Dodaj do ulubionych

Nasz przypadek - proszę o pomoc

06.03.10, 22:38
Witajcie. Jestem mama prawie 5-miesięcznej córeczki (za tydzień kończy). Nie
bardzo wiem, do kogo zwrócić się o pomoc w temacie a trafiwszy na to forum
widzę, że sporo z Was ma ogromną wiedzę na temat alergii. Jak zwykle lekarzom
ciężko zaufać...Po kolei. Moje dziecko miało stwierdzona alergie pokarmową w
jakiś miesiąc po urodzeniu (krostki na buzi, ciemieniucha, spinanie się przy
wypróżnianiu, płacz, niespokojność, częste podkurczanie nóżek i bóle
brzuszka), przeszłam na dietę bezmleczną nie wiedząc, że powinnam wyeliminować
o wiele więcej alergenów, nie wiedząc też, że mleko moze być np w chlebie
(lekarka nie poinformowała mnie o tym). Poprawy nie było - raz więcej krost i
zaczerwienionej cery, raz mniej bez względu na to, co jadłam. Tak mi się
wydawało. Ok 3 miesiąca zaczęły się pojawiać bardzo brzydkie kupy: spienione,
zielone, śluzowate, "nietreściwe", wodniste, podbarwione czasem krwią i było
ich coraz więcej. Lekarka wysłała na posiew kału. Zrobiliśmy, wyszła bakteria
klebsiella, po podaniu Nifuroksazydu - zniknęła bakteria (podwójnie
sprawdzaliśmy), lecz nie objawy. Własciwie w czasie trwania kuracji była
baaardzo duża poprawa, choć ja nie trzymałam diety (jedynie nie piłam soków
owocowych i warzywnych, nie jadłam owoców, surowych warzyw - zgodnie z
ulotką). Potem każdego dnia było coraz gorzej. Doszło do 8-9 kup w ciągu dnia,
codziennie krew w kale, dziecko miało przy tym silne gazy. Znów lekarz i
szukanie przyczyny. I nic. Propozycja przejścia na Nutramigen, jako że to niby
nietolerancja laktozy. Ale że dziecko ładnie przybiera na wadze i rośnie,
lekarka pozwoliła się wstrzymać na razie i obserwować (na moje protesty, coby
od piersi nie odstawiać). Nie widzi żadnych niepokojących objawów od przewodu
pokarmowego jak twierdzi, czyli że tak niby może być. Mam się powstrzymywać od
mlecznych produktów (oprócz kefiru).
Na własną rękę zaczęłam szukać info w necie. od kilku dni przeszłam na dietę
eliminacyjną. Jem tylko:
ziemniaki
ryż
kaszę kukurydzianą
mąkę kukurydzianą
chrupki kukurydziane (bez dodatków)
wieprzowinę (sama piekę schab)
królika
indyka Gerbera na kanapki
Benecol
Sinlac i kaszkę ryżową Nestle na wodzie
brokuły
buraki
chlebek kukur. i ryżowy Kupiec
herbata czarna i woda

No i nie widzę poprawy. Na diecie jestem od wtorku. Czy mam nadal tak jeść i
czekać? Co o tym w ogóle sądzicie??? Ma sens moje myślenie - że to są objawy
alergii, więc muszę znaleźć alergen??
Wy tutaj macie zdecydowanie większą wiedzę ode mnie w temacie!

Dodam, że suplementuję wapno: calcium gluconicum i elevit.
Dziecko dostaje Cebion multi i wit C, espumisan na wzdęcia, wita K i D (te
dwie ostatnie odstawiłam na próbę we wtorek).

I pytanie może naiwne, ale dla mnie to istotne - czy mogę jeść ten Sinlac i
jakieś kaszki dla dzieci/kleiki w celu wzbogacenia diety? Smakują mi, więc to
nie problem. No i jeśli tak - to ile tego w ciągu dnia mogę zjeść: dawkę dla
5-mies dziecka czy więcej? Fajnie byłoby też dodać jakieś mleko (dla mnie
oczywiście, nie dla malucha), np Bebilon Pepti, ale skąd wziąć na niego
receptę - jak Wy sobie z tym radzicie?

Lekarka zaleciła rozszerzanie diety już w piatym miesiącu: początkowo
marchewką, żeby te kupki zagęścić (pektyny), po kilku dniach (jak będzie
tolerowana marchew) dodać zupki warzywne. Ja natomiast chciałam karmić do
końca 6 mies tylko piersią, nie wiem co robić...

pozdr
Edytor zaawansowany
  • to.ja.esmeralda 06.03.10, 22:41
    Dodam jeszcze na koniec, że nie ma już objawów skórnych (skóra ładna,
    nieprzesuszona, bez krost) - został problem tylko ze stolcami.
  • mammajowa 06.03.10, 23:46
    ja bym dała młodej probiotyk bezmleczny (jakiś dicoflor np.). nie jadłabym
    kaszek ryżowych tylko ryż (najlepiej brązowy, niełuskany). zamiast benecolu
    kefir lub jogurt naturalny - najlepiej o krótkim terminie ważności - ale jeśli
    ma alergię na krowę to trzeba odstawić i tak. dodałabym kaszę gryczana i marchew
    do listy. plus może jabłka typu szara reneta czyli stare odmiany. co do mleka
    typu pepti - próbowałaś? trzeba dużego samozaparcia, żeby to znieść. ale jeśli
    potrzebujesz to pewnie pediatra ci wypisze receptę. i ja bym posiew kału na
    grzyby dała poza tym.
    --
    http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/7/776521.png
  • e-kasia_mm9 07.03.10, 00:28
    A po co pięciomiesięcznemu dziecku dawałaś jeszcze vita K???
    Cebion, wit C i espumisan też odstaw.
    Twój organizm potrzebował minimum czterech dni na pozbycie się alergenów(czyli
    dopiero po czterech dniach diety zaczęłaś karmić dziecko "czystym" mlekiem),
    dziecko też tyle przynajmniej będzie potrzebowało, więc na efekty diety trzeba
    poczekać do dwóch tygodni, a może i dłużej jeśli śluzówka układu pokarmowego
    dziecka jest bardzo uszkodzona, to najpierw musi się wygoić, a to może potrwać.
    Ziemniaki i indyka gerbera lepiej wyklucz z jedzenia.
    Brokuły i sinlak to też nie najlepszy pomysł, jeśli dziecko na wzdęcia i
    rozwolnienie. Brokuł to kapusta i jest wzdymający, jak każda kapusta. W sinlaku
    jest mączka chleba świętojańskiego - to roślina motylkowa i jak każda inna sucha
    fasola też rozdymająca.
    Z burakami też nie przesadzaj, bo mogą wpływać rozwalniająco.
    Lepsze by były: szpinak, cukinia, kukurydza, sałata, ogórki, banany, melon.
  • mama0303 07.03.10, 07:15
    my mamy zalecenie trzymać dietę minimum 6-8tygodni,jest to czas
    kiedy jelita podrażnione alergenem mają czas się zregenerować(a i
    tak po tym czasie zdarzy się kupka ze śluzem ale b.rzadko)

    Jeśli skóra twojego dziecka poprawiła się po przejściu na dietę,to
    naprawdę wiesz już sporo.potrzymaj dietę.

    a czy kupki choć trochę się poprawiły?czy jest ich nadal dużo i z
    krwią?
    My też odstawiliśmy wszystkie witaminy.
  • to.ja.esmeralda 07.03.10, 10:00
    Mammajowa:
    daje dicoflor 30 (pół kapsułki dziennie), dlaczego nie mogę jeść kaszek
    ryżowych? Co w nich jest nie tak? Pytałam też o dawkowanie (ile jej mogę zjeść
    według Was). Ryż jem biały, mogę zmienić na ciemny, ale co to zmieni w kwestii
    alergii? Z pewnością ma on sporo błonnika, może więcej składników odżywczych - z
    tego względu polecasz ciemny? O kaszy gryczanej czytałam, że nie polecana przy
    uczuleniu na gluten (a nie wie, czy mała tego nie ma - objawy są wtedy jak
    najbardziej od przewodu pokarmowego). Marchew ponoć może uczulać. Jeśli idzie o
    jabłka - nie wie, czy kupię u siebie szarą renetę. Jakie inne odmiany mogę jeść?
    Posiew na grzyby był razem zrobiony. Wynik: grzybów drożdżopodobnych nie wyhodowano.

    e-kasia:
    wita K daje na zalecenie lekarki od czasu wystapienia tej krwi w kale. Dlaczego
    mam odstawić cebiony i espumisan? Mogą uczulać???
    Jakie wtedy witaminy podajecie dzieciom/czy w ogóle jakieś podajecie?
    Ziemniaki i indyk - ok, mogę odstawić, ale wtedy zostanie mi tylko ryż i kasza
    jaglana (których nie lubię) z "zapychaczy". Może zostawię te ziemniaki, odstawię
    na pewno indyka gerbera, zastąpię go z powodzeniem mięsem wieprzowym pieczonym.
    Brokuły - wczoraj zjadłam całego brokuła na raz i nie zauważyłam po nawet tak
    sporej ilości większych wzdęć u córki. Więc chyba mogę zostawić? Lubię je i
    jestem w stanie się tym NAJEŚĆ.
    Sinlak - mogę odrzucić, ale jeśli z powodu wzdęć - to tez nie zauważyłam po nim
    żadnego pogorszenia.
    Buraki jem raz na tydzień, najmniej ze wszystkiego, bo nie wiem JAK mogłabym je
    jeść.
    Dorzucę szpinak - jak go przyrządzać?
    Sałaty i ogórków nie wyobrażam sobie jeść o tej porze roku (sama chemia!)
    Ewentualnie ogórki kiszone, korniszony domowe??
    Banany - ponoć często uczulają, więc jak to jest?
    Cukini nie ma gdzie kupić, czy mogę ze słoika marynowaną, domową?
    Melon ok.

    Mama0303:
    skór poprawiła się niezależnie od diety. Krosty ustąpiły ok 3 mies życia nawet
    wtedy, gdy jadłam kefir, po czym pojawił się problem z kupami. To jakoś mi się
    nie łączy...


    aha - mogę kefir? Np z otrębami, płatkami owsianymi i/lub amarantusem?

  • mama0303 07.03.10, 10:54
    Witaminy mogą uczulić,a nawet napiszę że sporo mam tu na forum(jak
    zauważyłam)przestało podawać witaminy,nawet D3 ze względu na
    pogorszenie u dzieci.

    Kurcze nie bardzo rozumie dlaczego wit K,przecież krew
    w kupce oznacza raczej podrażnienie jelit a nie złą krzepliwość(bo
    chyba na to jest wit K?)
    Spróbuj zmienić probiotyk,ale nie wiem który jest jeszcze bez
    laktozy.Ja podawałam Dicoflor 4 razy z odstępami.Pierwszy raz jak
    była malutka miała 4mce i wtedy pomógł,ale za każdym następnym razem
    w trzecim lub czwartym dniu podawania mała miała krew w kupce.
    Oczywiście mógł to być zbieg okoliczności ale u nas tylko wtedy
    pojawiła się krew.Za to śluz to nagminnie.
    Może biogaja?
  • malamajamama 07.03.10, 17:27
    Witam! Może ja się za bardzo na tym nie znam, ale moim zdaniem może być ryż
    biały, owszem marchew czasem uczula, ja na banany bym bardziej uważała gorzej
    uczulają, z tą witaminą K to trochę dziwne, ale lekarz zalecił, ziemniaka to
    raczej możesz jeść, indyka kup pierś i ugotuj nie powoduje alergii, Sinlac to
    zdaniem mojej pediatry to nowość która bardziej szkodzi, korniszony i kiszone to
    jestem w szoku, ja bym się nieodważyła.
  • to.ja.esmeralda 07.03.10, 19:22
    A dlaczego JESTEŚ W SZOKU, że można myśleć o zjedzeniu (bądź zjeść) korniszony
    i ogórki kiszone????? To chyba nie najgorsze jedzenie świata...

    Słuchajcie potrzebuje konkretnych rad od znających się na rzeczy. PLEASE. Sama
    mam mętlik w głowie, co moge a czego nie. I ważne - z jakich powodów mogę zjeść,
    a z jakich nie. To dla mnie istotne. Nie lubię odpowiedzi w stylu "odstaw
    ziemniaki i indyka". Dlaczego mam odstawić??? To jakieś silne/częste alergeny?
    No i co w zamian? Mam żyć na ryżu? Bo z tego co tu widze, zostaje tylko on jako
    "zapychacz" (coś, czym można się najeść).
  • aljoszka 07.03.10, 19:44
    Odstaw koniecznie cebiony. Na to jest bardzo dużo dzieci uczulonych. Mój syn
    bardzo zle reagował właśne na cebion i wit D3.
    Witaminy syntetyczne niestety bardzo lubią uczulać, po za tym tam są też
    dodatki, które alergizują.
    Ja myślę,że kaszki ryżowe możesz spokojnie jeść, kaszę gryczaną, jaglaną też. Ja
    mam dziecko bezglutenowe i kasza gryczana nigdy mu nie szkodziła. Indyka,
    ziemniaka też bym zostawiła.Musisz w końcu też coś jeść.
    A co do mleka, to może spróbuj mleka ryżowego ? Jest nawet znośne.
    Natomiast z Sinlaciem bym się wstrzymała, wiele dzieci go niestety nie toleruje,
    więc jest dosyć ryzykowny.
    --
    Adaś - 19.07.2002
    Michaś- 14.01.2007
  • malamajamama 08.03.10, 16:30
    Bo takie ogórki powodują wzdęcia.... Ja jadłam sam chleb żytni i wodę i z głodu
    nie umarłam i taką dietę miałam 2 tygodnie nawet herbaty nie piłam... Teraz
    wcale nie lepiej ziemniak,burak,indyk,schab, olej słonecznikowy i czasem jakieś
    pieczywo i ryż i żyję.Jeśli sam wiesz najlepiej że np: Sinlac nic nie powoduje u
    Twojego dziecka to po co prosisz o radę. A do witaminy D w kapsułkach moje
    dziecko uczulało. Mówisz że jesz naleśniki więc je smażysz, po smażonym dziecko
    boli brzuszek i to bardzo....
  • e-kasia_mm9 07.03.10, 23:04
    Każda, nawet najzdrowsza i najrzadziej uczulająca rzecz, może uczulać akurat
    Twoje dziecko. Dlatego stosowanie jakiejkolwiek drastycznej diety ma sens tylko
    wtedy, gdy ograniczysz ryzyko uczulenia i inne powody dolegliwości do minimum,
    bo inaczej nigdy nie dojdziesz do tego, co szkodzi.
    Dlatego trzeba odstawić dziecku wszystko oprócz Twojego mleka i czystej wody.
    Witaminy zawierają cała masę różnych dodatków, które mogą być bardzo uczulające
    i mogą niezależnie od uczulenia powodować problemy z brzuszkiem. W vita K jest
    np. olej, który u wielu dzieci powoduje wzdęcia i problemy z trawieniem
    objawiające się rozwolnieniami.
    Twoją dietę musisz też ograniczyć do minimum. Trzeba tak długo ograniczać, aż
    uzyskasz poprawę u dziecka, wtedy będziesz mogła pojedynczo wprowadzać różne
    pokarmy i sprawdzać, czy szkodzą, czy nie.
    Jeśli dziecku szkodzi coś, co jesz często, to nie zauważysz wyraźnego
    pogorszenia nawet, po dużej tego ilości. A jeśli zjadasz całego brokuła na raz,
    to dziecko może mieć objawy brzuszkowe przez kilka kolejnych dni.(brokuł wcale
    nie należy do często uczulających pokarmów, ale jeśli dziecko ma problem z
    brzuchem, to nie należy mu jeszcze dokładać powodów do wzdęć)
    W ogórkach kiszonych i konserwowanych jest za dużo różnych
    składników(uczulających) a poza tym też mogą powodować wzdęcia, no i ocet w
    ogóle nie nadaje się do jedzenia, jak się karmi dziecko.
    Kefiru nie możesz, bo to mleko, ale płatki owsiane i amarantus tak.
  • aljoszka 07.03.10, 19:48
    Aha pieczywo kukurydziano- ryżowe firmy Chaber jest bezpieczne.
    No i z rozszerzaniem diety jednak bym poczekała, ja swojego alergika karmiłam
    tylko piersią 6 miesięcy.
    --
    Adaś - 19.07.2002
    Michaś- 14.01.2007
  • mama0303 08.03.10, 06:21
    My mieliśmy dobry lek uszczelniający jelitka NALCROM (odpowiednik
    Cropoz-u G)ale w Polsce nie ma go już w aptekach,my mamy z Czech.
    najpierw odstaw te witaminki,i faktycznie diety nie rozszerzaj bo
    wtedy całkiem pomiesza się wszystko.Pozdrawiam.

    A skąd jesteś?
  • to.ja.esmeralda 08.03.10, 12:00
    Pieczywko jem Kupiec (czy jest bezpieczne?), nie moge dostać u siebie (Lublin)
    tego zachwalanego przez Was na forum Chaberka.
    Leku uszczelniającego jelita nawet gdybym miała dostęp - sama na własna rękę bez
    konsultacji z lekarzem - nie podałabym. Ale tak na przyszłość i w " razie
    czego": czy jest dostępny w Niemczech? (bywam, mogę kupić)
    Z brokułami "zwolnię"wink Dziecko ma chyba silniejsze gazy przez nie właśnie. ale
    nie jadłam ich prawie w ogóle przez rozpoczęciem diety, więc to na pewno nie one
    uczulają.
    Witaminy odstawiłam. Dziecko nie je nic oprócz mojego mleka. Wodą go też nie
    przepajam.
    Sinlak na razie chyba zostawię, bo robię na nim naleśniki, którymi się najadam i
    czasem zapycham nim żołądek w ataku głodu, gdy nic nie moge sobie akurat
    przyrządzić, jak sądzicie, może być? Sinlak właściwie w ogóle wprowadziłam do
    swojej diety jakiś tydzień temu, po ok 3 tygodniach występowania brzydkich kup,
    więc to chyba nie on uczula.

    To jeszcze może pomożecie w kwestii dawkowania kleiku kukurydzianego i kaszki
    ryżowej Nestle, no i tego Sinlaku - czy mogę tego jeść więcej niż kilka łyżek
    przewidzianych na porcyjkę dla malucha? Wszak jem to ja, nie dziecko...Ono tylko
    pośrednio przez moje mleko.

    Z góry dzięki za rady!
  • to.ja.esmeralda 08.03.10, 12:02
    I jeszcze w kwestii witaminy D (bo jeśli chodzi o inne, to wiem, że nic się nie
    stanie, gdy nie będę ich podawać jakiś czas):
    czy nie zaszkodzę dziecku odstawiając ją?? Obecne dawkowanie (wg lekarza) to 2
    kapsułki na dzień.
  • mama0303 08.03.10, 15:13
    Nalcrom jest na receptę,i chyba w niemczech jest dostępny.
    Witamina D w kapsułkach?niestety nie wiem bo miałam kropelki...a ile
    jednostek jest w kapsułce?W słoneczne dni wystarczy pobyć z
    dzieckiem na słońcu(wystarczy odkryta twarz)by dostarczyć mu
    witaminę.
    Sinlac bym jadła,bo jest to dietetyczny,bezglutenowy posiłek.i jak
    piszesz nie pogorszyło się po nim,a coś musisz jeść.dziecko nie
    wyssie całego sinlaku z ciebiesmilewięc nie dawkuj wg dziecka bo
    zniknieszsmile
  • to.ja.esmeralda 08.03.10, 16:04
    Ok, sinlac zatem będę jadła ile chcę, no i te kaszki ryżowe i kukurydziane też.
    To pocieszenie, bo naprawdę chodzę niemal ciągle głodna, choć dużo tego - co
    mogę - jem.
    W jednej kapsułce vita d jest 400 jednostek. A o słońce to troche trudno ostatnio...
  • mama0303 08.03.10, 16:17
    a na kilka dni jakbyś odstawiła?myślę że kilka dni to nie tragedia a
    może zauważysz poprawę. A jak nie to zobacz czy po tych już
    odstawionych już się nie poprawi,one są bardziej podejżane jak dla
    mnie.
    A te kaszki ryżowe to z owocami i mlekiem???
  • to.ja.esmeralda 08.03.10, 17:09
    kaszki to te najzwyklejsze, bez żadnych dodatków i bez owoców, robię je
    oczywiście na wodzie.
    vita d mogę odstawić na kilka dni, ok.

    a może ktoś jeszcze się wypowie?

    tak mi jeszcze przyszło na myśl: czy można jeść kiełki?? to bogactwo witamin, a
    można samemu wyhodować w domku, bez chemii.
  • mammajowa 11.03.10, 23:16
    kleiki to to samo co kaszki ryżowe tylko bez cukru. poczytaj skład. kasza
    gryczana jest bezglutenowa, bo o to wyżej pytałaś.
    --
    http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/7/776521.png
  • betty69 08.03.10, 20:57
    Zaleca się podawać preparat raz dziennie po jednej kapsułce "twist-
    off".- na ulotce
    czy dziecko ma duze ciemiaczko ze dajesz dwie?
    jesli tak to bym nie odstawiala tylko ew. zmienila na krople ale
    oczywiscie po konsultacji z lekarzem
    --
    DLACZEGO
    Laura
    Antos
  • to.ja.esmeralda 11.03.10, 12:36
    Sytuacja z dzisiaj - 9 dzień diety. Poprawa jest taka, ze kupek jest mniej w
    ciągu dnia, za to obfitsze. I nadal baaaardzo śluzowate, krew też się pojawia,
    ale nie w każdej kupie. Ostatnio nie było też zielonych (przez 2 dni). Czy to
    jest poprawa według Was? I mam nadal jeść to, co proponowano tu jako żelazne
    zasady diety eliminacyjnej, czy może coś kolejnego wyrzucić z diety (nie wiem,
    ziemniaki, ryż, kaszki dla dzieci)? Do kiedy czekać na prawdziwe efekty? Do 2-3
    tygodni, czy w przypadku podrażnienia jelit (krew) dłużej?

    Co do vita D - naprawdę nie podajecie dzieciom tej witaminy, gdy szukacie
    alergenu??? A jeśli szukanie trwa kilka miesięcy.....? Kurczę, gubię się w tym.
    Póki co odstawiłam wszystkie witaminy, tyle że ciągle boję się o "skutki
    uboczne" niepodawania ich...słońca u nas jak na lekarstwo.
    Ktoś pytał, czy dziecko ma duże ciemiączko: tak na oko 1,5 cm. To duze? Lekarka
    twierdzi, że dziecko szybko rośnie (od urodzenia urosła 18 cm) i trzeba podawać.

    I jeszcze kilka pytań technicznych (błagam o wyrozumiałość, mi naprawdę to
    wszystko wydaje się bardzo trudne....):

    1. mięso zostawiłam królicze i wieprzowinę. Dlaczego mogę jeść pieczone a nie
    mogę np polać sobie ziemniaków lub kaszy powstałym z mięsa sosem?
    2. nie jem chleba, jedynie te wstrętne kukurydziane "chlebki" - czy jest sens
    nie jeść? Może mogłabym robić sobie sama w domu jakiś chleb dozwolony? Jeśli
    tak, proszę o przepisy, linki.
    3. Jakiej mąki mogę używać oprócz kukurydzianej i ryżowej?
    4. Jakie owoce mogę jeść, obecnie nie jem żadnych. Może póki co wstrzymać się
    jeszcze?
    5. Co z otrębami(pszennymi, żytnimi) i płatkami owsianymi? Darować sobie na razie?
    6. Dlaczego kupy małej poprawiły się do tej pory JEDYNIE na Nifuroksazydzie? Czy
    to nie jest argument za "nie alergią"?


  • mama0303 11.03.10, 20:12
    Nie miałam diety eliminacyjnej,bo kłopoty małej zaczęły się od kiedy
    zaczęłam wprowadzać do jej diety różne rzeczy.nie mogłam jedynie
    jeść żadnych owoców,kompotów,soków.Dlatego mogę ci doradzić byś
    poczekała z owocami.

    Jest poprawa,uwierz,jelitka potrzebują czasu,co najmniej kilku
    tygodni,a ty piszesz że już krew jest rzadziej,i zielonych nie ma.a
    to dopiero tydzień z hakiem.Pewnie dieta będzie potrzebowała jeszcze
    poprawek,ale coś musisz jeść.

    wywar z mięsa jest większym alergenem niż mięso(czyli ten sosik to
    wywar)i dlatego ,masz go nie jeść.
    Moja córka miała takie paskudne kupki po owocach i warzywach
    (najprawdopodobniej)i dlatego proponuję z nich zrezygnować.

    A Teraz napiszę ci co daję mojej małej już półroku prawie,mogłabyś
    to jeść ale mi osobiście to nie smakuje,Homogenat mięsny.Dlatego
    proponuję(już kilkakrotnie na tym forumsmile)bo małej pomógł bardzo,i
    szybko.Jak chcesz napiszę ci jak zrobić.
    Aha,jeszcze nie jestem przekonana co do tych kaszek dla dzieci,ale
    to dlatego że nie podawałam,i nie wiem jaki mają skład.Ryżowa to tak
    jak kleik ryżowy?i robisz to na wodzie?i w składzie nie ma mleka?

    Może jakaś mama która była na diecie eliminacyjnej pomoże ci
    bardziej,ja napisałam to o czym jestem przekonana.
    pozdrawiam.
  • to.ja.esmeralda 11.03.10, 20:29
    Dziekuje Ci bardzo! Szkoda tylko, że nikt więcej nic mi nie odpisał....Jestem
    naprawde powoli coraz bardziej załamana. Zastanawiam się, czy to przypadkiem nie
    jest nietolerancja laktozy. Tyle, ze przy n. l. maja być kwaśne, wodniste kupy,
    ostry ból brzuszka, a moje dziecko ma lekko śmierdzące kupki, śluzowate, ale nie
    tak kompletnie wsiąkające w pieluchę, no i nie cierpi na kolki - oprócz gazów,
    wzdęć nie ma silnych bóli brzuszka, nie jest z tego powodu płaczącym dzieckiem.
    Czasem pręży się przy karmieniu, ale coraz rzadziej - a przecież n. l. nie
    przeszłaby ot tak, sama sobie...
    Co do dzisiaj opisywanej poprawy - znów dół. Bilans dzienny to 7 kup, niemal
    każda z nitkami krwi, jedna zielonasad

    Czy tak może być - dzień jest poprawa, dzień powrót objawów? A może to fakt, że
    zjadłam wczoraj właśnie ten wywar z mięsa....Nie wiedziałam, że nie można,
    dopiero dziś doczytałam. Kurczę, szkoda, ze tego wszystkiego nie ma w jednym
    wątku, tak to człowiek ślęczy przed netem kiedy może i coraz coś nowego doczyta...

    Kaszki dla dzieci robię na wodzie. Nie maja w składzie mleka.

    Napisz proszę o tym Homogenacie, może skorzystamsmile Z góry dziękuje za pomoc!
  • mama0303 11.03.10, 20:53
    To może być nietolerancja laktozy,a jak mówiła nasza pani
    doktor,kobiece mleko jest lepiej przysfajalne i mogą objawy być
    lżejsze niż na modyfikowanym.
    Nie myślałaś o tym by na próbę podać małe nutramigen(a w tym czasie
    odciągać swoje by nie stracić)?
    Homogenat:
    20dkg mięsa(ja dawałam królika na początku)ugotować,pokroić.
    1litr kleiku ugotować(na 1l.wody daję 10 miarek-tych z mleka,ryżu.
    2 łyżki oliwy z oliwek
    6łyżeczek glukozy.
    do kleiku dodać resztę skł.zmiksować,zagotować 2 min.i gotowe.

    Mi to nie smakuje głownie przez tą glukozę chyba,ale mała się
    zajada. jest to jej danie od kilku miesięcy,je to na
    śniad,obiad,kolację,podwieczorek itd...smilepomiędzy to przepajam wodą,
    i podaję chrupki kukur.a w nocy pregestimil.i jest ok.
  • to.ja.esmeralda 11.03.10, 14:08
    I jeszcze coś - jak to jest z typowo polskimi warzywami. Gdzieś na forum
    czytałam odpowiedź Kruffty odnosnie owej diety eliminacyjnej - że można
    wszystkie polskie warzywa poza pomidorami, papryką i coś jeszcze. Czyli co z
    cebulą np? Akurat jej bardzo mi brakuje, bo komponuje się z wieloma produktami.
  • mama0303 15.03.10, 08:27
    Jak tam? minęło kilka dni,jest poprawa?jestem troszkę ciekawasmile
  • to.ja.esmeralda 17.03.10, 20:44
    hej. Ano nie minęło...Nie wiem już sama co z tym robić. Kupy brzydkie dalej, jak
    były. Może by tu się jakieś mamy znające się bardzo na tym temacie
    wypowiedziały?? (Kruffto, Chalsio!!!). Czy ja idę dobrym tropem? Żadnych zmian
    na skórze, jedynie kupy śluzowate, z krwią od czasu do czasu, czasem zielonkawe,
    rzadkie. Nie ma też objawów typu: dziecko niespokojne, bardzo bolący brzuszek,
    nadmierne gazy. Boleści brzuszka raczej ustały i gazów też nie ma aż tak dużo,
    jak wcześniej, ale czy to zasługa diety? Wątpię. Kupy zostały jak były, a ja już
    na diecie 2,5 tygodnia....Dziś zjadłam pieczone jabłko i nic się nie stało(kupka
    zielona bywa raz na dzień, tak jak i dziś) Czy to znaczy, ze mogę jeść jabłka?
    Gubię się w temacie.
    Nietolerancje lakotzy wykluczam z uwagi na fakt, ze dziecko:
    a. ładnie przybiera na wadze
    b. jest pogodne i uśmiechnięte
    c. nie ma nadmiernych gazów i bóli brzuszka i pienistych stolców
    d. nie płacze (z reguły) przy karmieniu

    ...więc w jakim kierunku iść?
  • maciusiowa_mama 18.03.10, 22:29
    Może nasza historia Ci pomoże, Kiedy mój Maciej miał 4 m-ce, a karmiłam go
    piersią, brałam antybiotyk na moje problemy z nerkami. Antybiotyk przeszedł do
    mleka i uszkodził florę bakteryjną mojego dziecka. Nikt nie powiedział mi że
    priobiotyk przy antybiotyku powinno jeść także dziecko. Kupy były u małego coraz
    gorsze, ja wciąż jadłam normalnie, nieświadoma tego co nadejdzie. Po tygodniu
    zielonych, częstych kup poszłam do lekarza z małym. Lekarz zbagatelizował
    sprawę, że niby przesadzam. Kolejny tydzień mija - kupy wyglądały jak śluzowate
    zgnitozielone ścieki podbarwione krwią. Przerażenie! Zmiana pediatry, to raz i
    poszukiwania w necie to dwa. Diagnoza; wyniszczenie flory u dziecka, dostał
    tylko priobiotyk sanprobi - i informację że to potrwa. Ja przeszłam na super
    dietę eliminacyjną, poczytałam trochę to forum. Jadłam ziemniaki, ryż w każdej
    postaci, jabłka, buraki, marchew, wieprzowinę. Tylko. Było lepiej ale jeszcze
    nie super. Dziecko miało przewlekłą biegunkę, chudło w oczach, jelita prawie nie
    pracowały. Zamieniłam wieprzowinę na królika. Poprawa. I tak przez miesiąc! Nie
    było to łatwe, ale przyniosło efekty. Ilość stolców zmniejszyła się. Były
    bardziej treściwe (a nie tylko woda). Kolejny etap to nutamigen dla niego plus
    kleik ryżowy (6-mc) - pediatra kazała dokarmiać bo stracił na wadze za dużo. W
    wieku 7 mcy odstawiłam go od piersi, bo na wszystko co zjadłam poza tą listą
    reagował alergicznie. Ponadto wróciłam do pracy, był grudzień, coś musiałam
    jeść. Zaczęłam podawać mu kolejne produkty; brokuł, marchew, ziemniak, królik,
    kleik kukurydziny nestle, nutramigen, królik. Mija kolejny okres. Stolce
    poprawne, ale dalej nie przybiera. Pojawiają się reakcje alergiczne na inne
    jedzenie. Przyczyna; osłabione jelita pozwoliły grzybom na przerost. Najpierw
    nystatyna, ale bez efektów. Teraz (9 mcy) skończył fluktamizol (czy jakoś tak) i
    w miarę jak się da dieta antygrzybiczna. Aktualnie je; rano nutramigen z
    kleikiem kukurydzianym, na drugie śniadanie szara reneta z kaszą jaglaną lub
    gryczaną niepaloną, próbowałam brązowy ryż, ale jest dla niego za twardy
    jeszcze, potem dwa razy zupa (z mrożonek hortexu; bukiet warzyw, barszcz
    ukraiński, wiosenna, zimowa, jesienna z mięsem; królik kub wieprzowina, lub
    indyk, lub kurczak, żółtko, oliwa), potem znów nuta. Nie jest to super dieta
    przeciw grzybom ale staram się na tyle na ile się da. Oczywiście wszystko
    wprowadzałam pojedynczo i kolejne rzeczy czekają. Gotuję sama (po odstawieniu
    dań złożonych słoiczkowych poprawa na samopoczuciu małego i skóry - ze słoiczków
    tylko pojedyncze owoce, ale tam gdzie pisze 100% - a i tak teraz ich nie je bo
    przy grzybach trzeba ograniczyć). Mały pomału wychodzi z tego, pozostały mi
    grzyby do opanowania - ale wiem że to jeszcze potrwa. Za dwa tygodnie robię
    kolejne badania małemu. Zobaczymy jak wygląda jego stan (waga, mykologia). Kilka
    razy w tym wszystkim była poprawa a potem znów nawrót. Ja sama na tej diecie na
    której byłam schudłam 10 kg. Ale teraz wiem że wyjścia innego nie było. Czasami
    jak poczytuję sobie fora gdzie mamy piszą co dają jeść swoim dzieciakom i to
    zdrowym to wychodzi że mój Maciej - PARADOKSALNIEsmile - ma bardziej dorosłą dietę
    niż rówieśnicy. Sama widzisz, że dieta plus czas dają efekty. I żelazna
    konsekwencja. Pozdrawiam i życzę powodzeniasmile
  • maciusiowa_mama 18.03.10, 22:42
    A propos polskich warzyw i owoców. U mojego synka to co polskie w sensie
    klimatycznym lepiej jest przyjmowane. Np. śliwka ok, banan - wysypka.
    Radziłabym Ci jeszcze ze 2-3 tygodnie potrzymać stałą, jednorodną dietę bo;
    - wtedy na 100% będziesz wiedziała co Twoje dziecko może jeść i pojedynczo
    wprowadzać nowe rzeczy
    - regeneracja jelit to nawet i 6 tygodni (wg. pediatry), a z mojego
    doświadczenia to dłużej nawet
    - może zmień pediatrę, albo przyciśnij aktualnego
  • oliwkawawa 19.03.10, 09:50
    Esmeralda napisz proszę raz jeszcze co w tej chwili spożywasz, co
    jesz i co pijesz. Bo trochę tych postów się narobiło i się gubię.
    Po drugie-czy dziecko przyjmuje probiotyki, jakie? i czy otrzymywało
    je w czasie atybiotykoterapii?
    Jakie suplementy w tej chwili podajesz, jeśli podajesz?
    Jakie leki podajesz, jeśli w ogóle. Jakieś syropy, tabletki?

    Na koniec dodam, że u nas było podobnie. Mój synek mimo tego iż
    wykluczyłam alergeny z mojej diety, i z jego później również-bardzo
    długo miał rzadkie i śluzowate kupy. A skóra była bardzo ładna. Bez
    żadnych zmian. Taka uroda alergika niestety.
  • to.ja.esmeralda 19.03.10, 21:31
    Od 3 dni znów zaczęłam jeść prawie normalnie. Dałam sobie spokój z tym szukaniem
    alergenów, bo nie było żadnej poprawy. Trafiliśmy do alergologa, który uznał, ze
    to nie alergia! Nie wiem, czy wierzyc tej pani, ale nic nie ryzykuję stosując
    się jakiś czas do jej rad. Stwierdziła, że to nietolerancja sztucznego (w
    tabletkach) wapnia, które ja zażywałam codziennie. Niby mój organizm źle je
    przetwarza i wtedy dziecko musi sobie radzić z całym tym balastem - objawy
    według niej (kupy małej) są tego typowym przykładem. Kazała jeść wszystko, ale
    EKO. Odstawić wszystkie szruczne witaminy dla dziecka i dla siebie. Twierdzi, ze
    dieta eliminacyjna to nie tędy droga...
    Jeśli chcecie dam znać za jakiś czas jak sytuacja wygląda.

    Jedno mnie tylko zaniepokoiło - dzisiaj, po 3 dniach odstąpienia od diety, mała
    dostała lekkiej wysypki na całym niemal ciałku...sad Jestem tym naprawdę
    przybita, bo ona od 2,5 mies nie miała żadnych krost, śliczną buzię, były tylko
    te niepokojące kupy...

    Komu wierzyć????????????????????????????

  • oliwkawawa 19.03.10, 22:40
    możesz ufać tylko sobie, bo i tak wszystko co robisz, robisz na własną
    odpowiedzialność.
    to Ty jesteś z dzieckiem 24 na dobę, i Ty masz być detektywem i masz dojść co
    ew. może uczulać.
    teoria z wapniem w tabletkach wydaje mi się trochę naciągana... uwierz mi że
    jadłaś o wiele więcej chemii wcześniej, która też uczula, i lekarka nic na to
    nie powiedziała? chyba bym zmieniła lekarza
  • ingusionek 22.04.10, 23:01
    Mam pytanie;jak długo masz zamiar karmić piersią?
    Tak jak czytam to strasznie namieszałaś. Strasznie tego dużo.
    Przede wszystkim dlaczego podajesz dziecku witaminę K?
    Należy ją odstawić natychmiast gdy dziecko skończy 3 miesiące.
    Jeśli mowa o brokułach,kalafiorach,ogórkach kiszonych i korniszonach
    to naprawdę nie jest istotne że to Tobie smakuje!-nie możesz jeść
    takich rzeczy gdyż to wszystko jest bardzo wzdymające! A jeśli mowa o
    korniszonach to przecież są to ogóry z ZALEWY OCTOWEJ!!!!!wszystko z
    mlekiem przekazujesz dziecku a jego organizm jest jeszcze zbyt słaby
    by raczyć Go takimi rzeczami!!!
    Nie wolno Ci jeść rzeczy smażonych ponieważ jest to zbyt "ciężkie"dla
    Ciebie a co dopiero dla maluszka.
    Nie eksperymentuj także z nowościami na rynku-nowe znaczy nie
    wypróbowane!
    Jeśli smakują Ci kleiki dla dzieci to myślę że możesz je śmiało jeść
    tylko na np,na bebilonie pepti-możesz kupić jedną puszkę bez recepty
    bw każdej aptece.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.