Dodaj do ulubionych

Odczulanie-efekty (alergia na roztocza kurzu)

07.04.11, 15:24
Mam prośbę do mam, które od dłuższego czasu odczulają dzieci uczulone na roztocza kurzu szczepionkami, o opisanie jakie efekty jeśli chodzi o zdrowie dziecka przyniosło dziecku odczulanie. Jak szybko nastąpiła poprawa ? jaka szczepionka? itp. Czy w trakcie odczulania pojawiały się jakieś silne reakcje alergiczne np. wstrząs anafilaktyczny itp.?
Ja dopiero rozpoczęłam odczulanie syna szczepionką Novo Helisen Depot, jesteśmy po kilku pierwszych szczepieniach. Syn jest astmatykiem, uczulonym na roztocza kurzu na poziomie pow. 6. Z tego co mi powiedziała alergolog pierwszych efektów należy się spodziewac po ok. roku od rozpoczęcia odczulania. Sam proces odczulania może trwac nawet kilka lat. Jak na razie częstotliwosc szczepień jest 1 raz w tygodniu, później ma się to zmienic na 1 raz w m-cu. Syn znosi szczepienia bez żadnego problemu, przy pierwszym szczepieniu b. się bał i płakał, ale już przy kolejnych nie robi żadnego problemu.
Edytor zaawansowany
  • lea-1 11.04.11, 17:50
    Witaj, moja córka od 1,5 roku jest odczulana na trawy i od września 2010 roku na roztocza-szczepionka Phostal-chyba tak sie piszę?Dawno już widziałam to opakowanie,gdyz lezy sobie u alergologa w lodówcewinkCórka ma ja podawaną do tej pory co 2 tygodnie ,a szczepionke od traw Phuretal najpierw co tydzien,teraz 1 raz w miesiącu.Nigdy nie miała wstrzasu i mam nadzieje ,że nie będzie miała!Ogólnie dobrze znosi ,ma raz w miesiącu w obie rece szczepionki na te dwa odczulania, troche bolą ją potem rece.Co do efektu, nie wiem na poczatku pierwszej szczepionki było lepiej,teraz chyba też ,bo ciagle była na wziewach i zyrtecu,teraz jak zapomni przez kilka dni brac to nie ma juz napadu kaszlu jak na poczatku,wiec chyba działa?Córka ma 14 lat i juz sama bierze sobie leki wiec kontroluje ja mało.Co jest wazne koniecznie po wziewach trzeba płukać jame ustna woda!!Zalecenie naszej Pani alergolog!Pozdrawiam
  • annaaa45 12.04.11, 09:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • neptunka 12.04.11, 10:33
    kiepska reklama sad
    --
    Wszak powszechnie wiadomo, że nic tak korzystnie nie wpływa na wygląd, figurę i ogólne zadbanie synowej jak nieustanne usługiwanie kochanemu pieszczoszkowi mamusi.
    (by joanna35)
  • zuzi.1 13.04.11, 09:02
    Ale w tym wątku chodzi o efekty odczulania alergii na roztocza szczepionkami....., a nie o rodzaj pościeli dla alergików, ten etap już dawno mam za sobą. Mamy nawet specjalne pokrowce na pościel.
  • annaaa45 13.04.11, 11:00
    Tak zuzi masz racje. Chodzi o to ze takie odczulanie za pomoca szczepionek ciagnie się latami i nie chce aby moje dziecko przez to przechodzilo i się meczyło… a widze ze ta posciel naprawde pomaga smile Napisze Wam jak to dalej bedzie
  • zuzi.1 13.04.11, 11:27
    Wiesz, też myślałam, że to jakaś straszna męczarnia dla dziecka będzie, a tak nie jest, samo szczepienie trwa kilka sekund, nie boli z tego co syn mówi (b. cienka igła), na razie nie ma żadnych objawów ubocznych tych szczepień, szczepionka jest jak na razie b. dobrze tolerowana, gdybyś zobaczyła ile dzieci - małych i nastolatków jest odczulanych, to byś się naprawdę zdziwiła. Ruch jak w Biedronce po 17 smile My nie mamy na co czekac, samo mu to uczulenie nie przejdzie, a istnieje szansa, że w skali uczulenia zejdziemy na jakiś dużo niższy poziom, który chociaż będzie jasno określony i będzie się w tej skali mieścił... co się zapewne przełoży na mniejsze problemy z alergią i drogami oddechowymi.
  • e-kasia27 14.04.11, 09:33
    zuzi.1 napisała:

    > My nie mamy na co czekac, samo mu to uczulenie nie przejdzie, a
    > istnieje szansa, że w skali uczulenia zejdziemy na jakiś dużo niższy poziom, kt
    > óry chociaż będzie jasno określony i będzie się w tej skali mieścił... co się z
    > apewne przełoży na mniejsze problemy z alergią i drogami oddechowymi.


    To się dopiero okaże, czy zejdziecie na niższy poziom - za parę lat.
    Ze szczepionkami różnie bywa. Masz szansę" pól na pół". Tylko u około 50% odczulanych następuje trwała poprawa, a bywa też tak, że po odczulaniu jest gorzej niż przed.
    Więc w euforię nie ma co wpadać, chociaż podobno wiara czyni cuda.

    Jeśli dziecko jest alergikiem, to jedyną słuszną drogą postępowania na ograniczenie problemów wynikających z alergii jest dieta wykluczająca wszystkie alergeny pokarmowe, inne "leczenie", to tylko działania pozorne, które niczego nie leczą i w niczym nie pomagają, a w wielu przypadkach jeszcze pogłębiają alergię.
    Problemy z drogami oddechowymi nigdy nie są skutkiem tylko uczulenia na roztocza. Roztocza to dodatek do alergii pokarmowej, jeśli uporządkujesz dietę, to roztocza najprawdopodobniej przestaną być problemem.
  • annaaa45 15.04.11, 15:13
    Witajcie. Odpowiadając e-kasi 27 powiem, że też słyszałam, że odczulanie szczepionkami nie zawsze działa… sam lekarz mi to powiedział. Dlatego nie jestem zwolenniczkom takiej walki z alergią – wolę dla dziecka pościel antyalergiczną i tabletki. Nie mogę się zgodzić z tym, że każda alergia wynika z błędów żywieniowych. Wpiszcie sobe w wikipedię „alergia pokarmowa” i zobaczycie, że to zupełnie co innego niż alergia na roztocza – na ogół na białko! Czytałam trochę o tym i wiem , że alergia na roztocza, to inaczej alergia na kurz i wcale nie musi łączyć się z alergią na pokarmy
  • dorek3 11.06.11, 15:16
    Ciekawa teoria. A co z alergią na pyłki drzew i traw?
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • annaaa45 20.04.11, 07:56
    Ojej… umknęła mi ta Twoja wypowiedź, bo wcześniej bym coś odpowiedziała. A tak w ogóle, to baaardzo ładnie nam się dyskusja rozwinęła tyle różnych wątków smile Są różne sposoby walki z alergią na roztocza. Najpopularniejsze jest używanie kołder antyalergicznych (z wypełnieniem silikonowanego włókna poliesstrowego). Inną alternatywą są poszwy, w której czynnikiem aktywnym są jony srebra ewentualnie jakieś pokrowce antyalergiczne. Ja trafiłam na tamtą stronę internetową bo mi znajoma poleciła bo już wypróbowała ich pościel ze srebrem i też sobie chwalę. A Ty co konkretnie używałaś?? Pozdrawiam
  • zuzi.1 20.04.11, 09:45
    Pościel silikonowa do prania w 90 stopniach i pokrowce antyalergiczne z Instytutu włókiennictwa w Łodzi. No i oczywiście profilaktyka: nieprzegrzewanie pomieszczeń, brak dywanów, zasłon, firanek, częste sprzątanie na mokro, wszystkie zabawki w zamykanych plastikowych pudłach, brak otwartych półek itp.
  • marysia_sweet 24.04.11, 11:00
    Cześć. Ostatnio byłam taka zabiegana, ze nie mialam chwili by tu zajrzec i zobaczyc jak rozwija się dyskusja… Na wstepie najlepsze świąteczne życzenia!! Duzo radości i ciepla w rodzinnym gronie. smile Kiedyś pamiętam w piśmie „Wiedza i życie” był taki artykul na temat użycia srebra w pościeli antyalergicznej, ze jest to nadzieja dla alergikow na roztocza bo dziala z dwoch stron – od strony materaca i od strony poscieli, czyli z zewnatrz. Szukałam ale nie mogę znalezzzc numeru tego pisma gdzie był artykul by Wam podać. I pamietam, że była tez wazmianka o Instytucie Włókiennictwa w Łodzi – oni prowadza badania nad tym srebrem i wspolpracuja z kilkoma firmami. A może to był Świat Nauki… - poszukam jeszcze
  • marysia_sweet 06.06.11, 21:53
    No niestety nie mogę znalezc tego wydania pisma bo kilka kiedys pozyczylam kuzynce i mi glupia nie oddala. A szkoda bo ciekawie zostala opisana ta pościel antyalergiczna z nanocząstkami srebra sad
  • neptunka 13.04.11, 22:38
    dziwnym trafem annaaa45 i marysia_sweet popełniły w swej karierze po jednym wątku - reklamującym ww.pościel big_grin
    --
    Wszak powszechnie wiadomo, że nic tak korzystnie nie wpływa na wygląd, figurę i ogólne zadbanie synowej jak nieustanne usługiwanie kochanemu pieszczoszkowi mamusi.
    (by joanna35)
  • angami 15.04.11, 00:00
    Odczulam syna od roku, szczepienia znosi dobrze, choruje mniej, praktycznie nie kaszle już wcale - co kiedyś bywało naszą zmorą podobnie jak katar. poza uczuleniem na roztocza syn jest uczulony również na pyłki drzew, krzewów, pierze ale w mniejszym stopniu.
    Myślę że o efektach jako tako będę mogła powiedzieć za kilka lat. Póki co jest ok. Syn poza odczulaniem bierze cały czas monkastę i flonidan i tu mam pytanie do bardziej doświadczonych Czy wasze dzieci też biorą te leki podczas odczulania???Robicie im jakieś przerwy w braniu leków? Cy tak dzień w dzień musicie podawać ( jak my)???? Czasem się boję czy to nie ma zbyt wielu skutków ubocznych takie ciągłe "bycie na lekach" - wg. lekarza tak ma być jak on mówiuncertain
  • zuzi.1 15.04.11, 09:42
    Z uwagi na odczulanie, dostaje rano i wieczorem w dniu szczepionki Claritine, na codzień dostaje Seretide i Singulair. Mam nadzieję, że za jakiś czas wrócimy do Flixotide a Seretide przynajmniej na jakiś czas pójdzie w odstawkę.
  • zuzi.1 15.04.11, 09:53
    angami, jaką szczepionką odczulacie? czy Twoje dziecko dostaje również leki wziewne? Czy po roku odczulania robiłaś testy i czy nastąpiły jakieś zmiany jeśli chodzi o poziom uczulenia?
  • angami 15.04.11, 16:05
    Syn jest odczulany szczepionką novo helisen depot - więc taką samą jak Ty odczulasz.
    Obecnie zaczęliśmy trzeci cykl odczulania. Jesli chodzi o leki wziewne to w przypadku gdy pojawia się męczący suchy kaszel ( najczęściej jesienią -zimą jak zaczyna się sezon grzewczy:/) to wówczas lekarz dodatkowo zleca nam flixotide lub seretide. Ale jako tako nie stosujemy tego na bieżąco. Dotychczas nie robiliśmy ponownych testów, więc nie potrafię stwierdzić czy coś się zmieniło w poziomie uczulenia. Ogólnie uważam że jak na alergie które dopadły moje dziecko jest on w całkiej dobrej kondycji ostatni rok niewiele chorował i ogólnie jest ok. I patrząc na niego aż trudno uwierzyć że jego alergia jest tak silna jak wykazały to testy skórne ( i na roztocza dodatkowo z krwi -bardzo wysoki stopień mu wyszedł). Sama jestem ciekawa jak się odczulanie ma do stanu faktycznego zdrowia mojego dziecka. I w sumie to nawet nie wiem po jakim czasie wykonuje się ponowne testy????? Muszę zagłębić temat. Pozdrawiam
  • zuzi.1 15.04.11, 18:31
    No to chyba obie mamy podobne przypadki dzieci smile Ja w takim razie zgłębię temat u alergolog możliwości odstawienia wziewów na jakiś czas, żeby zobaczyc co będzie i stosowania ich konkretnie przy infekcjach. Seretide wyciszyło mu infekcje całkowicie, czasem pojawia się jedynie lekki katarek, a kiedys to była masakra ciągłych infekcji. Co do ponownych testów skórnych i z krwii możesz spokojnie spróbowac je zrobic po rocznym odczulaniu, ciekawe jakie będą wyniki? Czy zdarza mu się chrząkac, odchrząkiwac cos, czy dzieje się tak często? Mój syn często chrząka, daję mu w takim przypadku Claritine. Czy pomimo stosowania odpowiednika Singulair po instensywnym bieganiu, szaleństwie etc. widzisz u niego jakieś zmiany typu kaszel, chrząkanie, znaczne zmęczenie? Czy robiłaś mu testy pokarmowe? Czy coś wyszło?
  • zuzi.1 15.04.11, 18:37
    A i jeszcze jedno, tak się zastanawiam skąd się ta alergia wzięła ?, mój mąż jest uczulony na kurz, ale jest to jedynie alergia kontaktowa, nie wziewna, pojawiają mu się jedynie zmiany skórne. Ja jestem alergikiem ale raczej pokarmowym i lekowym. Niestety brałam przez całą ciążę (a nie tylko w I trymestrze) suplement diety z kwasem foliowym, Prenatal chyba, a to podobno (na podstawie ostatnich badań) mogło miec wpływ...oczywiście pewności nie ma. Czy zgłębiałaś może temat ew. skutków ubocznych stosowania wziewów (sterydowych) przez dłuższy czas? Co dajesz synowi w przypadku mocnego i przedłużającego się kataru?
  • angami 16.04.11, 00:02
    Co do chrząkania to raczej się mu nie zdarza, , prędzej ma napady męczącego duszącego kaszlu - ale też rzadko. Wziewów nie stosujemu często więc nie zagłębiłam tematu skutków ubocznych przy długotrwałym stososwaniu. W leczeniu kataru wspomagamy się zwykłą solą morską - sterimar, disnemar, i dodatkowo claritine. Testy pokarmowe robiłam wyszło mu niewielkie uczulenie na orzechy, kakao, i mąkę żytnią - jednak wszystko w niewielkim stopniu.
    Ja alergikiem nie jestem ( a raczej dotychczas nie byłam, bo ostatnio i co do tego mam wątpliwości uncertain ) mąż też nie jest alergikiem. Ale brat męża jest astmatykiem, u mnie w rodzinie od strony ojca też byli alergicy, nasz alergolog twierdzi że nasz syn odziedziczył gdzieś skłonność do alergii z drugiego pokolenia, bo to jest prawie niemożliwe żeby tak znikąd pojawiła się ona w takim nasileniu.
    Co do profilaktyki: nie mam w domu dywanów, zasłon, firanki skromnie, meble skórzane, półki na książki zamykane, nie przegrzewamy pomieszczeń a w pokoju gdzie śpi syn jest wręcz umiarkowany chłód.
    To chyba tyle tak na bieżąco.
    Wciąż zastanawiam się nad tym ciągłym podawaniem monkasty i flonidanuuncertain naczytałam się o skutkach ubocznych singularu a przecież monkasta jest podoba i rozważam zmniejszenie dawkiuncertain jednak wolę skonsultować to z lekarzem bo na własną rękę nie powinnam. Testy kontrolne może powtórzę bo skończeniu tego cyklu odczulania czyli za jakieś pół roku.
  • zuzi.1 16.04.11, 11:32
    Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam smile
  • zuzi.1 16.04.11, 11:46
    Angami, mam jeszcze ostatnie pytanie, czy robiłaś dziecku spirometrię, jakie były wyniki? Ja robiłam, wyniki są super, nic się nie dzieje, zupełnie jak u zdrowego dziecka. Syn nigdy nie miał ataków duszności, żadnych pobytów w szpitalu w związku z tym nigdy nie przechodziliśmy, trzymamy w szafce Ventolin tak na wszelki wypadek... jedno opakowanie już nawet wyrzuciłam, z uwagi na przeterminowanie, bez używania ... uff. Oby tak dalej...
  • zuzi.1 16.04.11, 12:10
    Jeszcze mam parę pytań: co daje dziecku przyjmowanie flonidadu, monkasta rozumiem, podobnie jak singulair. Jakie dawki wziewów z flixotide lub seretide dostaje w czasie infekcji, ile razy w ciągu dnia i jaka moc leków. U nas wcześniej flixotide 50 2x1 i to samo z Seretide 50 2 x1 psiknięcie (wdychane kilkukrotnie przez tubę).
  • angami 17.04.11, 10:52
    spirometrii nie robiłam
    dawki seretide jak już dostaje to podobne do Waszych czyli 2 razy dziennie po 1 psiknięciu( nie wdycha przez tubę)
    jesli chodzi o flonidan to młody dostawał kiedyś zyrtec potem nam lekarz zamienił na flonidan więc to raczej podobnie działa, głównie na katar, łzawienie oczu i też na skórę ( ze skórą też mieliśmy kiedyś problemy ciągłe wysypki, świąd - teraz jest dużo lepiej). Szczerze powiedziawszy przy zażywaniu tego flonidanu mieliśmy krótką przerwę przerwę, bo skończył się nam przed czasem i ponad tydzień syn go nie brał, nie specjalnie zauważyłam pogorszenie, ale to była też zima więc na dworze mniej alergenów, najgorszy czas dla syna nadchodzi teraz w związku z uczuleniem na pyłki drzew, krzewów, trawuncertain
  • zuzi.1 17.04.11, 15:53
    Dziękuję smile
  • annaaa45 15.04.11, 15:16
    Do neptunki – rzeczywiście jestem tu dość nowa – wcześniej nie pisałam w takich forach. I co w związku z tym????? Mam czekać 2 lata aby móc kommuś coś poradzić, co mnie pomogło i w co sama wierzę??? Jeżeli nie masz nic pożyteczaanego do wniesienia do naszej dyskusji, to po prostu ją opuść. Trudne? smile
  • parietaria 15.04.11, 22:44
    e-kasia napisała: >Problemy z drogami oddechowymi nigdy nie są skutkiem tylko uczulenia na roztocza. Roztocza to dodatek do alergii pokarmowej, jeśli uporządkujesz dietę, to roztocza najprawdopodobniej przestaną być problemem.<

    Proponuje abyś zweryfikowała swoje wypowiedzi i przestała wypisywać głupoty.


  • green_hill 18.04.11, 14:09
    No wlasnie, szkoda ze sama na to nie wpadlam, to przeciez takie proste uncertain

    Nie kazda alergia wziewna uaktywnia sie na zasadzie marszu alergicznego. Mam szereg alergii wziewnych, na roztocza rowniez, a nigdy nie mialam zadnej alergii pokarmowej (zadnych wysypek, problemow ze strony ukladu pokarmowego, klopotow ze snem jako dziecko itd.). Moj brat ma identycznie.

  • e-kasia27 18.04.11, 16:13
    Jeśli laik uważa coś za głupotę, to nie dowodzi w żaden sposób tego, że to głupotą jest.

    Dlatego opinie dyletantów nie zniechęcą mnie do pisania oczywistej i od dawna znanej profesjonalistom prawdy na temat alergii.


    Każda alergia to zawsze alergia pokarmowa, wziewna i kontaktowa zarazem, bo inaczej po prostu być nie może.
    Dla organizmu jest rzeczą zupełnie obojętną jaką drogą alergen trafi do jego wnętrza, czy się go zje ,poliże, dotknie, wstrzyknie sobie w żyłę, czy powącha, to i tak alergen trafi do krwi i tu zajdzie zasadnicza reakcja.
    Nie można mieć alergii wziewnej i nie mieć jednocześnie alergii pokarmowej, bo istnieje ograniczona ilość białek i innych związków chemicznych, i z konieczności powtarzają się one w różnych konfiguracjach we wszystkich roślinach( i zwierzętach), i dlatego jeśli jest się uczulonym na choćby jedną substancję, to jest się jednocześnie uczulonym na wiele rzeczy.
    Jeśli ktoś jest uczulony na pyłki, to nie może nie być uczulony na rośliny, bo i w pyłkach i w roślinach są dokładnie te same białka.

    Wykluczenie z jedzenia alergenu minimalizuje reakcję na pyłki w okresie pylenia, bo im mniejsze obciążenie organizmu alergenami, tym organizm lepiej sobie z nimi radzi. Jeśli przez cały rok je się np. alergeny krzyżowe dla brzozy, to przez cały rok w organizmie wytwarzają się przeciwciała przeciwko białkom obecnym w brzozie i gdy nastaje okres pylenia brzozy, to organizm reaguje na pyłki bardzo gwałtownie, bo ma dużo gotowych przeciwciał.

    A to że Wy tego nie wiecie, nie widzicie, i nie chcecie przyjąć do wiadomości, to już wyłącznie Wasz problem - możecie się dalej męczyć z alergiami wziewnymi i uważać, że pokarmowej nie macie.
    Swoimi niezbyt grzecznymi , ironicznymi i czasem złośliwymi opiniami nie zniechęcicie mnie do pisania na ten temat, bo wiem, że z czasem to do do niektórych dotrze i im pomoże uporać się z alergią.
    A kto nie chce czytać, nie wierzy i uważa, że to głupoty, niech nie czyta, przecież nie musi.
  • parietaria 18.04.11, 16:39
    e-kasia napisała: >Nie można mieć alergii wziewnej i nie mieć jednocześnie alergii pokarmowej, bo istnieje ograniczona ilość białek i innych związków chemicznych, i z konieczności powtarzają się one w różnych konfiguracjach we wszystkich roślinach( i zwierzętach), i dlatego jeśli jest się uczulonym na choćby jedną substancję, to jest się jednocześnie uczulonym na wiele rzeczy.
    Jeśli ktoś jest uczulony na pyłki, to nie może nie być uczulony na rośliny, bo i w pyłkach i w roślinach są dokładnie te same białka. <

    Kobieto opamiętaj się. Ta ogromna ilośc białek Cię przerosła.
    To nie do końca jest także wszytkie białka występujące w pyłkach są podobne i takie same występują we wszytkich roślinach.
    Alergeny pykłów traw nie są takie same jak alergeny pyłku brzozy!
    Sa alergeny tzw swoiste gatunkowo oraz takie które owszem, sa szeroko rozpowszechnione ale nie wszytkie sa takie same !!!! Nie bierz się za temat który Cię przerasta!!!



  • e-kasia27 18.04.11, 19:42
    parietaria napisała:

    >
    >
    > Kobieto opamiętaj się. Ta ogromna ilośc białek Cię przerosła.
    > To nie do końca jest także wszytkie białka występujące w pyłkach są podobne i t
    > akie same występują we wszytkich roślinach.
    > Alergeny pykłów traw nie są takie same jak alergeny pyłku brzozy!
    > Sa alergeny tzw swoiste gatunkowo oraz takie które owszem, sa szeroko rozpowsze
    > chnione ale nie wszytkie sa takie same !!!! Nie bierz się za temat który Cię pr
    > zerasta!!!
    >
    >


    Kobieto!
    Naucz się czytać ze zrozumieniem, bo z tego co tutaj powypisywałaś widać, że nawet tego nie potrafisz, więc jak mogłabyś zrozumieć alergię?
  • zuzi.1 18.04.11, 22:12
    A jakie są alergeny krzyżowe dla roztoczy?
  • e-kasia27 20.04.11, 12:28
    zuzi.1 napisała:

    > A jakie są alergeny krzyżowe dla roztoczy?


    Skorupiaki (krewetki, kraby, langusty i homary) i inne stawonogi (w ty np. karaluchy) oraz mięczaki (ślimaki, małże). Ale to Ci chyba niewiele wniesie, bo pewnie Twoje dziecko z większością tych rzeczy nie ma do czynienia, a jeśli to rzadko.

    W przypadku roztoczy większe znaczenie ma ogólne zmniejszenie narażenia na alergeny pokarmowe, czyli wykluczenie wszystkich możliwych uczulających pokarmów lub chociaż zminimalizowanie ich spożycia. Wtedy organizm lepiej radzi sobie z roztoczami.
    Czy Twój syn miał robione testy na pokarmy i inne (oprócz roztoczy) alergeny wziewne? Co w nich wyszło?
  • zuzi.1 20.04.11, 16:14
    Testy pokarmowe mu dopiero zrobię, z innych wziewnych wyszły pleśnie i pies.
  • jola_am 27.06.13, 21:34
    Witaj e-kasiu.Proszę Cie o pomoc ponieważ widzę,ze wiesz wiecej niż niejeden lekarz.Mam córke 9 lat,w wieku 4 lat miała robione testy naskórkowe-wyszły roztocza,cztery plusy.Od tamtej pory zazywa loratan,przez jakis czas zazywała montest.w tym tygodniu zrobiłam jej testy z krwi panel wziewny i jestem przerazona.Ige całkowite 559 norma 200,wyniki testów:trawy-klasa 5,żyto-klasa 5,olcha-klasa 4brzoza-klasa 5,leszczyna-klasa 3,dąb-klasa 3,bylica-klasa 3,roztocza-klasa 3,pies-klasa 4.Rozmawiałam dziś z nasza lekarka,zmieniła syrop na aerius.zaleciła tez zrobienie testów naskórkowych.Jesli to sie potwierdzi powiedziała,że warto pomyslec o odczulaniu.Niestety jest to gabinet prywatny więc ona odczulen nie robi ,odesłała nas do Krakowa.z moich obserwacji wynika,że roztocza uczulaja ja najbardziej,kichanie i katar zawsze rano,więcej reakcji alergicznych w szkole niz w domu.Natomiast co do brzozy to rośnie nam przed balkonem i nigdy nie widzialam reakcji a córka bawila się pod samym drzewem.W latach ubieglych lipiec i sierpien byl wolny od kichania i leków,objawy wracały we wrześniu dlatego byłam pewna,że to roztocza są głównym winowajcą,tym bardziej,ze córka w dni deszczowe kicha duzo więcej niż w dni suche,gorsze dla alergików uczulonych na pyłki traw.I błagam Cię napisz jakie są alergeny krzyzowe dla tego co ja napisalam i co córka w takim razie moze jeść.i jeszcze jedno,czy te pokarmy,które się krzyżują z pyłkami nalezy odstawić na czas pylani,czy wogóle nalezy z nich zrezygnować?Pytałam lekarkę ale ona mi kazała poszukać w internecie.A mozesz mi polecić dobrego alergologa na nfz w Krakowie.Będę wdzięczna za informacje.
  • e-kasia27 27.06.13, 22:44
    jola_am napisał(a):

    > Witaj e-kasiu.Proszę Cie o pomoc ponieważ widzę,ze wiesz wiecej niż niejeden le
    > karz.Mam córke 9 lat,w wieku 4 lat miała robione testy naskórkowe-wyszły roztoc
    > za,cztery plusy.Od tamtej pory zazywa loratan,przez jakis czas zazywała montest
    > .w tym tygodniu zrobiłam jej testy z krwi panel wziewny i jestem przerazona.Ige
    > całkowite 559 norma 200,wyniki testów:trawy-klasa 5,żyto-klasa 5,olcha-klasa 4
    > brzoza-klasa 5,leszczyna-klasa 3,dąb-klasa 3,bylica-klasa 3,roztocza-klasa 3,pi
    > es-klasa 4.

    A co jeszcze było w tych testach i na ile wyszło?
    Czy masz tylko klasy podane, czy też liczbową wartość IgE?


    >Rozmawiałam dziś z nasza lekarka,zmieniła syrop na aerius.


    A dlaczego dajesz takiej dużej dziewczynce syrop, a nie tabletki?
    Tabletki są zwykle tańsze, bardziej skuteczne, łatwiejsze w dawkowaniu i mają przede wszystkim zdecydowanie mniej substancji szkodliwych.



    zaleciła t
    > ez zrobienie testów naskórkowych.

    Na co mają być te testy? Też tylko wziewne?
    Na dwa tygodnie przed testami trzeba odstawić wszystkie leki antyhistaminowe - pamiętaj o tym.


    >Jesli to sie potwierdzi powiedziała,że warto p
    > omyslec o odczulaniu.

    Może i warto, jeśli dziecko ma duże problemy, ale na razie tylko o tym pomyśl i najpierw dobrze zdiagnozuj - porób testy, potem wyklucz z jedzenia alergeny.
    Jakie są objawy, tylko kichanie i katar?


    Niestety jest to gabinet prywatny więc ona odczulen nie ro
    > bi ,odesłała nas do Krakowa.z moich obserwacji wynika,że roztocza uczulaja ja n
    > ajbardziej,kichanie i katar zawsze rano,więcej reakcji alergicznych w szkole ni
    > z w domu.Natomiast co do brzozy to rośnie nam przed balkonem i nigdy nie widzia
    > lam reakcji a córka bawila się pod samym drzewem.W latach ubieglych lipiec i si
    > erpien byl wolny od kichania i leków,objawy wracały we wrześniu dlatego byłam p
    > ewna,że to roztocza są głównym winowajcą,tym bardziej,ze córka w dni deszczowe
    > kicha duzo więcej niż w dni suche,


    A pleśnie w tych testach, które zrobiłaś były?


    gorsze dla alergików uczulonych na pyłki traw
    > .I błagam Cię napisz jakie są alergeny krzyzowe dla tego co ja napisalam i co c
    > órka w takim razie moze jeść.i jeszcze jedno,czy te pokarmy,które się krzyżują
    > z pyłkami nalezy odstawić na czas pylani,czy wogóle nalezy z nich zrezygnować?P
    > ytałam lekarkę ale ona mi kazała poszukać w internecie.A mozesz mi polecić dobr
    > ego alergologa na nfz w Krakowie.Będę wdzięczna za informacje.


    Czyli dotąd żadnej diety nie stosowałaś?
    Dziecko je wszystko?
    Zanim zaczniesz cokolwiek odstawiać z diety najpierw zrób dziecku testy skórne pokarmowe(jak najwięcej rzeczy) i dobrze by było zrobić też testy z krwi.

    Lekarza Ci niestety nie polecę, bo nie znam żadnego w Krakowie.
  • jola_am 28.06.13, 14:19
    Witaj e-kasiu.Dziekuje za tak szybka odpowiedź.Podam Ci cały zestaw panelu wziewnego wraz z wartościami,które wyszły:
    tomka wonna-70,00,
    kupkówka pospolita-90,00
    tymotka łąkowa-80,00,
    pyłek żyta-80,00,
    pyłek olszyny szarej-46,00,
    pyłek brzozy brodawkowej-70,00,
    pyłek leszczyny-4,30,
    dąb-12,20,
    ambrozja-<0,35,
    pyłek bylicy-13,50,
    pyłek babki lancetowatej-<0,35,
    dermatophagoides pteronyssinus-6,90,
    dermatophagoides farinae-5,60,
    naskórek kota-<0,35,
    naskórek konia-<0.35,
    naskórek psa-20,00,
    penicillium notatum-<0,35,
    cladosporium herbarum-<0.35
    aspergillus fumigatus-<0,35,
    alternaria tenuis-<0,35.
    Badania były robione w laboratorium Diagnostyka,oddział Katowice,krew pobierana w punkcie pobrań w naszy mieście.Nie znam opinii o tym laboratorium,ale też nie wiedzialam,gdzie ewentualnie robią takie badania dokładnie(co nie znaczy,że tu mam jakieś zastrzeżeenia).
    Podajemy syrop ponieważ córka ma problemy z połknieciem tabletek,zaraz ciągnie ja na wymioty.Ale jesli tabletki maja być rzeczywiście lepsze,poprosimy następnym razem o tabletki.
    Lekarka zaleciła nam sprawdzić te same alergeny co w panelu wzienym z krwi robiłyśmy aby sprawdzić,na ile się pokrywają wyniki.O testach pokarmowych nic nie mówiła,aczkolwiek chciałabym je zrobić.
    Objawami sa tylko,lub aż,kichanie i katar,zdarza sie katar spływający do gardła i mokry kaszel tak jak obecnie.Zapalenia oskrzeli ani płuc nigdy nie było,duszności też nie.
    Do tej pory nie było diety,nigdy nam lekarka nic takiego nie sugerowała.Natomiast gdy córka była malutka miała zmiany skórne leczone masciami ze sterydami.Ponieważ karmiłam ja ponad dwa lata zalecono mi ograniczenie nabiału ale nie wyeliminowanie go zupełnie.w nastepnych latach z tego wyrosła choć czasem zdarzały się jakies plamki,teraz już nie.Lekarka zawsze mówiła,że te wysypki to efekt konserwantów zawartych w żywności,zalecała emolienty do pielęgnacji ciala.Pomagało.Natomiast córka ma raczej suche rączki z takimi krostkami typu grysik,kiedy skóra jest smarowana i przebywa na słońcu problem jest minimalny.Taką skórę mają wszyscy w mojej rodzinie i mój mąż też,natomiast każdy lekarz,którego pytałam powiedział,że nie są to żadne zmiany alergiczne ale taka nasza uroda.
    Trafić na mądrego lekarza to chyba jak wygrać w toto lotka.
    Dziękuje za każdą podpowiedź i sugestie.
  • jola_am 28.06.13, 15:27
    e-kasiu mam jeszcze jedno pytanie-córka miała pobieraną krew z palca do trzech fiolek.Jednak pani,która jej pobierała po napełnieniu kazdej fiolki zawijała jej palec w recznik papierowy a w tym czasie szykowała sobie kolejna fiolkę.Przed pobraniem palec został zdezynfekowany,jednak nie wiem na ile on był "czysty"po kontakcie z papierem.Czy to w jakis sposób mogło zniekształcic wyniki.Jesli uznasz,że moje pytanie jest głupie to przepraszam ale mam juz taki metlik w głowie,ze chyba chwytam się każdej możliwości by ktos powiedził mi,ze może te wyniki sa pomyłką.Pozdrawiam.
  • e-kasia27 01.07.13, 13:44
    Czystość palca nie ma znaczenia dla testów, bo test sprawdza obecność we krwi przeciwciał IgE dla poszczególnych alergenów.

    Sporaśno tych przeciwciał nawychodziło!
    Pomyłki zawsze mogą się zdarzyć, mogą źle odczytać test, mogą zamienić krew, ale to raczej rzadkie przypadki - ja bym na to nie liczyła.

    Zrób testy pokarmowe, skoro tak dużo przeciwciał dziecko wytwarza, to powinno coś powychodzić, zarówno w testach skórnych, jak i w testach z krwi.
    A jak będziesz miała wyniki to się odezwij.
    Przed testami nie powinno się żadnej diety wprowadzać.
  • jola_am 02.07.13, 15:05
    Dzięki e-kasiu.Odezwe się będę mieć więcej wyników.
  • parietaria 18.04.11, 22:22
    Ze zrozumieniem powiadasz?
    >Każda alergia to zawsze alergia pokarmowa, wziewna i kontaktowa zarazem, bo inaczej po prostu być nie może.
    Czyli jeżeli reaguje się na jakieś substancje chemiczne np. proszek do prania to ma się równocześnie alergie pokarmową i wziewną?
    >bo istnieje ograniczona ilość białek i innych związków chemicznych, i z konieczności powtarzają się one w różnych konfiguracjach we wszystkich roślinach( i zwierzętach),
    Z punktu widzenia teorii powstania wszechświata to może i racja. Tylko że białka roślinne jednak różnią się od białek zwierzęcych.
    >Jeśli przez cały rok je się np. alergeny krzyżowe dla brzozy, to przez cały rok w organizmie wytwarzają się przeciwciała przeciwko białkom obecnym w brzozie i gdy nastaje okres pylenia brzozy, to organizm reaguje na pyłki bardzo gwałtownie, bo ma dużo gotowych przeciwciał.
    Czyli podążając Twoim tokiem rozumowania osoby uczulone na brzozę powinny wykluczyć całkowicie wszystkie alergeny krzyżowe dla brzozy i wtedy alergia na pyłek brzozy zniknie?
    Oczywiście że alergia pokarmowa często współistnieje z alergią wziewną ale zastosowanie określonej diety nie rozwiązuje problemu alergii na pyłki.

    Pewnie znowu niczego nie zrozumiałam.
  • e-kasia27 20.04.11, 13:31
    parietaria napisała:

    > Ze zrozumieniem powiadasz?
    > >Każda alergia to zawsze alergia pokarmowa, wziewna i kontaktowa zarazem, b
    > o inaczej po prostu być nie może.
    > Czyli jeżeli reaguje się na jakieś substancje chemiczne np. proszek do prania
    > to ma się równocześnie alergie pokarmową i wziewną?


    Ma się po prostu alergię, jest się alergikiem. wdychanie, jedzenie i dotykanie, to tylko trzy różne drogi wnikania alergenu do organizmu i to prawdę powiedziawszy wcale nie takie różne, bo zawsze dochodzi do kontaktu alergenu ze śluzówkami lub skórą, więc w zasadzie można powiedzieć, że zawsze jest to alergia kontaktowa.

    Podział na alergię wziewna, kontaktowa i pokarmową to podział, który powstał w czasach, gdy o alergii jeszcze niewiele było wiadomo, teraz nie ma on racji bytu.

    Można by było jeszcze na upartego zastosować ten podział dla odróżnienia alergii na pokarmy, od uczulenia np.na pyłki i substancje, których się dotyka, ale co wtedy gdy ktoś dostaje wysypki, gdy pyłki opadną mu na skórę i jednocześnie ma od nich katar, bo się ich nawdychał stojąc pod np. brzozą - czy wtedy ma alergię wziewną, czy kontaktową na wspomnianą brzozę?

    A jak alergik dostaje ataku astmy gdy przechodzi koło sklepu z rybami i gdy zje rybę - to wtedy ma alergię pokarmową, czy wziewną?
    Bo dla mnie jest po prostu alergikiem uczulonym na ryby, a objawem uczulenia na ryby jest u niego skurcz oskrzeli wywołujący napad astmy.

    Dla organizmu alergika nie ma żadnego znaczenia, czy wspomniany przez Ciebie proszek będzie wdychał, jadł, czy dotykał.
    Idąc Twoim tokiem rozumowania, gdy zje wspomniany proszek i dostanie od tego wysypki, to będzie to alergia pokarmowa, jak się go nawdycha i dostanie wysypki, to będzie to alergia wziewna, a jak tylko pochodzi w upranych w nim ubraniach i dostanie wysypki, to będzie to alergia kontaktowa. Dla mnie to jest bez sensu.



    > >bo istnieje ograniczona ilość białek i innych związków chemicznych, i z ko
    > nieczności powtarzają się one w różnych konfiguracjach we wszystkich roślinach(
    > i zwierzętach),
    > Z punktu widzenia teorii powstania wszechświata to może i racja. Tylko że białk
    > a roślinne jednak różnią się od białek zwierzęcych.


    Oczywiście, że się różnią. Nie napisałam przecież, że wszędzie są dokładnie identyczne. Czy wyrażenie "powtarzają się w różnych konfiguracjach" jest za trudne do zrozumienia?



    > >Jeśli przez cały rok je się np. alergeny krzyżowe dla brzozy, to przez cał
    > y rok w organizmie wytwarzają się przeciwciała przeciwko białkom obecnym w brzo
    > zie i gdy nastaje okres pylenia brzozy, to organizm reaguje na pyłki bardzo gwa
    > łtownie, bo ma dużo gotowych przeciwciał.
    > Czyli podążając Twoim tokiem rozumowania osoby uczulone na brzozę powinny wykl
    > uczyć całkowicie wszystkie alergeny krzyżowe dla brzozy i wtedy alergia na pyłe
    > k brzozy zniknie?


    Nie , alergia nie zniknie, bo alergia, jak jest, to już nie zniknie, będzie się alergikiem do końca życia, ale objawy uczulenia na pyłki brzozy mogą zniknąć, a jeśli nie znikną całkowicie, to przynajmniej bardzo złagodnieją i zamiast duszenia się z powodu astmy, zostanie tylko lekka duszność nie wymagająca stosowania żadnych leków i nie utrudniająca życia.



    > Oczywiście że alergia pokarmowa często współistnieje z alergią wziewną ale zas
    > tosowanie określonej diety nie rozwiązuje problemu alergii na pyłki.


    W bardzo wielu przypadkach rozwiązuje, a jeśli nie rozwiązuje całkowicie, to przeważnie łagodzi objawy. Oczywiście, że są wyjątki, którym żadna dieta nie pomoże i przez całe życie będą musieli łykać sterydy i inne leki, ale to sa bardzo rzadkie przypadki.


    >
    > Pewnie znowu niczego nie zrozumiałam.

    Widzę, że bardzo się starasz tak specyficznie zrozumieć, żeby udowodnić, że jestem idiotką, która na niczym się nie zna wymyśla niestworzone brednie.
    No cóż, masz prawo tak myśleć, jeśli chcesz.

    Może z naszych "przepychanek" ktoś inny skorzysta i wyciągnie dla siebie właściwe wnioski.
  • antyka 10.06.11, 13:52
    Pracuje w branzy reklamowej od wielu lat i w zyciu nei widzialam tak nieudolnej kryptoreklamy. Po prostu zenada. Nienawidze, jak sie z konsumenta robi wala!!!
  • zuzi.1 10.06.11, 14:07
    Ale o czym Ty piszesz? Ja jestem założycielką wątku i mamą dziecka odczulanego, czy chcesz się spotkac w realu aby rozwiac swoje watpliwosci?
  • antyka 10.06.11, 19:53
    Przeczytaj caly watek, to bedziesz wiedziala, o co mi chodzi.
    Oczywiscie, ze nie do Ciebie pije, tylko do tych zalosnych przedstawicielek marketingu szeptanego. Bardzo nieudolnie to robicie, bardzo!
  • zuzi.1 10.06.11, 22:17
    Tak, ale to drobiazgi tylko w tym wątku są, wiec nie ma się czym przejmowac.
  • mamalgosia 30.06.13, 19:11
    Odczulamy na roztocza szczepionką doustną staloral. Na razie efektów zero (odczulamy 9 miesięcy), ale odczula się 3-5 lat, pierwsze efekty może będa po dwóch latach
    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • ban-71 01.07.13, 13:09
    Odczulam córkę na roztocza, dopiero 6 tygodni szczepionką Novo Helisen Depot. To początek, więc żadnych zmian pozytywnych nie ma. Wcześniej próbowałyśmy odczulać podjęzykowo Staloral 300, ale córcia nie potrafiła przytrzymać kropli pod językiem przez 2 minuty, a to warunek skuteczności odczulania. Zdecydowałyśmy się więc na zastrzyki. Chcę zapytać mamy, które odczulają jak widzę ponad dwa lata, czy są efekty u waszych dzieci? I kiedy pojawiły się pierwsze pozytywne zmiany? Moje dziecko nadal ma gęsty katar, kaszel ( aktualnie mokry) czyli taki standard.
  • alopan 09.09.13, 20:52
    Polecam PIP ALLERGY FREE.
    Nie polecam jakiegoś sklepu czy sprzedawcy. Googlajcie a znajdziecie.
    Nie szkodzi a działa. Ja używam.
  • enni75 29.12.13, 20:26
    Witam
    Jestem mmą 10letniego alergika na roztocza ponad 5...Objawy to męczący suchy kasze,zwłaszcza z rana,chrząkanie ,pociaganie nosem ,wodnisty katar...
    Jesteśmy w potadni alergologicznej ponad rok,syn latem jest bez leków i objawów,ale gdy zaczyna sie wrzesien ,pażdziernik,alergia daje nam zanć...Wtedy dostaje amertil i avamys do nosa i jest ok.Poduchy i kołdry pozmieniane ,dywany wyrzucone ,firanki deliktne,scierny kurz na mokro....
    Niko w zasadzie nie choruje...ostatni antybiotyk kilka lat temu...
    Pani alergolog zaproponowała nam od wiosny odczulanie...i tak sie zastanawiam...czy to ma sens...???nikt mi nie zagwarantuje 100% efektu...a z drugiej strony,całe zycie dziecko ma byc na lekach????
    Wypowie sie ktos???
    z góry dziekuje.
  • ban-71 13.01.14, 13:21
    Witam.
    Myślę, że odczulanie to ostateczność. Jeżeli dziecko ma alergię tylko w okresie od września np. do grudnia, a przez pozostałe miesiące jest ok., to po co go kłuć. U nas nie było wyjścia, córcia pomimo powymienianych poduch, pokrowców antyroztoczowych, jakiegoś dziwnego urządzenia, które miało rzekomo zakłócać cykl rozwoju roztoczy, ścierania itd., itp miała objawy praktycznie przez cały rok. Oczywiście infekcja górnych dróg oddechowych, za infekcją. Stosowaliśmy różne leki, w tym sterydy do nosa - efekty żadne. Dlatego też zdecydowałam się na odczulanie. U nas powolutku widać efekty...... Reasumując, ja bym nie odczulała, jeżeli leczenie farmakologiczne ( zwłaszcza tylko okresowe) przynosi rezultaty.
  • wika68 13.01.14, 22:25
    Ja miałam podobny problem. Mój syn też miał objawy alergii sezonowo i zastanawiałam się czy w ogóle coś z tym zrobić. Kupiłam na Grouponie testy alergiczne w gabinecie 3 MIARY w Krakowie i okazało się, że syn oprócz kurzu miał alergię na grzyba pleśniowego, który podobno pyli jesienią i zimą. Ponieważ odczulanie nie było drogie więc zainwestowałam mój czas i jeździłam z synem na odczulanie trzy razy w tygodniu przez dwa i pól tygodnia. Na razie jestem w szoku, bo przestał kaszeleć i smarkać. Nie wiem jak długo ten efekt się utrzyma, ale jestem dobrej myśli. Jak dotychczas oprócz leków przeciwalergicznych nic mu nie pomagało. Jeśli problemy wrócą to na pewno bedę komentować.
  • p.klosiewicz 23.06.14, 20:50
    Bardzo ważne - przy dłuższym stosowaniu Avamysu koniecznie trzeba kontrolować dziecku u okulisty ciśnienie wewnątrzgałkowe i dno oka!
    W ulotce leku jest ostrzeżenie "może spowodować choroby oczu, takie jak jaskra (zwiększenie ciśnienia w oku)". Przekonałem się o tym na własnej skórze - wskutek dłuższego, codziennego stosowania Avamysu ciśnienie w moich oczach utrzymywało się na stałe ponad górną normą 21 mm Hg. W wieku ok. 20 lat pojawiły się u mnie pierwsze zmiany jaskrowe, o których dowiedziałem się przypadkiem w czasie kontroli u okulisty, a potem dokładnie zobaczyłem na GDx. Po zaprzestaniu stosowania ciśnienie spadło po paru tygodniach z powrotem do normy (ok. 12-13 mm Hg).
    Problem dotyczy ogólnie środków sterydowych, zwłaszcza kropli do oczu, ale także (jak np. Avamys) aerozoli do nosa.
  • eosobnik81 14.01.14, 09:23
    pani doktor sugerowała kedyś na forum pasożyty (typu: lamblie, glista lub z grupy obłych). Zdaje się że to było na stronie reklamującej paraprotex.
    Również kilkoro rodziców alergików na forach zauważyło efekty po "odrobaczaniu" u swoich dzieci, nawet jeśli badanie kału nie wykazało jaj ani dorosłych postaci pasożytów, lekami typu vermox lub naturalnymi sposobami (forum do wyguglania, gdyż konkretnie nie pamiętam a jest tego sporo)

    Piszę o pasożytach, gdyż one jako ostatnie lub wcale nie są brane pod uwagę przy alergiach, a z tego co obserwowałam na forach- warto zgłębić ten temat.
    Sama u siebie zauważyłam takie cudo podczas załatwiania się
    Choć badania kału nie wykazały nic.
    Może pomoże to w jakiś sposób cierpiącym na alergie osobom.



  • mammaszkraba 14.01.14, 14:17
    Witajcie!
    Ja również daję świadectwo na to, że temat robaków jest wart uwagi przy alergiach a także przewlekłych czy nawracających chorobach. Mój syn przez pół roku miał co najmniej raz w miesiącu zapalenie krtani, które zwykle kończyło się w szpitalu. Trafiliśmy w tym okresie na szczęście na lekarza, który na podstawie objawów stwierdził, że przyczyną są robaki ( o które, wierzcie mi w jakimkolwiek przedszkolu,nie trudno). Jesteśmy juz rok po odrobaczaniu i po nim nie mieliśmy ani jednego epizodu!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka