Test na Tolerancję pokarmową Food Detective Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy ktoś robił taki test? Czy jest on wiarygodny?

    Jeśli tak to mam następujące pytanie:

    Test wykazał wysoki poziom nietolerancji na jajko i niski poziom nietolerancji na ryż i mleko krowie.

    Rozumiem, że jajko mam wyeliminować całkowicie ale co z mlekiem? Rozumiem, że w zwykłej formie nie ale w przetworzonej typu masło czy jogurt też nie można?
    • Skoro robisz testy, to chyba masz jakieś dolegliwości, prawda?
      Więc jeśli coś w nich wyszło, to wyeliminuj wszystko, co wyszło choćby w śladowych ilościach na co najmniej miesiąc (albo i dłużej - nie wiem, co ci dolega), poczekaj, może wszystkie objawy ustąpią i wtedy wprowadzaj pojedynczo do jedzenia te rzeczy, które wyszły na niskim poziomie - jeśli okażą się szkodliwe, to objawy powrócą.
      Może te o niskim poziomie nietolerancji będziesz mogła jeść np. od czasu do czasu, bez większej szkody? Tego nie da się przewidzieć, musisz to sprawdzić na sobie.
      Ilość przeciwciał jaka jest we krwi niestety nie musi iść w parze z nasileniem objawów alergicznych. Czyli, to co wyszło na niskim poziomie może dawać objawy o wiele gorsze, niż to co wyszło na poziomie wysokim.

      • Test zrobiła moja mama mojemu dziecku bez mojej wiedzy i zgody.

        Pytam o wiarygodność testu bo pół roku temu zrobila jakiś inny i tam wyszła małej alergia na gluten.

        Nie znam tego testu, nie wiem czy jest sprawdzony itd.

        Objawami są przeciągające się w nieskończoność katary ale utrzymujące się tylko w okresie jesienno-zimowo-wiosennym, powiedzmy od listopada do maja. Jakoś cieżko uwierzyć mi w alergię pokarmową zanikającą latem.
        • Testy są rózne do badania róznych mechanizmów wyzwalania alergii.
          Nie wszystkie są zalecane i uznawane przez wszystkich alergologów, ale to nie zależy od testu, a od konkretnego alergologa od jego osobistych przekonań, bo alergia to taka dziedzina, w której tak naprawdę to jeszcze mało wiadomo i ciągle się ta wiedza zmienia.

          Teoretycznie rzecz biorąc, to należałoby zrobić dla każdego alergenu wszystkie dostępne na rynku testy i dopiero wtedy, gdy w żadnym teście nie wyjdzie na ten alergen uczulenie, można by uznać, że jest on prawie bezpieczny dla danego alergika. Napisałam prawie, bo w zasadzie nie ma jeszcze testów, które mogłyby zbadać wszystkie możliwe drogi wyzwalania reakcji alergicznej, więc nawet jeśli w testach żadnych nie wyjdzie uczulenie, to ten alergen i tak może uczulać.


          Katar spowodowany alergią pokarmową może pojawia się tylko okresowo.
          Mogą mieć na to wpływ wirusy i bakterie, bo alergik jedzący cały czas alergeny osłabia swój układ odpornościowy i łapie wszystkie choroby dostępne w jego zasięgu.
          Układ odpornościowy walczący cały czas z alergenami nie daje sobie rady z wirusami i bakteriami.

          Nie ma innej możliwości przekonania się o tym, czy jest to spowodowane alergią, czy nie, jak wyeliminowanie z diety wszystkich możliwych alergenów.

          Alergicy gdy przestają jeść alergeny, to zwykle przestają chorować.

          Jeśli chodzi o problem kataru, to zwykle pierwszoplanową przyczyną jest krowa, potem alergia krzyżowa na pyłki brzozy, czyli uczulenie na jabłka, marchew i rośliny z nimi spokrewnione(wszystkie różowate i wszystkie baldaszkowe, oraz orzechy laskowe i kiwi), a potem jajka i kurczaki.
        • Testy są różne do badania różnych mechanizmów wyzwalania alergii.
          Nie wszystkie są zalecane i uznawane przez wszystkich alergologów, ale to nie zależy od testu, a od konkretnego alergologa od jego osobistych przekonań, bo alergia to taka dziedzina, w której tak naprawdę to jeszcze mało wiadomo i ciągle się ta wiedza zmienia.

          Teoretycznie rzecz biorąc, to należałoby zrobić dla każdego alergenu wszystkie dostępne na rynku testy i dopiero wtedy, gdy w żadnym teście nie wyjdzie na ten alergen uczulenie, można by uznać, że jest on prawie bezpieczny dla danego alergika. Napisałam prawie, bo w zasadzie nie ma jeszcze testów, które mogłyby zbadać wszystkie możliwe drogi wyzwalania reakcji alergicznej, więc nawet jeśli w testach żadnych nie wyjdzie uczulenie, to ten alergen i tak może uczulać.


          Katar spowodowany alergią pokarmową może pojawia się tylko okresowo.
          Mogą mieć na to wpływ wirusy i bakterie, bo alergik jedzący cały czas alergeny osłabia swój układ odpornościowy i łapie wszystkie choroby dostępne w jego zasięgu.
          Układ odpornościowy walczący cały czas z alergenami nie daje sobie rady z wirusami i bakteriami.

          Nie ma innej możliwości przekonania się o tym, czy jest to spowodowane alergią, czy nie, jak wyeliminowanie z diety wszystkich możliwych alergenów.

          Alergicy gdy przestają jeść alergeny, to zwykle przestają chorować.

          Jeśli chodzi o problem kataru, to zwykle pierwszoplanową przyczyną jest krowa, potem alergia krzyżowa na pyłki brzozy, czyli uczulenie na jabłka, marchew i rośliny z nimi spokrewnione(wszystkie różowate i wszystkie baldaszkowe, oraz orzechy laskowe i kiwi), a potem jajka i kurczaki.
          • Akceptacja wyników określonego testu to nie jest kwestia osobistych przekonań alergologa>
            Alergologów obowiązuja określone standardy.
            Powszechnie wykonywane testy wykrywają tzw pierwszy mechanizm alergi związany z obecnością przeciwciał IgE.
            W alergi pokamowej może być mechanizm nie IgE zależny i w tych wypadkach negatywny wynik testu nie wyklucza choroby.
            Testy różnią sie czułością.
            Wartość diagnostyczna testów na "nietolerancję " jest kontrowersyjna.



            • parietaria napisała:

              > Akceptacja wyników określonego testu to nie jest kwestia osobistych przekonań a
              > lergologa>
              > Alergologów obowiązuja określone standardy.

              To Ci się tylko tak wydaje.
              Każdy lekarz pracuje tak, jak na to pozwala mu jego osobista wiedza.
              Gdyby nie było tych, którzy nie kierują się w swoim postępowaniu obowiązującymi standardami, ale swoją wiedzą, to nadal tkwilibyśmy w epoce kamienia łupanego.
              No bo skąd niby brały by się nowe standardy, gdyby nikt nie wykraczał poza ramy starych?



              > Powszechnie wykonywane testy wykrywają tzw pierwszy mechanizm alergi związany
              > z obecnością przeciwciał IgE.
              > W alergi pokamowej może być mechanizm nie IgE zależny i w tych wypadkach negaty
              > wny wynik testu nie wyklucza choroby.
              > Testy różnią sie czułością.
              > Wartość diagnostyczna testów na "nietolerancję " jest kontrowersyjna.


              Kontrowersyjna właśnie z powodu niewiedzy tych, którzy kurczowo trzymają się przestarzałych standardów i nie chcą przyjąć do wiadomości nowej wiedzy.
              Z tego samego też powodu nazywane są testami na "nietolerancje" a nie testami alergicznymi, bo duża część alergologów za alergię uznaje nadal tylko i wyłącznie mechanizm IgE zależny, pomijając inne mechanizmy wyzwalania reakcji alergicznych.

              Test, o którym tu mowa to też test sprawdzający przeciwciała tyle, że nie IgE a IgG, dlatego według obowiązujących przestarzałych standardów nie jest nazywany testem alergicznym, co nie zmienia faktu, że za jego pomocą można wykryć uczulające substancje, szczególnie te które nie dają się wykryć za pomocą testów powszechnie obowiązujących.





















Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.