• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Alergia na świnkę morską - jakie objawy?! Dodaj do ulubionych

  • 20.03.13, 22:28
    Witam serdecznie!

    Jestem mamą sześcioletnich bliźniaków i piszę, bo potrzebuję rady.

    Na przełomie listopada i grudnia moi chłopcy przeszli ospę.
    Od tamtej pory niemal bez przerwy łapią jakieś infekcje sad
    Póki co, są to przeważnie jakieś wirusówki, ale zatkane nosy i pokasływanie, to już dla nas chleb powszedni. Czytałam w wielu miejscach, że takie pogorszenie odporności jest zupełnie normalne po przebyciu ospy, ale to trwa już prawie 4 miesiące...

    Ponieważ także w listopadzie trafiła do nas świnka morska, ostatnio padło poważne podejrzenie, że te infekcje mogą być spowodowane przez nią.

    Przyznam, że dla mnie ta wersja ze świnką jest jakaś mocno naciągana, ale z drugiej strony...

    Chłopcy przyjmują leki na alergię (obecnie dostają Aerius), sezonowo podaję im Nasonex i sporadycznie Flixotide (zazwyczaj z początkiem wiosny, jeden z nich łapie "swój kaszel" ).

    Do tej pory - pomimo licznych testów - nigdy nie zostało ustalone na co tak naprawdę mają alergię oraz co (i czy w ogóle ) ich uczula sad

    Jednymi poszlakami świadczącymi, że mogą być alergikami, jest mega alergiczny tatuś i częste infekcje odkąd ukończyli 2 latka.

    No i teraz moje pytanie - czy miała może któraś z Was doświadczenie z alergią na świnkę? Jeżeli tak, to czy wyżej opisane objawy (częste infekcje, zatkany nos i pokasływanie) mogą mieć coś ze świnką wspólnego?

    Na kolejne testy idziemy jakoś w kwietniu.

    Pozdrawiam!
    Edytor zaawansowany
    • 20.03.13, 22:51
      Moja mama dostała alergii na swinke morską jak była już dorosła. Objawy to silny, lejący katar, kaszel, a dokładnie ataki astmy, duszności. Musiała stosować leki wziewne, dusiła się. Po około roku lekarz zrobił jej testy i wyszło, że to od świnki. Sama na to nie wpadła.
      Miała tak bez przerwy. U Twoich dzieci występuje skłonność do infekcji, więc to chyba co innego, śle ja się nie znam. Może wyjedźcie gdzieś na tydziń czy dwa bez świnki, jak katar minie, to może się coś wyjaśni.
      • 20.03.13, 23:12
        Kurcze - u nas aż tak źle to nie jest.

        Moim zdaniem chłopaki chorują częściej niż na przykład rok temu, ale w sumie to to są bardziej jakieś infekcje wirusowe przynoszone nagminnie ze szkoły.

        Zapomniałam dodać, że od września chodzą do zerówki w szkole. Dla niech to duży przeskok, bo wcześniej 2 lata chodzili do przedszkola gdzie było maksymalnie ok 50 dzieci (tylko dwie grupy po ok 20 dzieci). Teraz w szkole dzieci jest kilkaset, a co za tym idzie dużo więcej możliwości złapania jakiejś infekcji.

        Ale tak jak pisałam wyżej, ta świnka to dla mnie trochę naciągana jest.

        Co do tych infekcji jeszcze, to bywały momenty, że chłopcy kataru nie mieli. W ferie na przykład byli 2 tygodnie w domu, nie chodzili do szkoły i był spokój. Jak tylko poszli do szkoły to po 3 dniach już zaczął się katar, zaraz dołączył kaszel i pozamiatane - kolejna infekcja sad

        Jutro idziemy do alergologa i pewnie skieruje nas na testy.
        Ale ja w te testy średnio wierzę, bo jakiś czas temu robiliśmy jednemu z chłopców takie podstawowe - na typowe alergeny i nie wyszło kompletnie nic. A jak się zaczyna sezon wiosenny i pierwsze ciepłe dni, to Młodemu buzia nie zamyka się od kaszlu - takiego typowo alergicznego...
        • 21.03.13, 00:50
          świnki morskie są akurat bardzo uczulające, ale faktycznie objawy z reguły bywają zdecydowanie ostrzejsze, niż te, które opisałaś.
          Ja wiedząc o alergii (na cokolwiek) dziecka, nigdy nie zdecydowałabym się na posiadanie jakiegokolwiek gryzonia.

          oprócz testów alergicznych warto zrobić też badanie poziomu odporności

          jeśli testy alergiczne na alergie IgE zależne wyjdą ujemnie, to może być jeszcze alergia IgE-niezależna, a tą się wykrywa zupełnie innymi testami


          --
          Są tacy co lubią gady, ja nie.
    • 21.03.13, 10:47
      Świnki morskie to bardzo alergizujące stworzonka. Moje dzieciaki marzą o świniaku ale ze względu na ich alergie nie zaryzykujemy.
      Natomiast dołek immunologiczny po ospie może trwać kilka miesięcy, trudno więc osądzić jaka jest przyczyna infekcji. Moje dzieci przeszły ospę rok temu, nie zaobserwowałam akurat u nich większej zachorowalności po ospie, więc różnie bywa.
      Wyprowadziłabym świniaka na jakiś czas i zobaczyła czy będzie poprawa a potem czy będzie pogorszenie jak świnka wróci.

      --
      Sygnaturka się zgubiła....
    • 27.09.13, 16:08
      witam, szukam wątków o alergiach na świnki morskie.... niestety też stoję przed dylematem oddania świnki...... Aktualnie wylądowałam w szpitalu na zapalenie płuc.... Chciałabym pokazać do czego prowadzi ignorancja objawów alergii.... A od początku to wyglądało tak: moja córcia 8-letnia bardzo chciała mieć swoje zwierzątko (mamy psa i rybki). Lubimy zwierzęta i wybór padł na świnkę morską (wiosna 2012). Praktycznie o drugiego dnia pobytu pupilka w domu (klatka nie stoi oczywiście w żadnej sypialni), miałam uczucie zatkanego nosa....bez powonienia...., ale co tam. Przy kontakcie bliskim ze świnką dostałam czerwonych plam na rękach i dekoldzie w miejscach kontaktu....ale co tam. Już było wiadomo, że nie mogę się do niej zbliżać. Brałam krople do nosa i takie od uczuleń - żeby zwierzątko było nadal w domu. Któregoś razu zapomniałam się i ręką, którą dotknęłam świnkę potarłam oko..... no i wtedy potworne pieczenie, łzawienie i powieki spuchły tak, że nie widać było oka..... Z każdym miesiącem było gorzej - pomimo całkowitego braku kontaktu z nią alergeny były w domu..... notoryczny katar wodnisty lub zatkany nos, kaszel coraz częstszy, infekcje, pojawiły się duszności i świsty przy oddychaniu...... na jesieni ostre zapalenie oskrzeli...... po różnych badaniach została stwierdzona astma alergiczna wziewna (mogłam pomylić fachowe nazewnictwo z góry przepraszam). dostałam leki..... ale dalej była ciągła podatność na infekcje kataralne i kaszel doprowadziły teraz znów do ostrego zapalenia oskrzeli z zapaleniem płuc. Wylądowałam w szpitalu pod bolesnymi kroplówkami.... Swinka jeździła z nami na wakacje, więc teraz jest jedyny czas, kiedy nie ma jej w pobliżu..... i nie mam zatkanego nosa... Jedyne wyjście (teraz jestem już pewna) to niestety oddać świnkę w dobre ręce... rozmowa z dziećmi jeszcze przed nami..... nie można ignorować alergii...... podrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.