• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

alergia na roztocza a inne alergie Dodaj do ulubionych

  • 09.06.13, 23:02
    Mam pytanie, tutaj na forum przeczytałam, że alergia na roztocza kurzu domowego to tylko dodatek do innych alergii. Syn od około 1,5 roku ma objawy alergii (na początku uporczywy kaszel bez infekcji), po pół roku został zdiagnozowany w kierunku alergii na roztocza (testy z krwi - w wieku prawie 3 lat). Występuje u nas obciążenie ze strony taty, który w dzieciństwie też chorował. Do skończenie 2 lat 3 miesięcy syn właściwie niechorujący - pierwsza infekcja w życiu w wieku 10 miesięcy - 3 dniówka. Po diagnozie rok temu dostał Xyzal, który zapewnił nam spokój na kolejne pół roku (sporadyczne infekcje oddechowe, za to miał serię 3 infekcji jelitowych - badany kilkukrotnie w kierunku pasożytów, za każdym razem wynik negatywny). Od pół roku (od stycznia) - od ukończenia 3,5 roku syn jest ciągle chory (my także, 3 osoby dorosłe które rzadko chorowały miały już po 3 infekcje ciągnące się po 2-3 tygodnie), syn miał 3 razy zapalenie oskrzeli, gadła, zapalenie spojówek i podejrzenie zapalenia ucha, każda z infekcji leczona po 2 -3 tygodnie. Jedna z infekcji leczona 3 seriami antybiotyku, pozostałe inhalacjami z atroventu i pulmicortu. Czy jest możliwość że syn ma jakąś alergię pokarmową? Produkty wprowadzane do diety wg schematu dla dziecka karmionego piersią, nigdy nie było kłopotów wskazujących na alergię pokarmową. Po rozpoczęciu przedszkola w kwietniu zaczęły wychodzić mu plamy na skórze - pediatra stwierdziła rodzaj alergii na dodatki do jedzenia (być może przedszkolnego), leczone maściami sterydowymi, z dobrym skutkiem. Dodam tylko że syn karmiony piersią do 2,5 roku życia, odstawił się sam. Czy zrobić mu jeszcze badania dotyczące alergii pokarmowej? Jesteśmy w poradni alergologicznej od roku, lekarz polecany, zaufany, na ostatniej wizycie dopisał singulair 4 do xyzalu, a widzę że ma różne opinie.
    Edytor zaawansowany
    • 09.06.13, 23:55
      anku1982 napisała:

      > Mam pytanie, tutaj na forum przeczytałam, że alergia na roztocza kurzu domowego
      > to tylko dodatek do innych alergii. Syn od około 1,5 roku ma objawy alergii (n
      > a początku uporczywy kaszel bez infekcji), po pół roku został zdiagnozowany w k
      > ierunku alergii na roztocza (testy z krwi - w wieku prawie 3 lat).


      A innych testów nie miał robionych, czy w innych nic nie wyszło?

      Występuje u
      > nas obciążenie ze strony taty, który w dzieciństwie też chorował. Do skończenie
      > 2 lat 3 miesięcy syn właściwie niechorujący - pierwsza infekcja w życiu w wiek
      > u 10 miesięcy - 3 dniówka. Po diagnozie rok temu dostał Xyzal, który zapewnił n
      > am spokój na kolejne pół roku (sporadyczne infekcje oddechowe, za to miał serię
      > 3 infekcji jelitowych - badany kilkukrotnie w kierunku pasożytów, za każdym ra
      > zem wynik negatywny). Od pół roku (od stycznia) - od ukończenia 3,5 roku syn je
      > st ciągle chory (my także, 3 osoby dorosłe które rzadko chorowały miały już po
      > 3 infekcje ciągnące się po 2-3 tygodnie), syn miał 3 razy zapalenie oskrzeli, g
      > adła, zapalenie spojówek i podejrzenie zapalenia ucha, każda z infekcji leczona
      > po 2 -3 tygodnie. Jedna z infekcji leczona 3 seriami antybiotyku, pozostałe in
      > halacjami z atroventu i pulmicortu.


      Jeśli dziecko poszło do przedszkola i jeśli wszyscy w domu chorowaliście, to przyczyną tego z pewnością nie była alergia tylko wirusy, które dziecko znosiło z nowego środowiska, na które nikt z Was nie był odporny. Następna zima powinna już być lepsza.

      Czy jest możliwość że syn ma jakąś alergię
      > pokarmową?

      Możliwe jest, ten kaszel bez przyczyny, biegunki - to może wskazywać na alergię pokarmową.


      Produkty wprowadzane do diety wg schematu dla dziecka karmionego pie
      > rsią, nigdy nie było kłopotów wskazujących na alergię pokarmową. Po rozpoczęciu
      > przedszkola w kwietniu zaczęły wychodzić mu plamy na skórze - pediatra stwierd
      > ziła rodzaj alergii na dodatki do jedzenia (być może przedszkolnego), leczone m
      > aściami sterydowymi, z dobrym skutkiem.

      A dlaczego akurat na dodatki do jedzenia??
      I te plamy znikły i już się nie pojawiają? Były tylko w kwietniu?
      A te dodatki w przedszkolu przestali stosować????
      Gdzie na skórze były te plamy?
      Jeśli maści sterydowe wyleczyły coś z dobrym skutkiem, to to albo wcale nie była alergia, albo była to alergia na coś, co zadziałało raz, a potem znikło i teraz dziecko nie ma z tym kontaktu, bo inaczej po odstawieniu sterydu plamy by wróciły.

      Dodam tylko że syn karmiony piersią do
      > 2,5 roku życia, odstawił się sam. Czy zrobić mu jeszcze badania dotyczące alerg
      > ii pokarmowej?

      Jeśli jest się alergikiem( a jest się alergikiem jeśli choć jeden test wyjdzie na plus), to przede wszystkim należy zrobić badania w kierunku alergii pokarmowej, bo to jest jedyne pole do działania - jedzenie można wykluczyć, pyłków się nie da niestety, roztoczy w zasadzie też nie.
      A zminimalizowanie ilości alergenów z którymi ma się kontakt, zawsze daje pozytywne wyniki.


      Jesteśmy w poradni alergologicznej od roku, lekarz polecany, zau
      > fany, na ostatniej wizycie dopisał singulair 4 do xyzalu, a widzę że ma różne o
      > pinie.

      Jak widzę zaczyna go leczyć w kierunku astmy.
      A może gdybyś wprowadziła dietę, żadne leczenie nie było by potrzebne, bo kaszel by minął?
      • 10.06.13, 08:30
        1. Kaszel bez infekcji był tylko przez jakiś czas, zanim nie diagnozowano mu alergii na kurz, po podaniu leków (Xyzalu) taki typ kaszlu przestał występować (miewa za to wodniste katary, które były leczone Flixonase lub Nasonexem), teraz jeżeli ma kaszel to tylko związany z oczywistą infekcją. Testów pokarmowych nie miał robionych, bo nie miał problemów ze skórą (mieliśmy tylko jeden epizod jak miał rok pod brodą - też dopiero zeszło po Tridermie i więcej się nie powtórzyło) do czasu aż nie poszedł do przedszkola. Teraz jest po leczeniu ale do przedszkola nie zdążył wrócić.
        2. Syn zaczął chorować na 3 miesiące przed pójściem do przedszkola - 2 duże infekcje oskrzeli, wtedy też każde z dorosłych zdążyło raz porządnie zachorować, więc nie łączyłabym samego pójścia do przedszkola ze zwiększoną zachorowalnością, bo wszystko zaczęło się przed.
        3. Biegunki przeszły, kaszel bez przyczyny przeszedł (to było w zeszłym roku), a ja nie zmieniłam sposobu gotowania.
        4. Plamy pojawiły się w kwietniu i maju, trudno mi teraz łączyć je z pobytem po tydzień w miesiącu w przedszkolu. Pediatra oceniła że są to plamy alergiczne pokarmowe, być może na konserwanty (pytała o lizaki i sztuczne słodkie napoje, ale syn takie rzeczy - lizaki spożywa rzadko, sztucznych napojów nie pije wcale). W przedszkolu jest catering, nie pytałam, czy stosują np. glutaminian sodu w zupach. Sama nie stosuję takich rzeczy. Plamy na skórze były na brzuchu - jedna duża podłużna plamy, plamki były na plecach, w zgięciu jednej rączki i pod kolanami, czasami obserwowałam małe 1 cm plamki na łokciu kolanie, takie podchodzące pod kolor pomarańczowy, z drobnymi grudkami.
        5. Masz rację, dobrze byłoby mu zrobić testy pokarmowe.
        6. Tak, sugeruje że zmniejszy to ilość infekcji. Kaszlu nieinfekcyjnego syn nie ma od ponad roku - od kiedy bierze Xyzal. Dziękuję za odpowiedź.
    • 16.06.13, 22:41
      niestety po 4 dniach jedzenia w przedszkolu (je tylko obiady i pije, np. na spacerze) cały brzuch jest w grudkowatej kaszy, dodatkowo zaczął się podrapywać czego wcześniej nie robił. Czy mogę prosić jeszcze o komentarz e-kasiu27 do poprzedniego posta? Przedszkole jest z tych co nie lubi komplikacji, zabierać go przed obiadem, czy najpierw zrobić testy pokarmowe? W lipcu mają przerwę miesięczną, może poczekać do lipca i zobaczyć czy skóra będzie czysta po zaleczeniu?
      • 17.06.13, 13:22
        Jeśli chcesz zrobić testy, to lepiej jest, aby dziecko miało kontakt z alergenami, bo wtedy prawdopodobieństwo, że coś w testach wyjdzie jest większe.
        Dopilnuj, aby w testach były zrobione: seler, marchew, jabłko i koniecznie pyłki brzozy, bo te plamy, które pojawiły się w kwietniu, maju mogą wskazywać na uczulenie na drzewa brzozowate i pokarmy krzyżowe dla nich.

        Jeśli plamy by zniknęły, wtedy, gdy dziecko nie będzie chodziło do przedszkola, to byłby dowód na to, że to coś z przedszkola go uczula i wtedy raczej nie byłoby to jedzenie, chyba że w domu stosujesz jakąś dietę i dziecko nie je wszystkiego.
        Następnym krokiem było by zabieranie go z przedszkola przed jedzeniem.
        • 17.06.13, 13:37
          dziękuję za odpowiedź, jednego tylko nie rozumiem: "eśli plamy by zniknęły, wtedy, gdy dziecko nie będzie chodziło do przedszkola,
          > to byłby dowód na to, że to coś z przedszkola go uczula i wtedy raczej nie był
          > oby to jedzenie, chyba że w domu stosujesz jakąś dietę i dziecko nie je wszystk
          > iego. "
          Dlaczego nie miałoby to być przedszkolne jedzenie, tylko coś innego (w przedszkolu)? W domu nie stosujemy żadnej diety, dziecko je to na co ma ochotę, jak sądzę stosownie do swego wiekusmile
          • 17.06.13, 14:25
            Skoro nie stosujesz żadnej diety, to mało prawdopodobne jest, żeby w przedszkolu dziecko ciągle jadło coś, czego w domu nie jada, chociaż tak też się może zdarzyć.
            Dlatego napisałam, że następnym krokiem będzie zabieranie go z przedszkola przed jedzeniem, aby sprawdzić, czy to jedzenie, czy coś innego, co jest w przedszkolu.
            • 18.06.13, 07:45
              teraz rozumiem, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Pomyślałam o słynnej "Vegecie", którą jak myślę może stosować katering dla polepszenia smaku obiadów przedszkolaków, a której młody nie dostaje - rzadko jemy poza domem.
        • 08.07.13, 09:49
          testy z krwi zrobiliśmy (30 alergenów pokarmowych, w tym seler, marchew, jabłko + pyłki brzozy), wszystkie testy wyszły negatywnie, żaden z pokarmów nie uczula nawet w najmniejszym stopniu. Testy były robione pod koniec 2,5 tygodniowego czasu chodzenia do przedszkola. Teraz od ponad tygodnia przerwa w przedszkolu, a syn znowu ma plamy: pod szyją, na plecach, brzuchu, w zgięciach łokci, pod kolanami, zaczęłam stosować sterydy w maści, bo maści pielęgnacyjne nie pomagają. Podać probiotyki? Ma to sens?
          • 08.07.13, 12:45
            Mnie to wygląda na pasożyty.

            Poczytaj opracowanie dr Ireny Wartołowskiej:
            www.forumpediatryczne.pl/forum/vt,41,249,39454,0,pediatria-specjalista-radzi-dla-pacjenta,from-advice#p39454
            Generalnie trudno lekarzom w XXI wieku zaakceptować fakt, że przyczyną braku odporności czy alergii mogą być nieleczone lamblie, owsiki czy drożdżaki.

            pozdrawiam
            • 08.07.13, 13:02
              syn był kilkakrotnie badany w kierunku pasożytów, łącznie z lamblią, zawsze wynik był negatywny.
              Zastanawiam się, czy zmiany skórne nie są po prostu zaostrzeniem stwierdzonej alergii - na roztocza kurzu domowego.
            • 08.07.13, 13:03
              ale dziękuje za sugestię, zawsze warta przemyślenia i rozważenia z pediatrą i alergologiem.smile
          • 08.07.13, 13:25
            anku1982 napisała:

            > testy z krwi zrobiliśmy (30 alergenów pokarmowych, w tym seler, marchew, jabłko
            > + pyłki brzozy), wszystkie testy wyszły negatywnie, żaden z pokarmów nie uczul
            > a nawet w najmniejszym stopniu.


            Czyli dalej jesteś w punkcie wyjścia.
            Tak bywa niestety, że w testach nic nie wychodzi, a alergia daje się we znaki.

            Jeśli masz gdzie, to można spróbować zrobić testy płatkowe pokarmowe, ale też nie ma gwarancji, że coś wykażą.

            A roztocza w której klasie mu wyszły?
            Czy Twoje dziecko jada krewetki, albo inne skorupiaki?
            Macie może w domu akwarium z rybkami?


            Testy były robione pod koniec 2,5 tygodniowego
            > czasu chodzenia do przedszkola. Teraz od ponad tygodnia przerwa w przedszkolu,
            > a syn znowu ma plamy: pod szyją, na plecach, brzuchu, w zgięciach łokci, pod ko
            > lanami, zaczęłam stosować sterydy w maści, bo maści pielęgnacyjne nie pomagają.
            > Podać probiotyki? Ma to sens?
            • 08.07.13, 14:19
              Roztocza wyszły w klasie 3 (po kilka IU/mL - mam nadzieję, że nie przekręciłam jednostki), syn nie jadł nigdy w życiu owoców morza, w domu nie mamy żadnych zwierząt, dziadkowie z obydwu stron mają psy, ale nigdy nie są obecne w pomieszczeniu gdy jesteśmy w odwiedzinach.
              • 15.06.14, 23:05
                my tu tak "roztocza, roztocza", a ponoć mówi się "roztocze"

                Prawidłowa nazwa to roztocze (pajęczaki), nie roztocza.
                Roztocza to rośliny cudzożywne (saprofity).
                Roztocze to drobne pajęczaki, o wymiarach od kilkuset mikrometrów do 1 milimetra. Występują w różnych środowiskach, najczęściej w glebie.


                Wiedzieliście o tym? Tutaj to znalazłam alergie.mp.pl/alergeny/wziewne/show.html?id=62715
          • 08.07.13, 13:28
            Probiotyki mają bardzo duży sens ponieważ jaki jest nasz układ pokarmowy taka jest nasza odporność. Probiotyki wzmacniają układ odpornościowy bo wspomagają jelita.
            W tym temacie na youtube polecam posłuchać wykładu
            dr Kempisty.
            Przy czym należy odstawić do widocznej poprawy wszystko co zawiera: cukier (słodkie owoce, miód), nabiał (ser żółty, topiony, śmietanę, mleko sereczki, jogurciki i danonki itp) i pszenicę (makarony, ciasteczka, bułeczki, chleb).
            Ponieważ wszystko to w przewodzie pokarmowym jest świetną pożywką dla rozwoju robaczków, grzybów i drożdżaków (mówią o tym studentom medycyny lecz jak widać nie każdy lekarz to dobry uczeń).
            W kwestii naturalnego wyleczenia godne polecenia są książeczki Pani Stefani Korżawskiej.
            Dowiedziałam się o niej na filmikach w youtube - polecam.
            Stosuję w żywieniu jej metody banalnie proste i naturalne a warte podkreślenia skuteczne.
            Od pół roku sama borykam się z ciężką formą alergii
            (postępującą pokarmową - dosłownie na wszystko i na roztocza, grzyby, pleśnie, na każdy zapach, dym papierosowy, pyłki - duszę się i do kolekcji mam alergię na nikiel i kobalt)
            a na jej rosołkach z kaszą jaglaną wracam powoli do żywych.
            Leki syntetyczne, zastrzyki na pogotowiu kiedy pyliło i się dusiła czy leki antyalergiczne na mnie nie działają dlatego po kilku miesiącach zaczęłam na własną rękę szukać informacji w necie.

            Dzięki zmianie diety mogę wychodzić w końcu z domu.
            Po czterech tygodniach jedzenia wg Korżawskiej tylko rosołku z kaszą jaglaną i waflach ryżowych, wypijaniu tylko ciepłych napojów wody przegotowanej lub ziółek w postaci melisy naprawdę czuję zdecydowaną poprawę zdrowia.
            Dzisiaj nareszcie w dobrej formie wybrałam się na badanie krwi. Zobaczymy czy z próbki kału wyjdą mi pasożyty.







            • 08.07.13, 14:10
              u Ciebie opisywane objawy rzeczywiście są/były bardzo nasilone, nie dziwię się że rozpoczęłaś aż tak bardzo zakrojone poszukiwania. Syn jest z tych dobrze wyrośniętych, ale nie z wygórowaną wagą. Ostatnio zaczął więcej jeść i uwielbia jogurt naturalny, chleb - kanapki to podstawa jego kolacji, miód jada od wielkiego dzwonu, ale dawno już nie, bułek nie jada, mleka jako takiego nie jada, ser czasami, najczęściej nie, z owoców: banany, jabłka, ostatnio truskawki i maliny, danonków nie jada, trudno zabrać mu te wybrane rzeczy które lubi, bo niewiele zostanie. Syn w miarę normalnie funkcjonuje, oprócz nasilonych w pierwszym półroczu infekcji i tej skóry, która nas martwi. Ostatnio miał 2,5 tygodnia zdrowia i znów się przeziębił: gardło, kaszel, ale my też znów byliśmy chorzy, tym razem szybko mu się poprawiło, nie miał nawet przerw w spacerach, ale lekkie pokasływanie i katar zostały.
    • 24.07.13, 15:47
      jeżeli podejrzewasz u swojego dziecka alergię pokarmową to potwierdź albo wyklucz te obawy jak najprędzej (zapytaj alergologa o testy) bo tego nie można absolutnie bagatelizować ani odkładać. Takie alergie często prowadzą do wstrząsu anafilaktycznego który się może bardzo źle skończyć jeśli dziecko szybko nei dostanie zastrzyku z adrenaliny.
      • 28.07.13, 22:41
        dzięki za radę, jak pisałam syn nie ma alergii pokarmowej dotyczącej produktów z panelu pokarmowego.
        • 16.08.14, 13:14
          Dziewczyno, obudź się! Jeśli nie wyszło w testach to nie znaczy, że nie uczula! Już tyle razy było o tym na forum Jest kilka do kilkunastu rodzajów alergii, a testy badają jeden rodzaj - Twój super alergolog Ci nie wytłumaczył? Ja borykam się z alergią mojego syna już 8 lat. Od 3 roku życia wychodzą w testach roztocza. Natomiast w pokarmówce nigdy nic nie wychodzi, a jeśli tylko spróbowałabym podać mu nabiał, czy nie daj Boże mleko, to jest cały obsypany, przede wszystkim wysypka i pękająca skóra w zgięciach kolan, potem łokci, jakaś taka kaszka wokół ust, zdarzały się też puchnące oczy. O kaszlu i katarze to nawet nie wspominam.
          Wywal przede wszystkim nabiał, ogranicz pszenicę do minimum, czysty jogurt czy kefir mogę polecić, ale taki bez mleka w proszku (występującego w spisie często jako tzw. białka mleka).
          Pozdrawiam
      • 30.07.13, 15:06
        Testy nawet chyba można zrobić samemu, są takie testy Food Detective, one są do wykrywania alergii pokarmowej, może tego warto spróbowaćsmile
        • 04.08.13, 13:18
          Robiłam trzykrotnie badanie próbki kału na pasożyty i nic nie wyszło. Pytałam się lekarki i powiedziała, że robi się 5 razy i więcej bo trudno trafić na cysty lamblii i jaj innych gadów.
          Pozostaje mi zrobienie badania z krwi na lamblie. I tu moje pytanie czy ktoś wie w którym labolatorium wykonują takie badanie na śląsku?
          Będę wdzięczna za każdą odpowiedz.


          W międzyczasie byłam w szpitalu z powodu silnej leukopenii, która wynika z alergii pokarmowej z braku podstawowych witamin do tworzenia krwi. Norma WBC białych krwinek z 2,1 wzrosła do 4,1 (norma jest od 4,0) w ciągu 2 tygodni po odstawieniu leków przeciwhistamimowych, które i tak na mnie nie działają i dlatego podejrzewam lamblie. Lekarze nadal nieświadomi w temacie nawet w szpitalu chcieli robić punkcję szpiku i endoskopie i gastroskopie ale po obejrzeniu wyników krwi, (ktore zrobiłam prywatnie przed szpitalem) gdzie wyszedł dużo poniżej normy kwas foliowy i wit.D3 i podawaniu w szpitalu kwasu foliowego wyniki WBC jak mówila lekarka "zaczęły rosnąć jak szalone". Wynika z tego niedożywienie organizmu z tak skrajnej alergii pokarmowej

    • 19.05.14, 16:07
      inovmed.pl/pl/p/AllerDMC-Urzadzenie-przeciwroztoczowe/120 polecam serdecznie , ja mam dwa w domu u dziecka w sypialni i u siebie .\
      Pozdrawiam
      • 14.06.14, 11:15
        metoda PowerMed na kompleksowe pozbywanie sie nadmiaru roztocza, plesni, grzybow z powietrza i otoczenia w mieszkaniu. prowadze domowe prezentacje
    • 16.06.14, 09:26
      Dzien dobry. W sprawach medycznych nie zabieram glosu, nie moje dziedzina. Ale mozna wspomoc leczenie poprzez filtracje i ozonowanie powietrza w pomieszczeniu dziecka. Polecam pokaz PowerMed Mediline. ama502@wp.pl
      • 16.06.14, 10:35
        taa... reklama dźwignią handlu
        • 16.06.14, 11:11
          oczywiscie, bez reklamy dzisiaj sie nie da. Ale jezeli w efekcie moze to pomoc alergikowi...
        • 17.06.14, 00:24
          a co tam - na alergii i alergikach też można robić biznes
          • 23.06.14, 10:20
            to bylo niemądre. np lekarze leczac prywatnie to tez wampiry? jezeli mozna komus pomoc... a prezentacje sa bezplatne. decyzja zakupu sprzetu to dobra wola kupujacego.
    • 23.06.14, 11:20
      Polecam konkretny hydro-system który przyniesie ulgę alergikom w środowisku domowym. Sam jestem użytkownikiem i z ręka na sercu mogę powiedzieć że urządzenie które posiadam sprawdza się rewelacyjnie pod względem skuteczności i niezawodności w zakresie wykorzystania funkcji czyszczących, optymalizacji poziomu wilgotności w pomieszczeniach, jonizacji powietrza, aromatyzacji, neutralizacji nieprzyjemnych zapachów a co z tym związane - ogólnej profilaktyki zdrowotnej. W razie pytań 721346591
      • 23.06.14, 11:25
        w razie potrzeby 691 164 273.
        • 21.11.14, 09:19
          No niestety do mojej alergii na roztocze dorzuciły się kolejne - alergie pokarmowe, odstawiłam gluten i laktozę jest różnica ale też bez rewelacji. Lepiej mam z pyłkami ale to zależy od wyboru leczenia mi dopiero po clatrze pomogło
    • 05.08.14, 13:08
      Alergia często przyjmuje charakter krzyżowy. Choć przeciwciała, które powstają podczas reakcji uczuleniowej, są specyficzne i powinny reagować tylko z jednym antygenem, czasem wiążą się z innym białkiem. Opisane zjawisko ma związek z podobieństwem strukturalnym poszczególnych protein. Np. jeśli uczula Cię kapusta, istnieje dużo ryzyko, że po zjedzeniu kalarepy pojawią się niepożądane reakcje. Wspomniane warzywa należą do rodziny kapustnych, więc składają się z podobnych białek. Polecam artykuł www.mojealergie.pl/reakcje-krzyzowe-a-oas/
    • 28.01.15, 15:54
      Zgadzam się ze filtrowanie powietrza może w tym przypadku dużo zdziałać. Oczywiście świeże przefiltrowane powietrze jest dużo zdrowsze, zwłaszcza dla dzieci z alergią. Jeśli chodzi o filtrowanie to mi osobiście zakładała firma www.klimasystem.info.pl/ . Założyłem sobie filtr przeciwpyłowy dokładnego czyszczenia. pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.