• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

test na nietolerancje poakrmową Dodaj do ulubionych

  • 28.11.13, 20:51
    Czy ktoś robił? Warto? Czy wynik pomoże w leczeniu dziecka z AZS?
    Edytor zaawansowany
    • 28.11.13, 22:37
      Witaj,
      Czy chodzi o jakiś konkretny test, czy w ogóle o wiarygodność testów na nietolerancje ?
      Sam test nie wyleczy dziecka z AZS. Potrzebne są szersze działania i pełna diagnostyka, aby pomóc dziecku z AZS. Moja córka również miała AZS.
      Pozdrawiam
    • 30.11.13, 19:55
      nietolerancję, a nie alergię? to chyba wystarczy zrobić IgE całkowite, jeśli będzie w normie, znaczy się (chyba), macie nietolerancję. Jest jeszcze test MRT, ale nie zgłębiałam tematu.
      --
      www.smakolykialergika.blogspot.com
      • 30.11.13, 21:14
        Pytam, bo syn miał robiony panel pediatryczny i wyszło, że prawie na wszystko z panelu jest uczulony. Wyczytalam w necie, że testy na nietolerancje pokarmowa obejmują 50, 100 lub nawet więcej alergenów więc może jest szansa na wyłapanie tego co może jeszcze uczulac.
        • 01.12.13, 00:12
          Skoro wyszło, że jest uczulony na wiele rzeczy, to po co chcesz wydawać kasę na kolejne testy?
          Żadnymi testami i tak nie ustalisz wszystkiego.
          A poza tym testy na nietolerancję mogą zupełnie niczego nie wykazać, skoro dziecko ma alergię IgE zależną, bo one sprawdzają przeciwciała IgG, których on może wcale nie wytwarzać w nadmiarze.
          Wyrzuć z jedzenia to, co wyszło + najgorsze alergeny krzyżowe dla tego, co wyszło i poobserwuj.

          Napisz co wyszło w testach i na ile, to Ci napiszę co jeść.
          Ile dziecko ma lat?
          No i jakie ma objawy?
          • 01.12.13, 11:52
            E-Kasiu już mi pisałas czym karmic dziecko:
            forum.gazeta.pl/forum/w,578,146165999,146173680,Re_Co_dac_do_jedzenia_.html
            Je teraz brokuły, kalafiora, buraki, kalarepę, kapustę, brukselkę, szpinak, pieczarki,dynię, cukinię, z owoców:winogron, banany, żurawina, daktyle.
            Mięso:indyk, wieprzowina, kaczka. Wszystko smażę na oleju slonecznikowym.
            Je kasze gryczaną, płatki gryczane, amarantus.
            Do naleśników używam mleka kokosowego. Piekę mu chleb z mąki gryczanej+drożdze.
            Przypraw nie używam, tylko sól i cukier.
            Ryby:łosoś i dorsz.
            Pije herbatę, wodę mineralną i sok bananowy.
            Żadnych słodyczy.

            Jest poprawa, ma zmiany tylko na dłoniach i nogach od kolan w dół, czasami coś mu wyjdzie na buzi. Nie mamy już psa. Dodatkowo daje mu od jakis 4 miesięcy Latopic.
            • 01.12.13, 11:54
              Syn 4 lata, do niedawna miał zmiany atopowe na całym ciele, na dłoniach i nogach od kolan w dół zmiany sączące. AZS zdiagnozowane jak miał 5 miesięcy.
              • 13.12.13, 12:55
                Witaj free-margerita,

                Tak jak napisałem w poprzednim poście, potrzebna jest PEŁNA, KOMPLEKSOWA DIAGNOSTYKA, aby podjąć skuteczne leczenie PRZYCZYNOWE AZS. Nie wystarczy wykonać testy na czynniki Ige-zależne, bo mechanizm ten jest odpowiedzialny tylko za ok. 25% AZS. MRT jest bardzo dobry, ale również może nie wystarczyć to pełnej diagnozy. Wielu chorych na AZS należy do typu mieszanego, działają u nich różne mechanizmy: Ige-zależne, nie-Ige-zależne oraz jeszcze inne mechanizmy. Więc jeśli dziecko ma alergie Ige-zależną, to może również mieć (i bardzo często tak jest) alergie nie-Ige-zależną. Owszem pełna diagnostyka nie jest tania, a do tego dochodzą inne koszty, ale jeśli choroba nie ustępuję, to i tak koszty nieodpowiedniego leczenia w sumie będą droższe, nie mówiąc o tym, jak negatywnie wpłynie to na stan zdrowia dziecka.

                Leczenie AZS jest bardzo trudne, a już w ogóle we własnym zakresie. To, że wyszło w jednych testach prawie wszystko, to nie znaczy, że te pokarmy wywołują AZS. Pełna diagnostyka (a to nie tylko testy) pozwoli na znalezienie większości, jeśli nie wszystkich czynników i przyczyn wywołujących AZS. A może być ich naprawdę wiele! Nie radzę wyrzucać z jedzenia wszystko co wyszło wraz z najgorszymi alergenami krzyżowymi, bo to wcale nie oznacza, że one wywołują chorobę. Mogą, ale nie muszą. Poza tym naraża się dziecko na bardzo ubogą dietę na podstawie tylko jednego testu. Ja również kiedyś tak zrobiłem i był to ogromny błąd. Po wykonaniu pozostałych niezbędnych testów okazało się, że pokarmy krzyżowe w ogóle mnie nie uczulały, a ja niepotrzebnie je wykluczyłem. Nie radzę nikomu układać samemu dietę, bo można nieźle sobie lub dziecku zaszkodzić. Radzę udać się do odpowiedniego alergologa, który przeprowadzi pełną diagnostykę i ustali odpowiednią dietę oraz odpowiednie leczenie PRZYCZYNOWE.

                Z własnego doświadczenia mogę polecić Panią Doktor Danutę Myłek. Koniecznie na początek radzę przeczytać książkę „ALERGIE” - doktor Danuta Myłek, wydanie II 2010. Po przeczytaniu książki zdasz sobie sprawę o tym co napisałem i zrozumiesz, że ta choroba to poważna sprawa i nie ma szans, aby samemu ją wyleczyć. Jeśli nawet zanikną objawy to nie znaczy, że choroba alergiczna została wyleczona! Może trwać nadal, ale w innej postaci – tzw. marsz alergiczny i atakować inne organy. Temat AZS w tej książce jest bardzo obszernie opisany.

                Piszesz, że zamiast przypraw używasz soli i cukru. Mam nadzieję, że nie jest to zwykła sól kuchenna ? Radzę szybko wymienić na zdrowszą sól kamienną, a jeśli chodzi o cukier to radzę trzymać się od tego z daleka, szczególnie alergicy i wymienić np. na stewię lub ksylitol (o ile nie uczula). Cukier bardzo zakwasza organizm. Skoro nie dajesz dziecku słodyczy to po co używasz cukier ? Jaką pije herbatę ? Mam nadzieje, że nie jest to zwykła herbata ? Jaki sok bananowy ? Robisz go z bananów, czy kupujesz gotowy ?

                Free-margerita, to co napisałem to tylko moja prywatna opinia na ten temat, która opiera się na wiedzy zdobytej przez lata walki z chorobami alergicznymi, które nam uczestniczyły przez wiele lat. Nie jestem lekarzem, a tylko doświadczonym przez alergie pacjentem, który posiada pewną wiedzę na ten temat. Dzięki wspomnianej Pani Doktor moja córka wyleczyła się między innymi z AZS, a ja i żona z innych alergii. Inni lekarze alergolodzy nie potrafili nam pomóc. Byliśmy u Pani doktor w sumie 5 razy, 600 km w jedną stronę, nocleg w hotelu itd., ale było warto, mimo poniesienia nie małych kosztów. Koniecznie przeczytaj książkę i przemyśl sprawę. Nie podejmuj leczenia na podstawie porad z forum, bo każdy posiada inną wiedzę i inne doświadczenia w tej dziedzinie. Od tego jest ODPOWIEDNI lekarz specjalista.
                P.S. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich forumowiczów i życzę wytrwałości w walce z alergiami !
            • 13.12.13, 10:13
              dieta to jedno, ale ja bym uzupełniła o profilaktykę antyroztoczową, my stosujemy i skóra jest stabilna, dieta oczywiście też jest, badania wskazują, że stosowanie profilaktyki pomaga przy AZS
              --
              www.tymczasowemiejscedlasonki.blox.pl
              www.pokonacalergie.org
              • 13.12.13, 17:18
                artur-alergik Dzięki za podzielenie się Twoim punktem widzenia. To szczęście znaleźć dobrego lekarza, specjalistę w swojej dziedzinie. Fajnie, że Wam się udało.
                A możesz przybliżyć sposób leczenia Pani doktor? Co masz na myśli pisząc pełna diagnostyka?
                Pozdrawiam
                • 13.12.13, 19:17
                  Witaj anushia,

                  Sposób leczenia Pani doktor polega przede wszystkim na znalezieniu przyczyn danego schorzenia. A do tego niezbędne jest wykonanie odpowiednich testów, badań krwi, moczu, kału, szczegółowego wywiadu itd. Wszystko dokładnie opisane jest w książce ALERGIE.

                  A poniżej zakres diagnostyki w centrum Alergologii PROGRES Pani Doktor:

                  Testy punktowe handlowe i natywne z alergenami wziewnymi i pokarmami;
                  Testy płatkowe handlowe z alergenami chemicznymi, lekami, kosmetykami;
                  Testy naskórkowe - zestaw fryzjerów;
                  Testy płatkowe - zestaw stomatologów i protetyków;
                  Testy płatkowe atopowe z pokarmami i alergenami wziewnymi;
                  Swoiste przeciwciała IgE z alergenami wziewnymi i pokarmowymi;
                  Swoiste przeciwciała z grzybami;
                  Testy śródskórne z alergenami wziewnymi i pokarmami;
                  Pełna diagnostyka mykologiczna (testy punktowe,śródskórne, naskórkowe, IgE, IgG i hodowle;
                  badanie kału na obecność pasożytów, pierwotniaków, drożdżaków i grzybów pleśniowych i antygenu Helicobacter pylori,
                  Indywidualne diety diagnostyczno-lecznicze;
                  Odczulanie klasyczne, podjęzykowe i neutralizacyjne antygenami roztoczy kurzu domowego, roztoczy mącznych i innych roztoczy spichrzowych, pyłków drzew, chwastów, traw, żyta, sierści zwierząt, drożdżaków i grzybów pleśniowych.
                  MRT Test pokarmowy,
                  Spirometria spoczynkowa,
                  Spirometria powysiłkowa,
                  Spirometria rozkurczowa na odwracalność,
                  Test wysiłkowy PEF na nadreaktywność oskrzeli,
                  Cytometria przepływowa - panel podstawowy z oznaczeniem subpopulacji limfocytów T (CD2, CD3,CD4, CD8, CD16, CD22, CD56), oraz oznaczenia indywidualne,
                  Test prowokacyjny donosowy PEF z alergenami wziewnymi .
                  • 14.12.13, 21:21
                    A co z tych badań Pani doktor Tobie zaleciła? Wszystkie chyba nie?
                    • 14.12.13, 23:38
                      Ja nie miałem AZS, ale inne rodzaje alergii.
                      Miałem wykonywane nast. testy i badania:
                      - Badanie krwi z rozmazem,
                      - Mocz, OB, CRP,
                      - Testy punktowe natywne z alergenami pokarmami;
                      - Swoiste przeciwciała IgE z alergenami wziewnymi;
                      - Swoiste przeciwciała z grzybami;
                      - testy punktowe, śródskórne, naskórkowe, IgE,
                      - wiarygodne badanie kału na obecność pasożytów, pierwotniaków, drożdżaków i grzybów pleśniowych i antygenu Helicobacter pylori (powtarzane co pół roku),
                      - Odczulanie podjęzykowe pyłków drzew, traw.

                      Córka za to miała AZS i miała nast. testy i badania:
                      - Badanie krwi z rozmazem,
                      - Mocz, OB, CRP,
                      - Swoiste przeciwciała z grzybami;
                      - testy punktowe, śródskórne, naskórkowe, IgE,
                      - wiarygodne badanie kału na obecność pasożytów, pierwotniaków, drożdżaków i grzybów pleśniowych i antygenu Helicobacter pylori (powtarzane co pół roku),
                      - Odczulanie podjęzykowe z roztoczami kurzu domowego (właśnie kończy 5 rok).
                      • 15.12.13, 10:06
                        wszystkie badania przez Ciebie wymienione wykonują też w IMiD, więc można to zrobić w ramach NFZ
                        ponadto w IMiD robią badanie transformacji blastycznej limfocytów, pozwalające wykryć alergię Ig-niezależną na np. mleko czy gluten
                        --
                        Większość ludzi to ssaki.
                        • 15.12.13, 12:23
                          Witaj chalsia,
                          Dziękuje, że podzieliłaś się ta informacją. To świetnie, że można je tam wykonać i to jeszcze w ramach NFZ. Ja nie wiedziałem o takiej możliwości i nie korzystałem z ich usług. Niestety mam negatywne doświadczenia w zlecaniu badań dot. obecności pasożytów, drożdżaków, grzybów, helicobacter pylorii przez NFZ. Zleciłem takie badania w sanepidzie i nic nie wychodziło. Badanie w kierunku candidy to jakieś nieporozumienie u nich. A jeśli chodzi o badanie w kierunku HP to jest kilka metod i nie każda z nich świadczy o tym, że HP jest obecne w przewodzie pokarmowym pomimo wyniku pozytywnego. Bardzo istotne jest w tym przypadku to, jakimi metodami się to bada, jakim sprzętem, kto to bada i jaką posiada wiedzę na ten temat. Parazytologia to bardzo trudna dziedzina. W tym laboratorium, do którego my wysyłaliśmy badania, wyniki zawsze pokrywały się z objawami. Wystarczyło wysłać jeden materiał, aby zostały wykonane wszystkie badania w tym kierunku. Jedyny minus to koszty, ale coś za coś ... Dodam jeszcze, że jeśli wyniki takich badań nie są miarodajne to nie ma szans wyleczyć alergika! Absolutnie nie neguję jakości wykonywanych badań w IMiD, bo nigdy z ich usług nie korzystałem. Ciekawe, czy byłyby zgodne z wynikami badań z laboratorium, do którego ja wysyłałem materiał. Fajnie byłoby to sprawdzić.
                          free-margerita - mam nadzieję, że choć trochę Tobie pomogliśmy ?
                          • 15.12.13, 13:29
                            my tez wlasnie rozpoczelismy leczenie i diagnostyke u tej samej Pani doktor, jest ciezko ale moja corka ma bardzo ciezka postac AZS i wiem jedno- sama sobie nie poradze. Jedno jest tez pewne- wykluczenie wszytskiego na zasadzie alergii krzyzowych u nas znaczyloby wykluczenie calego jedzenia a to oczywiscie nie jest mozliwe. Moze ulatwi to komus wtedy gdy jest uczulenie na konkretne grupy pokarmow ale co zrobic gdy jest uczulenie na przynejmniej jednego przedstawiciela z kazdej grupy ? Wykluczyc jedzenie w calosci?... wtedy na pewno na skorze bylaby poprawa ale co z tego, przeciez dziecko musi cos jesc.
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                            • 15.12.13, 13:57
                              Witam! Jestem mamą 6 tygodniowej córki i od 3 tygodni zauwazylam zmiany na skorze twarzy. Do wczoraj byla to tylko wysypka ale dziś jeden z policzkow jest różowy. W jakim wieku mozna mowic o alergii pokarmowej i AZS? Czy problemy w waszym przypadku są diagnozowane od niemowlęcia czy może w starszym wieku?
                              • 15.12.13, 15:09
                                u nas wysypka wyszla w piatym tygodniu.

                                Obserwuj, poczytaj na necie o skazie bialkowej i wyklucz mleko i wszytskie jego przetwory z diety na 2 tygodnie, jesli corce znikna krostki bedziesz pewna, ze to alergia, nie ma innego sposobu na dowiedzenie sie tego u tak malego niemowlecia
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                              • 15.12.13, 15:42
                                Czy problemy w waszy
                                > m przypadku są diagnozowane od niemowlęcia czy może w starszym wieku?

                                od niemowlęcia - właśnie tak ok 7-8 tygodnia życia
                                --
                                Większość ludzi to ssaki.
                            • 19.12.13, 13:19
                              Witaj marika78,
                              Uważam, że trafiłaś do bardzo dobrego alergologa. Na pewno Pani doktor wyleczy Twoją córkę z AZS. Bądź cierpliwa, zaufaj Pani doktor i zrób wszystkie zalecane badania. Bardzo ważne jest, aby stosować zalecenia Pani doktor, bo jeśli zaczniesz coś robić inaczej to szkoda czasu i niemałych pieniędzy.
                              Mówię to z własnego doświadczenia i efektów wyleczenia naszej rodzinki przez Panią doktor. Mam nadzieję, że przeczytałaś Jej książkę ALERGIE II wydanie ?
                              Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
                          • 15.12.13, 15:41
                            najlepsze badania parazytologiczne robi laboratorium weterynaryjne Felix (Wał Miedzeszyński, W-wa). Próbki można do nich wysłać.
                            --
                            Jednak niektórzy ludzie to gady.
                            • 15.12.13, 17:14
                              Chalsia, nam tam wyszla Lamblia, powtarzalam wynik chyba 6 krotnie w roznych labach po calej Polsce i wynik zawsze byl ujemny....
                              Nie wiem co o tym myslec.
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                              • 16.12.13, 00:28
                                > Nie wiem co o tym myslec

                                nie myśleć, tylko odrobaczyć np Tinidazolem (na receptę)
                                immunolog mojego dziecka zleca profilaktyczne odrobaczanie co najmniej raz w roku
                                --
                                Są tacy co lubią gady, ja nie.
                                • 18.12.13, 19:52
                                  chalsia mi nikt nie chce zadnej takiej recepty wypisac, w tym jest problem, boje sie leczyc na wlasna reke, z drugiej strony nie moge uwierzyc w to, ze od sierpnia nasz problem alergiczny sie zwielokrotnil i mamy nagle mega alergie nie do opanowania i upatruje jej min w pasozytach jakis
                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                  • 19.12.13, 00:26
                                    nikt Ci nie chce dziecka profilaktycznie odrobaczyć ???
                                    to zmień lekarzy
                                    --
                                    Są tacy co lubią gady, ja nie.
                                    • 19.12.13, 11:20
                                      chalsia,

                                      pokazywalam ten wynik z Fenixa w naszym skromnym miescie co najmniej 4 roznym lekarzon- dwum pediatrom i dwum alergologom, zaden nie podjal sie leczenia. Teraz leczenie rozpoczelismy w innym miescie i tez alergolog nie respektuje wyniku Felixa, gdyz 4 nastepne wyniki sa negatywne. Ja juz nie wiem co robic, 5 lekarzy widzialo wyniki i powiedzieli, ze po pierwsze nie znaja Felixa, po drugie tylko pod mikroskopem badaja i nie ma oznaczenia w wyniku ile jest na cm kw cyst, po trzecie nie sparwdzaja na koncu po badaniu mikroskopowym jescze testem Elisa, ktory w czterech innych labach jest ujemny, podobnie badanie mikroskopowe w dwoch innych labach tez bardzo polecanych i znanych przez lekarzy
                                      --
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                  • 19.12.13, 13:44
                                    Jeśli podjęłaś leczenie u Pani doktor D. Myłek to na pewno musiałaś wykonać zalecane przez nią badanie kału na pasożyty. Jeśli tak i jeśli coś wyszło np. lamblie to musiała coś na to przepisać. Jeśli wtedy nie wyszło, to wyślij jeszcze raz i z tymi wynikami udaj się do niej na wizytę, a na pewno dostaniesz odpowiednią receptę. Z tego co wiem, innych wyników badań kału Pani doktor raczej nie uznaje.
                                    Pozrawiam
                                    • 19.12.13, 14:35
                                      napisalam juz na ten temat, ze wyszlo to jedynie w felizie w lutym 2013 i nikt tego badania nie uznal jako podst do leczenia, potem wielokrotnie powtarzalismy i zawsze wychodzi ujemnie
                                      --
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                • 18.12.13, 19:53
                                  ale dalas mi wskazowke, dzieki odwiedze immunologa, czy Wam on procz odrobaczania cos jeszcze zaleca?
                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                  • 19.12.13, 00:37
                                    immunolog prowadzi moje dziecko od lat - alergia poliwalentna i obniżona odporność (astma została wykluczona wczesniej przez alergologa-pulmonologa)
                                    - leki p/alergiczne typu Flonidan, Sungulair/Milukante
                                    - leki wziewne donosowe i doustne
                                    - odrobaczanie
                                    - nawilżanie nosa
                                    - krople p/alergiczne do oczu
                                    - dieta (włącznie ze skierowaniem kiedyś do dietetyka by ocenił czy przy stosowanej diecie są jakies niedobory i jak je uzupełnić żywieniowo lub tak by immunolog wiedział jaki preparat podać)
                                    - badania okresowe typu morfologia plus specjalistyczne w kierunku wykrycia na co alergia i w jakim stopniu - podobnie dla poziomu odporności
                                    - wzmacnianie organizmu (np. Biomarine czy inne takie)
                                    - kiedyś Ribomunyl
                                    - steruje kiedy i czym szczepić dziecko
                                    - odczulanie w iniekcjach lub podjęzykowo
                                    - leczenie klimatyczne
                                    - monitorowanie wzrostu/rozwoju (np. teraz dostaliśmy skierowanie do endokrynologa bo tempo wzrostu spadło poniżej 3-go centyla, od razu immunolog wystawił skierowanie na RTG nadgarstka oraz badanie profilu tarczycowego - do wykonania w IMiD w ramach NFZ)

                                    więcej w tej chwili nie pamiętam smile
                                    --
                                    Jednak niektórzy ludzie to gady.
                                    • 19.12.13, 11:25
                                      chalsia, dziekuje Ci bardzo to jest jakis trop, postaram sie znalezc jakiegos immunologa zeby przejsc sie z dzieckiem, moze on cos odkrywczego nam powie, na razie krecimy sie w kolko i diagozujemy tylko alergie, na nieszczescie wychodzi nam w kazdym tescie skornym na 14 pokarmow 3-5 dodatnio wiec lista sie wydluza, a ja nie mam co podac dziecku do jedzenia, chcac jescze wziac pod uwage krzyzowe jesc po prostu nie powinno...
                                      stan skory oplakany, aktualnie wychodzi z przeziebienia a w nocy nie spi bo bola ja nogi a szczegolnie lewe kolano

                                      --
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                      • 19.12.13, 13:52
                                        A test MRT robiliście dziecku ?
                                        • 19.12.13, 14:29
                                          mielismy podejscie we wtorek ale niestety nei udalo sie pobrac krwisad
                                          bedziemy probowac ponownie w lutym
                                          --
                                          http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                          • 19.12.13, 14:48
                                            Wiem o co chodzi. O ile pamiętam to 4 fiolki trzeba pobrać, a dla dziecka to niezły stres. Trzymam kciuki, my też się wybieramy w marcu.
                                            Pozdrawiam
                                    • 19.12.13, 13:51
                                      Szczepicie dziecko, które jest alergikiem ??????!!!!!!!
                                      • 19.12.13, 14:31
                                        nie, szczepien zaprzestalismy jak mala miala rok, niestety wczesniej 2 dawki szczepien obowiazkowych odstala, bo objawy alergoii nie byly duze i wszyscy kazali szczepic, pozniej sama ich zaprzestalam mimo naklaniania wszelkiej masci lekarzy do szczepien
                                        --
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                        • 19.12.13, 14:56
                                          U nas podobnie. Jeśli dziecko jest w trakcie leczenia alergii, a szczególnie podczas odczulania to poproś Panią Doktor o zaświadczenie o leczeniu i daj je jak będą chcieli szczepić. Powinni dać spokój na kilka lat. Nam dali. Potem może zmieni się w końcu polskie prawo w tej materii i nie będzie obowiązkowych szczepień tak jak w większości krajów UE.
                                      • 19.12.13, 23:39

                                        > Szczepicie dziecko, które jest alergikiem ??????!!!!!!!

                                        tak, a bo co?
                                        jest to istotne zwłaszcza przy obniżonej odporności, a taką ma moje dziecko
                                        są odpowiednie szczepionki, nad tym kiedy. jak i czym szczepi sterował najpierw alergolog, potem immunolog
                                        --
                                        Większość ludzi to ssaki.
                                        • 20.12.13, 09:13
                                          Czy dzięki nim odporność wzrosła ?
                                          • 20.12.13, 09:57

                                            > Czy dzięki nim odporność wzrosła ?

                                            na choroby, na które był szczepiony - na pewno, skoro na nie dziecko nie zachorowało smile
                                            --
                                            Są tacy co lubią gady, ja nie.
                              • 19.12.13, 13:29
                                Proponuję wysłać ponownie wynik do laboratorium w Stalowej Woli Pani i będziesz miała porównanie i pewność. Wysyłamy tam od kilku lat co pół roku. Wyniki zawsze wychodzą zgodnie z objawami. Wystarczy wysłać jeden materiał i wykonują kompleksowo wszystkie badania parazytologiczne wraz z HP.

                                Pozrawiam
                                • 19.12.13, 14:29
                                  tam wlasnie wyslalismy przed wizyta i wyszlo wszytsko ujemnie, dlatego Pani Dr nie zalecila leczenia
                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                  • 19.12.13, 14:44
                                    Wysłałbym jeszcze raz dla pewności.
                              • 19.12.13, 13:39
                                Polecam Pyrantelum na odrobaczanie. I nas był zawsze skuteczny. Badanie kontrolne to potwierdzało. Ale trzeba wiedzieć jak odrobaczać. Zwykłe stosowanie może nic nie dać. Trzeba poznać cykl rozwojowy danego pasożyta, który wychodzi w badaniu (wiarygodnym). Wtedy wiadomo ile razy i w jakim czasie odrobaczać. To powinien wiedzieć odpowiedni lekarz i zalecić dawkowanie.
                                Pozdrawiam
                                • 19.12.13, 17:42
                                  artur prosze powiedz jakie objawy pasozytow miala twoja corka skoro mowisz, ze objawy byly zwykle zgodne z wynikiem...
                                  co masz na mysli?
                                  a propos MRT 4 fiolki prozniowo trza pobrac, pielegniarka probowala z obu rak, mala plakala, trzymalismy ja- dramat byl jakis ale nie udalo siesad po 3 godzinnej jezdzie byla zmeczona i malo pila, zyly jej sie pozapadaly...
                                  wiec jestesmy w kropce wiemy tylko czego nie podawac, bo wiele rzeczy ktore wyszly w testach nie jadla ale nie rozwiazuje to poki co problemu i nie wplywa na poprawe jej stanu skory. Mi nie daje spokoju to, ze jej stan nagle sie tak bardzo pogorszyl- doslownie z dnia na dzien zesypalo ja po calym ciele w sieprniu i do dzis nie wiadomo z jakiej przyczyny tak sie stalo, lekarze oceniaja stan obecny i szkoda czasu im na sluchanie jak bylo a moj instynkt matki podpowiada, ze albo sa jakies pasozyty albo bakterie albo nie wiem co ale jest cos...
                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                  • 19.12.13, 20:13
                                    Nie tylko ona je miała, ale cała nasza trójka o ile pamietam. Dlatego powinno najlepiej odrobaczać się wszystkich domowników. Poza tym, bardzo często w parzę z pasożytami idzie helicobacter, albo candida lub obie naraz. Wtedy ciężko stwierdzic, które objawy były manifestacją pasożytów, a które bakterii czy grzybów. Powinno się oczyścić cały przewód pokarmowy i zasiedlić go dobrymi bakteriami. A objawy u nas były rózne: każdy miał inne. Wiele z nich jest opisane na tych stronach: e-grzybica.com/glista-objawy-glistnica-pasozyty-czlowieka-natyralna-kuracja-ziola-odrobaczanie.html
                                    www.pasozyty.eu/choroby-pasozytnicze/glista-ludzka-cykl-rozwojowy/
                                    Po skutecznym zlikwidowaniu tych "mieszkańców" widzieliśmy i czuliśmy, że zaczyna się poprawiać stan zdrowia i wtedy robiliśmy badanie kontrolne. Zazwyczaj potwierdzało się z tym co obserwowaliśmy u siebie. A potem dopiero zaczyna się leczenie alergii i powoli wygaszają się stany zapalne w organizmie, ale do tego to jeszcze daleka droga. To wszystko jest ładnie opisane w tej książce - krok po kroku.
                                    Pamietaj, że nie jestem lekarzem tylko pacjentem więc nie rób nic sama co ja tu opisuję bez konsultacji z lekarzem.

                                    Pozdrawiam
                                • 19.12.13, 23:46

                                  > Polecam Pyrantelum na odrobaczanie. I nas był zawsze skuteczny.

                                  Pyrantelum to sobie możesz polecać na owsiki, czy glistnice ale nie na Lamblie - od tego jest Tinidazol
                                  A jesli chodzi o inne niż lamblie robaki to najszersze spektrum działania ma Vermox.
                                  --
                                  Jednak niektórzy ludzie to gady.
                                  • 20.12.13, 09:15
                                    Chodziło właśnie o gliste i owsiki.
                            • 19.12.13, 13:23
                              Szkoda, że nie mają w ofercie badania na helicobacter pylorii, byłby komplet, a jej obecność w organizmie alergika to masakra.
                              Skąd wiesz, że to laboratorium robi najlepsze badania parazytologiczne ?
                              • 19.12.13, 14:33
                                ja robilam w Felixie jako pierwsze - adres wzielam z forum, potem wna miejscu w labie UJ, ktory jest polecany jako najlepszy, potem w Diagnostyce oczywiscie negatywny, potem w Stalowej Woli, wynik negatywny, znalazlam teraz jeszcze na miejscu slawe Parazytologii, pasjonata i tam zamierzam zrobci badanie ponowne
                                jesli chodzi o HP ja ostatnio w stalowej sie poddalam temu badaniu i wynik byl ujemny ale u malej nie bylo to sprawdzane
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                • 19.12.13, 14:59
                                  Mogę poprosić o jakiś namiar na pasjonata ? Jak zrobisz tam badanie to daj znać jak wyszło. Dzięki.
                                • 19.12.13, 23:46
                                  wyślij do Felixa jeszcze raz
                                  --
                                  Są tacy co lubią gady, ja nie.
                                  • 20.12.13, 18:46
                                    chalsia, sek w tym, ze wysle tam ponownie i nawet jak wyjdzie na tak to nikt znowu nie bedzie respektowal tego wyniku, chyba ze pojade z nim do dr Ozimka.
                                    dzis zanieslismy probke do badania tu do tego pasjonata parazytologa doktora sedziwego i zobaczymy co wyjdzie
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                          • 10.02.14, 22:36
                            mam wyniki testów ze Stalowej.
                            Pokrywają się z wynikami z FELIXA, brak candidy, pasożytów, lamblii, helicobacter, pleśni...
                            Czyli zostaje skupić się TYLKO na alergii smile
                            • 11.02.14, 01:33
                              Dzięki anushia za info w tej sprawie!

                              Pozdrawiam i trzymam kciuki na dalsze leczenie.
                              Jeśli możesz to napisz czasami jak idzie i jakie są efekty leczenia.
                              Artur
                            • 11.02.14, 20:27
                              tak wlasnie
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                        • 15.12.13, 22:21
                          chalsia- a w IMiD w Warszawie, to w ramach przychodni Alergologicznej robią te badania? Czy długie są terminy oczekiwania? Jaki lekarz jest tam godny polecenia?
                          Pozdr
                          • 16.12.13, 00:25
                            ja korzystam z poradni immunologicznej
                            każda z tych poradni powinna robić te badania, wszystko zależy od lekarza
                            --
                            Jednak niektórzy ludzie to gady.
                      • 15.12.13, 22:16
                        Ja mam jeszcze pytania o wizyty u Pani doktor.
                        Czy badania wykonuje na pierwszej wizycie? Bo mam do niej z 800km i nie uśmiechałoby mi się tam jeździć non stop.
                        Jak często jeździliście w trakcie leczenia? I ile córka miała lat jak zaczęliście leczenie?
                        Pozdrawiam,
                        Ania
                        • 16.12.13, 10:12
                          Ja akurat jestem w trakcie czytania lektury Pani Dr Myłek. Poleca ona dość często testy ALCAT. Jaka cena takiego testu i czy warto robić u niemowlaka? Wiem, że testy alergiczne to po 3 roku życia się wykonuje, aby były wiarygodne. Mam mętlik w głowie...
                          • 16.12.13, 10:34
                            poczytaj sobie
                            www.mojealergie.pl/wszystko_o_alergii/testy_w_alergii/test_alcat_1.html
                            --
                            Jednak niektórzy ludzie to gady.
                            • 16.12.13, 10:39
                              a zwłaszcza przeczytaj to (tutaj jest jednoznacznie napisane, że test jest kontrowersyjny i nie jest zalecane jego stosowanie)

                              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=6&cad=rja&ved=0CFkQFjAF&url=http%3A%2F%2Fwww.mediton.pl%2Flibrary%2Faai_volume-2_issue-3_article-250.pdf&ei=Q8muUsCxLpCQhQfVqIDoBw&usg=AFQjCNH-AqcpYi5RcVNKBYk7Qc2Or7rQfQ&bvm=bv.57967247,d.ZG4
                              --
                              Jednak niektórzy ludzie to gady.
                              • 16.12.13, 13:52
                                Dziękuję Chalsia za podesłanie materiałów.
                            • 19.12.13, 14:16
                              Ten test już jest dawno wycofany. Zastąpił go test MRT: leap.pl/testmrt/dla-pacjentow/

                              pozdrawiam
                          • 19.12.13, 14:14
                            slomciaaa,
                            Z tego co czytam, to chyba studiujesz stara książkę Pani doktor tj. wydanie I. Jest już wydanie II i tam Pani doktor zaleca test MRT, a nie ALCAT. ALCAT test juz dawno został zastąpiony o wiele skuteczniejszym testem MRT, który wykonuje Pani doktor. Cena tego testu to od 1500 - 1850 zł. My go wykonywaliśmy. Jeśli chodzi o wykonanie na niemowlaku to poszukaj w tej książce, na pewno znajdziesz odpowiedź. Z tego co pamiętam, to Pani doktor pisze, że dzieci w każdym wieku poddają się diagnostyce, ale sprawdź najpierw dokładnie. Nie dziwie się, że masz metlik w głowie. Każdy lekarz mówi co innego. Kazdy na forum też inaczej radzi. Więc szukaj, szukaj i czytaj, a znajdziesz dobre rozwiązanie.
                            Pozdrawiam
                            • 19.12.13, 18:45
                              artur_alergik, rzeczywiście mam wydanie pierwsze tej książki z 2003 roku. No i co lekarz to co innego mówi, na forum to samo. Aktualnie jestem na diecie eliminacyjnej, z której nic nie wynika. Usunęłam od wczoraj wełnianą kołdrę, a nóż to coś pomoże. A powiedz czy ten koszt to już ze wszystkimi badaniami? Czytając Twoje wypowiedzi widzę, że bardzo zachwalasz leczenie u Dr Myłek. Znalezienie dobrego lekarza teraz to graniczy z cudem.
                              • 19.12.13, 19:53
                                Ten koszt to cena tylko testu MRT na 100 lub 150 alergenów. Tutaj oficjalna strona testu: leap.pl/testmrt/dla-pacjentow/. Poczytaj wszystko co jest na tej witrynie i przeczytaj książkę ALERGIE wyd. II. Naprawdę warto.
                                Zgadzam się z Tobą, że znalezienie dobrego lekarza graniczy z cudem. My też wędrowaliśmy po lekarzach (trójka alergików) aż trafiliśmy do Pani Doktor. Dopiero ona nam pomogła i jeszcze osobom z najbliższego grona, którym poleciliśmy Panią Doktor. Dlatego ją polecam, bo jest bardzo skuteczna i bardzo nam pomogła. Nikt oczywiście nie zagwarantuje Tobie, że pomoże w 100%, ale nie znalazłem lepszego lekarza tej specjalizacji w Polsce. Przede wszystkim Pani doktor szuka przyczyny choroby i od tego zaczyna leczenie. A tutaj część referencji Pani Doktor: danutamylek.bblog.pl/o_mnie.html. Poszukaj w necie artykuły i audycje z Panią Doktor, są bardzo ciekawe. Powodzenia.
                                Pozdrawiam
                        • 19.12.13, 14:05
                          Witaj Ania,
                          Wiele badań wykonuje na pierwszej wizycie, ale nie da się od razu wszystkich. Dużo tez zależy od tego czy Będziesz przygotowana finansowo na większośc badań np. MTR, który jest bardzo drogi, ale to według mnie i przede wszystkim według Pani doktor, jedyny bardzo wiarygodny test na wykrycie alergii nie-Ige-zależnych. Żeby było szybciej to można część badań wykonać już przed wizytą (my tak robimy) i zabrać je ze sobą. Zaoszczędzi to Wam wiele czasu i kosztów. Ale badania muszą być odpowiednie i wiarygodne. Warto zabrać wszystkie pozostałe badania, które się dotychczas robiło. My mamy 600 km do Stalowej Woli, a mimo to byliśmy 5 razy. Dla mnie osobiście odległość nie ma znaczenia, jeśli wiem, że lekarz mi pomoże. Jeśli sie zdecydujecie, to raczej na 1 wizycie sie nie skończy. Córka miała 7 lat jak bylismy na pierwszej wizycie, ale młodsze dzieci też Pani doktor skutecznie diagnozuje. Koniecznie przeczytajcie książkę Jej autorstwa ALERGIE wyd. II, to zrozumiecie wiele aspektów w dziedzinie alergii.
                          Pozdrawiam
                          Artur
                          • 19.12.13, 17:46
                            Artur, powiedz mi jeszcze czy dla Was i leczenia dziecka ten test MRT byl duza wskazowka i wart zrobienia, czy corka tez miala alergie IGE zalezna jednoczesnie?
                            U nas duzo produktow wychodzi IGE zaleznie obwaiam sie czy w o gole costanie nam cos do jedzenia jak jeszcze zrobimy MRT, oczywiscie jestesmy na niego zdecydowani ale niestety sie odwlecze , bo teraz musze podleczyc skore malej troche....

                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                            • 19.12.13, 20:26
                              Córka miała Ige zależne - roztocza kurzu domowego. Mimo, że po AZS już dawno nie ma śladu, jest jeszcze podejrzenie o nie-ige-zalezne, bo została jeszcze jedna sprawa, która nas troche niepokoi, ale to juz nic powaznego. Za to MRT miała wykonywany żona i wszystko co wyszło to produkty, które bardzo podejrzewaliśmy i po których prawie zawsze miała przykre dolegliwości. Teraz juz wie co jej szkodziło i tego unika i jest OK. Jest oczywiście zadowolona, ale trudno jest w 100% sie jej pilnować, bo niektórym pokarmom, które wyszły na czerwono trudno się oprzeć smile
                              Pozdrawiam
                              • 19.12.13, 21:13
                                artur, dziekuje, wiem, ze leczenie bedzie trwalo i na efekty trzeba poczekac, teraz jest bardzo trudno ale przekonales mnie ze warto czekac. Moge spytac ile miesiecy wam zajelo to wszytsko?
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                • 19.12.13, 22:34
                                  Pierwszy raz byliśmy jakoś 5 lat temu. Potem była dłuższa przerwa ze względu na finanse, a potem kilka wizyt średnio co pół roku. Jeszcze pojedziemy na wiosnę i może na jesień, a potem dłuższa przerwa. Jeśli masz środki to wszystko idzie dużo szybciej. Nas była trójka więc wszystko x3, a do tego koszty podróży, noclegi itp. Nie mniej zdrowie jest bezcenne smile Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną istotną rzecz w alergii: pasozyty, bakterie, grzyby, alergeny pokarmowe i chemiczne to nie wszystko! Zwróć uwagę na otoczenie w swoim domu. Powietrze, ściany, podłogi, meble, garnki, kosmetyki, środki sanitarne, pasty do zebów, odzież, substancje zapachowe, mydła, insekty, zwierzęta, woda !!! Wiem, dużo tego, ale to ma ogromny wpływ na organizm człowieka, a na alergika tym bardziej. To jest temat rzeka, ale jeśli masz czas, aby zgłębiać wiedzę na ten temat to polecam książkę pt. "Świadome zakupy ..." Pat Thomas. Będziesz w lekkim szoku, ale warto poczytać i zmieniać powoli swoje domowe otoczenie, a organizm podziękuje Ci za to.

                                  Pozdrawiam
                                  • 20.12.13, 19:00
                                    czyli wnioskuje, ze z corka nie bylo jakos bardzo zle i radziliscie sobie inaczej, ze pomoc Dr nie byla az tak potrzebna...choc w sumie te kosztu razy 3 to masakra jakas lekka
                                    u nas poki co jest tragicznie od lata i wzgledy finansowe nie maja znaczenia nawet gdybym miala sie zapozyczyc musze pomoc jakos mojemu dziecku, my bylismy juz 3 razy ale pierwsza wizyta w zasadzie czysto informacyjna, bez diagnostyki bo nie odstawilismy sterydow, mialam komplet badan aktualnych krwi, plus panele alergiczne z krwi plus te rzeczone juz badania kalu, potem dwie wizyty na ktorych wykonane byly testy skorne i proba MRT, kolejna wizyta w lutym nas czeka, wtedy bedziemy nocowac, bo badani mamy rozpisane na dwa dni. Do tego czasu powtorzymy badania kalu i zastanawiam sie nad ustawieniem jej wizyty u immunologa lub/i gastrologa na miejscu
                                    A propos otoczenia, wprowadzilismy sie do naszego mieszkania rok temu, poczatkwo tylko na panele, zero dywanow i zaslo. Teraz mamy jedynie firanki i w jednym pokoju dywan syntetyczny, reszta mieszkania panele lub plytki. Zwierzat nie mamy ale sa one w rodzinie i tutaj moje duze watpliwosci, gdyz babcia zajmujaca sie mala kilka dni w tyg ma kota, po przyjsciu do nas przebiera sie w czysta u nas prana odziez ale na pewno troche tego kota przynosi ze soba i to moze pogarszac problem. Moglabym puscic mala w zamian tego do przedszkola ale tam to juz w ogole dzieci beda przychodzic bez przebierania sie i nie wiadomo jakie zwierze kto w domu ma wiec kontaktu nie unikniemy. Piore tylko i wylacznie w proszku dzidzius, Poleny skladajacy sie glownie z mydla, ubrania malej w 90% to 100% bawelna, nie mam antyroztoczowych pokrowcow na posciel i materace ale sama posciel jest tez bawelniana lub dla alergikow poliestrowa, zero welny w domu. Woda niestety jest masakryczna, fakt, przez jakis czas uzywalismy dla malek tylko mineralnej zeby sprawdzic co to da ale nic nie dalo. Jej stan byl lepszy jak bylismy na wakacjach w Bulgarii wiec wiem, ze i slonce i morska woda i powietrze i jedzenie na pewno tam bylo lepsze i bardziej naturalne niz nasze w naszym pieknym miescie ale nie przeprowadze sie do Bulgarii z tego powodu, moge jedynie pomyslec o wyprowadzce poza miasto ale to w odleglych planach poki co
                                    Zdobede ksiazke o ktorej piszesz, poczytam, nie zaszkodzi. Wiem jedno, wyjdziemy z tego pewnego dnia chocby nie wiem co.

                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                    • 20.12.13, 23:54
                                      MArika, zmień proszek do prania - tak na próbę
                                      nie twierdzę, że Dzidziuś uczula Twoją córkę, ale jesteś tego pewna?
                                      Spróbuj Loveli, Jelpa albo pierz w czystych płatkach mydlanych.
                                      Moje dziecko może tylko albo w płatkach mydlanych albo w Loveli - ale tylko do białego (do koloru uczula, Jelp uczula)
                                      --
                                      Większość ludzi to ssaki.
                                      • 21.12.13, 22:21
                                        chalsia, u nas Lovela uczula wiec tego nie wyprobuje, dlugo pralam w Jelpie i nie bylo problemow wiec ewentualnie moge wrocic do prania e Jelpie albo pracw platkach mydlanych i to ostatnie chyba wydaje sie najrozsadniejsze
                                        --
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                          • 31.01.14, 19:51
                            artur_alergik
                            1)mam pytanie jakie badania warto wykonać przed wizytą, aby przyspieszyć diagnostykę?mamy wizytę na lutego na nfz
                            2) my mamy 500km do Pani Dr i tak się zastanawiam, czy jak w razie potrzeby jest potrzebny z nia kontakt to odpowiada na telefon czy e-mail, czy można się z nią skontaktować po wizycie?
                            3) jaka jest nazwa tego laboratorium w Stalowej Woli gdzie robiliście badania i które Pani Dr respektuje? bo my may z Feliksa ujemne na wszystko?

                            Pozdrawiam
                            • 01.02.14, 15:41
                              W książce ALERGIE II D.Myłek jest wszystko dokładnie opisane jak się przygotować do diagnostyki i wizyty.

                              Jeśli nie masz jej książki to warto przygotować nast. wyniki badań:
                              - krew z rozmazem,
                              - OB,
                              - CRP,
                              - mocz (standardowe badanie),
                              - kompleksowe badanie kału w kierunku: cyst pierwotniaków, jaj pasożytów, lamblii, drożdżaków i grzybów candida, pleśni oraz antygenu helicobacter pylorii. Zleć to badanie do laboratorium w Stalowej Woli, 37-450, przy ulicy Hutniczej 8, tel. 158420863. Jest to Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej - Pracownia Mikrobiologiczo-Parazytologiczna. Zakład jest czynny od godz. 16.30 do 18.00, a w sobotę od 9.00 do 11.00. Wyniki badań przesyłają pocztą po około 10-14 dniach, ale telefonicznie można dowiedzieć się trochę szybciej, lecz nie wszystkie badania. O koszt badania lepiej dowiedzieć się telefonicznie, bo co jakiś ulega zmianie. Materiał do badania wyślij najlepiej od poniedziałku do środy. Czwartek i piątek jest ryzykownie ze względu na konieczność dostarczenia go przed weekendem. Materiał należy pobrać najlepiej z trzech miejsc kału i dobrze go zabezpieczyć przed ciepłem. Teraz w zimie jest super, ale jak jest ciepło to najlepiej połączyć go najlepiej z zamrożonym wkładem do lodówek turystycznych. Wszystko wysłać pocztą, listem poleconym, albo małą paczką pocztową. NIE KURIEREM! Płatność za badanie jest z góry. O szczegóły zadzwoń do laboratorium przed wysłaniem. Bez tych badań nie radzę się wybierać do Pani Doktor! Poza tym niepotrzebne koszty i strata czasu. Pani Doktor nie uznaje raczej wyników z innych laboratoriów. Przez wizytę NFZ zrobisz tylko część badań. Resztę i tak prywatnie. Warto zabrać również inne wyniki badań związanych z wcześniejszym leczeniem.

                              Jeśli chodzi o kontakt to ja pisałem na emaila i dostawałem odpowiedź. Można pewnie też przez przychodnię NFZ, choć nie wiem bo nie korzystałem lub rejestrację w jej centrum PROGRES. W uzasadnionych przypadkach można z Panią Doktor kontaktować się bezpośrednio.

                              anushia,
                              Mam prośbę do Ciebie. Obiecał, że jak wyślesz tam materiał do badania i otrzymasz wyniki to napiszesz jak wyszły! Jeśli nie tutaj na forum to na maila, którego potem podam. Jestem bardzo ciekaw, czy pokrywają się z wynikami z innych laboratoriów. To bardzo ważne. Z góry dziękuję !

                              Pozdrawiam i życzę Wam wytrwałości.
                              Artur
                              • 01.02.14, 18:56
                                Okej, napiszę na pewno. Bo ja cały czas badam i cały czas nic nie wychodzi. Więc chętnie sprawdzę wyniki z Felixa z tymi ze Stalowej Woli.
                                Mam pytania:
                                -dlaczego nie kurierem? wtedy już po 24h jest przesyłka dostarczona? do Felixa wysyłałam kurierem i było OK.
                                - czy próbki pobrać tylko z jednego dnia (jedną próbkę z 3 miejsc) czy z więcej dni? do Felixa wysyłałam z 3 dni dla przykładu.

                                Skąd jesteś? Bo ja mam około 500km do Stalowej ( z Bydgoszczy) i nie wiem jak zaplanować podróż. Czy cała trasa na raz? czy jakoś podzielić? I masz może jakiś sprawdzony nocleg na trasie lub w Stalowej?

                                Z góry dzięki.




                                • 01.02.14, 21:21
                                  Kurierzy w większości przypadków dostarczają przesyłki do godz. 16.00, a po tej godzinie trzeba samemu pojechać po odbiór paczki. Laboratorium jest czynne od 16.30 i w tym problem. Z pocztą jest inaczej i być może laboratorium z tego powodu woli przesyłki pocztowe, które zresztą podróżują tam często pociągiem i też są szybko dostarczane. Dlatego napisałem, żeby wysyłać pocztą do środy max.
                                  Próbki pobrać z jednego dnia z trzech miejsc, 2/3 pojemnika. Na wyniki candidy i pleśni czeka się najdłużej.
                                  Tak się składa, że też jestem z Bydgoszczy smile Czym będziecie tam podróżować? My jeździmy tam pociągiem, bo najlepiej pasuje jeśli chodzi o przyjazd na godz. 16.00 do prywatnego gabinetu. Są dwie przesiadki w W-wie i Lublinie, ale nie jest źle. Jedzie się ok 10 godzin, ale jest wygodnie i nie trzeba tyle godzin kręcić za kółkiem. Nocleg spędzamy w hotelu HUTNIK (www.hutnik.pl) i na drugi dzień o piątej wracamy. Na miejscu jesteśmy ok 14.00. Zimą staramy się nie jeździć, bo trudne warunki atmosferyczne na kolei, choć latem jak jest gorąco to też niezbyt ciekawie. Najlepiej się jeździ wiosną i jesienią. Najgorszy odcinek trasy jest z Lublina do Stalowej Woli - jest bardzo ciasno przez ok. 1 godzinę, a potem już luz. Czas przesiadki w Lublinie to tylko 5 minut i trzeba bardzo szybko się przesiadać!

                                  Pozdrawiam
                                  Artur
                                  • 02.02.14, 00:44
                                    Dzięki bardzo za informację. Tak coś czułam z tą Bydgoszcząsmile
                                    Książkę przeczytałam.
                                    Próbki wyślę w pon lub wt.
                                    Odezwę się po wynikach i wizyciesmile
                                    • 02.02.14, 11:27
                                      anushia, przepraszam, ze sie wtrace do dyskusji ale na swiezo jestemy po wizycie wiec powiem Ci, ze Pani doktor nie respektuje wynikow z Felixa. Ponadto musisz znac grupe krwi dziecka. I jesli chcesz by na pierwszej wizycie odbyla sie jakakolwiek diagnostyka musicie miec 6 tyg przerwy od stosowania sterydow i 2,5 tygodnie min bez lekow antyalergicznych typu Zyrtec, Aerius czy inne.
                                      Szkoda, ze my tego nie wiedzielismy wszystkiego bo raz pojechalismy w sumie na darmo, tyle, ze mamy 200 km a nie 500 a to juz roznica
                                      --
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                      • 02.02.14, 12:05
                                        Witaj marika 78
                                        Dzięki, że wspomniałaś o tej grupie krwi, bo to jest również bardzo istotne. Jeśli chodzi o przerwę od stosowania leków to w jej książce jest opisane jak przygotować się do diagnostyki. Zyrtec trzeba odstawić 4, a nawet 6 tygodni przed leczeniem. Zresztą tego leku już nie powinno się w ogóle stosować. Jak my jechaliśmy pierwszy raz, to podczas pierwszej rejestracji o wszystko się wypytaliśmy i Pani w rejestracji powiedziała nam o odstawieniu leków. Nie wiem jak z tym jest na wizycie przez NFZ - czy również o tym informują... My byliśmy tylko na prywatnych wizytach. Szkoda, że pojechałaś pierwszy raz na darmo. Choć pewnie udało się już niektóre sprawy wyjaśnić i tak całkiem na marne wszystko chyba nie poszło ? A jeśli mogę spytać: Czy jesteście zadowoleni z wizyty? Jakie wrażenia? Pierwszy raz?
                                        Pozdrawiam
                                        Artur
                                        • 02.02.14, 17:35
                                          witaj Artur, pierwsza wizyta byla na NFZ, koeljne juz kontynuujemy prywatnie, co drugie testy skorne robimy na NFZ, za co drugie placimy, w zaleznosci jak sie uda zgrac harmonogram.
                                          Dotychczas mielismy dwie wizyty mimo iz bylismy trzy razy w osrodku, trzeci nasz pobyt tam byl tylko by wykonac kolejne testy ale nie mielismy wtedy wizyty. Za tydzien jedziemy znow, na kolejne testy i wizyte. Poki co efektow nie widacsad Niestety dieta zgodna z grupa krwi mojej corki
                                          nie bardzo sie sprawdza, bo na podst bialka w tej diecie czyli fasole i drob a takze ryby mala ma uczulenie. Nie wiem w zwiazku z tym co dalej robic i jak ja karmic, zribilismy test MRT, ktory pokazal kolejne rzeczy przez nia nietolerowane i ta lista jest tak dluga, ze po prostu nie sposo wykluczyc tego wszystkiego, tnz my wykluczamy i wlaczamy nowe ale te nowe tez okazuja sie problememsad Jest bardzo ciezko. Wciaz pokarmow jest za malo by rotowac a to jest podstawa by nie uczulala sie na kolejne rzeczy. Do tego dochodza smaki malej, ona np marzy o miesku i nie zje warzyw bez miesa, podczas gdy wg grupy krwi miesa jesc w zasadze nie powinna, za wyjatkiem drobiu, ktorego nie moze...Robimy co w naszej mocy ale mysle sobie, ze to jej uklad immunologiczny musi sie wreszciekiedys przelaczyc i zaczac tolerowac wiecej rzeczy, to co my robimy to tylko proba uspokojenia go ale jego dojrzewanie jest od nas niezalezne
                                          Na razie nie znalezlismy wlasnej drogi i tego sposobu by malej bylo lepiej. A Wy jak sie macie? Stosujecie diety zgodne z grupa krwi? Jak sie ma twoja corka?--
                                          http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                          • 02.02.14, 21:33
                                            Widzę, że nie masz lekko, ale z tego co czytam to jesteś właściwie na początku leczenia, więc spokojnie, wszystko będzie OK. Czy masz już ustalone jakieś odczulanie na to co ją uczula? Co w ogóle wyszło oprócz pokarmów? Jakieś pyłki, roztocza, siersć itp ? Jakaś szczepionka odczulająca, podjęzykowa lub podobna została już zalecona? Czy rozpoczeliście juz ten proces, czy jeszcze trwaja testy? Jeśli chodzi o MRT to z moich obserwacji uważam, że daje bardzo dobre rezultaty. Ja jeszcze nie miałem MRT. Uważam, że jego powinnaś się ściśle trzymać, a to nie jest proste, bo do niego jest cała książeczka z dietą rotacyjną na kilka miesięcy. Nie przejmuj się, że nie ma efektów, bo na efekty jeszcze chyba za szybko. Mojej córce AZS zniknął właściwie w ciągu paru dniu całkowicie, ale dopiero po ok 3 latach podczas 5-letniego okresu odczulania szczepionką odczulającą na roztocza. A miała taki stan skóry, że po pęknięciu chorych miejsc leciała krew. Mojej żonie zaś (MRT) dolegliwości ustąpiły po ok. 3 miesiącach od stosowania diety z testu MRT. Przyznam, że nie stosowała się całkowicie do wyników testu MRT, dlatego ze tam był cukier, więc słodycze miały iść na bok, a o to było jej trochę cięzko smile Ale mimo to sie udało i teraz jeśli sie tego trzyma to nie ma zadnych objawów ani przykrych dolegliwości. Jesli zaś chodzi o grupe krwi to ja osobiście mam mieszane uczucie jeśli chodzi o jej stosowanie więc nie chcę sie tutaj jednoznacznie wypowiadać. Ale nie kieruj się tym aboslutnie, ale do zaleceń Pani Doktor, która posiada naprawdę ogromna wiedzę w tych tematach. Mam jeszcze pytanie: kiedy ostatnio wysyłałaś kał do Stalowej Woli? Czy zlecałaś na wszystko kompleksowo? Jaki wyszedł wynik Helicobacter Pylorii ?
                                            Pozdawiam
                                            Artur
                                            • 08.02.14, 12:10
                                              odpowiadam pozniej bo bylam w delegacji, tak jest bardzo ciezko, mala ma uczulenie na wszystko, tzn ma uczulenie na te rzeczy w ktore lekarze nie wierza. Procz pokarmow na razie wyszlo tylko uczulenie na siersc kota, jak mala miala 9 miesiecy z testow z krwi, az 3 klasa, reszta nie wyszla ale uwazam, ze ma uczulenie na brzoze i bylice, bo objawach w miesiacach pylenia tych roslin. Na poczatku wiosny w ubieglym roku miala zapalenie oskrzeli i jak wychodzilismy na spacer wtedy wlasnie to po powrocie oczy byly cale zaczerwienione i drobna wysypka wokol, tak samo bylo poznym latem jak bylica pylila, wtedy nastapilo ogromne pogorszenie skory z reszta. Wiec przypuszczam, ze te rzeczy wyjda pozniej w testach. Na razie testujemy jedzenie i to jest niezakonczone jeszcze, testy skorne mielismy 2 krotnie robione, w czwartek jedziemy na kolejne plus MRT. W sumie w MRT nie wyszlo duzo rzeczy a te na ktore mala ma uczulenie np ryz, pszenica wyszly bsardzo nisko na zielony, czyli gdyby nie alergia moglaby je jesc. Dzis mam spotkanie z dietetykiem w sprawie diety ale juz moja watpliwosc wzbudza fakt, ze zboza jakie sa zalecane w I tygodniu nie moga byc przez mala spozywane wiec zobaczymy jakie beda zalecenia, uwazam jednak, ze test MRT ma duzo wieksza wartosc diagnostyczna, gdy nie jest sie na diecie. Ale ciesze sie, ze go zrobilismy, dzieki temu wykluczylismy gryke i buraki ktore szkodzily i juz po tygodniu jest poprawa. Kal badalam w Stalowej wtedy bez HP i nie wyszlo nic, powtarzalam go w grudniu tutaj i pasozytyow brak, jedynie grzyby liczne ale leczenie ich nie przynosi efektow na skorze, bo juz to przerabialismy.
                                              Dziekuje, za twoja opinie i nadzieje, wierze, ze wyjdziemy z tego choc czesto brak sil i wydaje mi sie, zetego nie przezyje jak mala wyglada jakbym ja wykapala we wrzatku, od stop do glow ma zmiany i wszystko ja swedzi, drapie sie do krwi
                                              --
                                              http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                              • 08.02.14, 15:10
                                                Czyli w sumie nie wiadomo, czy ma HP, bo testu nie zrobiłaś tak? Jeśli tak, to powinnaś go koniecznie zrobić z kału, najlepiej w Stalowej. Badanie z krwi odpada, bo nie mówi jednoznacznie, czy jest bakteria czy jej nie ma w organizmie. Może być również test oddechowy na HP. Jest również bardzo wiarygodny. Ale koniecznie go zrób! Ta bakteria jest sama w sobie alergenem, nie mówiąc już jakie sieje spustoszenie w organizmie i w układzie immunologicznym.

                                                Zobaczysz, że stopniowo będzie coraz lepiej, ale trzeba czasu i znalezienia wszystkich alergenów które jej szkodzą - tych Ige-zależnych i nie-Ige-zależnych. Jak wyjdą pyłki - a z tego co piszesz to jest duże prawdopodobieństwo - to zacznie się odczulanie i powoli będzie coraz lepiej. Ja też miałem alergie na pyłki traw, zbóż, kilku drzew (najbardziej na brzoze) i na bylice. Do tego była HP. Ta paskuda siedzi w całym przewodzie pokarmowym, a nie tylko w żołądku. Od jamy ustnej do samego dołu... Zanieczyszcza i niszczy stopniowo niektóre organy. Osoby które mają zdrowy i silny układ immunologiczny radzą sobie z tą bakterią. Niestety alergicy nie mają z nią szans. Bez usunięcia jej nie masz szans na skuteczne leczenie. Najgorsze jest to, że 2/3 populacji ma to paskudztwo i co jakiś czas można się nią ponownie zarazić. Dlatego co jakiś czas warto robić test na HP i sprawdzić czy znowu jest obecna. Miałem ją dwukrotnie. Po pierwszej likwidacji z organizmu pierwszy raz od wielu lat wiosną nie miałem w ogóle kataru, łzawienia oczu, zaczerwienionych spojówek i mogłem zjeść jabłko czy brzoskwinie. A nie miałem jeszcze żadnego odczulania. Nie musiałem brać od tego czasu leków antyhistaminowych. Właściwie objawy ustąpiły u mnie w 60-70%. Potem usunięte pasożyty, candida i odczulanie i teraz jest pięknie, ale jeszcze nie idealnie. Bardzo nam pomogła zmiana odżywiania. Oprócz oczywiście usunięcia alergenów, zmieniliśmy znacznie jakość spożywanej żywności i przede wszystkim wody. Jeśli chcesz mieć bardzo dobrą wodę w domu, bez kupowania zgrzewek wody butelkowanej i w dodatku bardzo drogiej, to załóż w domu specjalny zestaw filtrów osmotycznych. W tej chwili jest to najbardziej zaawansowany system oczyszczania wody, który można zakupic. To również będzie stopniowo poprawić stan organizmu, który przecież składa się głównie z płynów, których jakość jest niezwykle istotna. Jeśli będziesz chciała założyć taki system filtrów (kosztuje kilkaset złotych jednorazowo) to napisz, dokładnie powiem jakie i gdzie itd. Koszt roczny to tylko kilkadziesiąt złotych - bardzo prosta wymiana samych filtrów. Mamy taki system już kilka lat w domu.
                                                Trzymaj się marika. Bedzie dobrze!
                                                Artur
                                                • 08.02.14, 20:02
                                                  hej Artur,
                                                  no nie miala tego testu na HP, spytam Dr Mylek o to nastpenym razem, jak bylismy ostatnio to ja go sobie z krwi zrobilam, bo pomyslalam, ze jak ma ja to mala na pewno tez ale wynik byl negatywny.
                                                  A co jak tych alegenow jest tak duzo, ze ciezko je wszytskie wykluczyc? Cos jesc trzeba przeciez...
                                                  Czy twoja corka tez miala alergie pokarmowa i ona ustapila z czasem, tzn czy nabrala tolerancji na te rzeczy, ktorych jesc nie mogla? O mleku nawet nie marze, z reszta mozna sie bez niego obejsc ale co np ze zbozami, owocami, rybami -ktorych jesc poki co nie moze...
                                                  Piszesz, ze usunales tez Candide, jak? Akurat tak sie sklada, ze ma ja tez dorosla osoba w naszej rodzinie i cierpi z powodu roznych bolesci wiec jak mozesz cos poradzic bede wdzieczna, mala brala raz na Cacdide Nystatyne, leczenie bylo bez zadnych efektow na skore.
                                                  Co do filtra, stosujemy zwykly Dafi ale jesli to jest niezbyt drogie to pewnie daj namiar- adres marika78@gazeta.pl
                                                  dzieki
                                                  --
                                                  http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 08.02.14, 22:40
                                                    Córka nie miała alergii pokarmowym Ige-zależnych. Tych drugich to nie wiem, bo nie miała MRT ponieważ po odczulaniu na roztocza kurzu, eliminacji pasozytów, candidy itp. i zmianie diety wszystko wróciło do normy. Czy Twoja córka jest uczulona na wszystkie zboża, ryby, owoce? Na który "garnitur" tych alergenów jest uczulona? Tylko na surowe, czy również na gotowane? Jest mało prawdopodobne uczulenie na prawie wszystkie te produkty z obu garniturów. Może macie testy robione na produkty surowe, a gotowane może jeść bez problemu ? W czasie odczulania np. na pyłki z czasem "wygasają" uczulenia na produkty, które wyszły w testach skórnych pozytywnie. Więc jeśli będzie prawidłowe odczulanie np. na trawy to z czasem powinno ustępować uczulenie na produkty krzyżowe z trawą. U niektórych następuje to dość szybko, a u niektórych nawet po kilku latach. A jeśli chodzi o nie-Ige-zależne do dużo wyszło Twojej córce czerwonych i żółtych pzoycji?
                                                    Candide w zalezności od ilości w przewodzie pokarmowym można szybko usunąć lekami, które przepisuje Pani Doktor np. Nestatyną, gdy jest ich dość mało. Jeśli więcej, to są leki silniejsze np. Flucofast lub podobne. To jest szybki sposób, ale też dośc silna chemia - coś za coś. Potem musi być odpowiednia dieta, żeby się znowu nie namnożyły, no o oczywiście odpowiednie probiotyki np. AC-Zymes. Inny sposób, bardziej naturalny i mniej inwazyjny to odpowiednia, konsekwentna dieta oraz preparaty roślinne, suplementacja i również probiotyki. Ta metoda jest trudniejsza i trwa to dłużej, ale moim zdaniem jest dla organizmu bardziej przyjazna no i bez chemii. Jednak czasami warto uderzyć konkretnymi lekami, a potem włączyć drugą metodę, żeby nastapiła szybka poprawa. Ja u siebie tak własnie zrobiłem. Oczywiście co pewien czas trzeba kontrolować ilość tego paskudztwa i robić badanie. Dlatego średnio co pół roku wysyłamy całą trójką materiał do Stalowej na kompleksowe badanie. Jak się coś pokazuje to od razu atak smile Jeśli chcesz zgłębić temat zwalczania candidy to polecam świetną książkę dr Janusa pt. "Nie daj się zjeść grzybom candida". Lepszej na ten temat nie znalazłem. Moja żona też miała od candidy okropne bóle mięśni i głowy. Bóle stawów też mogą być od candidy. Czy Twoja córka już nie ma candidy? Czy pozbyła się jej na 100%? Candida także nasila alergie. Jeśli chodzi o filtry osmotyczne to jest w necie tego sporo. Ja kupiłem zestaw na woda.com.pl. Każdy bystry hydraulik podłączy taki zestaw. Są oczywiście firmy, które kompleksowo podłączają. Ja kupiłem zestaw 6-stopniowy z mineralizatorem firmy Aquafilter i sam to wszystlko podłączyłem. Teraz kosztuje niecałe 700 zł. Tutaj link na temat działania systemu RO - www.hydropure.com.pl/animacje,43,25.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                  • 09.02.14, 17:09
                                                    alergia IGE zalezna do tej pory wyszla nam na: ryz, pszenice, banan, winogron, migdal, czosnek, mleko oczywiscie- oba bialka czyli kazeine i to drugie, ryby- dorsz i karp, z testy MRT na czerwono gryka,figa,burak, jogurt, pieprz, dorsz, cola, czosnek, na zolto natomiast, aspartam, awokado, cynamon, fasola, soja, jablko, jeczmien, melon, miod, mleko kozie i krowie, papryka, ser, ziele ang i losos.
                                                    Nie wyszly w zadnych testach ale wg mnie szkodzi- marchew, sliwki, brzoskwinie, mango i wiele innych. Jak teraz dolozysz krzyzowe, do tego co wyszlo, np zyto, owies, ktore tez powinno sie wykluczyc, cala rodzine straczkow- zalecenie dietetyka MRT naprawde niewiele zostaje nam do jedzenia.
                                                    Jemy tylko kasze i melko jaglane, amarantus, ziemniaki i bataty, brokol, kalafior, brukselke, cebule, pieczarki, por, dynie, cukinie, kapuste pekinska i miesa- kaczke i baranine a takze krolika- choc tego wg testu MRT musimy ograniczyc by nie przesunal sie w niebiezpieczny zolty obszar,siemie lniane, pestki slonecznika, czarna porzeczke i agrest, kaki, reszta owocow wg mnie szkodzi, sol, kurkume, lisc laurowy, wanilie dalam wczoraj pierwszy raz i tapioke, slodzimy stewia, choc mala je drzem jeszcze z letnich przetworow tesciowej zawierajacy cukier wiec troche tego cukru zjada, i oczywiscie oleje- oliwa z oliwek, rzepakowy, lniany, ewentulanie slonecznikowy.
                                                    Tyle, nie mam pewnosci co do kukurydzy i mies ale poniewaz dr sprawdza tylko produkty zgodne z grupa krwi musze tutaj na miejscu sama zrpbic jej test na kukurydze, ziemniaki, miesa rozne procz drobiu i kokos bo w Stalowej nam tego nie zrobia poniewaz tych produktow mala nie pownna i tak jesc. Jesli jednak wyjda one ze nie sa ok to bede podawac bo na tescie MRT sa na zielono.
                                                    Co do Candidy, powtarzalam badanie miesiac temu i znow grzyby wyszly liczne wiec wspomne tez o tym na wizycie nastepnej, chyba, ze znow kaze wyslac nam probki do tamtego laba miejscowego.
                                                    Na razie sprawdzamy te produkty z tych ich handlowych testow, gotowana byla tylko kasza jaglana i gryczana.
                                                    Teraz mam przywiezc nowe zestawy i zastanawiam sie wlasnie jak mam te produkty przygotowac np jajko- chyba ugotowane, co? Wiem, ze mam namoczyc pestke dyni i slonecznika na noc w wodzie, siemie lniane chyba tez. Brukselke ugotowana zawiez? Ogorek surowy i oleje. Wy zawoziliscie swoje produkty do testow? Jak je przygotowaliscie?
                                                    Co do probiotykow daje malej Bio Gaie i Latopic na zmiane.
                                                    Jesli chodzi o uczulenie na pylki u nas moze byc cakowicie odwrotnie np. te owoce i marchew, ktore swiadcza o mozliwym uczuleniu na brzoze kiedys moze przejda a samo uczulenie na brzoze sie pojawi, bo poku co mala miala robione testy skorne na brzoze i bylice i byly ujemne. Zobaczymy, w sumie wtedy latwiej odczulac, przynajmniej wiadomo na co. W obecnej sytuacji nie mozliwe jest odczulenie malek na takie ilosci pokarmow. Chociaz Dr Mylek pisze o tzw nautralizacji- to pewnie dotyczy pokarmow ale nie wiem na czym to polega. Jak zakonczymy diagnostyke to moze cos nam zaproponuje, poki co czeka nas na pewno jezdzenie do stalowej co 1,5 mies do konca roku. Dobrze, ze mamy 200km a nie tyle co wy. Jak sie zrobi cieplej to moze przenocujemy w Sandomierzu i zrobimy dwa testy na raz ale poki co wolimy obrocic w ten sam dzien, rano mamy testy na NFZ a po poludniu wizyte prywatna i reszte testow, ktorych nie da sie zrobic na NFZ.
                                                    Czy Ty na brzoze jestes uczulony? Miales w zwiazku z tym wziewne problemy czy wlasnie pokarmowe, a jesli nie tolerowales owocow to jak sie to objawialo?
                                                    Moj maz, jest uczulony na brzoze ale dowiedzial sie o tym jak urodzila sie mala i zaczelismy dochodzic do tego skad u niej alergia, tyle ze jego polega na tym, ze kaszle tydzien poczatkiem wiosny i to by bylo na tyle, ja natomiast mam wrazliwa sucha skore i zdarza mi sie np po ugryzieniu owadow miec duzy obrzek, jak bylam mala podobno mialam uczulenie na truskawki i pomidory ale generalnie moja i meza alergia lacznie jest 1/100 tego co ma mala, biedne dzieckosad My sie nie leczymy i nie stosujemy zadnych diet, bo nasze objawy jesli w ogole sa sa bardzo znikome i krotkotrwale, w ogole nie sa uciazliwe. Przypuszczam, ze takie objawy ma wiekszosc ludzi.
                                                    dzieki za link o filtrach poczytam i moze sie zdecydujemy
                                                    pozdrawiam
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 09.02.14, 20:19
                                                    A możesz mi powiedzieć odnośnie tych testów....
                                                    1) Jakie testy Pani Dr przeprowadza na NFZ?
                                                    2) Jakie prywatnie? Oprócz MRT? Czy do MRT też trzeba być bez antyhistaminowych i sterydów? Ile czeka się na wynik?
                                                    3) Te alergie IgE zależne to były robione z krwi?
                                                    4) Piszesz o przygotowywaniu produktów do testów... Jakie to są testy? Testy płatkowe z pokarmami? naklejane na plecy (np.) czy jakieś inne (nakłuwanie) i jak wtedy wygląda odczyt...od razu czy za jakiś czas trzeba podjechać znowu?
                                                    5) a czy protopic można stosować przed testami?
                                                    6) jaki jest koszt wizyty? a jaki testów?
                                                    7) Co do rejestracji... to od razu rejestrujesz się na dwie wizyty jednego dnia, czy Pani doktor ustala termin?


                                                    Z góry dziękuję za odpowiedź. Jak chcesz to możesz napisać na anushia@gazeta.pl
                                                  • 10.02.14, 20:26
                                                    na NFZ sa testy skorne, poczatkowo handlowe, czyli nie trzeba nic przywozic, potem doktor dokladnie rozpisze co trzeba przywiezc w formie surowej a co gotowane
                                                    Procz MRT miala robione np test srodskorny na Candide prywatnie
                                                    test z krwi IGE miala duzo wczesniej wle nie wychodzi tam az tak duzo produktow jak w testach skornych.
                                                    Odczyt jest od razu
                                                    Do testow trzeba byc 6 tygodni bez sterydow i 3 tygodnie bez lekow antyhistaminowych ale mozna uzywac Protopic. Do testu MRT mozna brac leki antyhistaminowe ale nie mozna stosowac sterydow przez kilka tygodni
                                                    My pierwszy raz bylismy na NFZ a potem rano mamy testy na NFZ a po poludniu wizyte prywatna.
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 10.02.14, 22:34
                                                    Dzięki za odpowiedź.
                                                    A te testy skórny (sorry że tak męczę) to są inwazyjne? coś nakłuwa czy tylko przykłada się? do jakiej części ciała?

                                                    No jestem ciekawa czy coś uda się zrobić na pierwszej wizycie?

                                                    A co do sterydów to obojętnie jakich nie można używać? Czy tylko chodzi o maści a np wziewy mogą być?
                                                  • 11.02.14, 20:32
                                                    co do sterydow wziewow nie odpowiem ale jesli chodzi o masci nie mozna zadnych
                                                    testy skorne- po obejrzeniu dziecka bedzie wyznaczone miejsce na testy- u nas plecy i tam najpierw rysuje sie dlugopisem numerki odpowiadajace produktom potem daje sie po kropelce z fiolki i na koncu nakluwa takim specjalym krzyzykiem ostrym na koncu, krwi nie ma oczywiscie ale to nie jest przyjemne i piecze wiec mala zawsze placze ale nie trwa to dlugo wiec da wytrzymac
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 09.02.14, 23:27
                                                    Jeśli chodzi o owoce to ich "szkodliwość", którą obserwujesz pomimo braku potwierdzenia tego w testach, może wynikach z innego powodu. Jeśli testy wyszły negatywnie to jest wielce prawdopodobne, że szkodzą na drodze innych mechanizmów niż (Ige). To może wynikać z obecności candidy. Jeśli jest candida, to ona żywi się różnymi cukrami, między innymi ze słodkich owoców. Marchew również, szczególnie po ugotowaniu znajduje się bardzo wysoko w indeksie glikemicznym. A najgorszy dla candidy jest cukier, którego dość dużo stosuje się w między innymi w dżemach (nawet 50% zawartości). Wystarczy zjeść trochę dżemu i candida się natychmiast pożywia. Potem puszcza toksyny do krwi i następują różne dziwne objawy, najczęściej opóźnione. Oczywiście zaostrzaja się przez to inne objawy alergii. W tej książce, którą Ci poleciłem o candidzie jest to bardzo dokładnie wszystko opisane. Jeśli ma candide to trzymaj się z daleka od cukru i wszystkiego co go zawiera. Na drugim miejscu jest mąka pszenna i wszystkie produkty z mąki pszennej "białej". A jak do tego jest jeszcze HP to nawet jak wykluczysz wiele pokarmów, które wyszły dodatnio, to najgorsze i tak zostaje w organizmie i układ immunologiczny toczy cały czas wojnę w organizmie i wszystko się dosłownie tam "pali". Upewnij się, czy cały czas ma te dwie rzeczy w przewodzie pokarmowym i powiedz to koniecznie doktor D.M. Na pewno od razu się tym zajmie. Jeśli córka miała miesiąc temu candide to ma ją teraz na 99%.
                                                    Jeśli chodzi o testy na jajko czy brukselkę to moim zdaniem ugotowane, bo przecież surowych się nie jada. Ale to trochę dziwne przy testach na produkty surowe... Ja siemie lniane zmieliłem w młynku i zmieszałem z niewielką ilością wody i tak dałem do testów. Również przywozilismy inne surowe produkty. Każdy produkty umiescilismy osobno w małym plastikowym pojemniku na kał. Można też przygotować je i umieścić na podróż w pojemniku od kostek do lodu. Kazdy produkt w innej "komórce".
                                                    Tak, miałem uczulenie na brzozę. Objawy: wodnisty katar, kichanie, swędzenie spojówek, duszności, ogólne złe samopoczucie, rozbicie, słaba odporność. Po zjedzeniu niektórych owoców objawy podobne + pieczenie w jamie ustnej, dolegliwości żołądkowe. Teraz w zasadzie nie ma żadnych z nich. Jak przesadzę z niektórymi owocami to trochę się alergia ujawnia, ale szybko mija i bez żadnych leków. Te owoce, które są obecnie to już nie te same owoce co były kiedyś. Są o wiele słodsze i trzeba uważać (candida).
                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                  • 10.02.14, 20:36
                                                    kupie te ksiazke o Candidzie, mala procz tego dzemu nie je zadnych innych slodyczy ani owocow w sumie, wiec zal byloby ten dzem wylaczyc a do sezonu daleko zeby mozna bylo zrobic dzemy bez cukrusad
                                                    Pszenicy nie je bo jest uczulona, w kazdym razie jej szkodzi wiele rzeczy i dlatego mysle sobie, ze to moze byc kwestia pasozytow lub Candidy wlasnie.
                                                    Zobaczymy co powie D.M w czwartek...
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 10.02.14, 21:18
                                                    W tej sytuacji nawet mała ilość cukru jest niewskazana, a w dżemach naprawdę jest go dużo. Najlepiej w ogóle go wykreślić z jadłospisu jeśli córka jest alergikiem. Wiem, że jest z tym ciężko, bo tez mieliśmy ten problem, ale można. Jeśli chcesz zaopatrzyć się w bardzo dobre, smaczne dżemy czy konfitury bez cukry to polecam Tobie sklep z produktami z ksylitolem: www.ksylitol.com/sklep-detaliczny/view/category/virtuemart_category_id/5.html. Kupisz tam smaczne, słodkie i zdrowe dżemy bez cukru. Są też inne produkty z ksylitolem. Chyba, że jest uczulona na brzozę. My też tam kupujemy.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                  • 11.02.14, 20:34
                                                    dzieki Artur, boje sie tego ksyslitolu i nie wiem czy u nas przejdzie, poki co uzywamy stewii, w sumie to musze chyba znow w stalowej powtorzyc badanie kalu, na wizyte juz nie zdazymy wiec jak pojedziemy w marcu, teraz pokaze wynik jaki mamy ale nie wiem czy na tej podst cos zleci dr M.
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                          • 02.02.14, 23:11
                                            Do tego dochodza smaki malej, ona np marzy o
                                            > miesku i nie zje warzyw bez miesa, podczas gdy wg grupy krwi miesa jesc w zasa
                                            > dze nie powinna, za wyjatkiem drobiu, ktorego nie moze...

                                            to przestań się kurczowo trzymać niepotwierdzonej naukowo diety wg. grup krwi i po prostu daj jej takie mięso jakie jej nie uczula
                                            --
                                            Są tacy co lubią gady, ja nie.
                                            • 08.02.14, 12:12
                                              chalsia, tak zdecydowalam sie zrobic, daje malej kaczke i jagnie, uwazam, ze toleruje je a jesli szkodza, to na pewno mniej niz drob i wieprzowina, dlugo jedlismy krolika i nam nie szkodzil ale poniewaz z braku alternatywy nie rotowalismy zaczal jej szkodzic
                                              --
                                              http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                          • 03.02.14, 14:32
                                            Arutur I Marika- Dzięki za wskazówki co do odstawienia leków, choć sobie tego nie wyobrażam, jak dam rade przez 2 tyg bez antyhistaminowych.

                                            Piszesz o testach skórnych - jakiego typu to testy i na co? Była szansa na pierwszej wizycie je wykonać (jakby dziecko było bez antyhistaminowych)? Tak się zastanawiam czy u mojego syna jest szansa na ten test skórny bo jest młodszy niż Twoje dziecko (ma 23 miesiące). Do tej pory miał robione testy płatkowe.

                                            Czym smarujecie skórkę jak jest tragicznie? Macie jakieś sprawdzone sposoby?

                                            Co do testu MRT- jaka jest lista alergenów, które bada? Czy to tylko pokarmy? o na tych stronach nie widzę konkretnej liczby alergenów.


                                            • 03.02.14, 14:49
                                              Test MRT to nie tylko pokarmy, ale również dodatki do żywności. W sumie w droższej wersji jest 150 produktów. Jeśli chcesz wiedzieć jakie to są, to skontaktuj się w tej sprawie do www.leap.pl
                                              Moja córka stosowała przepisaną maść receptury Pani Doktor, którą zamówiłem w aptece, aby zrobili według receptury. Jak miała stany łagodne to maść kermuren-plus przepisaną przez Panią Doktor. Maści pomagały, ale najlepsze efekty przyniosło odczulanie na roztocza kurzu.

                                              Pozdr
                                              Artur
                                              • 03.02.14, 16:14
                                                Artur- a mogę prosić o mail do Pani DR bo jej str nie działa (jak na złość).
                                                Dzwoniłam do Laboratorium w Stalowej i powiedzieli, że można kurierem. Wysyłam jutro chyba.
                                                • 03.02.14, 16:36
                                                  U mnie strona działa. email: danuta_mylek@wp.pl
                                                  To dobra wiadomość, że przyjmują również kurierem, choć pewnie wychodzi drożej.
                                                  Ale zawsze są już wieksze możliwości wysyłki. Dzieki za tą informacje. Jesli bedziesz mogła, to podziel się później informacją o wynikach. Ciekawe czy pokryją się z innymi które zlecałaś.

                                                  Dzieki
                                                  Pozdrawiam
                                                  Artur
                                            • 08.02.14, 12:29
                                              u nas leki antyhistaminowe w ogle nie pomagaja, tzn ja nie zauwazylam roznicy z nimi i bez nich, jedyne co pomaga i oczywiscie jest zludne bardzo to masc sterydowa ale nie stosujemy nawet jak jest tragicznie, bo to podstawowy warunek mozliwosci diagnozowania, zatem od naszej pierwszej wizyty w pazdzierniku do teraz lacznie uzylam steryd dwa razy.
                                              Stosujemy masc cholesterolowa, masc chlodzaca- Vaselina, Euceryna, Woda i na twarz czasem i szyje Protopic jesli jest taka potrzeba.
                                              Jesli jest tragicznie robie oklady okluzyjne na te miejsca- u nas glownie dlonie i wnetrze rak do lokcia, oraz zgiecia pod kolanami a takze nad kolanami, koszmarne sa takze zgiecia stop. Smaruje grubo mascia cholesterolowa, mocze gaze w soli fizjologicznej, okladam i bandazuje, To pomaga najbardziej, niweluje swiad i rano skora jest nawilzona i blada. Oczywiscie jak cos ja bardzo uczuli to i tak nocka nieprzespana jest, swiad i placz i wtedy niewiele pomaga na drugi dzien ja dopiero odpuszcza.
                                              Jesi chodzi o testy skorne, to mysle, ze bez probelmu, mysmy mieli pierwsze testy w pazdzierniku czyli mala skonczyla co dopiero 2 latka, ciezko bylo wtedy znalezc miejsce gdzie je zrobic, wybrane byly plecy, choc i tam o miejsce na testy bylo trudno, teraz po wycofaniu tego co wyszlo w MRT plecy sa prawie OK, jeszcze w pasie sa strupki od drapania ale jest o niebo lepiej.
                                              Test MRT bada 100 lub 150 alergenow, ten na 100 kosztuje 1450 zl, ten na 150 1850 PLN. my zrobilismy ten wiekszy, bo krwi trzeba tyle samo pobrac, generalnie najwiekszym problemem u takiego malucha jest pobranie krwi- 4 fiolek metoda prozniowa, nam sie udalo dopiero za drugim razem, pierwsze podejscie w Stalowej zakonczylo sie fiaskiem wiec zrobilismy test na miejscu w osrodku odpowiedzialnym w naszym miescie tyle ze krew pobrali nam w przychodni
                                              Sa tam pokarmy i dodatki do zywnosci- lista 20 np. benzoensan sodu, aspartam itd.
                                              --
                                              http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20m2p0w6sh1.png
                                            • 15.02.14, 15:07
                                              dołączam się do pytania o testy skórne (Anushia)

                                              a my bylismy na pierwszej wizycie jakiś czas temu u Pani doktor i mam mieszane uczucia.

                                              W każdym razie do do testu MRT to sama Pani doktor powiedziała, że trzeba wpierw uszczelnić jelita, żeby ten test był miarodajny, w innym wypadku wszystko może wyjść dodatnio.
                                              • 15.02.14, 15:58
                                                my zrobilismy test MRT i dzieki niemu wycofalismy kilka rzeczy ktore bardzo malej szkodzily i poprawa jest, niecalkowita gdyz uwazam, ze ten test ma wieksza wratosc diagnostyczna gdy nie jest sie na zadnej diecie ale u nas jest mega trudno i bez niego byl jeden wielki chaos... Ja polecam zrobienie testu jesli nic nie wychodzi IGE i nie wiadomo co robic,.
                                                Co do testow skorych juz odpisywalam, nam objawy pokrywaja sie poki co z tym co z nich wychodzi, zrobilismy juz jakies 45 produktow czyli jestesmy na polmetku, dziecko poplacze chwile i przejdzie, nie umrze od tego. U nas w testach z krwi nie wychodzila nawet 1/3 tego co uczula np pszenica, ryz i ryby nie wychodzily a wyszly na skorze i po odstawieniu tych produktow jest poprawa, wiec ja polecam.
                                                Zreszta stan mojej corki byl tak zly, ze ja sie nie zastanawialam czy mamy robic testy czy nie, po prostu nie bylo wyjscia. IGE calkowite 100. Nie zaluje, wiem coraz wiecej. Mala zaczyna przypominac czlowieka, zaczyna lepiej spac i nawet jest grzeczniejsza ale zdaje sobie sprawe, ze przed nami jeszcze baaaaaardzo dluga droga.
                                                My testy mamy na pleckach, pisalam juz ale jesli raczki sa w dobrym stanie to moze da sie tam zrobic, na pewno mniej by to wtedy lepsze u nas sie nie dalo, z reszta nawet na plecach ciezko bylo znalezc miejsce do testow. Dzis plecy sa prawie czyste. Amen
                                                --
                                                http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                • 16.02.14, 00:12
                                                  właśnie mam wątpliwość, czy u nas wyjdą, bo IgE mamy 15.
                                              • 16.02.14, 22:19
                                                My byliśmy i jesteśmy bardzo zadowoleni, bo Pani dr jako jedyna z kilku lekarzy, których odwiedziliśmy COŚ umiała zaproponować... i tak jak Marika78 zaczynamy tą drogę... żmudną, ale mam nadzieję, że owocną. A jak nie to trudno ale...Coś trzeba robić... a nie siedzieć i czekać i słuchać, że przejdzie, do roku, do dwóch... itd...
                                                • 16.02.14, 22:39
                                                  Anushia a mogłabyś napisać co zaproponowała Wam Pani doktor, macie jakiś schemat leczenia? czy już na pierwszej wizycie mieliście jakieś badania? Czy był już poruszany temat diety?

                                                  Nie wiem czy my trafiliśmy na jakiś zły dzień akurat, ale nie wspominamy tej wizyty najlepiej.
                                                • 17.02.14, 22:32
                                                  ja tez jestem tego zdania, chce zrobic wszytsko by pomoc dziecku i nie wyrzucac sobie, ze nic nie zrobilam, ja tez mam takie zdanie, ze ona jedna z nielicznych ma jakis schemat leczenia, reszta daje stedrydy i kaze czekac ale na co??....
                                                  nam powiedziala ostatnio, zebysmy jak najszybciej zakonczyli testy bo chce drozyc leczenie- cokolwiek to ma byc- odczulanie, nautralizacja wiem, ze cos ma w zanadrzu, odwiedzeni przez nas lekarze otwierali buzie szeroko na moje np podejrzenie, ze corka jest uczulona na ryz czy marchew, wiec o czym mowa o jakim leczeniu u takiego...
                                                  Anushia, meliscie juz jakies pierwsze testy?
                                                  --
                                                  http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 18.02.14, 12:22
                                                    zgadzam sie z Toba marika78 w 100%.
                                                    Pani Dr jak zobaczyła nasze wyniki też trochę się przeraziła, i powiedziała, ze długa diagnostyka nas czeka (na następnych wizytach będą testy punktowe z pokarmami, pewnie będzie ich dużo oraz testy śródskórne na rzeczy, które Pani Dr podejrzewa np. roztocza, na końcu MRT test, a potem jak wyjdzie coś w testach śródskórnych to neutralizacja (bo na odczulanie za mały) oraz po diagnostyce można mu dać Nalcrom (blokuje reakcje alergiczne i można jeść więcej).
                                                    Doradziła jak pielęgnować (odradziła emolienty na rzecz myjek raypath, mycie w wodzie z wodą utelnioną, lub łyżką octu).
                                                    Nie mielismy zadnych testów, tylko wywiad, wizyta na nfz. Nastepne będą częściowo na nfz i prywatnie.
                                                    Marika78- możesz mi na gazetowy mail napisać jakie są koszta tych testów i wizyt prywatnych?
                                                  • 18.02.14, 13:26
                                                    Dziewczyny,
                                                    a ja wczoraj byłam u dermatologa i jestem załamana. Na wizytę czekaliśmy 2 h a wizyta trwała 7 minut. Doktor niemiła, mówiła, że dziecko powinno trafić do szpitala, że ma prawie jakąś a...coś tam (adermię?) że ciężkie azs. Nasza alergolog tak mnie nigdy nie straszyła...
                                                    Ja już po sobie widzę, że choroba dziecka mnie psychicznie rozwala...tylu lekarzy odwiedziłam...i żadnej poprawy nie ma. Dietę dziecko ma beznadziejną Ma 18 miesięcy a je tylko...kleik ryżowy i zupka z indykiem i parę warzyw, olej rzepakowy. Codziennie chce mi się płakać, jak patrzę na tą biedną, zdrapaną skórę. Świąd jest bardzo duży i w dzień i w nocy. Nie wiem już gdzie dalej szukać pomocy, co dalej robić. Jestem z Warszawy i dojazd do Stalowej Woli jest dla nas trudny. Czy już tylko tam mogę znaleźć pomocną dłoń? Oboje z mężem pracujemy, jak to wszystko pogodzić?
                                                    Jestem już dzisiaj zupełnie załamana...
                                                  • 18.02.14, 14:35
                                                    Witaj brzuzia,

                                                    > a ja wczoraj byłam u dermatologa i jestem załamana. Na wizytę czekaliśmy 2 h a
                                                    > wizyta trwała 7 minut. Doktor niemiła, mówiła, że dziecko powinno trafić do szp
                                                    > itala, że ma prawie jakąś a...coś tam (adermię?) że ciężkie azs.
                                                    > Ja już po sobie widzę, że choroba dziecka mnie psychicznie rozwala...tylu lekar
                                                    > zy odwiedziłam...i żadnej poprawy nie ma.
                                                    To norma, standardowe podejście. Ale nie przejmuj się, bo jak widzisz są wyjątki wśród lekarzy - jak we wszystkich zawodach.

                                                    > Nie wiem już gdzie dalej szukać pomocy, co dalej robić.
                                                    Przeczytaj cały wątek o nietolerancji pokarmowej na tym forum to dowiesz się gdzie szukać pomocy.

                                                    > Jestem z Warszawy i dojazd do Stalowej Woli jest dla nas trudny.
                                                    Z Warszawy smile ? To masz prawie rzut beretem! My mieliśmy dwa razy dalej i byliśmy całą rodziną już 5 razy. Po drodze dwie przesiadki i nocleg na miejscu. Ludzie dojeżdżają z jeszcze dalszych miejsc oraz z innych krajów do Pani Doktor. Z Warszawy możesz wizytę załatwić w jeden dzień!

                                                    > Czy już tylko tam mogę znaleźć pomocną dłoń?
                                                    Obawiam się, że niestety raczej tak.

                                                    > Oboje z mężem pracujemy, jak to wszystko pogodzić?
                                                    Myślę, że większość ludzi dzisiaj pracuje i daje rade to pogodzić, a mają jeszcze gorzej o czym się przekonasz czytając wpisy.

                                                    Radzę przeczytać książkę Pani Doktor i się nie zastanawiać tylko działać, bo szkoda czasu, a Pani Doktor wiecznie leczyć nie będzie smile

                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                  • 18.02.14, 18:24
                                                    Brzuzia- nie myśl wiele tylko rejestruj wizytę na NFZ. Z Wawy masz 3,5 godzinki- to jest nic...obrócisz w jeden dzień.

                                                    My z Arturem mamy ponad 500km, ale warto!!! i dla mnie to było TYLKO 500kmsmile My akurat w drodze powrotnej nocowaliśmy w Żyrardowie, więc pewnie koło Ciebie. Wyjechaliśmy koło 15.00 ze Stalowej a w Zyrardowie byliśmy kolo 19.00 z przystankami po drodze. Wystarczy jeden dzień urlopu lub opieki nad dzieckiem zdrowymsmile Tel. (0-15) 643-32-90

                                                    Kupuj książkę. Przeczytaj. Będziesz wiedziała o co pytać. A zanim znajdziesz dobrego lekarza, który łaskawie raczy zdiagnozować dziecko to może już będziesz po wdrożeniu leczenia u Pani Dr. Szkoda czasu... Samemu jest bardzo trudno, a z takim lekarzem to przynajmniej jakieś wskazówki i jakaś droga wytyczona a nie tylko doraźnie i objawowo sterydziki.

                                                    Artur- dzięki raz jeszcze za pomoc i odp na pytania.
                                                  • 18.02.14, 22:24
                                                    Cieszę się, że choć trochę pomogłem.
                                                  • 25.02.14, 09:06
                                                    Anushia, Artur
                                                    dzięki za odpowiedź.
                                                    Najbardziej martwię się o te leki antyhistaminowe, czy świąd nie będzie jeszcze gorszy. W tym momencie jest koszmarnysad
                                                    my leczymy się na działdowskiej w warszawie. Wcześniej słyszałam same dobre opinie o tym miejscu. Ale tam nam robią tylko testy z krwi i to na podstawowe alergeny, do tego zyrtec oraz dieta. Miałam konsultację u dietetyka, usg brzucha, chirurga...więc kompleksowo...ale co z tego, skoro leczenie nie daje efektów..?dodatkowo pani doktor każe dawać dziecku nawet to co wyszło w testach...ja już sama niczego nie rozumiem.
                                                    W każdym bądź razie choroba jest koszmarna. Czy u Was też jest taki koszmarny świąd? Jak sobie z tym radzicie? Moje dziecko już nie pozwala się w nocy do siebie dotknąć, żadne maści, okłady z soli...nic tylko płakać...
                                                  • 18.02.14, 22:13
                                                    Witam
                                                    Od kilku lat mam narastające problemy zdrowotne, próby wyjaśnienia ich przyczyny kończą się za każdym razem fiaskiem, nie zliczę już ilu lekarzy odwiedziłam i straciłam już nadzieję że kiedyś znów będę zdrowa. Niedawno miałam robiona bronchoskopię i lekarz stwierdził że z moimi płucami jest wszystko ok (zrobił dodatkowe badania na wszelki wypadek ale na wyniki muszę poczekać) a moje problemy zdrowotne powiązał z jakaś niezdiagnozowaną alergią. Znajoma poleciła mi Panią dr Myłek ze Stalowej Woli. Czytałam m.in na tym forum o książkach których autorką jest pani dr. szukałam ich w księgarniach zwykłych i internetowych ale wszędzie jest napis że są aktualnie niedostępne. Gdzie Wy je kupiliście?? słyszałam że zakupu można dokonac u samej pani dr ale chciałabym "rozjaśnić sobie" trochę w głowie zanim do niej pojadę , żebym wiedziała chociaż o co pytać i na co zwrócić uwagę przedstawiając moją historię. Czy ma ktoś może tę książkę w wersji elektronicznej, pdf albo skan?? albo czy wiecie w jakiej księgarni ją znajdę?? Będę wdzięczna za odpowiedź. Tak bardzo bym chciała żeby ktoś mi zwrócił nadzieję na wyzdrowienie. Bardzo proszę pomóżcie sad
                                                  • 18.02.14, 22:44
                                                    Ja kupowałam w Merlinie (teraz nie ma), ale chyba on-line wersja jest dostępna.
                                                    merlin.pl/Alergie_Danuta-Mylek/browse/product/1,770241.html
                                                    Byla też w Empiku- ale już się chyba rozeszła.
                                                    Może na Allegro?
                                                    A Pani Dr już nową książkę wydaje w kwietniu podobno- z przepisamismile
                                                  • 18.02.14, 22:58
                                                    Witaj szafirek,
                                                    Chyba tutaj jeszcze mają książkę: www.matras.pl/alergie.html?qrtc_slt=slt_product2_20_norm&qrtc_tpl=tpl_product2_norm&qrtc_typ=prd&qrtc_prd=B1042&qrtc_pos=1&utm_source=quartic&utm_medium=slt_product2_20_norm&utm_campaign=tpl_product2_norm
                                                    Pani Doktor również ma w sprzedaży, ale faktycznie lepiej jest przeczytać przed wizytą.
                                                    Nie trać nadziei, Pani Doktor potrafi znaleźć PRZYCZYNĘ wielu różnych, naprawdę poważnych chorób, tylko trzeba Jej zaufać i poddać się cierpliwie leczeniu.

                                                    Miłej lektury.
                                                    Artur

                                                    P.S. Lepiej tę książkę kupić, niż załatwiać skan z netu, bo to trochę nie jest w porządku wobec autora czyli Pani Doktor.
                                                  • 19.02.14, 11:53
                                                    Witam
                                                    Dziękuję za odpowiedzi smile W merlinie niestety książka jest niedostępna, drugi adres nie chce mi się otworzyć ale będę dalej szukać. Nie chciałabym żebyście mnie źle zrozumieli, nie pytam o skan i wersje pdf żeby kogoś oszukiwać a dlatego że nie mogę znaleźć książki w oryginale sad Szukałam na allegro ale niestety nie ma. Znalazłam tylko jedną książkę ale jest z 2003 roku, tytuł ten sam ale chyba to pierwsze wydanie. Czy jest sens je kupować? Czy dalej szukać nowego wydania? Jak sądzicie? Już 2 lata chodzę od jednego lekarza do drugiego i NIC sad Mam duszności które wyglądają na pierwszy rzut oka jak astma ale żadne leki na astmę nie pomagają, cały czas Ob mam 40 i więcej ostatnio 49. Co jakiś czas zapalenia oskrzeli ale bez gorączki. Co kilka dni mam wrażenie jakby coś się nazbierało w płucach i mnie po prostu dusi, biorę wtedy lek od pulmonologa a potem jak się położę chrypię i kaszlę przez jakieś 2 godz aż mi się ulży ale potem boli strasznie cała klatka piersiowa. Zrobiono mi niedawno jak już pisałam bronchoskopię ale lekarz mówi że wszystko wygląda prawidłowo, w tomografie też nic nie wychodzi. Cały czas mam bardzo wysoki puls w stanie spoczynku 95 i więcej ale ciśnienie niskawe 110/70. Serce badałam i wszystko w normie. Na skórze twarzy i głowy pojawiają mi się dziwne krosty, z których nic nie wychodzi ale nie chcą się goić robią się strupy i rany. Do tego cały czas mi słabo i trudno mi utrzymać równowagę, mam zawroty głowy. Ostatni lekarz powiedział że jemu wygląda to na alergię. Jak myślicie czy alergia może dawać takie dziwne objawy które idą w cały świat?? Spotkał się ktoś z Was z takimi objawami? Czy Pani Dr zajmuje się takimi "dziwadłami" jak ja? Jestem załamana a znikąd żadnej pomocy sad((
                                                  • 19.02.14, 12:36
                                                    Witaj,
                                                    Zobacz ten link: www.matras.pl/alergie.html
                                                    Jeśli nie działa ten link u ciebie to po prostu zadzwoń do księgarni matras i zamów telefonicznie tę książkę smile
                                                    Alergie, nietolerancje pokarmowe mogą dawać takie objawy, a nawet jeszcze dziwniejsze. Zobacz tutaj jakie: leap.pl/testmrt/dla-pacjentow/ (rysunek w połowie strony).
                                                    Pani Doktor zajmuje się jeszcze poważniejszymi "dziwadłami" niż Twoje, więc nie trać nadziei.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                  • 19.02.14, 21:20
                                                    Szafirek, Tobie też przydałoby się porządnie odrobaczyć (Zentel ewentualnie Vermox), zwłaszcza na glistnicę - Twoje objawy mogą na nią wskazywac
                                                    --
                                                    Jednak niektórzy ludzie to gady.
                                                  • 20.02.14, 11:30
                                                    Witam
                                                    Dzięki za odpowiedzi. Udało mi się znaleźć książkę i już zamówiłam i czekam na przesyłkę smile Co do pasożytów to szukałam w tę stronę rok temu, miałam kilka razy robione badanie kału na pasożyty, lambie, helicobactera ale nic nie wyszło (chociaż podobno takich "gości" trudno wykryć). Dostałam wtedy od lekarza rodzinnego Zentel ale tylko jedną dawkę. Po tych tabletkach strasznie mi jeździło w brzuchu miałam wrażenie że wszystko w środku podskakuje. Ale nie zauważyłam żadnej poprawy sad Czy to możliwe że po prostu to była za mała dawka laku? Znacie jakieś dobre laboratorium, które zajmuje się takimi badaniami? U siebie w mieście zrobiłam we wszystkich i nigdzie nic nie znaleźli sad Już naprawdę nie wiem co robić. Byłam z tymi zawrotami głowy i osłabieniem kolejny raz u neurologa i obejrzał rezonans i powiedział że z głową jest ok wszystko, ale czemu chodzę po ścianach nie potrafił mi wyjaśnić sad
                                                  • 20.02.14, 13:03
                                                    Witaj,
                                                    Zgadza się, tych gości trudno jest wykryć w przewodzie pokarmowym. Sam Zentel to za mało. Inne leki są na Lamblie, inne na pasożyty, inne na HP i inne na candide. Jeśli chcesz się dowiedzieć gdzie robią wiarygodne badania na tych gości to proszę poczytaj posty, najlepiej wszystkie w tym temacie, a wiele się dowiesz w tej sprawie. Tutaj zostało to już dość szczegółowo opisane. Po przeczytaniu tych postów będziesz już wiedzieć co dalej z tym zrobić. Przecież po to je piszemy, aby sobie wzajemnie pomagać.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                  • 20.02.14, 16:44
                                                    Dziękuję, faktycznie pisaliście już o tym przepraszam smile No właśnie tak czułam, że sam zentel to za mało i nawet mówiłam lekarzowi o tym ale stwierdził, że skoro nic się nie pokazało po nim i nie poczułam się lepiej to nie są pasożyty i mam szukać gdzie indziej. No więc szukam już kolejny rok i nie wiem nic. Miałam najróżniejsze badania (kilka teczek zajmują) i prawie wszystkie wyszły w normach, okaz zdrowia po prostu, niestety mam wrażenie że tylko ja i moje samopoczucie nie pasujemy do tego obrazu sad
                                                    Pozdrawiam
                                                  • 20.02.14, 22:24
                                                    Nie znam się...ale z tą alergią to prawdopodobne. Myślę, że Pani Dr się Tobą zajmiesmile Umawiaj się na wizytę bo terminy prywatnie są na kwiecieńsmile
                                                  • 21.02.14, 10:18
                                                    Witam
                                                    Już czekam na wizytę u Pani Myłek, mam termin na 24 kwietnia. Mam nadzieję, że ona coś poradzi bo niestety lekarze u których do tej pory byłam, a trzeba ich liczyć w dziesiątkach, słysząc moją historię albo się głupkowato uśmiechali, albo na odczepne dawali recepty, albo mówili że to nie z ich dziedziny lub że nie wiedzą skąd to wszystko się bierze. Paranoja totalna sad
                                                  • 22.02.14, 15:58
                                                    Daj znać po wizycie, czy zaproponuje jakieś leczenie dla Ciebie.
                                                  • 22.02.14, 21:20
                                                    Witam
                                                    Ok napiszę po wizycie. Mam nadzieję, że w końcu spotkam kogoś kto mi pomoże.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • 25.03.14, 18:45
                                                    Witam smile
                                                    Jestem już po wizycie u Pani dr Myłek (wizytę miałam zaplanowaną na 24 marca a nie24 kwietnia jak wcześniej napisałam, pomyliłam się wink). Cóż, jeśli chodzi o wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Spędziłam w gabinecie ponad godzinę, a była to wizyta na NFZ nie prywatna (!). Czytając o "specyficznym" podejściu i zachowaniu Pani dr, stresowałam się trochę przed spotkaniem z nią... Ale na mnie Pani dr zrobiła bardzo dobre wrażenie, szczegółowo wypytała o objawy jakie mnie męczą, była bardzo miła i zwróciła uwagę na rzeczy, które lekarze do tej pory wyśmiewali albo bagatelizowali. Na początek mam wykonane badanie krwi na alergeny wziewne dwa panele(miałam już kilka lat temu wykonywane testy punktowe i teraz niedawno kolejny raz u innego lekarza i za każdym razem wychodziło w nich bardzo duże uczulenie na pyłki traw i zbóż i lekkie na kilka pokarmów, ale od tamtych lekarzy dostałam jedynie leki na alergię i nic więcej, nikt też nie wiązał alergii z moim złym samopoczuciem...). Pani dr zaleciła też dietę zgodną z gr krwi, o dziwo u mnie w testach punktowych wyszły właściwie tylko te produkty, które są niezgodne z moją gr krwi. Oj nie będzie łatwo się do tego zastosować, bo moja dotychczasowa dieta opiera się w dużej mierze właśnie na tych produktach ale będę próbować, może to przyniesie jakieś rezultaty. Czytałam też książkę Pani dr i muszę powiedzieć, że moim zdaniem warto było się potrudzić żeby ją znaleźć, wiele rzeczy wyjaśniła mi sama lektura i wiedziałam na co zwrócić uwagę opowiadając o moich dolegliwościach i problemach. Mam nadzieję, że w końcu trafiłam na osobę, która pomoże mi znaleźć przyczynę moich problemów zdrowotnych, bo póki co czuję się fatalnie sad
                                                    Pozdrawiam
                                                    Justyna
                                                  • 25.03.14, 19:26
                                                    Witaj Justyno,
                                                    Dzięki, że o tym napisałaś. Myślę, że to bardzo ważne informacje dla osób, które mają podobne problemy ze zdrowiem i szukają pomocy.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                  • 21.12.14, 23:24
                                                    Szanowna Pani. Mam podobne objawy. Władysław
                                                  • 18.02.14, 20:39
                                                    anushia a jaki jest twoj mail?
                                                    My mamy 3 godziny w jedna strone wiec obracamy w jeden dzien, fakt, ze w domu jestesmu poznym wieczorem i wykonczeni ale da sie przezyc, tez pracujemy na pelny etat i oboje prace mamy wykanczajaca i wymagajaca zaangazoania, sa momenty, ze wydaje mi sie, ze tego wszytskiego nie pociagne ale potem jakos idzie i dzialam dalej, przynajmniej mamy jakis rozklad jazdy i wiemy co kolejne, nie myslimy za duzo na przod ale wiem, ze bedzie lepiej!
                                                    Troche my pomozemy, mala dojrzeje troche i najwazniejsze, ze wiemy coraz wiecej a im wiecej wiemy tym udaje nam sie malej nie szkodzic. Nie jest latwo bo ma bardzo duza alergie tzn na bardzo wiele rzeczy ale jest swiatelko w tunelu.
                                                    Mnie sie podoba, ze ona idzie w strone natury w nie kaze wydawac kolejne pieniadze na emolienty z apteki i podsuwa ulotki w co zainwestowac.
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 18.02.14, 20:43
                                                    anushia a jeszcze chce zapytac jaki jest stan skory twojego dziecka teraz? czy zmiany sa wszedzie? Czy reaguje bardziej w inny sposob? Pokarmowo np...

                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 18.02.14, 21:36
                                                    mój mail anushia@gazeta.pl ...
                                                    ja dziś czytam a propos natury o diecie pięciu przemian...ale nie wszystko na raz...pierw zalecenia Dr zastosujemy...
                                                  • 19.02.14, 14:57
                                                    piszecie, że inni lekarze zalecają sterydy i czekanie, owszem, z tym się zgodzę. Nie chcę tu krytykować pani doktor, bo uważam ją za dobrą specjalistkę. Książkę przeczytałam i jest na prawdę bardzo dobra (kupiłam na allegro najnowsze wydanie). Wiele skorzystałam i z książki i z jednej (jak na razie) wizyty u Pani doktor.
                                                    To co chciałam przekazać, to moje własne przemyślenia, bo tak jak Wy cały czas zgłębiam temat, szukam dobrych specjalistów, badamy się, diagnozujemy, obserwujemy, zmieniamy swoją codzienność i szukamy przyczyn dolegliwości. Nie siedzimy w miejscu i nie czekamy na lepsze czasy.
                                                    Co myślę...myślę, że przy tym całym leczeniu trzeba mieć swoje zdanie i swój rozum, bo...
                                                    mi się podoba że Pani doktor nie bagatelizuje tematu pasożytów...ale z drugiej strony tak trochę powierzchownie ten temat traktuje, ponieważ jeśli w jednym badaniu, w jednym laboratorium nic nie wyjdzie, to pasożytów na pewno nie ma i można przejść do drogich testów (MRT za ponad tysiąć złotych chyba nie jest refundowany) A w rzeczywistości jeśli jednak dziecko ma pasożyty to w teście MRT wyjdzie uczulenie na większość rzeczy i będziemy sobie odczulać...no proszę Was...nam pani doktor powiedziała na wizycie, ze najpierw oczyścimy jelita potem testy, bo inaczej beda niemiarodajne i to jest logiczne, tak chciałabym żeby wyglądało i taki test zrobię czemu nie, stać mnie i nie żałuję żadnych wydanych na leczenie pieniędzy, jeśli tylko znajdzie się ktoś kto będzie dobrze diagnozował i leczył. Dalej...na podstawie objawów doktor stwierdziła ze dziecko jest zarobaczone, ale skoro akurat w laboratorium w Stalowej nic nie wyszło, to co, nie leczymy tych robali tak?! a co z objawami z wywiadu?? super że wywiad był długi i rzetelny, ale co z tego?? jak to jest leczymy pacjenta czy wyniki badań??!! gdzie tu sens i logika, ja jej nie widzę!!! więc mocno się zastanówcie, czy nie warto przed tym całym (kosztownym) diagnozowaniem i leczeniem jednak odrobaczyć dziecka. Zdrowe dzieci znajome mamy odrobaczaja 2 razy do roku, a alergiczne, to moim zdaniem koniecznie trzeba...bo robaki właśnie powodują że jelita są nieszczelne, przepuszczają alergeny, które dostają się do krwi i będziemy mieć z czasem coraz więcej uczulających rzeczy i coraz bardziej okrojoną dietę.
                                                    Poza tym apropos sterydów...Pani doktor zaleciła nam bardzo intensywną kurację maścią sterydową i niesterydową, baaardzo intensywną...a ja mówiłam, że nie chcę stosować sterydów..i właśnie tego nie znoszę najbardziej, jak ktoś w ogole nie liczy się ze zdaniem rodzica...metoda zero jedynkowa, albo robisz tak jak ja Ci powiem, a jak nie pasuje to cześć!
                                                    Poza tym dieta oparta na grupie krwi...ok, sama na sobie sprawdziłam, zgadzają sie choroby do których organizm jest predysponowany, ale taka dieta to może dla dorosłego chorego będzie dobra, a nie dla rozwijającego się dziecka. A dziecko to nie jest mały dorosły. A pani doktor nie jest pediatrą. Więc ok, spróbować można, ale jeśli moje dziecko je banany i nic mu nie jest po nich, a w tej diecie są zakazane, to nie wiem dlaczego miałabym odrzucać, skoro i tak mało owoców może. I TO jest też takie moje ALE. Nie branie pod uwagę tego co rodzic mówi, tego co sam obserwuje, tylko ślepe podążanie za jakąś dietą albo testami.
                                                    To są moje przemyślenia, nie krytyka. Idealnego lekarza nie znajdę, chciałabym móc współpracować z dobrym lekarzem, a pani doktor jest dobrym specjalistą. Mam nadzieję, że na kolejnej wizycie, gdzie będziemy omawiać dietę, (bo to nie jest już w ramach NFZ) będzie lepiej.
                                                    Nie wiem jaki jest stan skóry teraz u Waszych dzieci. U nas parę miesięcy temu było już tragicznie, caly czas pojawiały się nowe zmiany na skórze, w nowych miejscach, świąd nie z tej ziemi, nadkażenia, pokrzywki i prawdziwy misz masz...dzieciak dostał pyrantelum, (wcześniej było odrobaczanie lekiem ze stanów, ale nieskuteczne) 2/3 zmian zniknęło!!! I to bez żadnych elocomów i protopików. Do tego są o niebo lepsze noce i sen. poprawa była niecałkowita, ale zmiany na plus były bardzo widoczne, nie tylko na skórze, ale w ogóle, dzieciak urósł, przytył. A żadne pasożyty w badaniach nie wychodziły, ani z kupy ani z krwi, ani z wymazów. Po prostu nie chciało mi się wierzyć, że to sama alergia.
                                                    Z polecenia pani doktor kąpiemy w wodzie z dodatkiem wody utlenionej, żaden inny lekarz nic nie wie o kąpielach w wodzie,a pani doktor wie i zna wiele różnych sposobów, tajników...tylko na prawdę jest ciężka we współpracy jeśli ktoś sie w jakiejś kwestii "sprzeciwi".


                                                  • 19.02.14, 21:16
                                                    Nie branie pod uwagę tego co rodzic mówi,
                                                    > tego co sam obserwuje, tylko ślepe podążanie za jakąś dietą albo testami.

                                                    zgadzam sie w 100%
                                                    leczy się OBJAWY a nie wyniki ( a co do pasozytów to w ogóle stoję na stanowisku. ze nalezy odrobaczać regularnie - ja się nie bawię nawet w robienie badań na pasożyty - zrobiłam to raz czy dwa i testy OK a po odrobaczaniu sporo objawów znika)
                                                    i nie wierzę w dietę zgodną z grupą krwi u alergika - a zwłaszcza dziecka
                                                    jeśli ma okrojoną dietę, to niech je wszystko to, co może jeść
                                                    --
                                                    Są tacy co lubią gady, ja nie.
                                                  • 19.02.14, 21:18
                                                    U nas parę miesięcy temu
                                                    > było już tragicznie, caly czas pojawiały się nowe zmiany na skórze, w nowych mi
                                                    > ejscach, świąd nie z tej ziemi, nadkażenia, pokrzywki i prawdziwy misz masz...d
                                                    > zieciak dostał pyrantelum, (wcześniej było odrobaczanie lekiem ze stanów, ale n
                                                    > ieskuteczne) 2/3 zmian zniknęło!!! I to bez żadnych elocomów i protopików. Do t
                                                    > ego są o niebo lepsze noce i sen. poprawa była niecałkowita, ale zmiany na plus
                                                    > były bardzo widoczne, nie tylko na skórze, ale w ogóle, dzieciak urósł, przyty
                                                    > ł.

                                                    odrobacz jeszcze raz Zentelem lub Vermoxem a potem jeszcze lek na lamblie (Tinidazol)
                                                    --
                                                    Są tacy co lubią gady, ja nie.
                                                  • 20.02.14, 20:41
                                                    ja boje sie sama odrobaczac wiec wolalabym zeby mi ktos to zalecil, jak ma stosowac i jak dlugo ale juz wielokrotnie sie zastanawialam co z tym fantem zrobic
                                                    apropos diety wg grupy krwi- tez sie zgadzam- akurat tego nie stosujemy- wiele rad doktor dziala ale ta wg mnie nie, mala i tak ma bardzo okrojona diete a jesli mam wywalic z niej cale mieso tylko dlatego, ze nie jest kompatybilne z jej grupa krwi a ma jesc kasze i warzywa, podczas gdy nie je bialek prawie wcale to mi sie to kupy nie trzyma. Probowalam diety wg grupy krwi ale bylo tylko gorzej, teraz daje malej to co moze i szkodzi jak najmniej nie patrzac na grupe krwi a na testy oraz objawy
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 20.02.14, 23:10
                                                    nam immunolog zaleciła taki schemat odrobaczania
                                                    dziecko ok. 30 kg

                                                    Vermox (na glisty, owsiki, tasiemce i kilka jeszcze innych) 2 x dziennie 1 tabletka przez 3 dni, potem Tinidazol (na lamblię/giardię i amebę) 1 raz 3,5 tabletki z posiłkiem
                                                    po miesiącu powtórzyć całość jak wyżej
                                                    pierwszego dnia podawania Vermoxu zmiana pościeli, bielizny, ręcznika, piżamy
                                                    --
                                                    Jednak niektórzy ludzie to gady.
                                                  • 21.02.14, 19:26
                                                    dzieki dziewczyny, bede drazyc te sprawe, bo pewnie cos jest i u nas na rzeczy
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 20.02.14, 20:43
                                                    kto w koncu przepisal wam pyrentelum? Jak dlugo to stotowaliscie? jaka dawka? Ile dzieciak ma? czy wyszlo w koncu cos w badaniach kalu? Jesli tak co?
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 20.02.14, 20:46
                                                    ja tez mysle o pieciu przemianach ale postanowilam najpierw klasycznie zadzialac, jak to nie pomoze to co innego az znajde sposob
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 21.02.14, 12:36
                                                    ja w teorii i chęciach odrobaczałam już parę razy, a w rzeczywistości dwa. Z badań jak pisałam nic nam nigdy nie wyszło. A po odrobaczeniu miałam pewność, że jednak były jakieś pasożyty. Sama też boję się odrobaczać, więc lekarz to musi zlecić, ja na bilansie poprosiłam pediatrę o pyrantelum. Powtarzam te badania kału już nie wiem ile razy, z myślą, że kiedyś coś wyjdzie i będziemy wiedzieć przyjamniej jaki to pasożyt, bo takie odrobaczanie w ciemno też mi się nie uśmiechało, ponieważ dziecko i tak ma obciążony układ pokarmowy, jest wrażliwe na chemię wszelakiego rodzaju, a tu takie leki ciężki aresnał. Ale niestety metody naturalne nie pomogły, próbowaliśmy i pestki dyni i olej z pestek dyni i olej kokosowy i borówki, coś tam pomoże, ale nie do końca. (ciekawostka: po borówkach mój maluszek zaczął zgrzytać zębami). Po lekach z apteki jest efekt lepszy, ale też w naszym przypadku niecałkowity i objawy po pewnym czasie wracają.

                                                    Myślę, że chalsia masz rację, że trzeba to powtórzyć. Pasowałoby tak raz a porządnie. I na robaki i na lamblię. U nas dochodzi jeszcze problem, że ja nie mogę się równocześnie z dzieckiem odrobaczyć, bo karmię go piersią.

                                                    Chalsia jaki u Was było z odrobaczaniem, jak wyglądała sytuacja przed i po?
                                                    Bez problemu dostaliście leki, bo ja ten pyrantel wysępiłam dosłownie i na więcej nie mam co liczyć. Czy między vermoxem a tinidazolem jest jakaś przerwa? i czy tinidazol też przez 3 dni? Wszyscy stosowaliście w domu tę kurację?

                                                    Marika, wiesz co, my mieliśmy lek przez dwa dni, a potem po 2 tygodniach powtórka. Dawka musi być dobrana do wagi dziecka, chyba zgodnie z ulotką mieliśmy. Z pyrantelum raczej nie będzie większego problemu, żeby pediatra przepisał, bo jest to jeden z łagodniejszych leków i już bardzo dlugo stosowany, moja mama mówiła, że też nam go dawała. Myślę, że wielkiej krzywdy nie zrobi, a jeśli pomoże, to wiadomo...
                                                  • 21.02.14, 12:41
                                                    aha i moje dziecko ma 2 latka, więc pyrantel spoko, nie wiem od jakiego wieku pozostałe leki można stosować.

                                                    Jeśli chodzi o 5 przemian, to ja coś tam z tego wybiórczo stosuję, na podstawie 2 książek:
                                                    Odżywianie wg pięciu przemian dla matki i dziecka
                                                    Odkrywam macierzyństwo
                                                  • 21.02.14, 14:22
                                                    Jeśli mogę coś dodać:
                                                    A co z helicobacter i candidą? Zlecałaś badanie kału na te rzeczy do wiarygodnego laboratorium? Jeśli tak, to co wyszło? A jeśli wyszło, to co robisz w tym kierunku? Jeśli występuje jedna z tych rzeczy w przewodzie pokarmowym to za chwile doczepiają się kolejne, bo organizm jest osłabiony i trudniej radzi sobie w walce z intruzami. Dlatego tak trudno jest pozbyć się tych paskudztw. Jeden otwiera drzwi drugiemu. Poza tym układ odpornościowy alergika i tak funkcjonuje słabiej i już na starcie ma mniejsze szanse w walce z nimi. Ważne jest kompleksowe zbadanie kału na wszystkie te żyjątka i odpowiednie leczenie, w odpowiedniej kolejności, aby pozbyć się w końcu wszystkich nieproszonych gości. Dopóki siedzi choć jeden z nich, ciągle będą problemy i dalsze leczenie alergika jest utrudnione. O ile pamiętam, nam Pani Doktor Myłek zaleciła Pyrantelum brać w 3 seriach co 2 tygodnie odpowiednio do wieku - wynika to z cyklu rozwojowego glisty ludzkiej. Ważne jest również to, aby pozostali współmieszkańcy zbadali kompleksowo swój kał i jeśli coś wyjdzie to również się tego pozbyli, gdyż stale wzajemnie się tym zarażają (nie mówię o candidzie). Trudniej od pasozytów pozbyć się HP, a najtrudniej przyrost candidy. Nam usunięcie tych wszystkich rzeczy troche zajęło czasu - nie było łatwo - kilka prób. Nie od razu było widać poprawę. Od tego czasu mamy spokój. Co pół roku wysyłamy wszyscy kompleksowo badanie do Stalowej i na razie odpukać ... OK.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                  • 21.02.14, 17:55
                                                    Tak, HP nie wyszło, a candida to zobaczymy teraz, bo akurat wysłaliśmy po raz drugi do Stalowej, ja i mąż też, żeby zobaczyć czy nam coś wyjdzie, a wtedy jest prawdopodobne, że dziecko będzie mieć to samo (oczywiście oprócz glisty i candidy, bo tym się nie zarazimy od siebie). Właśnie mam stracha co do candidy, bo jeśli "tylko" towarzyszy pasożytom, to jeszcze coś zaradzimy, ale jeśli nie zniknie po ich eliminacji, to będzie kiepsko. Leki na pasożyty czy na lamblie jeszcze w porządku, mogę dać, ale na grzyba się boję, bo to jednak antybiotyk.
                                                  • 21.02.14, 18:29
                                                    Jesli candida nie bedzie miala dużego przyrostu to mozna jej sie pozbyć przez odpowiednią dietę, bez leków. Trwa to jednak dość długo i wymaga sporej konsekwencji, ale warto. U mnie pozbycie się tego trwało ok roku. Lek natomiast na przyrost drożdżaka candida (jeszcze nie na grzyba) daje szybki efekt i jest dobry jeśli chcesz szybko pomóc, ale później i tak odpowiednia dieta, aby no nowo się nie namnożyła.
                                                  • 11.03.14, 15:28
                                                    Mamy wyniki, robali niet, ja candida 10 do 5, dziecku nic nie wyszło (jak zwykle).
                                                    tak czy siak będę się starać o leki p-pasozytnicze tak czy siak, potem zajmiemy się candida..
                                                    Tylko czy dieta wystarczy? Wszelkie leki na grzyba odpadaja bo karmię, naturalne specyfiki ziołowe raczej tez. Więc chyba nie pozostaje nic innego jak dieta w sumie.
                                                    Jakie owoce można jeść?
                                                    Co do pylenia piszesz- Artur-alergik, że w tym roku jest lepiej, bo wiosna normalnie przyszła. A ja w zeszłym roku normalnie się czułam, a w tym od wczoraj mam jakieś dziwne uczucie w drogach oddechowych, jakby ucisk, coś jakby przeszkadza, w gardle i niżej, takie troche uczucie duszności, ale bez duszności, czasem lekko pokaszluję. Muszę cały czas coś mieć do picia, bo wtedy na chwilę to uczucie znika. Ja kiedyś miałam alergię na pyłki olchy...tak mi się przypomina, a właśnie po spacerze, jak był dość mocny wiatr tak mnie wzięło. Czy jakieś inhalacje z soli fizjologicznej mogły by pomóc?
                                                  • 11.03.14, 15:34
                                                    aha i jeszcze jedno mam pytanie do Was...co do grzyba, ale takiego domowego, u nas w dwóch pomieszczeniach wyłazi dziadostwo w zimie, coraz ciężej się tego pozbyć, próbowaliśmy i naturalnymi sposobami i chemią, ale po grzybie czarnym, wyszedł biały, farba odchodzi ze ściany w tym miejscu i teraz ten grzyb biały dominuje.
                                                    Pani doktor M. baaardzo podkreślała na wizycie, żeby dom był wolny od grzyba, ja zdaję sobie sprawę, że to jest strasznie szkodliwe, ale nie wiem co z tym dziadostwem zrobić.
                                                    Macie może też z tym problem?

                                                  • 11.03.14, 17:49
                                                    > Jakie owoce można jeść?
                                                    Z tego co pamiętam, to niestety większość nie powinno się jeść. Są wyjątki, ale dokładnie już nie pamiętam. Jeśli chcesz dokładnie wiedzieć o diecie przy candidzie to polecam super książkę Doktora Janusa pt. Nie daj się zjeść grzybom candida.
                                                  • 07.03.14, 10:11
                                                    artur, czy podczas diety antycandidowej jadles ziemniaki? malej nie wychodzi Candida ale jej reakcja na wiele rzeczy jest niewytlumaczalna i cos z jellitami jest na pewno nie tak, albo sa pasozyty, ktore nie wychodza albo candida. Mamy przeleczyc Candidde ponownie i zobaczymy co dalej
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 07.03.14, 11:56
                                                    Jadłem, ale rzadko. Zresztą teraz też jem rzadko. Po ziemniakach nie czuje się zbyt dobrze. Najczęściej jadam różne rodzaje kasz, ryż (nie biały). Staram się jeść codziennie inny rodzaj.
                                                  • 08.03.14, 16:05
                                                    artur jeszcze mam jedno pytanie- jak to jest z tym krzyzowymi do brzozy, tzn. czy jesli masz brzoze dodatnio w testach to wszystkie owoce tez wychodza dodatnio, czy niekoniecznie, czy to jest taz, ze jak brzoza jest dodatnia to mimo, iz owoce nie wychodza dodatnio w testach to szkodza, gdyz sa krzyzowymi dla brzozy?
                                                    z gory dzieki za odpowiedz bo sobie troche tego nie umiem w glowie poukladac
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 09.03.14, 12:41
                                                    Jeśli wyszło dodatnio np. na brzozę, to niekoniecznie wyjdzie dodatnio na żywność krzyżową. Tak było też u mnie. Właśnie po to przywozi się do Stalowej, na testy swoje surowe produkty, aby sprawdzić, które produkty rzeczywiście uczulają. Ja miałem prawie max w testach na brzozę, trawę i bylicę, a przy testach produktów surowych, a wcześniej także gotowanych, okazało się że żaden nie wyszedł mi dodatnio. I faktycznie tak jest, jeśli zjem jakiś owoc lub warzywo surowe to nic się nie dzieje, ale muszę przyznać, że jak zjem któregoś z nich dużo, to jakieś minimalne objawy są. Pani doktor D.M. zapewnia, że podczas odczulania wygaszają stopniowo uczulenia na produkty krzyżowe które rzeczywiście uczulają. Rozpocząłem niedawno odczulanie podjęzykowe i będzie to pierwszy sezon pylenia podczas odczulania. Jestem ciekaw jak będę się teraz czuł, bo w zeszłym roku było gorzej. Na szczęście w tym roku wszystko idzie po kolei z pyleniem, więc nie będzie tak źle. Leszczyna i olcha już zaczynają spadać, a wchodzą powoli cisy, jesiony, topole i wierzby, które rzadziej uczulają. Potem wejdzie brzoza, a po niej trawa więc będzie w miarę OK. W zeszłym było dużo gorzej, bo zima dłużej trzymała i nagle przyszło gwałtowne ocieplenie i jednocześnie wystrzeliły bardzo gwałtownie różne gatunki pyłków drzew i być może dlatego gorzej to znosiłem. Wracając do krzyżowych to może być taka sytuacja, że wyjdzie w testach na produkty przetworzone (gotowane) coś dodatnio, a na surowe ujemnie lub odwrotnie. Dlatego tak ważne jest to sprawdzić w odpowiednich testach, aby dobrać odpowiednią szczepionkę, bo od niej zależy sukces całego 5 letniego procesu odczulania. Jeśli będzie źle dobrana to nie dosyć że nie pomoże to jeszcze może pogorszyć.
                                                  • 09.03.14, 15:35
                                                    dzieki, teraz juz jasniej jest, u malej testowalismy surowa gruszke i marchew, ktorych wg mnie nie moze jesc i testy byly ujemne ma brzoze sa minimalnie dodatnie ale wg mnie to wlasnie tlumaczy dlaczego mala nie toleruje wiekszosci owocow. Na razie jednak przerywamy testowanie i bedziemy podawac leki antyalergiczne a takze leczyc grzyba, doktor nie chce wierzyc, ze mimo iz w badaniach nie wychodzi nic, testowane na produktach np gruszka czy indyk po spozyciu szkodza i twierdzi,zt to kwestia grzybow lub pasozytow
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 09.03.14, 16:24
                                                    Faktycznie może tak być. Owoce karmią grzyba. Ja indyka tez nie mogę jeść mimo, że w testach wyszedł ujemnie. Ale może uczulać na drodze innych mechanizmów.
                                                  • 09.03.14, 20:31
                                                    W tej audycji radiowej masz to fachowo i dokładnie wyjaśnione - od samego źródła smile
                                                    www.polskieradio.pl/9/306/Artykul/433680,Alergia-niejedno-ma-imie
                                                    Klikasz na mały głośniczek po prawej stronie nad obrazkiem z warzywami i słuchasz.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Artur
                                                    P.S. Na ten drugi garnitur, o którym Pani wspomina w audycji są już szczepionki, bo ta audycja ma już kilka lat. Pani doktor D.M. oczywiście je również już zapisuje smile
                                                  • 09.03.14, 20:46
                                                    www.polskieradio.pl/9/306/Artykul/579503,Co-sie-kryje-za-katarem
                                                  • 09.03.14, 21:51
                                                    Arturze,
                                                    nie wiesz dlaczego pani dr zrezygnowała z przeprowadzania testów IMU PRO?

                                                    Parę lat temu jeździliśmy do niej z synem, wówczas zlecała testy i Imu Pro i MRT.

                                                  • 09.03.14, 22:10
                                                    Cytuję fragment z książki pt. ALERGIE Pani Doktor Myłek:
                                                    " Imu Pro i jemu podobne ... Nie bada również wpływu lektyn. Nie pokrywa się z wynikami testu MRT. Jego przydatność w codziennej praktyce budzi jeszcze we mnie wątpliwości".
                                                    Być może właśnie dlatego.
                                                  • 10.03.14, 21:29
                                                    dzieki za audycje
                                                    a swoja droga wyglada na to, ze podobnych rzeczy nie mozesz jesc z moja corka, owocow, indyka...
                                                    jakie mieso jadasz?
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 10.03.14, 22:04
                                                    Głównie jem ryby, bo drób mi nie służy. Może dlatego, że mam go niewskazanego w mojej grupie krwi. Zresztą jak jest candida to lektyny pokarmowe łatwo i nadmiernie dostają się do krwi i nasz immuno szaleje. Kiedyś mogłem jeszcze drób jeść, ale chyba od pewnego czasu coś się z drobiem stało niedobrego. Miałem jakiś czas dostęp do drobiu ekologicznego, ale teraz już nie mam. Ciężko go dostać, bo na rynku brakuje ekologicznej paszy dla drobiu, więc karmią paszą GMO. Pewnie jeszcze niektórzy podają antybiotyki i hormony wzrostu i być może dlatego tak się dzieje po zjedzeniu, ale to tylko moja osobista teoria. Podobno teraz nie wolno tego robić, ale czy wszyscy tego przestrzegają? Poza rybami innego mięcha raczej nie tykam, bo jest podobna sytuacja, no chyba że od święta, ale to z tradycyjnej produkcji, bez chemii. Produkty są bardzo drogie, ale to całkiem inne mięsko. Konserwowane tylko solą peklową i przyprawami, a reszta to mięso. Z rybami też nie jest idealnie, ale trzeba wiedzieć które kupować no i oczywiście jeść te które nie uczulają.
                                                    Jeśli mogę spytać, to jaką grupę krwi ma Twoja córka? Jeśli mamy takie same to jednak grupa krwi może mieć znaczenie w diecie...
                                                  • 10.03.14, 22:26
                                                    Podobno ekologiczny drób mają w Rolmięsie na Wyżynach (kurczaki) i kurczak zagrodowy w Auchanie niby jest OK.
                                                  • 10.03.14, 22:40
                                                    my kupujemy w sklepie ekologicznego kurczaka, zastanawiałam się nad zagrodowym, bo jest jednak połowę tańszy, ale nie wiem czym się różni od eko.
                                                  • 10.03.14, 22:54
                                                    Różni się przede wszystkim tym co podają mu do jedzenia, a to jest właśnie kluczowe.
                                                  • 10.03.14, 22:42
                                                    Dzięki anushia. Trochę mam daleko, ale przynajmniej jest alternatywa. Wcześniej kupowałem w fordonie w sklepie z żywnościa eko.
                                                  • 11.03.14, 21:56
                                                    mala ma grupe krwi A czyli tylko drob wskazany z mies i ryby owszem ale ja uczulaja wiec na razie nie dostaje, Ty pewnie masz inna skoro drob masz niewskazany

                                                    ale z ta chemia w miesie masz racje 100%
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 11.03.14, 23:44
                                                    > ale z ta chemia w miesie masz racje 100%
                                                    Smutne, ale prawdziwe. Dla niedowiarków link do szokujących faktów: www.akademiawitalnosci.pl/co-zjadlo-twoje-miesko-antybiotyki/
                                                    Pod artykułem 3 części video z dziennikarką tvn.
                                                  • 09.03.14, 15:58
                                                    to juz wiem dlaczego zeszloroczne pylenie brzozy zakonczylo sie zapaleniem oskrzeli u malej, masz racje, dlugo bylo zimno, potem wszytsko na raz zaczelo pylic i dla alergika to pewnie juz bylo nie do przejscia, szczegolnie bez lekow, ktorych wtedy nie brala
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                                  • 10.03.14, 22:38
                                                    Będziecie leczyć samą candidę? bez przeleczenia pasożytów? chyba nie taka to ma być kolejność...
                                                  • 21.02.14, 21:06
                                                    > Chalsia jaki u Was było z odrobaczaniem, jak wyglądała sytuacja przed i po?

                                                    ostatnio PO EFEKTACH (czyli zniknięciu pewnych objawów) było ewidentnie widać, że trzeba było
                                                    czasami nie widac efektów - ale ja odrobaczam dziecko i zwierza regularnie co pół roku (dorosłych ok raz na rok)

                                                    > Bez problemu dostaliście leki, bo ja ten pyrantel wysępiłam dosłownie i na więc
                                                    > ej nie mam co liczyć.

                                                    jak lekarz ma wątpliwości co do odrobaczania i kwestii pasożytów, to zmeniam lekarza
                                                    w związku z tym nie mam problemów z lekami - pediatra wypisuje recepty bez problemu, a immunolog sama przypomina czy nie czas odrobaczyć

                                                    >Czy między vermoxem a tinidazolem jest jakaś przerwa?

                                                    nie

                                                    > czy tinidazol też przez 3 dni?

                                                    nie, jednorazowo

                                                    >Wszyscy stosowaliście w domu tę kurację?

                                                    akurat wtedy tak

                                                    Ty masz małe dziecko, więc nie wiem czy i w jakiej dawce te leki w tym wieku - przeczytaj sobie ulotki leków w necie


                                                    --
                                                    Większość ludzi to ssaki.
                                            • 12.03.14, 08:26
                                              David John Moore Cornwell, znany jako John Le Carré, sławny autor powieści szpiegowskich, opisujący wielokrotnie „całe zło tego świata” – mafię, handlarzy bronią, narkotykowych bossów

                                              – w swojej najnowszej książce każe jednemu z bohaterów zadać pytanie: „Gdzie mieści się kryjówka najobłudniejszych, najbardziej kłamliwych, przebiegłych i pełnych hipokryzji drapieżnych typów, z jakimi miałem wątpliwą przyjemność się zetknąć?” I odpowiada: „W przemyśle farmaceutycznym”. Le Carré opisuje, jak firmy farmaceutyczne podają nieprawdziwe wskazania terapeutyczne, by zwiększyć sprzedaż swoich specyfików. Przekupują także badaczy, którzy w prestiżowych pismach chwalą zalety konkretnych preparatów.
                                              • 12.03.14, 08:55
                                                Pozwól, że dodam coś równie ciekawego do obejrzenia od ręki:
                                                "Tajemnice wielkich korporacji - farmaceutyczne oszustwa" - cykl odcinków na TVN Style lub w necie dla poszukiwaczy. Miłego oglądania.
                            • 02.02.14, 17:36
                              anushia napisała:

                              > 3) jaka jest nazwa tego laboratorium w Stalowej Woli gdzie robiliście ba
                              > dania i które Pani Dr respektuje? bo my may z Feliksa ujemne na wszystko?


                              A dlaczego Pani Dr nie respektuje wyników z innych laboratoriów? Czy to nie jest jakaś kooperacja w stalowej woli? Bo jeśli tak by mieli się ludzie leczyć w Polsce to chyba nigdy by się diagnoz prawidłowych nie postawiło, skoro tylko te laboratorium daje prawdziwe wyniki...

                              • 02.02.14, 17:41
                                smolcia, akurat wyniku z Felixa nikt nam nie respektowal a pokazywalam go trzem lekarzom innym. Po pierwsze dlatego, ze jest to wynik tylko na podst metody mikroskopowej, a nie poparty np testem elisa, po drugie jesli wychodzi cos na tak jest napisane: liczne, srednio liczne, nieliczne, ale nie ma konretnego oznaczenia ile jest tych bakterii czy cyst na cm kw, po prostu nie ma zadnej jednostki. Dlatego wlasnie tego wyniku nikt nam nie respektowal
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                • 02.02.14, 23:09
                                  Po pierwsze dlatego, ze jest to wynik tylko na podst metody mi
                                  > kroskopowej, a nie poparty np testem elisa, po drugie jesli wychodzi cos na tak
                                  > jest napisane: liczne, srednio liczne, nieliczne, ale nie ma konretnego oznacz
                                  > enia ile jest tych bakterii czy cyst na cm kw, po prostu nie ma zadnej jednostk
                                  > i. Dlatego wlasnie tego wyniku nikt nam nie respektowal

                                  rozumiem, że przy wyniku ujemnym w badaniu mikroskopowym warto sprawdzić jeszcze metodami immunochemicznymi
                                  ALE trzeba być lekarzem kretynem by nie uznać POZYTYWNEGO wyniku badania mikroskopem

                                  i skoro pod mikroskopem w polu widzenia są cysty czy jaja pasożytów, to naprawdę nie ma znaczenia czy jest ich 5 czy 20 na cm kw, opis liczne czy średnioliczne wystarcza do określenia intensywności zakażenia
                                  --
                                  Jednak niektórzy ludzie to gady.
                                  • 08.02.14, 12:36
                                    chalsia, nie wypowiem sie na ten temat,nie jestem lekarzem ale fakt jest jeden- to co wyszlo nam w FELIXIE, nie zostalo potwierdzone w 5 badaniach jakie robilam pozniej w roznych laboratoriach w calej PL,a wybieralam tylko takie o najlepszej renomie i sprawdzone, nawet w szpitalu w Rabce, wiec jednak mam watpliwosc czy ten wynik byl prawidlowy...
                                    Tak sobie mysle, ze jesliby ta lamblia byla faktycznie i mala miala ja juz od roku, bo wtedy robilismy badanie w felixie, to teraz bylaby juz bardziej namnozona i tym bardziej powinna wyjsc w jakimkolwiek badaniu, tymczasem jest odwrotnie nie wychodzi wcale, nawet w tych laboratoriach, ktore najpierw badaja pod mikroskopem a potem testem Elisa.
                                    Ewentualnie powtorze raz jeszcze w Felixie zeby zobaczyc co im teraz wyjdzie. Ale na tym wlasnie forum czytalam tez wpis innej matki, ktorej dziecku w Felixie wykruli blednie lamblie jakiej nie bylo wiec wszytsko jest mozliwe. Gdyby jednak wyszlo znow w Felixie pozytywnie musialabym sie wybrac do Ozimka, gdyz tylko on zdaje sie te wyniki respoktowac

                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                                    • 16.02.14, 22:49
                                      właśnie, nam na wizycie pani doktor mówiła, ze dziecko zarobaczone na pewno, że krew to mówi itd, że trzeba najpierw oczyścić jelita, ale w labie w Stalowej wyszło że nie ma robaków...
                                      Na mój rozum jeśli lekarz ma takie podejrzenia, jeśli są objawy, to chyba rozsądniej jest odrobaczyć zanim się wykona mega drogie testy. Ale to już nie chodzi o cenę, bo kasy nam nie szkoda, tylko o to, że ten test pokaże wtedy że dziecko jest uczulone na 1500 100 900 rzeczy...
                                      • 17.02.14, 22:28
                                        mysle, ze tak nie bedzie, bo test MRT bada jak zachowuje sie biala krwinka po zetknieciu z alergenem i chyba jelita nic do tego nie maja, ale jest pewien schemat leczenia, ktorym sie idzie, najpierw sie wykonuje testy IGE, potem odrobaczenie jesli konieczne i MRT, my poszlismy troche na skroty bo dziecko bardzo sie meczylo
                                        --
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
    • 20.12.13, 18:25
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Napiszcie mi proszę, jak to jest ze szczepieniami przy alergii. Dlaczego nie można szczepic alergika?
      • 20.12.13, 23:50
        Napiszcie mi proszę, jak to jest ze szczepienia
        > mi przy alergii. Dlaczego nie można szczepic alergika?

        oczywiście, że można szczepić alergika
        ale alergolog/immunolog powinien ustawić termin szczepień tak by nie kolidowało to z alergią wziewną czy aktualnym zaostrzeniem objawów alergii pokarmowej oraz podać jakimi szczepionkami szczepić oraz - jeśli trzeba - w jakich warunkach
        przykłady własne:
        - termin jakiegoś szczepienia wypadał w trakcie pylenia traw - immunolog napisał zaświadczenie do lekarza pierwszego kontaktu, że szczepienie x należy przesunąć na okres zimowy
        - jeśli jakas szczepionka zawiera alergen (np. białko jaja kurzego) - alergolog/immunolog zleca podanie innej szczepionki bez tego składnika (jeśli nie jest refundowana przez NFZ, to trzeba samemu kupić), a jeśli takiej nie ma, to pisze do lek. I kontaktu/pediatry, że szczepionkę nalżzy podać w gabinecie zabiegowym z możliwością podania adrenaliny, gdyby pokazały się niepokojące objawy
        --
        Są tacy co lubią gady, ja nie.
    • 01.03.14, 11:24
      Silnego,zdrowego osobnika,nikt nie odważy się ruszyć.
      Słabeusza będą niepokoić wszyscy.
      To samo jest z alergią.
      Nie jest winny:jogurt,pyłek czy sierść,ponieważ wielu się z tym styka,a nie wszyscy chorują.
      Chorują tylko te jednostki,których organizmy nie są w stanie się bronić.
      Ich wewnętrzna armia wyposażona jest w karabiny bez naboi,lub w ślepaki.
      Nie prawidłowo żywiony ludzki organizm,ma w swoim arsenale właśnie ślepaki.
      Systemowi dietetycy i lekarze, powielają brednie na temat zdrowego żywienia(sponsorowane przez koncerny żywieniowe),co wynika ze statystyk,które alarmują już o epidemiach.
      W tej histerii, brak logicznego myślenia wysuwa się na pierwszy plan.
      A podstawy logiki nakazują zaniechania tych czynności,które nie przynoszą żadnych efektów!
      Reasumując;alergia,to zupełny brak odporności,spowodowany całkowicie błędnym żywieniem.
      • 01.03.14, 12:46
        maniekpi,
        Błędy żywieniowe to tylko część przyczyn alergii. Do tego dochodzi:
        - sposób karmienia po porodzie (pokarm matki czy mleko zastępcze),
        - zanieczyszczenie powietrza,
        - zanieczyszczenie wody,
        - zanieczyszczenie i wyjałowienie gleby,
        - nadmierne stosowanie antybiotyków,
        - infekcje bakteryjne i wirusowe,
        - zakażenie pasożytami,
        - grzybica przewodu pokarmowego,
        - stres,
        - zbyt intensywne, przymusowe szczepienia ochronne.
        A to tylko te najważniejsze przyczyny.
        Pozdrawiam
        • 01.03.14, 13:09
          Masz bezdyskusyjnie rację!
          Ale człowiek ma swoją "instrukcję obsługi",która mówi,że WSZYSTKIE PROCESY ŻYCIOWE SĄ STEROWANE POŚREDNIO LUB BEZPOŚREDNIO TYM,CO CZŁOWIEK ZJADA.
          (łącznie z procesem myślenia).
          Wszyscy jesteśmy narażeni na zagrożenia ze strony tych zjawisk,o których wspominasz,lecz prawdziwymi ofiarami są ci,którzy żywność(źródło życia) traktują,jako wypełniacz jamy ustnej,w czasie przerw dyskusyjnych.
          • 01.03.14, 15:48
            Dodałbym:
            1. I TYM CO CZŁOWIEK PIJE, gdyż odpowiednia woda jest równie istotna dla człowieka jak odpowiednia żywność, w końcu człowiek składa się w większości z wody.
            Jeśli zrobisz głodówkę przez np. 10 dni to przeżyjesz, a jeszcze wyjdzie to na zdrowie Twojemu organizmowi, ale spróbuj nie pić przez 10 dni, to już po Tobie.
            .
            2. I TYM CO CZŁOWIEK ODDYCHA, niestety na ten czynnik mamy chyba najmniejszy wpływ.
            .
            Możesz jeść tylko superfood, bez cukru, mięcha, pszenicy i tego całego syfu GMO itd., a nadal będziesz chorował, bo będziesz pij zanieczyszczoną wodę z metalami ciężkimi, kancerogenami, chlorem, fluorem itp.

            Więc podsumowując myślę, że sama żywność to jednak nie wszystko.
        • 04.03.14, 12:01
          > maniekpi,
          > Błędy żywieniowe to tylko część przyczyn alergii. Do tego dochodzi:

          obaj się mylicie
          przyczyną alergii jest dziedziczny defekt funkcjonowania systemu immunologicznego
          gdyby było tak, jak obaj piszecie, to nie byłoby na świecie osób bez alergii
          --
          Większość ludzi to ssaki.
          • 04.03.14, 13:00
            Na jakiej podstawie sądzisz, że się mylimy? Skąd takie teorie? Uważam, że czynnik genetyczny jest w tym przypadku odpowiedzialny w małej części, a to nie znaczy jeszcze, że dziecko rodziców alergików będzie chorować na alergie. Głównie to czynniki środowiskowe, styl życia oraz te czynniki które wcześniej opisaliśmy (a to jeszcze nie wszystkie) są odpowiedzialne za tą chorobę. Polecam poczytać trochę cennych, nowych książek, a nie głosić stare i nieaktualne już doktryny, bo takie poglądy nie pomagają innym osobom na tym forum. Tylko proszę nie powołuj się znowu na jakieś stare i nieaktualne materiały tak jak to było w przypadku testu ALCAT, który już dawno wyszedł z użycia, a materiał, do którego był link to już chyba ma ponad 10 lat... Aby pomagać innym to warto być chociaż na bieżąco w temacie.
            Pozdrawiam
            Artur
            • 04.03.14, 20:57
              Tylko proszę nie powo
              > łuj się znowu na jakieś stare i nieaktualne materiały tak jak to było w przypad
              > ku testu ALCAT, który już dawno wyszedł z użycia,

              nigdy nie polecałam testów ALCAT
              --
              Większość ludzi to ssaki.
              • 04.03.14, 21:53
                Nie twierdzę, że polecałaś test ALCAT, ale że się powołujesz na materiał sprzed 16 lat dotyczący tego testu, w którym odradza się jego stosowanie, z czym się całkowicie nie zgadzam. Aktualnie test MRT jest ulepszoną wersją testu ALCAT i gdyby nie on to do dzisiaj tysiące pacjentów nie pozbyło się wielu ciężkich dolegliwości, nazywanych chorobami cywilizacyjnymi. Następnie piszesz, że alergia to głównie choroba genetyczna, co również nie jest prawdą. Jeśli nie mam racji to podaj z jakich źródeł korzystasz, bardzo chętnie się z nimi zapoznam i uzupełnię swoją wiedzę na ten temat.
                Pozdrawiam
                Artur
              • 22.12.14, 00:36
                Czyż w przychodniach nie wisi "alarm" zachęcający do profilaktyk zdrowotnej; gdzie 10% to uwarunkowania genetyczne człowieka, a reszta to styl życia...?
          • 04.03.14, 13:01
            chalsia napisała: gdyby było tak, jak obaj piszecie, to nie byłoby na świecie osób bez alergii
            -------------------
            Takim aktem braku rozumu i ignorancji,może się afiszować tylko ktoś,kto w przestrzeni zdrowia publicznego,czerpie swoje poglądy(bo o wiedzy niema tu mowy) z seriali emitowanych przez środki masowego ogłupiania,jakim są tvn czy polsat.
            Pomijam już,że nie tylko sam jestem wolny od tej wykreowanej choroby,to masę ludzi w Polsce.
            "Wiedza wyklucza możliwość popełniania błędów",jak mawiał Hipokrates.
            Chyba że paplanie się w średniowiecznych bredniach,jest twoim zajęciem zawodowym.
            • 04.03.14, 13:11
              smile
            • 04.03.14, 20:59
              > Takim aktem braku rozumu i ignorancji,może się afiszować tylko ktoś,kto w przes
              > trzeni zdrowia publicznego,czerpie swoje poglądy(bo o wiedzy niema tu mowy) z s
              > eriali emitowanych przez środki masowego ogłupiania,jakim są tvn czy polsat.

              mylisz się, ja mam akurat wiedzę fachową - nie jestem laikiem w dziedzinie medycznej/biologicznej
              --
              Większość ludzi to ssaki.
              • 04.03.14, 21:23
                Wytyczne dotyczące diagnostyki i leczenia na alergię w Stanach Zjednoczonych
                Podsumowanie raportu Panelu Ekspertów NIAID 2010 rok. Zespół ekspertów nie zaleca uzywania w diagnostyce alergii testów niestandaryzowanych o niepotwierdzonej wartosci diagnostycznej . I tak obok testów takich jak analiza włosa, sowiste IgG, Vega test wymienia się również test : Mediator release assay (LEAP diet) czyli test MRT.

                To tak gwoli pełniejszej informacji o testach. Wytyczne pochodzą z 2010 roku.
                • 04.03.14, 22:11
                  Witaj,

                  Bardzo ciekawa informacja. Tylko, że ten test nie bada alergii, a nietolerancje pokarmowe, a to zupełnie inna dziedzina i inne mechanizmy. Być może dlatego nie jest zalecany do badania mechanizmów Ige-zależnych i w sumie to jest oczywiste.
                  A tak w ogóle to test ALCAT (dzisiaj MRT) został wynaleziony i utworzony właśnie w Stanach Zjednoczonych przez naukowca polskiego pochodzenia Marka Pasulę. Ten zespół ekspertów, o którym piszesz nie zaleca jednak stosowania go do badania alergii. Ciekawe prawda? Czyżby konflikt interesów? A jednak takie kraje jak Niemcy, gdzie wysyłane są podobno próbki do badań, zaakceptował jego stosowanie i inwestuje w jego rozwój. Zawsze znajdą się przeciwnicy i zwolennicy pewnych rozwiązań. Jeśli ten test jest bardzo skuteczny i dzięki niemu wiele osób pozbywa się różnych dolegliwości i chorób, to kto na tym traci i komu zależy, aby go nie zaakceptować?
                  • 05.03.14, 00:15
                    A komu zależy żeby ten test tak promować? Ciekawe na jakiej podstawie twierdzi się że jest tak skuteczny ? Brak jest obiektywnych opracowań. W bazie publikacji medycznych Pubmed niczego konkretnego nie ma.
                    No ALCAT jakoś nie wypalił. teraz jest MRT.
                    Jest program LEAP, i jak widac z informacji na stronie można zostać konsultantem, aż dwa dni szkolenia i mimo że program szkolenia napięty adept na konsultanta ma możliwość odpocząć na basenie. No i mogą spędzić czas w klubie UTOPIA.
                    Nazwa bardzo mi się podoba. Dobre.
                    Z całym szacunkiem , co to ma być?






                    • 05.03.14, 09:47
                      > A komu zależy żeby ten test tak promować?
                      To proste. Najbardziej pacjentom, którym pomógł.
                      >Ciekawe na jakiej podstawie twierdzi się że jest tak skuteczny ?
                      Na podstawie skuteczności u tysięcy pacjentów.
                      > Brak jest obiektywnych opracowań.
                      Takie nie istnieją.
                      > W bazie publikacji medycznych Pubmed niczego konkretnego nie ma.
                      Tam nie ma wielu rzeczy i nie będzie.
                      > No ALCAT jakoś nie wypalił. teraz jest MRT.
                      Skąd taka opinia? Na jakiej podstawie? Oczywiście, że wypalił i pomógł wielu ludziom, a teraz jeszcze został udoskonalony jako MRT i nadal trwają nad nim prace, aby był jeszcze skuteczniejszy.
                      > Jest program LEAP, i jak widac z informacji na stronie można zostać konsultantem, aż dwa dni szkolenia.
                      Ale nie dodałeś, że konsultantem mogą zostać lekarze lub dietetycy.
                      Tacy konsultanci maja pomóc pacjentom w prowadzeniu i stosowaniu odpowiedniej diety, a nie leczyć ich chemią... A do tego nie trzeba wielu lat studiów medycznych, po których wypisuje się recepty na kolejne cudowne leki, które maskują tylko chorobę i wyciszają objawy.
                      > i mimo że program szkolenia napięty adept na konsultanta ma możliwość odpocząć na basenie. > No i mogą spędzić czas w klubie UTOPIA.
                      A co to ma do rzeczy? A gdzie ma odpocząć i spędzić wolny czas, w świetlicy szkolnej? A jak i gdzie spędza czas wielu lekarzy na seminariach, sympozjach, szkoleniach itp?
                      • 05.03.14, 14:29
                        No jeżeli uważasz że dwa dni szkolenia jest wystarczające dla zapoznania się z problematyka nietolerancji pokarmowych to O.K, nawet jeżeli uczestnikami szkolenia są dietetycy czy lekarze.











                        • 05.03.14, 14:44
                          Uważam, że w zupełności wystarczy. Każdy pacjent, który podda się testowi MRT otrzymuje bardzo obszerną i wyczerpujacą dokumentacje na ten temat i może samodzielnie wprowadzać wskazówki tam zawarte i wcale nie musi być lekarzem ani dietetykiem. Mam taką dokumentację w domu i bez żadnych problemów można sobie z tym poradzić i nie ma tutaj żadnej filozofii. Czasami przez dwa dni niektórzy zdobywają cenniejszą i bardziej praktyczna wiedzę niż przez 5 lat studiów.
                          • 05.03.14, 14:56
                            Henryk Paszkiewicz
                            internista i psychiatra
                            specjalista medycyny ogólnej
                            ur.14.01.1944r.lekarz od 1969r.

                            Moje lekarskie i osobiste zainteresowania i poszukiwania,a także przypadek(?)naprowadziły mnie najpierw na literaturę przedmiotu.
                            W Niemczech,gdzie praktykuję jako specjalista medycyny ogólnej we własnej praktyce lekarskiej,a w Polsce jako internista i psychiatra(studia:Akademia Medyczna w Gdańsku,w latach:1963-1969)natknąłem się na książkę ,,Geheimarchiv der Ernahrungslehre"(Tajne archiwum nauki żywienia) dr.Ralpha Birchera,w której autor wymienia naukowe opracowania i wyniki badań nad żywieniem w różnych zakątkach świata.
                            Wniosek:żywimy się niezdrowo.
                            Niestety przemysł środków spożywczych,handlarze,komercja,nie dopuszczają do wprowadzenia zdrowego żywienia.
                            WŁAŚCIWA WIEDZA,SPOCZYWA W TAJNYM ARCHIWUM.TAJNYM!
                            Abyśmy się nie dowiedzieli,że odżywiamy się chorobotwórczo.
                            Jest głoszona błędna wiedza żywieniowa,a także indoktrynacja/systematyczne wpajanie określonych przekonań lekarzy w tym zakresie.
                            • 05.03.14, 23:08
                              > Wniosek:żywimy się niezdrowo.
                              > Niestety przemysł środków spożywczych,handlarze,komercja,nie dopuszczają do wpr
                              > owadzenia zdrowego żywienia.

                              do tej konstatacji (z którą się nota bene zgadzam) nie potrzeba tajnego archiwum tylko zdrowy rozsądek/myślenie logiczne oraz umiejętność czytania (w tym listy skladników na etykietach)
                              --
                              Większość ludzi to ssaki.
                            • 09.03.14, 13:07
                              Alergię,leczy się w kilka tygodni,do dwóch m-cy.CAŁKOWICIE!
                            • 22.12.14, 00:44
                              Czyżby cel zamierzony takiego odżywiania?
                        • 13.03.14, 13:34
                          Parietaria widocznie według Ciebie trzeba 30 lat praktykowania u mistrza, żeby osiągnąć 10% jego wiedzy.
                          Chcę tylko zauważyć, że wielu lekarzy i dietetyków, którzy od lat borykają się z problemami dietozależnych chorób u pacjentów szukają odpowiednich narzędzi mających pomóc w terapii. Nauczenie się czytania wyników testu i zasad stosowania programu LEAP nie wymaga 20 letnich studiów. Każdy Konsultant MUSI już posiadać odpowiednią wiedzę medyczną i dietetyczną a dodatkowo dokształcać się cały czas podczas swojej praktyki. Szkolenie trwało 3 (nie 2) dni, a możliwość odpoczynku po nauce chyba nie obniża wartości szkolenia? Każdy pacjent może sam wybrać sobie Konsultanta spośród tych mniej lub bardziej doświadczonych zależnie od własnych potrzeb i upodobania.
                  • 05.03.14, 01:07
                    proszę - poniżej cytat ze strony Asthma and Allergy Foundation of America www.aafa.org/display.cfm?id=9&cont=79

                    Like baldness, height and eye color, the capacity to become allergic is an inherited characteristic. Yet, although you may be born with the genetic capability to become allergic, you are not automatically allergic to specific allergens. Several factors must be present for allergic sensitivity to be developed:
                    The specific genes acquired from parents.
                    The exposure to one or more allergens to which you have a genetically programmed response.
                    The degree and length of exposure.


                    --
                    Jednak niektórzy ludzie to gady.
                    • 05.03.14, 10:00
                      Zgadza się. Tak jak wcześniej pisałem uważam, że jednym z czynników są geny, ale nie jedynym i przeważającym. Geny to tylko część alergii. Muszą wystąpić pozostałe czynniki o których wcześniej pisałem i które wspomina Twój polecany artykuł na stronie. Jest wiele dzieci alergików, których rodzice, ani dziadkowie nie są alergikami. I odwrotnie: są dzieci zdrowe, które mają rodziców alergików. To zbyt duże uproszczenie twierdzić, że alergia to choroba genetyczna.
                      • 05.03.14, 23:31
                        Geny to tylko część alergii. Muszą wystąpić pozo
                        > stałe czynniki o których wcześniej pisałem i które wspomina Twój polecany artyk
                        > uł na stronie.

                        nie, alergia to geny - bowiem jest to dysfunkcja układu immunologicznego
                        natomiast te pozostałe czynniki są warunkiem UJAWNIENIA się objawów choroby

                        Jest wiele dzieci alergików, których rodzice, ani dziadkowie nie
                        > są alergikami. I odwrotnie: są dzieci zdrowe, które mają rodziców alergików. T
                        > o zbyt duże uproszczenie twierdzić, że alergia to choroba genetyczna.

                        po pierwsze NIE WIADOMO, czy dziadkowie nie byli alergikami - kiedyś nie zwracano na wiele rzeczy uwagi/nie było wiedzy, a ci mocno chorzy po prostu umierali
                        po drugie - to znowu jest genetyka - można mieć zdrowych rodziców i samemu być chorym - w baaardzo dużym uproszczeniu - wystarczy odziedziczyć od ojca i matki geny choroby - a te są recesywne
                        a zdrowe dziecko chorych rodziców mogło po oboju odziedziczyć akurat dominujące geny "zdrowe"
                        --
                        Większość ludzi to ssaki.
                  • 05.03.14, 01:11
                    > Bardzo ciekawa informacja. Tylko, że ten test nie bada alergii, a nietolerancje
                    > pokarmowe, a to zupełnie inna dziedzina i inne mechanizmy.

                    są tylko dwa testy wykrywające nietolerancje pokarmowe - jeden wykrywa nietolerancję laktozy, a drugi - glutenu

                    dla przypomnienia - nietolerancja pokarmowa to upośledzenie trawienia lub metabolizowania jakiegoś pokarmu i NIE MA ZWIĄZKU z układem immunologicznym w ogóle
                    --
                    Są tacy co lubią gady, ja nie.
                    • 05.03.14, 01:11
                      www.pokonacalergie.org/alergia-czy-nietolerancja/1645/
                      --
                      Są tacy co lubią gady, ja nie.
                      • 05.03.14, 01:20
                        www.medicalnewstoday.com/articles/263965.php
                        --
                        Są tacy co lubią gady, ja nie.
                        • 05.03.14, 10:24
                          Bardzo ciekawy artykuł. Właśnie opisane tutaj czynniki bada test MRT smile
                      • 05.03.14, 10:17
                        leap.pl/testmrt/dla-pacjentow/
                    • 05.03.14, 10:13
                      A to ciekawe! To przeczytaj poniżej:
                      Wśród klinicystów i diagnostów wzrasta przekonanie o tym, że istotny wpływ na różne dolegliwości (np. astma oskrzelowa, zespół jelita nadwrażliwego, refluks, migreny i inne bóle głowy, wahania masy ciała, fibromialgia, chroniczne zmęczenie, wykwity skórne, atopowe zapalenie skóry, autyzm, ADHD) mają opóźnione reakcje nadwrażliwości (DHT – Delayed Type Hypersensitivity) na składniki diety, czyli nadwrażliwość pokarmowa. Modelowa reakcja alergiczna zachodzi z wyłącznym udziałem
                      immunoglobulin typu E, które należą do kompleksu przeciwciał układu odpornościowego, oraz z uwolnieniem z uszkodzonych komórek histaminy lub substancji histaminopodobnych.
                      Odkryto, że mechanizmy zależne od tych immunoglobulin (IgE) nie wyjaśniają wielu reakcji na to, czym się odżywiamy. O nadwrażliwości pokarmowej mówimy wtedy, kiedy to, co jesz pobudza komórki Twojego układu odpornościowego i uwalniają się mediatory, czyli substancje powodujące stany zapalne jelit, innych narządów oraz różnych tkanek. Dzieje się tak, gdy jesteś nadwrażliwy na jakiś składnik spożywanego produktu. Jeśli dostarczasz go niewiele, objawy mogą w ogóle nie wystąpić. Czasem Twój organizm może być nadwrażliwy na więcej niż jeden składnik, ale symptomy będą takie same dla każdego z nich (a czasem silniejsze i bardziej dokuczliwe). Dla Twojego zdrowia i dobrego samopoczucia kluczowa jest przede wszystkim indywidualnie dopasowana, dobra dieta.
                      Ze względu na opóźnione objawy i brak reakcji IgE oraz IgG, tradycyjne metody nie są skuteczne w diagnozowaniu dolegliwości wywoływanych przez mediatory. Do dzisiaj odkryto już tysiące różnych mediatorów, przez co szukanie winnego jest bezcelowe i bardzo kosztowne. Znaleziono jednak prostszą i tańszą metodę wykrywania poziomu uwalnianych mediatorów. Odkryto, że białe krwinki mają zdolność do zmiany swojej objętości po kontakcie z antygenem. Jest to skutkiem uwalniania przez leukocyty mediatorów i zależy od nasilenia reakcji prozapalnej. Opracowanie metody obiektywnego pomiaru nasilenia zmian objętości przyczyniło się do stworzenia Testu MRT. Ten Test określi stopień Twojej wrażliwości na pokarmy oraz dodatki do żywności i pozwoli wyeliminować z diety najbardziej reaktywne produkty.
                      Czym jest Test MRT?
                      Test MRT – Mediator Release Test – to innowacyjna metoda wykrywania stanów nadwrażliwości pokarmowej z określeniem stopnia reakcji na poszczególne pokarmy. To, co jesz jest dla Twojego organizmu obce antygenowo – dlatego układ odpornościowy „interesuje” się Twoją dietą. Jeśli nie masz żadnych dolegliwości, oznacza to, że reakcja organizmu jest nieagresywna – mówimy wtedy o tolerancji pokarmowej. Jeśli ze względu na to, że dany pokarm spożywasz w zbyt dużej ilości albo za często, pojawiają się problemy zdrowotne to znaczy, że mamy do czynienia z nietolerancją pokarmową.
                      Wtedy „zainteresowanie” Twojego układu immunologicznego zmienia się w agresję i zostają uwolnione mediatory – a Ty odczuwasz bóle i pojawiają się stany zapalne o trudnym do zdiagnozowania podłożu. Rozwiązaniem jest wykonanie Test MRT. Badanie wykonywane jest metodą Coultera udoskonaloną metodą wstążki lub metodą cytometrii przepływowej. Wysoką skuteczność metody przy diagnozowaniu nadwrażliwości pokarmowych potwierdziły wyniki próby prowokacyjnej jamy ustnej, testów skórnych i diety eliminacyjnej. Test można wykonać w Labolatorium Diagnostycznym ISO-LAB.




                      • 05.03.14, 23:23
                        ja wiem, że w różnych artykułach używają określenia nietolerancja pokarmowa na reakcje immunologiczne IgE-niezależne, ale jest to błąd (definicję nietolerancji pokarmowej podałam wczesniej)

                        a jak się chcesz "podszkolić" to poczytaj sobie poniższe
                        dodam, że moje dziecko ma alergię IgE-zależną (typ I reakcji immunologicznej) oraz IgE niezależną (typ IV reakcji immunologicznej) - tę ostatnią wykrywa się testami transformacji blastycznej limfocytów T

                        www.pum.edu.pl/__data/assets/file/0010/22888/6Lwykl.Nadwr.pdf
                        www.immuno.amp.edu.pl/stud_pl/wyklady/W8-Nadwraliwosc.ppt
                        --
                        Większość ludzi to ssaki.
                        • 07.03.14, 10:08
                          czy testami transformacji blastycznej limfocytów T mozna zbadac wszytskie pokarmy czy jedynie mleko, bo o tym na tym forum czytalam i gdzie?
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                          • 07.03.14, 10:40
                            na pewno nie można zbadać wszystkich pokarmów (takich testów to w ogóle nie ma smile ), można zbadać mleko i gluten, nie wiem co jeszcze

                            gdzie co?

                            --
                            Jednak niektórzy ludzie to gady.
                            • 08.03.14, 16:02
                              mialam na mysli gdzie sie takie badanie wykonuje ale w sumie skoro badaja tylko gluten i mleko to nie koniecznie musze wiedziec, bo tego i tak nie podajemy i dluuuugo podawac nie bedziemy jezeli w ogole
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                              • 29.05.14, 14:13
                                Ja mam bardzo dobre wrażenia po tym teście. Dziecko było leczone na azs wszystkim i efekty widoczne były przez chwile. test zrobiłysmy już 2 lata temu, dietę stosowałyśmy pół roku po czym stopniowo wprowadzałyśmy pokarmy. do dzis jest super. zniknęły zmiany za uszami i w zgięciach, które swędziały i były mało przyjemne dla oka. Warto zastosować się do zaleceń dietetyka po takim teście. nam pomagała p. Rafeld gabinet na warszawskim wilanowie
                                • 10.11.14, 14:06
                                  O jakim konkretnie teście piszesz?
                      • 22.12.14, 00:51
                        Tylko ta cena badania...Czy naprawdę musi być aż tak drogie? Coś mi tu nie pasuje z pomaganiem dla ludzi...
                        • 22.12.14, 15:07
                          cena badania w całej Polsce jest taka sama, wiec to chyba jednak kwestia ceny laboratorium, ktore to badanie wykonuje, ono pewnie narzuca cene skoro wszedzie kosztuje tyle samo, czy nad morzem czy w gorach
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                          http://www.suwaczki.com/tickers/gg64qtkf01bbqpuc.png
                          • 02.01.15, 23:30
                            Witam!
                            Borykam się od kilku lat u syna z problemem pokrzywki( jedni lekarze nazywają ją ostrą , inni przewlekłą, dzisiaj usłyszałam że fizykalną- sama już nie wiem) Problem jest jednak na tyle duże w mojej ocenie że rozważam możliwość wykonania testu MRT. Jestem z Bydgoszczy i znalazłam gabinet w którym planuję go wykonać. Zaznaczam, że przeczytałam książkę Alergie polecaną tu na forum i rozważałam możliwość nawet pojechania do dr ale z uwagi na powyższe pokrzywki które kończą się dość często pobytami w szpitalu( w ciągu ostatnich 3 lat-6 razy hospitalizowany a pokrzywka ok.10 razy) nie mam siły na podróż jak na razie. Syn ma 6 lat i nic prawie nie stwierdzono w testach( kilkakrotnie z krwi i na skórze dwa razy) poza tym że raz wyszły pleśnie i grzyby. Dzieki książce i świetnemu pediatrze ustaliłam już produkty na podstawie oberwacji które powodują zmiany skórne( leki, konserwanty,niektóre owoce itp). IgE jaki Igg wychodzi w normie. Mam wątpliwości czy test MRT mi pomoże w tej sytuacji. Czy jest ktoś może w podobnej sytuacji i też boryka się z pokrzywkami pomimo właściwie braku alergii? Będę wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki zwłąszcza badań wykonywanych w Bydgoszczy gdzie najlepiej zrobić.
                            • 04.01.15, 11:52
                              znam osobe dorosla z ciezkim AZS na calym ciele, ktora tez IGE i IGG ma w normie a z testu MRT wyszla cala masa produktow szkodliwych. Oczywiscie to nie pokrzywka wiec nie pomoge ale jak Cie stac mysle, ze warto zrobic test szczegolnie, ze syn jest duzy wiec nie bedzie problemu z pobraniem krwi a poza tym jadl juz wiele produktow wiec test bedzie miarodajny
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b20mm2p0w6sh1.png
                              http://www.suwaczki.com/tickers/gg64qtkf01bbqpuc.png
                              • 04.01.15, 14:57
                                Dzięki za odpowiedź. Zamierzam wykonać test chcę tylko skontaktować się z alergologiem który wykonuje u siebie te testy i ostateczna decyzje chcę z nim skonsultować. Pozdrawiam!
    • 11.03.14, 21:06
      Byłem u dwóch, ale nie polecam. Obawiam się, że takiego w regionie nie znajdziesz, ale jeśli chcesz to próbuj. Poza tym nie wykonują wszystkich testów i badań - głównie badają alergie Ige-zależne, a to za mało.
    • 11.03.14, 21:55
      Jaką książkę ?
    • 11.03.14, 22:03
      Teraz już wiem o jaką książkę pytałaś w poprzednim wpisie smile
      Tutaj mają w wersji na urządzenia mobilne: www.ibuk.pl/fiszka/92914/alergie.html
    • 15.04.15, 11:00
      Mam pytanie, czy nie można od razu zrobić samego testu MRT skoro on daje najszerszy i najlepszy obraz, sa potrzebne testy skórne?
      Pytam, bo dopiero zaczynam ten temat, a dziecko dało sobie zrobic tylko test skorny na pokarmowe, bo jeszcze nie wiedzialo jak to badanie wyglada. Ma 4 lata.
      • 15.04.15, 12:48
        Witaj,
        Testy skórne to co innego niż MRT. To są testy które badają dwa różne rodzaje alergii, w których uczestniczą różne mechanizmy. Dziecko może być uczulone na pokarmy, które wyszły z testów skórnych i może być uczulone na inne pokarmy, które wyszły w MRT. Test MRT bada nietolerancje pokarmowe (Ige-niezależne), a testy skórne najczęściej wykrywają alergie Ige-zależne. Aby znaleźć przyczyny wszystkich objawów alergicznych powinno się wykonać kompleksową diagnostykę, gdyż najczęściej alergicy posiadają dwa rodzaje alergii: Ige-zależną i Ige-niezależną. Jeśli chcesz szczegółowo zapoznać się z tym tematem to polecam książkę pt. ALERGIE D.Myłek, którą tutaj już wielokrotnie przytaczałem. Tam jest wszystko, bardzo dokładnie i szczegółowo wyjaśnione.
        Pozdrawiam
        Artur
        • 20.04.15, 14:47
          Witam,
          dziecko (2 latka) ma przerost candidy. Obecnie podaję mu flukonazol - puchną mu powieki (myślę, ze to w wyniku jakiś nietolerancji. Być może na ten lek lub nie). Czy w związku z tym mogę podać mu też aerius. Te dwa leki mogą być razem podawane? I jak długo leczyć, bo nie wiem czy dobrze zapamiętałam (10 dni?)
          Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.