Dodaj do ulubionych

Częste chorowanie u 7-latka pomimo diety

21.03.14, 16:13
Syn, lat prawie 7, od 2 lat łapie non stop infekcje. Od małego były problemy z brzuchem, w wieku 2 lat pojawiły się początki astmy (wg pulmonolog ostatni etap przed astmą), ale alergię pokarmową odkryłam dopiero jak skończył 3 lata. Obecnie jest na diecie, trzymamy dietę e-kasi, nie je żadnych krzyżowych dla brzozy (przez pewien czas jadł maliny), dodatkowo kukurydza, soja, ziemniaki, ryby, drożdże też odpadły i wiele wiele innych. Dostaje xyzal i monkastę. IgE i eozynofile niskie. Ma niedowagę. Odkąd zaczął chorować, to prawie nie przybiera na wadze, 2 razy miał zapalenie uszu, w czasie infekcji ma niedosłuch, płyn w uszach, mamy umówiony termin na założenie drenów i wycięcie migdała. Problem mam taki, że wydaje mi się, że już tak wielu alergenów nie je, a pomimo tego nadal stale choruje, cały czas jest bardzo mocno zaflegmiony, oczy spuchnięte, katar nie do wydmuchania, moczenie nocne, częste rozdrażnienie. Od początku marca zaczął bardziej trzeć oczy, pochrząkiwać i być bardziej drażliwy. Wszystko gryzie, bierze do buzi ołówki, kredki itp. Je ogólnie bardzo mało, wygląda na zmęczonego, osłabionego. W styczniu zaliczył zapalenie oskrzeli, za co obwiniam bezsensowną moim zdaniem prowokację jogurtem w warunkach szpitalnych + podanie laktozy celem wykonania testu WTO + malowanie klatki schodowej farbami o silnym zapachu. Bardzo ciężko przeszedł tę chorobę, nie doszedł do formy od tamtej pory.
Aktualnie wyłączamy żyto, które dostaje sporadycznie w postaci chleba. Z całą pewnością ono mu nie służy, choć jakichś reakcji natychmiastowych nie dostrzegam. Wydaje mi się, że dieta jest już tak okrojona, że nie powinien reagować infekcjami i na pyłki. A ja już nie wiem, co wyłączać z diety i co dawać jeść? Jest tak chudy, że boję się, że ciągłym wyłączaniem z diety podejrzanych produktów tylko mu szkodzę. Dieta jest naprawdę bardzo uboga, bardzo wielu rzeczy nie chce wcale jeść.
Co zrobić, żeby nie łapał infekcji, które są jakby motorem do braku apetytu?
Czy można liczyć na to, że wyłączenie żyta pomoże w samoistnym pozbyciu się płynu w uszach i zabieg nie będzie konieczny? Termin mamy na czerwiec, a wtedy pylą trawy sad Czy możliwe jest, że w końcu odzyska apetyt? Przestanie chorować? Muszę dodać, że syn jest nadwrażliwy na zapachy i nie lubi jeść wielu rzeczy, szczególnie tych o intensywnym zapachu wink Dwójka młodszych dzieci też ma bardzo silną alergię, ale u nich łatwiej to wszystko wychwycić i aż tak nie chorują, poza tym nie mają kłopotów z wagą i apetytem w takim stopniu (przynajmniej na razie). Oboje z mężem jesteśmy alergikami oczywiście. Forum czytam codziennie od roku, uzyskałam już wiele odpowiedzi na moje pytania, ale stan zdrowia mojego dziecka nadal nie jest taki, jaki powinien być. Proszę doradźcie.
dziecko na co dzień je:
mięso z indyka, wieprzowinę, ryż, tapiokę, grykę (tylko w postaci makaronu, nie chce jeść kaszy), karob, mleko kokosowe, olej kokosowy, banany, żurawinę, daktyle, jagody, ananasa, czarne porzeczki, margarynę bezmleczną, buraki, ogórki świeże, cukinię, jajka przepiórcze, olej rzepakowy, oliwę z oliwek, cząber, oregano, bazylię, majeranek, kurkumę, gałkę muszkatołową, imbir, sól, czarny pieprz, cukier
Edytor zaawansowany
  • artur_alergik 21.03.14, 17:19
    Witaj,
    >ale alergię pokarmową odkryłam dopiero jak skończył 3 lata.
    Na co twój synek jest uczulony? Jakie miał robione testy? Miał odpowiednio i kompleksowo badany kał? A co z nietolerancjami pokarmowymi? Czy coś w tym kierunku było robione?

    >Obecnie jest na diecie, trzymamy dietę e-kasi, nie je żadnych krzyżowych dla brzozy.
    I co pomaga taka dieta? Niedługo wykluczysz wszystko i syn nie będzie miał co jeść. A dolegliwości nadal będą. Potem się okaże, że ma różne niedobory (o ile już ich nie ma). Uważam, że ryzykujesz stosując taką dietę. A wcale te wszystkie produkty krzyżowe nie muszą uczulać. Nie lepiej jest to dokładnie przetestować i wykluczyć te, które faktycznie uczulają?

    >w czasie infekcji ma niedosłuch, płyn w uszach, mamy umówiony termin na założenie drenów i wycięcie migdała.
    Moja córka miała identycznie + AZS. Miała już zarezerwowany zabieg. Na szczęście w porę zadziałaliśmy. Okazało się, że przyczyną były roztocza. Migdał nie daliśmy usunąć, bo wszystko zaczęło wracać do normy. Migdał się zmniejszył. Słuch się poprawił do tego stopnia, że stwierdzono, że ma słuch absolutny i teraz gra i śpiewa. Poważnie.

    >Problem mam taki, że wydaje mi się, że już tak wielu alergenów nie je, a pomimo tego nadal stale choruje, cały czas jest bardzo mocno zaflegmiony, oczy spuchnięte, katar nie do wydmuchania, moczenie nocne, częste rozdrażnienie.
    Bo cały czas coś go uczula. Ale nie koniecznie alergia. Może być nietolerancja, albo candida, pasożyty, helicobacter itp. Może jeszcze inne czynniki zewnętrzne. Moim zdaniem nie ma sensu wykluczać "na ślepo" kolejnych produktów, bo możesz mu bardziej zaszkodzić zamiast pomóc. Uważam, że koniecznie trzeba szukać przyczyn, ale nie na podstawie ryzykownych diet, tylko na podstawie odpowiednich testów, badań i odpowiedniego lekarza.

    >Od początku marca zaczął bardziej trzeć oczy, pochrząkiwać i być bardziej drażliwy.
    Być może dlatego, że zaczęły już pylic niektóre drzewa. Jeśli ma na brzozę to może mieć też krzyżowo na inne drzewa, które właśnie pylą w marcu.

    >Z całą pewnością ono mu nie służy, choć jakichś reakcji natychmiastowych nie dostrzegam.
    Więc skąd ta pewność?

    > Wydaje mi się, że dieta jest już tak okrojona, że nie powinien reagować infek
    > cjami i na pyłki. A ja już nie wiem, co wyłączać z diety i co dawać jeść? Jest
    > tak chudy, że boję się, że ciągłym wyłączaniem z diety podejrzanych produktów t
    > ylko mu szkodzę. Dieta jest naprawdę bardzo uboga, bardzo wielu rzeczy nie chce
    > wcale jeść.
    Masz słuszne obawy. Ja też bym nie ryzykował.

    > Co zrobić, żeby nie łapał infekcji, które są jakby motorem do braku apetytu?
    Wykonać odpowiednie, kompleksowe testy i badania, pozbyć się niepotrzebnych gości z przewodu pokarmowego, nie wykluczać samemu produktów do póki się ich nie przetestuje, zastosować odpowiednią dietę zaleconą zgodnie z wynikami badań i testów, zasiedlić "czyste" jelita odpowiednimi bakteriami, zastosować odpowiednie odczulanie odpowiednią szczepionką, wzmacniać naturalnie organizm, unikać stosowania antybiotyków jeśli nie ma infekcji bakteryjnej itd.

    > Czy można liczyć na to, że wyłączenie żyta pomoże w samoistnym pozbyciu się płynu w uszach i zabieg nie będzie konieczny?
    Chybił - trafił. Nie ma żadnej pewności, ale jak chcesz to spróbuj.

    >Czy możliwe jest, że w końcu odzyska apetyt? Przestanie chorować?
    Tak.

    >Muszę dodać, że syn jest nadwrażliwy na zapachy.
    Ja mam tak samo, ale już w mniejszym stopniu niż kiedyś. Pomogły te rzeczy o których napisałem powyżej.

    > dziecko na co dzień je:
    > mięso z indyka,
    Oglądnij trzy części materiału video pod tym linkiem i jeszcze raz przemyśl, czy chcesz dawać synkowi do jedzenia indyka: uwaga.tvn.pl/64745,news,,afera_antybiotykowa_w_polskim_przemysle_miesnym,reportaz.html
    Ja po zjedzeniu indyka mam 3 dni wyjęte z życia, choć nie jestem na niego uczulony.

    > wieprzowinę,
    Podobnie jak powyżej. Lepiej zastąpić mięsem eko. Jest drogie to fakt, ale można wtedy kupować mniej i wyjdzie na to samo.

    > banany,
    Mocno pryskane i dużo lateksu, które krzyżuje się alergenami z jakimś znanym drzewem, ale już nie pamiętam którym.

    > margarynę bezmleczną,
    Od margaryn trzymaj się z daleka.

    > oliwę z oliwek,
    Może mocno uczulać, ale można to sprawdzić w testach.

    > cukier
    Dziwię się, że dziecku dajesz cukier, a jeszcze alergikowi...
    Cukier w ogóle skreśl na zawsze z diety. Ksylitol, stewia - o ile nie uczulają.
    Oczywiście zrobisz jak uważasz. Wyraziłem tylko swoją opinię i chciałem doradzić.
    Pozdrawiam
  • chalsia 21.03.14, 18:03
    Uważam, że koniecznie trzeba szukać prz
    > yczyn, ale nie na podstawie ryzykownych diet, tylko na podstawie odpowiednich t
    > estów, badań i odpowiedniego lekarza.

    drogi Arturze, dieta eliminacyjna jest STANDARDEM postępowania medycznego w przypadku alergii pokarmowej
    i nie musi być poprzedzona badaniami - owszem, one mogą pomóc ją ustalić, ale też niekoniecznie do końca

    aaa i nie słyszałam, by oliwa z oliwek była silnym alergenem
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • mamaleonka 21.03.14, 19:06
    Testy robione skórne i z krwi. wykazały alergię na mleko, dorsza, mąkę pszenną, soję, orzechy ziemne, laskowe, marchew, ziemniaki, jabłko, grzyby i pleśnie, kota, psa, roztocza. Ma nietolerancje laktozy, nie ma celiakii. Kał miał badany WIELOKROTNIE w warunkach ambulatoryjnych i szpitalnych pod kątem pasożytów, krwi utajonej, badania ogólne i posiewy. Poza niskim pH wszystko ok.

    Dieta pomaga o tyle, że przed jej wprowadzeniem, kiedy nie dostawał tylko mleka, przestoje w jedzeniu były o wiele dłuższe, cierpiał na bóle brzucha, miał luźne stolce. teraz, jak nie zje niczego, co mu nie szkodzi, jest w miarę jednostajnie. nie jest super, ale jest lepiej. Poza tym ja, alergiczka, z astmą oskrzelową, odkąd stosuję u siebie dietę, nie mam żadnych objawów astmy, która męczyła mnie głównie zimą i powodu roztoczy. Nie muszę brać flixotade i sereventu, który miał mi towarzyszyć już zawsze. Więc chyba dieta jednak działa wink a u dziecka czegoś nie widzę, skoro nadal nie działa, jak trzeba. Dlatego zwracam się do forumowiczów, którzy tu doradzają innym, bo mają już doświadczenie. A świeże spojrzenie na problem może pomóc 
    A ja nic innego nie robie od półtora roku, jak tylko testuję, sprawdzam, zapisuję, obserwuję. Większość tych rzeczy, które krzyżują się z brzozą, uczulają moje dzieci, więc zapewne uczulenie na brzozę mają.
    Skoro Twoja córka miała płyn w uszach i przerośnięty migdał, odwołaliście zabieg, bo wszystko wróciło do normy, to co się takiego wydarzyło? Napisałeś, że odkryliście, że uczulona na roztocza. Ja wiem, że dziecko uczulone na roztocza i nie tylko. Ale co z tym zrobiliście? Bo sama wiedza nie wystarczy wink w jaki sposób zadziałaliście? Ja eliminuję roztocza w miarę możliwości, zawsze tak robiłam. I na swoim przykładzie muszę powiedzieć, że mi pomogła dopiero dieta. Dlatego stosuję ją u swoich dzieci.
    Helicobacter wykluczony, o nietolerancjach już napisałam. Dziecko jest pod opieką rozumnego gastroenterologa, który zajmuje się również alergią.
    Domyślam się, że drzewa już pylą, ale dziwi mnie, że dziecko tak mocno reaguje i dlatego dopatruję się, że spożywa nadal coś uczulającego. Pewnie ten gluten w życie.
    Pewna jestem, że szkodzi mu żyto, bo ja mam bardzo silne uczulenie na żyto. Poza tym to jedyna rzecz w diecie, którą je od dawna. Poza tym gastroenterolog też kazał wykluczyć na minimum pół roku i potem przeprowadzić prowokację.
    Jakie kompleksowe badania Twoim zdaniem mam wykonać? Mam wrażenie, że najważniejsze wykonałam, a dla mnie najistotniejsza jest obserwacja. I właśnie to robię.
    Dziecko chętnie je mięso i to mnie bardzo cieszy, skoro ryb niestety nie może. Jak tylko będzie miał jelita w dobrym stanie, to będziemy wprowadzać więcej warzyw, bo z dolegliwościami to on nie ma ochoty na warzywa. A dziecko jest intuicyjne, sam wyczuwa, co mu szkodzi, a co nie. Orzechy, mleko, pomidory, ziemniaki, marchew, jabłko i wiele innych zawsze go odrzucały. Alergia potwierdziła się w testach (skoro nie wierzysz w moje obserwacje, tylko w wyniki badań).
  • mamaleonka 21.03.14, 19:20
    powyższa odpowiedź jest skierowana do Artura_Alergika. źle podpięłam.
  • e-kasia27 22.03.14, 06:56
    mamaleonka napisała:

    > Testy robione skórne i z krwi. wykazały alergię na mleko, dorsza, mąkę pszenną,
    > soję, orzechy ziemne, laskowe, marchew, ziemniaki, jabłko, grzyby i pleśnie, k
    > ota, psa, roztocza.


    Doczytałam o testach, że były - napisz kiedy były robione, czy przed dietą, czy już w trakcie i w jakiej klasie wyszły uczulenia?
    A jeśli wyszła w testach alergia na mleko, to tym bardziej nie rozumiem po co ta prowokacja. I po grzyba sprawdzać, czy jest nietolerancja laktozy, skoro dziecko i tak mleka jeść nie może?
    Żyto faktycznie może szkodzić, gdy pszenica uczula, podobnie jęczmień, ale dlaczego wyrzuciłaś kukurydzę?

  • artur_alergik 22.03.14, 16:35
    > Testy robione skórne i z krwi. wykazały alergię na mleko, dorsza, mąkę pszenną,
    > soję, orzechy ziemne, laskowe, marchew, ziemniaki, jabłko, grzyby i pleśnie, kota, psa, roztocza.
    Ale które testy skórne? Na produkty gotowane czy surowe? Na który garnitur białek były testy skórne robione?

    >Kał miał badany WIELOKROTNIE w warunkach ambulatoryjnych i szpitalnych pod kątem
    >pasożytów, krwi utajonej, badania ogólne i posiewy.
    Nie dziwie się, że z nich nic nie wyszło, bo w szpitalach nie robią wszystkich potrzebnych badań z kału, które są potrzebne, aby wykryć te rzeczy o których pisałem wcześniej. Zazwyczaj nic w nich nie wychodzi, a o candidzie to w ogóle nie chcą słyszeć, więc te wyniki dla mnie są wątpliwe. Wiem to tez ze swojego doświadczenia. Zlecałem do placówek państwwych i nic nie wychodziło, a jak wysłałem do odpowiedniego labu to wyszło szydło z worka. Więc, to że nic nie wyszło w Waszych testach kału to kompletnie nic nie znaczy. Wyślij próbkę z materiałem do porządnego laboratorium i wtedy będziesz mieć prawie 100% pewność co siedzi w przewodzie pokarmowym. Bez takich wiarygodnych i kompleksowych badań kału można zapomnieć o jakimkolwiek leczeniu alergika, no chyba że objawowo.

    >Poza tym ja, alergiczka, z astmą oskrzelową, odkąd stosuję u siebie dietę, nie mam żadnych
    >objawów astmy, która męczyła mnie głównie zimą i powodu roztoczy.
    A odczulałaś się na roztocza?

    > A ja nic innego nie robie od półtora roku, jak tylko testuję, sprawdzam, zapisu
    > ję, obserwuję. Większość tych rzeczy, które krzyżują się z brzozą, uczulają moj
    > e dzieci, więc zapewne uczulenie na brzozę mają.
    A nie lepiej to sprawdzić i się upewnić, a potem odczulać na brzozę? Dzięki temu zaczną stopniowo wygaszać się alergie na produkty krzyżowe z brzozą.

    > Skoro Twoja córka miała płyn w uszach i przerośnięty migdał, odwołaliście zabieg, bo wszystko wróciło do normy, to co się takiego wydarzyło?
    Odpowiednie odczulanie, odpowiednią szczepionką powodowało stopniową poprawę, aż to zaników wszystkich objawów. Trwało ponad 5 lat i właśnie całkiem niedawno się zakończyło.

    > Napisałeś, że odkryliście, że uczulona na roztocza. Ja wiem, że dziecko uczulone na roztocza i n
    > ie tylko. Ale co z tym zrobiliście? Bo sama wiedza nie wystarczy wink w jaki sposób zadziałaliście?
    Nie odkryliśmy uczulenia na roztocza, tylko testy to wykazały. A potem nastąpiło odczulanie. Oczywiście wcześniej jeszcze inne testów na pokarmy, badania krwi, moczu, CRP, OB itd. itd. no i miarodajne, kompleksowe badanie kału. Tak jak piszesz sama wiedza nie wystarczy, ale dzięki niej wiesz co dalej robić i działasz. Tylko jeśli samemu wykluczasz po kolei podejrzane produkty to uważam, że to nie jest dobre rozwiązanie. Lepiej jest wykonać testy pokarmowe na oba garnitury alergii - produkty gotowane i surowe i wtedy je wykluczyć. Bo nie wszystkie krzyżowe mogą uczulać. Nie twierdzę, że wykluczanie produktów, które uczulają jest złe, tylko uważam, że lepiej to dokładnie sprawdzić i wtedy układać dietę. Poza tym jeszcze dochodzą nietolerancje na wiele pokarmów i dodatków chemicznych, które mogą wywoływać reakcje opóźnione i wprowadzać w błąd i wtedy jest trudno jednoznacznie stwierdzić, które produkty naprawdę uczulają lub powodują dolegliwości. A nietolerancje pokarmowe też można bardzo dobrze przetestować. Jeśli masz wykonane wszystkie odpowiednie testy na alergie Ige-zależne i nie-Ige-zalezne to wtedy masz całościowy obraz produktów które szkodzą i na tej podstawie można ułożyć odpowiednią i bezpieczną dietę dla dziecka przez specjalistę.

    >Ja eliminuję roztocza w miarę możliwości, zawsze tak robiłam.
    Sama eliminacja może nie wystarczyć, jeśli jest silna alergia na roztocza.

    > . I na swoim przykładzie muszę powiedzieć, że mi pomogła dopiero dieta. Dlatego
    > stosuję ją u swoich dzieci.
    Zgadzam się z tym, ale jak widzisz cały czas jest coś nie tak, więc trzeba jeszcze szukać, ale najlepiej za pomocą odpowiednich testów. Teraz jest dostępna naprawdę szeroka diagnostyka w tym zakresie, ale niestety prywatnie. W państwowych placówkach dysponują tylko częścią tych testów.

    > Helicobacter wykluczony, o nietolerancjach już napisałam.
    W jaki sposób Helicobacter wykluczyłaś/wykluczyli? Jakie badanie było w tym kierunku?
    A nietolerancje? Jak były testy? Dla niektórych nietolerancje oznaczają całkiem co innego niż dla innych i nie tylko u pacjentów, ale także u lekarzy.

    > Pewna jestem, że szkodzi mu żyto, bo ja mam bardzo silne uczulenie na żyto.
    To nie jest reguła.

    > Jakie kompleksowe badania Twoim zdaniem mam wykonać?
    To zależy. Ustala się to indywidualnie. Zobacz tutaj jaka w tej chwili jest kompleksowa diagnostyka: www.danuta.mylek.go3.pl/oferta.html
    My tam właśnie jeździmy.

    > Mam wrażenie, że najważniejsze wykonałam, a dla mnie najistotniejsza jest obserwacja. I właśnie to robię.
    Obserwacja jest ogromnie ważna, ale to i tak za mało.

    > Alergia potwierdziła się w testach (skoro nie wierzysz w moje obserwacje, tylko w wyniki badań).
    Wierzę w Twoje obserwacje, ale może należy zrobić jeszcze inne testy np. MRT na nietolerancje lub inne jeszcze skórne np. na surowe pokarmy.
  • mamaleonka 23.03.14, 07:53
    Artur, syn miał robione testy skórne tylko na wziewy. One nic nie wykazały. Robiliśmy je jak miał 5 lat.
    Ja się nie odczulałam na roztocza.
    Pisałeś, że córce odwołaliście zabieg drrnażu uszu i wycięcia migdała, bo nastąpiła poprawa. Skoro odczulanie na roztocza trwa 5 lat, to kiedy nastąpiła taka poprawa, że nie trzeba było drenować uszu? Ja się obawiam, że odczulanie działa tylko na "chwilę". Mąż odczulał się na trawy i pomogło mu na 7 lat. Mąż na diecie nie jest.
  • chalsia 23.03.14, 09:17
    jeśli zaczniesz na kilku frontach na raz czyli odrobaczanie, odpowiednia dieta, odczulanie, leki p/alergiczne, profilaktyka antyroztoczowa to jest olbrzymia szansa, ze na poprawe nie bedzie trzeba czekać latami, ani że będzie trwala kilka lat (choć to i tak super, przecież można powtórzyć)

    i w ogóle się dziwię, że przy tak alergicznej rodzinie Wy - dorośli - w sumie tak niefrasobliwie postępujecie - czemu maż nie jest na diecie?, być może gdyby był, to nawrót objawów alergii na trawy by nie nastąpił - albo później

    poprawa (różnego stopnia) przy odczulaniu z reguły jest widoczna po 2-3 sezonie odczulania, a całkowity zanik objawów - właśnie tak ok. 5 roku odczulania

    ja bym sie na Twoim miejscu wstrzymala z zabiegiem na kilka miesięcy po wprowadzeniu ww zmian
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • mamaleonka 23.03.14, 10:22
    Dlaczego uważasz, że niefrasobliwie? Ja z dziećmi jestem na diecie, pilnuję tego bardzo. Męża próbowałam namówić wielokrotnie, nie udało się. Ograniczył wiele rzeczy, ale nie potrafi zrezygnować z niektórych produktów. Ale nie o tym rozpoczęłam wątek. Mąż jest dorosły, takiego dokonał wyboru wink
    Co do dzieci, to dzięki za rady.
  • artur_alergik 23.03.14, 11:01
    > Artur, syn miał robione testy skórne tylko na wziewy. One nic nie wykazały. Robiliśmy je jak miał 5 lat.
    Ja bym na waszym miejscu zrobił jeszcze raz kompleksowe testy skórne na wziewy i na pokarmy z obu garniturów. Może nie uwierzysz, ale testy skórne tego rodzaju, w różnych laboratoriach czy przychodniach itp. wychodzą różnie. Zależy kto wykonuje, jak wykonuje i czym testuje. Podobnie jak badają kał. Uważam, że powinnaś synkowi zrobić ponownie testy, ale takie, które będa dość wiarygodne i z obu garniturów na pokarmy. Niestety na państwowe placówki nie licz. Tam się niczego dobrego z testów nie dowiesz. Polecam tą placówkę, którą podałem. Przy okazji sprawdzisz, czy masz faktycznie uczulenia na roztocza. Polecam się odczulać jeśli faktycznie wyjdzie dodatnio. Odpowiednio dobrane odczulanie podjęzykowe na roztocza jest bardzo skuteczne i bardzo wygodne, bo stosujesz to w domu.

    > Pisałeś, że córce odwołaliście zabieg drrnażu uszu i wycięcia migdała, bo nastą
    > piła poprawa. Skoro odczulanie na roztocza trwa 5 lat, to kiedy nastąpiła taka
    > poprawa, że nie trzeba było drenować uszu?
    Ile pamiętam, to tak mniej więcej po roku, może trochę wcześniej, zaczęły stopniowo dolegliwości ustępować: częste bóle ucha, wysięg z ucha, pogarszający się słuch, wszystkie 3 migdały powiększone (trzeci najbardziej) bezdechy w nocy, infekcje, AZS, bóle nóg. Jak w miarę się to poprawiało to odwlekaliśmy i przesuwaliśmy co chwile decyzje z tym usunięciem. Tak ok 3 lat po rozpoczęciu odczulania właściwie minęły już wszystkie dolegliwości. Najdłużej trzymało AZS. Nastąpiła taka poprawa, że przestaliśmy stosować profilaktykę antyroztoczową i nic się nie działo!

    >Ja się obawiam, że odczulanie działa tylko na "chwilę".
    Rozumiem Twoje obawy. Ja jak podjąłem się kiedyś odczulania na trawy, brzoze i bylice to zamiast być lepiej to było coraz gorzej. Jak się potem okazało było źle dobrana szczepionka odczulająca. A to jest niezwykle istotne. No i wszystko teraz od nowa.
    Polecam Tobie bardzo ksiązkę pt. ALERGIE D. Myłek. Trudno ja dostać, ale można. Podobno jest do kupienia jeszcze w formacie e-pub, e-mobi na urządzenia przenośne. Zobaczysz jakie sa teraz metody w leczeniu alergii przez dzisiejszą medycynę.
  • chalsia 21.03.14, 18:03
    wywal soję, kukurydzę i gluten - cały o od razu a nie stopniowo, tym bardziej, że widzisz, że szkodzi
    alergia na gluten jest często nie IGE-zalezna i wtedy reakcja alergiczna organizmu jest opóźniona (nawet do 72 godz)

    i koniecznie odrobacz całą rodzinę

    czy robiłaś testy na alergię wziewną? bo to wygląda na uczulenie na brzozę

    aaa, i dieta Twojego syna WCALE nie jest bardzo uboga
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • mamaleonka 21.03.14, 18:23
    soja, kukurydza dawno wyrzucona. pozostał ten nieszczęsny gluten. dzięki chalsia
  • chalsia 21.03.14, 19:35
    to jest odpowiedź zbiorcza na Twoje posty do mnie i Artura

    wywal też koniecznie ziemniaki (w pierwszym poście napisałas, że dajesz, a teraz, że w testach wyszło, że uczulają)

    a brzozę się odczula - w zastrzykach w przychodni albo podjęzykowo w domu, tyle tylko, że trzeba zacząć na jesieni
    Pomaga na bank - jeśli nawet nie w I roku to po 3-3 latach odczulania efekt jest olbrzymi

    i w ogóle nie sugeruj się wynikami badań na pasożyty ukł. pokarmowego tylko "w ciemno" odrobacz CAŁĄ RODZINĘ Zentelem lub Vermoxem (robaki płaskie i obłe) oraz Tinidazolem (lamblia) - w 1 dniu odrobaczania wymiana pościeli, bielizny, piżam, ręczników - wszystko do prania i prasowania
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • mamaleonka 21.03.14, 19:46
    napisałam: "dodatkowo kukurydza, soja, ziemniaki, ryby, drożdże też odpadły i wiele wiele innych." czyli tego nie daję, ziemniaków też nie daję.
  • e-kasia27 22.03.14, 06:42
    mamaleonka napisała:

    > Syn, lat prawie 7, od 2 lat łapie non stop infekcje.


    A zaczął łapać, jak poszedł do przedszkola/szkoły?


    Od małego były problemy z
    > brzuchem, w wieku 2 lat pojawiły się początki astmy (wg pulmonolog ostatni etap
    > przed astmą), ale alergię pokarmową odkryłam dopiero jak skończył 3 lata. Obec
    > nie jest na diecie, trzymamy dietę e-kasi, nie je żadnych krzyżowych dla brzozy
    > (przez pewien czas jadł maliny), dodatkowo kukurydza, soja, ziemniaki, ryby, d
    > rożdże też odpadły i wiele wiele innych.


    Dlaczego odpadły?
    Testy jakieś były?


    Dostaje xyzal i monkastę. IgE i eozyn
    > ofile niskie. Ma niedowagę. Odkąd zaczął chorować, to prawie nie przybiera na w
    > adze, 2 razy miał zapalenie uszu, w czasie infekcji ma niedosłuch, płyn w usza
    > ch, mamy umówiony termin na założenie drenów i wycięcie migdała.


    Jeśli to decyzja tylko od jednego lekarza, to sprawdź to jeszcze u innego.


    Problem mam ta
    > ki, że wydaje mi się, że już tak wielu alergenów nie je, a pomimo tego nadal st
    > ale choruje, cały czas jest bardzo mocno zaflegmiony, oczy spuchnięte, katar ni
    > e do wydmuchania, moczenie nocne, częste rozdrażnienie.


    A jak długo bierze monkastę, czy to nie są przypadkiem skutki uboczne ?
    Porozmawiaj o tym z lekarzem, który ją przepisuje.
    Dlaczego nie dostaje leków wziewnych, tylko akurat monkastę?
    Ma w ogóle jakieś objawy astmy?


    Od początku marca zaczą
    > ł bardziej trzeć oczy, pochrząkiwać i być bardziej drażliwy.


    Alergicy tak mają, jak się zaczyna pylenie.
    Zamiast xyzalu spróbuj dawać laratadynę(rano), u wielu osób to lepiej działa.


    Wszystko gryzie, b
    > ierze do buzi ołówki, kredki itp. Je ogólnie bardzo mało, wygląda na zmęczoneg
    > o, osłabionego. W styczniu zaliczył zapalenie oskrzeli, za co obwiniam bezsenso
    > wną moim zdaniem prowokację jogurtem w warunkach szpitalnych + podanie laktozy
    > celem wykonania testu WTO +


    A po co to było?


    malowanie klatki schodowej farbami o silnym zapachu
    > . Bardzo ciężko przeszedł tę chorobę, nie doszedł do formy od tamtej pory.
    > Aktualnie wyłączamy żyto, które dostaje sporadycznie w postaci chleba. Z całą p
    > ewnością ono mu nie służy, choć jakichś reakcji natychmiastowych nie dostrzegam
    > . Wydaje mi się, że dieta jest już tak okrojona, że nie powinien reagować infek
    > cjami i na pyłki. A ja już nie wiem, co wyłączać z diety i co dawać jeść? Jest
    > tak chudy, że boję się, że ciągłym wyłączaniem z diety podejrzanych produktów t
    > ylko mu szkodzę. Dieta jest naprawdę bardzo uboga, bardzo wielu rzeczy nie chce
    > wcale jeść.
    > Co zrobić, żeby nie łapał infekcji, które są jakby motorem do braku apetytu?
    > Czy można liczyć na to, że wyłączenie żyta pomoże w samoistnym pozbyciu się pły
    > nu w uszach i zabieg nie będzie konieczny? Termin mamy na czerwiec, a wtedy pyl
    > ą trawy sad Czy możliwe jest, że w końcu odzyska apetyt? Przestanie chorować? Mu
    > szę dodać, że syn jest nadwrażliwy na zapachy i nie lubi jeść wielu rzeczy, szc
    > zególnie tych o intensywnym zapachu wink Dwójka młodszych dzieci też ma bardzo si
    > lną alergię, ale u nich łatwiej to wszystko wychwycić i aż tak nie chorują, poz
    > a tym nie mają kłopotów z wagą i apetytem w takim stopniu (przynajmniej na razi
    > e). Oboje z mężem jesteśmy alergikami oczywiście. Forum czytam codziennie od ro
    > ku, uzyskałam już wiele odpowiedzi na moje pytania, ale stan zdrowia mojego dzi
    > ecka nadal nie jest taki, jaki powinien być. Proszę doradźcie.
    > dziecko na co dzień je:
    > mięso z indyka, wieprzowinę, ryż, tapiokę, grykę (tylko w postaci makaronu, nie
    > chce jeść kaszy),


    Próbowałaś kaszę gryczaną białą i paloną, oraz krakowską?
    A placki, albo kotlety z kaszy?
    A pasztet z mięsa i kaszy, albo kotlety mielone z dodatkiem kaszy?
    Można tez kupić chrupki gryczane.

    >karob,

    Jeśli na soję jest uczulenie w wysokiej klasie, to karob też może uczulać.


    e, olej kokosowy, banany, żurawinę, dak
    > tyle, jagody, ananasa, czarne porzeczki, margarynę bezmleczną, buraki, ogórki ś
    > wieże, cukinię, jajka przepiórcze, olej rzepakowy, oliwę z oliwek, cząber, oreg
    > ano, bazylię, majeranek, kurkumę, gałkę muszkatołową, imbir, sól, czarny pieprz
    > , cukier

    Na mojej liście było znacznie więcej rzeczy, dlaczego ich nie dajesz?
  • mamaleonka 22.03.14, 09:46
    e-kasia 27 napisała:
    >A zaczął łapać, jak poszedł do przedszkola/szkoły?
    tak, poszedł do zerówki i miał większy kontakt z dziećmi. Po każdej infekcji bardzo długo do siebie dochodził, szedł do szkoły na 3 dni i znów chory. Zazwyczaj górne drogi oddechowe. Do zapalenia oskrzeli doszło 2 razy – w zeszłym roku i w tym.

    Kukurydza go odrzuca (wypieki z mąką, w postaci świeżej i konserwowej nawet nie chce jeść, za to bardzo lubił chrupki). Młodsze rodzeństwo mocno reaguje biegunką na kukurydzę, ja mam po niej zgagę, więc drogą domysłów odpadła. Skoro jej nie chce jeść, więc może jemu tez szkodzi. Soja – ból brzucha + pomimo niejedzenia jej wyszła w testach na granicy klasy 0 i 1, mąż silnie reaguje na soję, młodszy syn również zareagował baaardzo silnym bólem brzucha. Ziemniaków jeść nie chce, wyszły w testach w 0 klasie, ale nie jadł ich wcale, a wyszły jednak śladowo, ryby próbowałam kilkakrotnie: na dorsza widziałam reakcję, swędzenie skóry, płacz w nocy, rzucanie nogami, rozdrażnienie, potem brak apetytu. Podobnie było z ostatnio podaną rybą słodkowodną tołpygą. Spróbowaliśmy słodkowodną, bo po jedzeniu pstrąga nie widziałam reakcji, więc pstrąga czasami jadł. Po ostatniej próbie z tą rybą tołpygą, znów było rozdrażnienie, niechęć do jedzenia. Więc już nie wiem na pewno, czy pstrąg jest bezpieczny. Drożdże są wątpliwe, młodsze rodzeństwo źle na nie reaguje, najstarszy jakoś chyba daje radę, ale już sama nie wiem. U niego reakcje nie są już dla mnie tak oczywiste.

    >>Testy jakieś były?
    Testy skórne w wieku 3 lat – nic nie wykazały, 0.
    Testy z krwi w wieku 4 lat – mam tylko wypis <0,35 IU/ml, IgE całkowite 6,47 IU/ml.
    Testy skórne w wieku 5 lat – nic nie wykazały, histamina 5/5, pozostałe 0.
    Testy z krwi w wieku 6 lat – te testy robione były PO wprowadzeniu diety
    dermatophagoides pter. 0,2 - klasa 0
    Kot – 0,2 – klasa 0
    Pies – 0,36 – klasa1
    Cladosporium herbarium – 0,35 – klasa 0
    Aspergillus fumigatus – 0,2 – klasa 0
    Alternaria alternata 0 -0,35 – klasa 0
    Dorsz – 0,2 – klasa 0
    Beta-laktoglobulina – 0,2 – klasa 0
    Kazeina – 0,2 – klasa 0
    Mąka pszenna – 0,2 – klasa 0
    Soja – 0,2 – klasa 0
    Orzech ziemny – 0,2 – klasa 0
    Orzech laskowy – 0,2 – klasa 0
    Marchew – 0,35 – klasa 0
    Ziemniak – 0,35 – klasa 0
    Jabłko – 0,2 – klasa 0
    CCD Marker – 0,2 – klasa 0

    >Jeśli to decyzja tylko od jednego lekarza, to sprawdź to jeszcze u innego.
    Decyzja dwóch lekarzy + trzeciego na kwalifikacji w szpitalu. Migdał do wycięcia i dreny do uszu .



    >A jak długo bierze monkastę, czy to nie są przypadkiem skutki uboczne ?
    >Porozmawiaj o tym z lekarzem, który ją przepisuje.
    >Dlaczego nie dostaje leków wziewnych, tylko akurat monkastę?
    >Ma w ogóle jakieś objawy astmy?
    Monkastę, na zmianę z singulair bierze bardzo długo, odkąd zaczęły się ataki nocne. Miał wtedy 2 lata, widać było, że reagował na grzyby i pleśnie (po wycieczce do lasu, ja czułam tzw. gluta w gardle, a on płakał w nocy, nie można było go uspokoić, pomagało szeroko otwarte okno), podobnie z roztoczami (po odkurzaniu). Od tamtej pory pulmonolog-alergolog dawała mu monkastę. Nie chodzę już do niej, gdyż nie chciała zajmować się „pokarmówką”, a leki pozostały te same. Nie ma jako takich duszności. Miewa kaszel, gdy jest zaflegmiony mocniej, niż zwykle. Choc miałam wrażenie, że jak przez kilka dni nie dostawał mon kasty, to zaczynał pokasływać i chrząkać. W sumie nie wiem, co to może znaczyć. Gastrolog też zwrócił mi uwagę, że nie ma podstaw, żeby mu dawać monkastę.

    >Alergicy tak mają, jak się zaczyna pylenie.
    >Zamiast xyzalu spróbuj dawać laratadynę(rano), u wielu osób to lepiej działa.
    Muszę tak zrobić. Czytałam, że loratadyna jest jednak najskuteczniejsza i u męża też się sprawdza.

    >A po co to było?
    poszłam do szpitala na gastroenterologię, na diagnostykę w kierunku chorób jelit. A tam niestety dla nich alergia to tylko wysypka na skórze (nigdy nie miał wysypek) i biegunka, no i wyniki testów w klasie minimum 3. Więc zrobili prowokację, która była bez sensu. Niestety, podobnie WTO, które też mi nic nie daje, bo i tak nie zamierzam podawać nabiału. Ewidentnie potem choruje właśnie.

    >Próbowałaś kaszę gryczaną białą i paloną, oraz krakowską?
    >A placki, albo kotlety z kaszy?
    >A pasztet z mięsa i kaszy, albo kotlety mielone z dodatkiem kaszy?
    >Można tez kupić chrupki gryczane.
    próbowałam, ale będę nadal próbować. Może jakoś się przekona.

    >Jeśli na soję jest uczulenie w wysokiej klasie, to karob też może uczulać.
    Uczulenie niby w żadnej klasie, tylko ślad w testach, a dieta wówczas była bez soji. Ale reakcja była po wypiciu mleka sojowego. Mąż ma silną reakcję na soję, młodszy syn też, więc nie idę w kierunku soji. Z tym karobem też się zastanawiałam, chyba muszę dokładnie sprawdzić.

    >Na mojej liście było znacznie więcej rzeczy, dlaczego ich nie dajesz?
    Tak, znacznie więcej.
    Zapomniałam dopisać pieczarki, smalec wieprzowy, bataty (tylko w zupie), czasami kapusta pekińska, cynamon, arbuz w sezonie i winogrona.
    Amarantus i quinoa - wyczuwa zapach z daleka, nawet nie chce spróbować. Gdy młodsza córka je coś z komosą ryżową, to ten z daleka czuje jej zapach i ucieka. Olej słonecznikowy i pestki – ja mam uczulenie, więc nie stosujemy.
    Wszystkie fasole, groszek, soczewica – nawet nie chce próbować. Czasem uda mi się go namówić, ale gdy widzę, że mu nie smakuje, to nie zmuszam.
    Po borówkach amerykańskich w nocy straszny świąd w zgięciu kolan, po melonie i mango ból brzucha.
    Na wszelkie kalafiory, brokuły reaguje zatykaniem nosa. Nie lubi tych zapachów. I dlatego właśnie Twoja lista jest tak okrojona. Mam zamiar wprowadzić więcej warzyw, tylko muszę coś pokombinować z nich.
  • mamaleonka 22.03.14, 13:53
    Myślę o tym karobie i faktycznie mnie piecze po nim w gardle. Podobnie jak po kukurydzy i kaszy jaglanej. U mnie z testów skórnych przed 10-cioma laty wyszło uczulenie na wszystkie wziewne, jakie badali-najbardziej trawy i zboża, z pokarmów mleko, pomidor i mąka żytnia. Dodatkowo uczula mnie rumianek i słonecznik. Najmłodsza córka ma tak silną alergię na jajko, że reaguje na dotyk omleta usmażonego z jajkiem przepiórczym. Dostaje czerwonych plam na skórze od razu, oczy czerwone, gęsty katar itp. Oczywiście ona nie je tych jaj, jedzą synowie, ale skoro ona tak reaguje, to nie wiadomo, czy synom przypadkiem jajko przepiórcze też nie szkodzi. Dodam, że nigdy nie jadła jajka, a w testach wyszła 3 klasa. Podobnie reaguje na mleko, ale u nas w domu raczej nie miewa z nim kontaktu. Środkowy syn miewa po zjedzeniu alergenów odczyn pod ustami, który bardzo długo nie schodzi. Widać było reakcję "naocznie". Ogólnie w naszej rodzinie jest duża alergia, ale jakoś sobie z nią radzę. Problem stanowi chorowanie najstarszego syna, jego niedowaga, niechęć do nowych produktów. Dietę mają podobną, jedynie ja i córka (1,5 roku) którá karmię piersią, jemy mniej produktów, gdyż więcej rzeczy uczula. Najstarszy syn choruje najbardziej, ma podwyższoną amylazę i z nim jest najciężej. Dlatego zwracam się tu na forum o pomoc.
    Chyba faktycznie zacznę od natychmiastowego wyłączenia żyta i odrobaczenia nas wszystkich. Nie wydaje mi się możliwe, żeby dziecko, które nie dostaje tylu akergenów ciągle chorowało. No i przedyskutuję z lekarzem sprawę monkasty. Tylko on z rodzeństwa ją dostaje i tylko on tak marnieje w oczach. Chyba że młodsze dzieci też będą później tak chorować.
    A niektórzy lekarze w szpitalach to potrafią tylko zrobić prowokację nabiałem żeby mi udowodnić, że dziecko wyrosło z alergii. Szkoda gadać...
  • chalsia 22.03.14, 14:49
    najpierw odrobacz i odstaw żyto

    jesli będzie lepiej, to odstaw monkastę - ten lek czesto powoduje u dzieci rozdraznienie, wzrost agresji itp

    a wyniki 0 o niczym jeszcze nie świadczą
    są alergie IgE niezalezne i te bada się testem transformacji blastycznej limfocytów - taka może być np. alergia na mleko czy gluten
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • mamaleonka 22.03.14, 15:01
    Dzięki chalsia. Zrobię tak. Dla mnie te testy, pomimo że wyszła klasa 0, to i tak mówią, że jest alergia. Dzieci są na diecie, a i tak śladowe ilości przeciwciał są. Więc jakby jadły to wszystko, pewnie wyniki byłyby inne. A te wyniki, pomimo, że śladowe pokrywają się z moimi obserwacjami. I niestety u środkowego syna (4 lata) zaczynam podejrzewać jajko przepiórcze (dziś po zjedzeniu zrobił mu się odczyn po ustami, chyba że to po mące ryżowej).
  • chalsia 22.03.14, 15:31
    aaa i koniecznie zacznij JUZ podawać kromoglikan sodowy do nosa oraz (osobny) do oczu - zmniejsza wchłanianie alergenów wziewnych - czyli zmniejsza katar alergiczny i obajwy ze strony oczu
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • mamaleonka 11.05.15, 09:36
    Jesteśmy ponad rok na diecie bez pszenicy i żyta (i innych glutenowych). Waga ruszyła, choruje rzadko. Apetyt bez porównania lepszy. Aż sama się sobie dziwię, że wcześniej nie zauważałam symptomów przemawiających za alergią na te zboża. Po około 3 miesiącach od odstawienia glutenu migdał zmniejszył się, a płyn z uszu zszedł. Niedosłuch jednak pozostał w jednym uchu i trzeba było operować. Migdał też wycięto ale z komentarzem, że nie był aż tak bardzo przerośnięty. Uważam, że jednak dieta to podstawa i od tego trzeba zacząć. pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka