Dodaj do ulubionych

Czy to naprawdę alergia? Nie wiec co robić.

26.04.14, 01:57
Witam, mam mała córeczkę, która ma jakieś dziwne sprawy brzuszkowe od urodzenia. Teraz ma 8,5 miesiąca. Próbuje robić jej BLW, ale nie wiem co i jak podawać, kiedy sama nie wiem co jeść, a a mamy jeść razem przecież i powinnam więcej jeść bo już prawie mnie nie ma.
Od początku miała problem ze zrobieniem kupki, wierciła się, piszczała. Położna stwierdziła, że niemowlęta tak mają, muszą się przyzwyczaić, coś z głośnią. Potem, te kupki zaczęły się robić coraz rzadsze, a małej przelewało się w jelitach, jak miała półtora miesiąca, pojawiła się krew i od tamtego czasu jestem "zeschizowana". Próbowałam jeść delikatne rzeczy, jabłko, ryż, marchewka, itp. to było tak że wymyśliłam że zrobię sobie dietę ryżowa, wtedy mała te kupki zrobiła z krwią pod rząd, przestraszyaąm się i nie jem ryżu już wcale. Potem pomyślałam, że to przecież może być problem z laktozą- kupki się pieniły, strzelały, woda i śluz sam plus te kopki, plamki, strużki-zależy która kupka- z krwią. Podawałam laktazę - ilość się zmniejszyła, ale mi ryknęła po podaniu delikolu wtedy, podawałam, bo pomyślałam, że pomaga jej trawić, nie sądziłam, że szkodzi na brzuszek;/
Ulewała, teraz już nie ulewa. ale memła sobie i słyszę, jak jej się w środku odbija kilka razy, podchodzi,a ona niepostrzeżenie łyka z powrotem.
Może to refluks, poszłam do gastrologa - on, że jak przybiera to się nie leczy. Testy mogę sobie zrobić, ale i tak nie wyjdą. IgE całkowite mogę sobie zrobić, ale co mi ono powie, nic. Nie wiem, zrobiłam To całkowite - wyszło 4,8. czy to nie oznacza alergii??????????
Byłam u alergologa pytać jak rozszerzać dietę, a ona, zacząć od marchewki, mimo obecnej krwi widocznej w kupkach... no nie mogłam tego przeżyć, ale się złamałam i podałam jej tą marchewkę - zaparcie się pojawiło i suche plamki - znów wycofałam aż do teraz ciągle.
Jeśli chodzi o nas to ja nie mam alergii pokarmowej żadnej. Mam wziewną na roztocza kurzu, i na leszczynę, z tego co mi napisano na karteczce jak robiłam testy skórne kiedyś.
Facet nic nie wie czy coś ma czy nie je wszystko i żyje.
Ja na pewno mam nietolerancję laktozy i glutenu, i jajek. co u mnie wyszło dopiero w ciąży, gdzie lekarze też reagowali - proszę się nie przejmować i jeść wszystko. To jadłam...
I teraz mam problem.
Jak wyszła ta krew, zaczęłam ograniczać sobie diętę, zrezygnowałam z nabiału, glutenu (potem trochę orkisz spróbowałam i skiełkowaną pszenicę, ale nie jem nadal nic), ryżu nieszczęsnego, mięsa nie jem (obrzydło mi w ciąży i przeszłam karmiąc już piersią jadłam kurczaka i indyka,ale mała źle reagowała i zostałam wegetarianką). Zrezygnowałam z takich alergenów, o których się czyta typu cytrusy, orzechy (zjadłam ostatnio kilka nerkowców-nie widzę reakcji jakiejś innej niż do tej pory), pomidory itp.
Potem przeczytałam że jak mam alergię na leszczynę to nie powinnam jeść marchewki, jabłka, owoców pestkowych itp. to prawda???????
Jeśli ja mam (a mam na pewno) nieszczelne jelito, to co powinnam jeść karmiąc piersią?
Czym mam karmić dziecko, bo już niewiele zostaje mi wyboru, jeśli dawać tylko krajowe jedzenie. Czy mogę to jabłko podać nieszczęsne czy lepiej nie?
Nie próbowałam jakiejś konkretnej diety eliminacyjnej, ponieważ nie wiem jak się za to zabrać. I czy ta dieta ma sens? Mała ma te 8,5 miesiąca, nie wiem jak to zrobić. które jedzenie wybrać?
Próbowałam jej podawać marchewkę, odrzuciłam ze względu na plamki, potem jaglana kasza z morelą suszoną gotowana, wzdęcia po samej kaszy i po moreli pewnie też, potem brokuł nadal wzdęcia, cukinia - nie chciała za bardzo (niedobra teraz jest), ogórek, też nie chciała, szpinak - cała twarz czerwona, chrupek gryczany - pośliniła i rzuciła, chrupek z kapką melasy z karobu - zlizała melasę, wiśnia mrożona, ugotowana- wykrzywiła się.
Tydzień temu przypałętała się biegunka i wymioty, nie wiem czy to melasa czy wiśnie, bo nagle po tym podawaniu jakoś.
Już jest lepiej, ale po tym, teraz bakterie w moczu wyszły. Czekam na posiew i myślę dalej co dawać. Znalazłam w eko sklepie pasternak - podałam dziś. Zobaczę co dalej.
Przepraszam, że tak chaotycznie piszę, próbuję trochę sobie poprzypominać co i jak robiłam, ale sama żyję tak, że już nie pamietam, ledwo się ogarniam sama, ponieważ jestem kłębkiem nerwów ostatnio. Nawet magnez zakupiłam i łykam już. I melisę piję.
Bardzo mi zależy na karmieniu piersią, a teraz córka przez tą infekcję chyba i wymioty (jednodniowe) nie przytyła nic w tygodniu (spadła z 20g). Mam nadzieję, ze to odbije.
Podawałam jej tez banana, nie wiem czy dobrze, sama też ich dużo jadłam, teraz na tydzień przestałam.
Ja- nie wiem co mam jeść. jem to co wpadnie mi w ręcę, kasza jaglana i gryczana, ziemniaki, natka, burak, pieczarki, karob i melasa z karobu, avokado, banan, sałata, morele suszone, słonecznik, pestki dyni, siemię lniane, olej lniany, oliwa z oliwek, melon, mango, daktyle, żurawina, figa suszona, ogórek, szparagi, batat, brokuł, brukselka (wzdęcia). witaminy różne. pasternak. Naprawdę nie wiem co mam jeść, kasza mi bokiem wychodzi już, gryczanej nie lubię za bardzo, quinoę próbowałam nie przepadam, warzyw i owoców to mogłabym jeść ale które????????????? Moje jelita nie współpracują ze mną już, wzdęcia mi się też porobiły gorsze jeszcze niż miałam, to pewnie wpływa na mała.
CZy to możlwie, że córka ma te problemy, ponieważ źle łapie pierś? za płytko? widzę, że często zostaje mi takie niedokrwienie ( z początków karmienia to był bolesny koszmar, kłucie, teraz już nie czuję). Ostatnio je nerwowo, chwyta, puszcza, chwyta puscza, raz jedną raz drugą chce, może się zapowietrza i naje tylko początkowym tym pokarmem a nie dalej i nie tyje tylko pije? Przez to może mieć takie przelewania i bulgotania i wzdęcia?
Pewnie przez to nie miała krwi w kupce.
Proszę o jakieś sugestię albo chociaż kontakt do mądrego doradcy, lekarza.
Pozdrawiam.

Edytor zaawansowany
  • sandi82 28.04.14, 08:25
    Poszukaj watków e-kasi w których pisze co mogą prawdopodobnie jeść alergicy a co odpada. Ewentualnie poczekaj myslę że prędzej czy później Ci odpisze. Nam bardzo pomogły jej rady, na początku podeszłam do nich z niedowierzaniem ale sprawdziły się w 100%.
  • agacia1313 28.04.14, 12:00
    Hej, napisz skąd jesteś, może ktoś podpowie do jakiego lekarza się udać.

    Poza tym nie jadłabym sztucznych witamin, tam wypełniaczem może być laktoza i inne alergeny.

    Uważam, że powinniście się postarać o lepszą diagnostykę. W takim przypadku myślę, że warto zrobić morfologię, szczegółowe testy alergiczne i przede wszystkim badania na pasożyty. U nas głównym winowajcą okazały się robaczki, a synek (roczny) miał bardzo ograniczony kontakt z innymi dziećmi. U mnie nieszczelność jelita zniknęła po przeleczeniu się vermoxem. Pozdrawiam.
  • sandi82 28.04.14, 13:26
    To prawda że warto zbadać w kierunku pasożytów ponieważ mali alergicy przy ich uszkodzonym układzie odpornościowym łatwo wszystko łapią. Tak było i w naszym przypadku.
    Testy alergiczne owszem warto wykonac jednak u nas nigdy z nich nic nie wyszło. A alergika mamy wzorcowego z objawami brzuszkowymi obecnie idzie badziej w kierunku dróg oddechowych jednak na diecie eliminacyjnej obchodzimy sie bez leków.
    Jak dla mnie na pierwszy rzut oka też męczy Was ewidentna alergia. Koniecznie poczytaj rady e-kasi czego na początek powinnaś unikać!
    Moge Ci tylko podpowiedzieć z tego co je moje dziecko i co można teraz kupić w sklepach, jesli chodzi o owoce to banany, borówki lub jagody, winogrona,
    warzywa: ogórki, groszek, fasolka, kukurydza (również w puszkach) ziemniaki, bataty, cebula, szczypior, pomidory, rzodkiewki,
    Ryż (jak był malutki to po ryżu była krew ale teraz mineło), kasza jaglana, gryczana ale kasze nie za często bo błonnik wiadomo przeczyszcza
    Makarony kukurydziane (z Reala)
    Jajka przepórki (kupisz w netto, intermarche, Piotr i Paweł)
    Ze słodkości - polecam czekolade z Lidla gorzka kosztuje ok 2,90zł. bez mleczna, bez jaj, bez glutenu, chrupki kukurydziane , ciasteczka z oleju kokosowego i maki kuk.
    Naleśniki - na mleku ryzowym, mące kukurydzinej i skrobi
    Miód
    Zupy warzywne ale bez marchewki, pietruszki selera, kopru itp.
    Mięso z indyka, królika, kurczaka
    Oleje: rzepakowy słonecznikowy kokosowy

    Duzo rzeczy kupuje na allegro
    Poczytaj koniecznie rady e kasi
  • sandi82 28.04.14, 13:32
    Wiem co czuje matka widząca krew w pieluszce i wiem co to strach o zdrowie dziecka. Niestety ten strach nigdy nie minie ja choć dziecko ma już 5 lat, wystarczy że chwyci sie za brzuszek to mi już słabo....
    Ale głowa do góry, z tym naprawde można żyć smile
    Faktem jest że trzeba się w kuchni trochę nasiedzieć ale czego się nie zobi dla dobra dziecka mogę Ci podać przepisy na chleb bezglutenowy, jakies wypieki bo musisz coś jeść i diete urozmaicać.
  • skye33 28.04.14, 23:31
    Tak, dokładnie, czasami czuję się jak jedno wielkie zmartwienie... i tak od urodzenia dzieckasmile a, jeszcze w ciąży (czy wszystko dobrze będzie). I jeszcze się obwiniam, że to może moja wina, że ja przez te zmartwienia potęguję problemy z brzuszkiem. Dziękuję Ci serdecznie za te produkty. Kupujesz jakieś specjalne lepsze gatunkowo borówki czy winogrona, czy zwykłe, pryskane? To ma jakieś szczególne znaczenie, czy nie aż tak bardzo?
    Najgorsze, że teraz tej krwi nie widać i nie wiadomo jak jest, a robić badania non stop na tą krew utajoną. Strasznie długo to się ciągnie. A mówili, że jak wyeliminuje mleko itp. całe to krew zniknie, i nic. Na pewno przez 7 miesięcy miała, bo widziałam. Żadnej szczeliny odbytu nie ma czy czegoś tam. Jeśli chodzi o skórę, to jest wrażliwa, owszem, łatwo się odparza, i od otarć wypryskuje.
    Kukurydza jest bezpieczna? A to, że gmo to też nie przeszkadza? Może zaczynam bzikować już i szukam wszędzie dziury.
    Pozdrowienia, dziękuję za odpowiedź.
  • sandi82 30.04.14, 15:04
    Na początku szukalam aby było eko, bio itp. ale z czasem sobie odpusciałam. Poza tym to co akurat moze jesc mój synek to cięzko dostać eko.
    Banany szoruje wyparzam wrzątkiem, winogrona obieram ze skórki, borówki sparzam. Z owoców u nas przeszły też porzeczki.

    Zrezygnuj z marchwi, pietruszki (natki) i koniecznie z jabłek. Zrezygnuj z glutenu.
    Wprowadż "kisiel" z siemienia lnianego dobrze regeneruje jelita.

    Jesli chodzi o warzywa "kapustne" to ja jak karmiłam to po ogorkach, brokułach synek strasznie się męczył wiec zrezygnowałam ale teraz może je już jeść.

    rozszerzanie diety u synka (a miał wtedy 2 latka) zaczynalam od gotowanej dyni.
  • skye33 01.05.14, 02:30
    Widzę, że mam błąd w temacie i nie wiem jak zmienić smile
    Podaję ten nieszczęsny antybiotyk, nie mam wyjścia, a tak bardzo chciałam bez nich wychować dziecko... ech. Skąd to się wzięło.

    Jak nie bio to chętnie bym jagody jadła i dawała, bo uwielbiam. Porzeczek nie mogę nigdzie znaleźć. Znalazłam dietę e-kasi, nie ma w niej słowa o oleju lnianym, zastanawiam się czy można go spokojnie spożywać.
    Czy olej kokosowy jest bezpieczny? Bo mleko kokosowe jak się napiłam wywołało u małej mocną rzadką zieloną kupkę.

    Bardzo bym prosiła o przepis na ten chlebek i naleśniki, czy to ze skrobią można i jeśli ryżu póki co nie, to mleko jaglane przejdzie?
    A jak buraki u Ciebie, w porządku?
    Widzę też, że miód można. I sporo owoców egzotycznych, ale nie ma słowa o avokado więc nadal nie wiem.
    Jest też wymieniony sezam, mnóstwo orzechów czy takie można jeść, które tam są? nerkowce pistacje makademia? Jadłyście?
    Czyli migdały to odpadają, uznawane za najmniej alergizujące.
    I widzę ananasa, również z puszki, też chętnie bym zjadła.
    Chociaż ananas, szpinak i banany ponoć zawierają naturalnie dużo histaminy, a małą miała czerwone plamy na twarzy po zetknięciu ze szpinakiem, ciekawe czy to może mieć coś wspólnego.
    Szkoda, że nikt z wrocławia tego nie widzi, bo może zna jakieś fajne laboratorium lub lekarza, gdzie możne te testy razem sensownie wykonać, nie zostając w szpitalu żadnym.
    W próbce kupki z poniedziałku nie wyszła krew utajona. Pobiorę jeszcze za tydzień raz.
    Jadłam wtedy karob i avokado i ziemniaki i bananay - czyli one mogą być jeśli ta krew nie wyszła?
    Czy to tylko znaczy, że w jelitach lepiej ale teraz na skórze wychodzi??? bo tak się zaczęło chyba robić...skóry na ciele nie miała podrażnionej wcześniej (oprócz twarzy), teraz bardzo łatwo się podrażnia, i w zgięciach i na klatce plamy i na pleckach plamki i pośladkach.
    No tak, natka to też pietruszka.
    Rozumiem, że nie warto kupować eko warzyw, np. ziemniaki i sałata? Czy te tylko z tej listy tzw. parszywych?
    dziękuję za pomoc.
  • chalsia 01.05.14, 10:11
    olej lniany jest ok
    kokos i wszystko co z niego (łącznie z wkładem do materaców) - nie jest ok
    sezam mocno uczula i orzechy i migdały - wszystkie należą do alergizujących
    jeśli ja miałabym próbować, to zaczęłabym od tych mało popularnych czyli makadamia i nerkowce

    > Czy to tylko znaczy, że w jelitach lepiej ale teraz na skórze wychodzi??? bo ta
    > k się zaczęło chyba robić...

    nie wiem, czy tak jest u Twojego dziecka, ale tak - tak może być

    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • skye33 28.04.14, 23:22
    Jestem z Wrocławia, a chodzę do lekarzy póki co do luxmedu. Robiłam badania w kierunku robaków, na pasożyty 3 próbki jakoś miesiąc temu, nic nie wyszło. Udało mi się pobrać próbkę, w końcu po tygodniu kupka wyszła, to zbadam ogólny kał na tą krew.
    Po raz kolejny pediatra-alergolog powiedziała mi, bym jadła wszystko i podawała wszystko dziecku oprócz głównych alergenów. Więc podałam dziś trochę jabłka (znalazłam nawet bio w lidlu).Dziecko dziś niespokojne było. o ile można zgadnąć czy to po tym, czy to infekcja.
    Nie wiem, czy ja mam w ciemno siebie odrobaczyć?
    A czy takiemu malcowi wyjdą te testy, pakiet pokarmowy z krwi, testy płatkowe skórne?
    Bo skoro to IgE całkowite jest w normie, to może nic nie wyjdzie, a tylko płacz zbędny i stres (pewnie mój bardziej). Morfologia też ostatnio była prawie w porządku.(RDW-SD o dwie jednostki zaniżone, a PCT o 5 setnych podwyższone)-nie doczytałam się ostatecznie czy to coś strasznego. Jeśli to początki anemii, łykam B12 (naturell). Czytam ulotki wszystkie by nie było mleka,glutenu i laktozy.
    Ta spirulina to 100%alga ma dużo witamin dlatego łykam, żelaza, magnezu.
    Ech, jeśli wyleczę antybiotykiem układ moczowy małej, a to nic nie zmieni? To w tym prawie 9 miesiącu życia ta dieta eliminacyjna ma sens? Naokoło twierdzą, że dziecko powinno mieć kontakt ze wszystkim, by poznało i właśnie nabyło tolerancji.
  • agacia1313 29.04.14, 12:29
    Ja jestem ze Szczecina, więc nie pomogę, ale może znajdą się inne Wrocławiankismile.

    Co do badań na pasożyty, to trzeba poszukać dobrego labu. Nam nawet nasza lekarka w szpitalu powiedziała, żebyśmy się jeszcze zbadali gdzie indziej, bo większość laboratoriów nie potrafi robić tych badań. Oczywiście w tym szpitalu nic nie wyszło. Wysyłaliśmy próbki do Felixa i znaleźli robaczki. Poza tym są nie tylko badania z kału, owsiki bada się testem plasterkowym, lamblie można zbadać z krwi. Moja sugestia jest taka, żeby się wszyscy domownicy przebadali, bo wtedy większa szansa, że coś się znajdzie, a jeśli jedna osoba ma pasożyty, to reszta domowników raczej też.

    Co do tego co mówi alergolog, to nie wydaje mi się, żeby podawanie dziecku wszystkiego było dobre. W naszym przypadku sprawdziła się okrojona dieta e-kasi, a później stopniowe rozszerzanie menu. Gdy będziecie jeść wszystko, ciężko będzie znaleźć to co szkodzi.

    Uwaga na jabłka, mogą często uczulać - u nas np. najbardziej bruździły jabłko i marchewka.

    Jeśli IgE całkowite jest w normie, to może testy skórne? W naszym szpitalu robią je nawet kilkumiesięcznym maluchom - jeśli coś im bardzo szkodzi, to zawsze to jakaś szansa na znalezienie alergenu.

    Uważam, że teoria, że "dziecko powinno mieć kontakt ze wszystkim, by poznało i właśnie nabyło tolerancji" jest ok ale przy dzieciach zdrowych. Jeśli dziecko ma chore jelita, a w konsekwencji chory układ odpornościowy to kontakt ze wszystkim może zaszkodzić.

    Żeby Cię pocieszyć, ja już długo jestem na mega ostrej diecie eliminacyjnej - zero nabiału, glutenu, owoców, ryb, części warzyw i o dziwo żyjęsmile. Nasz organizm da radę, tylko trzeba to co możemy jeść dobrze zbilansować i powoli przestawiać ssaka z cyca na inne pożywienie.

    Jeśli jeszcze mogę coś podpowiedzieć, to w naszym przypadku pomogła homeopatia i jakieś tam wskazówki dał biorezonans. Pozdrawiam i trzymaj się, bo nerwy tylko szkodzą. Dacie radę, potrzeba tylko czasu.

  • sandi82 29.04.14, 15:05
    My też jesteśmy z okolic Szczecina.

    U nas również szkodziły jabłko, marchewka a jeszcze bardziej pietruszka i krzyzowe do nich.
  • chalsia 29.04.14, 21:51
    > Jeśli IgE całkowite jest w normie, to może testy skórne?

    są jeszcze testy transformacji blastycznej limfocytów (też z krwi) wykrywające alergię IgE-niezależną
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • skye33 08.05.14, 01:10
    Właśnie skończyłam podawać antybiotyk, zobaczymy jak dalej, bo dziś się znów pręży przez sen, ale to słychać gazów dużo.
    Spróbowałam podać kukurydzę bonduelle, nie wiem czy dobrze robię, podając konserwowe niemowlęciu???
    Jeśli chodzi o dietę e-kasi to czy mogę jeść z tej listy wszystko dosłownie, nie patrząc na nic ( oczywiście bez tych kokosów, sezamu i orzechów- bo są tam wymienione że można)???
    Czy lepiej wybrać sobie część? Doszło malutkiej trochę zmian skórnych i się podłamałam. W nocy trochę się wyciszają, potem znów, niektóre nie znikają tak łatwo ale pogarszają się - np. na łydce.
    I odnośnie testów - które najlepiej wykonać, są najprostsze i najbardziej miarodajne u niemowląt. Pewnie będą płatne, więc nie zrobię wszystkich.
    Dziękuję za pomoc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.