Dodaj do ulubionych

BREST IS BEST :-)))))))))))))))))))))))))

17.10.04, 16:54
CZYLI "PIERS JEST NAJLEPSZA".
Wczoraj byłam na konf. o azs.Początek wiadomo,opis jednostki chorobowej itp.
Dopiero dyskusja i po przerwie najciekawsze dla nas rzeczy. Ale napisze
jeszcze pozniej o tym.
Były dwa wspaniałae referaty,dwóch specjalistów w dziedzinie azs,
no i hasło "brest is best". Takie jest wsrod alergologów,że jeśli tylko
matka moze/chce karmic piersią,to jest to najlepsze rozwiazanie. Oczywiscie
teza ta jest poparta ogólnoswiatowymi badaniami. Co więcej,karmienie dzieci
ze zwiekszonym ryzykiem alergii jest polecane,poniewaz zaden hydrolizat nie
zastapi skladu mleka matki.
U dzieci z atopia nie poleca sie u matek RESTRYKCYJNEJ diety
eliminacyjnej.powinna ona jesc wszystko,oprocz potencjalnie najgrozniejszych
alergenow,typu mieso ryb,skorupiaki,orzeszki.Powinna takze raz na kilka dni
jesc rzeczy,na ktore maluch jest potencjalnie uczulony ,poniewaz takie
karmienie jest najgenialniejsza AUTOIMUNOTERAPIA w naturze(i znow szereg
doswiadczen in plus tej metody). Co wiecej,badania dowiodly,ze
hiperalergiczna dieta matki sprzyja rozwojowi alergii!!!!!!!!!!!!!!!!!
Napisze wiecej,bo to ciekawe,a na razie pamiętajcie
BREST IS BEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pozdrawiam,nata
Edytor zaawansowany
  • setia 17.10.04, 20:22
    Dzieki Nata za doniesienia z frontusmile
    > U dzieci z atopia nie poleca sie u matek RESTRYKCYJNEJ diety
    > eliminacyjnej
    Trzeba to chyba napisac duzymi literami i umiescic pod nazwa forum, moze wtedy
    niektore mamy karmiace opamietalyby siewink
    Ja bym to troche zmodyfikowala wink breast is the best, ale pod warunkiem, ze
    matka odzywia sie rozsadnie i zdrowo.
    Pozdrawiam, Kasia.
  • mw115 17.10.04, 23:15
    dziewczyny, to ja już nie wiem
    a jesli dziecko ma i azs i alergię pokarmową? to co? to w tedy też restrykcyjna
    dieta nie jest wskazana? bo ja już głupieję całkiem. Boję się że chcąc pomóc
    mojemu synkowi jeszcze mu zaszkodzę. Bo z diety mamy alergika przeszłam na czas
    2 tygdoni na diete z 3 produktow, aby wreszcie znaleźć co go uczula.
    --
    pozdrawiam
    Monika
  • kerstink 18.10.04, 07:53
    Wyklucza sie znane alergeny, poza tym dieta nie powinna zawierac silnych znanych
    alergenow (a to juz wiemy, ze to nie jest dokladnie ustalone).
    Jedna z metod ustalenia alergenu jest monodieta, czyli spozycie przez okreslony
    czas pare produktow, nawet do jednego, oczywiscie pod okiem lekarza, a nastepnie
    wprowadzenie kolejnych pokarmow. Wiadomo, ze nie zawsze testy z krwi lub skorne
    daja sensowne wyniki, a taka monodieta daje mozliwosc testowania 'na zywo'.

    Skoro znalazlas alergeny, i ta dieta trwala tylko 2 tygodnie, to dobrze
    zrobilas. Rozumiem, ze potem juz wprowadzilas inne pokarmy do jadlospisu.

    K.
  • mw115 18.10.04, 09:08
    Skoro znalazlas alergeny, i ta dieta trwala tylko 2 tygodnie, to dobrze
    > zrobilas. Rozumiem, ze potem juz wprowadzilas inne pokarmy do jadlospisu

    niestety narazie nie znalazłam sad( skóra synka jest lepsza niż jak byłam na
    diecie mamy alergika, mniej krostek, nie jest zaczerwieniona, ale i tak jest
    zła!! sucha okropnie, i jakieś pojedyńcze krosteczki wychodzą. Na tej diecie
    jestem dopiero tydzień, i planuję jeszcze jeden. I dopiero wtedy się zastanowię
    co zrobić. Czy dołozyc kolejny produkt, jak zejdą zmiany czy (nawet nie chce mi
    sie o tym myśleć) coś z tych 3 rzeczy odstawić.
    --
    pozdrawiam
    Monika
  • kerstink 18.10.04, 09:15
    Wlasnie zauwazylam twoj post w innym watku.

    Nie bede radzila, bo nie umiem. Moge jeszcze raz sprawdzic w domu, co na temat
    takiej scislej diety pisza w ksiazkach, ktore mam. Tam jednak te diete sie
    przeprowadza pod kontrola lekarza.

    Skore musisz natluszczac. Moge tylko powtarzac, co nam polecila alergolog na
    poczatku: Xerialine 500 3-4 dziennie. Ona rowniez mowila cos o ilosci kremow na
    miesiac (pisala Orchidea ?).

    Trzymam kciuki, Kerstin

  • kruffa 18.10.04, 09:51
    Suchą skórą az tak się nie przejmuj. Ten stan może cofać się nawet miesiącami -
    wiem to z doświadczenia z córką. Ważne jest abyś widziała iż te miejsce które
    były czerwone, a teraz są suche - bledną. Oznacza to iz organizm się regeneruje.

    Kruffa
  • setia 18.10.04, 10:54
    Monika, faktycznie taka jest ogolna zasada diety eliminacyjnej zalecanej przez
    lekarzy matkom karmiacym: na 2 tyg. wyklucza się z diety wszystkie alergeny
    (ha, ha skoro wszystko może uczulac, to niech ktos mi powie co ta biedna matka
    ma jesc przez te 2 tyg) w tym czasie objawy alergii powinny ustapic i
    wprowadzajac kolejno nowe produkty sprawdzamy na co dziecko jest uczulone.
    Jasne i proste.
    Ktos kto wymyslil ten sposób postepowania musial być albo ograniczony (nie
    wzial pod uwage tysiaca możliwych odchylen od zalozonego modelu) albo był
    wyjatkowym optymista. Zastanawiam się w ilu przypadkach ten sposób postepowania
    się sprawdzil ( czy jest chociaz jeden). No bo co jeśli np. matka pije sam
    Nutramigen a w ciagu 2 tyg. zmainy nie ustepuja? Co jeśli się nasilaja?
    Pozostawac dalej na takiej diecie, która w żaden sposób nie zaspokaja
    zapotrzebowania na skladniki odzywcze matki i dziecka? Przejsc na butelke?
    Zadalam to pyt. lekarzowi - wybral to drugie. Moim zdaniem jest to jednak zle
    rozwiazanie.
    Teraz co ja uwazam. Może jest to nowatorskie spojrzenie, może wiele osob będzie
    ze mna polemizowac, ale moze za pare lat lekarze będą w ten sposób leczyc
    alergie smile(jeśli wyjda z tego kanalu w którym są teraz, mam na mysli
    przekonanie ze wszystko da się zalatwic lekami).
    Moim zdaniem nie zawsze wystepowanie AZS wiaze się z typowym uczuleniem na dany
    skladnik pokarmowy. Tak jest w przypadku mojego dziecka i w kilku innych o
    których czytam na forum. Oprocz tego, ze ewidentnie uczulona jest na pare
    produktow, zly stan jej skory może wynikac tez z innych czynnikow. Mam na mysli
    zaburzona rownowagę kwasowo-zasadową organizmu. (jak to dziala napisze
    poźniej) I to zarówno matki (karmiacej) jak i dziecka. Mysle ze zostaje ona
    zaburzona już w momencie porodu (porod przez cc, znieczulenie, antybiotyki)
    potem przez szybka utrate wagi, a przede wszystkim zla zakwaszajaca diete,
    która stosuje wiele matek po porodzie, bo za wszelka cene unikaja one warzyw.
    Zauwazcie ze jedyne wrzywa na które pozwala się matkom karmiacym (abstrahuje od
    tematu alergii) to marchewka i buraczki, bo wszysko inne wzdyma lub tez jest
    pestkowe. Wiec matka wcina te marchew w dobrej wierze w duzych ilosciach
    (jakies warzywa w koncu jesc trzeba) dostarczajac sobie i dziecku mnostwa
    azotanow (które marchew chlonie z gleby jak gabka). Oprocz tego buleczki,
    rosolki, ciasta drozdzowe (ma być lekkostrawnie). Nawet dziecko bez
    genetycznego zagrozenia alergia by wymieklo.
    Rozpisalam się, a czasu mam malo. Chodzi wiec oto by te rownowage przywrocic.
    Trzeba zmienic sposób odzywania się, każdy posilek musi być zbilansowany pod
    względem kwasowosci (dla przypomnienia zasadotworczo dziala wiekszosc owocow i
    warzyw, kwasotrworczo kasze, miesa, cukier, wszystko co zawiera konserwanty
    itp.). Dlazcego u wiekszosci dzieci obserwuje się porawe po rozszerzeniu diety
    w 6 m-cu (pod warunkiem ze nie rozszerza się jej o koszmarne kaszki z cukrem a
    o warzywa i owoce), bo wreszcie zostaje przywrocona rownowaga w organizmie.
    Konkretnie do Twojego przypadku: gdybym miala znowu przechodzic na taka 2 tyg.
    diete zrobilabym sobie kuracje warzywna dla odtrucia organizmu, mysle ze
    pomoglaby wiecej niż standardowa dieta eliminac. typu ryz z indykiem.
    Pozdrawiam, Kasia.
  • orchidea55 18.10.04, 07:44
    Ja również byłam na tej konferencji. Jakoś nie mogłam cię wypatrzyc Nata,
    wydawało mi się, że wszyscy dookoła to lekarze wink.
    Rzeczywiście padło hasło "breast is best", ale jednocześnie przytoczono też
    informację o badaniach, które wykazały, że karmienie piersią nie zabezpiecza
    dziecka przed alergią, a jedno badanie wykazało, że nawet może pogarszać stan
    dziecka. To tak na marginesie.
    Jakoś nie dotarła do mnie informacja o tym, że raz na jakiś czas trzeba jeść
    uczulający produkt (chociaż rzeczywiście było o immunoterapii). Może coś
    przeoczyłam.
    Dla mnie najbardziej dobijające były statystyki: 50 % dzieci z wczesnie
    wykrytym AZS zachoruje na astmę, 69% będzie miało po 5 roku życia alergię
    wziewną oraz UWAGA 72 % dzieci z AZS jest uczulonych na kurz. To mnie
    najbardziej załamało. Nie chciałam do chwili obecnej dopuszczać do siebie
    myśli, że moje dziecko może być uczulone na kurz. Co więcej podobno alergia
    kurz może objawiać się wysypkami ( a myślałam, że jedynie objawami ze strony
    układu oddechowego), a kurz może wnikać przez uszkodzoną skórę tak jak tez inne
    alergeny powietrznopochodne. Niestety czas chyba na profilaktykę antyroztoczową.

    Co jeszcze ciekawego? Aby chronić skórę przed wnikaniem szkodliwych substancji
    trzeba smarować ją emolientami. Najczęstszym błędem jest jednak oszczędzanie
    emolientów. Tymczasem dla dziecka trzeba zużywać tygodniowo 250 g maści, a dla
    dorosłego 500 g (tylko skąd brać na to pieniądze?).
    Jako sposoby walki ze świądem wskazano Zyrtec, Ketotifen i ... Elidel.
    Cała konferencja to była jedna wielka pochwała Pimekrolimusu (Elidelu).
    Przytoczono wyniki 3 badań światowych w których wykazano, że regularne
    stosowanie Elidelu u chorych na AZS znacznie pozwoliło obnizyć przypadki
    zaostrzeń choroby. Ważne jest jednak zastosowanie maści już przy pierwszych
    objawach pogorszenia i nie dopuszczenie do zaostrzenia zmian.
    Prof. Silny przytoczył równiez wyniki przeprowadzonych przez niego badań (ponad
    70 dzieci w wieku 6-10 lat). Stosowano Elidel przez 4 tygodnie 2 razy dziennie.
    Wyniki były rewelacyjne. U większości dzieci udało się zlikwidować swiąd
    całkowicie lub znacząco zmniejszyć. Podkreślano, że można Elidel stosować od 3
    m-ca życia oraz przed długi okres czasu. Padło nawet stwierdzenie, że
    wprowadzenie tego leku jest przełomem w leczeniu AZS.
    Skutkiem ubocznym działania Elidelu może być pieczenie przez pierwsze 4 dni
    stosowania, ale nie jest to przeciwskazaniem do odstawienia.
    Prof. Silny wspomniał również, że od 3 lat prowadzi badania nad doustnym
    podawaniem pimekrolimusu i wyniki są znakomite. Badania muszą jadnak jeszcze
    przejść przez inne fazy zanim opublikują ich wyniki.
    Na razie tyle. Jak jeszcze sobie coś przypomnę to dam znać.
  • kerstink 18.10.04, 08:02
    Troche mnie dobilas ta astma, obysmy nalezeli do tej reszty, u ktorej nie wystepuje.

    Jesli chodzi o zachwyt Elidelem, to jednak bylabym ostrozna. Zazwyczaj na
    konferencjach panuje atmosfera podniecenia, kazdy chce sie chwalic. Nie wiadomo,
    kto stoi za badaniami. Roznie bywa w nauce, ktora jest w zasadzie biedna.
    Oczywiscie dobrze, ze jest taki Elidel i ze pomaga, ale to jednak silny lek.

    K.
  • setia 18.10.04, 10:56
    No tak lekarze jak to lekarze; oprocz tego ze czasem zdarza im się powiedziec
    cos sensownego są maniakami lekow lub tez holduja firmom farmaceutycznym (z
    pewnoscia konferencja jest sponsorowana przez Novartis). Dlatego wszystko co
    mowia trzeba brac pod lupe.
  • kerstink 18.10.04, 09:16
    Nata, Orchidea - czy oni maja jakis adres w Internecie, gdzie beda ich teksty ?
    K.
  • orchidea55 18.10.04, 09:35
    Niestety nie dawali żadnych materiałów (oprócz ulotek o Elidelu), ani nie
    podawali żadnych informacji gdzie można znaleźć te wykłady, ale wyszłam tuż
    przed końcem. Może Nata coś dosłyszała?
    Sama chętnie poczytałabym sobie, bo wszystkiego nie zdążyłam ponotować.
  • aga_piet 18.10.04, 10:30
    Fragmenty przez Was przytaczane są bardzo podobne do materiałów z jednej z
    poprzednich konferencji (gdzieś niedawno Kerstin podawała linka).
    Czy usłyszałyście coś nowego?
    Pozdrawiam
    aga
    --
    Nie ma ze smalcem! Z dżemem jest puree!
  • orchidea55 18.10.04, 10:49
    Dla mnie to wszystko co napisałam było nowe.
    Niektóre informacje niestety były sprzeczne: jeden z wykładowców powiedział, że
    wg najnowszych badań przyjmowanie probiotyków i prebiotyków w ciązy i w okresie
    laktacji może stanowić profilaktykę alergii inna pani z kolei wspomniała, że
    wymaga to jeszcze dodatkowych badań ponieważ jest "wiele objawów niepożądanych"
    przy stosowaniu probiotyków. Niestety nie rozwinęła tego tamatu jakie to są
    objawy.

    I jeszcze jedno - powiedzano, że podawanie cetyryzyny (chyba tak to sie pisze)-
    w każdnym bądź razie chodzi o Zyrtec uważa się również za profilaktykę astmy -
    zrobiono badanie, że dzieci, którym podawano Zyrtec rzadziej zapadały na astmę.
    To samo powiedziała mi jakis czas temu moja alergolog.

    Acha! Jeszcze jedną sprzeczność zauważyłam: w jednym referacie podano, że dieta
    matki w ciąży nie ma wpływu na alergię mającego się urodzić dziecka, a za jakiś
    czas wspominanio, że dziecko połyka w łonie matki płyn owodniowy, w którym
    znajdują się alergeny. Lekarze chyba sami się czasami gubią w tym co mówią.
  • jana_mama_misi 18.10.04, 11:26
    A czy była mowa o innych metodach leczenia AZS, o protopicu, o odczulaniu, o
    fototerapii, o podawaniu cyklosporyny?
    Ciekawa jestm szczegolnie tego odczulania, moja alergologa przymierza sie do
    odczulania Misi jak ta skończy 5 lat i twierdzi, że to pomoże.
    A propos pimekrolimusu, kiedyś znalazłam informacje ze u myszy pimekrolimus
    podawany "doustnie" powodował bezpłodnosc (u myszy to raczej chyba dopyszcznie).

    Pozdrawiam Jana
  • orchidea55 18.10.04, 11:43
    Tak było o protopicu: Elidel polecano do mało i średnio nasilone AZS (oraz jako
    środek zapobiegający zaostrzeniom) a Tacrolimus (protopic) na mocno nasilony
    AZS. O Cyklosporynie tez było (zdaje się jest to lek obniżający odporność po
    przeszczepach). Wszyskie te metody: cyklosporyna A, fototerapia wydawały mi się
    tak mocno inwazyjnymi metodami (i raczej nie dla dzieci), że nie zapamiętałam
    zbyt wiele z tego wykładu. Koncentrowałam się raczej na AZS u niemowląt i
    dzieci. Może Nata coś więcej zanotowała.
    Jeżeli chodzi o odczulanie - nie mówiono zbyt wiele na ten temat.
    Mój mąż odczulał się przez 5 lat na trawy i chwasty. Pomogło tylko na
    odchudzenie porfela (i to jak!), a alergia jak była tak jest.
  • jana_mama_misi 18.10.04, 12:27
    No to szkoda, Misia ma na razie 3,5 roku, ale silne azs i mysle ze u niej sie
    to bedzie ciagnać i ciagnać. Nie jestem niestety dobrej mysli. Dlatego jestem
    zaintersowana jak w przyszloscie bedzie mozna jej pomoc.

    Stosowałam elidel ktory dawał swietne rezultaty, niestety juz jest za słaby.
    Teraz pomaga protopic. Ale ciekawa jestem innych metod. Fototerapie stosowałam,
    nawet z dobrym efektem choc krótkotrwałym, ale moja alergolog odradzila, bo
    jednak to za male dziecko.

    To odczulanie to jakas nadzieja, choc nie wiem czy sie nie łudze, bo nie widze
    zeby ona jakos specjalnie na kurz reagowała, choc w testach wyszło. U mojego
    meza natomiast odczulanie zadziałało niesamowicie, on jest (był?) uczulony na
    trawy i drzewa, dostał tylko 3 dawki szczepionki i teraz nie ma z tym problemów
    (a był starsznie uczulony, od kwietnia zaczynał sie dramat). Natomiast moj
    kuzyn caly rok systematycznie dostawal szczepionki i efekty mizerne. Wiec
    ciekawe od czego to zalezy, od organizmu czy od rodzaju szczepionki.

    Nastepnym razem tez sie wybiore na ten zjazd, dziewczyny tylko bym miala
    prosbe, dajcie wczesniej znac ze cos takiego jest organizowane.

    Pozdrawiam serdecznie Jana
  • orchidea55 18.10.04, 12:43
    Niestety przypomniałam sobie o jeszcze jednym smutnym stwierdzeniu jednego z
    wykładowców: nie ma czegoś takiego jak fenomen wyrastania z AZS. AZS może
    przebiegać bezobjawowo przed długi okres czasu, a potem zaatakować ponownie np.
    w okresie dojrzewania. Szkoda, bo już miałam nadzieję, że to minie...
  • kerstink 18.10.04, 13:22
    Ale nie zalamujcie sie tak, jeszcze nie w tej chwili, bo przeciez mimo to nie
    musi to byc tragedia ! Co prawda po tym, co tu zostalo powiedziane, to sie
    zastanawiam, czy mnie nie dopadnie jeszcze astma. AZS u mnie zaczelo sie w
    szkole sredniej, mialam problemy az skonczylam studia. W tej chwili meczy mnie
    czasami tylko jeszcze alergia kontaktowa (chyba nie ma zwiazku pomiedzy tym a
    AZS, jedynie wspolny mianownik to sucha skora, uzycie srodkow czysczacych bez
    rekawiczek zrobilo swoje). Ale zyje w tej chwili bez wiekszych objawow, pod
    warunkiem oczywiscie, ze dbam o skore.
    Z kolei u syna nasza alergolog stwierdzila, ze jemu nie grozi astma (powiedziala
    to po tym, jak sie okazalo, ze on nie ma alergii - oby) i ze u niego objawy sa
    na tle nietolerancji, z ktorej ma szanse wyrosnac. Oczywiscie podchodze do jej
    slow ostroznie, bo moze nie chciala mnie martwic ...

    Kerstin
  • jana_mama_misi 18.10.04, 13:58
    Kerstin, ale ja sie nie załamuję, ja sie pogodzilam z faktem ze to jest i
    prawdopodobnie będzie. Teraz skóra wyglada nieźle, naprawde nieźle, w związku z
    tym jestem w świetnym nastroju. Astma juz u nas zaliczona wiec juz nie musze
    sie obawiac że i nas statystyka dopadnie wink.
    Teraz jest dobrze. Ale wiem ze to nie znaczy ze bedzie juz tylko lepiej. Moze
    być gorzej, i to co pisze nie wynika z tego ze jestem pesymistka (bo nie
    jestem) ale realistką.
    Dlatego sie interesuje tym co mi i Misi byc moze bedzie w przyszłosci
    potrzebne. Ja tez mam problemy ze skóra, oczywiscie przy problemach Misi sa one
    minimalne. Wiem jak jest, czasem długo długo spokój i w najmniej odpowiednim
    momencie wraca (u mnie np. studniówka). Albo tez długo długo problemy i nagle
    znika, bez sladu (u mnie od maja spokój smile, niby niewiele ale przeszkadza bo na
    twarzy).

    Pozdrawiam Jana
  • isma 18.10.04, 13:19
    Dziewczyny, ja o odczulaniu chcialam optymistycznie, bo powialo groza.
    Wiec ja jestem przykladem, ze moze pomagac. Trzy bite lata zastrzykow przed
    sezonem, w ciagu tych lat objawy w sezonie nieco slabsze, ale jednak (katar i
    kaszel zamiast zapalenia oskrzeli). Stale Zyrtec.
    Ale przez nastepne 10 lat praktycznie w sezonie objawow w normalnych miejskich
    warunkach, bez lekow, zero - czasem, podczas wyjazdow w plen-air jakies
    lzawienie czy katar, ktory po zakonczeniu ekspozycji na alergen szybko
    ustepuje. Duze sprzatanie tez raczej w akompaniamencie kichniec, ale
    porownywalnych z kichnieciami mojej nieuczulonej Mamy wink)).

    Aha, jeszcze a'propos kurzu. Mnie wyszlo w testach, ze jestem uczulona na kurz,
    a na odchody roztoczy nie ;-O.

    --
    Is.
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18623&grupa=7&kat=0&a=isma2
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=11392&grupa=7&kat=0&a=isma
  • alpiot 18.10.04, 15:45
    Dziewczyny,
    po przeczytaniu tego wątku - a ściślej wszystkich relacji z konferencji - mam
    wrażenie, że nadal nikomu nie udało się ogarnąć w całości problemu alergii u
    niemowląt i dzieci. Powstały nowe leki, o których działaniach ubocznych dowiemy
    się za kilkanaście lat, tak jak od niedawna wiemy na podstawie obserwacji
    czynionych od momentu wprowadzenia sterydów, że nadużywane ich jest szkodliwe.
    Nie wiadomo też nadal do końca co w swoim składzie zawiera mleko człowieka. Zaś
    o tym, że zawiera alergeny (również z kurzu oraz śladowe ilości pyłków)wiem
    doskonale, bo u mojego dziecka AZS, jak to określił alergolog, "występuje w
    jelitach" i gdybym nie zaprzestała karmienia piersią (nie pomagała dieta ani
    jednoskładnikowa, ani też wykluczająca jedynie podstawowe alergeny) dziecko
    albo by nie przeżyło, albo byłoby mocno zacofane w rozwoju na skutek ciągłego
    odwodnienia z powodu biegunek alergicznych.
    Tak jak występują różne "rodzaje alergii", tak są różne metody ich leczenia
    bądź zaleczania I Nobel dla tego, kto to kiedyś zbierze w kupę i
    usystematyzuje: objawy - leczenie. Na razie pozostaje oczekiwanie.
    Pozdrowienia
    Aga
    --
    Gdy wieloryb kicha fala jest nielicha.
  • nata76 18.10.04, 17:53
    Witajcie,pisalam w wątku wyżej,że dzisiejsza noc spedziłam z mała w
    szpialu,wiec nieco rozbita jestem,ale pisze:
    -ja wyraznie zanotowalam rozroznienie miedzy AZS a alergiami,czesto laczymy te
    pojecia,ale przy azs mowa jest o nietolerancji/nadwrazliwosci pokarmowej,a ta
    zas to tylko kilkanascie procent z czynnikow powodujacych chorobe,
    -oczywiscie,sponsorem byl Novartis,wiec stad te peany,co jednak nie wylkucza,ze
    Elidel i Protopic sa milowym krokiem w walce zAZS, jeden z obecnycch
    prof.prowadzi badania z doustnym podawaniem pimekrolimusu(elidel),podobno
    efekty rewelacyjne,
    -cyklosopryna A,zalecana dzieciom starszym,mocno inwazyjna,naswietlania,mozna
    probowac niektorym pomagaja,wiele osob zle toleruje,
    -tez mnie zalamalo,ze z AZS sie nie wyrasta,a zmienia sie forma(wieloetnie
    badania),
    -ryklam sobie nawet,kiedy jedna z wykladowczyn przedstawiala socjologiczne
    aspekty AZS,np.odrzucenie dzieci Z AZS w szkole przez grupe....
    -podkreslano schemat,ze nie nalezy dopuszczac do stanow ostrych,wiec codzienne
    natluszczanie,na lekkie/poczatkowe zmiany elidel,na pozniejsze steriod,
    -nie wiem,co to ,ale na swiad polecali 5%polidekanol roztwór?????
    -nawet jesli nie ma zmian skornych codziennie natłuszczac,
    -u 20% chorych na AZS testy z krwi sa poprawne,nic nie wykazuja,nie wiadomo
    jeszcze dlaczego,
    -najczesciej reakcja jest po mlekumsoi,jajku,orzeszkach,pszenicy(wg badan)
    -72% atopikow jest uczulonych na roztocza,
    -MEGA WPLYW STRESU NA ROZWOJ ZMIAN I SWIADU,
    -najbardziej podobal mi sie wyklad dr Czarneckiej_operacz,taka
    konkretna,prowadzila badania na dzieciach z Atopia,byly tam karmione
    piersia,sztucznie,majace diete,bez diety,roznie,w poczatkowym stadium te majace
    diete el.wygladaly czasem troche lepiej,ale po 3 latach...nie bylo widac zadnej
    roznicy,dlatego jest pytanie,czy warto stresowac dziecko restrykcyjna dieta?
    -uwaga na bialaka ryb!!!!!!!!!!!!
    -w AZs niie mowi sie o wyleczeniu,ale o stanie BEZOBJAWOWYM,
    mam nadzieje,ze zrozumialyscie,bo to hasla z moich notatek.Podkreslam,ze
    referaty byly konkretne,z podaniem odnosknikow,zrodwl,całej
    bibliografii,popartre wieloma doswiadczeniami. Podkreslono,że obecnie trwaja
    badania nad AZS,poniewaz nadal jest to tajemnicz choroba.W tym roku zaczeto
    ogolnoswiatowe badanie dzieci z AZS,zakończy się w 2010,wiec bedziemy wiedzieec
    wiecej za kilka lat................
    -Orchidea,ta teoria ,ze karmienie wyzwala alergie,bylo podane jako
    przykład "rodzynka",ze jakis tam prof. w Niemczech prowadzil takie badania na
    waskiej grupie dzieci,nie sa potwierdzone,
    wiecie,podano po prostu warunki,zeby alergia NIE WYSTAPILA:wielodzietna
    rodzina,niezbyt zamożna,szybkie posłanie do złobka i przedszkola,czeste lekkie
    infekcje_oczywiscie,nie znaczy to,ze my mamy tak robic z naszymi dziecmi,juz
    dotknietymi alergia,po prostu statystycznie w takich rodzinach jest mniej
    alergikow.
    - materiałow nie dano spisanych,ani tym razem nie bedzie ich na stronie
    organizatora konferencji.,ale ja znalazłam art. dr Czarneckiej -Operacz oraz
    patronów naukowych na stronie www.esculap.pl(nie umiem robic linkow),gdy
    wejdziecie,wpiszcie "atopowe apalenie skóry" we wyszukiwarce,jest kilka
    artykułów.
    pewnie wiele pominelam,pytajcie,prostujcie...pozdrawiam,nata
    PS.Orchidea,czy nie byłas czasem w dzinsowym płaszczu i czarnych spodniach????
  • orchidea55 19.10.04, 07:21
    Mi też najbardziej podobał się wykład Czarneckiej-Operacz, może dlatego, że
    dużo mówiła o AZS u dzieci. Przypomniało mi się też, że podobno u 30% chorych
    na AZS nie wystepuje alergia pokarmowa.
    A propos tych ryb to prof. Silny powiedział, że nigdy nie udało mi
    się "wyrobić" u chorych tolerancji na ryby (wiecie chodzi o odstawienie
    produktu, a potem powrot do niego jak organizm "dojrzeje"). Powiedział, że
    osoby wrażliwe reagują na dym postały przy smażeniu ryb z odległosci 200-300 m.

    Nata - nie to nie byłam ja. Ja siedziałam w tym rzędzie bliżej drzwi
    wejściowych - blondynka, włosy do ramion, błękitny sweter. Następnym razem jak
    będzie konferencja to się umówimy i pogadamy, ok?
  • kerstink 19.10.04, 07:42
    Natko, dzieki za tak duzo informacji. Tylko niech dociera do lekarzy !

    Odrzucenie dzieci z AZS w grupie: dlatego wazne jest, zeby od malego dziecko
    normalnie traktowac po to, by dziecko sie usamodzielnilo (a nie 'biedne
    dziecko') i bylo przekonane o swojej wartosci (np. poprzez uprawianie sportu,
    daje duza doze pewnosci siebie).

    No i moze powinnismy wszyscy popracowac nad rozszerzaniem naszych rodzin ...

    Kerstin
  • nata76 19.10.04, 11:07
    Z mała lepiej,ale ropieją jej teraz oczka,pewnie od tego tarcia...Wiecie,teraz
    mam nadzieje,ze Sania nie załapała czegoś w szpitalu,bo na sali lezalo dziecko0
    z rotawirusem,zapaleniem krtani(szczekajacy kaszel) oraz wirusowym zapaleniem
    mózgu.....
    Orchidea,a ja na końcu zabierałam głos o Elidelu,dlaczego nie ma tubki 100g
    i ,że powinien mieć tłuste podłoże,bo strasznie wysusza.
    Kerstin,ja to bym chciała rozszerzyc rodzine,ale...wg statystyk usłyszałam na
    konferencji,jesli masz dziecko z AZs to ryzyko ,ze kolejne bedzie miało,wynosi
    ponad 70%...............
    tez mnie zaskoczyło o tych rybach....
    pozdrawiam,nata
  • orchidea55 19.10.04, 13:14
    To ty byłaś??? Ten facet powiedział do ciebie "pani doktor", więc myślałam, że
    to jakaś lekarka wink).
  • akowalsia 02.11.04, 01:43
    Czesc Nata! przeczytalam wnikliwie caly watek i wydaje sie ze jestes
    odpowiednia osoba, ktora moze polecic dobrego lekarza alergologa. pewnie
    sprawdzilas kilku.
    Zuzia ma 4.5 miesiaca i oczywiscie jestem na diecie eliminacyjnej,
    umiarkowanie - zgodnie z zaleceniami mojej alergolozki. Chcialabym zeby jednak
    ktos jeszcze zobaczyl moja Zuzie dlatego bede wdzieczna za kontakt.
    Pozdrawiam, Ania
  • dorian442 02.11.04, 11:37
    Można dostarczyć dziecku te substancje któreych nie otrzymało z mlekiem matki
    bo nie było karmione piersią. Skondensat substancji odpornościowych, które
    zapobiegają między innymi alergia zawiera pewien suplement amerykański.
    szczegóły na stronie www.zdrowie.republika.pl
  • nata76 06.11.04, 22:21
    podciągam dla moriksowie.
    Dorian-nawet najlepszy,to ZAWSZE TYLKO SUBSTYTUT!!!!!!!!!!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.