Dodaj do ulubionych

zdrowe ekologiczne wędliny

09.12.04, 20:17
Znalazłamw końcuw poznaniu sklepik z ekologicznymi wędlinami no i dzięki temu
bezglutenowymi bezmlecznymi i bez knserwantów i innych świństw.
Może ktoś z was już próbował,jeśli nie to polecam
"Rolmies" Łabiszyn Wieś 32A kierunkowy 52.Zupełnie nie wiem gdzie to leży ale
kiełbaski super.
Trochę mnie przeraziły ceny np. kg kabanosów 74 zł a kilogram parówek 28 zł
ale to jest lekkie więc nie jest takźle jeśli chodzio odżywianie dzieci (nie
jedzą tak dużo) chociaż my z mężem też mu podjadamy .Dziś kupiłam wątrobiankę
w słoiku(7 zł) .Jest poprostu pyszna !!!!! I jest też mięso w słoiku(jak z
mojego dzieciństwa)
Znowu zaczęłam się zastanawiać nad kupnem świnki i przerobieniem jej prze
zznajomego masarza(?-chyba tak się ten pan nazywa)
Popytałam znajomychi ktoś tak robi i pół 120 kg świniaka z przerobieniem go
na mięso i wędliny kosztuje 350 zł.Dodaje tylko przyprawy i według gustu
kupującego.Ale trzeba cłego zwierzaka zamówić.
Czy ktoś z was kupuje takrobine węliny? A może ktoś sam zabija i przerabia?
Co o tym myślicie?
A te wyroby ze sklepu to tak jak swojskie. Mój syn właśnie spałaszował
parówki i chleb z wątrobianką .Pychota.
Obserwuj wątek
    • marill1 Re: zdrowe ekologiczne wędliny 09.12.04, 20:40
      napisz gdzie dokładnie kupiłas te wedliny.
      Kiedys przerabialiśmy świniaczka tak jak piszesz, ale nie do końca jest to
      takie fajne, bo kupujesz np. pół i masz problem ze spora ilościa chociażby
      tłuszczu. chyba że ktoś lubi bardzo smalec. Lepiej kupić duży kawałek szynki
      czy łopatki i nie masz odpadów.
      pozdrawiam
          • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 10.12.04, 08:45
            Ale pani w sklepie zapewnia (na opisie też tak jest)że jest tylko mięso i
            przyprawy. Firma ma atest na wyrby ekologiczne. więc nie ma powodu nie wierzyć.
            Wysokowydajne to one nie sąjeśli zobaczymy ceny.Jeśli o to ci chodziło.
            • kerstink Re: zdrowe ekologiczne wędliny 10.12.04, 09:10
              Zapytalas sie, co sie kryje pod nazwa 'przyprawy' ? Jest to bardzo ogolne pojecie.

              Rowniez nalezy pamietac, ze 'ekologiczne' nie koniecznie oznacza, ze to zdrowe
              dla alergicznego dziecka. W sklepach ze zdrowa zywnoscia jest np. duzo towarow
              na bazie soi, co do ktorej alergolodzy maja zastrzezenia.

              Cena moze rowniez odzwierciedlac koszty utrzymania zwierzat 'ekologicznie', a
              nie przetworzenie tego miesa.

              Jesli chodzi o wedliny, to osobiscie bylabym bardzo ostrozna. Tym bardziej, ze
              mozna kupic kawalek miesa i sobie upiec, co byc moze wychodzi taniej.

              Kerstin
            • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 10.12.04, 11:26
              Przyprawy naturalne to pewnie sól pieprz majranek czosnek itp.
              Swoją drogą coraz badziej przekonuję się że mamy dzieci alergicznych są bardzo
              przewrażliwione i ostrożne.Też taka jestem ale nie chcę popadać w przesadę.Komś
              trzeba uwierzyć. a robienie mięsa samemu wychodzi mi już bokiem i wcale o nie
              jes takie tanie.Bo z kilograma chabu ychodzimały kawałeczek mięska i może się
              znudzić.
              Jakirma ma atest to można wierzyć .Glutenex czy inna firma produkuja
              bezglutenowe rzeczy też ma atest i im wierzyc a producentom wędlin nie?
              To chyba już przesada.
              Ja się cieszę że znlazłam tą firmę i będziem jeść te wędlinki.
              Może zamówimy też w przyszłości świnkę i zrobimy przypomocy znajomego wyroby.
              Ale nie przesadzajmy z tym niedowierzaniem producentom.Skoro wierzymy że są
              konserwanty(bo tak jest na etykiecie)to uwierzmy ż ich nie ma (jeli tak jst
              napisane).

              • isma Re: zdrowe ekologiczne wędliny 10.12.04, 12:45
                Zaraz, zaraz, odroznijmy konserwanty od przypraw. Ze nie ma konserwantow, to
                fajnie (aczkolwiek oznacza to jednoczesnie, ze zywnosc bedzie latwiej np.
                plesniec, co nie tylko dla alergika specjalnie zdrowe nie jest). Ale przyprawa
                to tez np. glutaminian sodu, jak sie przekonalam na moim dziecku, nie tylko
                wyczytalam w literaturze, piorunsko uczulajacy.
                A atest (jaki, nawiasem mowiac?) dotyczy "statystycznego" konsumenta, nie
                alergika wink)).
                --
                Is.
              • kruffa Re: zdrowe ekologiczne wędliny 10.12.04, 13:04
                A pamiętasz post Chalsi o szynce? Jej zsyn ma 3 lata i dopiero teraz znalazła
                wędlinę, która nie uczula jej syna.
                A wiesz, ze glutaminian sodu też jest uważana za przyprawę? I kto powiedział, że
                trzeba na okrągo schab? A kaczka/kurczak faszerowany, golonka upeiczona na
                wędlinke. Moja mama od lat nie kupuje wędlin tylko sama robi w piekarniku.
                Wychodzi taniej i zdrowiej smile)
                Któreś parówki też zdaje si ę posiadają atest lub sa polecane przezIMiD.
                A czosnek nalezy akurat do silnie alergizujących przypraw.

                Kruffa
              • wroc.aga Re: zdrowe ekologiczne wędliny 11.12.04, 10:51
                Przyglądam się tej dyskusji od kilku dni.
                Naprawdę chwali się to, że próbujecie podawać jakieś namiary na zdrowe wędliny,
                Ale nie dziw się nam, że jesteśmy takie podejrzliwe. Wiesz, jakiś czas temu
                nieraz nacinałam się na te wędliny bez konserwantów, i zarzekano się, że NA
                PEWNO nie mają białek sojowych w sobie. A u mojego Dziecka wystąpiła reakcja
                jak po soi właśnie. Tej podejrzliwości nauczyło nas ŻYCIE z alergikiem na co
                dzień. I NIE WIERZCIE ATESTOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                A to co piszesz o zaufaniu do producentów to... ja oczom nie wierzę! Nie wiesz
                jak nas - klientów traktują, czy udajesz, że nie wiesz? Producenci mają tylko
                jedno zadanie - zarobić - nawet kosztem zdrowia konsumentów. Komuś trzeba
                wierzyć, masz rację, ale ja osobiście uwierzę prędzej obcej osobie niż
                producentowi. Przykład? Pierwszy lepszy: jest takie wapno w syropie polecane
                alergikom jako bezsmakowe - ale okazuje się, że chociaż na opakowaniu nie ma
                słowa o aromacie to zawiera aromat bananowy. Producent tłumaczył mi, że NIE MA
                OBOWIĄZKU pisać tego w składzie a niektóre Mamy miesiacami dawały to wapno i
                szukały przyczyn alergii..... To tak na ostudzenie Twojej wiary w producentów.
                I na przekór słowom krytyki, pozdrawiam cieplutko z Wrocławiasmile

                -----
                zapraszam Rodziców, którym zależy na zdrowiu dziecismile
                kontrowersyjnewink forum dla Rodziców: MOJE DZIECKO
                • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 12.12.04, 12:54
                  Napisałam parę maili do poducentów i firm wydających atesty.Jak dostanę od
                  kogoś odpowiedzi to napiszę na forum.
                  Mimo wszystko zostanę przy swoim tzn. będę wierzyć napisom na etykietach.
                  Czy również do soli ,cukru też macie zastrzeżenia?(Może producent coś dodał
                  zakazanego?)
                  Każdy i tak będzie robił po swojemu ja tylko chciałam dowiedzieć się czy któraś
                  z was jadła te wędliny a jeśli nie to czy będziecie próbować.
                  Dziś jedliśmy białą ze słoika (REWELACJA).
                  Mi najbardziej zależy aby produkty były bezglutenowe bo syn jest na takiej
                  diecie. Młódsza 5 miesięczna córcia karmiona piersią (nadal mimo że próbowałam
                  przejść na butlę) też jest alergikiem(chyba) ale nie wiem na co.Mimo że
                  zapisywałam,dietowałam i robiłam różne cuda (łącznie z jedzieniem tylko kaszek).
                  Poprawa nastąpiła po dawaniu lakidofilu(Pisałam w innym poście),więc tak do
                  końca nie jestem przekonana do tak ścisły chdiet jak tu proponujecie.Bo
                  zaczęłam jeść wiele warzyw i owoców(np.pietruszkę marchew czosnek cebulę) i
                  zmian nie widzę, a więcej przybiera na wadze.
                  Może przez to głodzenie dzieci mniej przybierają.
                  Więc nie przesadzajmy z tą ostrożnością.
                  Swoją drogą skoro nie wierzycie atestom to jakie macie kryterium dobierania
                  produktów w żywieniu?Chyba Kruffa pisał kiedyś że warzywka to tylko
                  ekologiczne . A wędliny to nie mogą być ekologiczne??
                  To tyle .Jak dowiem się coś na temat przypraw naturalnych w tych wędlinach to
                  napiszę.
                  Smacznego.


                  • wroc.aga Re: zdrowe ekologiczne wędliny 14.12.04, 18:24
                    To ja będę bardzo czekać na te odpowiedzi producentówsmile))
                    Jakie kryterium? Zasada ograniczonego zaufania i, może to zabrzmi magicznie,
                    ale moja intuicjasmile Przecież nikt nie pisał, że są niedobre, niezdrowe,
                    Dziewczyny drążyły tylko temat, jakie przyprawy, a czy na pewno bez glutenu,
                    bez soi. Sama sobie takie pytania zadaję, ale po "wyrzuceniu" w błoto kilku
                    setek na "super zdrowe, NA PEWNO ekologiczne" wędliny wzięłam na wstrzymanie.
                    A moje Dziecko mimo diety przybiera na wadze normalnie, nie mam z tym
                    problemów. Twoje Dziecko jest "bezglutenowcem", ale sporo Dzieci na tym forum
                    nie może jeśc także soi, białek mleka, przypraw właśnie - stąd te dociekliwe
                    pytania. Sama kiedyś dałam się nabrać na paróweczki specjalne dla Dzieci - były
                    bez glutenu, białek mleka, soi właśnie, ale Dziewczyny mnie wyleczyły.
                    Ja z chęcią spróbuję tych wędlin, pod warunkiem, że producent poda te
                    przyprawy. Choć z drugiej strony już na korzyść przemawia to, że są słoiczki,
                    po tym co się naczytałam mam awersję do wędlin sklepowych, nawet tych
                    atestowych.

                    Czemu nie ufam atestom? Bo mydli się Rodzicom oczy, że jakiś produkt jest dla
                    Dzieci. Zaczęłam drażyć temat dla jakich Dzieci, bo np. Twoje młodsze ma 5
                    mies. - jest Dzieckiem, moje ma 22 mies. - też jest Dzieckiem, Twój syn jest
                    trochę starszy - też jest Dzieckiem, ale akurat nie dla nich te wędliny
                    specjalnie opracowane dla Dzieci. W listopadowym numerze "Świata Konsumenta"
                    jest zestawienie różnych produktów dla Dzieci. Są też parówki morlin, i są
                    ZALECONE DO SPORADYCZNEGO SPOŻYCIA. Na opakowaniu jest, że mają pozytywną
                    opinię IMiD, ale z tego co widać te opinie są nic nie warte! Teraz już wiem
                    dlaczego od kilku miesiecy nie odpisują mi morliny na pytanie od jakiego wieku
                    i prosiłam o podanie dokładnego składu - nie doczekałam się. To, że w ogóle nie
                    odpisują pokazuje jak bardzo producent dba o swojego klienta. Zresztą wszystkie
                    wędliny zawierają azotyn jako substancję konserwujacą, gwarantującą wprawdzie
                    bezpieczeństwo mikrobiologiczne, ale jednak nie wskazaną dla Dzieci.
                    Jeśli chcesz mogę Ci przesłać na skrzynkę zdjęcie tego zestawienia- jak zdjęcie
                    nie wyjdzie mogę spróbowac zeskanować.

                    I ostatnia kwestia: trzeba rozróżnić pojęcia: "atest", "pozytywna
                    opinia", "skład uzgodniony z IMiD". Wszystkie 3 pojawiają się razem ze
                    znaczkiem IMiD (czy innej instytucji) a każde oznacza co innego choć Rodzice
                    zwykle traktują je jednakowo...
                    Agnieszka

                    -----
                    zapraszam Rodziców, którym zależy na zdrowiu dziecismile
                    kontrowersyjnewink forum dla Rodziców: MOJE DZIECKO
                    • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 15.12.04, 11:30
                      Nie wiemczemu się czepiacie taktych Morlinów .Przecieżjest dokładnie wypisany
                      skład (mleko czy temu podobne) Więc my poprostu ich nie kupujemy ,ale nie widzę
                      tu nic złego jeśli chodzi o producenta .Przecież jest szczery iwszystko opisuje
                      dokładnie(tzn. co używa).Poza tym co doIMDM i ich opinii. Przecież oni nie
                      pisząże pozwalają jeść alergikom tylko że dzieci mogą jeść. A my przecież
                      należyy dogrupy DZECI ale też do podgrupy ALERGICY a ta podgrupa ma jeszcze
                      rozgałęzienia na BEZMLECZNYCH BEZGLUTENOWYCH i inne. Może w ten sposób
                      potraktujmy opinię IMDM
                      Pozdrawiam.Ania.
                      • wroc.aga Re: zdrowe ekologiczne wędliny 15.12.04, 11:52
                        Widzisz Dziecko to pojęcie baaaaaaaaardzo szerokie. A morlinki na pewno nie są
                        dla Dzieci poniżej 3 roku życia - a to też Dzieci, prawda? A tej informacji
                        brak na opakowaniu. Poza tym to jest wprowadzanie konsumentów w błąd, bo np.
                        moja ciocia specjalnie dla mojego Dziecka kupiła takie świństwo" kierując się
                        tym, że tam napisane "dla dzieci" i znaczkiem IMiD. Bo taki znaczek na
                        opakowaniu wiele osób traktuje jako "wyrocznię", a on nic nie znaczy... Morliny
                        reklamują swoje produkty, że ileś tam sztuk dziennie pokrywa jakiś %
                        zapotrzebowania na białko czy inny składnik a tak naprawdę to można je podawać
                        w "sytuacjach awaryjnych, kiedy nie ma czasu na przygotowanie posiłku". I ja tu
                        w takiej reklamie widzę zafałszowanie. Ty nie?
                        Aniu, widzę, że Cię nie przekonam i nie taki mam zamiar!!! A Ty z kolei nie
                        przekonasz mnie o dobroci producentów czy fachowości IMiD czy innych jemu
                        podobnych instytucji. To co napisałam to było dla informacji. Nie mam ochoty
                        sprzeczać się z Tobą więc zakończmy tę dyskusję, co? Bo to nie forum po to, by
                        się sprzeczać tylko by wymieniać informacje, radzić się.

                        A jak to jest w Hiszpanii, Aniu???

                        -----
                        zapraszam Rodziców, którym zależy na zdrowiu dziecismile
                        kontrowersyjnewink forum dla Rodziców: MOJE DZIECKO
                        • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 16.12.04, 16:13
                          Widzę że złośliwość mam alergików nie omija a szkoda.
                          Jeszce raz napiszę że na kiełbaskach jest napis DLA DZIECI a nie DLA ALEGIKÓW
                          .
                          a W HISZPANII jeśli to cię interesuje sprawa jest dużo prostsza .Wszystkie
                          wędliny są świetnie opisane łącznie ze znakami przekreślonego kłosa.Poza tym
                          szyneczki są o niebo lepsze nż w Polsce .No i ten klimat.Dodam że nie miwszkam
                          w Hiszpanii ,więc bardzo za nią tęsknię,a szczególnie za mamą którą mogę
                          widywać raz na dwa lata. Zadowolona?
                          Jakchcesz wiedzie więcej o zywieniu w Hiszpanii napisz to będziemy
                          korespondowaćpoza forum.Pozdrawiam.Ania.
                            • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 16.12.04, 20:02
                              Nie rozumiem dlaczego zdrowe dzieci poniżej 3 roku życia nie mogą według ciebie
                              jeść kiełbasek?
                              Znam wiele mam które swoim pociechom dają wyroby Morliny .Dziecisązdrowe , nie
                              alergicy i wszystko jest O.K.
                              Według mnie jeśli dziecko zdrowe to nie ma znaczenia wiek.Oczywiście 2
                              miesięcznemu parówki do buzi nie wdusimy ale dziecko umiejce gryźć i jadające
                              już mięsko to dlaczego nie? Nawet jeśli jest poniżej 3 roku życia.
                              Takie jest moje zdanie .A złośliwości w twojej wypowiedzi widoczne są głym
                              okiem i nie udawaj że nie.
                              • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 16.12.04, 20:06
                                Jeszcze jedno.Czy ten dopisek w każdej twojej wypowiedzi znaczyże jak ktoś nie
                                zajrzy na to forum to należy do grupy rodziców którym NIE ZALEŻY NA ZDROWIU
                                DZIECI?


                                zapraszam Rodziców, którym zależy na zdrowiu dziecismile
                                kontrowersyjnewink
                                forum dla Rodziców: MOJE DZIECKO


                                • wroc.aga Re: zdrowe ekologiczne wędliny 17.12.04, 00:57
                                  Aniu! Wyluzuj, co?
                                  Kto Ci powiedział, że to co piszemy o niejedzeniu kiełbasek przez Dzieci, i to
                                  nie tylko do 3 roku życia, ale też starsze jest NASZYM wymysłem?
                                  Kiełbasek nie powinny jeść Dzieci poniżej 3-roku życia - TO NIE JEST MOJE
                                  ZDANIE, ANI ZDANIE KRUFFY CZY INNYCH !!!! To zdanie żywieniowców!!!
                                  Dietetyków!!! Specjalistów!!! My się tylko podpisujemy pod tym, bo się
                                  zgadzamysmile)) Wędliny zawierają azotyn sodu lub inny konserwant - no jeszcze nie
                                  wiem czy zawierają go wyroby Rolmięsu, ale teraz piszę o morlinach i o
                                  morlinopodobnychsmile A często białko, które zawierają jest pochodzenia sojowego
                                  lub mlecznego a nie mięsnego. Ale producent ten fakt pomija a chwali się tylko,
                                  że "wysoka zawartość białka". I jeszcze przeliczają, "że 3 sztuki dziennie
                                  zaspokajają zapotrzebowanie Dziecka w wieku 4-6 lat na białko w 20%". A tak na
                                  prawdę specjalisci zalecają je do "sporadycznego spożycia". Aniu ja tego co
                                  piszę nie wymyślam!!! Do wszystkiego co piszę dodaję linki, byście mogli sami
                                  sprawdzić, wywnioskować i zdecydować. Bo to wybór Rodzica co daje Dziecku.
                                  Tylko by ten wybór był świadomy to Rodzic musi wiedzieć, że istnieje zagrożenie.
                                  A może Ty Aniu uważasz, że jedzenie w McDonaldzie też jest zdrowiutkie, bo
                                  jego prezesi tak twierdzą? No przecież jakby mogli okłamać swoich klientów? I
                                  to, że czasem Rodzice ulegają Dzieciom i tam jadają nie jest niczym nagannym,
                                  chodzi tylko o to, by to nie było za często, by zdarzało się sporadycznie.

                                  Na dowód tego jak traktują nas - konsumentów producenci przypomnę linkę, z
                                  którą już niejedna Mama z tego forum spotkała się:
                                  www.halat.pl/wedliny.html
                                  i ja się nie łudzę, że więksi i silniejsi producenci robią inaczej, lub, że
                                  mają na celu ZDROWIE MOJEGO CZY TWOJEGO DZIECKA.

                                  Dla tych, którzy chcą wiedziećsmile
                                  ze strony:
                                  www.chemia.px.pl/roznosci/zywnosc_dodatki.html
                                  "E 249 - azotan(III) sodu (azotyn sodu) - syntetyczny; wędliny
                                  E 250 - azotan(III) potasu (azotyn potasu) - syntetyczny; wędliny
                                  E 251 - azotan sodu - syntetyczny; wędliny, sery podpuszczkowe i topione
                                  E 252 - azotan potasu - syntetyczny; wędliny, sery podpuszczkowe i topione"

                                  ze strony: www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?
                                  name=News&file=article&sid=35
                                  "E 249 Azotyn potasu
                                  Syntetycznie otrzymywany konserwant. Patrz E 250. Odradza się częste
                                  spożywanie.
                                  E 250 Azotyn sodu
                                  Syntetycznie produkowany konserwant i stabilizator barwy. Stosowany powszechnie
                                  do peklowania mięsa przeznaczonego do produkcji wędlin. Hamuje rozwój bakterii
                                  szkodliwych dla zdrowia (m.in. Clostridum botulinum). Spożyty w dużych
                                  ilościach utrudnia transport tlenu przez krew. Jest to szczególnie
                                  niebezpieczne w przypadku niemowląt. Podczas ogrzewania peklowanych przetworów
                                  mięsnych -w temperaturze powyżej 150°C - wchodzi w reakcje z cząsteczkami
                                  białka w wyniku czego mogą wytwarzać się rakotwórcze nitrozoaminy. Odradza się
                                  częste spożywanie.
                                  E 251 Azotan sodu
                                  Syntetycznie produkowany konserwant. Istnieje niebezpieczeństwo jego
                                  przekształcenia się w azotyn. Patrz E 250. Odradza się częste spożywanie.
                                  E 252 Azotan potasu
                                  Syntetyczny konserwant. Istnieje niebezpieczeństwo przekształcenia się związku
                                  w azotyn. Patrz E 250. Odradza się częste spożywanie."

                                  Jak widać odradza się wszystkim, nie tylko Dzieciom.
                                  CO DO DOPISKU W SYGNATURCE smile))) Rozbawiłaś mnie!!!
                                  Ale dopisek podziałał, co?
                                  Bo nie tylko, że zajrzałaś, ale się wyraziłaś, delikatnie mówiąc, krytycznie o
                                  tym co robię. Na szczęście mnie to zwisa, bo ja korzystam z wiedzy, którą
                                  zdobywam a propaguję ją po to, by inni Rodzice też mogli z tej wiedzy
                                  skorzystać. Ktoś chce to korzysta, inny nie chce to nie korzysta. Jego wybór.
                                  Do niczego nie zmuszam, nawet nie mam możliwości sprawdzić czy tam zaglądacie.
                                  Aniu, to co tu wypisujesz tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że forum, do
                                  którego zapraszam w sygnaturce jest potrzebne, bo świadomość Rodziców jest źle
                                  kształtowana. Nie twierdzę, że Rodzice nie czytają prasy, książek o żywieniu,
                                  ale twierdzę, że są informowani oficjalnie tylko o tym co dla producenta
                                  wygodne. O niczym więcej.
                                  I sygnaturka jest tylko informacją o tym, że takie forum istnieje, ale nie
                                  musisz tam Drogi Czytelniku zaglądaćsmile

                                  -----i ponownie
                                  zapraszam Rodziców, którym zależy na zdrowiu dziecismile
                                  kontrowersyjnewink forum dla Rodziców: MOJE DZIECKO
                                  • kruffa Re: zdrowe ekologiczne wędliny 17.12.04, 02:03
                                    No i na coś się ta dyskusja też przydała. Podejrzewam, że nie tylko ja zajrzałam
                                    na forum smile)) Okrutnie mi się spodobało smile
                                    Może mo post gdzieś tam zginął w tłumie - dlatego jeszcze raz powtórzę prośbę:
                                    podeślesz mi ten artykuł z listopadowego "Świata konsumenta"? Będę bardzo wdzięczna.

                                    Kruffa
                              • kerstink Re: zdrowe ekologiczne wędliny 16.12.04, 20:38
                                Zupelnie nie rozumiem twojego oburzenia. Nikt nie zabrania ci przeciez zjesc
                                Morliny. I dopoki nie bylam zmuszona glebiej zajac sie zywieniem, to rowniez i
                                ja dalam je dzieciom. Jednak przestalam, bo same w sobie sa niezdrowe (bardzo
                                tluste i malo wartosciowych skladnikow, zaliczam do zlych nawykow). Sama juz nie
                                kupuje tez dla nas.
                                Podchodze do tego podobnie jak kruffa nizej pisala.
                                K.
                              • halina_mama_leny Re: zdrowe ekologiczne wędliny 16.12.04, 21:09
                                morkisowie napisała:

                                > Nie rozumiem dlaczego zdrowe dzieci poniżej 3 roku życia nie mogą według ciebie
                                >
                                > jeść kiełbasek?
                                > Znam wiele mam które swoim pociechom dają wyroby Morliny .Dziecisązdrowe , nie
                                > alergicy i wszystko jest O.K.
                                Wiesz, ja znam kilkoro rodziców, którzy karmią swoje dzieci chipsami i dzieci
                                też jakos w widoczny sposób nie chorują. Tym niemniej nieco bym się zdziwiła,
                                gdybym zobaczyła na opakowaniu chipsów rekomendację Instytutu Matki i Dziecka. I
                                niestety parówki w mojej opinii zaliczają się do żywności o podobnej wartości.
                      • kruffa Re: zdrowe ekologiczne wędliny 16.12.04, 16:25
                        Czepiamy się nie dlatego że zawierają mleko tylko dla tego, że nie jest to
                        produkt który wogóle powinny spozywać dzieci, dorośli zresztą też nie.
                        A co do opinii IMDM i innych tego typu to są one dla mnie świadectwem naszych
                        czasów - wszytsko można kupić, a wiadomo szpitale pieniędzy potrzebują sad. Ja
                        w nie już nie wierzę. A poza tym, czy kiedyś widziałaś co dokładnie zostało
                        napisane w takiej opini?

                        Kruffa
    • alpiot Re: zdrowe ekologiczne wędliny 11.12.04, 07:30
      Witajcie
      Ja, wszystko co ma atest testuję na moim domowym detektorze chemiismile Jest on
      niezwykle czuły i nie można jego wskazań skorygować żadną łapówką. Ma na imię
      Ola. Na przykład bardzo źle reguje na chemię w SINLACU, o którym wszyscy wiemy,
      że jest bardzo dobry dla alergików i ma tysiąc atestów. Natomiast kasza
      jaglana, która ma tylko jeden atest dopuszczajacy ją do spożycia przez zwykłych
      ludzi (czyt. "nie alergików")przeszła pomyślnie wszystkie testy i ma od około
      miesiąca atest o nazwie "Ola to może jeść".
      Pozdrawiam atestowosmile))
      Aga


      --
      Gdy wieloryb kicha fala jest nielicha.
      • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 15.12.04, 11:26
        Ola. Na przykład bardzo źle reguje na chemię w SINLACU, o którym wszyscy wiemy,
        >

        W Sinlacu jest mąka chleba świętojańskiego (nie mylić z mąką) ale moja lekarka
        mówiła że trzeba obserwowaćprzy wprowadzaniu bo to nowy składnik dla dziecka i
        nie wiadomo jakzareaguje
        Więc to chyba nie chemia jak pisałaś.
    • magda-lis Re: zdrowe ekologiczne wędliny 11.12.04, 22:36
      Fajnie, że znalazłaś taki sklepik gdzie mozesz kupić mięsko które nie uczula
      Twojego dziecka. Sama chętnie sprawdzę i dzięki za namiary - takie posty
      potwierdzają użytecznosć forum.
      Ostatnio mniej się udzielam ale czasem podczytuję i widzę że spotkałaś się z
      ogromnym niedowierzaniem, któremu się zresztą nie dziwie jako matka alergika.
      Myślę jednak że nawet jeśli tylko ekologicznosć tych wędlin to kwestia chowu
      zwięrzat to i tak lepiej niż wedliny z poduszonych w ścisku zwierząt tuczonych
      nawet nie chce myśleć czym.
      Napewno dzieki zdrowej chpodowli wędliny są zdrowsze. Nie każdy ma tyle czasu
      aby samemu na codzień piec chleb robić wędliny, piec ciasto i robić przetwory.
      A jeść coś trzeba...

      Zresztą hasło - "dla alergika" - nic nie znaczy bo każdy reaguje na co innego.
      Mój syn np. nie może buraka ani brokuła, a pszenicę wcina aż miło. Może ktoś
      znajdzie właśnie w tym sklepie coś dla siebie.
      Pozdrawiam smile
    • kerstink Re: zdrowe ekologiczne wędliny 13.12.04, 07:46
      Morkisowie, jesli tobie odpowiadaja wedliny, to jasne, ze je kup.

      Osobiscie uwazam, ze byc moze w obawach matek alergikow jest wielka ostroznosc,
      ale dosyc duze doswiadczenie i szczersze spojrzenie na zagadnienie zywienia,
      siebie i rodziny. Mieso same w sobie nie nalezy do najzdrowszych pokarmow, ale
      warto zjesc od czasu do czasu. W wielu zrodlach znalazlam np. 2 razy w tygodniu,
      lub tez zastapic ryba. I tu wcale nie chodzi o literature bliska
      wegetarianskiej, tylko o zywienie pelnowartosciowe. I skoro tak, to ja np. wole
      jesc mieso na obiad, a na kanapki oszczedze sobie te wedliny (zreszta, dzieci
      maja zakaz wszelkich wedlin). Od czasu do czasu pieke sobie kawalek miesa,
      podziele i zamrazam kawalki, ktore wyciagam nie od razu, gdy zjemy poprzedni
      kawalek. Czesto u nas w domu po prostu nie ma miesa, chyba, ze na obiad. Jasne,
      ze powstaje problem, co dac dzieciom na kanapki. Niestety pasty, ktore robie, im
      nie smakuja. Ale jakos sobie radzimy. Troche zaluje, ze dopiero teraz zaczelam
      robic muesli lub kasze z owocami, dzieci niestety nie chca nawet probowac, bo
      nie sa przyzwyczajone od malego. Moral jest taki, zeby dzieci od malego
      przyzwyczaic do zdrowych nawykow nie tylko zywieniowych, i do tego nie zaliczam
      kanapek z wedlinami. Teraz pozostalo mi tylko dac dobry przyklad, moze kiedys
      sprobuja ?

      Kerstin
        • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne wędliny 14.12.04, 18:33
          Oto mail który otrzymałam:
          Szanowna Pani,
          glutaminian sodu jest absolutnie wykluczony w produktach rolnictwa
          ekologicznego i Rolmięs go nie stosuje, bo by stracił certyfikat!
          Przyprawy naturalne to mieszanka ziół; w ilości do 2% moga byc podawane
          jako "zioła" lub "przyprawy", bez specyfikacji (ochrona przed konkurencją).
          Rolmięs stosuje sladowe ilości soli peklującej dla utzrymania barwy i
          trwałości.

          Dr inż. Urszula Sołtysiak
          Dyr. programowy AGRO BIO TEST
          Nowoursynowska 166, 02-787 Warszawa
          tel/fax (22) 847 87 39
          www.agrobiotest.pl
          ----- Original Message -----
          From: morkisowie
          To: agro.bio.test@agrobiotest.pl
          Sent: Friday, December 10, 2004 10:14 PM
          Subject: pytanie o przyprawy


          Znalazłam w jednym ze sklepów ze zdrową żywnością wyroby firmy Rolmięs z
          Łabiszyna.Ma atesty ina etykietach pojawiasię informacja przyprawy naturalne.
          Jakie przyprawy są zaliczane do przypraw naturalnych.Czy glutaminian sodu to
          też przyprawa naturalna - czymoże być też użyta?
          Domyślam sięże nie odpowiedzą mi państwo konkretnie jakich przypraw używa
          producent,ale jeśli napisał tylko przyprawy naturalne to co może używać?
          Będę wdzięczna za odpowiedź.Mama alergika.Anna Morkis

          Mnie on zadowala.Dostałamjeszcze kilka innych i wszędzie sąpodobne odpowiedzi.
          • morkisowie Re: zdrowe ekologiczne PODSUMOWANIE 16.12.04, 22:23
            Myślę że czas zakończyć ten wątek, bo jego temat zupełnie się zmienił.
            Moje wnioski:
            osoby z którymi kontaktowałam się w sprawie testów wędlin ekologicznych
            przekonują mnie na tak.
            Przyprawy naturalne to zioła ewentualnie sól.Więc dla mnie O.K.
            Glutaminiansodu to nie przyprawa naturalna .
            Tak, zabiję sobie świniaczka.
            A temat parówek to chyba do innego wątku.
            Na większość pytań z pierwszego wejścia odpowiedziałamsobie sama.Bo was
            najbardzij interesowały Morliny i ich paróweczki ,ewentualnie IMID.
            Pozdrawiam.
            P.S. Od 3 tygodni(chyba) jemy w.w. wędliny i jesteśmy zdrowi.

            "Kończcie wasze swary głupie wnet i tak zginiemy w zupie"(oczywiście bez
            mięska , przypraw i z ekologicznymi warzywkami)
            • morkisowie Re: JESZCZE RAZ NA "PROŚBĘ" wroc.aga 19.12.04, 14:42
              Piszę raz jeszcze bo sytuacja jak dla mnie jest dziwna może śmieszna.Ktoś tu
              chyba jest niekonsekwentny w tym co mówi na forum i poza nim.
              Kochana wroc.aga pisałam wyraźnie że podawane przeze mnie wędliny w składzie
              mają tylko podane : mięso przyprawy.
              A oto list który otrzymałam mailem(Czemu nie na forum-przecież to taki dla
              niektórych z was poruszający i bulwersujący temat.)
              " Aniu, mimo wszystko witam cieplutko i serdecznie,
              Czy ten adres, na który pisałaś agro.bio.test@agrobiotest.pl
              wzięłaś z opakowania jakiegoś produktu
              Rolmięsu? Bo we Wrocławiu nie mogę znaleźć tych produktów a chcę
              jeszcze zapytać o zawartość białek soi i mleka, bo Ty pisałaś tylko,
              że są bez glutenu.
              Są na tych opakowaniach jakieś namiary bezpośrednio do producenta?
              Jeśli znalazłabyś chwilkę by je przepisać to będę wdzięczna.

              Pozdrowienia,
              wroc.aga
              aga"

              Adresy firm testujących wizęłam z internetu a adresu Rol-mięsu nie mam bo w
              tej chwili nie mam opakowań w domu ale przez wyszukiwarkę bardzo łatwo znaleźć
              tą firmęw interecie.
              POza tym do rzeczy.
              Czyżby jednak wroc.aga miała chęć spróbowac paróweczek i pasztesiku?
              Przecież tak się zarzekała że nie wierzy atestom i zapewnieniom producenta
              cytat:"NIE WIERZCIE ATESTOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to co piszesz o zaufaniu do
              producentów to... ja oczom nie wierzę! Nie wiesz
              jak nas - klientów traktują, czy udajesz, że nie wiesz? Producenci mają tylko
              jedno zadanie - zarobić - nawet kosztem zdrowia konsumentów. Komuś trzeba
              wierzyć, masz rację, ale ja osobiście uwierzę prędzej obcej osobie niż
              producentowi. " TO PO CO CHCESZ KONTAKTOWAĆ SIĘ Z PRODUCENTEM PRZECIEŻ I TAK CI
              PRAWDY NIE POWIE.
              Po drugie sprawa dotycząca etykiet i opisów:
              cytat wroc.aga "Poza tym to jest wprowadzanie konsumentów w błąd, bo np.
              moja ciocia specjalnie dla mojego Dziecka kupiła takie świństwo" kierując się
              tym, że tam napisane "dla dzieci" i znaczkiem IMiD. Bo taki znaczek na
              opakowaniu wiele osób traktuje jako "wyrocznię", a on nic nie znaczy"
              Oczywiście według mnie napis "dla dzieci" znaczy dla dzieci ale bez uczuleń , a
              szanowna ciocia przecież nie czytała spisu składników na eykiecie/ Np. jogurty
              też są dla dzieci ale uczulony na mleko ich nie zje.I czy to takie przestępstwo
              że na tych przykładowych jogurtach będzie napisane dla dzieci?

              Coraz bardziej jestem przekonana że mamy dzieci alergicznych czynnie
              uczestniczące w dyskusji na forum(oczywiście nie wszystki) popadają w syndrom
              matki alergika.Pisze o tym Pani Beck w swojej książce "Moje dziecko jest na
              diecie".
              W skrócie chodzi o to że dyskusje mam chorych dzieci polegają na licytowaniu
              się które dziecko jest bardziej uczulone i która z mam stosuje bardziej
              restrykcyjną dietę . Ten kto jest "bardziej" na diecie wygrywa.Mamy zaczynają
              robić to nieświadomie , więc może jeszcze tego nie zauważyłyście.Ja przez
              krótki moment po 3 miesicach diety mojego syna taka byłam .Gluten widziałam
              nawet w jogurtach a każdy produkt badałam płynem Lugola(pomaga wykryć skrobię)
              Nawet pomidory.
              Ale przejrzałam na oczy.
              Alkoholik też wmawia wszystkim dookoła że nie pije i nie musi pic.
              Z tym syndromem jest podobnie.
              Dziewczyny bez przesady.
              No i bądźcie takie same na forum i poza nim.
              Pozdrawiam.Ania
              .


              • wroc.aga GŁUPOTA NIE ZWALNIA OD MYŚLENIA:))))))) 19.12.04, 20:13
                Skoro Ktoś wyciąga wątek na wierzch to po raz ostatni wypowiem się w nimsmile
                Owszem pisałam do Ani na adres gazetowy - wszak sama tego chciała kilka
                wypowiedzi wcześniej. Przyznaję się, że ja nie widzę w tym nic złego. Przecież
                nie obrażałam Jej do tej pory w swoich wypowiedziach, więc dlaczego nie? A
                byłam na 99,99% pewna, że opublikuje ten listsmile Co zresztą też do dobrych
                obyczajów nie należy - wszak nie uprzedziła mnie o tymsmile Ale nie dlatego
                witałam Ją - tak mnie wychowano, tak zaczynam list do każdego - witając go. Ty,
                Aniu, nie?
                Szkoda, że się nie pofatygowałaś odpisać, ale widać prośba Cię przerosła!!!

                Nie popadłam w taką przesadę, że robię badania płynem Lugola, ale jak któraś
                Mama je robi to ja tego nie krytykuję, zwłaszcza jeśli taka próba poprawia
                Mamie samopoczucie a przy okazji wyklucza, że np. wysypka jest po danym
                pokarmie. Nieraz trafiam na wątki o bicomie, w który osobiście nie wierzę, ale
                w życiu nie skrytykowałabym nikogo za to, że próbuje, bo to ja nie wierzę,
                każdy inny może. Nie krytykuję, bo ja szanuję cudzy wybór.
                Ania zdaje się nie rozumieć idei forum jako miejsca wymiany myśli,
                doświadczeń, wiedzy.....
                Co do atestów, Aniu to co pisałam, to: NIE WIERZCIE ATESTOM - podtrzymuję. Bo
                ślepa wiara w atesty (jak w Twoim przypadku), jest przyczyną jeśli nie chorób,
                to opóźnia identyfikowanie przyczyny choroby u Dzieci.

                Na koniec proponuję, by te Dziewczyny, które podają wędlinki małym Dzieciom,
                spróbowały dociec co to jest ta SÓL PEKLUJĄCA, której używa Rolmięs. Bo ja do
                tej pory znalazłam skład takiej soli ewidentnie wskazujący na zawartość azotynu
                sodu, czyli E 250, a ten jak już pisałam nie jest wskazany zarówno dla Dzieci
                jak i dla dorosłych do częstego spożywania. Być może Rolmięs używa soli
                peklującej o jakimś innym składzie (jakim?), ale nie mam jak sprawdzić nie
                mając adresusmile Owszem, firmę znalazłam w necie, ale adresu mailowego już nie.
                Owszem chcę spróbować, ale ja, Dziecku bym nie podała ze względu na tę sól
                peklującą. No i mogę chyba wiedzieć jakie mięso jest w danym produkcie, co?
                Czemu się nie powinno dawać Dzieciom tych konserwantów E 249,250,251,252? To
                nie jest tak, że dziś spożyjesz dziś poczujesz się gorzej. Ale te konserwanty
                się zemszczą wcześniej czy później. Fakt - nie mogę wykluczyć ich w 100%, ale
                chociaż będę tym przypadkiem, "że zemszczą się późniejsmile".
                Co do jogurtów to też mam swoje zdanie na ich temat. Nie na temat jogurtu w
                ogóle, ale tych sklepowych - zresztą potwierdza to test ze Świata Konsumenta, o
                którym pisałam wcześniej, a gdzie zaleca się je w umiarkowanych ilościach 2-3
                razy w tygodniu. I to dla Dzieci zdrowych a nie dla alergików czy "obciążonych
                inaczej".
                Aniu skoro sama doszłaś do tego, że byłaś za bardzo przeczulona to daj innym
                dojść do tego samym, co? Nie kieruj mną i moim myśleniem, przynajmniej ja
                odbieram Twoje ataki na mnie tak, że mam myśleć to co Ty, bo inaczej wara......

                Wiesz, nie wiem jak Ty, ale ja jestem taka sama na forum i poza nim. Ty masz
                jakieś problemy ze sobą? Bo najpierw piszesz o tym, że mam pisać na maila,
                potem odpowiadasz mi na forum - to jakieś rozdwojenie jaźni Cię ogarnia czy nie
                potrafisz analizować tekstu w języku polskim? A może wczesny Alzheimer Cię
                dotknął?

                Aniu, jak chcesz dalej dyskutować to może poza forum, co?
                I poszukaj może jakichś argumentów, zamiast ośmieszać się czy obrażać innych.
                Skoro masz tak niskie mniemanie o Mamach wypowiadających się na forum to co tu
                robisz? Czujesz się przy nas lepiej, bo wartościowiej, bo TY już doszłaś do
                etapu wyższego i patrzysz na nas z góry?

                A ponieważ ostatnie zdanie MUSI należeć do Ani to cokolwiek Ona napisze ja już
                się tu nie odezwęsmile
                Ang. pisarz E. M. Forster kiedyś napisał: GŁUPOTA NIE ZWALNIA OD MYŚLENIA. Ja
                dodam tylko: NIKOGO.

                -----
                zapraszam Rodziców, którym zależy na zdrowiu dziecismile
                kontrowersyjnewink forum dla Rodziców: MOJE DZIECKO
            • agata9991 ODNOŚNIE SOLI PEKLUJĄCEJ I PEKLOWANIA 09.01.05, 00:45
              3.4 Peklowanie

              Peklowanie mięsa jest modyfikacją dawnej metody solenia i polega na
              działaniu na mięso mieszanki peklującej, w skład której wchodzą:

              - sól (chlorek sodu);

              - saletra (azotan sodu lub potasu);

              - nitryt ( azotyn sodu);

              - cukier;

              - wielofosforany.

              Głównym celem peklowania jest utrwalenie barwy mięsa i polepszenie jego cech
              organoleptycznych. Utrwalenie barwy polega na redukcji azotanów i azotynów
              znajdujących się w solance do tlenku azotu, który łączy się z barwnikami mięsa
              (hemoglobina i mioglobina). W wyniku tego połączenia powstają związki nadające
              mięsu przyjemną jasnoczerwona barwę, która utrzymuje się podczas obróbki
              cieplnej.

              Metody peklowania:

              a) peklowanie suche

              b) peklowanie mokre (zalewowe) – w czasie peklowania na mokro należy
              pamiętać o konieczności przekładania mięsa w połowie okresu przeznaczonego na
              peklowanie- ze względu na nierównomierne stężenie saletry i soli kuchennej w
              solance.

              c) peklowanie nastrzykowe - polega na wprowadzaniu solanki za pomocą
              specjalnych urządzeń do zewnętrznych i wewnętrznych warstw peklowanego mięsa.
              Metoda ta zapewnia najbardziej równomierne peklowanie mięsa.

              Nowoczesne metody peklowania:

              a) peklowanie z dodatkiem wielofosforantów- stosowany jest przede wszystkim
              przy produkcji szynek w puszkach. Peklowanie takie wpływa na zwiększenie
              soczystości, zmniejszenie kurczliwości mięsa w czasie sterylizacji.

              b) peklowanie z izoaskorbinianem- ma to na celu polepszenie, przyśpieszenie
              peklowania, zabezpieczenie barwy i jakości peklowanego mięsa oraz uzyskanych
              przetworów.

              c) zastosowanie ciepłych solanek o temp. ok. 50oC może to skrócić czas
              peklowania do ok. 9 godzin



    • kerstink Przypomnialo mi sie 17.12.04, 08:23
      Podczas ostatniej wizyty u alergologa: rozmowa byla o dodatkach, m.i.
      zageszczaczach w jogurcie, ktore lepiej unikac, o glutaminianie sodu. Gdy
      powiedzialam, ze kupuje w sklepie ze zdrowa zywnoscia bulion (kostka)
      ekologiczny i tam nie wymienia sie glutaminianu sodu, to lekarka machnela tylko
      reka. Wdlg. niej owszem, warzywa pochodza z upraw ekologicznych, a potem roznie
      bywa. Wiec zalecila zrobic wywar z warzyw w domu samemu i zamrazac w kostkach.

      Swoja droga, ciekawa jestem, jakie w Polsce sa normy. Moze znowu wroc.aga moze
      tu cos wie: ktore skladniki musza byc wymienione - w Niemczech te, ktore
      przekraczaja 5 procent, a jesli skladnik jest zlozony i przekroczy 25 procent
      danego produktu, to rowniez jego poszczegolne czesci. Naprawde warto sobie cos
      takiego uswiadomic. Ostatnio w Niemczech slychac glosy, ze wszystkie
      alergizujace skladniki maja byc wymienione, niezaleznie od tego, ile go jest. Na
      razie to glosy, ale niech sie cos ruszy.

      K.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka