Dodaj do ulubionych

Budowa domu-alergik-na co zwrócić uwagę?

25.02.05, 11:42
Witajcie!
No właśnie na co?
Pozdrawiam.Sabina
--
Mój Bączek
Edytor zaawansowany
  • patyska 25.02.05, 11:47
    swietne pytanie! ja mysle, ze na zawartość substancji trujacych w
    wykonczeniach, na material budowlany "nieskory" do zawilgacania, na wentylacje.
    a budujecie sie? bo my mamy to w planach i w ogole nie wiemy jak sie do tego
    zabrac... wink a moze ytong? a moze nie? a moze "solarke" na dachu? a moze nie.
    dobra ekipa? wink
    --
    Patrycja i Jeremi
  • bziuk 25.02.05, 12:27
    zdecydowanie cegła smile
    i odpada ogrzewanie podłogowe
    dobra wentylacja i instalacja "przeciwwilgociowa" czy jak jej tam
    ciekawy wątek - pomyślę i dopiszę wieczorem
    --
    // ep! wyrwało się maleństwu //
  • mamuskanr1 25.02.05, 12:35
    Dom jest już w stanie surowym otwartym.Zbudowany jest z porothermu.
    Moje pytanie dotyczy wnętrza domu-ściany,podłogi itd..
    Na razie mogę powiedzieć tyle,że to co sobie założyłyście finansowo pomnóżcie
    x 2 smile

    Pozdrawiam.Sabina
    --
    Mój Bączek
  • izado 25.02.05, 13:18
    Ale fajny wątek smile
    Ja jestem na tym samym etapie - surowy otwarty i też z ceramiki. I jeszcze nie
    myślałam o tym w kontekście alergii.
    Póki co już dawno postanowiliśmy, że ocieplenie wełną mineralną, a nie
    styropianem, właśnie ze zwględu na możliwe zawilgocenie.
    A co myślicie o ścianach kartonowo-gipsowych? (wewnętrznych oczywiście)

    Iza
  • nati_f 25.02.05, 13:47
    izado napisała:

    > Ale fajny wątek smile
    > Ja jestem na tym samym etapie - surowy otwarty i też z ceramiki. I jeszcze
    nie
    > myślałam o tym w kontekście alergii.
    > Póki co już dawno postanowiliśmy, że ocieplenie wełną mineralną, a nie
    > styropianem, właśnie ze zwględu na możliwe zawilgocenie.

    Wełną mineralną "dociepla" się wewnątrz budynku, styropianem na zewnątrz.
    Jeśli chodzi o zawilgocenie - to nie jest aż tak ważne czym budynek będzie
    izolowany, ale przede wszystkim jest to kwestia WENTYLACJI.
    Dodam jeszcze, że ociepl. wełną jest bardziej skomplikowana niż styropianem.


    > A co myślicie o ścianach kartonowo-gipsowych? (wewnętrznych oczywiście)
    >
    To zależy gdzie?
    W łazienkach i kuchniach polecam przeciwwilgociowe (zielone).
    Natomiast w pozostałych pomieszczeniach radziłabym "zwykłe", ale należy
    pamiętać o wypełnieniu (w środku - między jedną płytą a drugą) jakaś izolacja
    akustyczna, np. wełna mineralna.

    smile))
  • izado 25.02.05, 13:58
    nati_f napisała:

    > Wełną mineralną "dociepla" się wewnątrz budynku, styropianem na zewnątrz.
    > Jeśli chodzi o zawilgocenie - to nie jest aż tak ważne czym budynek będzie
    > izolowany, ale przede wszystkim jest to kwestia WENTYLACJI.
    > Dodam jeszcze, że ociepl. wełną jest bardziej skomplikowana niż styropianem.

    No tak, masz rację z tą wentylacją. Ale ja chciałam byc baaaardzo
    zapobiegliwa smile
    W takim razie co zrobić żeby była dobra wentylacja? Coś jeszcze oprócz
    standartowych wlotów do kanałów wentylacyjnych w kuchni, łazience i
    pomieszczeniu gospodarczym, okien z mikrowentylacją? Co z pokojami? Projekt nie
    przewiduje tam kanałów wentylacyjnych.
    No i jeszcze to ocieplanie - my ocieplamy wełną od zewnątrz. Coś nie tak???

    Iza
  • nati_f 25.02.05, 14:06
    izado napisała:

    > > W takim razie co zrobić żeby była dobra wentylacja? Coś jeszcze oprócz
    > standartowych wlotów do kanałów wentylacyjnych w kuchni, łazience i
    > pomieszczeniu gospodarczym, okien z mikrowentylacją? Co z pokojami? Projekt
    nie
    >
    > przewiduje tam kanałów wentylacyjnych.

    Okna z mikrowentylacją powinny wystarczyć smile

    > No i jeszcze to ocieplanie - my ocieplamy wełną od zewnątrz. Coś nie tak???
    >

    Wszystko jest ok.
    Tylko trudniej w wykonaniu smile))

  • dominikams 25.02.05, 15:10
    Najlepszy jest rekuperator (czy jakoś tak), wspomaga (wymusza) wymiane
    powietrza, nie trzeba wietrzyć, a jest świeżo i ciepło. Tylko niestety
    niezbędne są tu kanały wentylacyjne - jeśli jeszcze możesz coś zmienić - pomyśl
    o tym.

    Druga sprawa - odkurzacz centralny - żadnego kurzu wylatujacego z tyłu
    odkurzacza, no i wygodnie.

    No i podłoga, a nie wykładziny, tapet nie, bo są chropowate (gromadzą kurz), no
    i kto wie, co tam pod nimi siedzi (z tego samego powodu żadnej boazerii czy
    czegoś takiego).

    Acha, jak nie bedziesz miała wentylacji "wspomaganej", tylko zwykłą,
    grawitacyjną, to koniecznie zainstaluj wywietrzniki w oknach. Bez są za
    szczelne.

    Jeśli chodzi o wełne i ocieplanie - to zależy od technologii, często ociepla
    się właśnie od zewnątrz (tylko dach zawsze od wewnątrz ;D)

    To tyle...

    P.S. a mi się najbardziej podoba cegła silikatowa (silka), to jest dopiero
    super materiał!! Niestety, buduje się dłużej, tak jak zwykłą ceramiką, bo musi
    budynek wyschnąć zanim zacznie się prace wykończeniowe), Eeeh, jak ja bym
    chciała budować dom!!!
    --
    Dominika
    mama Zosi (4,5 l.) i Mai (17 mies.)
  • patyska 25.02.05, 13:32
    zalozylismy, ze wydamy 300 tysiecy. skoro mamy te sume podwoic, to chyba
    skonczymy w bloku...
    --
    Patrycja i Jeremi
  • nati_f 25.02.05, 13:50
    Patysku,
    Spoko wystarczy smile))
    ale bez złoconego dachu smile))
  • patyska 25.02.05, 13:55
    nie, nie! my chcemy maly, skromny domek, ale bez oszczedzania na rzeczach
    waznych, czyli glownie zwiazanych z alergia wink dach? eeee tam, aby nie spadl
    wink)) kolo 160 metrow ale z 2-stanowiskowym garazem. to 300 wystarczy? wink))
    --
    Patrycja i Jeremi
  • nati_f 25.02.05, 14:00
    spoko, spoko smile))
    Pozdrawiam
  • nati_f 25.02.05, 13:57
    złoconego w cudzysłowiu oczywiście
    smile))
  • kasiek76 25.02.05, 14:45
    Hej, fajny wątek! Też mnie ciekawi, na co zwracać uwagę - budowa rusza na
    wiosnęsmile
  • magda-lis 25.02.05, 15:51
    Dlaczego uważasz że ogrzewanie podłogowe odpada? Jest to przecież jedna z
    lepszych form równomiernego rozłożenia ciepła, dzięki czemu powietrze nie
    wysycha tak jak przy grzejnikach. Oczywiście trzeba je umiejętnie zainstalować,
    np. unikając miejsc w których siedzimy w pokoju dziennym - tzn aby stopy nie
    musiały dłuższy czas spoczywać na ogrzewanej podłodze bo wtedy do mózgu
    receptory przekazują informację o przegrzaniu, i mamy stan podgorączkowy albo
    bóle głowy.
    Sprawę można roziązac na kilka sposobów np. montując takie ogrzewanie na
    ścianie.
    pozdrawiam
  • dominikams 25.02.05, 15:11
    odpowiedziałam wyżej
    --
    Dominika
    mama Zosi (4,5 l.) i Mai (17 mies.)
  • magda-lis 25.02.05, 15:30
    Witaj
    Generalnie takich rzeczy nie robię za darmo bo z tego żyję. Jestem architektem,
    projektuje domy i wnętrza, ale to forum jest szczególne i chętnie służę Ci
    fachową pomocą. Napiszę Ci kilka informacji na priv, postaram się jak
    najszybciej w miarę czasu, ale wiesz pewnie o tym że poruszyłaś temat morze -
    na wielostronicowe opracowanie... To bardzo dobrze o Tobie świadczy że
    pomyślałaś o rozwiązaniach które przyniosą korzyści nie tylko waszemu dziecku
    ale wszystkim domownikom.
    pozdrawiam
  • agastaga 25.02.05, 15:40
    Mam nadzieję, że moja koleżanka się nie pogniewa. Zacytuję tu jej wywód na
    temat róznic w ogrzewaniu:
    Podlogowe: (temp elementu grzejnego 20-25 stopni)
    -jednolity rozklad temperatur bo elementy grzejne sa rowno rozmieszczone pod
    cala powierzchnia podlogi
    -prawie calkowity brak konwekcyjnych ruchow powietrza gdyz rozklad temperatur
    jest jednolity (kurz nie lata!)
    -powietrze nie jest zjonizowane bo elementy grzejne pracuja na niskich
    temperaturach

    Tradycyjne ogrzewaniesadtemp elementu grzejnego 50-70 stopni)
    -co do rozkladu termicznego mas powietrza: zroznicowanie w obrebie jednego
    pomieszczenia plus gorace punkty
    -znaczne ruchy mas powietrza spowodowane wysoka roznica temperatur miedzy
    elementem grzejnym a otoczeniem (silne ruchy konwekcyjne="efekt komina")
    -wysoka jonizacja powietrza objawiajaca sie wysychaniem blon sluzowych i
    chorobami gornego ukladu oddechowego-powod elementy grzejne o wysokiej
    temperaturze pracy
    Co do unoszenia alergenow, unosza sie tylko wtedy jesli jest duza roznica
    temperatur, tak jak przy tradycyjnym, przy podlogowym takiego czegos nie ma
    stad jesli juz to sie mniej unosza.
    www.cjelectrical.co.uk/underfloor_heating_1.htm
    Pisza: Przy pierwszym rysunku, czyli tradycyjne ogrzewanie, przez grzejniki
    cieplo idzie w gore do sufitu po czym spada jako 'chlodne' na dol.
    Drugi rysunek, czyli podlogowe, daje delikatne ciepelko od dolu, powodujac
    bardzo delikatne krazenie powietrza, przez to ilosc podrozujacego kurzu jest o
    wiele mniejsza, co oczywiscie jest dobre dla alergikow.
    Też jesteśmy w trakcie budowy. Powiem tak, jeśli chodzi o ogrzewanie to dół
    podłogowe, góra (sypialnie) tradycyjne. Podłogi: kafle. Na centralny odkurzacz
    się jednak nie zdecydowaliśmy, ale bez wyraźnej przyczyny.
    Uwaga na okna: dowiedzieliśmy się, że część firm "nielegalnie" reklamuje swoje
    okna mikrowentylacją w cenie. A tak na prawdę tego mikro nie ma.
    A z tym razy 2 (koszt budowy) to niestety prawdasad
    --
    moje dwa kochane bąble
  • izado 25.02.05, 16:18
    To i ja dołoże swoje "3 grosze" do ogrzewania podłogowego.
    Nie studiowałam go nigdy dokładnie z ponizszych powodów, ale jakoś nie mogę
    sobie wyobrazić, że kurz przy nim nie lata skoro ciepłe powierze musi isć od
    dołu do góry.
    Ja go nie planuje zakładać (nie licząc łazienki). Po pierwsze, bo taki rozkład
    temeparatury (tzn. najcieplej na wysokości stóp ) nie występuje naturalnie w
    przyrodzie i nie jest naturalny dla człowieka.
    Po drugie - elementy grzejne emitują pole elekttromagnetyczne.

    Iza
  • magda-lis 25.02.05, 16:46
    Apropo's nienaturalnego rozkładu pisałam powyżej, a jeśli chodzi o pole
    elektromagnetyczne to przyznaję Ci rację. Takie pole tworzy się faktycznie przy
    ogrzewaniu elektrycznym, ale takiego nie polecam równiez dlatego że nie można
    na nim kłaść drewna. Rozwiazaniem jest ogrzewanie wodne.
    W obydwu przypadkach powietrze ciepłe musi iść do góry - prawda, ale własnie
    dzięki powolnemu nagrzewaniu się całej powierzchni podłogi powietrze nie
    zostaje sztucznie npędzane. Taki podokienny grzejnik musi "wdmuchać" w
    stosunkowo krótkim czasie do wnętrza swoją małą powierzchnią odpowiednią ilość
    ciepła. Zatem działa trochę jak dmuchawa. Nadaje pęd powietrzu, wyrzuca je pod
    sufit, a następnie kiedy się już nieco ochłodzi powietrze opada na podłoge i
    znowu grzejnik je zasysa i wyrzuca do góry a znim cały kurz...
    pozdrawiam
    pozdrawiam
  • magda-lis 25.02.05, 17:01
    aha i jeszcze dodam że przy zasilaniu dwustonnym (czyli maksymalnie) wartość
    pola magnetycznego to 30 mikrotesli a norma mówi o 100 mikroteslach. Pole
    magnetyczne musi się mieścić jeśli dobrze pamiętam coś koło 1000V/m.
    Jest to opisane w Dz.U. nr 107 z 98'roku.
    pozdrawiam
  • marill1 25.02.05, 17:06
    ostatnio słuchałam audycji że wykluczone jest ogrzewanie podłogowe przy
    alergiach w związku z wirującym i unoszącym się kurzem na wysokości dziecka.
    (moja córka zawsze dostaje czerwoną twarz u znajomych mających takie ogrzewanie)
    polecam forum o remontach, tam chyba jest też o tym że we Francji odchodzi się
    od takiego ogrzewania, domy z podłogowym tanieją, udowodniono szereg chorób
    również krązeniowych.
  • izado 25.02.05, 19:44
    marill1 napisała:

    > udowodniono szereg chorób
    > również krązeniowych.

    ... i reumatycznych.

    Iza.
  • idylla4 25.02.05, 21:27
    A mi się marzy mały domek na wsi z daleka od miejskiego zgiełku i ołowiu.

    pozdrawiam
  • daria.1 25.02.05, 22:01
    Skończyliśmy budować dom w zeszłym roku. Na ogrzewanie podłogowe zdecydowaliśmy się tylko w miejscach gdzie położyliśmy kafle. Przyjemna jest ciepła podłoga, ale mieliśmy wiele obaw by takie ogrzewanie położyć w całym domu. Nie wyobrażam sobie kafli w salonie.
    Wentylację mamy w każdym pomieszczeniu kominową. Niestety jest jakiś błąd, bo przy wiatrach nawiewa nam do środka sad(.
    Nie przesadzajcie z tą wentylacją, bo w domu robi się zimno, a za ogrzewanie trzeba płacić. Więc albo kominowa , albo przy oknach wystarczy.

    Można ocieplać dom od zewnątrz watą mineralną, bardzo dobry pomysł. Uwaga na okna drewniane, można je montować do świeżego budynku dopiero po wszelkich pracach mokrych tj. tynki, wylewki, inaczej jest problem z gwarancją.


  • dominikams 26.02.05, 18:51
    > Wentylację mamy w każdym pomieszczeniu kominową. Niestety jest jakiś błąd, bo
    p
    > rzy wiatrach nawiewa nam do środka sad(.
    > Nie przesadzajcie z tą wentylacją, bo w domu robi się zimno, a za ogrzewanie
    tr
    > zeba płacić. Więc albo kominowa , albo przy oknach wystarczy.


    dlatego najlepsza jest wentylacja z wymuszonym obiegiem powietrza
    (rekuperator), tam wymiana powietrza jest regulowana m.in. odpowiednio do
    wilgotności powietrza, a straty ciepła minimalne (pobierane z zewnątrz
    powietrze jest ogrzewane tym, które właśnie jest usuwane z domu), dodatkowo
    można zamontować filtr powietrza. A wentylacja grawitacyjna, jak juz wcześniej
    wspomniałam, jest bardzo nieefektywna.
    --
    Dominika
    mama Zosi (4,5 l.) i Mai (17 mies.)
  • bziuk 26.02.05, 21:26
    a ja jestem na samym początku i mam inny problem
    mamy kawałek lasu i trzeba go przetrzebić
    znajomi zachwalają jakąś straszną chemię i pukają się
    w głowę, że my chcemy na te krzaki ruszyć wiosną
    z sekatorem i kosiarką.
    Jakoś wzdrygam się na myśl wylewania koszmarnej ilości chemii
    na mój kawałek lasu sad
    co Wy na to?

    aha no i dylemat - przydomowa oczyszczalnia czy szambo?
    czy te oczyszczalnie rzeczywiście są lepsze? i czy bezpieczne?
    jak puszczę te "zneutralizowane" ścieki w roślinki, które będą zjadać moje
    dzieci?

    pzdr bziuk
    --
    // ep! wyrwało się maleństwu //
  • nati_f 28.02.05, 12:05
    bziuk napisała:

    > aha no i dylemat - przydomowa oczyszczalnia czy szambo?

    Oczyszczalnia smile

    > czy te oczyszczalnie rzeczywiście są lepsze? i czy bezpieczne?
    > jak puszczę te "zneutralizowane" ścieki w roślinki, które będą zjadać moje
    > dzieci?
    >

    Roślinki też trzeba nawozić smile))
    No i wbrew pozorom oczyszczalnia wychodzi taniej.
    Pozdrawiam

  • patyska 28.02.05, 12:14
    my mamy oczyszczalnie i jest super! ale trzeba miec duza dzialke chyba...
    bezpieczna oczyszczalnia jest bardzo, bo wszytsko jest zamkniete, przykryte
    ziemia i tak dalej. ja na jednym ze zbiornikow parkuje wink zadnego smrodu,
    zadnego strachu ze sie wpadnie wink
    --
    Patrycja i Jeremi
  • chalsia 27.02.05, 00:20
    Alergolodzy zdecydowanie odradzają ogrzewanie podłogowe, zwłaszcza jak alergia
    wziewna u dziecka.
    Osobiście uważam, że przy alergikach nie powinno się stosować centralnego
    odkurzacza - prosty powód - nie ma jak wyczyścić ("odkurzyc") wnętrza
    przewodów, etc.
    Najlepiej przy alergiach sprawdzają się zwykłe odkurzacze WODNE lub z filtrem
    Hepa. I naprawdę to nie jest problem po każdym użyciu dokładnie wyczyścić
    odkurzacz.

    Inne kwestie:
    - na podłogach powinny być tylko kafle lub drewno (dobre do wykończenia są
    lakiery wodne - droższe, ale mniej szkodliwe)
    - bez tapet, boazerii
    - zamiast zasłon etc, żaluzje
    - trzeba dopilnować wykonania prac przy dachu, wykończeniach balkonów itp oraz
    prac izolacyjnych by nie było miejsc do rozwoju grzyba
    - generalnie taki wystrój by było jak najmniej miejsc, w których gromadzi się
    kurz
    - jeśli ktoś jest "zbieraczem" i chce swoje rzeczy (np. szkło) eksponować - od
    razu zaplanować miejsce na gabloty, witryny etc.
    - przy samym domu nie sadzić za duzo kwiatów - pszczoły i inne takie z żądłami
    lubią smile, dobrym w ogóle pomysłem są montowane w oknach i drzwiach balkonowych
    moskitiery
    - blaty kuchenne z czego się chce, byle nie z drewna
    - jeśli alergia na trawy - bardzo pomaga automatyczny system podlewania ogrodu,
    bo sobie mozna moczyć trawę wedle życzenia, polecam również raczej kosiarkę z
    koszem (a nie taką co to sciętą trawę rozrzuca)
    - kominek powinien być zamknięty (za szkłem) albo w zamian - koza (bo zamknięta
    z założenia)
    Więcej nie mam w głowie na ten temat.
    Chalsia

    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • izado 27.02.05, 10:15
    A stropy? Czy są jakieś "przeciwskazania" dla drewnianych?
    Nasz dom jest parterowy i ma mieć właśnie strop drewniany, oraz nieużytkowe
    poddasze.

    Iza.
  • nati_f 28.02.05, 12:00
    izado napisała:

    > A stropy? Czy są jakieś "przeciwskazania" dla drewnianych?
    >


    Moim zdaniem nie ma smile))
    Pozdrawiam
  • magda-lis 28.02.05, 15:27
    Przeciwwskazań nie ma, ale zawsze przy użyciu drewna należy przyłożyć należytą
    staranność wykonania ściśle wg sztuki budowlanej bo każde zaniedbanie może
    doprowadzić do szeregu zagrożeń o charakterze mykologiczno-budowlanym.
    Drewno jest materiałem pochodzenia organicznego i w sprzyjających warunkach
    jest narażone na niszczące działanie różnych grup mikroorganizmów.
    Trzeba kupować drewno ze sprawdzonych żródeł - odpowiedni składowane i
    zabezpieczone.
    pozdrawiam
  • magda-lis 27.02.05, 13:59
    Chalsiu, bardzo ciekawią mnie te informacje na temat ogrzewania podłogowego.
    Widze ze na forum jest sporo przeciwników takiego sposobu ogrzania domu.
    Zupełnie nie zgadza się to z moją wiedzą i praktyką na ten temat. Rok temu
    zakończyła się budowa dwóch domów mojego projektu. Obecnie kończy się trzecia
    przemyślana pod kątem szczególnej alergii. W dwóch pierwszych założyłam
    ogrzewanie podłogowe w trzecim fundamentowe i efekt ciepłej podłogi.
    Użytkownicy dwóch pierwszych bardzo sobie chwalą ten sposób ogrzewania i
    twierdzą że ich dzieci (jedno z astma) dużo lepiej czują się w tym domu niż w
    starym z ogrzewaniem centralnym.
    Oczywiście zanim podjęłam się tego wyzwania szczegółowo zbadałam rynek i
    zasięgnęłam opinii różnych instytutów badawczych lekarzy alergologów oraz
    użytkowników prywatnych.
    Po przeanalizowaniu zebranych informacji nie mam żadnych zastrzeżeń do
    ogrzwania podłogowego pod warunkiem ze stosuje się je wg zasady: hole,
    komunikacja w tym schody i łazienka oraz wc możliwa cała powierzchnia podłogi,
    natomiast unikamy takiego systemu w sypialni, a w salonie kładziemy "ogrzewanie
    podłogowe" na ścianach. Najlepiej jeśli to będzie ogrzewaie wodne a nie
    elektryczne.

    Jeśli mogłabym Cię prosić o udokumentowanie takiej szkodliwości będę wdzięczna
    gdyż napewno wezmę te informacje również pod uwage wykonując kolejne projekty.


    Nie zgadzam się równineż z kwesią odkurzacza. Wcale nie trzeba myć tych
    przewodów, to najzwyklejsza instalacja wewnątrz ściany. Rura po użyciu zostaje
    schowana do ściany i szczelnie zamknięta.
    Gdyby istniała taka obawa ze instalacje prowadzone w scianie, lub innego
    rodzaju obudowane przestrzenie mogą szkodzić to należałoby zrezygnować również
    z wentylacji, spustów, oraz kanalizacji, a także z sufitów podwieszonych,
    geberitów, podestów i obudowy wanny w łazience. To w zasadzie niemożliwe, a
    nawet niepotrzebne. Podstawą zdrowego domu jest bowiem staranne wykonanie
    każdego zadania, a nie rezygnowanie z nich.

    pozdrawiam
  • chalsia 27.02.05, 21:25
    Nic nie mogę udokumentować - po prostu z taką opinią alergologów co do
    ogrzewania podłogowego się zetknęłam (równiez w prasie). Z tego co pamiętam
    chodzi głównie o alergię na roztocza (a nie dowolną wziewną czy astmę).
    Z tego co pamitam lepiej pod kątem alergii na roztocza było ocenione ogrzewanie
    podłogowe wodne.

    Co do odkurzania - zdaje mi się (ale głowy sobie nie urwę), że czytałam o tym w
    Muratorze (czyli nie dla centralnego odkurzania przy alergii). I nie chodzi o
    sam fakt przewodów a ścianach.

    Ale fachowcem od tego nie jestem - to są rzeczy zasłyszane/przeczytane dosć
    dawno temu na etapie przebudowy domu.
    Chalsia

    PS. osobiscie nie polecam ogrzewania w scianach - nie chciałabym być "zmuszona"
    do aranżacji wnętrza pod kątem tego gdzie w ścianach są przewody grzewcze.
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • chalsia 27.02.05, 21:28
    aaaa i jeszcze jedno - w temacie porzadnego wykonania kazdego zadania.
    Oczywiście. Tylko wśród co najmniej trzydziestu znajomych, którzy budowali domy
    (i korzystali z róznych firm budowlanych) NIE spotkałam ani jednego przypadku,
    by nie było zarzutów (podstawnych, a nie jakiegoś bajdurzenia) co do wykonania.
    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • magda-lis 28.02.05, 15:19
    Dzięki za odpowiedź, napewno tematu nie pominę. Każde hasło z tego zakresu
    rozwijam bardzo dokładnie.
    A co do sumienności budowlanej - zgadzam się, bez dobrego nadzoru
    inwestorskiego, czesto zdarzają się błędy, pomyłki czy zaniedbania.
    Dlatego nawet na małej budowie - konieczny jest ktoś kto zadba o interesy
    inwestora i dopilnuje wykonania, zwłaszcza jeśli ten nie ma pojęcia o
    budowlance.
    Etap budowy jest najistotniejszym etapem którego poprawne wykonanie abstrahując
    od użytych materiałów gwarantuje zdrowie budowli, a później domowników.
    pozdrawiam
  • chalsia 28.02.05, 16:57
    he he, ze się gorzko zaśmieję. Wszyscy ci znajomi, o ktorych napisałam oraz ja
    sama - wszyscy korzystaliśmy z nadzoru inwestorskiego. Samo w sobie to nic nie
    gwarantuje. Praktycznie wychodzi na to, że jesli się samemu praktycznie na
    codzień nie spędzi przynajmniej 2 godziny na budowie (dodatkowo posiadając
    jakąs bazową wiedzę ne temat budownictwa, montażu, instalatorstwa, etc), to
    KICHA.
    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • magda-lis 28.02.05, 18:40
    Teraz aż roi się od "firemek wykonawczych" dlatego dobrze jest wynająć
    architekta który zna rynek i poleci sprawdzone firmy i konkretne osoby. Tylko
    że wynajęcie architekta to dodatkowe koszty, a teraz każdy chce byle jak byle
    tanio, że już nie wspomnę o nagminnym kupowaniu projektów gotowych, a potem
    wylewanie łez...
    A bazowa wiedza wierz mi że nie wystarczy żeby doglądać wykonania, do tego
    trzeba przynajmniej dwuletniej praktyki na budowie. To doswiadczenie pozwala
    uniknąć podstawowych błędów, a przynajmniej daje wiedze jak je zauważyć, a
    potem przekonać wykonującego że zrobił źle. Człowiekowi nie z branży wykonawcy
    potrafia nawciskać niezłych kitów.

  • kruffa 28.02.05, 19:05
    Tu się z toba nie zgodzę sad. Już pomijam własne doświadczenia i znajomych, ale
    mam wśród znajomych rodzinę architektów - ojciec (prawie 50 lat doświadczenia w
    zawodzie) i jego dzieci. Owszem współpracowali z ekipami solidnymi, ale te nie
    były na kieszeń nawet bardzo zamożnych ludzi. Na ich stawki stać było tylko tych
    naprawdę baaardzobogatych dla których problemem był kolor wanny, a nie to że
    kosztowała 20-30 tys. pln smile

    Kruffa
  • mamuskanr1 28.02.05, 21:37
    Witajciesmile
    Szczerze mówiąc (pisząc) nie spodziewałam się takiego zainteresowania postem.
    Trzeba oderwać się na moment od tych wszystkich sterydów,wysypek itp..
    Choć temat też jest pośrednio z tym związany.
    Ale przy okazji postu wyszło,że parę z Nas zna się też na innych
    poważnych,wydawałoby się badziej "męskich" sprawach (niestety moja wiedza w
    temacie alergii i budowy domu na razie jest dość mocno ograniczona).
    Mój mąż czasem śmieje się ze mnie.Uważa,że traktuję forum jako wyrocznię,ma
    czasem pretensje,że za dużo czasu mu poświęcam i w ogóle dziwi się ile w
    kółko można czytać o tym samym.On natomiast większość internetowego czasu
    spędza na forum Muratora.Teraz jak mu pokazałam,że dziewuchy znają się na
    rzeczy i piszą nie tylko o dzieciach ,trochę zmienił zdanie.
    Mówiąc szczerze,tym postem chciałam mu udowodnić ile warte jesteśmy MY
    KOBIETY,jaką mamy rozległą wiedzę.Znamy się i na dzieciach i na budowie
    domu,natomiast Oni na tym pierwszym niekoniecznie.
    Chciałam podziękować za wszystkie sugestie i uwagi na pewno wezmę je pod
    uwagę przy budowie i aranżacji wnętrza.
    Pozdrawiam.Sabina

    --
    Mój Bączek
  • magda-lis 01.03.05, 13:26
    To znaczy gdzie się nie zgodzisz? Że trzeba nadzorować czy żeby wykonywały
    solidne firmy? Jasne kucharz, fryzjer, emerytowany nauczyciel albo górnik jeśli
    tylko gdzieś coś widział, albo i nie - położy "cegłę na cegle" tylko później
    efekty są takie że co drugi dom ma peknięcia, krzywe ściany i grzyba.
    Strzyżenie gotowanie czy uczenie (np. mojego dziecka) w moim wykonaniu bedzie
    zawsze amatorskie mimo że robię te czynności często a niektóre codziennie wink

    Gdyby taka amatorszczyzna wystarczała to nie posyłalibyśmy dzieci do szkoły po
    profesionalne szkolenie, nie chodzilibyśmy do fryzjera, ani do lekarza.
    To podnoszące na duchu że w Polsce mamy profesionalistów od wszystkiego i że
    nawet kowal "umie" wybudować dom. Brawo bo ja bym się nie podjeła podkucia
    konia... Cholera na co mi były te studia?
    Dziwię się że Twój krewny - architekt z 50 letnim doświadczeniem nie dobrał
    sobie jeszcze solidnych ludzi oferujących przystępne ceny.No właśnie dlaczego?

    Fachowiec musi się cenić - to z komuny było wszystkim równo. Teraz w zależności
    od zasług - nie wiem czy masz ukończone studia, ale jeśli tak to pewnie
    kończyłaś je nie tylko z pasji ale po to żeby mieć lepsze życie. Zmartwie Cię
    zatem - nie będzie lepsze bo Twoją robotę zrobi ktoś kto nie ukończył
    podstawówki. Nic że troszkę gorzej ale TANIO, a o to nam wszystkim przecież
    chodzi smile
    pozdrawiam

    aha i przepraszam jeśli Cię źle zrozumiałam w kwestji tych tanich i drogich
    wykonawców, bo generalnie sznujace się "ekipy" trzymają sie jednych lub bardzo
    bliskich sobie stawek, wynikających plus minus z KNR'ów. Rozumiem zatem że
    chodzi Ci o tanie wykonanie metodą własną (dziadek wujek szwagier - nie z
    branży itp.)?
  • kruffa 01.03.05, 18:52
    Ja swój zawód bardzo lubię, ale nauczył mnie twardego stąpania po ziemi smile)
    Odpiszę ci już na priv bo nie chcę z tego watku robić epopei o budowlańcach i
    architektach smile)).

    Kruffa
  • chalsia 01.03.05, 17:58
    magda-lis napisała:

    > Teraz aż roi się od "firemek wykonawczych" dlatego dobrze jest wynająć
    > architekta który zna rynek i poleci sprawdzone firmy i konkretne osoby. Tylko
    > że wynajęcie architekta to dodatkowe koszty, a teraz każdy chce byle jak byle
    > tanio, że już nie wspomnę o nagminnym kupowaniu projektów gotowych, a potem
    > wylewanie łez...


    WIększość moich znajomych (plus ja) korzystaliśmy z architektów. Z ich
    rekomandacji oraz rekomendacji osób ogólnei zadowolonych z firm budowlanych.
    Ale nie spotkałam się z ani jednym przypadkiem by budowa została wykonana
    choćby w 90% dobrze, bez proiblemów, uwag etc.

    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • magda-lis 01.03.05, 18:20
    Mogę tylko powiedzieć że bardzo mi przykro że Ty i Twoi znajomi mieliscie
    takiego strasznego pecha.
    Widać czasy takie że przybywa wyuczonych partaczy... Nie można znaleźć dobrego,
    rzetelnego niebiorącego lekarza mimo że to zawód z powołania to dlaczego niby
    architektów rzetelnych miałoby być na pęczki.
    Pewnie dlatego że solidności nie da się nauczyć...
    pozdrawiam
  • chalsia 01.03.05, 18:55
    > Pewnie dlatego że solidności nie da się nauczyć...

    Ano właśnie.
    Jak również niestety bywa i tak, że firma czy ekipa budowlana polecona, akurat
    na "twojej" budowie przestaje już działać na tip-top, bo stwierdza, że już się
    na dobre imię napracowała.

    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • magda-lis 02.03.05, 14:26
    Dlatego - jeśli polecam firmę bez mojego nadzoru autorkiego mówię klientowi że
    mam z nią dobre doświadczenia, ale nie mogę za ich prace w tym akuratnym
    przypadku wziąść odpowiedzialności bo nie mam na nich "kija".
    Jeśli mam nadzór - biorę swoją ekipę która wywiązuje się nie tylko dlatego ze
    jest dobra, ale dlatego że dzięki mnie mają z czego żyć. Jak dotąd zdażyło mi
    się tylko raz wymienić kilka osób z tej grupy. Niestety nadzór autorski
    nieczęsto się zdaża.
  • chalsia 02.03.05, 14:46
    W swoim osobistym przypadku miałam i nadzór inwestorski i autorski. Dodam, ze
    architekta nadal cenię i poważam, także polecam.
    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • patyska 03.03.05, 12:09
    Chalsiu, czy moglabys podrzucic namiar na tego architekta? moze mialby wiecej
    interesujacych rzeczy do powiedzenia niz jego koledzy i kolezanki po fachu...
    bede wdzieczna, napisze jeszcze na priv, gdybys nie zauwazyla postu wink
    --
    Patrycja i Jeremi
  • kerstink 01.03.05, 07:33
    Chalsia wymienila lakier wodny. Dowiedzialam sie, ze mozna traktowac parkiet
    olejem. Co jest wskazane, czy pozniej latwo utrzymac ? A moze panele sa mniej
    'szkodliwe' ?

    Kerstin
  • chalsia 01.03.05, 18:04
    Łatwiej utrzymać parkiet lakierowany niz olejowany. Ja mam olejowane blaty w
    łazience dookoła wanny. No cóz, olejowanie trzeba powtarzać, a podłoga z
    lakierem wodnym - po prostu się myje i tyle.
    Co do paneli - osobiście mi nie odpowiadają, ponieważ strasznie ściągają kurz
    (i trzeba je z tego powodu myć jakimiś antystatycznymi chemikaliami) oraz jakoś
    tak jak perkusja podbijają dźwięk (jest głośniej)
    Chalsia
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • kerstink 02.03.05, 07:48
    Dlaczego zdecydowalas sie na olejowane blaty w lazience ? To przeciez wyjatkowo
    mokre miejsce ?

    Zastanawiam sie tez nad tym, na ile np. wylewanie czegos kolorowego na podloge
    olejowana mogloby szkodzic ? Bo lakierowana to po prostu sie myje.

    O dzwieku przy panelach nie pomyslalam.

    Kerstin
  • chalsia 02.03.05, 08:55
    Bo ładnie wyglądają smile, po za tym są z drewna tropikalnego (irocco), odpornego
    na wilgoć.
    W praktyce wygląda to tak, że po kąpieli trzeba je wytrzeć do sucha, mimo tego
    po jakimś czasie (rok ??) zaczynają pojawiać sie odbarwienia/zszarzenia. CZyli
    wychodzi, ze raz na rok nalezy je naolejować. Czasami jak mnie najdzie smaruję
    zawykłym olejem i też jest dobrze.
    Co do zalania drewna olejowanego np. farbą to nie mam pojęcia, ale chyba raczej
    bym się bała - jak juz wczesniej napisałam - odradzam olejowaną podłogę - na
    dobrą sprawę trzeba o to dbąc w sposób podobny do zwykłego nielakierowanego
    parkietu.
    Chalsia
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • jana_mama_misi 01.03.05, 08:39
    Polecam książkę "Dom dla alergika", mozna kupic w merlinie, cena ok. 50 zł.
    Duzo jest tam oczywistych wskazówek, ktore kazda mama alergika ma w małym
    palcu, ale sporo jest tez pomocnych rad. Ksiazka jest bardziej o wyposazaniu
    domu dla alergika niz o budopwie domu, niemniej jest sporo informacji jakich
    materiałów uzywac przy remoncie domu, jakie meble wybrac. Duzy nacisk kładziony
    jest na wentylację. Mysle ze przyda sie nie tylko przy budowie domu ale tez
    przy projektowaniu/urzadzaniu mieszkania. Ja wlasnie w tym celu ja kupiłam, i
    choć wyawało mi sie ze juz "wszystko wiem" to sporo ciekawych rzeczy z niej sie
    dowiedziałam np. ze dla alergika zdrowsza jest plyta elektryczna zamiast
    kuchenki gazowej, dlaczego w kuchni wyciag kominowy a nie zwykły pochlaniacz,
    sporo prostych rad jak zmniejszyc wilgotnosc w mieszkaniu (wilgoc sprzyja nie
    tylo plesni ale takze rozmnazaniu sie roztoczy).

    Pozdrawiam Jana.

    Ps. A propos ogrzewania połogowego, moje dziecko ktore ma astme, zle sie czulo
    w wakacyjnym domu (mialo czeste ataki astmy) w ktorym bylo wyłącznie ogrzewanie
    podlogowe. W sypialniach były wykładziny! a pod tym ogrzewanie podłogowe.
    Podobnie było w hotelu z klimatyzacją. Ataki kichania, troche czasu mi zajelo,
    zanim doszlam do tego co je wywoluje. Ale mysle ze np. lazienka to jest dobre
    miejsce na zainstalowanie takigo ogrzewania, tam jest wieksze zagrozenie
    pleśnia niz latajacymi roztoczami.
  • kerstink 01.03.05, 08:41
    Taka ksiazke mozna tez kupic w marketach budowlanych (Leroy-Merlin np.).
    K.
  • kerstink 02.03.05, 07:28
    Dziekuje magda-lis za link w sprawie podlogi. Dalej nie wiem, cyz sie odwazyc na
    olejowanie parkietu, w tej chwili mam lakierowany. Obawiam sie jednak tej chemii
    w lakierze, gdzies musze znalezc miejsce, zeby obejrzec ten olejowany.

    No i jeszcze zmartwiliscie mnie tymi tapetami. Od urodzenia zyje z tapetami,
    najpierw rozne kolorowe, a pozniej to przynajmniej Rauhfaser, ktora sie maluje.
    Zawsze mi sie wydawalo, ze daja takie cieplo i w wygladzie i w dotyku. Co prawda
    u nas nie ma takiego problemu z kurzem, no ale zawsze bylby to dodatkowy
    argument dla meza, zeby tej tapety nie dawac. A jaka proponujecie alternatywe ?

    K.
  • kruffa 02.03.05, 07:31
    Malowana ściana smile)
    W tej chwili można kupić farby, które po pomalowaniu są "miłe w dotyku". Różne
    strukturalne odpadają.

    Kruffa
  • magda-lis 02.03.05, 14:59
    Musisz sobie pooglądać i trochę poczytać o podłogach, wtedy wybór będzie
    łatwiejszy i spełni napewno Twoje oczekiwania. Jeśli chodzi o tapety to:
    - Papierowe
    - Winylowe
    - Flokowane
    - Tekstylne
    - Polietylenowe
    - Natryskowe
    raczej bym odradzała. Cześć z nich w ogóle, a wszystkie generalnie dla
    alergika. Natomiast tapety z włókna szklanego można zastosować, ponieważ sposób
    ich naklejania pozwala na pełne przyleganie, niemalże zespojenie z ścianą,
    dodatkowo pokrywa się je farbą.
    Ta tapeta daje również ciekawy efekt a przy okazji jest odpowiednia do
    powierzchni z lekkimi rysami na ścianach w warstwie tynku - odnawiającymi się
    po każdym remoncie, bo wzmacnia powierzchnie i można uniknąć tych defektów.
    Ciekawy choć nie najtańszy efekt dają stiuki (Giada - najtańsza ale całkiem
    całkiem),można też wykonać różne fajne dekoracje farbą.
    pozdrawiam
  • mamuskanr1 03.03.05, 15:46
    Dziewczyny!
    Wiem,że to nie forum muratora,ale może skoro już jesteśmy przy tym temacie,to
    napiszecie jakie okna wybrałyście do swoich domów-drewniane czy PCV i dlaczego
    akurat takie.Z jakiej firmy macie okna?
    Pozdrawiam.Sabina
    --
    Mój Bączek
  • magda-lis 03.03.05, 15:53
    Wysłałam Ci maila.
  • dorismam 10.05.05, 16:03
    Ja właśnie startuję z budową naszego domu. (ach jak to brzmi). Preześledziłam
    załączoną stronę. Naprawdę ciekawe - tym bardziej, że wypowiadali się ludzie,
    którzy mieszkają już w swoim domu i co najważniejsze są zadowoleni. A tak na
    marginesie, kupuję i czytam wydania Muratora, ale nie wpadłam dotychczas na to
    aby wejść na ich forum. Polecam współpracę z architektem (oczywiście
    doświadczonym). A może znalazłyście jakieś ciekawe strony z aranżacją wnętrz
    (na potrzeby alergicznej rodziny).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka