Dodaj do ulubionych

Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia?

01.03.05, 10:06
A może z Muchoboru? Potrzebuje lokalnego wsparciasmile
Edytor zaawansowany
  • mama.misia 01.03.05, 11:20
    Ja jestem z okolic Wrocławia. Mieszkam w Marcinkowicach (jakieś 15 km. od
    Wrocławia). Mam na imie Agnieszka i mam ślicznego synusia Michałka, który
    własnie kończy 6 miesięcy
  • donciaw 01.03.05, 11:41
    Ja jestem z Wrocławia! Co prawda nie z Muchoboru, lecz Psiego Pola (więc mamy do
    siebie trochę daleko), ale jednak z Wrocławia. I pozdrawiam serdecznie Ciebie,
    no i wszystkie Wrocławianki!
    doncia
  • maczek1 01.03.05, 12:11
    Ja też jestem z Psiego Pola, mam 8 miesięcznego synka-alergika.
    Z chęcią powymieniam się z Wami informacjami o lekarzach, lekach, troskach, itp.
  • donciaw 01.03.05, 12:58
    Maczku, a na jakiej ulicy mieszkacie? Ja mam 16 miesięcznego skazowca i ciągle
    problemy z odkrywaniem kolejnych alergenów. A dobrego lekarza też jeszcze nie
    spotkałam, dlatego ciągle przesiaduję na tym forumwink i baardzo się cieszę,że ono
    istnieje!(chociaż mąż już mnie goni sprzed komputerasmile)
    Acha! My mieszkamy na Piwnika-Ponurego(przy basenie kłokoczyckim).
    Wrocławianki!Odzywajcie się!!!
    doncia
    gg4131491
  • nati_f 01.03.05, 13:05
    wysłałam na nr gg
  • nati_f 01.03.05, 13:09
    Ja jestem z Jeleniej Góry, ale mam trochę rodzinki we Wrocku (Maślice, Psie
    Pole) i jeszcze do niedawna mieszkałam na Reja smile))
  • zaga25 01.03.05, 13:12
    O Jelenia Góra? A myślałam, że z tych okolic nikogo tu nie ma.
  • donciaw 01.03.05, 13:18
    Dziewczyny, a wiecie, gdzie u nas mozna kupić ten nieszczęsny sinlac? Bo nie ma
    ani w geancie ani w kauflandzie (wczoraj)?
    Ps.Na gg nic nie doszło...sad
    doncia
  • misfazi77 02.03.05, 16:15
    Cześć
    Ja Sinlac kupowałam w Geancie lub Leclercu, nie było problemów (może to
    chwilowy brak). Też jestem z Wrocławia smile. Mieszkam na "Karłowicach i mam
    Krzysia-Dwulatka-Alergika.
    Gorąco pozdrawiam (mój gg 1787042)
  • donciaw 01.03.05, 13:19
    A jesteście teraz w domu czy w pracy? Ja w domku smile!
  • kopytko1 01.03.05, 13:22
    Hej,sinlac można kupić pewnie w Astrze.
    ja jestem z Nowego Dworu,Kuźniki.Mam dwóch synków jeden skończy w maju 7 lat a
    drugi 2 lata.Oboje są alergikami,przy czym ten mniejszy okazało się dopiero tak
    na 100% od kilku tygodni.Dziś idziemy do alergologa,jak się pani sprawdzi to
    Wam dam namiarysmile

    Mój gg 4418712

    Ewa

    ps,ja jestem w domku!
  • donciaw 01.03.05, 13:42
    No to czekamy z niecierpliwością na sprawozdanie z wizyty!
    Fajnie, że tyle nas tu jest!
    pozdrawiam
    doncia
    ps.dzięki za namiary na sinlac-wyślę męża, bo pracuje niedaleko...
  • maczek1 01.03.05, 13:56
    Donciaw, my mieszkamy na kiełczowskiej.
    Nasza alergia jest, tropienie alergenów to istna zabawa w ciuciubabkę. W
    kweitniu wreszcie będziemy mieli wykonane testy z krwi, więc mam nadzieję, że
    coś się wyjaśni. A dziecko moje jest pod opieką lekarzy z Centrum Polmonologii
    i Alergologii w Krapaczu. We Wrocławiu jakoś nie mogłam trafić na sensownego
    alergologa. Jedyny lekarz jakiego mogę polecić to pulmonolog we Wrocławiu.
  • donciaw 01.03.05, 14:04
    A pulmonolog to od płuc?(sorry)To nie potrzebujemy, bo my pokarmowi...ale i tak
    nie wiem do końca...jedyne objawy u Filipa to brzydkie policzki(cały czas,
    zmiennie-raz lepiej raz gorzej-nie wiem od czego) no i brzydkie kupy, które
    poprawiły się po przejściu na pepti ( przepisała to pediatra z Provity). A
    alergolog nie stwierdziła alergii...Tak więc borykamy się z tym sami, z wielką
    pomocą tego forumsmile)))
    doncia
  • donciaw 01.03.05, 14:07
    Acha! My robiliśmy testy z krwi jak Filip miał rok i nic nie wyszło!
  • ratel 01.03.05, 16:53
    Oj, jak się cieszę że jest nas trochę. I widzę, że macie takie same problemy
    jak ja tzn. znikąd pomocy tylko to forum sad Mój mały ma dopiero 3 miesiące i
    ciągle czerwone poliki i też nie wiem po czym.
    I mam dla Was wiadomość. Dzisiaj moja pediatra (nawiasem mówiąc fajna babka)
    powiedziała, że organizowane jest spotkanie dla rodziców dzieci alergików,
    przez dr Kagan-Grzesiak 17.03.05 o godz. 17.00 albo 18.00 (tego nie była
    pewna), sala Modrzewiowa Szp ul. Grabiszyńska.
  • inka_mama_agi 01.03.05, 20:14
    Witam, ja mieszkam na Szczepinie i mam 11-miesieczna córeczkę. Objawy AZS to od
    2 miesiąca zycia czerwone policzki, latem saczące się zmiany na łokciach i
    nózkach, potem dzieki temu forum powoli "wyszlismy" z tych zmian. Teraz od
    czasu do czasu lekkie zmiany na twarzy i nózkach po wprowadzaniu nowych potraw.
    Z niepokojem czekam wiosny. Póki co mała pije Nutramigen, kleik kukurydziany i
    zupki gotowane przeze mnie co dwa dni z ziemniaków, kalafiora, brokułów,
    fasolki szparagowej, szpinaku. Na szczęscie wcina je chętnie. Dodaje jeszcze
    mięsko z kurczaka, indyka i od miesiaca żółtko. Żadnych owoców (jabłko uczula,
    innymi pluje). Ulubione przegryski to chrupki kukurydziane. I to wszystko. A ja
    chciałabym aby jadła bardziej urozmaicone dania. Moze cos doradzicie?
    Pozdrawiam
    Inka z Agnieszką
  • gaga122 01.03.05, 21:43
    i ja też jestem z Wrocławia,mieszkam w okolicach Poltegoru,pl.Hirszfelda, mam 7
    letniego synka i 6 miesięczną córcię, oboje alergicy i atopicy od urodzenia,
    ostatnio Sinlac kupowałam w Carrefourze,
    dziewczyny czy znacie alergolog dr Marciniak?ostatnio chodzę do niej z
    dziećmi..i nie jestem chyba do niej przekonana, na początku wydawała mi
    się "fajna" ale teraz już sama nie wiem.....może któraś z Was mieszka blisko
    mnie, chętnie się spotkam i pogadam o Naszych dzieciach
  • donciaw 01.03.05, 21:48
    Ratel, pliss, jeżeli dowiesz się dokładnie o której godz. będzie to spotkanie to
    napisz to tutaj!!!Bardzo chętnie się pojawię, mam nadzieję, że Wy również i się
    spotkamy (wszystkie wystą pimy np. w czerwonych swetrachwink).
    Inko, a próbowałaś sinlac?A może jakieś owoce ze słoiczków dodasz do kleiku, np.
    troszkę jagód lub gruszek lub dyni?może banan?a co z ryżem?kleik ryżowy z
    dodatkiem owocków to pycha, może Twojej dzidzi zasmakuje?Nie wiem co jeszcze Ci
    doradzić, bo sama jestem niezbyt doświadczona i nie chcę Cię w błąd
    wprowadzić...a marchewka?-pewnie uczula...
    Pozdrawiam
    doncia
  • maczek1 02.03.05, 08:49
    Ja też z chęcią pójdę na to spotkanie dla rodziców alergików.
    Dziewczyny napiszcie o której to dokładnie i gdzie.
  • margarettka 02.03.05, 09:18
    Hej to i ja dolaczam. Mam rocznego alergika na bialko.
    Do gaga jestesmy prawie sasiadkami, ja mieszkam przy Powstancow Slaskich,
    niedaleko Poltegoru, do placu Hirszfelda rzut beretem. Syna lecze w Dolmedzie u
    dr Lipowskiej pediatra-alergolog.
    Pozdrawiam wszystkie mamy i moze sie kiedys spotkamy? smile
    --
    pozdrawiamy
    Gosia i Ignacy
  • inka_mama_agi 02.03.05, 09:32
    Witaj margarettka -- ja swoja mała tez lecze w Dolmedzie u dr Lipowskiej.
    Mam pytanie -- czy chodzisz do niej systematycznie np. co miesiąc?
    i czy ona doradza CI co moze jeść Twój synek?
  • margarettka 02.03.05, 09:39
    Nie chodze regularnie, raczej w razie potrzeby konsultacji. Ja jej zwykle
    przedstawiam diete mlodego i ona mowi czy jest ok. Teraz kazala nam sprobowac
    podac mu jogurt i zoltko. On mial tak silna alergie, ze po mleku typu bebiko
    czy nan nawet HA wymiotowal az zolcia. & m-cy byl na piersi a teraz jedie na
    bebilonie pepti. Lipowska kaze probowac juz bialkowe rzeczy, a ja na sama mysl
    sie boje. No ale sprobujemy w malej ilosci i zobaczymy.
    --
    pozdrawiamy
    Gosia i Ignacy
  • margarettka 02.03.05, 09:40
    mialo byc 7 m-cy
    --
    pozdrawiamy
    Gosia i Ignacy
  • inka_mama_agi 02.03.05, 09:29
    Dzieki za rady, ale niestety ryż też uczula ...
    A zatem ani Sinlac, ani kleik ryżowy nie wchodzi w grę.
    Marchew też uczula i to zarówno gotowana jak i surowa.
    A słoiczkowe owoce sa często zagęszczane właśnie kleikiem ryżowym.
    Powiedzcie mi mamy starszych dzieci jakie twardsze potrawy wprowadzałyscie
    swoim dzieciom? Póki co moja maleńka musi mieć wszystko dokładnie zmiksowane,
    a ząbki ma ostre jak brzytwy -- 6 szt juz jest, a widzę po zachowaniu, ze
    szykuja sie nastepne. A z jedzeniem to nie problem w gryzieniu ale połykaniu,
    jak jest cos wiekszego w zupce to zaraz sie ksztusi, dławi i ma odruch wymiotny.
    Moze to kwestia czasu ?
  • donciaw 02.03.05, 11:39
    Oj, to chyba masz kłopot z wprowadzeniem czegoś nowego, skoro tyle rzeczy
    uczula, a w dodatku ma problemy z połykaniem. Ale tak jak napisałaś, powolutku
    nauczy się jeść kawałki, musi dojrzeć język i podniebienie, które pewnie są b.
    wrażliwe...
    Co do diety to może zadaj to pytanie na forum, tam są prawdziwe specjalistki w
    wyszukiwaniu różnych cudów...np.amarantus, kasza jaglana itp. Mój synek jak miał
    11 m-cy to wcinał prawie wszystko, a skaza białkowa ujawniła się dopiero po 12
    m-cu...
    Dużo ząbków ma Twoja córeczka, Filip ma 16 m-cy i tylko 8!
    pozdrawiam
  • ratel 02.03.05, 12:44
    Jak tylko się dowiem czegoś dokładniej to napiszę.
    A czerwonego swetra nie mam za to mam pomarańczowy, może być smile
  • anula33 02.03.05, 11:00
    CZsć!
    Jestem z Kleciny. Mam 1,5 rocznego Bartka. Ma azs. Ciągle dieta i dieta.
    Niedawno mial zapalenie płuc po wyleczeniu jest trochę lepiej.
    Mam przy okazji pytanie. Gdzie kupujecie warzywa i owoce?
    Anka
  • donciaw 02.03.05, 11:45
    Cześć!Ja warzywa i owoce kupuję zazwyczaj w osiedlowym warzywniaku(!).Czasami na
    stoisku eko w Hali Targowej, ale szczerze powiem nie zauważyłam żadnej różnicy u
    Filipa po ich zjedzeniu...A co jada Twój synek? Mój jest tylko o 2 mies. młodszy.
    Pozdrawiam
    doncia
  • donciaw 02.03.05, 11:52
    Dziewczyny, napiszcie swoje doświadczenia z wrocławskimi alergologami!!!
    Ja miałam kontakt tylko z p. M.Jarlińską i szczerze powiem, że nie wiem co o
    niej myśleć. Stwierdziła u nas brak alergii, zaleciła wprowadzanie wszystkich
    pokarmów i staranną pielęgnację(sucha skóra). Ale po mleku były brzydkie kupy,
    więc sama zmieniłam po 2 tyg. na bebilon pepti i są ok. Więc jesteśmy na
    bezmlecznej, wbrew zaleceniom! Zostały nam jeszcze suche, czasem czerwone
    poliki, ale tego to za chiny nie jestem w stanie zdiagnozować. Pani doktor
    mówiła, żeby się policzkami nie przejmować, z tego co poczytałam to i dzieci na
    drakońskich dietach mają ciągle coś na policzkach, więc się nie przejmuję tylko
    solidnie natłuszczam i nawilżam.
    Tyle ode mnie
    ps.no i zastanawiam sie czy nie zasięgnąć jeszcze porady u innego alergologa,
    stąd to pytanie...
    pozdrawiam
    doncia
  • ratel 02.03.05, 12:40
    Donciaw, a jak u Twojego dziecka dokładnie wyglądają te poliki? U mnie są mocno
    zaczerwienione, grudkowate, mocno chropowate i tak praktycznie przez cały czas.
    Nic nie jestem w stanie z tym zrobić.
    Jeżeli chodzi o alergologa.
    Byłam u dr Sikorskiej na Koszalińskiej i na razie nie bardzo mam zdanie na jej
    temat. Raczej myśląca kobieta tak na pierwszy rzut oka. W każdym razie ona
    stwierdziła, że to nie alergia no i może ma rację, sama nie wiem. Tylko że
    widziała go już w dużo lepszym stanie i 4 tygodnie po tym jak przeszłam na
    dietę.
  • donciaw 02.03.05, 12:50
    U Filipa też są grudkowate i szorstkie, ale nie całe tylko takie jakby rozległe
    plamy, raz mniejsze, raz większe i czerwone, ale intensywność czerwieni też jest
    różna (nie wiem czy dobrze to opisałam, może powinnam zrobić jakieś zdjęcia???)
    Zauważyłam tylko, że jak młody pociera o coś tymi polikami (a lubi kłaść się
    buzią na podłogę i tarzać z tatusiem na łóżku przykrytym kocem i nijak nie umiem
    go do tego zniechęcićwink) to robią się ewidentnie gorsze...Związku między
    jedzeniem a polikami-nie dostrzegam. Od wczoraj kremuję się kremem bambino (nie
    wiem, czy mąż się da przekonać do tego pomysłu...), bo Fifka uwielbia sie
    przytulać i to właśnie buźką...No i nie wiem co jeszcze moge zrobić...
    --
    Pozdrawiam
    Doncia
  • ratel 02.03.05, 21:28
    No to u mnie to samo, czasami myślę, że ta skóra się tak strasznie uwrażliwiła
    jak go pierwszy raz wysypało i długo się nie chciało goić. Boję się czymkolwiek
    je smarować, żeby nie pogorszyć (w zasadzie na wszystkie kremy reaguje źle). A
    Ty czym smarujesz te poliki?
    Poza tym też nie widzę związku pomiędzy moją dietą a wyglądem jego polików,
    więc powoli rozszerzam swoją dietę. Wymieniłam materacyk z kokosowo-gryczanego
    na zwykły gąbkowy.
    A nie wiesz, czy takie skórne problemy to może być efekt alergii na kurz?
  • donciaw 02.03.05, 22:16
    Poliki smarowałam diprobazą (bardzo tłusta-dobra na mróz), w domu-nivea baby
    maść z pantenolem. Ostatnio spróbowałam nivea na każdą pogodę(na spacer)i było
    ok. oraz za radą nervusmamy aloe vera gelly z firmy forever living products i
    chyba trochę złagodziło, ale to dopiero wczoraj...co będzie dalej-zobaczymy. A
    jak był malutki to po prostu smarowałam bambino a teraz ja go używamsmileNaprawdę
    świetny!
    Co do kurzu to nie wiem, ale wszystko możliwe, tyle tego wkoło fruwa...Jak dziś
    słonko mi w okna zaświeciło to się załamałam i wzięłam za porządne sprzątanie,
    ale efekt-marny...
    --
    Pozdrawiam
    Doncia
  • misfazi77 04.03.05, 09:20
    Co do kurzu i zmian skórnych, to jak najbardziej możliwe. Rozmawiałam z mamą
    dziecka, u którego występowało AZS w nasilonej formie. Po kupnie pokrowców na
    materac i pościel i stosowaniu profilaktyki antykurzowej skóra znacznie się
    poprawiła. Sama zresztą uprawiam od jakiegoś czasu walkę z roztoczami w domu i
    skóra Krzysia poprawia się. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Pozdrawiam
    Asia
  • monika121975 04.03.05, 13:20
    A nasza Martusia w 2 mcu życia była podejrzewana o skazę białkową - właśnie
    głównie policzki miała takie jakby popękane, szorstkie. Smarowaliśmy ją
    sebodermem - i wszystko pięknie zeszło. A skazy nie miała nigdy i do dziś nie
    wiemy co to było (na szczęście już nie wróciło a ma 8,5mca)
  • misfazi77 02.03.05, 16:29
    Ja ostatnio dotarłam do dr JArlińskiej i przyznam się szczerze jak na razie
    jestem pozytywnie nastawiona. Dr na drugi dzień po wizycie przyjęła Krzysia do
    szpitala, żeby zrobić mu wszelkie badania. Czekam teraz na wyniki i cieszę się,
    że coś się ruszyło w sprawie alergii mojego synka, bo na wizytę w poradni na
    Ziemowita trzeba czekać ponad 1,5miesiąca, a to dłłuuuugo.
  • anula33 02.03.05, 13:58
    Czesc!
    Bartek pije Nutramigen, kaszki kukurydziana i ryzowa. Raczej te bezsmakow bo
    sama wole mu dodac owoce. Z mies krolika, indyka i od ok 3mies wieprzowine, a z
    warzyw to nawet bogaty zestaw: ziemniak, kalarepke, kabaczki, dynie, pora,
    marchew, pietruszke, kalafior i ostatnio moze jesc buraki (na które mial
    uczulenie a sa prawdopodobnie bezpieczne). Probowalam tez fasolke szparagowa i
    chyba ok. Owce troche gorzej: porzeczki, jagody, jabłka, brzoskwinie. Teraz
    testuje banana. Nie przeszła bezpieczna gruszka ale za to maliny (a wiem ze
    niektóre mamy za nic nie podałyby ich dziecku). Nabiału na razie nie
    probowałam, zołtka tez nie. Miałam sie wstrzymac z tym do 1,5 roku. Takze
    niedługo bedzie proba. Jest uczulony na welne i chyba na kurz. Z testow nic
    nie wyszlo a mial robione na 40 alergenów.
    A twój co je bo czasem sie zastanawiam czy nie ma zbyt monotonnej diety.
    Anka
  • donciaw 02.03.05, 22:31
    Filip je pepti z kaszkami ryżowymi owocowymi, sinlac, chleb, kurczaka, indyka i
    królika,marchew, pietruszkę ,seler, buraczki, brokuły,
    kalafior,cebulę,ryż,makaron,ziemniaki,jabłka, banany,śliwki suszone,
    inne-słoiczkowe, sok malinowy z wodą, herbatka jabłko i melisa hipp,soczki
    butelkowe, czasem masło, oliwa. W sumie dużo tego, ale trochę mu nawprowadzałam
    jak dr Jarlińska kazała i tak już zostało...Teraz sobie pomyślałam,że może
    jednak powinnam coś mu odstawić i zobaczyć czy te poliki mu się poprawią???Ale
    co?A jakieś margaryny dajecie?
    Anula, a jakie u Was objawy?
    --
    Pozdrawiam
    Doncia
  • anula33 04.03.05, 10:27
    Cześć!
    Bartek ma suche placki na policzkach, rękach, karku i nogach. Zawsze najgorzej
    wyglądają nogi i buźka dlatego że to rozdrapuje do krwi. Smaruje topialyze ale
    zamierzam zmienic na a-derme. Czasem zastosuje masc robiona z hydrokortyzonem.
    Kiedy naprawde juz jest źle. Pytalas o margaryny a nie stosuje zamierzam podac
    masło a od niedawna czasem posmaruje mu chleb (sma pieke) smalcem. Moja lekarka
    mowi ze maslo lepsze niz jakies margaryny. A skąd masz króliki jeśli mogę
    zaptytać?
    A sprawdzałaś skład herbatek? Niektóre są z laktozą i może Twój Filip być na
    nią uczulony. A chleb kupujesz "normalny". Moj Bartek po zwykłym chlebie zawsze
    miał więcej suchych palcków na ciałku.
    i jeszcze jedno. na spotkanie tez chetnie przyszlabym jesli bedzie organizowane.
    Anula
  • donciaw 06.03.05, 12:58
    HEJ! Króliki kupuję na hali targowej, niestety są zamrożone, więc moj mąż trochę
    się męczy przy porcjowaniu, ale daje radęwink
    Ja używam masła(Łaciate, czerwone)a margarynę Ramę olivio do ciasteczek, które
    piekę Filipowi.
    Chleb kupuję w naszym osiedlowym sklepie, ale dzwoniłam do piekarni i zapewnili
    mnie, że nie dodają żadnego mleka, serwatki, polepszaczy itp.
    Herbatkę Filip pije jedną-Hippa jabłko i melisa, nie ma laktozy, przynajmniej
    tak napisali...
    Ostatnio U Filipa znaczna poprawa tych policzków. Wczoraj się zaostrzyły zmiany
    (poliki zrobiły się czerwone), ale szybko odkryłam winowajcę. Otóż w piątek
    byłam pierwszy dzień w pracy, a Filip z opiekunką. No i ona dała mu pół bułki
    takiej maślanej, o czym od razu mi powiedziała...
    No to może wkrótce się spotkamy???
    --
    Pozdrawiam
    Doncia
  • magda_marek 02.03.05, 14:20
    cześć!
    Jestem z Psiego-Pola a właściwie z Sołtysowic
    Mam 13 misięczną córcię - Martynkę. My także jesteśmy na etapie szukania
    alergenów. Od jakiegoś miesiąca jesteśmy na Humanie SL i od tygodnia na diecie
    belglutenowej, ale jak na razie poprawa była tylko "chwilowa" po użyciu kremu
    Cutivate (2 dni i potem Cutibase 5 dni). Sama nie wiem co robić, bo mała ma
    tylko szorstkie policzki i nic poza tym. Ostatnio czytałam, że po antybiotykach
    może wystąpić nietolerancja glutenu (Martynka miała zapalenie płuc zaraz po
    urodzeniu). Leki niszczą florę bakteryjną jelit i stąd później problemy złego
    wchłaniania. Objawem są np. niestrawione pokarmy w kupkach, wydęty brzuszek jak
    przy wygłodzonych dzieciach. U nas kupki nie są zbyt ładne, a brzuszek....sama
    już nie wiem sad W każdym razie jutro mamy szczepienie i chcemy skierowanie do
    alergologa, zobaczymy co on powie, bo ja tracę już nad tym wszystkim kontrolę.
    A może to nie alergi pokarmowa tylko reakcja na wilgoć (grzybki) w mieszkaniu,
    z którą walczymy odkąd się tu wprowadziliśmy (bo o tym też słyszałam).

    W związku z naszymi zamiarami wizyty i alergologa proszę o podanie dokladtnych
    namiarów na lekarzy, do których chodzicie. Z góry dziękujemy i pozdrawiamy.
    Magda z Martynką.
  • magda_marek 02.03.05, 14:24
    Cześć!
    Jestem z Psiego-Pola a właściwie z Sołtysowic.
    Mam 13 misięczną córcię - Martynkę. My także jesteśmy na etapie szukania
    alergenów. Od jakiegoś miesiąca jesteśmy na Humanie SL i od tygodnia na diecie
    belglutenowej, ale jak na razie poprawa była tylko "chwilowa" po użyciu kremu
    Cutivate (2 dni i potem Cutibase 5 dni). Sama nie wiem co robić, bo mała ma
    tylko szorstkie policzki i nic poza tym. Ostatnio czytałam, że po antybiotykach
    może wystąpić nietolerancja glutenu (Martynka miała zapalenie płuc zaraz po
    urodzeniu). Leki niszczą florę bakteryjną jelit i stąd później problemy złego
    wchłaniania. Objawem są np. niestrawione pokarmy w kupkach, wydęty brzuszek jak
    przy wygłodzonych dzieciach. U nas kupki nie są zbyt ładne, a brzuszek....sama
    już nie wiem sad W każdym razie jutro mamy szczepienie i chcemy skierowanie do
    alergologa, zobaczymy co on powie, bo ja tracę już nad tym wszystkim kontrolę.
    A może to nie alergi pokarmowa tylko reakcja na wilgoć (grzybki) w mieszkaniu,
    z którą walczymy odkąd się tu wprowadziliśmy (bo o tym też słyszałam).

    W związku z naszymi zamiarami wizyty i alergologa proszę o podanie dokladtnych
    namiarów na lekarzy, do których chodzicie. Z góry dziękujemy i pozdrawiamy.
    Magda z Martynką.
  • misfazi77 02.03.05, 16:26
    Cześć
    My mieszkamy prawie przy Sołtysowicach, blisko Kasprowicza.
    Polecam dr Jarczewską, przyjmuje na Ziemowita, ale strasznie trudno się do niej
    dostać. Ostatnio poszłam też do dr Jarlińskiej, przyjmuje w "Korczaku", i od
    razu zaczęła działać, zrobiła testy, na których wyniki czekamy i jakoś na razie
    mnie trochę uspokoiła. Jak chcesz, to telefon do niej mogę podać na gg 1787042,
    albo drogą mailową. Pozdrawiam
    Asia
  • biedronka22 02.03.05, 21:05
    Witajcie,
    Jesteśmy oczywiście z Wrocławia, dzielnica Krzyki,okolice Skarbowców. Walczymy
    z mega alergią i AZS od ponad 3 lat. Gdyby moje dziecko miało tylko czerwone
    policzki to poszłabym na kolanach do Częstochowy smile))))))
    Mam nadzieję, że w przyszłości będzie możliwe spotkanie wszystkich wrocławskich
    mamusiek!!!!
    Pozdrawiam
  • gaga122 02.03.05, 21:21
    ja jakoś nie mogę trafić na dobrego alergologa, byłam z dziećmi już u dr Kagan-
    Grzesiak, dr Marciniak, dr Stoińskiego i na razie żaden mi nie
    odpowiada....najlepsz jest chyba dr Marciniak, ale była u niej dopiero raz i
    nie wiele mogę o niej powiedzieć....
  • ratel 02.03.05, 21:39
    A jak to u Ciebie wyglądało na początku. Mnie przeraża fakt nie samych
    czerwonych polików, ale to że może być gorzej. W 3. tyg. życia małego tak
    obsypało, że nie chciałabym go już więcej widzieć w takim stanie, teraz niby
    lepiej, ale poliki to praktycznie jedna wielka rana. Może jestem
    katastrofistką, ale sama z autopsji wiem co to znaczy mieć na ciele swędzące
    plamy i boję się ciągle, że mój mały będzie miał to samo. I każda nowa malutka
    sucha plamka to nie "malutka, sucha, plamka" ale "zaczątek wielkiej, czerwonej
    swędzącej plamy" !
  • donciaw 02.03.05, 21:55
    Diewczyny! Na początek kilka uwag organizacyjnychwinkBo robi się mały bałagan na
    wątku i własciwie nie wiadomo komu zadawane są pytania, więc zwracajmy się do
    siebie po nickach, albo imionach...A w tytuł postu wpisujmy hasło tego, o czym
    piszemy, czyli jak o alergologu to "alergolog" jak do kogoś konkretnego to może
    jego imię. bo robi się tych listów dużo (z czego niezmiernie się cieszę), a
    coraz trudniej nam wszystkim będzie sie w tym połapać...
    --
    Pozdrawiam
    Doncia
  • donciaw 02.03.05, 22:06
    U nas od urodzenia sucha skóra i jedna, malutka szorstka, żółta plamka na
    ramieniu.Ale nikt nie podejrzewał żadnej alergii, dlatego dieta jak u zdrowego
    dziecka. Kłopty zaczęły się po roku, kiedy obsypało Filipowi plecy i buźkę.
    Wtedy zaczęliśmy szukać pomocy u różnych specjalistów (i każdy mówił i zalecał
    coś innegosmile). No, koniec końców jesteśmy od 2,5 tyg. na pepti i bezmlecznej, w
    kupach poprawa i tylko te policzki...ale dzisiaj np. były ładne. On już jadł
    wszystko, więc było i jest nadal strasznie trudno wyłapać co powoduje
    pogorszenie tych polików. A!I nigdy nic go nie swędziało.No ale też się boję, że
    może mu się pogorszyć. I bezpieczniej bym sięczuła pod opieką dobrego lekarza...
    --
    Pozdrawiam
    Doncia
  • hobla 03.03.05, 23:26
    Jestem z Popowic. Franiu ma skończone 16 miesięcy, pierwsze objawy alergii
    zaczęły się po 6 tygodniu życia i było bardzo źle, wtórne zakażenie na buzi,
    całe ciałko suche, swędzące w megaliszajach, rany w zgięciach, naderwane uszka.
    Ale to każdy zna, AZS niestety. Dieta eliminacyjna pomogła dopiero kiedy
    ograniczyłam się do kilku produktów, dosłownie. Wprowadzanie nowości idzie
    opornie, też przerobiliśmy problemy z połykaniem niezmiksowanego jedzonka.
    Teraz sytuacja ze skórą w miarę opanowana, ale dieta nadal bardzo ograniczona,
    jemy praktycznie to samo, bo nadal karmię. Bardzo zależy nam na wprowadzeniu
    owoców i warzyw, ale nie jest to proste same wiecie. Pomijam, że większość
    uczula, mały nie chce też próbować nowych smaków. Najlepiej "wchodzi" zupka z
    ziemniaka, królika, od niedawna z odrobiną marchewki i kalafiora albo brokułów,
    z odrobiną kaszy jaglanej, a wieczorem kleik ryżowy z gruszką z Gerbera.
    Czekamy na info o spotkaniu w szpitalu.
    A do alergologa chodzimy na Ziemowita i na kliniki na Wrońskiego.
    Pozdrawiamy
  • ankaot 04.03.05, 10:10
    Cześć, jestem z Wrocławia.
    Mieszkam na Karłowicach.
    Mam półtorarocznego alergika.

    Pozdrawiam, Anka
  • misfazi77 04.03.05, 13:29
    No, to się możemy znać ze spacerków z widzenia smile, bo ja też z Karłowic.
    Pozdrawiam Asia
  • ankaot 07.03.05, 12:04
    Pewnie się spotkałyśmy wiele razy smile
    Miło widzieć kogoś z moich obecnych okolic, bo na Karłowicach prawie nikogo nie
    znam.

    Pozdrawiam, Anka
  • kopytko1 04.03.05, 11:50
    Obiecałam napisać...
    Byliśmy u doktor pediatry-alergolog.Głównie zajęła się wagą Adasia,bo młody waży
    bardzo dużo.Więc ruszyła machina,badania endokrynologiczne itd.A alergią jakoś
    się za bardzo nie zajęła,powiedziała że tym będziemy się zajmować jak będą
    wyniki badań.Bo być może to nie alergia tylko jakieś paskunde choróbsko.Ale z
    wywiadu jaki przeprowdziała wychodzi jej że jest alergikiem,cały marsza
    alergiczny od małegosadBuuu
    Na razie mlody okropnie wysypany,a ja już nie wiem czym to smarować.Dziś
    zadzwoniłam to kazała kupić Fenistil w żelu.No i dieta dieta.I odstawiamy się od
    cysia.Przeżywamy okropnie.I ja i Adaś.
    Dr Jarlińską trochę znam,wcześniej byliśmy ze starszym u niej.
    Teraz byliśmy u dr Bożeny Koziorowskiej.

    Ewa
  • donciaw 04.03.05, 22:37
    A możesz napisać co sądzisz o dr Jarlińskiej (masz przynajmniej jakieś
    porównanie...)? No bo nam powiedziała,że to nie alergia, a jednak po odstawieniu
    mleka i przetworów-o niebo lepiej (choć nie idealnie).Więc nie wiem czy można
    jej zaufać...
    No i jaką dietę zaleciła Wam (Adasiowi) ta druga lekarka?
    A odstawianie od cycusia-bolesne, ale kiedyś trzeba to zrobić...
    Ja dzisiaj byłam pierwszy dzień w pracy, a Filip z opiekunką i przeżywałam
    strasznie, chyba gorzej niż odstawianie, a okazało się, że synek czuł sie
    wspaniale z "ciocią" i wcale za mną nie tęskniłsad
    --
    Pozdrawiam
    Doncia
  • kopytko1 05.03.05, 10:07
    Witam,osobiście nie poznałam dr Jarlińskiej.Na wizycie był z synkiem tatuś.Ale
    poleciła mi ją koleżanka która była nią zachwycona.A ja nie wiem..zleciła
    synkowi testy skórne które miał robione po raz drugi i po raz drugi wyszło że
    nie jest uczulony.No ale jak zje tylko coś mlecznego,nawet czekoladkę to od arzu
    jest wywyspany mimio swoim prawie 7 lat i nocka z głowy bo drapie się
    okropnie.Dostał tez wtedy Zyrtec.Nie wiem czy pomogły,bo jak nie dostawał tego
    co go uczula(a zaobserwowałam mleko,cytrusy,orzechy,chyba kakao,i na pewno to
    coś co jest w chipsach,pewnie konserwanty) to i reakcji alergicznych nie miał.No
    i nie do końca wiem jaki jest sens podawać te krople?Po to żeby złagodzić już
    wysypkę czy po to żeby zapobiegać?A prawdę mówiąc wolę nie dawać pokarmów
    alergizujących niż szpikować lekami.
    No to by byłotyle,bo więcej na wizycie nie byliśmy.Nie widziałam sensu iśc
    kolejny raz wydać 80zł i nie dowiedzieć się nic więcej.Ale to tez dłuższa
    historia bo trafiłam wtedy też do zielarki która wyciągnęła mi syna z
    obrzydliwego kaszlu.
    A Adasiowi nie nie przepisała,tak się zajęliśmy Adasia wagą że zapomniałam
    zapytać czym smarować,co dać..ech...zresztą sama wspomniała że alergią zajmie
    się jak wyjaśnią się sprawy z wagą.A może nie dała nic żeby wyniki były nie
    zamazane np zyrtkiem.

    Chyba nie wiele Wam pomogłam..

    Zostawienie dziciaczka na cały dzień z opiekunką to też nie lada przeżycie,ale
    wiem że to bardziej mamy przeżywają niż dzieciaki.

    Pozdówki,Ewa
  • donciaw 11.03.05, 20:52
    Dlaczego zamilkłyście? Nie było mnie prawie tydzień, a tu...cisza!
    U mnie własnie mija pierwszy tydzień powrotu do pracy i jestem baardzo zmęczona,
    ale cieszy mnie to, że Filip zniósł b. dzielnie rozstanie i dobrze czuje się z
    nianią. Kolejna dobra wiadomość to taka,że od miesiąca jesteśmy na diecie
    bezmlecznej i policzki od kilku dni-super (tfu tfu!).
    No i jeszcze jedna dobra wiadomość-jest już długo poszukiwany przeze mnie
    Sinlac!Dziś pojawił się w geant, za 18 zł.
    Super, nie? Same dobre wieści. No to kiedy się spotykamy???
    --
    Pozdrawiam
    Doncia
  • magda_marek 13.03.05, 00:21
    My właśnie czekamy na powrót dr Jarlińskiej, ale już sama nie wiem czy to coś
    pomoże. Od 2 miesięcy jesteśmy na Humanie SL a od 1 miesiąca na diecie
    bezglutenowej i w zasadzie nie ma żadnej poprawy. Zastanawiałam się ostatnio
    czy z powodu tak ubogiego menu nie wpędzę jej w anemię. Staram się urozmaicać
    jej jadłospis, ale z tego co jada niewiele można wykombinować. Z jarzynek
    zajada: marchewkę, pietruszkę, fasolkę szparagową, groszek, kalafiorka,
    brokuły, seler, cebulkę (duszoną z mięsem)), ziemniaczki; z mięska głównie
    indyczka choć ostatnio też wieprzowinę, czasami ryż i makaron bezglutenowy, a
    ostatnio nawet kluski śląskie. Na śniadanie chlebek ryżowy lub kukurydziany z
    dźemem własnej roboty. A na przekąski jabłuszko, kiwi i banay (ostatnio prawie
    wcale), chrupki kukurydziane lub ciasteczka bezglutenowe. Pije herbatki Hippa i
    soki marchewka-jabłko-brzoskwinia/banan/truskawka. Czasami uda jej się podkraść
    tacie ciasteczko lub wafelka, ale nie ma po tym żednej dodatkowej wysypki. I po
    próbach wprowadzania czegoś nowego też nie.

    Sama nie wiem co może jej szkodzić - może coś nam podpowiecie?
  • zaga25 13.03.05, 13:05
    Piszesz, że jesteście na diecie bezglutenowej więc czy jesteś pewna tego
    chlebka kkurydzianego? Czy to jest normalny chleb czy pieczywo chrupkie. Bo
    jeszcze nie spotkałam normalnego chleba samego kukurydzianego. Zawsze jest z
    domieszką glutenu.
  • inka_mama_agi 13.03.05, 20:31
    ratel: "I mam dla Was wiadomość.
    Dzisiaj moja pediatra (nawiasem mówiąc fajna babka)
    powiedziała, że organizowane jest spotkanie dla rodziców dzieci alergików,
    przez dr Kagan-Grzesiak 17.03.05 o godz. 17.00 albo 18.00 (tego nie była
    pewna), sala Modrzewiowa Szp ul. Grabiszyńska."
    .... TO CO Z TYM SPOTKANIEM? BO 17-TY JUŻ W TYM TYGODNIU....

  • magda_marek 14.03.05, 13:55
    Masz rację - jeden z nich faktycznie jest z dodatkiem mąki pszennej, ale tego
    jej nie dawałam. Drugi zaś bez żadnych konserwantów i dodatków z
    niemodyfikowanego genetycznie ziarna kukurydzy (firma Goodfood). Dzięki za
    podpowiedź smile
    Jednak to chyba nie gluten uczula, bo mała wczoraj podkradła tacie wafelka
    kakaowego i jak do tej pory żadnych zmian na skórze nie ma, ale jeszcze nie
    mówię hop.

    Dzięki raz jeszcze, pozdrawiam, Magda.
  • kasiakos 13.03.05, 20:54
    witam!
    Jestem z okolic PKS-u. Mam 9-miesiączną Zosię z alergią (mleko,białko jaj,
    kakao, cytrusy, ryby). KArmię ją piersią więc moja dieta jest bardzo uboga, ale
    cóż życie wymaga poświęceń. Mała i tak jest ciągle wysypana na polikach raz
    mniej raz więcej. Ufam że wyrośnie z tego.
    Pozdrawiam.
    www.kasiulek.bobasy.pl
  • magda_marek 21.03.05, 23:46

  • anula33 16.03.05, 12:02

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka