Dodaj do ulubionych

podaję smalec roczniakowi

20.04.05, 09:46
Dziewczyny - niestety mojego rocznego malucha uczula wiele z wprowadzanych
produktów (np. ziemniaki, kalafior, kukurydza, prawdopodobnie marchew...),
dodatkowo trudno mu się trawi (kiedys - marchew, ziemniaki, teraz - groszek w
kupie).
Jednak udało mi się wprowadzić rosoł z tłuszczem smile. Po przeczytaniu postów o
tłuszczach i przeanalizowaniu składu nutry którą Kacper jest głównie
karmiony, pomyslałam że dostaje zdecydowanie za mało tłuszczu. Wytopiłam więc
smalec ze słoniny i dodaję mu jego niewielką ilość do kaszy gryczanej.
Czy dobrze robię czy raczej szkodzę tym dziecku?
Puza
Edytor zaawansowany
  • kado1 20.04.05, 10:36
    A dlaczego miałabys mu szkodzic? Przecież smalec nie trucizna..
    U nas też wczesniej wszystko było w kupie nie strawione, a po 3 tyg. diety
    tłuszczowej + zioła kupki supersmile
  • bea-ta 20.04.05, 10:51
    Zwiększając ilośc tłuszczu w diecie zmusza sie przewód pokarmowy do wydzielenia
    wiekszej ilości enzymów i te trawia pozostałe składniki, na które trafiaja po
    drodze, bo łatwiej strawić marchew, ziemniaka niz tłuszcz dom którego trzeba
    wytoczyć ciężką artylerie. Nie jestem przekonana co do słuszności takich diet z
    medycznego punktu widzenia, ale rozumiem, że jeśli metody konwencjonalne zawodzą
    to rodzice poszukuja innych rozwiązań, zreszta medycyna nie neguje róznych
    homeopatów, chińczyków pod warunkiem, że leczenie tradycyjne nie jest
    zaniechiwane. Pisze to wszystko, bo nie chce sie tu wdawać w polemike. Ale każdy
    nadmiar szkodzi nawet witaminsad Zważcie na to!Pozdr., Beata
  • izado 20.04.05, 12:41
    bea-ta napisała:

    > Zwiększając ilośc tłuszczu w diecie zmusza sie przewód pokarmowy do
    wydzielenia
    > wiekszej ilości enzymów i te trawia pozostałe składniki, na które trafiaja po
    > drodze, bo łatwiej strawić marchew, ziemniaka niz tłuszcz dom którego trzeba
    > wytoczyć ciężką artylerie.

    Możesz to wyjasnić dokładniej? Co masz na myśli mówiąc o ciężkiej artylerii? I
    co masz na myśli mówiąc, że pozostałe składniki są trawione przez enzymy
    wydzielone do strawienia tłuszczu? Które enzymy? I w której części przewodu
    pokarmowego?

    > Nie jestem przekonana co do słuszności takich diet
    > z
    > medycznego punktu widzenia, ale rozumiem, że jeśli metody konwencjonalne
    zawodz
    > ą
    > to rodzice poszukuja innych rozwiązań, zreszta medycyna nie neguje róznych
    > homeopatów, chińczyków pod warunkiem, że leczenie tradycyjne nie jest
    > zaniechiwane.

    Jakoś sobie nie wyobrażam żebym miała konwencjonalnie smarować mojemu dziecku
    suche placki i wysypki, których dzięki tej diecie nie ma i konwencjonalnie
    podawać Zyrtec żeby wprowadzić nowe pokarmy skoro i bez niego nie uczulają.

    Iza.

  • puza1 20.04.05, 10:54
    raz że nie wiem czy tłuszcz wieprzowy dla takiego malucha jest OK . W każdym
    razie na razie go nie uczula.
    Dwa że dziewczyny piszą o tych dietach, troche trudno mi się w tym połapać bo
    nie znam się na tym, a i fizjologia organizmu to dla mnie tajemnica zupełna (no
    prawie wink, ale tyle zrozumiałam że w zasadzie trzeba by było się zdecydować -
    albo tałuszcze albo węglowodany bo troche tego i troche tego (czyli tzw. umiar)
    jest dla organizmu niedobre. Tymczasem ja staram się wprowadzać tłuszcz do
    diety dziecka ale i węglowodanów w tej diecie jest cała masa - no choćby ta
    nieszczęsna NUTRA sad( No i kasza gryczana (jak i inne kasze) to też chyba
    głównie węglowodany?
    Puza
  • kado1 20.04.05, 11:13
    Tak kasze to głównie węglowodany. ale skoro smalec nie uczula -to myslę ,że
    mozesz dawać, jeżeli uważasz,że za mało dziecko ma tłuszczów. Tu kiedyś była
    tabelka z jakimiś normami i tam było bodajże- 3,ileśtam smilegram na kg ciała, w
    każdym bądz razie więcej niż białka- to pamiętam. Tabelka sporządzana przez
    "normalnych "lekarzy. Chińczyk oczywiście mówi o ograniczeniu węglowodanów..
  • izado 20.04.05, 12:52
    puza1 napisała:

    > raz że nie wiem czy tłuszcz wieprzowy dla takiego malucha jest OK .

    A w czym tłuszcz wieprzowy jest Twoim zdaniem gorszy, "bardziej niebezpieczny"
    itd. od innego tłuszczu? To który tłuszcz uchodzi za bezpieczny dla mniejszych
    dzieci, a który dopiero dla większych?

    > > prawie wink, ale tyle zrozumiałam że w zasadzie trzeba by było się
    zdecydować -
    > albo tałuszcze albo węglowodany bo troche tego i troche tego (czyli tzw.
    umiar)
    >
    > jest dla organizmu niedobre.

    Niezupełnie tak. Dziecko potrzebuje i tłuszczów i weglowodanów, no i koniecznie
    białek. Jak każdy człowiek, tyle, że w nieco innych proporcjach, ze względu na
    to, że dziecko intesywnie rośnie i rozwija się. Węglowodany są dla dziecka
    również ważnym źródłem energii. Ważne jest żeby wśród weglowodanów, które
    podajesz nie było cukrów prostych (glukoza, fruktoza, czyli odpadają owoce i
    słodycze) i sacharozy (cukier w cukierniczce). To raz. Dwa, wazne by dieta
    Twojego dziecka nie byla zdominowana przez weglowodany, żeby nie jadło głownie
    kasz,kleików, warzyw o wysokiej zawartości weglowodanów (np. ziemniaki),
    pieczywa, żeby nie dodawać wszędzie zagęszczaczy, nie faszerowac kisielkami,
    kaszkami, deserkami.
    Co do Nutramigenu i innych hydrolizatów to ja obecnie jestem przekonana, ze
    podobnie jak inne mleka w proszku, STYMULUJĄ alergię. Ubolewam nad tym, bo moje
    dziecko póki co też dostaje hydrolizat. Uważam, że nalezy za wszelką cenę
    probowac odejśc od nich (jesli to możliwe), a jeżeli nie to przynajmniej
    pilnować, by ograniczyć węglowodany i zwiekszyć tłuszcze w reszcie jedzenia.

    Iza.

  • puza1 20.04.05, 13:12
    izado napisała:

    wazne by dieta
    > Twojego dziecka nie byla zdominowana przez weglowodany, żeby nie jadło
    głownie
    > kasz,kleików, warzyw o wysokiej zawartości weglowodanów (np. ziemniaki)

    No właśnie - tymczasem mój Kacper dostaje chyba głównie węglowodany - poza
    rosołkiem z tłuszczem, rzeczonym smalcem i miesem indyka i królika ... dostaje
    dużo nutry (jakieś 900 - 1000 ml.) , plus inne rzeczy które "przeszły" u nas -
    tj. kasza i maka gryczana, tapioka,brokuł. I nie mam pojęcia co mu podawać aby
    było tych węglowodanów mniej a tłuszczy więcej sad
  • izado 20.04.05, 13:27
    To jest tak, w uproszczeniu - jeśli będziesz podawała dziecku (dotyczy to
    również dorosłych) głównie węglowodany, będzie ciągle głodne i będzie wymagało
    zwiększania podawania tych weglowodanów. To zamkniete koło i związane jest ze
    skokami poziomu glukozy we krwi. Jeśli podaż weglowodanów w diecie jest niższa,
    a jako źródło energii w dużym stopniu służy tłuszcz, dziecko je mniej i nie
    jest ciągle głodne. Innymi słowy im więcej będziesz dawała tych kasz, tapioki i
    mąki itd. tym więcej będziesz musiała dawać Nutramigenu i całej reszty.

    I to bardzo źle dla zdrowia Twojego dziecka w przyszłości, nie tylko ze względu
    na alergię.
    Głównym wrogiem sa wysokie poziomy insuliny i skoki tch poziomów powodowane
    skokami glukozy we krwi. Najgorsze pod tym względem sa cukry proste czyli owoce
    slodycze itd., bo powodują nagłe wysokie skoki poziomu gkukozy wekrwi. Warto
    wiedzieć w tym kontekście tez o tym, ze towarzystwo tłuszczu spowalnia cały
    proces trawienia i wchłaniania, a tym samym ogranicza nagłe wzrosty poziomu
    glukozy we krwi.
    Drugim ważnym niebezpieczeństwem diety bogatej w węglowodany jest ten
    nieszczęsny cholesterol, którego fabię tu niektórzy probują siać, odkładany w
    tętnicach, który to odklada się właśnie wtedy gdy dieta jest bogata w
    węglowodany, a nie w tłuszcze. To nadmiar weglowodanów jest przerabiany na tzw.
    zły cholesterol (LDL).

    Iza.
  • puza1 20.04.05, 13:35
    Izado, Twoja mała jest w podobnym wieku jak mój maluch. Proszę napisz jaką ma
    dietę, co jej podajesz do jedzonka...
    Puza
  • izado 20.04.05, 13:42
    8.00 - Bebilon pepti 7 miarek, 210ml wody
    11.00 - 125g tłustego rosołu z kury z żółtkiem i odrobiną warzyw
    14.30 - Bebilon pepti 7 miarek, 210ml wody
    17.30 - 200g warzyw z mięsem i tluszczem
    20.15 - Bebilon pepti 7 miarek , 210ml wody, 4 płaskie łyżeczki kleiku
    kukurydzianego

    Moja mała urodziła się z wagą 3100g. Obecnie waży 10kg i mierzy 80cm.

    Iza.
  • puza1 20.04.05, 14:17
    Iza, bardzo dziękuję za Twoją cierpliwość i odpowiedzi.
    Niestety mój Kacper potrzebuje jesć więcej, jednorazowo 9-10 miarek nutry, i
    wogóle wszysstkiego więcej (może to właśnie przez ten nadmiar węglowodanów i
    skoki insuliny). Z warzyw mało co możemy więc na razie danie z warzyw u nas nie
    wchodzi w gre bo przecież nie bedę mu podawać 200-300g. brokuła z dynią (i to
    codziennie).
    Ale mam jakiś pogląd.
    Jeszcze raz dziękuję.
    Puza
  • kacprowamama 20.04.05, 23:39
    Izado, mam do Ciebie wielka prosbe. czy moglabys napisac (ad. warzywa z miesem
    i tluszczem) jakie warzywa, mieso, i jaki tluszcz, i oczywiscie w jakich
    proporcjach (moze na lyzki). bede bardzo wdzieczna. z gory dziekuje za
    odpowiedz. w ogole dziekuje ci za to ze znajdujesz czas i ochote aby dzielic
    sie swoja wiedza z innymi mamami. moje dziecko bardzo na tym korzysta.
    pozdrawiam serdecznie
  • izado 21.04.05, 08:54
    W posiłku "warzywa zmięsem i tłszczem" Zosia obecnie jada:
    - z mięs: kura, gołąb - 2 łyżeczki
    - tłuszcze: masło klarowane, smalec z wywaru z rosołu z kury i z gołebia,
    kiedyś sporadycznie oliwę z oliwek (teraz już nie) - 2 łyżeczki
    - warzywa: dynia, ziemniak, marchew, groszek zielony, brokuły, kalafior - około
    190g (dokładniej 1 i 1/2 słoika 125gramowego, bo w słoiku najwygodniej mi to
    podgrzewać).

    Iza

  • kruffa 20.04.05, 10:52
    Ja podaję smalec mojej prawie 2 letniej córce, ale np. wieprzowina była
    pierwszym mięsem jakie dostała w wieku 9 m-cy - bo miałam akurat taka
    sprawdzoną.
    Myślę, że spokojnie możesz dawać - wiadomo, że powinna to być kasza ze smalcem,
    a nie smalec z kaszą smile)
    Nasi dziedkowie wychowali sie na smalcu smile)

    Kruffa
  • bea-ta 20.04.05, 11:10
    Nie chodziło mi o to, że nie wolno podawać smalcu. Wszystko w umiarze jest ok.
    zwłaszcza jesli służy maluchowi, bo trzeba niedobory czymś uzupełniać. Kruffa ma
    w zupełności racje zwłaszcza co do proporcjismile W swoim poście bardziej
    odniosłam się do tych diet , ktore tu opisujecie i pochwałom ad. tłuszczy,
    których nie jestem tak do końca pewna. Zapewne jako matka też szukałabym innych
    metod jeżeli te konwencjonalne by zawodziły. Medycyna nie jest doskonała, a
    ludzie parający sie ta dziedzina jeszcze bardziej i ciężko o fachowca, problem
    pozostaje rodzicom , a dziecie trzeba w końcu czyms karmićsad B.
  • bea-ta 20.04.05, 11:56
    Musze uzupełnic odpowiedź, bo juz mi zarzucono stek bzdur. Niewelka przewaga
    tłuszczy w diecie jest nawet pozadana, chicażby dlatego, że niestrawiony tłuszcz
    poprawia przesuwanie mas kałowych i zmniejsza procesy gnilne w świetle jelita.
    Jednakże do właściwego wchłaniania tłuszczy wazne jest dostarczenie innych
    składników w odpowiednich proporcjach - białek, weglowodanów i tzw. p/utleniaczy
    - vit E,, C, A, selen, magnez w ich otoczeniu tłuszcze sa własciwie trawione, a
    p/utleniacze zapobiegaja tworzeniu się substancji szkodliwych powstających w
    wyniku przemiany tłuszczy. Dieta oparta w przewadze na tłuszczach jest
    niewskazana, bo skutek uzyskujemy odwrotny od zaburzeń trawienia do nadmiernego
    odkładania sie ich złogów w organiźmie. B.
  • puza1 20.04.05, 12:18
    bea-ta napisała:
    > Jednakże do właściwego wchłaniania tłuszczy wazne jest dostarczenie innych
    > składników w odpowiednich proporcjach - białek, weglowodanów i tzw.
    p/utleniacz
    > y
    > - vit E,, C, A, selen, magnez w ich otoczeniu tłuszcze sa własciwie trawione,
    a
    > p/utleniacze zapobiegaja tworzeniu się substancji szkodliwych powstających w
    > wyniku przemiany tłuszczy.

    No właśnie - ale skąd tu brac witaminy przy zaleceniach znanego tu na forum
    Chińczyka, który nie zaleca jedzenia owoców? To mnie zastanawia.

    Dieta oparta w przewadze na tłuszczach jest
    > niewskazana, bo skutek uzyskujemy odwrotny od zaburzeń trawienia do
    nadmiernego
    > odkładania sie ich złogów w organiźmie.

    ... ale czytałam w niektórych postach, że to głównie tłuszcze roslinne w
    nadmiarze odkładają się i ewentualnie mają kiepski wpływ na wątrobę. Że
    tłuszcze zwierzęce w wiekszości omijają wątrobę.
    Puza
  • kado1 20.04.05, 12:24
    A witaminy to owoce?
    Wszystkie wit, oprócz C, są w żółtku- które jest tak ważne w tej diecie.
  • izado 20.04.05, 13:06
    puza1 napisała:

    > No właśnie - ale skąd tu brac witaminy przy zaleceniach znanego tu na forum
    > Chińczyka, który nie zaleca jedzenia owoców? To mnie zastanawia.

    A od kiedy owoce są najlepszym i najefektywneijszym źródłem witamin w naszej
    diecie???? Wiesz jaki jest skład żółtka jaja??? To BOMBA WITAMINOWA. Witaminę C
    znajdziesz w wystarczających ilościach w warzywach. Owoce nie sa potrzebne by
    dostarczać witamin. OD LAT ich nie jadam i nie mam ŻADNEJ awitaminozy.


    Iza.
  • bea-ta 20.04.05, 13:08
    Jedząc zbyt tłusto fundujemy organizmowi przede wszystkim nadmiar cholesterolu.
    Nie można mówic o niedoborze cholesterolu u człowieka, bo jest on wytwarzany w
    watrobie ( 700mg), to co powstaje w niej jest wykorzystywane do budowy hormonów
    płciowych, wit. D., kw. żółciowych potzrebnych do trawienia tłuszczów, a
    pozostałości odkładają się głównie w naczyniach krwionoścnych ( mam na mysli
    jedna z frakcji cholesterolu - LDL- "zły cholesterol". U dzieci w trakcie
    intensymnego wzrostu pewna ilość należy dodatkowo dostarczyc z zewnatrz, dlatego
    właśnie jestem przeciwniczka diet różnego rodzaju, zdrowe dziecko powinnmo
    spozywać tłuszcze i białka zwierzęce, bo dostarczaja aminokwasy , których
    organizm sam nie wytwarza. Oprócz cholesterolu organizm syntetyzuje kw.
    tłuszczowe nasycone i jedonienasycone. Nie sa niezbednymi składnikami
    pozywienia. We włąściwej gospodarce tłuszczowej odgrywa znaczenie błonnik.
    Błonnik wiąże kw. tłuszczowe i są one dzięki temu wydalane z kałem i nie wracają
    do wątroby, wątroba nasila produkcje cholesterolu i obniża jego poziom we krwii.
    Synteza cholesterolu uzalezniona jest od rodzaju spozywanych tłuszczów i
    węglowodanów i nasielają jejego synteze kw. tłuszczowe nasycone i cukry -
    sacharoza i fruktoza. W nadmiarze tłuszcze powodują zaburzenia gospodarki
    tłuszczowej w organixmie i stłuszczenie wtroby. Organizm musi otrzymac z
    zewnatrz NNKT zwłaszcza linolowy i &-linolenowy, bo nie umie produkować kwasów z
    podwójnymi wiazaniami i dlatego też mieszanki dla dzieci sa wzbogacane w te
    kwasy we właściwej proporcji. Mimo , iz dieta dziecka powinna byc wzbogacona w
    tłuszcze zwierzece i roslinne, to także mozna przedobrzyć stosując zbyt duzo
    tłuszczy w diecie. Tłuszcze powinny byc tylko dodatkiem do potraw , a nie
    podstawa diety w każdym wieku.
    Co do witamin mozna je dostarczy w postaci syntetycznej, lepsze to niz nic.B.

  • izado 20.04.05, 13:38
    bea-ta napisała:

    > Jedząc zbyt tłusto fundujemy organizmowi przede wszystkim nadmiar
    cholesterolu.
    > Nie można mówic o niedoborze cholesterolu u człowieka, bo jest on wytwarzany w
    > watrobie ( 700mg), to co powstaje w niej jest wykorzystywane do budowy
    hormonów
    > płciowych, wit. D., kw. żółciowych potzrebnych do trawienia tłuszczów, a
    > pozostałości odkładają się głównie w naczyniach krwionoścnych ( mam na mysli
    > jedna z frakcji cholesterolu - LDL- "zły cholesterol".

    To w ten sposób nie funkcjonuje. Nie podajesz aktualnej wiedzy i zgodnej z
    fizjlogią i biochemią człowieka.


    > We włąściwej gospodarce tłuszczowej odgrywa znaczenie błonnik.
    > Błonnik wiąże kw. tłuszczowe i są one dzięki temu wydalane z kałem

    W jaki sposób?

    > i nie wracaj
    > ą
    > do wątroby,

    Z kału do wątroby? Możesz to wyjaśnić?


    > Synteza cholesterolu uzalezniona jest od rodzaju spozywanych tłuszczów i
    > węglowodanów i nasielają jejego synteze kw. tłuszczowe nasycone i cukry -
    > sacharoza i fruktoza. W nadmiarze tłuszcze powodują zaburzenia gospodarki
    > tłuszczowej w organixmie i stłuszczenie wtroby.

    To nieprawda. Przyczyna stłuszczenia wątroby w żadnym wypadku nie sa tłuszcze w
    diecie.

    > Organizm musi otrzymac z
    > zewnatrz NNKT zwłaszcza linolowy i &-linolenowy, bo nie umie produkować
    kwasów
    > z
    > podwójnymi wiazaniami i dlatego też mieszanki dla dzieci sa wzbogacane w te
    > kwasy we właściwej proporcji.

    Te kwasy tłuszczowe sa obecne również w tłuszczach zwierzęcych. Nie ma potrzeby
    spożywania tłuszczy roślinnych, by uzupełnić ich niedobory.

    > Mimo , iz dieta dziecka powinna byc wzbogacona w
    > tłuszcze zwierzece i roslinne, to także mozna przedobrzyć stosując zbyt duzo
    > tłuszczy w diecie. Tłuszcze powinny byc tylko dodatkiem do potraw , a nie
    > podstawa diety w każdym wieku.

    Ciągle nie wiem ile twoim zdaniem to jest za dużo????

    > Co do witamin mozna je dostarczy w postaci syntetycznej, lepsze to niz nic.B.

    Wchłanialność witamin syntetycznych jets tak kiepska, ze niektórzy nawet nie
    podejmują sie jej określenia. Zdecydowanie lepiej jest podawac jej w formie
    naturalnej, czemu doskanle służy podawanie żółtka. Niezbędne sa równiez i z
    tego powodu w diecie tłuszcze ze względu na to, że niektóre witaminy w nich się
    rozpuszczaja, a nie w wodzie. I bez tłuszczy wlewanie w dziecko preparatów
    multiwitaminowych mija się z celem.

    Iza.

  • bea-ta 20.04.05, 14:18
    To może powiesz mi skąd sie biora kamienie żółciowe. Co do wracania kw.
    zółciowych do wątroby a ścislej do woreczka zółciowego wyjaśnij mi mechnizm jego
    obkurczania i producji żółci. Niwe pisałam, że kw. cofaja się z kału - do kału
    to jescze daleko z dwunastnicy, bo tam wydziela sie żółć.
    Co wg. Ciebie jest przyczyna stłuszczenia wątroby jak nie tłuszcz i weglowodany
    w dieci oraz alkohol - mam na mysli stłuszczenie jako proces odwracalny a, nie
    jako zapalne stłuszczenie bedące stanem chorobowym.
    Nie ja wymysliłam piramide żywienia w której tłuszcze sa na czarnym końcu, po
    białkach i węglowodanach i nie ja wymysliłam zapotrzebowanie organizmu na
    posczególne składniki odżywcze w tym tłuszcze, bo o przekroczeniu dziennego
    zapotzrebowania w diece pisze i szczerze mówiąc nie pamietam go , bo nie jest mi
    do niczego potrzebne.
    Po co dodaje się do mieszanek kw. tłuszczowe i substancje wzogacające tauryne ,
    izytol, karnityne - to ad. twojegio zdania, że białka nie sa potzrebne do trawie
    -nia tłuszczy. Chetnie przeczytam Twoje zdanie.
    Po co sa więc synetyczne witaminy, ja znam inną opinie, że ponoć nie różnia się
    w swoim składzie z tymi naturalnymi i nie zaprzeczam, że tłuszcz jest potrzebny
    do wchłaniania witamin A<D<E<K- ucza tego na biologii w podstawówce.
    Jak wg. Ciebie powstaje blaszka miażdzycowa, czy mam tu pisać cały mechanizm od
    podstaw, Ty to wiesz tak dokładnie, to gratuluje wiedzy, bez złośliwości. Nie
    mam literatury do której moge zerknąć. Dyskutowanie o przewadze witamin
    naturalnych ma taki sens jak dyskutowanie o przwadze karmienia sztucznego nad
    naturalnym, bo wiadomo, że to co naturalne to lepsze i ja tego nie neguje.
    Jestem ciekawa opinii czemu ma służyc przewaga tłuszczy w diecie?Przewaga nad
    innymi pokarmami białkami, weglowodanami, wit. i skł. min., bo jak już pisałam
    wg. dietetyków sa one dodatkiem do zywnosci inaczej smalec łyzkami jedlibyśmy ze
    słoików.I co się dzieje z nadmiarem , bo nie jestem przekonana do końca czy on
    jest wydalany z organizmu, bo wszyscy tłusto jedząc załatwialibysmy sie kupami
    tłuszczowymismileA po zjedzeniu 1kg słodyczy siusiali cukremsmile

    Czy wiesz co to jest homeostaza? Wszystko ma swoje proporcje nadmiar czy brak
    czegoś zburza funkcjonowanie homeostazy w organiźmie. Tyczy się to zarówno
    białek , tłuszcy jaki i węglowodanów. Jak nie dostarczymy tłuszczu i cukru w
    diecie to organizm bedzie spalał białka na energie potzrebna do przemian.
    Dla odmiany bardzo prosze o ośwoecenie mnie i przedstawienie aktualnej wiedzy,
    bo moja jest sprzed 4 lat, a postep w medycynie ogromny.
    Dziekuje z góry, Beata.






  • bea-ta 20.04.05, 14:31
    Prosze tego nie odbierać złośliwie moja skapa wiedza zasłyszała o diecie
    podstawą , której jest tłuszcz, ale jakbym znała mechanizm jej działani i była
    pewna, że jest ona bezpieczna w 100% zwłaszcza dla niemowląt to byłabym
    wdzięczna, może komuś pomoge. Może niepotrzebnie napisałam o swoich
    watpliwościach w tym watku, ale jakos wczesniej nie miałam okazji. A bardziej
    przemówią do mnie "szkiełko i oko"...Nie mam nic przeciwko metodą
    niekonwencjonalnym jesli mam pewność, że nie szkodząsmile
    Ps.
    Nic do smalcu nie mam, a roczniak to juz spory maluchsmileI nie o to mi chodziło
    rozpoczynajac ta dyskusje.To tak dla uścislenia.B.
  • monaluiza 20.04.05, 15:31
    bea-ta napisała:

    > Prosze tego nie odbierać złośliwie, moja skapa wiedza

    To chyba fałszywa skromność osoby, która "będąc młoda lekarką...." smile))))

    > zasłyszała o diecie
    > podstawą , której jest tłuszcz, ale jakbym znała mechanizm jej działani i była
    > pewna, że jest ona bezpieczna w 100% zwłaszcza dla niemowląt to byłabym
    > wdzięczna, może komuś pomoge.

    I o to chodzi...!!! trzeba się douczyć, dopytać, do-eksperymentować (najlepiej
    na sobie), popraktykowac i ... można ludziom pomóc.

    > A bardziej przemówią do mnie "szkiełko i oko"...

    Wielka to racja.... poważnie ! a rezultaty tego podejścia możesz poczytać na
    wątkach o efektach jakie maja tłuszcze w "wyciąganiu" dzieci z alergii, bo o
    tym jest to forum.

    Mona

  • kruffa 20.04.05, 15:46
    A z ciekawości spytam - masz dziecko? smile

    Kruffa
  • monaluiza 20.04.05, 18:28
    kruffa napisała:

    > A z ciekawości spytam - masz dziecko? smile

    Tak, ale nie ma alergii, stąd rzadko tutaj wpadam..

    Mona
  • bea-ta 20.04.05, 17:50
    Nie jestem lekarką, a czy młoda to kewestia dyskusyjnasmile))
  • monaluiza 20.04.05, 15:14
    bea-ta napisała:

    > To może powiesz mi skąd sie biora kamienie żółciowe.

    Na pewno nie ze spozywania tłuszczów, jesli Ci o to chodzi.

    > Co do wracania kw.zółciowych do wątroby

    Nie wydaje mi sie,ze mowa była o kwasach zółciowych, tylko o kwasach
    tłuszczowych.

    > Niwe pisałam, że kw. cofaja się z kału - do kału
    > to jescze daleko z dwunastnicy, bo tam wydziela sie żółć.

    Żółć jest wydzielana w wątrobie, a nie w dwunastnicy.

    > Co wg. Ciebie jest przyczyna stłuszczenia wątroby jak nie tłuszcz
    > i weglowodany w dieci oraz alkohol - mam na mysli stłuszczenie jako proces
    odwracalny a

    smile)) no to jest to proces fizjologiczny, nie patologiczny? smile))))

    , nie
    > jako zapalne stłuszczenie bedące stanem chorobowym.

    Groźny jest ten drugi stan, a jego przyczyna nie jest spożycie tłuszczy.

    > Nie ja wymysliłam piramide żywienia

    Aaaaa... to stą płynie ta Twoja "wiedza"?? A wiesz, że od tej "piramidy chorób"
    już się odchodzi, bo to sie poo prostu nie sprawdza?

    > Po co dodaje się do mieszanek kw. tłuszczowe i substancje wzogacające
    tauryne ,
    > izytol, karnityne - to ad. twojegio zdania, że białka nie sa potzrebne do
    trawi
    > e
    > -nia tłuszczy. Chetnie przeczytam Twoje zdanie.

    W przypadku prawidłowego żywienia, żadne takie dodatki nie są potrzebne.

    > Po co sa więc synetyczne witaminy, ja znam inną opinie, że ponoć nie różnia
    się
    > w swoim składzie z tymi naturalnymi

    no proszę co za rewelacja! nie ma różnicy, czywitaminy sa syntetyczne czy
    naturalne! można sie załamać.. sad(

    > Jak wg. Ciebie powstaje blaszka miażdzycowa, czy mam tu pisać cały
    > mechanizm od podstaw,

    Mechanizm nie jest ważny. Ważne są warunki, przy których dochodzi do
    uruchomienia takiego mechanizmu! pozatym, blaszka miażdżycowa to już trochę
    takie ostatnie stadium!smile)))) bo same procesy miażdżycowe wcale nie zaczynają
    się od powstawania "blaszki", tylko od poważnie niedotlenionego śródbłonka
    tetnicy.

    > Jestem ciekawa opinii czemu ma służyc przewaga tłuszczy w diecie?

    To długa historia, a ja nie mam teraz na to czasu. Ogólnie jednak rzecz
    ujmując : tłuszcze są znacznie lepszym nośnikiem energii, niż węglowodany czy
    białka. Wymagają mniejszych ilości enzymów w procesie ich utleniania, a co za
    tym idzie mniejszej ilości witamin, mikroelementów itd.. Nie powodują niezwykle
    groźnej huśtawki glikozy/insuliny no i.. przy odpowiednich proporcjach jedząc
    tłuszcze nie tyje się. Tłuszcze nasycone odciążają wątrobę, ze względu na inną
    drogę wchłaniania się niż węgklowodany czy białka itp.. itp..

    > Przewaga nad
    > innymi pokarmami białkami, weglowodanami, wit. i skł. min., bo jak już pisałam
    > wg. dietetyków sa one dodatkiem do zywnosci inaczej smalec łyzkami
    > jedlibyśmy ze słoików.

    Nieprawda. Chodzi o stusunki sładników pożywienia, a nie o ilości.

    > I co się dzieje z nadmiarem , bo nie jestem przekonana do końca czy on
    > jest wydalany z organizmu, bo wszyscy tłusto jedząc załatwialibysmy sie kupami
    > tłuszczowymismileA po zjedzeniu 1kg słodyczy siusiali cukremsmile

    No widzsz... mylisz się. Widzę, że masz w głowie zakodowane, że spożywanie
    tłuszczu oznacza picie go szklankami czy jedzenie łyzkami i.. niczego innego
    poz tym. Otóż, nadmiary tłuszczu usuwane są z kałem BEZ WCHŁANIANIA tego
    nadmiaru do organizmu. NIC złego w tym procesie się nie dzieje.

    Słodycze natomiast (czy też ogólnie WĘGLOWODANY) są wchłaniane, przetwarzane,
    przy czym obciązają poważnie cały organiznm, a dopiero potem wydalane lub....
    magazynowane w postaci tłuszczów np. w biodrach sad( Przy czym, ten proces
    przetwarzania takiej ilości cukrów nie jest obojętny dla zdrowia, w tym
    przypadku jednak dużo złego dzieje się w oprganiźmie, nie tak jak w przypadku
    tłuszczów.

    > Czy wiesz co to jest homeostaza?

    Pewnie nie ..... smile)))

    > Dla odmiany bardzo prosze o ośwoecenie mnie i przedstawienie aktualnej wiedzy,
    > bo moja jest sprzed 4 lat,

    Przedstawienie takiej wiedzy tutaj ????? może jeszcze w 10 minut ??
    Wiesz,że to nie jest mozliwe.

    Mona
  • bea-ta 20.04.05, 18:33
    monaluiza napisała
    > Na pewno nie ze spozywania tłuszczów, jesli Ci o to chodzi.
    ale jej zalegania.jest czynnikiem wspomagającym powstawanie kamicy zółciowej,
    oprócz istotnych przyczyn leżących po stronie nieprawidłowego skladu żółci i

    > Nie wydaje mi sie,ze mowa była o kwasach zółciowych, tylko o kwasach
    może cośtu pokitrałam nie ma sciagi pod reką
    > Żółć jest wydzielana w wątrobie, a nie w dwunastnicy.
    > chodziło mi o wydalanie zółci do dwunastnicy przez przewód zółciowy gdzie
    jest niezbędna do uaktywnienia enzymów trzustkowych ( lipazy) i pobudzenia
    perystaltyki jelit - wspólne zakończenie przewodów trzustkowego i żółciowego
    bodajże znajduje sie w brodawce wiekszej dwunastnicy
    > > Co wg. Ciebie jest przyczyna stłuszczenia wątroby jak nie tłuszcz
    > > i weglowodany w dieci oraz alkohol - mam na mysli stłuszczenie jako proce
    > s
    > odwracalny a
    >
    > smile)) no to jest to proces fizjologiczny, nie patologiczny? smile))))
    >
    > , nie
    > > jako zapalne stłuszczenie bedące stanem chorobowym.
    >
    > Groźny jest ten drugi stan, a jego przyczyna nie jest spożycie tłuszczy.
    > ten pierwszy tez nie jest norma, bo czy obtłuszczona wątroba jest w stanie
    normalnie funkcjonować,
    > > Nie ja wymysliłam piramide żywienia
    >
    > Aaaaa... to stą płynie ta Twoja "wiedza"?? A wiesz, że od tej "piramidy
    chorób"
    >
    > już się odchodzi, bo to sie poo prostu nie sprawdza?
    ale jeszcze funkcjonuje czy sie chce czy nie i na niej bazuja dietetycy i inni
    magicy od jedzeniasmile
    >
    > > Po co dodaje się do mieszanek kw. tłuszczowe i substancje wzogacające
    > tauryne ,
    > > izytol, karnityne - to ad. twojegio zdania, że białka nie sa potzrebne do
    >
    > trawi
    > > e
    > > -nia tłuszczy. Chetnie przeczytam Twoje zdanie.
    >
    > W przypadku prawidłowego żywienia, żadne takie dodatki nie są potrzebne.
    > A jednak w mieszankach modyfikowanych dodaje sie to i owo, aby zbliżyc
    mieszanke do ideału, podobnie jak kw. linolowy i &-linolenowy, obniza zaw.
    laktozy, zmienia proporcje skl. min.
    > > Po co sa więc synetyczne witaminy, ja znam inną opinie, że ponoć nie różn
    > ia
    > się
    > > w swoim składzie z tymi naturalnymi
    >
    > no proszę co za rewelacja! nie ma różnicy, czywitaminy sa syntetyczne czy
    > naturalne! można sie załamać.. sad(
    Nie ja to wymyślilam malo tego natrafiłam na rewelacje , że podawanie
    preparatów witaminowych niemowlakom sprzyja powstawaniu alergii i baaaardzo
    żałuje, że nie zapisałam żródła;-(
    >
    > > Jak wg. Ciebie powstaje blaszka miażdzycowa, czy mam tu pisać cały
    > > mechanizm od podstaw,
    >
    > Mechanizm nie jest ważny. Ważne są warunki, przy których dochodzi do
    > uruchomienia takiego mechanizmu! pozatym, blaszka miażdżycowa to już trochę
    > takie ostatnie stadium!smile)))) bo same procesy miażdżycowe wcale nie
    zaczynają
    > się od powstawania "blaszki", tylko od poważnie niedotlenionego śródbłonka
    > tetnicy.
    > No to Ci wszyscy powołujący sie na szkodliwośc cholesterolu w diecie i
    powstawanie miażdzycy nie maja racjii , a możesz przybliżyc problem?Jestem
    ciekawa, może na jutro?Chetnie poczytam!
    > > Jestem ciekawa opinii czemu ma służyc przewaga tłuszczy w diecie?
    >
    > To długa historia, a ja nie mam teraz na to czasu. Ogólnie jednak rzecz
    > ujmując : tłuszcze są znacznie lepszym nośnikiem energii, niż węglowodany czy
    > białka. Wymagają mniejszych ilości enzymów w procesie ich utleniania, a co za
    > tym idzie mniejszej ilości witamin, mikroelementów itd.. Nie powodują
    niezwykle
    >
    > groźnej huśtawki glikozy/insuliny no i.. przy odpowiednich proporcjach jedząc
    > tłuszcze nie tyje się. Tłuszcze nasycone odciążają wątrobę, ze względu na
    inną
    > drogę wchłaniania się niż węgklowodany czy białka itp.. itp..
    Fakt w tych "nawiedzonych " dietach cos jednak jest, musze przyznać, że jest
    to dość ciekawe i chciałabym poznac mechanizm, sorry za upierdliwość.
    >
    > > Przewaga nad
    > > innymi pokarmami białkami, weglowodanami, wit. i skł. min., bo jak już pi
    > sałam
    > > wg. dietetyków sa one dodatkiem do zywnosci inaczej smalec łyzkami
    > > jedlibyśmy ze słoików.
    >
    > Nieprawda. Chodzi o stusunki sładników pożywienia, a nie o ilości.
    > No przesadziłam z tym smalcem, ale jednak najwieksze zapotrzebowanie jest na
    wode, potem węglowodany, białka i tłuszcze w równym stopniu i na koniec skł.
    min i wit.Chodzi mi oczywiscie o ilości stosunkowe co do poszczególnych
    rodzajów jak i proporcji tłuszcze/białka zwierzęce - roslinne
    > > I co się dzieje z nadmiarem , bo nie jestem przekonana do końca czy on
    > > jest wydalany z organizmu, bo wszyscy tłusto jedząc załatwialibysmy sie k
    > upami
    > > tłuszczowymismileA po zjedzeniu 1kg słodyczy siusiali cukremsmile
    >
    > No widzsz... mylisz się. Widzę, że masz w głowie zakodowane, że spożywanie
    > tłuszczu oznacza picie go szklankami czy jedzenie łyzkami i.. niczego innego
    > poz tym.
    Feeee, brzydko mnie posądzasz...ale jemy sami generalnie tłusto , a to nie
    sprzyja kształtowaniu właściwych nawyków żywieniowych u dzieci, bo i jakiz maja
    pociechy przykład.
    Otóż, nadmiary tłuszczu usuwane są z kałem BEZ WCHŁANIANIA tego
    > nadmiaru do organizmu. NIC złego w tym procesie się nie dzieje.
    >
    > Słodycze natomiast (czy też ogólnie WĘGLOWODANY) są wchłaniane, przetwarzane,
    > przy czym obciązają poważnie cały organiznm, a dopiero potem wydalane lub....
    > magazynowane w postaci tłuszczów np. w biodrach sad( Przy czym, ten proces
    > przetwarzania takiej ilości cukrów nie jest obojętny dla zdrowia, w tym
    > przypadku jednak dużo złego dzieje się w oprganiźmie, nie tak jak w przypadku
    > tłuszczów.
    A jednak uczono mnie inaczej i bedę upierac sie o wyjaśnienia, bo tłuszczu w
    stolcu nie powinno byc, podobnie jak glukozy w moczu
    > > Czy wiesz co to jest homeostaza?
    >
    > Pewnie nie ..... smile)))
    >
    > > Dla odmiany bardzo prosze o ośwoecenie mnie i przedstawienie aktualnej wi
    > edzy,
    > > bo moja jest sprzed 4 lat,
    >
    > Przedstawienie takiej wiedzy tutaj ????? może jeszcze w 10 minut ??
    > Wiesz,że to nie jest mozliwe.
    > To samo moge ja powiedzic, a zarzucacie mnie tu pytaniami i sprowadzacie do
    partery, oj nieladnie!!!!
    Beata
  • monaluiza 20.04.05, 19:16
    bea-ta napisała:

    > monaluiza napisała
    > > Na pewno nie ze spozywania tłuszczów, jesli Ci o to chodzi.

    > ale jej zalegania.

    No właśnie! a kiedy żółć zalega w pęcherzyku?? wtedy kiedy jest mała podaż
    tłuszczy!!

    > > Nie wydaje mi sie,ze mowa była o kwasach zółciowych, tylko o kwasach
    > może cośtu pokitrałam nie ma sciagi pod reką

    nooo... to lepiej najpierw zajrzeć do ściągi jeśli się tego nie ma w głowie, a
    potem dopiero się wypowiadać. Można też najpierw przeczytać to co się
    napisało smile)))

    > > Aaaaa... to stą płynie ta Twoja "wiedza"?? A wiesz, że od tej "piramidy
    > > chorób" już się odchodzi, bo to sie poo prostu nie sprawdza?

    > ale jeszcze funkcjonuje czy sie chce czy nie

    Oh... jest zła, ale jest ! więc należy się do niej stosować!! przechodzisz sama
    siebie!smile)


    > > bo same procesy miażdżycowe wcale nie zaczynają
    > > się od powstawania "blaszki", tylko od poważnie niedotlenionego śródbłonk
    > > a tetnicy.

    > No to Ci wszyscy powołujący sie na szkodliwośc cholesterolu w diecie i
    > powstawanie miażdzycy nie maja racjii ,

    Mylisz jak zwykle pojęcia sad nikt nie neguje roli cholesterolu w powstawaniu
    miażdżycy. W mojej odpowiedzi na Twoje pytanie chodziło o "blaszkę".

    > Fakt w tych "nawiedzonych " dietach cos jednak jest, musze przyznać, że jest
    > to dość ciekawe i chciałabym poznac mechanizm, sorry za upierdliwość.

    A które to są te "nawiedzone" diety ?

    > Feeee, brzydko mnie posądzasz...ale jemy sami generalnie tłusto , a to nie
    > sprzyja kształtowaniu właściwych nawyków żywieniowych u dzieci, bo i
    > jakiz maja pociechy przykład.

    Czy chcesz powiedzieć, że znacznie lepszy przykład to opychanie się
    węglowodanami?

    > To samo moge ja powiedzic, a zarzucacie mnie tu pytaniami i sprowadzacie
    > do partery, oj nieladnie!!!!

    Do parteru to sama sie sprowadziłaś, tym co piszesz. Te Twoje rewelacje
    wzbudziły moje zainteresowanie, stąd moje pytania, na które ciągle nie
    odpowiedziałaś.
    Natura i ton Twoich wypowiedzi był taki,że mozna było sądzić, że masz to
    wszystko w jednym palcu, a nie w "ściągawakch".

    Mona
  • bea-ta 21.04.05, 08:23
    Co do natury Twoich wypowiedzi można było sądzic identycznie. Nadal nie znam
    mechanizmu działania diety bogatotłuszczowej. Czytałam hurrra optymistyczne
    posty nt. tej diety, ale czy to hurrrra nie odbije sie kiedys czkawką dziecku.
    Dziwne diety tzn. zywienie sie wyłacznie jednym rodzajem skłsadników -
    tłuszczami , weglowodanami, nie łączenie czegoś tam,diety zgodnie z grupami
    krwi, dety wegańskie, wegetarjańskie, jarskie- ok. dla dorosłych!!Wolna wola,
    nie krytykuje. A jaki to ma wpływ na rozwijający sie organizm dziecka w wieku
    od 0-4 lat?Jestem przeciwniczka diet wszelkich z wyjatkiem leczniczych np.
    dieta el. w alergii, cukrzycy, dieta w z. nerczycowym i innych przewlekłych
    chorobach( często lekarze olewają ich znaczenie, a rodzice nie doceniają). Co
    do pozostałych diet mam wątpliwości zwłaszcza jak nie znam mechanizmu
    działania. Efekty sa rozumiem, ale czy nie jest to na zasadzie cel uswięca
    środki.Pewna jesteś, że dłogotrwała dieta, bo alergia to nie choroba na kilka
    dni, nie jest szkodliwa?Odpowiedz mi na moje pytanie, bo równiez nie
    odpowiedziałaś, a ton Twoich wypowiedzi wskazuje , że masz to w jednym
    paluszku. Pytam sie o to nie aby udowadniac swoje racje i licytować sie z Toba,
    ale jako matka i osoba , ktora para sie medycyna i jakies blade pojęcie ma o
    tym i owym. Usiwadom mnie czy na organizm dziecka w wieku 0-4 lata kiedy
    przypada okres intensywnego wzrostu, kształtuja sie poszczególne narządy,
    układy, ustalaja mechanizmy adaptacyjne i obronne - jaki stosowana dieta
    tłuszczowa bedzie miała wpływ i czy za kilka lat nie będziemy mieli do
    czynienia z powikłaniami?Wiesz cos na ten temat. Ja kierując sie zawsze zdrowym
    rozsadkiem zanim podam dzieciakowi specyfik - wszystko jedno - ziółka, lek,
    jakies mazidło dokładnie studiuje ulotke, ot, takie zboczenie, mysle, że bardzo
    zdrowe. dorosły organizm rózni sie znacznie od ogranizmu dziecka, bo inaczej
    zamiast do pediatry chodzilibyśmy do internisty, nawet wybierając szczegółowe
    specjalności warto, aby lekarz posiadał także specjalizacje w zakresie
    pediatrii. wiem to z autopsji jak miałam problem z biodrami dzieciaka i leczono
    zdrową nogę! A ta dietę kto tak dokładnie wymyslił? sprawdzona osoba?
    Upieram sie przy tych mechanizmach działania diety tłuszczowej, bo jakże
    inaczej mozna ocenic co sie dzieje w organiźmie i jaki może mieć ew. wpływ nie
    tylko na stan aktualny ale i potencjalny.Czy wszyscy zachłysneli sie tak jej
    sukcesem, że nikogu juz to nie interesuje?Może warto dowiedziec sie co
    fundujemy dziecku?
    Jesli wiesz lepiej to zamiast mnie odpytywać skryguj moje wypowiedzi,
    dopowiedz, popraw, prawdziwa cnota krytyki sie nie boi - i ja tez nie:-0
    Mysle, że wyjaśnienie tego mechanizmu nie zajmie az 10 min. Poza tym zamiast
    rozstrzasać moje wypowiedzi na czynniki pierwsze i je analizowac baaardzo
    dogłębnie mogłaś to zrobic dawno, dlaczego więc nie chciałaś?Czy nie zrobiłas
    tego?Bicie piany jest lepsze, czy chodzi o to aby ominąć zasadniczytemat
    szerokim łukiem????????????????????????????B.

  • izado 21.04.05, 08:39
    bea-ta napisała:

    > Dziwne diety tzn. zywienie sie wyłacznie jednym rodzajem skłsadników -
    > tłuszczami , weglowodanami, nie łączenie czegoś tam,diety zgodnie z grupami
    > krwi, dety wegańskie, wegetarjańskie, jarskie- ok. dla dorosłych!!

    Dziewczyno, zachowaj dla siebie swoje teorie na temat teorii innych, bo to co
    piszesz o tym co rzekomo ja napisałam i co rzekomo proponuje Chińczyk, o którym
    tu mowa zbyt daleko odbiega od stanu rzeczywistego.
    Powtórzę Ci jeszcze raz - najpierw przeczytaj o czym dyskutujesz a potem
    dyskutuj, bo wprowadzasz zamęt pisząc nieprawdę.
    Tu masz wątek o diecie i watek z publikacjami naukowymi dotyczącymi roli
    tłuszczów w alergii.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21668486&v=2&s=0
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=19889920&v=2&s=0
    Bardzo Cię proszę, najpierw porządnie zapoznaj się z tym, a potem się dopiero
    wypowiadaj, bo poki zamiast konkretnie odpowiadać na zadane Ci pytania,
    wyjaśnić rewelacje jakie podajesz twierdząc, że wiesz o czym mówis,z zajmujesz
    się wkładaniemw usta innych słow, których nie powiedzieli a nastepnie sama
    krytykujesz własne wymysły. Nieładnie.

    Iza.

  • monaluiza 21.04.05, 11:01
    izado napisała:

    > bea-ta napisała:
    > Bardzo Cię proszę, najpierw porządnie zapoznaj się z tym, a potem się dopiero
    > wypowiadaj, bo poki zamiast konkretnie odpowiadać na zadane Ci pytania,
    > wyjaśnić rewelacje jakie podajesz twierdząc, że wiesz o czym mówis,z
    zajmujesz
    > się wkładaniemw usta innych słow, których nie powiedzieli a nastepnie sama
    > krytykujesz własne wymysły. Nieładnie.

    Trudno się z tym nie zgodzic.

    Mona
  • monaluiza 21.04.05, 10:58
    bea-ta napisała:

    > Co do natury Twoich wypowiedzi można było sądzic identycznie. Nadal nie znam
    > mechanizmu działania diety bogatotłuszczowej.

    Brak mi czasu niestety na opisywanie, troche było w poprzednich moich postach w
    dyskusji z Toba. Przecztaj to jeszcze raz. Zapytaj izado, ona widać ma więcej
    czasu na bardziej dogłebne opisy.

    > Dziwne diety tzn. zywienie sie wyłacznie jednym rodzajem skłsadników -
    > tłuszczami , weglowodanami,

    Nigdy nie było (w tym co pisze) nic na temat zywienia się wyłącznie jednym
    składnikiem.

    > Jestem przeciwniczka diet wszelkich z wyjatkiem leczniczych

    A na czym polegaja diety lecznicze?

    > Odpowiedz mi na moje pytanie, bo równiez nie dpowiedziałaś,

    Z miłą chęcią, ale.. po jednym warunkiem : nadal czekam na Twoje odpowiedzi na
    moje, wczesniej zadane Ci pytania. Odpowiesz - kontynuujemy z moimi
    odpowiedziami.

    > jaki stosowana dieta
    > tłuszczowa bedzie miała wpływ i czy za kilka lat

    Dlaczego nazywasz to dieta tłuszczową? Ani to dieta, ani tłuszczowa. Ja nie
    poszę o jakiejś konkretnej nowomodnej diecie.

    > A ta dietę kto tak dokładnie wymyslił? sprawdzona osoba?

    To jest właśnie błąd myślowy. Tego nie wymyslił KTOŚ. Tak funkcjonuje ludzki
    organizm co zostało opisane w wielu podręcznikach akademickich.

    > Upieram sie przy tych mechanizmach działania diety tłuszczowej,

    Jeszcze raz : to żadna dieta. Ta "dieta" wynika z mechanizmó funkcjonowania
    organizmu człowieka.

    > Może warto dowiedziec sie co fundujemy dziecku?

    Jak najbardziej się zgadzam. No to napisz jeszcze raz, bo mnie już prawdę
    mówiąc się nie chce co "fundujemy" dziecku opychając go węglowodanami,
    fruktozą, błonnikiem itd ... Bo już wcześnie było omówione co się dzieje z
    nadmierną ilością tłuszczów, a co w przypadku nadmiernej ilości węglowodanów i
    białek.

    > Jesli wiesz lepiej to zamiast mnie odpytywać skryguj moje wypowiedzi,

    No przecież to robie ! smile))))

    > Poza tym zamiast
    > rozstrzasać moje wypowiedzi na czynniki pierwsze i je analizowac baaardzo
    > dogłębnie

    Chwileczkę... nie było to robione o tak... na zasadzie "sztuka dla sztuki"
    tylko właśnie dlatego, że robiłaś błędy. Sama piszesz, że chciałaś, żeby Cie
    skorygować i to zostało uczynione.

    > Bicie piany jest lepsze, czy chodzi o to aby ominąć zasadniczytemat
    > szerokim łukiem????????????????????????????B.

    Jaki problem omijam szerokim łukiem ? narazie, to szerokim łukiem ominełaś
    odpowiedzi na pytania, które pojawiły sie na wstępie. Było pytanie do Ciebie -
    czekam na odpowiedź, ale nie na odpowiedź w formie pytania. W ten sposób
    zagmatwamy temat i do niczego konstruktywnego nie dojdziemy.

    Mona

  • bea-ta 21.04.05, 14:52
    No włąsnie w tych podręcznikach akademickich napisano, że wątroba i ściana
    jelita wytwarza 1g/d cholesterolu (różne zródla podaja różne wrtości stąd
    wcześniejsze 700mg) i zw. z tym nie wystepuje zapotrzebowanie na ten składnik z
    wyj. niemowlat., ze tylko 60 % tłuszczy wydala sie z kałem , pozostałe 40 % jest
    wchłaniane. Fakt, że np. w miarę spozycia chlesterolu organizm zmniejsza jego
    syntezę dla utrzymania stałego poz. we krii, ale taki mechanizm zwrotny
    funkcjonuje tylko do pewnego momentu i zawodzi w trakcie znacznego spozycia
    tłuszczy. Zawodzi sławetna homeostazasmile
    Do tego ekseprci wysunęli teorie o ludziach majacych w związku z posiadanym
    przez siebie fenotypem zwiększona odpowiedx na cholesterol w diecie i takie
    osoby więcej go wchłaniają co powoduje podw. stężenia LDL i wysoce
    miażdżycorodnego B-VLDL.itd. Dlatego juz pomijając te nieszczęsne piramidy, WHO,
    ETM określiło dzienne zapotrzebowanie na ten składnik w il. <300mg mając na
    uwadze profilaktyke ch. ukł. krażenia, bo nikt nikomu w fenotyp nie zaglada, a
    ten nieszcęsny cholesterol, którego sie tak czepiłam to chyba w kwiatkach nie
    jest. Oczywiście od cholesterolu jeszcze daleko do blaszki miażdżycowej , bo to
    jest proces wieloczynnikowy.
    Co do wracania sie do watroby kw. tłuszczowych ze światła jelita to poprzez
    entrocyty wolne kw. tłuszczowe o krótkich łańcuchach poprzez dyfuzje dostaja sie
    do krii, a z krwia przez żyłe wrotną do watroby. Krążenie wrotne chyba jest
    znane Panią czy tez mam omówic?Tam sa zmieniane na tł. obojetne - trójglicerydy
    i jeszcze jeden produkt , ktorego efektem rozkładu jest min. aceton we krwii.
    Błonnik i celuloza jako balast dla jelit potrzebny jest do absorbcji wody do
    jego swiatła, co wspomaga trawienie( czyt wchłanianie przez eneterocyty),
    pobudzaja ruch rob. jelit.Cząsteczki wody dyfundują poprzez ściane jelit zgodnie
    z gradientem cisnienia osmotycznego w zalezności od zawartości tresci jelitowej.
    Co do woreczka , hm... mozna powiedziec , że obkurcza sie pod wpływem pokarmu ,
    a dokładnie na drodze odruchowej za posrednictwem n. błędnego w czasie
    opróżniania sie żołądka nastepuje rozkurcz m. zw. bańki watrobowo -
    trzustkowej.A pod wpływem CCK kurczy się bł. mięśniowa pęcherzyka, a więc
    kurczy sie pod wpływem pokarmu ale czy koniecznie tylko tlustego?
    Pisanie, że brak tłuszczy w diecie powoduje zab. obkurczania pęch. jest bzdurą,
    a co ze st. zapalnymi np. przewodu żółciowego wspólnego - on nie powoduje
    zastoju żółci i tworzenie złogów? Pisałam, że tłusta dieta predysponuje do
    kamicy zółciowej , a nie , że ja bezpośrednio powoduje. W końcu w skład żółcii
    wchodzi choleterol, kw. tłuszczowe,sole kw. żółciowych, barwniki, sole min. Z
    czegoś to powstaje. A jaki jest patomechanizm powstawania złogów w nerkach, tu
    przyczyna tez jest przeciez dieta, która predysponuje dom powst. kamieni
    nerkowych. To samo tyczy sie watroby, stłuszczenie coraz częściej jest
    spowodowane zwiekszweniem liczby otyłości ( i jeszcze inne czynniki) to za Prof.
    Sochą kier. kliniki Gastroeneterologii.Otyłośc bierze sie wszyscy wiedzą skąd.
    Z witaminami i ich budowa nie wymysliłam sobie , mało tego obejżenie pod
    mikroskopem pozwala utworzenie o podobnej budowie synetycznej witaminy. Takie
    informacje sa ogólnodostepne i trudno mi ocenic ile jest w tym prawdy, podobnie
    jaką role ma podawanie prep. wit w etiologii alergii.Co mnie sama zadziwiło, z
    przykrością, ale nie pamietam żródeł. jesli dziewczyna pisze, że nie może
    podawąc w sposób naturalny wit. z powodu diety eliminacyjnej to chyba lepiej,
    aby podała wit syntetyczne, po co je produkują jesli wogole sie nie wchłaniają?A
    zółtko choc skarbnica wit głównie rozp. w tłuszczu nie uzupełni wszystkich
    niedoborów. Nie każdy tez zółtko może na tym forum podawać.
    Co do diet to przytoczyłam je ogolnie , a nie słyszałyście o jedzeniu np.
    tłuszczy i chudnięciu, albo nie łaczeniu weglowodanów w diecie - z innymi
    składnikami itp. zreszta to nie było tematen sporu, przytoczyłam tak sobie
    rodzaje diet. Diety lecznicze to np. dieta z oraniczeniem curów prostych i
    stosowanie wymienników węglowodanowych u chorych z cukrzycą. Mam wymieniać
    wszystkie mi zane diety? To też nie było przedmiotem dyskusji. Diety lecznicze
    wspomagające leczenie farmakologiczne są podstawą terapii. I takie wyłacznie
    nalezy stosować u dzieci. Dzieci nie odchudzamy i nie fundujemy im diet
    jarskich, nie karmimy codziennie rosołem z żółtkiem z powodu pierwszych zdan w
    tym poscie. Jest to moje prywatne zdanie i mam prawo wyrąząc je podobnie jak
    każdy inny i nikt nie musi sie ze mna zgadzać,ja pisze, że bałabym sie tak
    karmic dziecko.Moje własne, bo ja za nie odpowiadam i czym skorupka nasiąknie za
    młody... i ja będe zbierac tego efekty.
    Nie korygujesz moich odpowiedzi tylko zadajesz pytania!Grzecznośc nakazuje nie
    odpowiadac pytaniem na pytanie?Ty zaczęłas pierwsza, ja uzułam tego samego.
    Czy Pani profesor zadowolona chociaz częściowo? widocznie skoro mam tak kiepska
    wiedze po studiach to tak tam kiepsko uczycie?Uczą?Traczyka też czytałam i nie
    wiedziałam ,ze takie rzeczy wipisywał. Prosze o podanie tutułu w który znajde
    cytat ad. wydalania nadmiaru tłuszczy z organizmu i tego, że tłuszcze w diecie
    nie maja żadnego wpływu na otyłość?Choroby wtroby, dróg żółciowych. W wolnej
    chwili zasiegne lekturysmile
    Zapewne pominełam cos jeszcze ale nie ma czasu tu sie rozdrabniac, tez mam
    obowiązkismile

  • izado 21.04.05, 22:26
    bea-ta napisała:

    > No właśnie w tych podręcznikach akademickich napisano, że wątroba i ściana
    > jelita wytwarza 1g/d cholesterolu (różne zródla podaja różne wrtości stąd
    > wcześniejsze 700mg) i zw. z tym nie wystepuje zapotrzebowanie na ten składnik
    z
    > wyj. niemowlat., ze tylko 60 % tłuszczy wydala sie z kałem , pozostałe 40 %
    jes
    > t
    > wchłaniane. Fakt, że np. w miarę spozycia chlesterolu organizm zmniejsza jego
    > syntezę dla utrzymania stałego poz. we krii, ale taki mechanizm zwrotny
    > funkcjonuje tylko do pewnego momentu i zawodzi w trakcie znacznego spozycia
    > tłuszczy. Zawodzi sławetna homeostazasmile

    Po pierwsze, z jakiej ilości 60% tłuszczu jest wydalane? I jak wpływa na to
    towarzystwo innych skladników odżywczych?
    Po drugie ile to jest "znaczne" spożycie tłuszczu?

    > Do tego ekseprci wysunęli teorie o ludziach majacych w związku z posiadanym
    > przez siebie fenotypem zwiększona odpowiedx na cholesterol w diecie i takie
    > osoby więcej go wchłaniają co powoduje podw. stężenia LDL i wysoce
    > miażdżycorodnego B-VLDL.itd.

    To o czym piszesz to margines populacji ludzkiej.

    > Dlatego juz pomijając te nieszczęsne piramidy, WHO
    > ,
    > ETM określiło dzienne zapotrzebowanie na ten składnik w il. <300mg mając na
    > uwadze profilaktyke ch. ukł. krażenia, bo nikt nikomu w fenotyp nie zaglada, a
    > ten nieszcęsny cholesterol, którego sie tak czepiłam to chyba w kwiatkach nie
    > jest.

    Nie muszą zaglądać w fenotyp. Na szczęście mamy do dyspozycji najzwyklejsze w
    świecie badnie krwi. To raz. Dwa, błędnie upraszczasz sprawę sprowadzając
    tłuszcz do cholesterolu i to złego, zapominając o kwasach tłuszczowych, dobrym
    cholesterolu oraz trojglicerydach. Trzy, współczesne możliwości diagnostyczne
    pozwoliły również stwierdzić, że nie istnieje zależność pomiędzy spożyciem
    tłuszczu a poziomem cholesterolu we krwi (odsyłam do publikacji w Science z
    2001, badań i analizy innych badań przeprowadzonych przez naukowców z Medicine
    School w Harwardzie - tam znajdziesz wszystko w jednym miejscu, wyjaśnione kawa
    na ławę.). A zależność pomiędzy stężeniem LDL-u w krwi, a blaszką miażdżycową
    jest taka, że podwyższanie poziomu LDL jest efektem, a nie przyczyną uszkodzeń
    ściany tętnicy (uszkodzenia te są "reperowane" przez organizm tworzeniem się w
    tym miejscu blaszki miażdżycowej). Z kolei jeśli chodzi o powód uszkodzenia
    ścian tętnic to słyszałaś może kiedyś o homocysteinie????

    > Oczywiście od cholesterolu jeszcze daleko do blaszki miażdżycowej , bo to
    > jest proces wieloczynnikowy.

    O tak, baaaardzo daleko i w dodatku nie w tą strone, którą probujesz udowodnić.

    > Co do wracania sie do watroby kw. tłuszczowych ze światła jelita to poprzez
    > entrocyty wolne kw. tłuszczowe o krótkich łańcuchach poprzez dyfuzje dostaja
    si
    > e
    > do krii, a z krwia przez żyłe wrotną do watroby. Krążenie wrotne chyba jest
    > znane Panią czy tez mam omówic?Tam sa zmieniane na tł. obojetne -
    trójglicerydy
    > i jeszcze jeden produkt , ktorego efektem rozkładu jest min. aceton we krwii.
    > Błonnik i celuloza jako balast dla jelit potrzebny jest do absorbcji wody do
    > jego swiatła, co wspomaga trawienie( czyt wchłanianie przez eneterocyty),
    > pobudzaja ruch rob. jelit.Cząsteczki wody dyfundują poprzez ściane jelit
    zgodni
    > e
    > z gradientem cisnienia osmotycznego w zalezności od zawartości tresci
    jelitowej
    > .

    Fajnie, że przepisałaś fragment podręcznika, inne mamy mogą poczytać. Mnie tego
    tłumaczyć nie musisz i nie o to Cię prosiłam. Pytałam o wracanie kwasów
    tłuszczowych (a nie żółciowych) i nie z jelita cienkiemgo (krążenie wrotnie), a
    z jelita grubego (dokładniej z kału) - chyba pamietasz, że tak właśnie
    napisałaś.

    > Co do woreczka , hm... mozna powiedziec , że obkurcza sie pod wpływem
    pokarmu ,
    > a dokładnie na drodze odruchowej za posrednictwem n. błędnego w czasie
    > opróżniania sie żołądka nastepuje rozkurcz m. zw. bańki watrobowo -
    > trzustkowej.A pod wpływem CCK kurczy się bł. mięśniowa pęcherzyka, a więc
    > kurczy sie pod wpływem pokarmu ale czy koniecznie tylko tlustego?
    > Pisanie, że brak tłuszczy w diecie powoduje zab. obkurczania pęch. jest
    bzdurą,
    > a co ze st. zapalnymi np. przewodu żółciowego wspólnego - on nie powoduje
    > zastoju żółci i tworzenie złogów?

    Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Nieprawdą jest, że napisałam iż brak tłuszczu
    w diecie powoduje zaburzenia w obkurczaniu woreczka żółciowego. Napisałam,
    cytuję "A dokładniej rzecz ujmując
    najczęściej kamienie żółciowe powstają w wyniku zbyt dużej ilości cholesterolu
    w żółci w stosunku do soli żółciowych. Cholesterol, z którego produkowana jest
    żółć jest wytwarzany przez watrobę. Produkcja cholesterolu w wątrobie rośnie
    wraz ze spadkiem podaży tegoż w diecie. "

    > Pisałam, że tłusta dieta predysponuje do
    > kamicy zółciowej , a nie , że ja bezpośrednio powoduje. W końcu w skład żółci
    > wchodzi choleterol, kw. tłuszczowe,sole kw. żółciowych, barwniki, sole min. Z
    > czegoś to powstaje.

    Przeczytaj jeszcze raz co napisałam powyżej. Jest odrwotnei niż sugerujesz.

    > A jaki jest patomechanizm powstawania złogów w nerkach, tu
    > przyczyna tez jest przeciez dieta, która predysponuje dom powst. kamieni
    > nerkowych.

    smile)))) Litości! Pęcherzyk żółciowy to nie nerki. To zupełnie inna bajka, inne
    mechanizmy funkcjonowania i problemy w funkcjonowaniu.


    > To samo tyczy sie watroby, stłuszczenie coraz częściej jest
    > spowodowane zwiekszweniem liczby otyłości ( i jeszcze inne czynniki) to za
    Prof
    > .
    > Sochą kier. kliniki Gastroeneterologii.

    Ja się nie kłócę z profesorem Sochą. Napisałam przecież, że przyczyną
    stłuszcznia wątroby jest między innymi przekarmianie.

    > Otyłośc bierze sie wszyscy wiedzą skąd.

    Ciekawi mnie Twój pogląd na to. Napisz prosze co jest przyczyną otyłości.

    > Z witaminami i ich budowa nie wymysliłam sobie

    Ja też nie.

    > , mało tego obejżenie pod
    > mikroskopem pozwala utworzenie o podobnej budowie synetycznej witaminy.

    Bea-ta, bardzo Cię jeszcze raz proszę - czytaj dokładnie wypowiedzi osoby, z
    która dyskutujesz. Napisałam, że nie w budowie rzecz. Cytuję "Niestety nie w
    budowie witaminy rzecz tylko w jej biodostępności, która zależy
    od wielu czynników majacych miejsce in vivo (tego w jakiej postaci występuje,
    z czym i jak jest związana itd.). "

    > Takie
    > informacje sa ogólnodostepne i trudno mi ocenic ile jest w tym prawdy,
    podobnie
    > jaką role ma podawanie prep. wit w etiologii alergii.Co mnie sama zadziwiło, z
    > przykrością, ale nie pamietam żródeł. jesli dziewczyna pisze, że nie może
    > podawąc w sposób naturalny wit. z powodu diety eliminacyjnej to chyba lepiej,
    > aby podała wit syntetyczne, po co je produkują jesli wogole sie nie
    wchłaniają?

    Nie napisałam, że w ogóle. Cytuję: "Wchłanialność witamin syntetycznych jest
    tak kiepska, ze niektórzy nawet nie podejmują się jej określenia".
    A po co je produkują? Naprawde myślisz, że po to żeby ludzie zdrowi byli? A
    narkotyki i broń też po to produkują????

    > A
    > zółtko choc skarbnica wit głównie rozp. w tłuszczu nie uzupełni wszystkich
    > niedoborów.

    Oto skład żółtka (w 100g):

    witamina A - 1442 IU, D - 107 IU, E- 2,6 mg, tiamina - 0,2 mg, ryboflawina -
    0,5 mg, B6 - 0,4 mg, foliany - 146 mcg, B12 - 1,9 mcg, kwas pantotenowy - 3 mg,
    K - 0,7 mcg.
    Zawiera również wapń, żelazo, fosfor, potas, sód, magnez, cynk, miedź, mangan i
    selen. Białko - 15,9g, tłuszcze - 26,5g, weglowodany - 3,6g, woda - 52,3 g,
    cholesterol - 1234 mg.
    Dla jasności dodam, ze jedno żółtko wazy około 16 g.

    > Nie każdy tez zółtko może na tym forum podawać.

    W tej kwesti powiem tylko, że gdybym słuchała alergologów i tych co ich wie
  • izado 21.04.05, 22:31
    1. W jaki sposób błonnik wiąże kwasy tłuszczowe i w ten sposób umożliwia ich
    wydalanie?

    2. Jak kwasy tłuszczowe wracają z kału do watroby?

    3. Ile to jest za dużo tluszczu (w szczególności dla dziecka)? i ile to jest
    odpowiednia ilość pozostałych składników odżywczych?


    4.
    "> Zwiększając ilośc tłuszczu w diecie zmusza sie przewód pokarmowy do
    wydzielenia
    > wiekszej ilości enzymów i te trawia pozostałe składniki, na które trafiaja po
    > drodze, bo łatwiej strawić marchew, ziemniaka niz tłuszcz dom którego trzeba
    > wytoczyć ciężką artylerie.

    Możesz to wyjasnić dokładniej? Co masz na myśli mówiąc o ciężkiej artylerii? I
    co masz na myśli mówiąc, że pozostałe składniki są trawione przez enzymy
    wydzielone do strawienia tłuszczu? Które enzymy? I w której części przewodu
    pokarmowego?


    5.
    "> Jednakże do właściwego wchłaniania tłuszczy wazne jest dostarczenie innych
    > składników w odpowiednich proporcjach - białek, weglowodanów i
    > tzw. p/utleniacz
    > y
    > - vit E,, C, A, selen, magnez w ich otoczeniu tłuszcze sa własciwie trawione,

    Możesz bardziej przybliżyc ten mechanizm?"

    6.
    " a
    > p/utleniacze zapobiegaja tworzeniu się substancji szkodliwych powstających w
    > wyniku przemiany tłuszczy.

    Jakie substancje masz na myśli?"

    Będe wdzięczna za odpowiedzi, bo bardzo mnie to zainterseowało.

    Iza.
  • monaluiza 21.04.05, 23:20
    bea-ta napisała:

    Niepotrzebnie przepisujesz podręczniki. Wystarczyło odpowiedzieć na zadane Ci
    pytania, no ale... (pomijam to, o co Cie właśnie zapytała izado)

    > Co do wracania sie do watroby kw. tłuszczowych ze światła jelita to poprzez
    > entrocyty wolne kw. tłuszczowe o krótkich łańcuchach poprzez dyfuzje dostaja
    > sie do krii, a z krwia przez żyłe wrotną do watroby.

    Czytaj te książki, czytaj, ale.. do końca smile Te kwasy tłuszczowe znikąd nie
    wracają, one są po prostu wchłaniane. To nie sole żółciowe. Poza tym - czy
    wszystkie kwasy tłuszczowe są tak wchłaniane?

    > Krążenie wrotne chyba jest
    > znane Panią czy tez mam omówic?

    A potrafisz to zrobić, bez czytania podręcznika ?

    > Tam sa zmieniane na tł. obojetne - trójglicerydy
    > i jeszcze jeden produkt , ktorego efektem rozkładu jest min. aceton we krwii.

    Czy masz na myśli ketogenezę ? no i co to ma do rzeczy ? bo jakoś pomijsz
    głowny element tego wątku : tłuszcze w alergii dziecięcej.

    > Pisanie, że brak tłuszczy w diecie powoduje zab. obkurczania pęch. jest
    > bzdurą,

    Tak, tylko,że tego to akurat nikt tutaj nie pisał.

    ? Pisałam, że tłusta dieta predysponuje do kamicy zółciowej

    Nieprawda. Praktyka lekarska wskazuje,że tak nie jest.

    > Otyłośc bierze sie wszyscy wiedzą skąd.

    a skąd ? wink))

    > Nie każdy tez zółtko może na tym forum podawać.

    Niektóre mamy z tego forum poszukały innych rozwiązań i jak może zauważyłaś
    podają żółtko swoim pociechom ze wspaniałymi rezultatami. Inne mamy z tego
    forum nawet nie chcą spróbować sad( bo ślepo zawierzyły alergologom. Kto na tym
    traci ?

    > Co do diet to przytoczyłam je ogolnie , a nie słyszałyście o jedzeniu np.
    > tłuszczy i chudnięciu,

    Żartujesz..!! naprawdę?? przecież o tłuszczów się tyje? To kiedy się od nich
    chudnie?

    > Diety lecznicze to np. dieta z oraniczeniem curów prostych i
    > stosowanie wymienników węglowodanowych u chorych z cukrzycą.

    No coż... z własnej praktyki widzę efekt tych diet "leczniczych" u chorych z
    cukrzycą sad(( a znasz kogokolwiek, kto jako efekt diety "leczniczej"
    całkowicie przestał brać insulinę????

    > Dzieci nie odchudzamy

    Oooo co to to nie!!! Odchudzamy, odchudzamy, i to jak najwcześniej!!
    Zaniedbanie tego faktu i utuczenie dzieciaka ponad normę stanowi dla jego
    zdrowia teraz i w przyszłości niego nie lada problem.

    > i nie fundujemy im diet jarskich,

    Z G O D A !!!!!!!

    > nie karmimy codziennie rosołem z żółtkiem z powodu pierwszych zdan w
    > tym poscie.

    A to, to już jest zupeeełny knot!!

    > Jest to moje prywatne zdanie

    na szczęście...

    > i mam prawo wyrąząc je podobnie jak każdy inny

    nikt Ci tego tutaj nie broni

    > Nie korygujesz moich odpowiedzi tylko zadajesz pytania!

    Stajesz się z tym już nudna. Miałaś to wyłożone "kawa na ławę" , czytaj ze
    zrozumieniem.

    > Czy Pani profesor zadowolona chociaz częściowo?

    żałosna jesteś...

    > widocznie skoro mam tak kiepska
    > wiedze po studiach to tak tam kiepsko uczycie?

    Kiedy student jest tępy, to najlepszy wykładowca nie pomoże.. smile

    > i tego, że tłuszcze w diecie nie maja żadnego wpływu na otyłość?

    Po pierwsze nikt tego nie powiedział, a po drugie, to przecież sama
    napisałaś,że od tłuszczy się chudnie.. wink))

    Mona
  • bea-ta 22.04.05, 08:33
    Kobieto jestes zwyczajnie bezszczelna!Przykre to zwłaszcza, że mam do czynienia
    z osoba wykształconą, no cóż nasza inteligencja polska też ma wiele wad. Nie
    przepisałam podręcznika, bo ich zwyczajnie nie mam - zrozdałam!!!!Rozumiesz to?
    Jak sama cytowałas podręcznikowa wiedze w rozprawce o tłuszczach to nikt sie nie
    rzucał, więc o co biega? Nie będę więcej z Toba dyskutować, żebyś poprawiała
    sbie własne superego udowadniając mi swoje racje. Wyluzuj, zbytnio przejeśłaś
    sie ta dyskusją. Na to chyba tez w medycynie jest jakieś określenie?Czepianie
    sie każdego slowa jest conajmniej infantylne, celowo nadinerpretujesz moje
    wypowiedzi i każde slowo. Rozumiem ,moja tepota nie pozwala rozróżnic mi nerek i
    woreczka i jeszcze wielu innych zagadnien, więc po co ze mna dyskutujesz?
    Uważasz , że oprócz nas ktos jeszcze to czyta?Dziewczyny maja inne problemy,
    chorobe własnych dzieci, a nie interesuje je udawadnianie racjii jakis paniuśsad
    Mnie to tez nie interesuje, bo nie mam wybujałych ambicji. Obowiązuje jakaś
    kultura dyskusji, a ta zaczyna wystawac poza jej ramy.
  • izado 22.04.05, 09:11
    Takich słów własnie się po Tobie spodziewałam. Walnęłaś kilka głupot i nawet
    nie potrafisz się do tego przyznać. Szkoda, bo chodzi o zdrowie naszych dzieci
    i "wykłady" takie jak Twoje, polegające na przepisywaniu fragmentów książek bez
    rozumienia treści wprowadzają w tym przypadku w błąd matki szukające pomocy dla
    swoich dzieci.
    Dalszą dyskusję z Tobą uważam za stratę czasu.

    Iza.

  • monaluiza 22.04.05, 23:09
    bea-ta napisała:

    > Rozumiem ,moja tepota nie pozwala rozróżnic mi nerek
    > i woreczka i jeszcze wielu innych zagadnien, więc po co ze mna dyskutujesz?

    No właśnie. Podobnie jak izado już tego więcej nie zrobie smile

    Mona
  • bea-ta 23.04.05, 11:38
    I bardzo dobrze, co nie zmienia mojego zadnia , że propagujesz na tym forum
    tzw. diete optymalna w Polsce też znana jako dieta Kwaśniewskiego, chociaż to
    nie wiem czemu tak ją nazywają, bo diete tą wymyslono już 140 lat temu( i
    zapewne Chińczyk stąd czerpie swoja wiedzę, bo w ten sam sposób leczona jest w
    med. chin. np. łuszczyca+ wszechobecne ziołka). Dopiero od niedawna mówi sie, o
    odwróceniu piramidy żywieniowej, ale dieta ta nie jest najnowszym osiągnieciem
    medfycyny, boo jest stara jak świat. Spozywanie tłuszczów z ograniczeniem
    białek i znacznym ograniczeniem węglowodanów jest b. populare zwłaszcza w USA,
    a Ty lubisz na tamtejszych zródłach sie opierać, więc rozumiem skad Twoja
    wiedza. Mimo, iz faktycznie pacjenci traca na wadze i dieta pomaga w leczeniu
    wielu chorób np. cukrzycy, to przy całym optymiźmie i zachwycie ta dieta nie
    została uznana przez wszystkie kregi naukowe, bo jednak jest miażycotwórcza.
    Nie potrzebuje na to dowodów naukowych, wystarczy mi, że dziewczyna w wieku 31
    lat po roku stosownia takiej diety miała 360 mg%cholesterolu we krwii i już nie
    była taka zachwycona jak wczesniej wsuwając jajka i serek topiony na sniadanie,
    a co z dziećmi wtakim razie? Każda matka robi sobie co chce z dzieckiem, tyle,
    że ja chętnie dowiem sie co słychac u tych osób a ścislej u dzieci stosujacych
    ta dietę za parę lat?
  • izado 23.04.05, 12:18
    Bea-ta,
    myśl co chcesz i rób co chcesz. Nie moja sprawa.
    Kolejny raz mam tylko jedną prośbę - przeczytaj DOKŁADNIE co piszą przedmówcy i
    litearurę na tematy, o których mówisz. Bo nie zrobiłaś tego. Jeśli nie znasz
    języka angielskiego, powiedz, postaram Ci sie pomóc w ich tłumaczeniu. Moje
    wypowiedzi na temat tego co daję dziecku (zalecone przez Chińczyka) i dlaczego
    sa w języku polskim, podobnie podręczniki, więc nie wiem skąd te problemy w
    rozumienu i bezustanne mieszanie pojęć, błędne uproszczenia, zawracanie głowy
    dietą Kwaśniewskiego, teraz jakieś przedziwne wnioski o odnoszeniu sie Mony do
    źródeł amerykańskich.
    To bardzo ważne, bo z jakiegoś, nieznanego mi powodu usiłujesz coś udowodnić
    (chyba zwłaszcza sobie samej) zamiast skpupić się na faktach, a nie tu na to
    miejsce.

    Piszesz, że dużo tłuszczu w diecie jest miażdżycorodne? To powiedz mi, moja
    droga, dlaczego ludzie na diecie beztłuszczowej, wegetarianie, cukrzycy, mają
    wysokie poziomy LDL i trójglicerydów oraz miażdżycę?
    Tylko po co ja Ciebie o to pytam. I tak nie odpowiesz ... Miałam więcej już Cie
    o nic nie pytać i jednak tego musze się trzymać ...

    Iza.
  • izado 23.04.05, 12:27
    Jednak jeszcze o coś zapytam. Obiecuję, że ostatni raz ale niezmiernie mnie to
    intryguje.
    Dlaczego w takim razie ja, stosując diete zaleconą przez Chińczyka od 6-7 lat,
    mam odpowiednio niskie poziomuy LDL i trójglicerydów i odpowiednio wysoki
    poziom HDL???? Dlaczego tak jest, skoro Twoim zdaniem stosuję dietę
    Kwaśniewkiego i skoro Twoim zdaniem jedna i druga są takie szkodliwe???
    Bardzo mi zależy na Twojej odpwoiedzi.

    Iza
  • bea-ta 23.04.05, 15:14
    Od udowadniania teorii sa naukowcy i oni już to zrobili, chociaz jak pisałam
    pacjenci byli zachwyceni i nie zglaszali rzadnych objawów. Rozumiem, że
    należysz do zwlenników tej diety. Ok. Gratuluje, że czjesz sie świetnie, bo
    moja przyjaciółka miała mniej szczęścia i wystarczył jej rok tej diety. A coś
    takiego jak predyspozycje genetyczne, uwarunkowania środowiskowe, indywidualna
    reakcja organizmu. Dlaczego przebieg jakiejś choroby u jednego czlowieka jest
    taki , a u innego inny mimo, iż etiologia schorzenia ta sama? Dlaczego każde
    dziecko rozwija sie w indywidualnym sposób?Dlaczego jeden reaguje od razu na
    dawke terapeutyczna leku a innym trzeba ja zwiekszać, zmiejszać. Nie jesteśmy
    jednakowi. Dziecko chociaz kopia dorosłego czlowieka nie ma tak stabilnych
    mechanizmów adaptacyjnych jak dorosły czlowiek. Skąd wiesz z kim masz do
    czynienia i komu polecasz dietę tego rodzaju. Nic nie chce sobie czy Tobie
    udowadniać, tak sie tylko zastanawiam...
    Znów przeinaczyłaś moje słowa, ta dieta znana jest w Polsce pod taką nazwą,
    chociaż Kwaśniewski wcale nie jest jej autorem, a propagatorem. Subtelna
    różnica. B.
  • bea-ta 23.04.05, 23:04
    Jeszcze cos mi się przypomniało. Zapewne sledząc zagraniczne doniesienia wiesz,
    że Amerykanie a ściślej AAD prowadzi badania nad skutecznościa działania ziół
    chińskich w leczeniu AZS u dzieci i nad ich toksycznym wpływem na wątrobe i
    inne narzady wewn. Jak narazie wyniki badań ( stan na 2004) sa sprzeczne?
    Ciekawe prawda? Nie niepokoi Cie to?Mnie by martwiło!Zycze oczywiście jak
    najlepiej i prosze nie odbieraj tego tak osobiście, bo ja nic do Ciebie nie
    mam. Staram sie wszystko sama zrozumieć tak na zdrowy rozsądek, bo chociaz mnie
    bezposrednio problem nie dotyczy, to też mam znajowych z dziecmi cierpiącymi na
    AZS. Pozdrawiam, Beata
  • izado 30.04.05, 22:14
    Znowu nie odpowiedziałaś na zadane pytania sad

    Iza.
  • izado 20.04.05, 18:08
    bea-ta napisała:

    > To może powiesz mi skąd sie biora kamienie żółciowe.

    Najprościej rzecz ujmując z zalegania żółci w woreczku żółciowym, mającego
    miejsce przy diecie zbyt ubogiej w tłuszcz. A dokładniej rzecz ujmując
    najczęściej kamienie żółciowe powstają w wyniku zbyt dużej ilości cholesterolu
    w żółci w stosunku do soli żółciowych. Cholesterol, z którego produkowana jest
    żółć jest wytwarzany przez watrobę. Produkcja cholesterolu w watrobie rośnie
    wraz ze spadkiem podaży tegoż w diecie.

    > Co do wracania kw.
    > zółciowych do wątroby a ścislej do woreczka zółciowego wyjaśnij mi mechnizm
    jeg
    > o
    > obkurczania i producji żółci. Niwe pisałam, że kw. cofaja się z kału - do kału
    > to jescze daleko z dwunastnicy, bo tam wydziela sie żółć.

    Nie rozumiem o co Ci chodzi, bo za kazdym razem piszesz coś innego, podobne
    słowa ale w innym układzie, w efekcie znaczące coś innego.
    Napisałaś, cytuję: "Błonnik wiąże kw. tłuszczowe i są one dzięki temu wydalane
    z kałem i nie wracają
    do wątroby, "
    Trudno mi ocenić, o co chodziło Ci w tym poście, a o co w poprzednim,
    Podejrzewam, ze w tym o częściowe wchłanianie jednego z kwasów żółciowych
    zwanego deoksycholowym z kału. O co chodziło Ci poprzednio, gdy pisałaś o
    wracaniu z kału kwasów tłuszczowych pojęcia nie mam. Może mi powiesz?
    A tak przy okazji, prościej dla Ciebie i jaśniej dla wszystkich będzie jeśli
    będziesz się odnosiła do wypowiedzi przedmówcy pod cytatami.


    > Co wg. Ciebie jest przyczyna stłuszczenia wątroby jak nie tłuszcz i
    weglowodan
    > y
    > w dieci oraz alkohol - mam na mysli stłuszczenie jako proces odwracalny a, nie
    > jako zapalne stłuszczenie bedące stanem chorobowym.

    Nie wiem co to jest Twoim zdaniem słuszczenie jako proces odwracalny, bo
    słuszczenie watroby to konkretna, zdefiniowana jednostka chorobowa.
    Stwierdzenie, że stłuszczenie wątroby jest efektem podaży tłuszczu w diecie to
    nieporozumienie wynikajace z nieznajomosci tematu - z tłuszczem ta choroba na
    tyle wspólnego, że nacieki które w jej efekcie powstaja na wątrobie zawierają
    tłuszcz. Ale nie martw się, nawet wielu lekarzy wali taką bzdurę.
    Wśród przyczyn stłuszczenia watroby wymienia się: przekarmianie, niedożywienie,
    zatrucie egzo- i endogenne, zakażenia oraz uwarunkowania gentyczne. Na tą
    chorobę cierpią między innymi cukrzycy, ludzie ze zbyt mała podażą białka w
    diecie (tzw. kwashiorkor), czy akoholicy (uszkadzający efekt etanolu).
    Aha, żeby nie było nie porozumień - tak jest nie według mnie, tylko według
    fizjologów (proponuję zajrzeć do jakiejkolwiek fizjologii człowieka, lub
    podręcznika o chorobach wewnętrznych).

    > Nie ja wymysliłam piramide żywienia w której tłuszcze sa na czarnym końcu, po
    > białkach i węglowodanach

    Masz nieaktulane dane. W nowej piramidzie jest inaczej.

    > i nie ja wymysliłam zapotrzebowanie organizmu na
    > posczególne składniki odżywcze w tym tłuszcze, bo o przekroczeniu dziennego
    > zapotzrebowania w diece pisze i szczerze mówiąc nie pamietam go , bo nie jest
    m
    > i
    > do niczego potrzebne.

    Szkoda w takim razie, że nie wiedząc jak to jest dokładnie pouczasz innych, że
    to co dają swoim dzieciom to za dużo lub za mało.

    > Po co dodaje się do mieszanek kw. tłuszczowe i substancje wzogacające
    tauryne ,
    > izytol, karnityne - to ad. twojegio zdania, że białka nie sa potzrebne do
    trawi
    > e
    > -nia tłuszczy. Chetnie przeczytam Twoje zdanie.

    Nie wiem na jaki temat chcesz to moje zdanie, bo pojęcia nie mam skąd
    wytrzasnęłaś mój rzekomy pogląd, że białka nie sa potrzebne.

    > Po co sa więc synetyczne witaminy, ja znam inną opinie, że ponoć nie różnia
    się
    > w swoim składzie z tymi naturalnymi

    Niestety nie w budowie witaminy rzecz tylko w jej biodostępności, która zalezy
    od wielu czynników majacych miejsce in vivo (tego w jakiej postaci występuje,
    z czym i jak jest związana itd.).

    > i nie zaprzeczam, że tłuszcz jest potrzebny
    > do wchłaniania witamin A<D<E<K- ucza tego na biologii w podstawówce

    No cóż, szkoła podstawowa jak wiadomo w naszym kraju jest obowiazkowa ... co
    nie znaczy, że przeciętna mama o tym pamięta podając swojemu dziecku witaminki,
    musujące herbatki witaminkowe, tabletki do ssana z witaminkami i inne takie
    bezwartościowe pożeracze pieniędzy. I w niczym to tej mamie nie uwłacza.
    Zwróciłam tylko na to uwagę, niepotrzebnie wzięłas to do siebie.

    > .
    > Jak wg. Ciebie powstaje blaszka miażdzycowa, czy mam tu pisać cały mechanizm
    od
    > podstaw, Ty to wiesz tak dokładnie, to gratuluje wiedzy, bez złośliwości.

    O tak, napisz mi koniecznie. Bo najwyraźniej znasz jakiś inny niż ja, z chęcią
    poznam coś nowego. I jeszcze też chciałabym wiedziec w jakich warunkach ma to
    miejsce. Bez złośliwości, rzecz jasna.

    > Nie
    > mam literatury do której moge zerknąć.

    Nikt nie każe Ci do niej zerkac. Skoro jednak wypowiadasz się w takich, a nie
    innych kwestiach zakładam, że masz takową gruntowną wiedzę. Jeśli nie masz to
    niestety powinnaś najpierw poczytać, a potem sie wypowiadać, bo wprowadzasz
    ludzi w błąd.

    > Dyskutowanie o przewadze witamin
    > naturalnych ma taki sens jak dyskutowanie o przwadze karmienia sztucznego nad
    > naturalnym, bo wiadomo, że to co naturalne to lepsze i ja tego nie neguje.

    Żle mnie zrozumiałaś. Nie zamierzałam o tym z Tobą dyskutować.

    > Jestem ciekawa opinii czemu ma służyc przewaga tłuszczy w diecie?Przewaga nad
    > innymi pokarmami białkami, weglowodanami, wit. i skł. min., bo jak już pisałam
    > wg. dietetyków sa one dodatkiem do zywnosci inaczej smalec łyzkami jedlibyśmy
    z
    > e
    > słoików.

    Znowu nie zrozmiałas co napisałam. Nie bedę kolejny raz pisać na czym polega
    dieta "mojego" Chińczyka oraz przytaczać publiakcji naukowych traktujących o
    roli tłuszczy w leczeniu i zapobieganiu alergii, bo zakładam, ze skoro o tym
    dyskutujesz to pewnie wiesz. Jesli nie, to powiedz, podam Ci linki do watków, w
    których o tym pisałam. Zapewniam Cię, że dieta "mojego" Chińczykata nie polega
    na jedzeniu kilogramów tłuszczu i na niejedzeniu całej reszty.

    > I co się dzieje z nadmiarem , bo nie jestem przekonana do końca czy on
    > jest wydalany z organizmu, bo wszyscy tłusto jedząc załatwialibysmy sie kupami
    > tłuszczowymismileA po zjedzeniu 1kg słodyczy siusiali cukremsmile

    To chyba musisz znowu zerknąć do książki. Tam przekonasz się, ze jelito jest w
    stanie wchłonąć określoną, ograniczoną ilosc tłuszczu w jednostce czasu. Jeśli
    jest nadmiar to jest wydalany.


    > Czy wiesz co to jest homeostaza? Wszystko ma swoje proporcje nadmiar czy brak
    > czegoś zburza funkcjonowanie homeostazy w organiźmie.
    > Tyczy się to zarówno
    > białek , tłuszcy jaki i węglowodanów. Jak nie dostarczymy tłuszczu i cukru w
    > diecie to organizm bedzie spalał białka na energie potzrebna do przemian.

    Ale co to dokładnie jest nadmiar???? Już kilka razy Cię o to pytałam...


    > Dla odmiany bardzo prosze o ośwoecenie mnie i przedstawienie aktualnej wiedzy,
    > bo moja jest sprzed 4 lat, a postep w medycynie ogromny.

    Daruj sobie ironię. Zanim zaczniesz mnie bombardowac pytaniami powinanś
    najpierw sama odpowiedziec na moje, bo tego nie zrobiłaś. Inaczej ja bede
    wyjaśniać to o czym Ty pouczasz innym, a nie chciałabym odbierać Ci chleba.

    Iza.
  • bea-ta 21.04.05, 08:33
    Z tonu wypowiedzi zaczynam wnioskować , że pisze z jedna osoba. Post wyżej jest
    do przeczytania i odpowiedzenia na moje pytania. Mogą byc linki jesli jest tam
    sedno diety , ale nie jakieś tam ogólniki, rzetelna wiedza sprowadzona do
    przemian wewnatrz organizmu, bo nie interesujemnie , że Chińczyk powiedział, że
    czegos jest tam za duzo , a czegoś za mało. Na jakiej podstawie oceniasz
    zasadnośc diety? prosze też o link do nowych wytycznych ad. diety i żywienia,
    bardzo chetni zgłębie ta wiedze. Dzekuje za wyprowadzenie z błedu. Beta.
  • izado 21.04.05, 08:47
    bea-ta napisała:

    > Z tonu wypowiedzi zaczynam wnioskować , że pisze z jedna osoba. Post wyżej
    jest
    >
    > do przeczytania i odpowiedzenia na moje pytania.

    Jak ludzie twierdzą podobnie, bo tak mówi nauka to Twoim dzaniem sa z tego
    pwodu jedną osobą? Ale numer! Traczyk, Bullock, Boylle, Wang, Murray, Granner,
    Mayes, Rtodwell, Orłowski to jedna osoba. No to się dowiedziałam, a ja głupia
    wciskam kit studentom, że oni nawet w tym smaym kraju nie mieszkają smile))))
    Zabawna jesteś smile
    Ale wracając dod tematu. Odpowiedz najpierw na moje pytania.

    > Na jakiej podstawie oceniasz
    > zasadnośc diety?

    Na podstawie dostępnej mi wiedzy biologiczno-medycznej, zwykłych podręcznikow
    do fizjologii człowieka i biochemii, publikacji naukowych w czasopismach
    specjalistycznych i własnego rozumu.

    > prosze też o link do nowych wytycznych ad. diety i żywienia,
    > bardzo chetni zgłębie ta wiedze. Dzekuje za wyprowadzenie z błedu.

    Już podałam. Do podręczników musisz zajrzeć sama. I bardzo Cię prosze na
    przyszłość - jeśli zamierzasz o tym problemie dyskutowac ogranicz się do
    dyskusji z faktami, a nie z własnymi dywagacjami.

    Iza.
  • monaluiza 21.04.05, 10:59
    bea-ta napisała:

    > Z tonu wypowiedzi zaczynam wnioskować , że pisze z jedna osoba.

    Pudło.

    Mona
  • monaluiza 20.04.05, 14:32
    bea-ta napisała:

    > Jedząc zbyt tłusto fundujemy organizmowi przede wszystkim nadmiar
    > cholesterolu.

    Bzdura. Ludzie jedzący bardzo, bardzo chudo często mają problemy z wysokimi
    poziomami lipidów ( cholesterole, trójglicerydy), a przecież tłuszczów prawie w
    ogóle nie jedza. Z kolei Ci co jedzą sporo (stosunkowo)tłuszczów lipidy mają w
    normnie. Jak to wyjasnisz ?

    > Nie można mówic o niedoborze cholesterolu u człowieka,

    Niestety można. Niedobory cholesterolu sa nawet bardziej nieprzyjemne niż jego

    > pozostałości odkładają się głównie w naczyniach krwionoścnych ( mam na mysli
    > jedna z frakcji cholesterolu - LDL- "zły cholesterol".

    Powtarzam - to dzieje sie tylko w określonych warunkach. Nie zawsze !!

    > Oprócz cholesterolu organizm syntetyzuje kw.
    > tłuszczowe nasycone i jedonienasycone. Nie sa niezbednymi składnikami
    > pozywienia.

    Nie są ? No to spróbuj pożyć trochę bez tłuszczu.

    > Błonnik wiąże kw. tłuszczowe i są one dzięki temu wydalane z kałem

    Aha.. to znaczy, ze bez błonnika tłuszcze nie byłyby wydalane??

    > i (te tłuszcze przp.mój) nie wracają do wątroby,

    smile)) a skąd niby miały by wracac?? krążą w jakims układzie zamkniętym ?

    > wątroba nasila produkcje cholesterolu i obniża jego poziom we krwii

    smile) no to jak to jest? nasila produkcję cholesterolu a jego poziom w ekrwi
    spada?? to co z tym cholesterolem się dzieje? po jakich "kątach" w organizmie
    go upycha ???

    > Synteza cholesterolu uzalezniona jest od rodzaju spozywanych tłuszczów i
    > węglowodanów i nasielają jejego synteze kw. tłuszczowe nasycone i cukry -
    > sacharoza i fruktoza.

    Wyjaśnij też, że : cukry, to przecież WĘGLOWODANY!! bez takiego wyjasnienia
    czytający Twoje opisy mogą pomysleć, że np. chleb,kasze,ryż,chrupki różnego
    rodzaju,kluski itd.. to wszystko jest OK, bo to nie są cukry, a tak nie jest!

    To własnie spozywanie "trochę tego i trochę tego" powoduje wzmożona synteze
    cholesterolu.

    > W nadmiarze tłuszcze powodują zaburzenia gospodarki
    > tłuszczowej w organixmie i stłuszczenie wtroby.

    Przy niedomiarze wiedzy wypisuje się w/w bzdury sad((

    > Organizm musi otrzymac z
    > zewnatrz NNKT zwłaszcza linolowy i &-linolenowy, bo nie umie produkować
    kwasów
    > z
    > podwójnymi wiazaniami i dlatego też mieszanki dla dzieci sa wzbogacane w te
    > kwasy we właściwej proporcji.

    No własnie... ta proporcja byłaby właściwa, gdyby dzieciom podawano TYLKO te
    mieszanki. Tak jednak nie jesti rezulatatem tego jest faszerowanie dzici
    nadmierna ilościa wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Co gorsza, niektórzy
    pediatrzy z "Bożej łaski" każą używać margarynę !

    > Mimo , iz dieta dziecka powinna byc wzbogacona w
    > tłuszcze zwierzece i roslinne, to także mozna przedobrzyć stosując zbyt duzo
    > tłuszczy w diecie.

    Nieprawda. Przedobrzyć, to można z białkiem i z węglowodanami, bo organizm nie
    ma mechanizmów ograniczających ich wchłanianie. Z tłuszczem się tak nie da, bo
    w przeciwieństwie do węglowodanów i białek organizm NIE POZWOLI na wchłonięcie
    nieograniczonych ilości tłuszczu.

    > Tłuszcze powinny byc tylko dodatkiem do potraw , a nie
    > podstawa diety w każdym wieku.

    A dlaczego nie?

    > Co do witamin mozna je dostarczy w postaci syntetycznej, lepsze to niz nic.B.

    Dlaczego ma być "nic" ? najlepiej dostarczac witaminy w postaci NATURALNEJ, a
    nie syntetycznej.

    Mona
  • bea-ta 20.04.05, 14:50
    Do Pani równiez kieruje powyższe pytania w poprzednim poście.
    Doadam jeszcze 2 pytanka:
    skąd sie bierze więc tkanka tłuszczowa w organiźnie i tłuszcz wypełniający
    komórki tłuszczowe.
    Jakie funkcje ma wątroba?Wg. mnie reguluje poz. chlesterolu i cukru we krwii,
    podaje te dwa przykłady bo regulacja poz. cukru we krwii ma pewna analogie z
    regulacja poz. cholesterolu, ale chetnie poznam odmienne zdanie:-0Jesli jest
    inaczej to chciałabym wiedziec co i jak za to odpowiada. Dla odmiany teraz ja
    Panie przepytam i ustosunkuje sie do wiedzy z przyjemnością!B.
    Ps. na szczęście nie jestem pediatra i jestem przeciwniczka margaryn, sama jem
    masłosmile
    Znam przypadki genetycznie uwarunkowanej hipercholesterolemii z poziomami
    tłuszczy , że ho, ho...byli nawet moimi pacjentami, faktycznie chudzielcy;0
    Jakbym tak miała wsszystko wyjaśniac to jutra moge doczekaćsmilei nie wyjaśnie.

  • bea-ta 20.04.05, 14:53
    Bardzo proszę o odpowiedzi i usiadomienie mnie, mysle, że inne mamy tez chetnie
    z Pań wiedzy. Jeszcze raz dziękuje. Pozdr.,Beata.
  • izado 20.04.05, 18:16
    bea-ta napisała:

    > Bardzo proszę o odpowiedzi i usiadomienie mnie, mysle, że inne mamy tez
    chetnie
    > z Pań wiedzy. Jeszcze raz dziękuje.

    Temat tłuszczy i diety, którą stosuję u mojego dziecka oraz podstaw naukowych
    dotyczacych roli tłuszczów w leczeniu i zapobieganiu alergii był to już
    wałkowany. Nie ma sensu tego powtarzac, tym bardziej, że podobnie zapewne jak
    Ty, mam dużo niecierpiacych zwłoki obowiazków domowo-rodzinnie-zawodowych.
    Jeśli masz ochotę poczytać, z chęcia podam Ci linki do tych dyskusji lub mozesz
    znaleźć je sama.
    Ja natomiast rownież licze na Twoje odpowiedzi na moje pytania, bo mnie w kilku
    miejscach zadziwiłaś ...

    Iza.
  • monaluiza 20.04.05, 15:24
    bea-ta napisała:


    > Doadam jeszcze 2 pytanka:
    > skąd sie bierze więc tkanka tłuszczowa w organiźnie i tłuszcz wypełniający
    > komórki tłuszczowe.

    Inaczej, w jakich warunkach nie powstaje tkanka tłuszczowa przy spożyciu
    tłuszczów ? To jest duzo bardziej istotne, bo że przy nawet sporym spozyciu
    tłuszczów nie powstaje, to fakt.

    > Jakie funkcje ma wątroba?

    Poczytaj w książce jakiejś... smile)

    > Wg. mnie reguluje poz. chlesterolu i cukru we krwii,

    Cholesterole tak, ale poziomy cukru... trochę, bo znacznie większe znaczenie ma
    w tym przypadku trzustka, a nie wątroba, bo właściwie tylko wtedy kiedy glukozy
    we krwi brakuje wątroba wkracza do akcji. Znacznie częściej mamy doczynienia z
    nadmiernymi poziomami glukozy, a wtedy... zamęczana jest trzustka.

    > Jakbym tak miała wsszystko wyjaśniac to jutra moge doczekaćsmilei nie wyjaśnie.

    A dlaczego innych pytasz o tak dogłębne wyjasnienia ?

    Fe..! nie ładnie.

    Mona
    >
  • bea-ta 20.04.05, 17:48
    No właśnie, feeee!Użyłam tej samej broni , bo zaatakowałyście mnie pytaniami i
    trudno odpowiadac w pracy chybcikiem i zagłębiać sie w arkana patofizjologii,
    czy fizjologii.
  • izado 20.04.05, 13:02
    bea-ta napisała:


    > Jednakże do właściwego wchłaniania tłuszczy wazne jest dostarczenie innych
    > składników w odpowiednich proporcjach - białek, weglowodanów i

    Nie zuważyłam żeby ktokolwiek tu twierdził, że jest inaczej.

    > tzw. p/utleniacz
    > y
    > - vit E,, C, A, selen, magnez w ich otoczeniu tłuszcze sa własciwie trawione,

    Możesz bardziej przybliżyc ten mechanizm?

    a
    > p/utleniacze zapobiegaja tworzeniu się substancji szkodliwych powstających w
    > wyniku przemiany tłuszczy.

    Jakie substancje masz na myśli?

    > Dieta oparta w przewadze na tłuszczach jest
    > niewskazana, bo skutek uzyskujemy odwrotny od zaburzeń trawienia do
    nadmiernego
    > odkładania sie ich złogów w organiźmie.

    To tez proszę wyjaśnij dokładniej. Jakich złogów? Gdzie? i Jak to się dzieje?

    Będe wdzięczna za odpowiedź.

    Iza.
  • monaluiza 20.04.05, 13:43
    bea-ta napisała:

    > Musze uzupełnic odpowiedź, bo juz mi zarzucono stek bzdur. Niewelka przewaga
    > tłuszczy w diecie jest nawet pozadana,

    Co znaczy przewaga ? w stosunku do czego ?

    > Jednakże do właściwego wchłaniania tłuszczy wazne jest dostarczenie innych
    > składników w odpowiednich proporcjach - białek, weglowodanów i tzw.
    > p/utleniaczy - vit E,, C, A, selen, magnez w ich otoczeniu tłuszcze
    > sa własciwie trawione,

    taaaak ? białka są potrzebne do wchłaniania tłuszczy ? przeciwutleniacze też ??
    Dziwy prawisz...

    > a p/utleniacze zapobiegaja tworzeniu się substancji szkodliwych powstających w
    > wyniku przemiany tłuszczy.

    Powinnaś to była uściślic, że te substancje szkodliwe powstają w wyniku
    przemiany (utleniania) tłuszczy wielonienasyconych tzn. ROŚLINNYCH !!!! inaczej
    wprowadzasz wszystkie mamy w błąd.

    > Dieta oparta w przewadze na tłuszczach jest niewskazana,

    No to się zdecyduj - ma ta przewaga być czy nie ? bo najpierw napisałaś,że ma
    być.

    > bo skutek uzyskujemy odwrotny od zaburzeń trawienia do nadmiernego
    > odkładania sie ich złogów.

    Złogów czego? tłuszczów ? smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    Pewnie myślałaś o złogach cholesterolowych, ale... one odkładaja się tylko w
    pewnych warunkach!! Co wcale nie oznacza, że zawsze się odkładają jak spożywamy
    tłuszcz.

    Mona
  • izado 20.04.05, 12:54
    bea-ta napisała:

    > Nie chodziło mi o to, że nie wolno podawać smalcu. Wszystko w umiarze jest ok.

    A ile to jest Twoim zdaniem "w umiarze", dla poszczególnych składników?

    Iza.
  • bea-ta 20.04.05, 13:45
    Dieta z dużą ilością tłuszczów powoduje powstawanie wolnych rodników -
    niesparowanych elektronów tlenu, które dążą do połaczenia sie w wyniku procesu
    utleniania i moga w trakcie takiego procesu powodować uszkodzenie DNA i bł.
    komórkowych co stanowi początek wielu chorób - podwyższenie poz. cholesterolu -
    miażdżyca, uszkodzenie tk. nerwowej , obiżenie sprawności ukł. immunologicznego
    zaćma, ch. nowotworowa, wady genetyczne itp. Witaminy i skł. min należące do
    p/utleniaczy zaopatrują komórki w tlen, którego pozbawiają wolne rodniki,
    chronia wyściółke naczyń np. wit E, C, B-karoten czy nawet odwaracają proces
    miażdzycowy; poprawija metabolizm w tkance łącznej - przez dostarczenie tlenu.
    Co do białek to tauryna w ktora wzbogaca sie mieszanki dla dzieci jest
    aminokwasem , który tworzy połączenia z kw. żółciowymi i poprawia trawienie tłuszcy.
    Jestem tylko pielegniarka i nie wymagakjcie ode mnie dokładnych opisów
    wszystkich procesów zachodzących w trakcie trawienia, bo tu potrzebny jest dobry
    fizjolog czy patofizjolog.
  • kruffa 20.04.05, 15:04
    Dla mnie to i tak wielka wiedza smile))

    Pozdrawiam smile
    Kruffa
  • monaluiza 20.04.05, 18:24
    bea-ta napisała:

    > Dieta z dużą ilością tłuszczów powoduje powstawanie wolnych rodników

    Nie wprowadzaj zamieszania! to jest prawda, ale tylko w przypadku tłuszczy
    wielonienasyconych tzn. głównie roślinnych !!! a te właśnie powodują dokładnie
    to co piszesz poniżej :

    > co stanowi początek wielu chorób - podwyższenie poz. cholesterolu -
    > miażdżyca, uszkodzenie tk. nerwowej , obiżenie sprawności ukł.
    > immunologicznego zaćma, ch. nowotworowa, wady genetyczne itp.

    > Jestem tylko pielegniarka i nie wymagakjcie ode mnie dokładnych opisów
    > wszystkich procesów zachodzących w trakcie trawienia,

    Nie wycofuj się rakiem... bo żeby odpowiedzieć na zadane Ci pytania, to jesteś
    tylko pielegniarką, ale żeby pouczać innych i mówić im,że robią żle, to nagle
    stajesz sie ekspertem.

    Mona
  • bea-ta 21.04.05, 08:47
    Nie powiedziała, że ktos źle cos robi ( nawet napisała, że szukając pomocy dla
    dziecka sama siegłabym do med. alternatywnej), ale próbuje sie dowiedziec co
    sie dzieje w organiźmie pod wpływem nadmiaru tłuszczu, bo program moich studiów
    nie zawierał dogłebnej wiedzy na ten temat, a z tego co pamietam to kazdy
    nadmiar szkodzi nawet witamin - hiperwitaminozy nie biora sie z powietrza. Nie
    wycofuje sie rakiem , a przyznaje, że moja wiedza może byc nie wystarczająca -
    zadowolona?O to chodziło? Latwo zarzucac kogos pytaniami, sama dopowiedz i
    poraw mnie jak nie mam racji , bedzie to wtedy bardziej pouczające dla innych
    mam niz słowne przepychanki do ktore nie wnosza nic konstruktywnego. Zawsze
    myslałam, że forum jest po to aby wymieniac wiedze, mysli , wspólnie
    rozwiazuwac problemy, a tu sie naskakuje na kogos kto próbuje dociec sedna, bo
    próbuje to zrobić, bo nie wiem czy niektórzy nie stracili zdrowego rozsądku
    zwłaszcza jak stosując diete odstawiaja dziecku leki p/astmatyczne czy inne!!!

  • izia30 20.04.05, 11:09
    moja kochana, wiem że jesteś pielęgniaerką, i bardzo ładnie przepisujesz z
    ksiażki odpowiednie fragmenty, niestety bezkrytycznie do nich podchodzisz, więc
    pojawia sie na tym forum co jakis czas stek bzdur (na przykład o grupach krwi i
    mozliwościach przetaczania - porozmawiaj na ten temat z serologiem albo
    hematologiem klinicysta, to ci troche rozjaśni)
    tłuszcze w diecie dziecka to kluczowy element, poprawia funkcjonowanie układu
    pokarmowego, pozytywnie w pływa na rozwój układu nerwowego oraz innych układów.
    roczne dziecko moze jesć smalcyk, szczególnie domowej roboty, w ograniczonych
    ilościach oczywiscide. to nie jest zadna gruba artyleria, bo dziecku należy
    zapewnić odpowiedni poziom tłuszczów roślinnych i zwierzecych, dlatego zaleca
    się pełnotłuste produkty a nie dietetyczne g...o.
    jeżeli nie ma kłopotów po zjedzeniu takiego smakołyku, to niech je, oczywiscie
    nie codziennie.
  • bea-ta 20.04.05, 11:29
    Przecież napisałam ,zę nie widze problemu w podawaniu tłuszczy, ale nie
    bombardowaniu nim dziecka , to jest róznica. Znaczenie tłuszczy dla organizmu
    znam, podobnie jak białek dlatego jestem przeciwniczką diet wegetariańskich u
    dzieci do lat 4. Swego czasu sama miałaś krytyczne podejście do chińczyków, diet
    , rezygnowania z leczenia itp. Widze, że nastapiła radykalna zmiana frontu. Ok.
    Co do reszty moich wypowiedzi nie wiem czy jestes kompetentna ad. ich oceny,
    masz po temu kwalifikacje?Twoją specjalnościa jest immunologia?Pokrewna
    dziedzina.Rozumiem, że jesteś zaciekłą przeciwniczka parajacych się medycyna
    czemu dałąs odzew w swoim pierszym poscie na tym forumsmileJa też nie przepadam za
    służba zdrowiasmile
    Co do przetaczania grup krwii - jakies niedociagniuęcia moga wynikac ze skrótów
    myślowych, bo staram sie w dośc uproszczony sposób przedstawić problem, a skróty
    moga nieco zniekształcac całość wypowiedzi, itota jest zachowana.
    Poza tym z tego co pamietam tez odnosisz sie do literatury, w końcu nie jestem
    naukowcem. I nie czepiaj sie mnie prosze! Zachowujesz sie niegrzecznie w
    stosunku do mnie, a nie znasz mniesmilePo raz kolejny! Forum jest do wymiany zdań,
    które moga byc różne. Nikogo nigdy nie wprowadziłam w błąd, bo jestem osoba
    odpowiedzialą i zdaje sobie sprawe z konsekwencji i tego, że niektóre osoby
    odnosza sie do wypowiedzi na forum bezkrytycznie. Pozdr., Beata
    Nie odpisuj, bo nie mam zamiaru z Toba dyskutować.
  • izia30 20.04.05, 12:40
    nie chcesz dyskutowac to nie. immunologia to nie jest pokrewna dyscyplina do
    medycyny, to podstawa medycyny.
    co do frontu w stosunku do chinczyka to moje zdanie się nie zmieniło, dalej
    uważam ze rosół to swietna zupa dla roczniaka, ale na pewno nie lekarstwo na
    wszystkie choroby tego świata, a w tym na alergie. nie atakowałam cię nigdy, nie
    uważam też ze cię czymś obraziłam ostatnim postem, to przetaczanie to nie jest
    skrót myślowy tylko cytat z ksiazki napisanej przez człowieka niekompetentnego.
  • bea-ta 20.04.05, 13:18
    Miałam na mysli wszystkie Twoje posty ad. moich wypowiedzi na całym forum,
    upodobałąs mnie sobie z lubością. Chciaz także skończyłam studia i posiadam
    specjalizacje, to nie wytykam Tobie, że nie ptrafiłaś udzielić jakis informacji,
    cytujesz literature itp. Nie wytykam, bo jest to nieładne, a miałam okazje ku
    temu, a Ty juz odwoływałąś sie do mojego wykształcenia, wiedzy itp. Możesz nie
    lubiec pielęgniarek , ja też ich nie lubie, zawód wykonywałam z pasja ale
    zrezygowałam widząc jak sie pogrąża służnba zdrowia i że zreformowac to
    należałoby wszystkich od podstaw. Dno. Może faktycznie zacytowałam jakiegos
    konowała, nie zawsze na szybko moge ocenić do końca jej poprawność i nie zawsze
    mam ku temu wiedze i to mój błąd. Pozdr., Beata
  • izia30 20.04.05, 13:29
    a widzisz, ja nie mam nic do pielęgniarek, nawet się dziwuię czasami ich
    uśmiechowi w stosunku do pacjenta przy tak niskich zarobkach, z tego też powodu
    mam dla nich szacunek.
  • patyska 20.04.05, 11:14
    nie smiej sie, ale od czasu jak Jeremi zaczal od czasu do czasu dostawac smalec
    to jakby z nim lepiej. tylko to musi byc smalec ze swojej swinki.
    --
    Patrycja i Jeremi
  • izado 20.04.05, 12:36
    Nie, nie szkodzisz tym dziecku smile Wprost przeciwnie, dajesz mu szansę na
    wyjście z alergii smile
    Uważaj tylko, żeby smalc nie byl spalony.
    Zapewne dajesz również dziecku jakies mięso - wywar z tego mięsa odstaw do
    lodówki i po schłodzeniu będziesz miała na wierzchu zestalony tłuszcz, który
    bez probemu możesz oddzielić od wywaru i również dodawać do jedzenia.

    Iza.
  • puza1 20.04.05, 12:49
    wywar z miesa indyczego podaję jako rosołek z tłuszczem smile
    a po czym poznać czy smalec nie jest spalony?
    Puza
  • izado 20.04.05, 13:12
    Nie zaczął dymić przy wytapianiu, nie śmierdzi spalenizną, kolor ma biały smile
    Ja prawdę mówiąc z tego powodu wolę właśnie wygotowac mięso i w ten sposób
    uzyskać smalec, bo wtedy mam pewność, że nie jest spalony.

    Iza
  • monaluiza 20.04.05, 13:31
    puza1 napisała:

    > Jednak udało mi się wprowadzić rosoł z tłuszczem smile.

    [...]

    > Czy dobrze robię czy raczej szkodzę tym dziecku?

    Nie szkodzisz. Robisz dobrze.

    Mona
  • yola33 20.04.05, 15:50
    Poproszę o tytuł jakiejś dobrej pozycji książkowej, o ile taka jest,
    traktującej o prawidłowym odżywianiu, bo bardzo chciałabym zgłębić temat.
    Monaluizo, czy możesz mi coś polecić?

    Pozdr.

    Jola
  • basia7216 21.04.05, 11:01
    Piszecie tutaj, że żółtko jajka to bomba witaminowa.Proponuje skontaktować się
    z kimś z Biomolu.Chyba dr Krupa(czy Krupka) badał żółtka, nie każde żółtko to
    bomba witaminowa.To po pierwsze. Druga sprawa, absolutnie nie wolno dawać
    dzieciom żółtek od kur z ferm hodowlanych! Pamiętajcie o tym. Żółtko takich kur
    gromadzi rtęć, która znajduje się w mączce rybnej, którą karmione są owe kury.
    Życzę dużo rozsądku i rozwagi w układaniu menu naszych dzieci.
  • monaluiza 21.04.05, 11:08
    basia7216 napisała:

    > Piszecie tutaj, że żółtko jajka to bomba witaminowa.

    Po pierwsze : "bomba" w pozytywnym znaczeniu
    Po drugie : TAK JEST !

    > Druga sprawa, absolutnie nie wolno dawać
    > dzieciom żółtek od kur z ferm hodowlanych! Pamiętajcie o tym.
    > Żółtko takich kur gromadzi rtęć, która znajduje się w mączce rybnej,
    > którą karmione są owe kury.
    > Życzę dużo rozsądku i rozwagi w układaniu menu naszych dzieci.

    No właśnie... trochę rozsądku. Piszemy tutaj o żółku ogólnie, a nie o tym z
    której fermy jest. Jeśli zastosować Twoje podejście to dokładnie to samo można
    napisac o warzywach. Popatrz tylko, czym sa nawożone, w jakich glebach rosną,
    co wchłaniaja itd... skóra cierpnie. Warzywa NICZEGO nie wydalaja! Już o tym
    była mowa tutaj. Co wchłoną, to siedzi tam na wieki! tzn. aż my to zjemy
    myśląc,że to takie zdrowe.

    Mona
  • izia30 21.04.05, 12:55
    a pomyślałaś że nie każda z nas mieszka na wsi, a na balkonie zazwyczaj nie ma
    miejsca na hodowlę kur. twoim zdaniem każde jajko przed podaniem dziecku powinno
    się wysłac do tej pani na kontrolę?
  • izado 21.04.05, 23:20
    To, że złym pomysłem jest podawanie dziecku jajek ze sklepu było dla mnie tak
    oczywiste, że nawet o tym nie wspomniałam smile
    Ja jeśli nie mam od rodziny lub sąsiadów to kupuję od "baby" albo w ekosklepie.
    Z tymi od baby i z ekosklepu też trzeba uważać, ale ja już w życiu tyle jajek
    zjadłam, że na odległość wyczuwam, które od kury karmionej świństwem smile

    Iza.
  • monaluiza 21.04.05, 11:19
    yola33 napisała:

    > Poproszę o tytuł jakiejś dobrej pozycji książkowej, o ile taka jest,
    > traktującej o prawidłowym odżywianiu, bo bardzo chciałabym zgłębić temat.
    > Monaluizo, czy możesz mi coś polecić?

    Ja się opieram się na podręczniakch biochemi i fizjologii oraz wielu pracach
    naukowych, które nie są wydawane w postaci podręczników. Książki na temat
    poszczególnych diet zupełnie mnie nie interesują.

    Mona
  • ivonna 21.04.05, 17:48
    Ostatnio wspomnialam homeopacie, ktory leczy moje dziecko z alergii, o diecie
    chinczyka. Najpierw powiedzial, ze taka dieta moze byc dobra dla osob z grupa
    krwi zero. Potem stwierdzil, ze np. wysokotluszczowa dieta kwasniewskiego jest
    korzystna dla niewielkiego procenta ludzi, dla innych stanowi gwozdz do trumny.
    Do kazdego czlowieka trzeba podchodzic indywidualnie i tylko takie
    zindywidualizowane podejscie daje efekty. Na pytanie, jak powinna byc zatem
    dieta mojego dziecka odpowiedzial, ze przede wszystkim jarzyny.
  • kado1 22.04.05, 12:04
    Jeżeli Twój homeopata myślał o diecie dla grupy zero proponowanej przez D'Adamo,
    to się omylił..Wszystkie produkty które jem są niewskazane dla grupy zero wg.
    D'Adamo. Wiem bo sama mam 0 - kiedyś stosowałm dietę grup krwi zgodnie z zal.
    dr. Myłek- i bodajże żadnego z tych pokarmów nie mogłam jeśćwink
  • izia30 22.04.05, 13:20
    puza, włąśnie dowiedziałam sie ze smalec wieprzowy jest najbezpieczniejszym
    tłuszczem zwierzecym dla małego alergika!
    izado, gratuluję ci NOSA
  • monaluiza 22.04.05, 23:06
    izia30 napisała:

    > puza, włąśnie dowiedziałam sie ze smalec wieprzowy jest najbezpieczniejszym
    > tłuszczem zwierzecym dla małego alergika!
    > izado, gratuluję ci NOSA

    Od kiedy wiedzę nazywa się nosem wink))

    Mona
  • jamaska 24.04.05, 09:27
    no nie moge sie oprzeć chęci wtrącenia swoich 3 groszy.
    Dyskusja i owszem kształcąca ale i momentami przerażająca.
    trudno zweryfikować wiedzę gdy miało się ją wpajana przez lata ale pewnie
    najłatwiej to zrobić empirycznie czyli doświadczenie, doświadczenie,
    doświadczenie i jeśli tak duża ilośc postów potwierdza skuteczność tłuszczów w
    leczeniu alergii to czemu tak trudno się z tym zgodzić? Tylko dlatego,
    że "autorytety" (media, firmy farmaceutyczne etc) mówią inaczej, tylko dlatego,
    że inaczej kykreowana jest rzeczywistaść? Można i tak ale jeśli komuś
    skutecznie pomaga placeba to dlaczego ma go nie urzywać? A jeśli pomaga coś co
    powinno pomóc to już zupełnie nie podlega jak (dla mnie) dyskusji, Bea-tko, czy
    masz dziecko? alergiczne? albo czy ktoś z Twoich bliskich ma ten problem?

    Pytanie do Izado lub Monaluizy (moja Mysia ma najprawdopodobniej skazę
    białkową, jest na Nutramigenie, w tej chwili zjada na dobę: ok. 100ml mojego
    mleka, 400-500ml Nutramigenu, ale ze zwiększona ilością wody o ok. 1/4, 150 g
    warzyw lub zupki - słoiczki, niestety nie mam w tej chwili dostępu do
    ekologicznych, i indyka ok. 90g - też słoiczek, i do tego jabłka ok. 100-150g)
    -od kiedy można podawać tłuszcze zwierzęce?
    -od kiedy mozna podawać klarowane masło?
    -w jakich ilościach na dobę?
    -zrezygnować z owoców (no tak, mi tez trudno przeskoczyć fakt , że owoce są
    czasem be...wink


    --
    Uściski smile
    Myszka ma dziś
    lilypie.com/baby1/050925/1/12/4/+1
  • puza1 25.04.05, 10:01
    izia 30 napisała:
    >puza, włąśnie dowiedziałam sie ze smalec wieprzowy jest najbezpieczniejszym
    tłuszczem zwierzecym dla małego alergika!
    izado, gratuluję ci NOSA

    SUPER :o)))
    Puza
  • izia30 26.04.05, 13:04
    izado napisała ze potrafi okreslić jajko na oko, jakie ono jest, zdrowe czy nie,
    jeszcze przed jego rozbiciem, czy to nazwać wiedzą? nie sadze. więc jej
    pogratulowałam nosa.
  • monaluiza 27.04.05, 13:35
    izia30 napisała:

    > izado napisała ze potrafi okreslić jajko na oko, jakie ono jest, zdrowe czy
    nie
    > ,
    > jeszcze przed jego rozbiciem, czy to nazwać wiedzą? nie sadze. więc jej
    > pogratulowałam nosa.

    Pisałaś wtedy o smalcu,

    "puza, włąśnie dowiedziałam sie ze smalec wieprzowy jest najbezpieczniejszym
    tłuszczem zwierzecym dla małego alergika!
    izado, gratuluję ci NOSA"

    a nie o żółtkach smile)

    Mona
  • izado 30.04.05, 21:34
    izia30 napisała:

    > izado napisała ze potrafi okreslić jajko na oko, jakie ono jest, zdrowe czy
    nie
    > ,
    > jeszcze przed jego rozbiciem, czy to nazwać wiedzą?

    Że przed rozbiciem, dorobiłaś sama. A jeśli Ty nie widzisz różnicy w zapachu i
    smaku jajka sklepowego i wiejskiego to powinnaś udać się do laryngologa.

    Iza.
  • kejt130 02.05.05, 21:06

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.