Dodaj do ulubionych

dr.Z! szok ,nie mam słów!!!

01.06.05, 18:34
dzwoniłam , żeby potwierdzić pierwszą wizytę i grzecznie zapytałam o koszt i
czy mam się jakoś przygotować. Jeszcze się trzęsę!!!! Usłyszałam ,że się jej
nie podobam i lepiej żebym nie przychodziła, bo mówię złym tonem i zadaję
złe pytania. Zszokowana powiedziałam , że przecież chcę pomóc swemu dziecku
no a ona jest lekarzem. Pani dr trzy razy uświadomiła mnie jakim jest
świetnym fachowcem i raczej nie rzyczy sobie mojej wizyty bo po moim wstępie
(jakim????) ona mnie z dzieckiem nie przyjmie. Swoja drogą 150 zł za pierwszy
raz to nie mało! Pytam wszystkich : gdzie są lekarze z powołania, Ci którzy
nie przysięgali klepać kasy tylko pomagać chorym!!! Gdzie!!!!!!!!!!!
Jestem roztrzęsiona bo nigdy się z czymś takim nie spotkałam i tak bardzo
wierzyłam , że pomogę Bartkowi. Czy ktoś może mi polecić lekarza alergologa!!
LEKARZA!!! Kilka dni temu podobnie potraktowała moją bratową , która ma 4
tygodniową córeczkę. Powiedziała , że nie ma czasu, a na pytanie , czy może
kogoś polecić powiedziała , że nie bo to ona jest najlepsza!!!
CZY TO NIE SKANDAL!!!
Edytor zaawansowany
  • kasiapro1 01.06.05, 18:59
    POdaj publicznie co to za lekarz,zeby go unikac.
    Jaka pewna siebie,nie ma co.Mam nadzieje,ze juz niedlugo...................
  • mamma5 01.06.05, 19:16
    Dobrze cie rozumiem.Równiez nie spotkałam do tej pory lekarza któremu naprawdę
    zależało zeby pomóc dziecku.Wczesniej ze starsza córką
    wylałam morze łez ,teraz z młodsza też jest bardzo nieciekawie(delikatnie
    mówiąc)Też jestem na etapie szukania lekarza ,który ma zwyczajnie serce do
    dziecka no i oczywiscie wiedzę.Najgorzej że Ci bardziej znani obrastaja w
    piórka( bo wiedzą i ze i tak mają pacjentów)i robią sie po prostu bezczelni.
    Pozdrawiam
  • beba2 01.06.05, 20:03
    Dziewczyny zasuwajcie do Krakowa ( choćby i 300 kilometrów). Ja tu trafiłam na
    cudownego człowieka ( z klasą, wyczuciem do dzieci i dorosłych, traktuje nas
    jak partnerów, chociaż nie dorastamy mu do pięt ) i ogromną wiedzą.

    Ta pani jest świetnym fachowcem, ale osobą kontrowersyjną. Tym niemniej takie
    zachowanie ( humory ?) lekarzowi nie przystoi. Mam wrażenie, ze ona ma już dość
    tłumów pacjentów, których napędziło jej m.in. to forum.
    To paskudne jak się zachowała. Zero pokory, mania wszechmocności i
    nieomylności, żenujące...
  • gutekjr 01.06.05, 21:05
    Gdybyś mogła, to podaj mi namiary na tego lekarza. Wprawdzie z Rzeszowa
    kawałek, ale jeżeli warto, to czemu nie. U nas nie mogę trafić na kogoś, kto
    miałby do zaoferowania coś poza sterydami.
    Pozdrawiam
    Dorota
  • beba2 01.06.05, 22:11
    Gutekjr, napisałam na gazetową.
  • kiniaw1 01.06.05, 22:38
    Czy mogłabyś mi podać namiary na tego krakowskiego lekarza poprzez mail gazetowy?? Błagam!!!!!!
  • beba2 01.06.05, 22:50
    Napisałam smile
  • isma 02.06.05, 08:42
    Napisz mi tez, prosze.
    --
    Is.
  • alpiot 03.06.05, 14:19
    Beba, ja również poproszę o namiary na Twojego lekarza. Jestem z Krakowa, więc
    będzie mi bardzo blisko do niegowink

    Pozdrowienia
    Aga

    --
    Gdy wieloryb kicha fala jest nielicha.
  • sonia44 08.06.05, 17:59
    Czy ja też mogę poprosić o namiary do tego krakowskiego lekarza.
    Dziękuję i pozdrawiam
    Anna
  • kerstink 01.06.05, 19:57
    Nie chce tu sadzic, bo nie znam konkretnej sytuacji, nie slyszalam rozmowy. Moge
    sobie wyobrazac, ze kobieta ma naprawde duzo pacjentow i sie nie wyrobi. Nie
    szukalabym tylko przyczyny w lekarzach, ale raczej w zlym systemie. Pisze to, bo
    sama pamietam jak nasza lekarka w nawale pracy naprawde sie zrobila nerwowa, ale
    tak naprawde jest bardzo mila i chce pomoc. Nie wymagajcie jednoczesnie, ze
    lekarzy maja klepac biede. Znam dziewczyne - urologa, stoi przy operacjach.
    Doswiadczona, praca odpowiedzialna, zarabia zenujaco malo. Dlaczego ?
    Kerstin
  • monaluiza 01.06.05, 21:02
    A co ma wspólnego z "systemem" 150 złotych za prywatną wizytę. Toż to poza
    systemem!
    Jeśli chciała odmówić mogła to zrobić z klasą, ale jak widać jej klasa nie
    dotyczy. Zapewne jest "ponadklasowa", bo "najlepsza" smile

    Mona
  • kerstink 01.06.05, 21:41
    No, jakas racja w tym co piszesz jest. Swoje pisalam bardziej w kontekscie
    lekarza majacego umowe z NFZ.
    Odnoszac sie do twojego tekstu ponizej, to jednak osobiscie nie widze swiata tak
    czarno-bialo i nie mierze ludzi posiadanym samochodem. Byc moze to wynika z tego
    ze w mojej pracy zawodowej spotykam sie z dziwolagami posiadajacymi niesamowita
    wiedze, ktorzy jednak z drugiej strony czasem zachowuja sie dosyc dziwnie.
    Jednoczesnie Kruffa nie raz ostrzegala przed rodzajem kontaktu Pani Z. z
    pacjentami lub jej matkami.

    Niemniej takie zachowanie moze szokowac.

    Pozdrawiam, Kerstin
  • monaluiza 01.06.05, 22:04
    kerstink napisała:

    > i nie mierze ludzi posiadanym samochodem.

    Ja też nie. Chyba nie zrozumiałaś o co mi chodziło... Kiedyś jedna z mam na tym
    forum miała za złe lekarzowi chińskiego pochodzenia, że jeździ Peugeotem 605 -
    jakoś źle to odebrała. Jak widzisz są tacy, którzy tak właśnie oceniaja innych.

    Mona
  • gagu3 01.06.05, 20:26
    właściwie z tematu pieniędzy się wycofuję , już się troszkę uspokoiłam i
    rzeczywiście nie ma co żałować na leczenie dziecka- sama wiem po koszcie choćby
    wszystkich aptecznych specyfików. Ale ton tej pani, nonszalacja, chęć
    udowodnienia mi , że właśnie tracę ostanią szansę na leczenia dziecka , bo to
    ona jest najlepsza.Oj pokory , pokory.
  • monaluiza 01.06.05, 20:59
    Tak prawdę mówiąc to a nie się temu nie dziwię, ani nie jest to dla mnie
    niespodzianką, po przeczytaniu jak słynna p. alergolog Z skomentowała Kruffie
    artykuł naukowy przekazany przez izado. Cierpliwie czekałam na to, że kiedyś
    takie coś nastąpi, bo wcześniej czy później słoma z butów wyjdzie.

    Podejrzewam, że szanowna pani doktor Z. , nigdy nie miała tylu pacjentów co
    teraz, kiedy tak zawzięcie reklamuje ją Kruffa ( a swoją drogą powinna Kruffie
    część kasy za to odpalać wink, w końcu ma z czego ! wink Pani doktor troszkę więc
    palma odbija i wydaje się jej, ze jest "bogiem", a w rzeczywistości jest
    głupią, zarozumiałą, bezduszną krową i to własnie usłyszałaby, gdyby na mnie
    trafiła. Dla mnie przestała być już lekarzem. Jest marnym rzemieślnikiem, który
    zważa tylko na swoją kasę. Ciekawe jakim samochodem jeździ ( Pewnie dużo
    lepszym niż Peugeot 607 ! smile ( te z Was, które śledziły wątek o lekarzu
    chińskiego pochodzenia wiedzą o co mi chodzi smile)) ) Zdrowie dziecka ma gdzieś.
    Pomijam już jej metody "leczenia".

    A prawdziwych i dobrych lekarzy znajdziesz po tym, że sa "cisi i pokornego
    serca" smile Nie mówią, że są najlepsi, traktują pacjenta jak równego sobie i jak
    człowieka, nie mówią, że coś jest bzdurą bez uprzedniego zapoznania się z tym i
    nie życzą sobie wygórowanej stawki za swoją pomoc. Za to zawsze służą pomocą (w
    nocy, w dzień, na wakacjach, zawsze!), odpowiadają na pytania, ciągle się uczą,
    czytają i nigdy nie obrażają tych, z których żyją. Kieruj się takimi
    kryteriami, a w końcu na takiego trafisz. Niewielu jest wprawdzie takich, ale
    się ostali jeszcze.

    Zgłoś się do lekarza izydo. Ten Cię nie oleje, nie będzie się wymądrzał,
    wszystko Ci wytłumaczy, a co najważniejsze jest bardzo duża szansa na to, że
    Twoje dziecko pozbędzie się alergii.


    Mona
  • ndowson 01.06.05, 21:46
    Mona i po co tyle gorzkich slow? po co obrazac innych, szczegolnie jesli nie
    masz pewnosci, ze tak jest rzeczywiscie? Wiem jedno niestey nie zawsze dobry
    lekarz jest mily i usmiechniety. Moze i dr Z tez taka jest , nie wiem, wiem ze
    specjalista od usg prenatalnego jest gburem ale jednoczenie idac tam
    wiedzialam, ze jesli on nic nie znajdzie to nic nie bedzie. Moze i dr Z
    jest ... ale dla mnie w tej chwili wazne jest, ze jest efektywna w tym co robi.
  • monaluiza 02.06.05, 09:18
    ndowson napisała:

    > Mona i po co tyle gorzkich slow? po co obrazac innych,

    Czym dokładnie i kogo obraziłam ?

    > szczegolnie jesli nie
    > masz pewnosci, ze tak jest rzeczywiscie?

    Hmm.. to znaczy, że gagu3 kłamie ?

    Mona
  • kruffa 01.06.05, 21:49
    No %&%^*&^ !!!! Nie zalogowałam się wcześniej i niestety zobaczyłam ten post.
    Izado poproszę delikatnie - "odpiórkuj się" od mojej osoby. Nie wiem dlaczego
    się mnie uczepiłaś, co ci takiego zrobiłam?

    A teraz do Gagu - często pisze mamom, że lekarka jest "specyficzna". Tez raz
    spotkałam się z podobną jej reakcją, gdy była bardzo zmęczona. Przyjmowała mnie
    pierwszy raz ok 22 i chyba miała dość, bo zaczyna przyjmować coś koło 14-15, a
    rano jest w szpitalu. Potem się już z czymś takim nie spotkałam.
    Sama jestem ciekawa dlaczego 1 wizyta kosztyje tyle? Kolejne już są tańsze.
    Ma bardzo wysokie mniemanie o sobie - to fakt, ale zdaje się ma ku temu powody.
    Bardzo często jej pacjentami są dzieci jej byłych pacjentów i wcale się nie
    dziwię. Takie ilości pacjentów ma od wielu lat, ale sama z przerażeniem
    obserwuje to co się dzieje obecnie i jak ciężkie przypadki spotyka. Sama
    dostałam kiedyś namiar na nią od matki już dorosłego chłopaka.
    A jej zachowanie? Oj też bym się @%#%$#$, ale mnie to za przeproszeniem "wali" -
    tym bardziej, że nasze wszystkie kolejne wizyty przebiegają w miłej atmosferze.
    Dla mnie liczyła się zawsze skuteczność i poczucie bezpieczeństwa. Kiedyś
    napisałam którejś z mam - dla mnie lekarz nie musi być miły - ma być skuteczny.
    No ale ja sama - delikatnie mowiąc - najlżejszego charakteru nie mam. I tyle.
    Mam nadzieję, że znajdziesz lekarza który ci pomoże i który cię do siebie nie
    zrazi. Naprawdę.

    Kruffa


  • monaluiza 02.06.05, 09:00
    kruffa napisała:

    > Izado poproszę delikatnie - "odpiórkuj się" od mojej osoby. Nie wiem dlaczego
    > się mnie uczepiłaś, co ci takiego zrobiłam?

    Iziedo, zwisa, dynda i powiewa, bo i tak już tu nie pisze. A Tobie radzę się
    udać do psychiatry i wyraźnie powiedzieć ,że miewasz zwidy i słyszysz
    głosy! ? smile))

    A tak z innej strony.. to nie Ty reklamujesz tutaj tą panią ?? Czy też się
    mylę??

    > A teraz do Gagu - często pisze mamom, że lekarka jest "specyficzna".

    A to w Twoim słowniku oznacza : chamska

    > Tez raz
    > spotkałam się z podobną jej reakcją, gdy była bardzo zmęczona. Przyjmowała
    mnie
    > pierwszy raz ok 22 i chyba miała dość, bo zaczyna przyjmować coś koło 14-15, a
    > rano jest w szpitalu.

    Mój ginekolog przyjmował mnie o 1:30 nad ranem po całym dniu w szpitalu od rana
    i praktyce w swojej przychodni od godz 16:00. Był bardzo zmęczony, co było
    widać, ale był profesjonalnie staranny jak zawsze, wrażliwy, wyrozumiały i...
    po prostu ludzki.

    Chamstwo = chamstwo = chamstwo... nie próbuj tego usprawiedliwiać.

    > Ma bardzo wysokie mniemanie o sobie - to fakt,

    To niestety należy do "zboczeń zawodowych" wielu lekarzy. Wierz mi... coś wiem
    na ten temat.

    > ale zdaje się ma ku temu powody.

    Niestety, to tego nie ma żadnych powodów.

    > ale mnie to za przeproszeniem "wali"

    A co to znaczy w języku ludzi kulturalnych ?

    > dla mnie lekarz nie musi być miły - ma być skuteczny.

    np. skuteczny cham i zarozumialec.

    Ja natomiast wymagam od lekarza zachowania NORMALNEGO i profesjonalizmu, czego
    Twojej faworytce najwyraźniej brak.

    > No ale ja sama - delikatnie mowiąc - najlżejszego charakteru nie mam.

    Wiemy, wiemy ...


    Mona
  • ewa1715 02.06.05, 09:33
    Mimo, iż to nie jest odpowiedź na mój post, pozwolę soie odpisać, bo już któryś
    raz z kolei czytam Twój post i się we mnie gotuje... krew!
    Nie wiem o co ci kobieto chodzi, ciąle coś ci nie pasuje, ciągle masz o coś
    pretensje, łapiesz ludzi za słowa. Nikt ci przecież nie kazał chodzić do dr
    Zawadzkiej. Wyobraź sobie, że jest ona lekarzem także moich córek i nie
    dostałam kontaktu od kruffy, a od swojego lekarza pediatry, bo dr Zawadzka -
    przykro mi, że cię rozczaruję jest po prostu NAJLEPSZA... i tyle. Nie mówię, że
    zawsze jest miła, mój mąż na przykład jest raczej sceptycznie nastawiony do
    niej, ale moje dziecko ma się swietnie i doskonale - wręcz. Jest zdrowa. I
    niech tak zostanie. Natomiast swoje zgryźliwe uwag weź podaruj komuś z
    bliższego oczenia, albo wiem !!!! Załóż sobie nowe forum dla zgryźliwców, może
    w końcu będziesz mogła się wyładować. Kruffa, z tego co czytałam nigdy nikogo
    nie namawiała, żeby poszedł do dr Zawadzkiej, forumowizki same się zgłaszały po
    kontakt, więc powtarzam - nie wiem o co ci kurcze chodzi.
    I jeszcze jedno - cyt:
    >>A co to znaczy w języku ludzi kulturalnych ? - napisałaś....
    Myślę, że chyba sobie pochlebiasz.
    Bez pozdrowień Ewa

    --
    Moje Pysie - Hania i Małgosia smile
  • monaluiza 02.06.05, 21:48
    No tak, to u Was normalne - hipokryzja!!! Napisanie jakichkolwiek słów krytyki
    w kierunku Kruffy wywołuje oburzenie jakby byłą "świętą krową" ( o! nawet by
    się zgadzało z nickiem wink. Ale kiedy nie tak dawno izado była szykanowana i
    wypisywano pod jej adresem oszczerstwa, twierdzono, że reklamuje chińśkiego
    lekarza, wręcz jest jego "asystentką", nikt jakoś nie oburzał się. A izado
    nigdy nikogo nie namawiała do pójścia do tego lekarza, wręcz pisała, że tylko o
    tym informuje, dzieli tym co sie dowiedziała i sama stosuje u swojego dziecka,
    i nie chce nikogo do niczego przekonywać. Tak jak i Kruffa. I to było w
    porządku, z klasą, kulturalne, na miejscu itd. itp.

    Co do tego czy pani dr Z jest najlepsza to mam swoje zdanie. Jej metody jakoś
    niespecjalnie odbiegają od tego co, jak zepsute katarynki powtarzają wszyscy
    alergolodzy: proszę wyeliminować to, tamto, tego nie podawać pod żadnym pozorem
    itd. itp. Nie jest w tym ani oryginalna, ani odkrywcza. Nie ma więc powodu żeby
    dziewczyna się załamywała, bo tamta nie uznała jej za godną do wizyty u niej. I
    proszę przestać ją utwierdzać w przekonaniu, że straciła ostania szansę dla
    swojego dziecka, nie idąc do "najlepszej" dr Z, bo to nieludzkie i
    nieuzasadnione.

    Do gagu3. Nic się nie marwt. Dzięki temu, że Twoje dziecko nie trafiło do
    tej "najlepszej" pani dr, może w przyszłości będzie zdrowsze. Pani dr jakoś są
    najwidoczniej obce wyniki badań naukowych pokazujące wyraźnie jak destrukcyjny
    wpływ na organizm dzieci ma ostra dieta eliminacyjna. W szczególności mam na
    myśli pozbawianie dzieci pełnotłustego mleka i masła - wyraźnie pisze się
    obecnie o tym, że jest to jedna z przyczyn wzrostu zachorowalności dzieci w
    wieku przedszkolnym na astmę. Publikacje na ten temat były podawane kilka razy
    przez izado. Jak widać nikt ich nie traktuje serio skoro ciągle się neguje to
    co ja piszę na temat astmy i jej leczenia.

    Mona
  • izia30 04.06.05, 22:18
    a juz myslalam ze po aferze chinczykowej zniknelas na dobre, ale coz to? znow
    powrot.?
    i wiem o kolejnym twoim wcieleniu!
  • ndowson 01.06.05, 21:39
    fakt wiele zlego slyszalam o tej pani, ale kiedy my dzwonilysmy do niej z
    zazenowaniem mowila ze nie moze nasz przyjac (owszem dodala dlaczego - tyle
    konferencji w czerwcu i wszedzie ja zapraszajawinkale, ze przeprasza. W sumie
    nie bylo zlewink az boje sie pomyslec co bedzie jak do niej pojdewink
  • gagu3 01.06.05, 22:02
    a ja tej pani nie żałuję takich słów, nie wiem tylko czy krowy nie są
    urażone...Bo nikomu nie rzyczę takiego traktowania, generalnie ja i moje
    dziecko nie zasłużyliśmy na wizyte u niej.Kurcze , pocieszające jest to , że
    wszystko złe do ludzi wraca. A swoją drogą napisz proszę jak bedziesz po
    wizycie, ciekawa jestem czy nie zmienisz zdania.
  • gagu3 01.06.05, 22:08
    to chyba już koniec mojej znajomości z ta panią , jakoś nie nadstawię drugiego
    policzka. Wyraźnie powiedziała mi , że mnie nie przyjmie bo nie ma do mnie
    zaufania. Mego meża swego czasu odczulał dr Samoliński ale on niestety nie
    przyjmuje tak malutkich dzieci, polecił natomiast dr Sieradzką .
    Cierpliwie czekam na wolny termin- taka sama kolejka jak do dr Z. A moje
    dziecko znowu dziś coś zsypało i cierpi ...
  • ndowson 01.06.05, 22:24
    nie pisalam o dr Z ale o obrazaniu Kruffy. A co do dr Sieradzkiej stanowczo
    odradzam, przyjmuje w medicover i raz mialysmy okazje u niej byc. Porazka
    A jesli chodzi o humory pani Z to jakos zniose, choc jestem porywcza. Musze,
    zalezy mi , zeby leczyla Olke
  • jamila 02.06.05, 16:03
    Boze, czy ta Zawadzka jest puknieta??? Nie ma zaufania do pacjenta??? I dlatego
    nie przyjmie...szok. Odbija tym lekarzynom, naprawde. Bardzo bym chciala, zeby
    ich cos wreszcie ocucilo.

    Czy ta kobita wyleczyla juz kogos z alergii (skoro tyle zachwytow nad nia)???
    Bo ja jeszcze nie slyszalam o alergologu, ktory WYLECZYL. Sterydow nie stosuje?
    Ani elidelu? wink))
    --
    Jamila
  • mamciabb 01.06.05, 22:29
    Jestem w wielkim szoku. Ja do niej trafiłam przez to forum. Zadzwoniłam i było
    super miło. Wprawdzie nie miała terminu ale powiedziała ze cos znajdzie, tylko
    muszę cierpliwie poczekac dwa dni. Po dwóch dniach zadzwoniłam i za tydzien
    byłam juz po wizycie. Jestem w szoku


    mamciabb
  • inez76 02.06.05, 09:23
    Proszę daj mi też namiary na tego lekarza. Mieszkam w woj. małopolskim, często jestem w Krakowie, to spróbuje może u niego/niej.
  • beba2 02.06.05, 10:30
    Napisałam.
  • patyska 02.06.05, 09:28
    chyba nie mowimy o tej samej kobiecie!!! chamstwa to ja sie w zyciu
    naogladalam, chociazby na tym forum (na szczescie jest tu opcja "znikania" dla
    wypowiedzi osob o niskiej kulturze osobistej oraz IQ wink) i w zaden sposob,
    nigdy zachowanie dr Z. nie wpisuje sie w definicje chamstwa. jest nieco
    rubaszna, ma swietne "samopoczucie", ale traktuje mnie zawsze grzecznie i po
    partnersku (co sie lekarzom niezbyt czesto udaje), mam wrazenie, ze zaklada, ze
    ja mysle jednak, choc jestem tylko nedznym kulturoznawca a nie znakomitym
    medykiem wink i pomaga mojemu dziecku, jest otwarta na rozne metody leczenia,
    takze niekonwencjonalne, no coz, slowem, uwielbiam ja wink ale fakt jest faktem,
    nie podejrzewam, ze zmyslasz. nie wiem co sie stalo i dlaczego sie tak
    zachowala - moze trzeba bylo zapytac, dlaczego. hmmm... trudno uwierzyc... no
    ale skoro tak, to ja na Twoim miejscu tez bym poszukala innego lekarza. dosc
    "wporzo"wink jest tez dr Sikorski, przyjmuje prywatnie na tarchominie a panstwowo
    gdzies na woli - moze jego wyprobujcie?
    --
    Patrycja i Jeremi
  • gagu3 02.06.05, 09:37
    No nie wiem jaka musiałabym być perfidna , żeby jako matka chorego dziecka
    zniechęcać inne matki do wizyty u świetnego lekarza.Bo absolutnie nie podważam
    umiejetności pani dr. Swoją drogą, jak już pisałam , w ciągu 3 min. rozmowy 3
    razy powtarzała, że w jest bardzo dobrym specjalistą ( chyba tylko po to ,
    żebym wiedziała co tracę). Uważam jednak , że takie zachowanie jest nie godne
    lekarza, którego obowiązkiem jest niesienie pomocy. W tym przypadku odmówiła
    jej udzielenia 4,5 miesięcznemu dziecku! Ciekawe , czy udzieliłaby pierwszej
    pomocy komuś na ulicy , czy też może nie miałaby ochoty, czsu, a może nie
    maiałaby zaufania do konającego???
    Przypuszczam , że znacie nazwisko i osobę dr Samulińskiego. Mąż dzwonił, bez
    problemu udało mu się porozmawiać , mimo , że przyjmował pacjentów. Trzeba mieć
    styl, klasę i świadomość , że lekarz jest dla ludzi a nie odrwrotnie.
    A nawet jak miała zły dzień czy była zmęczona to jak można odmówić leczenia
    chorego dziecka???Może potrzebowała wolny termin dla kogoś znajomego a może
    stwarza wokół siebie aurę elitarności i bycia tylko dla wybranych.
    Zamykam temat. Dzicko płacze, ma wysypke a ja nie potrafie pomóc.
  • patyska 02.06.05, 09:53
    gagu3, zerknij za chwile na swojego priva
    --
    Patrycja i Jeremi
  • tolka3 02.06.05, 10:02
    gagu3 Ty zamykasz a ja pociągnę dalej. Szok, szok i jeszcze raz szok. Niech
    sobie bęzie nawet najl;epszym specjalistą na świecie. Nie uprawnia jej to do
    bycia nieuprzejmym (chamskim wręcz), w stosunku do osoby, która zwraca się do
    niej o pomoc. Pani dr prowadzi prywatną praktykę, skoro decyduje się na
    przyjmowanie ogromnej liczby pacjentów (godz 22:00 to rzeczywiście dosyć
    późno), to niech albo sie uodporni (nie krzyczcie na mnie, mówię poważnie),
    albo niech ustali godziny przyjęć od... do... i kolejka wydłuży się do kilku m-
    cy, ale trudno, przynajmniej pani dr pozostanie zdrowa na psychice i takie
    wyskoki nie będą się zdarzać. Nie rozumiem stwierdzenia: bywa zmęczona,
    rozdrażniona" (nie cytuję dosłownie, ale chyba podobne słowa padły). Każdy
    bywa. Można powiedzić "przepraszam, mam tylu pacjentów, że mogę panią umówić na
    za 5 tygodni". koniec kropka. jestem najlepsza, jestem bardzo dobrym
    specjalistą - normalnie niedobrze mi się robi. Nie jest najlepsza, odebrała
    matce nadzieję, nie pomogła jej, zatem jest kiepska jak tysiące konowałów,
    którzy pozjadali rozumy, którym w głowie się poprzewracało, którzy robią łaskę,
    że leczą.
  • gagu3 02.06.05, 10:29
    dziewczyny nie piszcie już bo czytam i ryczę, idę z dzieckiem na spacer , żeby
    chociaż spało na powietrzu , trochę spokojniej.
  • tolka3 02.06.05, 10:37
    Oj gagu no co Ty??? Na dr Z. swiat sie nie konczy. Przestań mi tu się
    wygłupiać! Będzie dobrze, zobacz, ile nas tutaj nie korzystających z pomocy dr
    Z. I jest dobrze. Miłego spaceru życzę!
  • monaluiza 02.06.05, 10:50
    tolka3 napisała:

    > Oj gagu no co Ty??? Na dr Z. swiat sie nie konczy. Przestań mi tu się
    > wygłupiać! Będzie dobrze, zobacz, ile nas tutaj nie korzystających z pomocy
    dr
    > Z. I jest dobrze. Miłego spaceru życzę!


    smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    Świetne! Podpisuję się pod tym i ja !

    Mona
  • danka_jk 02.06.05, 10:58
    Gagu, my chodzimy do dr Bieleckiej-Zylbersztejn - bardzo jesteśmy zadowoleni,
    wielu dzieciom ona pomogła, jest znaną i uznaną specjalistką w zakresie
    alergolog-pulmonolog-pediatra. Mój synek ma astmę i coraz lepiej sobie wspólnie
    z p. dr ztym radzimy. Niestety ja chodzę prywatnie, bo muszę w sytuacjach
    podbramkowych mieć do niej dostęp natychmiast, ale wiem że przyjmuje w
    Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka.
    Na dr Zawadzką się nie zdecydowałam, bo całe dzieciństwo się u niej leczyłam i
    długo nie mogłam sobie poradzić z urazem do lekarzy w ogóle, a do niej
    zwłaszcza - pewnie zna się na rzeczy, ale myślę, że jest również ważne,
    zwłaszcza dla dziecka w jakiej atmosferze jest leczone.
    Moja koleżanka zrezygnowała kiedyś z usług jednej baaardzo znanej pani
    ortopedy, bo ilekroć do niej przychodziła ze swoją coraz więcej rozumiejącą
    córeczką, tylekroć pani dr głośno biadoliła i ręce załamywała, że te nogi są
    straszne i krzywe i w ogóle jest fatalnie. Wszystko można powiedzieć mając na
    względzie drugą osobę i tego chyba trzeba oczekiwać, zwłaszcza w stosunkach
    dzieci-lekarze, bo dzieci to nie worki kartofli, które mając kilka czy
    kilkadziesiąt miesięcy nic nie czują i nie rozumieją.
    Samo doprowadzenie Cię do takiego stanu pogarsza również sytuację Twojego
    dziecka i choćby dlatego pani Z. już mu zaszkidziła choć go nawet nie widziała.
    Pozdrawiam,
    Danka
  • beba2 02.06.05, 10:57
    Gagu nie rycz. Nie ona jedna potrafi leczyć alergię. Tak się wydaje tylko nam
    laikom, zwłaszcza tym, które zostały omamione kilkoma nazwiskami z Polski.
    To co dobre obroni się samo. Nie potrzeba reklamy. Sama znam takich lekarzy,
    którzy mają tłumy pacjentów, a nikt o nich na żadnym forum nie słyszał smile A oni
    wręcz sobie tego nie życzą.
  • tolka3 02.06.05, 11:32
    Jak ja bym chciała takich poznać sad Pozdrów ich ode mnie! smile
  • greenkax 02.06.05, 12:25
    No powiem szczerze. Trochę mi odebrałyście wiarę i chęć wizyty o pani dr
    Zawadzkiej sad. Boję się na jaki humor trafię......
    A słyszałyście może o dr Irenie Wojciechowskiej i doktorze Bartosiewiczu ze
    szpitala na Działdowskiej? Może tych lekarzy warto odwiedzić?
  • sta.ania 02.06.05, 16:42
    co do dr Bartosiewicza: byłam z Jasiem jak miał 4 msc, nie oglądając go i nie
    putając o moją dietę (ja poinformowałam p. dr ze mały ma azs) polecił podawac
    Cropoz!!! Wielkie dzieki był to pierwszy i ostatni raz u p. dr. Aha podczas 10
    min wizyty odebrał (słowo honoru) 9 telefonów i polecił abym zadzwoniła
    informując go jak sie synek miewa za 2 tyg. Więcej sie dowiedziałam podczas tej
    wizyty o egzaminach żony p. dr niż on ode mnie o Jasiu - swoim pacjencie!!
  • greenkax 02.06.05, 16:52
    Aniu, to zdecydowanie do przyjęcia. W takim razie dr Bartosiewicz też odpada sad
  • sta.ania 02.06.05, 16:58
    w sobotę 11/05 jest sympozjum dla lekarzy poświęcone azs, nasz pediatra wypisał
    i wysłał zgłoszenie z moimi danymi - wybieram się, moze tam (chyba nie dowiem
    się nic nowego) wypłynął jakieś dobre nazwiska!
  • tomgorczynski 02.06.05, 20:56
    Może nie powinienem zabierać głosu bo tej Pani Z nie znam ale...słow mi brak za
    takie potraktownie nie matki a dziecka - przede wszystkim. Cóż jeden zadwolony
    Klient przyprowadzi następnego a niezadowolony - cóż zabierze stu. Wydaje mi
    się że tak naprawdę chodzenie do różnych "sław" to takie błedne koło
    szczególnie przy alergii. Oni tak naprawdę wiedzą niewiele więcej niż My bo to
    My jesteśmy rodzicami, czytamy, rozmawiamy z innymi, poszukujemy nieustannie
    pomocy dla dzieci. Niestety rozpacz i frustracja powodują że szukamy pomocy u
    kolejnych "znawców" a oni: zmienia się tylko stawka za wizytę i inne
    lekarstwa , zaczynając oczywiście od zyrteca.Alergia to choroba której
    zaleczenie polega po prostu na unikaniu alergenów - nikt nas nie wyręczy w ich
    znalezieniu , nawet polecany "najlepszy" lekarz. Ja forum czytam od kilkunastu
    miesięcy, notowałem porady a także problemy mam i wyciągałem wnioski. Zrobiłem
    te testy,które zauważyłem ,sa cześciej polecane cóż nawet poszedłem na
    Bicom...Tu Pan który obsługiwał urządzenie wygadał się w rozmowie że to po
    prostu dal niego kolejny biznes. Ale coraz mniej chorych przychodzi i dopytując
    się co ja robię zadał pytanie na jakie w mojej profesji może liczyć profity.
    Wyszedłem nie nokautując go...Podejście lekarzy jest identyczne - jesteśmy dla
    nich tylko biznesem, dlatego trzeba zdać sobię sprawę z tego że lekarz nam
    nigdy nie pomoże - no chyba że mamy np zapalenie płuc bo np na grypę też jego
    cudowne lekarstwa nam nie pomogą...I tak jest alergologami. Stąpają po kruchym
    lodzie bo tak naprawdę to nikt jescze nie znalazł cudownego leku. Dlatego takie
    forum z alegriami to naprawdę super skarbnica wiedzy i właśnie tą powinniśmy
    się dzielić. Ja co mogłem przekazać , przekazałem - pora się pożegnac i życzyć
    Rodzicom tego co nam się udało. Więcej wiary w siebie a nie w bezdusznych
    lekarzy którzy mysląc że zjedli wszyskie rozumy świata ani jednego nie
    zostawili dla siebie.Pozdrawiam
  • gagu3 02.06.05, 22:05
    dziękuję Wam wszystkim , już mi lepiej. Właśnie spływa na mnie cieplutkie
    światełko z lampki solnej-dziś otrzymanej- którą też polecacie na forum.
    Oczywiście kupiłam ją z myślą , że może coś zmieni...Jutro tuptam do lekarza bo
    z Bartkiem źle. Powalczę o bebilon amino - jest to jakaś możliwość. W kwestii
    alergii kontaktowej wykluczyłam to co mogłam, też za Waszymi radami (
    szczególnie IZI30).No i cóż czekam. Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
  • barbarasan 02.06.05, 22:05
    Ja wybieram sie do dr.Z w poniedzialek i teraz naprawde jestem zaskoczona.
    Wiele sobie po tej wizycie obiecywalam, bo lekarze nie bardzo moga ustalic
    dlaczego moja 10-miesieczna coreczka trzy miesiace temu przestala przybierac na
    wadze i w koncu zasugerowali alergie.
    Z dr.Z rozmawialam tylko raz przez telefon, wydala sie uprzejma, choc na pewno
    nie wylewna... no i jakos znalazla dla mnie termin.
    A teraz obawiam sie, ze po raz kolejny sie rozczaruje.
    Na pewno nie zrezygnuje z tej wizyty, ale jesli ktos moze mi polecic innego
    alergologa w W-wie, bede bardzo wdzieczna.
    Pozdrawiam!
    B
  • mama26 13.06.05, 11:55
    Witaj
    My leczymy się już od 5 miesięcy u dr Ostojskiej -pediatra homeopata -
    przyjmuje na ul. Czernakowskiej 26 b - parter III klatka w takim bardzo nie
    pozornym gabinecie
    Słyszelismy o niej wiele dobrego a teraz sami możemy potwierdzić.
    widać efekty leczenia alergii i Pani dr naprawdę ukierunowana na dziecko i jego
    dobro
    zawsze można do niej zadzwonić do domu, nigdy nie była nie zadowolona nawet jak
    ją nękałam o dziwnych porach.
    tel. 840 43 09 najlepiej wieczorem

    przyjmuje pon,śr,czwartki 16-19.00

    Odwiedziliśmy wielu lekarzy na przestrzeni ostatnich trzech lat i obydwoje z
    mężem jesteśmy zgodni , że dr Ostojska zawsze wychodzi na plus.
    Powodzenia

    Iwona i Mikołaj ( 3,3 latka )
    --
    mama26
  • mamciabb 02.06.05, 22:36
    Tak apropo wypowiedzi Monaluizy o tym jak ważne jest tłuste mleko i masełako
    dla dziecka i jaka niedouczoną jest dr. zawadzka to troche Cię moge zdziwić.
    Właśnie ona kazała dawać moim dzieciom zarówno tłuste mleko, śmietanę, masło i
    biały ser. No i widzisz kobieto. Nie mozna mówic o kims ze jest nie douczony
    jeśli słowa się z nim w życiu nie zamieniło.
    Natomiast tym które nie były u Zawadzkiej,ale mają zamówiony termin radzę aby
    sie tak tym strachem tak nie nakręcały. Czlowiek jak człowiek. Raz ma dobry
    dzień, a raz gorszy. Nie pochwałlam tego jak potraktowała gagu i jeśli na mnie
    ktoś by tak naskoczył to pewnie pięknie bym odpłaciła. Ale nie pochwalam tez
    tego w jaki sposób pisze o niej i nie tylko o niej Monaluiza.
    Może oanią cos zbytnio w organiżmie buzuje ???

    Mamciabb
  • rybcia001 02.06.05, 22:58
    zgadzam sie z mamciabb.
    Do dziewczyn, ktore dopiero wybieraja sie na wizyte: nie panikujcie. Dr
    Zawadzka nie jest serdeczna, ale na pewno jest uprzejma. Moze miala zly dzien.
    W koncu to tez czlowiek.
    Nie mozna wyrabiac sobie opinii o czlowieku ktorego sie nawet nie widzialo na
    podstawie tego co wyczytalo sie na forum
  • monaluiza 02.06.05, 23:50
    > Tak apropo wypowiedzi Monaluizy o tym jak ważne jest tłuste mleko i masełako
    > dla dziecka i jaka niedouczoną jest dr. zawadzka to troche Cię moge zdziwić.
    > Właśnie ona kazała dawać moim dzieciom zarówno tłuste mleko, śmietanę, masło
    i
    > biały ser.

    A czy Twoje dziecko jest uczulone na białko z mleka krowiego ?

    > Czlowiek jak człowiek. Raz ma dobry dzień, a raz gorszy

    BZDURA ! Gagu przyszła do niej z CHORYM DZIECKIEM ! Nie przyszła do psiapsiółki
    na pogaduszki. Bycie lekarzem do czego zobowiązuje! To nie tylko branie 150zł
    za pierwszą wizytę. Tu nie chodzi o to, że mogła mieć zły dzień, tylko o to CO
    i JAK jej powiedziała.

    > Ale nie pochwalam tez
    > tego w jaki sposób pisze o niej i nie tylko o niej Monaluiza

    Nazywam rzeczy po imieniu. Pani alergolog Z potraktowała Gagu w sposób
    uwłaczający zawodowi lekarza, po chamsku i z ogromnym zarozumialstwem nie mając
    litości ani nad matką ani nad chorym dzieckiem! Tego NIC nie jest w stanie
    usprawiedliwić.

    Słuchaj... jeśli "król jest nagi" to ja to mówię i na tym polega różnica w tym
    co ja piszę, a co piszą inne mamy. Jeśli tzw. "ekspert" pisze bzdury, to ja
    pisze,że to SĄ bzdury! Inne mamy wierzą w każdego eksperta zupełnie
    bezkrytycznie, a ja nie! Wykazuję te bzdury i uzasadniam, dlaczego bzdurami są
    i w nosie mam to,że pisała je jakaś p. ekspert. No i... za to się mnie tutaj
    nie lubi, ale... z emaili, które otrzymuję prywatnie na szczęście nie wszystkie
    mamy tak źle to odbierają. Jedne nie myślą o tym co pisze, tylko oburzają się,
    że odważam się podważać "autorytety", a inne są z tego zadowolone, bo MYŚLĄ i
    wyciągają wnioski.

    MOna
  • verona77 02.06.05, 23:28
    Niestety ja nie jestem w szoku. To czego od 4 miesięcy chodząc od lekarza do
    lekarza doświadczamy jest mega szokiem. Powinnam podać liste przynajmiej kilku
    nazwisk zarówno dermatologów, alergologów jak i pediatrów z których kazdy
    zakosił od nas min. stówę. Ostatni pan doktor z Leszna dermatolog czytając
    podręcznik dla studentów medycyny stwierdzając kategorycznie ze Mała ma
    łojotokowe zapalenie skóry po zadaniu przeze mnie kolejnego pytania stwierdził
    ze nie ma czasu i musi wracać do domu bo go zona zabije by?a godz. 21 sam się
    zdgodził na przyjęcie nas tak późno. Poza tym zalecił wysmarować moją 5 m.
    córeczkę trzema sterydami w tym cutivate. Miłe... Do uroczego pana dermatologa
    wysłał nas nasz prywatny pediatra i tu muszę podać nazwisko i przestrzec Dr.
    KUŚ , który przez 7 tyg. obserwował niewzruszenie jak za jego zaleceniem
    katuje sie pijąc (równocześnie jedząc) TYLKO Nutramigen co miało po 10 dniach
    dać efekt w postaci gładkiej skóry u Małej ale jakóś metoda zawiodła bo po 7
    tyg. skóra była podobnie raz lepsza raz gorsza bez związku z jedzeniem.
    Rozumiem cie zatem bardzo dobrze. Teraz trafiliśmy do prof. Chmielewskiej
    przyjmuje w LIM w czwartki i soboty wizyta kosztuje 140 zł. i dość długo się na
    nią czeka. Jest dość miłą starszą lekarką co wazne pediatra alergolog rzeczową
    i co najwaźniejsze słucha nie uznaje limitu czasu. Z dr. Z są autorkami
    podręczniak dla studentów medycyny pt. "Alergie u dzieci poradnik" wydawnictwa
    bart. O efektach leczenia narazie nie umim nic powiedzieć byliśmy dopiero raz
    ale co wazne pyta o przeprowadzane badania i analizuje wszystkie przedstawione
    wyniki sama równiez kieruje na badania. Nie nastawiam się na super efekt ale
    moze jej metody przyniosą jakąś poprawę. Jezeli nie, zostaje nam tylko chińczyk
    i tu naprawdę nie ironizuję. MONA niestety ma bardzo duźo racji. Pozdrawiam
  • ewa1715 03.06.05, 06:59
    Większosć z osób, które ospisały na post gagu (z całym - naprawdę - szacunkiem)
    atakuje dr zawadzką. Ja nie zamierzam jej bronić, bo być może taka niezręczna
    sytuacja miała miejsce. Miewa swoje "humory". Nie upoważania jej to jednakże do
    nieludzkiego traktowania pacjentów.
    Dlatego bądźmy obiektywni i nie opowiadajmy się po żadnej ze stron, bowiem NIE
    ZNAMY SYTUACJI. Nie było nas przy tej rozmowie ani całej sytaucji nie
    widzieliśmy więc pochopnie nie walczmy na słowa, bo niektóre mamy mogą się
    zrazić przez to do lekarza, i nie koniecznie tylko do dr zawadzkiej.
    Jeszcze raz powtarzam, nie oceniajmy kogoś, jeśli nie znamy sprawy. Tak łatwo
    to przychodzi to niektórym forumowiczom.
    Pozdarwiam
    Ewa
  • beciaw2 03.06.05, 09:21
    A ja z innej beczki, nie o dr Z tylko ogólnie.
    Proszę Państwa, nie ma idealnych lekarzy tak jak nie ma idealnych ludzi. Ja ze
    swojego jestem zadwolona, chociaż tysiąc innych nie jest. Ponieważ nic nie
    mówi!! Daje receptę i już. A ze mną potrafi rozmawiać 1,5 godziny, bo pytam! Ma
    ogromną wiedzę, nadąża za nowinkami ale niestety jest niekomunikatywnym
    mrukiem. Wizyta polega na przepytywaniu pani doktor przeze mnie typu Co Pani
    doktor sądzi o tym, czy p. doktor nie uważa że powinniśmy soosować to i to,
    Dlaczego Pani doktor dzieje się tak i tak. I wiecie co ZAWSZE otrzymuję
    odpowiedź. Ale męża do niej z dzieckiem bym nie posłała, bo mruk z mrukiem się
    nie dogada.
    Dobry lekarz to nie taki który jest uprzejmy. Dobry lekarz to taki który
    dzieckiem się przejmuje! I nie zrażają mnie niemili i aroganccy lekarze, jeśli
    tylko robią wszystko by dziecku pomóc.
    Ale oczywiście zgadzam się z poprzednikami, że ferowanie wyroków bez oglądania
    dziecka i bez analizy jego warunków środowiskowych spowodowałoby absolutne
    skreślenie takiego lekarza
    --
    Beata z Małgosią (2 maj 2004r.)
  • kakaz1 03.06.05, 14:35
    JAk można mieć w sobie tyle złości i osądzać drugiego człowieka po jednej
    rozmowie - wystawiać świadectwo, publicznie oczerniać. A swoją drogą to pytać
    też trzeba umieć. Ta Pani Doktor jest nie tylko świetnym alergologiem ale i
    dobrym pediatrą. Przejmuje się bardzo chorobą dziecka i uratowała mojego synka.
    Jest osobą bardzo przemęczoną bo ciężko pracuje. A jeśli ktoś jest zmęczony to
    nie zawsze będzie się uśmiechał. Nie oceniajmy innych jeśli ich nie
    znamy.Pozdrawiam wszystkie mamy.
  • dagu75 03.06.05, 14:54
    a nie wydaje ci sie, że to nie w porządku, że musisz wszystkie informacje
    wyszukiwać sama i przepytywac panią doktor? To nie rozmowa a przesłuchanie.
    Bo mnie to wkurza.Bo w takim razie, po co lekarz?
    według mnie dobry lekarz to taki, który sam szuka rozwiązania problemu i to
    proponuje rodzicom.
    Ja niestety na takiego jeszcze nie trafiłam a to, co spotkało gagu uważam za
    koszmar i pani Z. powinna się wstydzic, a tłumaczenie, że każdy ma lepsze lub
    gorsze dni nie usprawiedliwia lekarza.
    Daga
  • kakaz1 03.06.05, 15:13
    Nikt nie zna lepiej swojego dziecka niż jego matka. Moje piersze spotkania może
    faktycznie były bardziej owocne bo miałam poważne problemy, gdy jest lepiej
    traktuje te wizyty raczej kontrolnie. Zresztą, chyba nie ma co prowadzić dalej
    tej bezsensownej dyskusji - każdy ma prawo mieć inne zdanie, nie popieram tego
    co miało miejsce, jestem przeciwna krytykowaniu publicznie drugiej osoby - nie
    jesteśmy chodzącymi ideałami. Zmykam i tak już za dużo powiedziałam.
  • beciaw2 06.06.05, 09:39
    Dagu ale takiego idealnego lekarza to naprawdę ze świecą szukać. W mojej
    okolicy nie ma.
    --
    Beata z Małgosią (2 maj 2004r.)
  • a_melia 06.06.05, 19:29
    Moi znajomi leczyli dziecko u dr Z. Były to wizyty prywatne + umawiania się na
    określone badania na Działdowskiej. Stwierdzili, że byli nieziemsko olewani. Z
    wynikiem PEF tata przyjechał do Warszawy i czekał na korytarzu szpitala dwie
    godziny (oczywiście na prośbę pani dr.), aby pani mogła je ocenić. Niestety
    okazało się, że dziś u dr. czasu niet. Oczywiście może jutro? Ok - tata jest
    następnego dnia i czeeeeka, ale pani nie ma czasu. Po paru godzinach pani zerka
    na karteczkę i i i NIC. Nie wiedzą, czy dobre czy złe są wyniki ani czy doktor
    zarejestrowała czyje to są wyniki. Było to ponad rok temu. Wówczas była
    chwalona tu na forum dr Sieradzka. Podałam im namiary na nią i są zachwyceni.

    Amelia
  • mamciabb 08.06.05, 11:27
    czekania na lekarza pod drzwiami gabinetu w szpitalu to rzecz normalna w tym
    kraju i mnie raczej nie dziwi. właśnie dzisiaj jadę trzeci raz do szpitala z
    moim umierajacym tatą. od dwóch dni nie mamy decyzji czy będa go operować czy
    nie ma to sęsu. I tak jeżdzimy juz od kilku lat.Nie dotyczy więc to tylko Pani
    Z.
    Wiem tez ze czasami warto jest czekac te dwie godziny.

    Mamciabb


  • a_melia 08.06.05, 13:34
    Możliwe, że masz rację. Ja przytoczyłam opinię znajomych. Sama osobiście
    kontaktu z panią dr nie miałam. Choć na drodze starania się o dziecko przeżyłam
    nie jedno. Znana pani dr zapomniała, że umówiłam się z nią na zabieg operacyjny
    na konkretny dzień i zapomniała, co ona ma u mnie do zrobienia. Leczyłam się u
    niej trzy lata.
    Amelia
  • mamazuzinki 10.06.05, 15:52
    Witam serdecznie

    Z doktor Zawadzką nie miałam styczności(czytając Wasze posty moze na
    szczęscie), natomiast dr Sieradzką moge polecić z czystym sumieniem. Leczy moje
    obie córcie.Obie mają astme i doktor Sieradzka sprawdza się w 100%(jest
    pulmonologiem)Już wiele razy uchroniła nas przed szpitalemsmile)))
    --
    Kasia mama Julki(08.01.1999) i Zuzi (14.06.2004)
    GG8987321
    ZUZEŁKA PEREŁKA
    CZERWCOWE MAMUŚKI
  • ewa1715 10.06.05, 17:22
    Co może zrobić zwykłe forum z niezwykłego lekarza......
  • beba2 10.06.05, 20:10
    Ewo, a ja mimo wszystko mam wrażenie, ze nikt nic nie robi z "niezwykłego
    lekarza ", tylko skomentowane zostało bardzo nieładne jego zachowanie. Bo chyba
    żadna z nas nie usprawiedliwiłaby takiego potraktowania, jesli dotknęłoby nas i
    naszych dzieci. To po prostu podłe i ja nie widzę zadnego usprawiedliwienia.
    Chodzi tylko i wyłącznie o to jedno wydarzenie, nikt nie umniejsza zasług pani
    dr.
  • ewa1715 10.06.05, 20:35
    Od razu zaznaczam, że nie chcę się tu z nikim kłocić, ani nikogo opinii nie
    podważam. Piszę tylko, co JA na ten temat myślę.
    Pisałam już wczesniej w tym wątku, że nie znamy sytuacji (z całym szacunkiem
    dla gagu) nie wiemy, co się dokladnie stało, więc nie oceniajmy zbyt pochopnie.
    NIe chce mi sie wierzyć, że po spytaniu, ile kosztuje wizyta dr
    Zawadzka "zbluzgała" gagu... może ton, moze cokolwiek innego, o czym nie mamy
    zielonego pojęcia...
    Najbardzie razi mnie jedank to, że niektóre mamy na tym (i nie tylko na tym)
    forum zachowują się, albo jakby same nie wiedziały czego chcą, albo jak
    chorągiewki - powiewaja jak wiatr zawieje.
    No bo tak, na przykład - mówi się - dobra dr Zawadzka - HURRA!!!! Wszyscy do dr
    Zawadzkiej!!!!! Dr Zawadzka "be"- OLAĆĆĆĆ dr Zawadzką i następuje intensywna
    wymiana telefonów do innych alergologów, o któryc pisze się jednie tyle "nie
    jest taka jak ONA" (czyt. dr Zawadzka). Lub że jest ok, nic z osiągnięć
    medycznych, wyleczenia kogos z czegokolwiek itd. I to sie dzieje tylko po
    jednym poście. Na miłość boską...
    Jak sie zapewne domyślacie dr Zawadzka jest alegologiem moich córek. Nie bronię
    Jej wcale. Ani trochę. Ale dzięki Niej i Jej wiedzy, moze doświadczenia
    (chociaż mój mąż raczej podchodzi do Jej pewnych powiedzień i zachowań z
    rezerwą) moje córki dochodzą do siebie. Kurcze, nie trzeba żadnej filozofii
    żeby to stwierdzić. Nie chcesz - nie chodź do tego czy innego lekarza, Twoja
    wola, bo Ty decydujesz o tym, co jest najlepsze dla Twjego dziecka. i tyle.
    Pozdrawiam Was serdecznie Ewa
  • kruffa 11.06.05, 06:49
    Dokładnie mam takie samo odczucie.
    Z dzieciakiem jest coraz lepiej, ja czuję się bezpieczna, bo wiem, że jak
    zostawię info na sekretarce to oddzwoni. (ten telefon nie jest po to aby się do
    niej zapisać, ale do kontaktu z pacjentem, z którego sama wiele razy korzystałam).

    A tak dając sobie spokój z dr. Zawadzką - to nasunęła mi się jedna myśl. Która z
    nas drogie mamy jest takim wspaniałym fachowcem, który wszystko wie, który
    ciągle się uczy, który wiecznie ma czas i dobry humor i czas dla wszystkich,
    który w lot rozwiązuje wszystkie zawodowe problemy?? Mam wrażenie, że tego
    wszytskiego oczekujecie od lekarzy. To sa tylko ludzie.
    Oczywiście pomijam tutaj milczeniem przypadki klasycznych konowałów, którzy
    swoją edukację zakończyli wraz z otrzymaniem dyplomów.

    Kruffa
  • karen72 11.06.05, 20:42
    Pani dr Zawadzka to pierwszy lekarz, którego dażę tak dużym zaufaniem. Pierwszy
    raz jestem traktowana jak partner, a nie jak niedouczony petent, który
    przeszkadza lekarzowi. Pani doktor pierwszy raz przyjęła mojego synka ok. 22 w
    nocy i dzięki niej mamy już za sobą naprawdę poważne problemy. Może rzeczywiście
    jest trochę specyficzna, ale dla mnie nie ma to dużego znaczenia- WAŻNE ŻE
    DZIECKO ZDROWE. Osobiście bardzo lubię ten typ i uwierzcie ona też potrafi być miła.
    Pozdrawiam,
    K

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.