Dodaj do ulubionych

alergia wziewna

09.08.05, 14:35
Mój syn ma dwa lata. w okresie od IX'2004 do VI' 2005 miał 7 razy katar (czas
trwania minimum tydzień, trzy razy kaszel (mokry, odrywający się, suchy i ze
studni) w pażdzierniku, lutym i czerwcu. Jest leczony przez lekarza
laryngologa homeopatę od pażdziernika. Lekarz stwierdził u niego przerost
trzeciego migdała i nieprawidłową budowę przegrody nosowej. Od pażdziernika
miał szorstkie, czerwone policzki, które się w maju same
wyleczyły.Zrobiliśmy w maju testy skórne i wyszło uczulenie na roztocza,
pleśń, olchę i jajko kurze.Lekarz laryngolog zalecił podawanie mu szczepionki
odczulającej Staloral na roztocza. Pani alergolog natomiast stwierdziła, że
można ją podawać w wieku 4, 5 lat i przepisała mu wziewy Flixotide, Severent
i tabletki Singulair,ponieważ ma świsty na oskrzelach. Określiła to jako
nadreaktywność drzewa oskrzelowego. Mój syn nigdy nie miał zapalenia
oskrzeli, ani płuc. Był badany po prawie miesięcznym kaszlu. Na razie nie
podajemy żadnych leków oprócz claritine i homeopatycznych od kaszlu. W
ostatnim miesiącu miał też rotawirusa, a katar spowodował zapalenie ucha. Co
powinniśmy zrobić? Może ktoś był w podobnej sytuacji? Obecnie mój syn nie ma
żadnych objawów alergii. Ale boję się jesieni. Proszę też o adres dobrego
alergologa z okolic Łodzi bądź Warszawy.
Edytor zaawansowany
  • bb12 09.08.05, 16:07
    Dlaczego nie podajesz leków zaordynowanych przez lekarza?
    Tj.Flixotide,Serewent,Singulair.To jest bardzo dobrze dobrane leczenie .Podaje
    się przewlekle.Nie tylko stosuje się do leczenia astmy, ale dobrze jej się
    zapobiega.
    Skoro dziecko ma alergiczny katar ,dobrze dodatkowo zastosować cos do noska
    [Cromosol?]

    Niestety -jestem z innego regionu Polski.
  • beba2 09.08.05, 18:54
    To duży błąd, ze nie podajesz leków. Kiedyś ockniecie się z w pełni rozwiniętą
    astmą i dopiero będzie problem.
  • jagoda2 09.08.05, 22:36
    Co to za lek Serewent? Moja córka otrzymuje zestaw Flixotide + Singulair +
    Zyrtec właśnie w celu zapobiegania astmie, bo niestety pierwsze objawy w
    postaci kaszlu "wysiłkowego" już się pojawiły.
    Jeszcze pytanie a propos podawania Singulair-u. Te przerwy które mają być
    zachowane przy podawaniu (2 godz. po posiłku lub 1 godz. przed) utrudniają mi
    znacznie karmienie córki, która jest niejadkiem. Czy chodzi o to, by lek nie
    był przyjmowany bezpośrednio przed lub po jedzeniu? Czy raczej o to, by nie był
    przyjmowany tuż przed snem?
    Pozdrawiam,
    Jagoda
  • 1e1 09.08.05, 22:51
    Serevent to też są wziewy.Mój syn miał przyjmować Singulair tylko raz dziennie -
    wieczorem,ale ja tych leków na razie nie podaję. Napisz w jakim wieku jest
    twoje dziecko i czy te leki pomagają. Pozdrawiam
  • 1e1 09.08.05, 22:22
    Napisz, jak wygladał przebieg choroby i leczenie u twojego dziecka. Te wziewy
    to sama chemia. Jednym ze skutków ubocznych może być zahamowanie wzrostu.
  • bb12 09.08.05, 23:27
    Ja leki wymienione przez Ciebie podaję dziecku od 3,5 roku non stop[wcześniej
    stosowałam okresowo inne leki].Nie zauważyłam żadnych ubocznych skutków.
    Sigulair jest lekiem wspomagającym przy wziewach,ma działanie przeciwzapalne i
    lekko rozszerza oskrzela.Flixotide to steryd -działa przeciwzapalnie,Serevent
    rozszerza oskrzela[działa długo 12 godz.dlatego stosuje się go dwa razy
    dziennie].
    Ponieważ moja córka jest już duża do nosa daję Flixonase[dawniej stosowałam
    Cromosol].
    Z leków antyhistaminowych :Ketotifen
    I jeszcze inne ,bo to ma jeszcze inne problemy zdrowotne.
  • 1e1 09.08.05, 23:30
    Ile ma lat twoja córka? Czy dużo choruje?
  • bb12 09.08.05, 23:40
    Może to przekona Cię do stosowania leków!
    www.forumpediatryczne.pl/txt/a,380,0,2
    Fragment artykułu z :
    www.astma.edu.pl/astma.php
    Bardzo obawiam się leczenia hormonami steroidowymi; słyszałam, że powodują one
    otyłość, zahamowanie wzrostu, nadciśnienie, a u chłopca powiększenie piersi.
    Dlatego na razie nie podałam synowi Budesonidu, który przepisał lekarz. Może
    lepiej go zastąpić innym lekarstwem?
    Takie objawy uboczne są skutkiem długotrwałego leczenia steroidami systemowymi
    (tj. doustnymi lub w zastrzykach). Duże dawki steroidów wziewnych (2-3 krotnie
    większe niż zalecane dla dzieci), podawane przez długi czas też mogą spowodować
    pewne zaburzenia równowagi hormonalnej, na ogół jednak mało nasilone i często
    uchwytne tylko w specjalistycznych badaniach laboratoryjnych. Steroidy wziewne
    w zwykle przepisywanych dzieciom dawkach (Flixotide do 2 x 100 mcg, Beclocort i
    Budesonid do 2 x 200 mcg), a także kilkudniowa kuracja steroidem systemowym
    (niezbędna przy cięższym zaostrzeniu astmy), wywierają działanie przeciwzapalne
    nie powodując istotnych objawów ubocznych. Po zażyciu steroidu wziewnego mogą
    występować objawy miejscowe, np. chrypka czy drapanie w gardle, a osadzanie się
    leku na śluzówce jamy ustnej sprzyja zakażeniom grzybiczym - tzw. pleśniawkom,
    czemu jednak łatwo zapobiec płucząc usta przegotowaną wodą po zażyciu leku.

    W żadnym jednak razie obawa przed ewentualnymi skutkami ubocznymi nie powinna
    powodować samowolnego zaniechania leczenia, grozi to bowiem pogorszeniem
    przebiegu choroby, czego konsekwencją jest zwykle konieczność zastosowania
    dużych dawek steroidów, o wiele większych niż gdyby dziecko było leczone
    regularnie.

    Nie opisałam Ci przebiegu choroby mojej córki ,bo to byłaby powieść!!!
  • bb12 09.08.05, 23:44
    Kaja ur.08.01.2000.
    Choruje właściwie od urodzenia.Astma rozpoznana w wieku dwóch lat.Niestety
    ciągle nie wykluczona mukowiscydoza i nie wykluczona pierwotna dyskinezja
    rzęsek.
    Mam nadzieję,że to jednak astma!!!
  • 1e1 09.08.05, 23:46
    te wziewy nie powinne być stosowane u dzieci poniżej 4 roku życia
  • jagoda2 10.08.05, 07:56
    No właśnie tego się obawiam - moja córka ma 2 lata i 7 miesięcy, a w ulotce
    wyraźnie jest napisane, że stosować od 4 roku życia. Czy ktoś podawał dziecku
    ten lek (Flixotide) przed ukończeniem 4 lat?
    Dodam, że konsultowałam córkę u dwóch pulmonologów (taki ze mnie niedowiarek) i
    obaj zgodnie zalecili Flixotide. Podaję raz dziennie (rano) do każdej dziurki,
    czyli w sumie 100 mcg na dobę. Wcześniej podawałam Rhinocort (budezonid), ale
    bez widocznych efektów.
    Jagoda
    PS. A co z podawaniem tego Singulairu? Może ktoś się wypowie?
  • jagoda2 10.08.05, 08:22
    W naszym przypadku trudno jeszcze mówić o "przebiegu" leczenia, bo córka
    dopiero od niedawna jest pod opieką pulmonologa, który na podstawie obserwacji,
    informacji uzyskanych ode mnie oraz badań krwi (rozmaz, płytki, podwyższone
    IgE) orzekł pyłkowicę. Testy mają być wykonane, kiedy organizm "dojdzie do
    siebie". Dodatkowo charakterystyczny kaszel "wysiłkowy". W związku z tym
    wdrożone teraz leczenie ma poprawić stan zdrowia córki oraz ma na celu
    zapobieżenie astmie.
    Flixonase (2 x 50 mcg) zostało zapisane na obrzęk śluzówki nosa. Ola wciąż
    miała jakby zapchany nos, ale kataru nie było. Kiedy spała coś jej furczało w
    nosku i bardzo głośno przełykała ślinę, więc było podejrzenie, że katar spływa
    jej do gardła. Spała z otwartymi ustami, zdarzało jej się chrapać
    (sporadycznie). Migdały ogromne, węzły chłonne powiększone. Okresowo (ostatnio
    coraz częściej) kaszel, zwłaszcza wieczorem, w nocy, no i po wysiłku fizycznym
    to już reguła, a nawet czasami po tym, jak Ola się śmieje (Singulair - 4 mg).
    Do tego "charakterystyczne zmiany na skórze" (Zyrtec w syropie - 4 ml).
    Początkowo lekarz zapisał Rhinocort (budezonid 2 x 32 mcg 2 razy na dobę), ale
    on nie zniwelował tych objawów, dopiero Flixonase zadziałało, chociaż
    Ola nadal mówi przez nos i kaszle po wysiłku, sporadycznie także w nocy. Inne
    objawy ze strony "nosogardzieli" ustąpiły.
    Czasami pojawiają się zmiany na skórze, zawsze w tych samych miejscach.
    Ja też boję się stosowania sterydów, ale jaki mam wybór? Przecież Ola jest na
    prostej drodze do astmy i nie podawanie tych leków z pewnością doprowadzi do
    rozwinięcia tej choroby. Myślę, intensywnie myślę o homeopatii, ale wciąż mam
    sporo wątpliwości, więc póki co robię co w mojej mocy. Uważam, że gdybym nic
    nie robiła w tym kierunku, to w sposób świadomy doprowadziłabym Olę do astmy.
    Podaję te sterydy, ale to nie znaczy, że nie mam obaw i wątpliwości. Po prostu
    na razie nie znalazłam żadnego innego rozwiązania. Zresztą nie tylko ja -
    medycyna chyba też nie.
    Pozdrawiam,
    Jagoda
  • bb12 10.08.05, 10:17
    Na ulotce pisze ,że stosować powyżej 4 r.ż, bo takie dzieci już dobrze
    przebadano.Firma asekuruje się...
    Zaczęłam te leki dawać ,jak córka skończyła 2 lata.Na początku dawałam Sigulair
    4 mg,od półtora roku daję 5 mg.
    Dziecko jest pod opieką bardzo dobrego alergologa [pulmonologa]oraz renomowanej
    kliniki[Śląskie Centrum Pediatrii].Wszyscy są zgodni jeśli chodzi o leczenie.

  • kerstink 10.08.05, 11:10
    Bylismy w nieco innej sytuacji. Gdy syn zaczal chodzic do zlobka w wieku 2 1/2 w
    okresie jesienno-zimowym do kwietnia mial ciagly katar, ktory ciagle sie
    przemienil w zapalenie ucha. Po 3im zapaleniu ucha wyslano nas do Instytutu
    Patologii Sluchu (jakos inaczej, nie pamietam) w Warszawie. Zrobilismy rozne
    badania ktore wdlg. lekarzy wykazaly, ze te zapalenia sa na tle alergicznym.
    Dostal Zyrtec. Zyrtec tez nie pomogl, bo katary i zapalenia ucha sie nie
    skonczyly. W zwiazku z tym gdy mial juz ponad 3 lata poszlam do jeszcze innego
    laryngologa, ktory stwierdzil przerosniety trzeci migdal. Wiem, ze to zalezy od
    szkoly, ale ta lekarka kazala nam wyciac, co zrobilismy kolejnej jesieni. Od tej
    pory mamy spokoj z chorobami ucha. Odstawilam Zyrtec.
    Zaczelo sie jednak na skorze zima, drapania itd. Wiosna zrobilismy testy skorne
    u jednej alergolog (od wziewnych) no to stwierdzila alergie wziewna. Przepisala
    Claritine. Syn zaczal rowniez miec problemy z niedroznym nosem. Cale lato bylo
    dobrze, dopiero pod koniec kolejnego lata (syn mial juz ponad 4 lata) znowu
    skora sie odezwala. Meczylismy sie tak do poczatku nowego roku, az w koncu
    zmienilam alergolog, ktora rowniez specjalizuje sie w AZS, bo syn mial juz
    stwierdzone AZS przez dermatologa. W miedzyczasie jeszcze raz bylam u kolejnego
    laryngologa, ktora stwierdzila, ze ten niezyt nosa jest alergiczny i dala
    Flixotide, powiekszyla dawke Claritine. Nasza nowa alergolog natomiast odstawila
    wszystkie leki, robila badania IgE, ktore wyszly wszystkie w normie i odtad
    mowila o nietolerancji. Wprowadzila synowi diete, skora sie polepszyla bardzo
    szybko, a rowniez z nosem jest lepiej, choc cos tam jest. Gdy wspominam jej przy
    kolejnych wizytach ona kazala sie nosem nie przejmowac, synowi kazala podczas
    kapieli porzadnie nabrac wode do nosa i wypuscic i w ten sposob oszyscic nos.

    I tak mysle, gdyby nie te swisty w oskrzelach (czy napewno swisty, cyz nie po
    prostu normalne przeziebienie ?), to bym lekow nie dala. Swisty bym probowala
    potwierdzic u innego lekarza - ale przyznaje, ze na tym sie nie znam.

    Zaczelabym natomiast u twojego syna od diety. Pod katem prostego zdrowego
    odzywiania, wykluczyc konserwanty i dodatki, nie przesadzac z produktami
    mlecznymi, podawac duzo kasz i produkty w miare nieprzetworzone. Wykluczylabym w
    miare cukier i slodyczy.

    K.
  • 1e1 10.08.05, 14:26
    Dziękuję. Pocieszyłaś mnie. Staram się odżywiać swojego malca zdrowo. Też
    myślę, że muszę najpierw potwierdzić te świsty, tym bardziej, że nigdy ich
    wcześniej nie miał. Alergolog wykryła je dopiero na trzeciej wizycie w lipcu,
    gdy mój syn był po prawie miesięcznej chorobie.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka