Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

propolis na lamblie i grzyby???? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • W dzisiejszym dodatku do Gazety Wyborczej o naturalnych metodach leczenia
    jest o propolisie... " pomaga w zwalczaniu gronkowca złocistego, paciorkowców
    i niektórych szczepów prątków gruźlicy. Przeciwdziała rozwojowi grzybów i
    wirusa grypy, a także niszczy pierwotniaki wywołujące rzęsistkowice,
    toksoplazmozę i lambiozę"
    Czy ktoś ma doświadczenia z preparatami propolisowymi? Podejrzewam, ze jeśli
    rzeczywiście działają to raczej pomocniczo niż stricte leczniczo - "niszczą
    pierwotniaki" ????
    • Zerknij na ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=38420257
      Sama zobaczysz, że do profilaktyki owszem może niektóre specyfiki się nadają.
      Ale do leczenia pierwotniaków nie szczególnie.
      Brat bliźniak naszej rodzimej lamblii żyjący w innej strefie klimatycznej jest
      roznoszony przez komary. Słyszałaś o leczeniu malarii (bo taką
      tenże "bliźniak" wywołuje chorobę) propolisem? Z tamtym problem jest jeszcze
      większy, bo na naszą lamblię są choć 3 skuteczne leki. Nie zawsze, ale w
      większości.
      Natomiast oczekiwałabym skuteczności preparatów co do słowa "walka".
      • Tak podejrzewałam.
        A jeśli chodzi o profilaktykę - to czy jakaś w ogóle jest możliwa w kontekście
        lamblii i pasożytów (jedyne co mi przychodzi do głowy to czosnek i mycie rąk -
        ale to chyba banały?)
        • Jesli chodzi o profilaktyke to czosnek jak najbardziej, podnoszenie odpornosci,
          probiotyki, zdrowa dieta (duzo blonnika, kiszonki), pestki dyni. Nie wiem ile
          Twoje dziecko ma lat, ale dobre efekty tez podobno przynosi stosowanie po
          wyleczeniu roznych nalewek ziolowych. W jednej z nich na pewno w skladzie
          wlasnie propolis sie znajduje.
          --
          "W baśniach księżniczka całuje ropuchę, a ta zamienia się w pięknego księcia.
          Zaś w życiu księżniczka całuje księcia, a on przeistacza się w ropuchę..."
          • Moje dziecko ma 4 lata, a drugie 8 mies. i karmię piersią. O jakie konkretnie
            nalewki chodzi ? i czy można je brać przy karmieniu?
            Dzięki za odpowiedź.
            • Napisalam na maila gazetowego
              --
              "W baśniach księżniczka całuje ropuchę, a ta zamienia się w pięknego księcia.
              Zaś w życiu księżniczka całuje księcia, a on przeistacza się w ropuchę..."
              • Dzięki
                • Proszesmile Zajrzyj raz jeszcze do skrzynkismile
                  --
                  "W baśniach księżniczka całuje ropuchę, a ta zamienia się w pięknego księcia.
                  Zaś w życiu księżniczka całuje księcia, a on przeistacza się w ropuchę..."
                  • Dziuniu i Mamo2miśków. Mama musi zrobić badania. Rzetelnie. Na razie ma
                    podejrzenia (mama) choroby autoimmunologicznej (wiem,wiem i pamiętam! problem
                    Mamy2miśków z maila). Nu, nu nu. Do czasu wyjaśnienia badaniami prosze mi tu
                    nie stosować żadnych balsamów i innych. Kiedy wyniki Mamo2miśków?
                    Nie obraźcie się obie na mnie, mnie tylko chodzi o to że w tym przypadku ważne
                    są BADANIA (i do tego jeszcze jest karmienie piersią).
                    • Sigvaris,
                      o badaniach pamiętam - oddane we wtorek do Vega Medica (nie mialam jak na
                      Ostrobramską a do p.Kamirskiej nie mogłam się dodzwonic - włączała się poczta) -
                      mąż jak oddawał to mu powiedzieli że wyniki w piątek po południu. Oczywiście
                      że do wyników nic a nic żadnych balsamow, nalewek itp co najwyżej czosnek do
                      jedzenia. Ale jak się naczytałam tego forum to pasożyty i takie inne widzę
                      wszędzie i na przyszłość już obmyślam działania - na razie obiecałam sobie, ze
                      jak tylko warunki pozwolą to badać bedę dzieciaczki co pół roku (no chyba że
                      będą jakieś objawy). Chociaż czasem myślę że to będzie walka z wiatrakami - ale
                      co zrobić. Bo właśnie o profilaktyce z lektury forum wiem najmniej - najwięcej
                      jest o leczeniu i szukaniu.
                      Tak ze obiecuje być grzeczna smile i zaraportować o wynikach - jeśli dożyję z
                      nerwów do tego czasu.
                      Pozdrawiam
                    • A to przepraszam, jakos bylam przekonana, ze juz jest po leczeniu i chodzi o
                      profilaktyke, aby powtornie towarzystwa na gape nie zlapac. I oczywiscie w takim
                      przypadku w pelni popieram Sigvaris, najpierw badania, potem cala resztasmile
                      --
                      "W baśniach księżniczka całuje ropuchę, a ta zamienia się w pięknego księcia.
                      Zaś w życiu księżniczka całuje księcia, a on przeistacza się w ropuchę..."

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.