śluz w kupie! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mały od paru dni robi śluzowate, śmierdzące kupki (nie biegunkowe choć trochę
    częściej niż zwykle)
    Na punkcie kup jestem już super przewrażliwiona a nie za bardzo wiem co jest
    przyczyną.
    Jakie mogą być powody śluzowatych kup u 2 letniego dziecka poza alergią?
    Zaczynają wychodzić mu dolne trójki, czy to może dawać takie objawy? Małemu
    wyszedł również w badaniach obfity wzrost gronkowca w kale ale to pewnie ma
    już jakiś czas a kupy są takie od kilku dni.
    Czym to leczyć? Teraz daję enterol.
  • czesc! u mojego malego sluz pojawial sie pare dni przed tzw. grypa jelitowa.
    wczesniej nigdy sie to nie zdarzylo, wiec dlatego sluz w kupie kojarze z
    problemami jelitowymi. innych doswiadczen jednak nie mam. i.
  • Dzięki za odzew. Wirus raczej odpada, bo minęło kilka dni i nic. Zrobiłam
    badania moczu - są ok. Kupki trochę się poprawiły tzn. śluz nie jest już tak
    widoczny ale są częściej i nadal śmierdzą. Chyba muszę poczekać na te zęby,
    może wtedy przejdzie.
  • Kiedy Zośce wychodziły pierwsze zęby to też pojawiał się śluz w kupce - teraz
    jest ok - Zosia nie jest alergikiem (odpukać!!!!!!)
    PS a jak tam wysypka? Widzę, że u Was sprawdza się urocze przepraszam
    przysłowie: "jak nie urok, to sraczka"smile Serdecznie pozdrawiam!!!! Jutro mam
    zamiar zacząć powtórkę balsamu.
  • Taaak, przysłowie sprawdza się w 100% smile Wysypka odpukać prawie zeszła, przy
    dobrym świetle jeszcze gdzieniegdzie widać punkciki. Jutro małego mam pokazać
    dermatologowi. Ta wysypka to było coś niesamowitego. Rozległa i okropnie
    wyglądająca ale jestem prawie pewna, że z alergią tym razem nie miała nic
    wspólnego (w tym samym czasie poschodziły ostatnie "odwieczne" liszaje). Młody
    tylko brodę ma podrażnioną ale paluchy w buzi cały czas. Chciałabym wreszcie
    wyjść na prostą i choć trochę ruszyć z dietą.
    Ostatnio o Was myślałam, jak tam wysypki? Czytałam, że nie są tragiczne, ale
    czy się już cofają? Trzymam kciuki, żeby udało się raz na zawsze dobić gada!
  • Cieszę się, że z wysypka poszła w las i oby tam została. Wiesz od czego była ta
    wysypka? U nas ciągle coś na skórze synka jest - nie jest to duże ale wciąż nie
    możemy się tego pozbyć. A był już moment podczas pierwszej kuracji,że przez
    parę dni skóra była CUDNA. Od 3 dni zażywamy znowu balsam - zobaczymy co będzie
    dalej. Teraz to już myślę, czy to jednak nie pokarmówka juz sama nie wiem.
    Jedno co poprawiło sie na 100% to koloryt skóry - Wojtuś nareszcie ma śliczną
    zdrowo wyglądającą w odcieniu skórę - zawsze był sino-blady, a my myśleliśmy,
    że to jego uroda. Pozdrawiam serdecznie!!!!
  • Dermatolog wykluczył pochodzenie alergiczne wysypkismile Co to było, do końca nie
    jestem pewna. Może ten łupież, może inna choroba skórna. Co więcej pan doktor
    stwierdził, że krosteczki wokół ust u małego to podkażenie bakteryjne a czasami
    lekkie kaszki na skroniach też nie są pochodzenia alergicznego. Rzeczywiście
    maść przeciwbakteryjna ładnie zadziałała na skórę. W sumie po tych przejściach
    teraz jest naprawdę nieźle (odpukać). Tylko kupki śmierdzące i luźniejsze ale
    zęby nadal wychodzą więc czekam cierpliwie.
    W sumie dermatolog trochę namieszał mi w głowie, pozytywnie. Powiedział, że
    przyklejanie łatki alergika tak małemu dziecku jest niesprawiedliwe w stosunku
    do niego i rodziców. Mówił, żeby nie faszerować go intensywnie alergenami ale
    rozszeszyć dietę, i różne takie... Chyba faktycznie trochę wrzucę na luz i
    odważniej podejdę do diety. Tym bardziej, że synek nie miał (poza ostatnim
    incydentem) ostrych zmian skórnych, a to co było często nie szło w parze z dietą
    (częściowo pewnie zasługa lamblii). A ja czekając na skórę idealną (sic),
    wszystkie prowokacje odsuwałam na lepsze czasy. Coraz bardziej skłaniam się ku
    twierdzeniu, że wiele ze zmian skórnych u małych dzieci nie jest spowodowanych
    alergią. W końcu skóra też musi nauczyć się prawidłowo funkcjonować, i różne
    czynniki mogą to zaburzać. W końcu nie pełnowartościowa dieta też może się
    odbijać na stanie skóry. Dorośli też mają różną skórę. Jedni bardziej wrażliwą,
    drudzy mniej. Zresztą zobaczymy jak nam w praktyce pójdzie rozszerzanie dietysmile

    Ciesze się, że u Was mimo wysypki też są oznaki poprawy! Widzisz, u mojego
    małego wiele zmian po balsamie zniknęło ale kilka liszajków zostało. Zeszły
    dopiero po ospie i tej ostatniej wysypce. Może trzeba więcej czasu na dojście
    do siebie. Trzymam kciuki, żeby było dobrzesmile))
  • Jakie piękne są takie dobre wieśći, a pan dermatolog bardzo mądrze mówi. Ja
    rozmyślając wiele nad naszą historią doszłam do wniosku, że taka ostra dieta
    eliminacyjna nie jest chyba dobra (chociaż z drugiej strony czasem nie ma
    wyjścia), bo pozbawiamy wtedy młody, rozwijajacy się organizm wielu potrzebnych
    składników i tak myslę sobie czy "nasza" glista nie przyplatała się na skutek
    obniżenia odporności po max ostrej diecie, na której Wojtuś był praktycznie od
    urodzenia.
    Teraz zażywamy balsam (z ochotą, bez plucia absolutnie!!!!) i czekamy co życie
    przyniesie. Pozdrowionka
  • Daj znać jak się sytuacja będzie rozwijać, z tego co czytam to już lepiejsmile))
    Mocno trzymam kciuki!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.