• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

leczenie glistnicy

  • 18.07.07, 21:09
    W ulotce Zentelu jest napisane, że w zasadzie wystarczy dawka jednorazowa,
    ewentualnie powtórzyć za 3 tyg. Na tym forum jednakże leczenie jest w
    odstępach 10 dniowych i to serie przez 3 dni. Dlaczego? Skąd macie takie
    informacje i dlaczego kuracja jest w takiej postaci? Lekarka zaleciła mi
    jednorazowe podanie leku, nie wiem,jak mam uzasadnić domaganie się większej
    dawki. Córka ma 5 lat. A czy rodzice też muszą się leczyć?
    Edytor zaawansowany
    • 18.07.07, 23:02
      Leki działaja tylko na postać dorosłą pasożyta - nie niszczą larw migrujących w
      tkankach - dlatego powtórki leku są konieczne, żeby systematycznie wybijać
      kolejne dorastające glisty. Wiem to z własnych doswiadczeń - mój syn pierwsza
      dawke Zentelu dostał w czerwcu zeszłego roku, a ostatnią w marcu tego roku
      (były oczywiście okresy spokoju)- generalnie pozbycie sie glisty jest bardzo
      trudne (znam parę przypadków, gdzie leczenie trwało ponad rok), czasami trzeba
      zmieniać leki - u jednych skutkuje Zentel, u innych Vermox lub Pyrantellum.

      Określenie "jednorazowo" na ulotce leku znaczy, żeby leku nie dzielić
      (np.Pyrantelum nie wypijasz całego - tylko w ilości odpowiedniej do masy ciała).

      Myśmy odrobaczali się solidarnie z synkiem tylko na początku.
      • 21.07.07, 14:40
        Mi coś lekarka tłumaczyła, że lek utrzymuje się w organizmie 7 dni. Może różne
        leki inaczej działają, a ten Zentel właśnie tak długo?
        Mam jeszcze takie pytania, czy po tym leku jakieś bóle brzucha, biegunki
        wystepują? Trzeba go brać rano, czy wieczore, po jedzeniu,przed?
        Czy kojarzysz zapalenie spojówek z momentem zakazenia?
        • 23.07.07, 01:54
          Nie wiem jak długo działa Zentel - mogę Ci tylko napisać jak my walczylismy z
          glistą - długo - nawrotow było kilkanaście - jednym Zentelem w życiu nie
          wybilibysmy glisty.

          Przy odrobaczaniu trzeba liczyć się z pogorszeniem po zażyciu lekarstwa (jeśli
          go nie ma, znaczy, że najprawdopodobniej lek nie zadziałał). U mojego synka
          zawsze na drugą dobę po zażyciu Zentelu następowało mega nasilenie objawów,
          które były przy glisdzie - w naszym przypadku jeszcze większa wysypka, czerwone
          plamy na twarzy i świąd totalny. Biegunki nie było ale była spieniona, cuchnąca
          kupa i cuchnące gazy.

          Z objawów, które opisywały osoby na tym forum trujące glistę: gorączka,
          biegunki, bóle brzucha, wymioty, uderzenia gorąca, poty - wszytkie opisane
          przeze mnie objawy wiąża się z ogromna ilością toksyn, które wyrzuca ginący
          pasożyt.

          Starałam sie nie podawać lekarstwa na noc - noc to nie jest dobry czas na takie
          sensacje.

          Jeśli masz jakieś pytania - pytajsmile
          • 23.07.07, 01:58
            zapalenia spojówek synek nie miał ale miał mocno spuchnięte powieki (to ponoć
            też jeden z objawów glistnicy)- pamietaj jedna o tym, że pasożyty mogą dawać
            przeróżne objawy - u różnych ludzi inne.

            PS A może ropa wypływająca z oczu to była reakcja oczyszczająca się organizmu
            • 23.07.07, 14:37
              No i zażyliśmy lek, ale nic a nic nam nie dolega, żadnej biegunki,bolów
              brzucha. Czyli nie zadziałał? Najgorzej (a może jednak dobrze), że
              bezpośrednich objawów nie ma żadnej wysypki, nic a nic. Córka tylko ma lekki
              kaszel, ale chrapie jak parowóz (nie wiem, czy wiązać to z glistą). Chrapała
              też tej nocy.
              • 23.07.07, 22:55
                Ile czasu minęło od podania leku?
                Jeśli pasożyt pada to organizm musi się go pozbyć plus pozbyć sie toksyn i stąd
                różne objawy - u Was nie było objawów (kaszel był przed Zentelem czy pojawił
                się po?)więc albo pasożyta nie ruszył albo pasozyta nie było (ponoc czasami
                zdarza sie, że laboranci myla jaja glisty z jakimiś cząstkami materii
                organicznej)no albo tak reaguje Twoje dzieciatko.

                Jakie miałaś objawy glistnicy? Dlaczego zdecydowałaś sie na badanie?
                • 06.08.07, 13:30
                  Dzięki, luty, za dialog i wybacz, że dopiero teraz piszę. Podanie Zentelu nic a
                  nic nie zmieniło, żadnej biegunki, bólów brzucha, nic. Córka nadal chrapie, ma
                  zatkany nos i tylko mocniej kaszle, możliwe, że się jednak przeziębiła. Za
                  tydzień bierzemy kolejną dawkę, ale nie mam większej nadziei z tym związanej. W
                  laboratorium twierdzili, że jak wyszła w badaniu glista to jest na 100%. U nas
                  objawów żadnych, oprócz ropy w nosie i uszach i córki, wciąż dziewczynka
                  choruje, a do 3 lat była okazem zdrowia. Napisałam dziś na ten temat oddzielny
                  post, może to coś innego? Mam jednak podejrzenie, że coś jej tam w gardle
                  siedzi, tylko nie wiem, jak to wykryć.
                  A badaliśmy glistę, bo szukałam owsików. Córka drapie się po pupie i miała tam
                  takie białe punkciki, jakby jaja owsików. Jednak owsiki w badaniu nie wyszły,
                  tylko ta glista. Dzięki za zainteresowanie!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.