Dodaj do ulubionych

Mimo diety efektow brak

12.02.08, 10:36
Dziewczyny, pisalam wczesniej o tym, ze moj syn ma przewlekla
biegunke praktycznie juz prawie 4 miesiace, homeopatia nie pomogla,
badania nic nie wykazaly oprocz IgE przekroczonego 6x, trzeci
tydzien diety bezmlecznej, bezjajecznej, bezglutenowej nie przynosi
ABSOLUTNIE ZADNEJ POPRAWY STOLCOW. Zmiany skorne niewielkie - suche
raczki i nozki, po ketotifenie ciut lepsze.
Jestem troche podlamana.
Czekam jeszcze na wynik badan kalu pod katem bakterii i wymazu z
odbytu, bo jak sie okazalo, wg. kolejnego lekarza, ze bakterie moga
tu byc przyczyna, skoro w nosie i gardle jest gronkowiec, choc
poprzedni konowal zlecajacy badania, powiedzial, ze to malo
prawdopodobne.
Inny pediatra, ktory zlecil scisla diete, nie podejrzewa robali z
powodu braku eozynofilii.
Mam juz 2 probki kalu do Kamirskiej i zaklepana wizyte u
gastroenterologa.
Czy to nie za wczesnie na potencjalne wyniki kalu na bakterie?
Oddalismy w piatek do badania.
Nie wiem juz co o tym wszystkin sadzic i co jest mojemu dziecku!
Edytor zaawansowany
  • blizniaczka1 12.02.08, 10:38
    Zapomnialam jeszcze napisac, ze od 2 dni dziecko mi sie budzi z
    bulgoczacym nosem o 5.30, ale nic nie wyplywa z niego, po czym w
    dzien zero oznak kataru.
    Fakt, ze ma krzywa przegrode w nosku, ale ja juz mam schizy pt.
    katar alergiczny, czyli mimo diety, cos go dalej uczula.
    Pytanie, CO!
    Czy to mozliwe, zeby to byl katar alergiczny?
    Syn ma 2,5 r.
  • sigvaris 12.02.08, 16:03
    Kiedy masz miec wynik od Kamirskiej?
  • blizniaczka1 12.02.08, 21:35
    Mam nadzieje, ze jutro dziecko zrobi kupe w godzinach pracy kuriera,
    bo za pierwszym podejsciem sie nie udalo.
    Dzis tez zrobil jak na zlosc o 17.30, wiec wyniki beda po
    weekendzie, o ile przesylka wyjdzie, ech.
  • zosiad 13.02.08, 02:10
    Trzy tygodnie diety to za mało na powazne efekty. Organizm
    oczyszcza się z mleka jakieś 2-3 tygodnie, z glutenu o wiele
    dłużej. Nie wiem jak długo z cukru.
    Jak jest gronkowiec to najprawdopodobniej pasozyty i candida też są.
    One się lubią niestety.
  • blizniaczka1 13.02.08, 10:18
    Mam wlasnie przed soba wyniki badania mikrobiologicznego kalu, dzis
    przyszly:
    gronek zlocisty ++
    escherichia coli +++
    enterococcus sp. +++
    Nie mam pojecia skad te bakterie i co teraz
    Nadal czekam na kupe, zeby miec 3 probke i moc wyslac do Warszawy,
    ale synek zrobil wczoraj 2 poznym popoludniem, wiec nie wiem czy sie
    doczekam w godzinach pracy kuriera.
    Podejrzewam, ze bakterie to jedno, candida tez moze byc, a do tego
    alergia jako bonus.
    Prosze, napiszcie co wiecie o tych bakteriach.
    Synek byl uczulony na Novomox. Podejrzewam, ze gastroenterolog, do
    ktorego dzis idziemy i pediatra, ktora zlecila komplet badan (z
    wyjatkiem posiewu kalu pod katem bakterii, bo doszla do wniosku, ze
    morfologia nie wskazuje na stan zapalny...) beda chcialy leczyc
    antybiotykiem... Wiec pewnie grzybice mamy murowana jako efekt
    leczenia.. Ech boje sie tego wszystkiego...
  • zosiad 13.02.08, 14:12
    Znajdż innego lekarza, który będzie się znał na leczeniu tego
    towarzystwa. A nawet jesli nie znajdziesz, nie zgadzaj się na
    leczenie antybiotykami w ciemno, koniecznie popros o zrobienie
    atybiogramu - na co to u Was jest wrażliwe.
    POczytaj forum, znajdziesz tu metody na to wszystkie swiństwa.
    Oczywiście leczenie powinno być pod kierunkiem dobrego lekarza ale
    zawsze lepiej miec jakąś wiedzę. Dieta przy tym bywa przez lekarzy
    niedoceniana i czesto mało się na tym znają.
    Fajnie byłoby, gdybyś znalazła gdzies niedaleko dobrego homeopatę
    KLASYCZNEGO.
  • blizniaczka1 13.02.08, 15:48
    Dzieki
    Mam antybiogram
    Nie wiem jaki lekarz jest godny zaufania
    z moim przygod do tej pory wynika ze zaden
    homeopata ktory nas leczy jakos lekko podszedl do tego wszystkiego
    pediatra ktora snula wielkie wizje co jest dziecku, lacznie z
    celiaklia, nie zlecila tego kalu w ogole pod tym katem, za to badala
    salmonelle itd. upiera sie tylko przy alergii bo jest IgE 6x ponad
    norme
    inni dwaj pediatrzy - kazdy ma inna wizje, jeden upiera sie przy
    bakteriach bez alerggii
    drugi, ze gronka nie ma na pewno
    no i co teraz

  • blizniaczka1 13.02.08, 16:31
    aha moge sobie po raz trzeci kupe zbierac do wysylki, nie zrobil
    dzis do teraz wiec wszystko od nowa...
  • sigvaris 13.02.08, 16:40
    A możesz u dziecka zastosować podawanie mu na czczo 3 x dziennie po
    kilka łyżeczek soku spod kapusty kiszonej? Bardzo reguluje
    wypróżnienia. Nie od 1-wszego dnia, ale już po kilku dniach widac
    poprawe.
  • blizniaczka1 13.02.08, 18:24
    Dziekuje za rade, tylko nie wiem, czy wykonalne, w sumie wyproznia
    sie codziennie, tylko ostatnio pozniej niz wczesniej.
    No i na czczo raczej tego nie wypije, ech... Straszny mlekopijca
    jest, pierwsza rzecz rano - mleko ryzowe...
  • kruffa 13.02.08, 19:48
    A dlaczego musisz zbierać od nowa? Weź próbkę z jutra i wyślij. Tak długi okres
    minął od ostatniej próbki?

    Kruffa
  • blizniaczka1 14.02.08, 09:22
    Jesli dzis sie uda, to zadzwonie do labu i spytam, chyba, probka nr
    2 byla pobrana w niedziele, a nr 1 w piatek, dzis jest ostatni
    dzwonek, choc to beda 4 dni po nr 2, nie wiem, czy tak mozna?

    Wczoraj bylam u gastroenterologa, oczywiscie co lekarz, to inne
    zalecenia.
    Dr Ignys, nie wiem nic o niej, choc zrobila b. pozytywne wrazenie na
    mnie.
    Obejrzala wszystkie wyniki, zbadala synka, wymacala wezly
    powiekszone przy szyi, choc gardlo i pluca czyste.
    Powiedziala, ze ona by zaczela od odrobaczenia w ciemno, a jak nie
    pomoze, to wtedy badania dalsze, w tym na pasozyty itd.
    Zapisala nam Furazolidon, Pyrantelum plus probiotyki, kazala
    wyeliminowac na miesiac jablko i marchew, natomiast mozemy wrocic
    wg. niej do glutenu, bo brak glutenu jej zaburzc moze jakies wyniki
    w przyszlosci... Jak bedzie poprawa to gut, nawet widzi mozliwosc
    powrotu do mleka z probiotykami, jogurtow itd. Na alergika jako
    takiego raczej syn nie wyglada, wg. niej (to juz kolejny lekarz...),
    IgE tez raczej by chciala po kuracji powtorzyc, potencjalne alergeny
    odstawic, zeby sie ewentualnie nie zalergizowal.
    Niewiele w sumie wiem, tylko tyle co czytalam tutaj, ale jakos to do
    mnie przemawia... Mowilam ze mam mozliwosc wykonania badan parazyt.
    ale ona mowi, zeby na razie nie...
    Oczywiscie teraz mam dylemat pt. dieta, bo np. przez 10 dni syn ma
    byc tylko na bananach i jagodach, po 10 dniach moge wlaczyc dopiero
    soki jablkowe, a samo "zywe" jablko po kontroli za miesiac, jak
    bedzie ok.
    Nie wiem juz teraz po prostu co robic, jak pogodzic zalecenia
    dietetyczne jednej i drugiej lekarki, a obydwie wzbudzaja moje
    zaufanie, hmmm. Ze juz nie wspomne o tym, ze mam totalny metlik z
    jedzeniem i co ja mu teraz bede dodawac do tych cholernych kaszek na
    sniadanie i do Sinlaca, jak wszedzie jest jablko!!
    Generalnie jestem sklonna podjac leczenie, choc wolalabym jednak
    miec te wyniki od Kamirskiej... w razie czego
  • blizniaczka1 14.02.08, 09:26
    No i na plus liczy sie to, ze nie chciala od razu wlaczac
    antybiotyku i co do flory bakteryjnej to jest zdania, ze taki zestaw
    syn ma, my pewnie mamy podobny, zawsze to bedzie wychodzic w
    badaniach, tylko oczywiscie raz w przeroscie, a raz nie, ale to juz
    kwestia diety i probiotyków, zeby to utrzymac na dobrym poziomie.
    Mam nadzieje, ze dobrze zrozumialam...

    Za to nic nie mowila o sprzataniu po odrobaczaniu.

    Prosze napiszcie co o tym sadzicie...
  • sigvaris 14.02.08, 13:17
    Zawalcz o badania. Kruffa ma racje - to może się udac jak kał jest w
    lodówce, przy metodzie którą ma Kamirska.
    W jakiej konfiguracji rozpisała Ci te leki, który pierwszy? to ważne.
  • blizniaczka1 14.02.08, 14:07
    Dzieki za wsparcie, dzwonilam do Felixa, przyjma te probki, dzis
    wysylam, paczka juz czeka na kuriera.
    Mam nadzieje, ze w okolicy wtorku - srody bede miec info.

    Co do lekow:
    mam podac tak:
    1) Pyrantelum 1x 2,5ml przez 3 dni oraz 1x 1,25 ml po 10 i 30 dniach
    2) Furaolidon 3x 5ml przez 7 dni
    3) Dicoflor 30 1x1 przez 10 dni
    4) Enterol 250 1x1 przez 10 dni
    po tych 10 dniach probiotyk zmienic na Lacidofil 1x1 przez 1 mies
    marchew i jablka wyeliminowac calkowicie
    soki jablkowe moge wlaczyc z powrotem po 10 dniach
    kontrola za 2 mies
    jesli poprawa, to brak badan
    jesli brak, to badania
    jak rozumiem Pyrantelum mam podawac razem z Furazolidonem tylko
    przez rozne okresy (3 i 7 dni), a nie jeden po drugim
  • zosiad 14.02.08, 15:36
    Nie dawałabym bananów, to jest bomba z cukru i srobii, do tego masa
    sluzu. Nic dobrego na grzyby i pasozyty.
    A z podawaniem leków najlepiej zadzwoń do lekarza i się dopytaj
    razem czy jedno po drugim.
  • sigvaris 14.02.08, 15:49
    Najpierw Pyrantelum. Dawkę koniecznie zweryfikuj z ulotką. Ona musi
    być adekwatna do masy ciała dziecka. Rozumiem serie 3 dni, 10 dni
    przerwy, 3 dni, 10 dni przewry i 3 dni? Dobrze zrozumiałam leczenie?

    Potem Furazolidon, ale nie 7 a 10 dni. Tak radze, jeśli zamiarem
    lekarza była walka z lamblią. Koniecznie tez sprawdź dawkę na masę
    ciała dziecka z ulotką - w spisie lekarskim jest błąd drukarski.

    A co Wy dostaliście w tym czasie do leczenia solidarnego z dzieckiem?
  • sigvaris 14.02.08, 15:52
    Poproś by p. Kamirska dała Ci wynik na mail. Jak najszybciej. Jeśli
    dojdą do niej jutro, może da Ci wynik juz w sobotę?

    U mnie podczas ciąży i po porodzie były uporczywe biegunki. Trwało
    to 4 msc. Niestety nie wiedzialam wtedy, ze przyczyną były lamblie.
  • blizniaczka1 14.02.08, 19:40
    Dziekuje bardzo za wszystkie wskazowki, leczenie jeszcze potwierdze,
    choc zrozumialam je tak jak opisalam (dwa leki jednoczesnie, jeden
    przez 3 dni, drugi przez 7, powtorka Pyrantelum po 10 i 30 dniach od
    pierwszej jego dawki), zwlaszcza, ze jeszcze sie upewnialam i mam
    wszystko zapisane.

    Mysmy dostali dla nas Pyrantelum adekwatnie do masy ciala z mezem po
    jednej dawce w tabletkach, prosilam tez nianie o odrobaczenie sie,
    bo z nia jeszcze synek ma regularny kontakt.

    Nie wiem, czy da sie dziadkow odrobaczyc, akurat podczas kuracji
    beda u nas jedni na pare dni (mieszkaja daleko), ale to moi rodzice,
    wiec poprosze, zeby przyjechali po odrobaczeniu sie, nie wiem, czy z
    drugimi dziadkami ten numer przejdzie...

    Poczekam z kuracja do wynikow kalu, w koncu nadalam dzis przesylke
    kurierem do labu Felix, mam nadzieje, ze bedzie ok.

    Z leczeniem na pasozyty jeszcze poczekam do piatku przyszlego
    tygodnia, bo chce sie ew. skonsultowac z pediatra, ktora narzucila
    rezimowa diete bezmleczna, bezglutenowa i bezjajeczna i od razu
    pokazac jej wyniki kalu na robale oraz bakterie, bo zarzekala sie,
    ze syn ich nie ma i ze dieta pomoze. Zreszta niewykluczone, ze jak
    powiem, ze bylam u gastro, to nas wywali z gabinetu i nie bedzie
    chciala leczyc, bo slyszalam juz o takich numerach...

    Dzis z kupami sprawa fatalna, zrobil 3, wszystkie rzadkie, cuchnace,
    z resztkami pokarmu, do tego wrocily glosne gazy, akurat jedynym
    chyba efektem ww. diety bylo to, ze przestal miec gazy. Wczoraj
    lekarka-gastro pozwolila mu zjesc lizaka Cola (wrrrrrr), ktore miala
    w gabinecie dla pacjentow, wiec moze to przez to. Swoja droga dziwny
    pomysl, tak jakby laryngolog czestowal dzieci z chorym gardlem
    lodami... A moje dziecko tak jej zmedzilo o lizaka, ze pozwolila.

    Co do bananow, to az sie boje je eliminowac... Ponoc maja jakis
    dobry wplyw na regeneracje kosmkow jelitowych i nawet ludziom z
    celiaklia sa polecane. Zostaniemy tylko na jagodach???!!!! Ktore z
    kolei kazala odstawic pierwsza pediatra...

    Cukier i tak dziecko dostaje w dzemach i sokach, bo tego nie
    ograniczalismy - dieta jest bezmleczna, bezjajeczna, bezglutenowa,
    bezwywarowa, bezcystrusowa, bezkakaowa... Wylecialy z diety
    winogrona, maliny, drobnopestkowce.


    Zaraz pisze do p. Kamirskiej, choc prosilam o wynik mailem i listem
    poleconym.

    Jeszcze raz dziekuje Wam za odzew!
  • sigvaris 14.02.08, 20:24
    Jedno Ci odradzam. Leczenia robaków i lamblii równoczesnie.
    To fatalny pomysł. Najpierw robaki, potem lamblia. 3 lata trenuję to
    nie tylko na sobie, co także obserwując to forum. De facto tylko pod
    kątem pasozytów.
    U góry w najczęściej zadawanych pytaniach na forum masz post :
    pasożyty artykuł". Przeczytaj go. DWiertałowska odradza leczenie
    lamblii bez uprzednio wyleczonych robaków.
    Ten sposób, który podał Ci lekarz - nie jest dobry na leczenie.

    Odstawienie potencjalnych alergenów pomoze i przy robaczycy (lub
    lambliozie). Teza więc tego drugiego lekarza też nie jest dobra.
    Prześledź ten wątek:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=73977804
    Musisz mieć wiedzę, zanim podejmiesz decyzję. To Twoje dziecko i
    pamiętaj, ze będzie to Twoja decyzja. A do tego najlepiej wiedzieć
    jak najwięcej. Widze, ze Twoje dylematy biorą sie trochę z jej braku.
    Przeczytaj te dwa polecane przeze mnie wątki. Zrobi Ci sie lżej,
    będzie Ci łatwiej kiedy będziesz decydować.
  • blizniaczka1 15.02.08, 09:19
    Dziekuje za posta i linki, przejrze, tylko nie wiem kiedy bo Kuba
    rozpoczal dzis dzien mega rozwolnieniem, moze lizak od pani dr....
    moze rotawirus, a moze jeszcze cos innego, wiec mam na tapecie
    biezace zmartwienie.
    Co do leczenia, to doceniam Wasze poswiecenie, zaangazowanie,
    znajomosc tematu. Ja, owszem, nie mam wiedzy. Gdybym ja miala, to
    bylabym pewnie teraz w prywatnej praktyce albo nie wiem, gdzie.
    W oparciu o forum robie badania, ale niestety nie czuje sie na
    silach kwestionowac decyzje lekarza o leczeniu, ktory to lekarz ma
    za soba 6 lat studiow, specjalizacje, wiele lat doswiadczenia
    zawodowego i do tego jest kierownikiem katedry gastroenterologii AM
    oraz ordynatorem takiegoz oddzialu szpitala dzieciego. Po prostu nie
    widze tego: dzien dobry pani doktor, ale to leczenie jest do bani,
    prosze skonsultowac czy zmiana dawek na takie lub inne nie bylaby
    sluszniejsza? No jak mam to zrobic? Komns chyba w koncu musze zaczac
    wierzyc... Inna sprawa jest taka, ze ta wiedza mnie przerasta.
    Naprawde. Z biologia skonczylam w LO. Kupe lat temu. Nie mowiac o
    czymkolwiek innym w kierunku medycznym, ZERO wiedzy. Nawet jesli
    przestudiuje wszystkie info tutaj zawarte, to i tak bedzie to 1/50
    tego co wie lekarz, potrafi interpretowac wyniki, badac chorego,
    kojarzyc jedno z drugim. Sorry, po prostu nie czuje sie na silach.
    Owszem, chce wiedziec, ale nie uwazam, aby zrzucanie na mnie decyzji
    o odpowiedzialnosci o KIERUNKU lECZENIA bylo fair.
    Nie pisze tego w zlosci, nie chce Was atakowac. Jeszcze raz
    podkreslam, ze podziwiam Wasza zaangazowanie, zmagania z tym, co
    moze rzeczywiscie wiekszosc lekarzy ignoruje. Ale nie wiem czy mnie
    stac na takie "bohaterstwo", aby pouczac lekarke z takimi
    kwalifikacjami czy leczyc dziecko na wlasna reke niezgodnie z
    zaleceniami. To tez jest odpowiedzialnosc.
  • halszka111 15.02.08, 13:51
    Twój syn robi brzydkie kupy wiec MA chore jelia. Najlepsze co możesz dla niego
    zrobic to odstawic cukier w postaci sacharozy: uwierz, że wszelkie dżemy i soki
    (zwłazcza te słodzone, a jak dobrze rozumiem , takie podajesz), sinlac itp. jemu
    szkodzą. JAk dajesz soki, wybieraj te niesłodzone, są przecież takie bez cukru.
  • blizniaczka1 15.02.08, 14:47
    Halszka, dziekuje za cenna informacje, tego nie wiem i zaden lekarz
    tez tego nie powiedzial.
    Tak jak pisalam, nie znam sie zupelnie na dietetyce itd., wiec
    potrzebuje lopatologicznych info z przykladami najlepiej.
    Czy glukoze tez odstawic? NIe bardzo widze to, ze moje dziecko
    wypije cos nieslodzonego. Woda pluje. Mleko ryzowe jest slodkie.
    Chleb bezglutenowy tostowany za dobry nie jest, z czym podac, jak
    nie z dzemem, a powidla sliwkowe bez cukru mi sie juz koncza.
    Platki jaglane, gryczane i kukurydziane, jakie dostaje, sa paskudne,
    to z czym mam mu to podac jak nie z owocami sloiczkowymi?
    Ja nie wiem juz czym mam go karmic! Naprawde popadam we frustracje...

  • blizniaczka1 15.02.08, 14:53
    Ok, własnie doczytalam, ze glukoza odpada.
    Soki Bobovity np. jablkowy, sa bez cukru.
  • halszka111 16.02.08, 10:00
    Może spróbuj wafle ryżowe z pełnego ryzu albo kukurydziane zamiast chleba
    tostowego (te ostatnie są tylko w wersji cieniutkich wafelków), pyszne są firmy
    good-food, są w różnych kombinacjach z dodatkami (kukurydza, gryka, albo tylko
    sól morska albo bez niczego) i można je traktować jak chleb. Na sucho też są pyszne.
  • blizniaczka1 16.02.08, 15:19
    Tak, dzieki, wiem, stosujemy wafle, ale nie bardzo mu wchodza.
    W sumie te ostatnie 3 tyg byly bardzo rygorystyczne: soki Bobovity
    bez cukru, dzem sliwkowy bez cukru, domowej roboty, chyba jedyny
    cukier to ewentualnie w sloiczkach typu jablko z gruszka itd. Chleba
    tostowego nie podaje, a jedynie bezglutenowy, ktory tostuje w
    opiekaczu, bo bez tostowania sie nie da go zjesc. No i tam w
    skladzie jest cukier.
    Poza tym zadnych wywarow warzywnych ani miesnych, nabialu i jaj.
    Po prostu bardzo scisle sie stosuje do tego, co powiedziala mi
    lekarka a efektow zero. I tak jak mowie, jeden lekarz ma teorie
    alergii, drugi robakow, trzeci bakterii.
    We wtorek-srode mam wyniki od Kamirskiej. Juz chyba nawet mnie nie
    zdziwi, jak wyjdzie caly zestaw lambliowo-pasozytowo-Candidowy, choc
    strasznych zmian skornych brak, kaszlu brak, itd.
    Dzis drugi dzien ma fatalne, wodniste kupy, wczoraj rano jedna,
    potem caly dzien ryzyk z marchwia, wieczorem juz byl glodny, dostal
    chleb bezglutenowy stostowany i platki ryzowe z mlekiem ryzowym.
    Dzis rano pierwsza kupa jak zwykle luzna ,druga i trzecia cuchnace
    kwasno, wodniste, praktycznie bez tresci, zolte trzecia to wsiakla w
    pieluche. Apetyt mniejszy, wiec znowu ryz z marchewka rozgotowane,
    dopajam jak moge... Ech.. Akurat przez ostatnie 2 dni jest jeszcze
    gorzej niz bylo, a nic nie zmienialam w diecie, wiec albo wirus,
    albo ten felerny lizak z gabinetu gastro, albo juz po prostu nie
    wiem co.
    Zalamana jestem i tyle...
  • halszka111 16.02.08, 15:36
    Z tymi lizakami u lekarzy to jakas obsesja. Ja swego czasu byłam u alergologa,
    dziecko wyglądało makabrycznie, na dodatek na twarzy więc na pierwszy rzut oka
    było widać i na dzień dobry lizak czerwony (czerwony barwnik jest podobno jednym
    z bardziej alergizujących). Ja mówię że dziecko nie jada takich rzeczy (młody
    miał wtedy 1,5 roku) a ona na to, że nie szkodzi ale jakoś sobie spokój trzeba
    zapewnić w czasie wizyty. Lizaka w każdym razie nie dałam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.