Dodaj do ulubionych

tragiczne pogorszenie przy ziołach o. G.-Sigvaris

24.03.08, 12:12
czy to jest w ogóle normalne?
Jestesmy w 2 turze brania ziół na lamblie, my balsam a synek
(niecałe 18 mcy) pije zioła. Jest po prostu tragicznie i z każdym
dniem coraz gorzej ze skórą. Całe dłonie i teraz juz całe ręce
łącznie z ramionami ma w takich czerwonych. łuszczących plamach. To
w dodatku go boli!! nie da sie dotknąć, nie można go wykąpac ani
niczym posmarowac bo drze się niemiłosiernie. Na tułowiu ma wysypkę,
na nóżkach tez te plamy ale mniej, okropnie wygląda twarz i cała
głowa tez jest jedna wielką suchą plamąsad(
Nie prowadzi nas żaden lekarz, opieramy się tylko na radach Sigvaris
z forum. Byłam przygotowana na pogorszenie zle to przeszło moje
wyobrażenia.
Boję się, że szkodzę dziecku i nie wiem, co mam o tym wszystkim
mysleć?
Czy az takie straszne pogorszenie jest normalne? czy to kiedyś
ustapi? Jesteśmy juz pod koniec leczenia ziołami a tu żadnych
pozytywnych efektów, tylko pogorszenia...
Co mam robic? Mam już recepty na Furazolidon i Macmiror, czy
przerwać zioła i dać te leki na lamblie?
Czy dalej patrzec bezczynnie jak się pogarsza jego stan i wierzyc,
że bedzie lepiej?
Edytor zaawansowany
  • brises73 24.03.08, 12:41
    Czy zmiany się sączą? Czy swędzą? Jednak może dobrze by było, gdyby zobaczył go
    ktoś z medycznym wykształceniem? Ciężko coś zaradzić, nie widząc jak to wygląda.
    Ja nie jestem lekarzem ale mogę napisać coś z własnych przejść: u mojego synka w
    końcówce podawania furazolidonu skóra wyglądała równie tragicznie - mały
    wyglądał dosłownie jak trędowaty i również płakał ze świądu nie pozwalając się
    dotknąć - takie zmiany trwały 2 dni, pomaga puder w kremie - Dermopur - jest ze
    środkiem znieczulającym, można stosować u maluszków, powinien przynieść ulgę,
    jest dostępny bez recepty. Skóra uległa poprawie całkowitej dopiero po miesiącu
    [mniej więcej], więc nie spodziewaj się raczej cudów z dnia na dzień. Ja dawałam
    też fenistil w kroplach na złagodzenie świądu - na noc, żeby choć chwilkę pospał.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • valentino75 24.03.08, 13:43
    U nas to pogorszenie trwa juz 2 tygodnie, więc jest róznica- u
    Ciebie 2 dni...i my jeszcze nie zaczęliśmy podawać Furozalidonu,
    jestesmy dopiero przy ziołach.
    Te zmiany potwornie swędzą i bolą, nie sacza się, ale sa pokryte
    zółtą łuską a pod spodem sa bąble. Przypuszczam, że gronkowiec.
    Jedziemy jutro do dermatologa. Tylko co o nam może pomóc, jak
    sterydy i antybiotyk juz nie pomagają? Kupie ten Dermopur jutro,
    zobacze co mi lekarz powie.
    A czym leczyłas skóre przez ten miesiąc? co dało poprawe?
  • brises73 24.03.08, 14:04
    To rzeczywiście skóra może być już nadkażona sad Jak było już bardzo źle, to z
    polecenia lekarki prowadzącej - na te najgorzej wyglądające zmiany użyłam 1 raz
    maści robionej z hydrokortyzonem ale tak jak mówię - 1 raz, wtedy kiedy mały już
    płakał, bo wszędzie jednocześnie podrapać się nie dawał rady. Niech dziecko dużo
    pije, dawaj mu pokrzywę parzoną - pomoże wypłukać toksyny. A może dawka ziół
    była zbyt duża? Zmiany wyszły dopiero w 2 tygodniu? W 1 było w normie [tzn.
    zmiany pod kontrolą]? U nas dużą poprawę dały kąpiele z użyciem mydła szarego,
    odstawienie wszelkich kosmetyków, a gruba [tzn. wiecznie drapana] skóra np. na
    kolankach smarowana rozcieńczonym sokiem z aloesu i na to jak wyschło tłusta
    maść diprobaza. No i dermopur gdy zaczynało swędzieć ale tak już nieznośnie [ma
    w składzie środek znieczulający i działa dość długo, więcej:
    prolabnaklo.pl/dermopur.htm], bo jak dawaliśmy radę, to aloes. Potem gdy
    skóra była już bez zmian, używałam nawilżająco oleju z pestek winogron do
    kąpieli. Skąd jesteś? Jaką macie wodę? To też ważne, bo nadmiernie chlorowana
    [często w dużych aglomeracjach] nasila świąd i wysuszenie skóry. Ja po leczeniu
    ustaliłam, że zabieram malucha w inny rejon kraju [do rodziców] i tam jest woda
    głębinowa - myślę, że to była u nas kropka na "i". Teraz znów jesteśmy w Bydzi i
    skórę trzeba nawilżać, a tam nie musiałam tego robić zupełnie. I zmiana bielizny
    codziennie zwłaszcza tej do spania, bo tam pozostają resztki używanych mazideł.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • valentino75 24.03.08, 14:51
    Pogorszenie zaczęło się w przerwie między seriami i wraz z
    rozpoczęciem 2 serii gwałtownie narasta. Może masz racje, ze za dużo
    ziół, bo podaję 3 razy dziennie, ogranicze do 2.
    Jesli chodzi o diete, to jestesmy na przeciwgrzybicznej bo wyszła
    tez candida+. Mały je zupki gotowane na indyku lub króliku i do tego
    dodaję kasze jaglana lub gryczaną,albo ryz brązowy. Z warzyw do
    zupki wrzucam brokuła lub fasolkę lub groszek zielony z mrozonek.
    Sporadycznie i w małych ilościach do tego marchewka(przez miesiąc
    nie dawałam w ogóle), cebula, czosnek, pietruszka. Za każdym razem
    łyżeczka oleju lnianego na zimno i co 2gi dzień żółtko gotowane.
    Śniadanie i kolacja to zawsze Nutramigen + kleik kukurydziany
    (podobno lepszy w tej sytuacji niż ryżowy). I raz dziennie deserek
    jabłko.
    Do tego tran czysty i probiotyki oraz cebin multi.
    Stosowałam juz aloes, bez skutku, również kąpiele w glistniku i
    skrzypie, w nadmanganianie i w sodzie- bez skutku.
    Może przedobrzyłam, może za dużo tego wszystkiego...
  • brises73 24.03.08, 15:18
    Odstawiłabym ten cebion multi, żółtko zawiera naturalne witaminy i on jest
    zupełnie zbędny, przynajmniej teraz. Poza tym świąd może się nasilać w przypadku
    nadmiaru witaminy A, z którą nie radzi sobie mała wątroba, no i jednakowoż
    cebion jest syntetykiem, a żółtko nie. Poza tym nasza lekarka prowadząca
    zalecała, żeby wszelkie witaminy typu tran, probiotyki itp. zacząć dawać dopiero
    po "wyłykaniu" wszystkich leków. Myślę, że za bardzo "pomagasz" w wydalaniu
    toksyn przez obumierające pasozyty i organizm dziecka sobie z tym nie radzi.
    Zostaw trany i witaminy na potem, dokończ zioła, kup ten puder w kremie - no i
    odwiedź tego dermatologa, może wyjaśni więcej, gdyż jak mówiłam - jestem
    jedynie mamą, której dziecko miało podobne przejścia.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • valentino75 24.03.08, 15:50
    jestem
    > jedynie mamą, której dziecko miało podobne przejścia.
    I to jest własnie najcenniejsze doświadczenie...lekarze rozkładaja
    ręce i mówią, że takiego ciężkiego przypadku jeszcze nie widzielisad
    Zrobię tak, jak radzisz, bo to się wydaje logiczne, tak coś czułam,
    że przedobrzyłam i za duzo mu dobroci daję. Pytałam pediatre o
    wątrobę małego przy tylu lekach i powiedział, żeby się nie martwic,
    bo watroba sobie poradzi...no mam watpliwości. Rozważam, czy nie
    podać wątrobie jakiegos wspomagania, no ale to znów może będzie za
    dużo?
    Pytałas jeszcze o wode, mamy przechlorowaną, ale zrobilismy takie
    próby kapalismy małego w wodzie przegotowanej- nie było poprawy a
    potem kupowalismy wodę mineralna w tej kapalismy i tez to nic nie
    dało, więc może to nie od wody.
    Bardzo Ci dziękuję za rady, jak cos jeszcze Ci przyjdzie do głowy to
    pisz, kazda rada jest cenna i może być strzałem w 10. Ja juz nie mam
    dystansu do choroby mojego dziecka i może mi umknąć cos co dle kogoś
    z zewnątzr wydaje się oczywiste
    pozdrawiam
  • brises73 24.03.08, 16:23
    A napisz mi jeszcze dokładnie w jakich miejscach są zmiany. Przez DOKŁADNIE
    rozumiem np. czy po zewnętrznej czy po wewnętrznej stronie rączek, nóżek itp.
    Jak spanie? Coś pamiętam, że równie kiepskie - o jakich godzinach się wybudza,
    co trzeba wtedy zrobić tzn. jak się uspokaja?
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • kerstink 24.03.08, 16:54
    Wydaje mi sie, ze chodzi ci o ziola na robaki, a nie na lamblie, czyli dajesz
    caly czas ziola O. Grzegorza ?

    Poczekaj z leczeniem lamblii. Dopoki nie pozbedziesz sie robakow, zwyklych
    robakow oblych, to sie nie pozbedziesz lamblii. Taka reakcja jaka opisujesz moze
    miec 2 powody: albo pogorszenie z powodu trafienia w sedno, czyli robaki, albo
    dziecko jest uczulone na ktorys ze skladnikow.

    Ile wam zostalo do konca podania ziol ? Z tego co pamietam, to Luty miala
    swojemu dziecku dac Fenistil na jego okropne zmiany skorne. Zapytaj sie Luty.
  • valentino75 24.03.08, 17:40
    Podajemy czasem Fenistil w kroplach przed snem jak się drapie
    strasznie ale to taki gest rozpaczy, bo nigdy nie było po tym
    poprawy.
    Zmiany rzeczywiście mają związek ze szczepionką MMR2!!!pisałam
    kiedys przy okazji watku o szczepionce, że po niej wysypki się
    nsiliły ale wtedy zastosowanie sterydu np raz w tyg. Elocom dawało
    pozytywne rezultaty, poza dłońmi, na których wyszedł w wymazie
    gronkowiec+ i paciorkowiec+ obydwa wrażliwe tylko na Neomycynę. Po
    przeleczeniu Neomycyna w sprayu nastąpiło...pogorszenie. a teraz te
    zmiany z dłoni sa już na całych rękach do ramion i codziennie gorsze
    i większe.
    Zmiany są najgorsze na dłoniach: nadgarstki i boki dłoni z zewnątrz,
    jeden kciuk. Na rękach zawnętrzna strona przedramion, ramion i
    łokcie. Twarz po bokach i pod brodą sięga do szyi, cała szyja,
    dekolt i głowka w podobnych liszajach. Te same liszaje na kolankach,
    na bokach ud z tyłu. Cały tyłów wysypka , nie liszaje tylko krostki.
    Z tyłu na plecach zwłaszcza nad pupą, pupa czysta.

    Zioła o. Grzegorza podaję, oczywiście na obłe, tylko, że nam w
    wynikach wyszła tylko lamblia i candida+, więc docelowo leczymy
    lamblie i użyłam skrótu myślowego.
    Zaczeliśmy tą 2ga serię 10 marca wiecz. 3 tyg minie dokładnie 31
    marca. I Wtedy zamierzam podać nastepnego dnia leki na lamblie juz
    typowe: Macmiror i Furazolidon.
    Tylko...właśnie się też boję, że to może zioła szkodzą i nie wiem,
    co robić?
  • valentino75 24.03.08, 17:51
    Wybudza sie bardzo często, musi spać z nami a raczej na nas, inaczej
    od razu się budzi. Od szepionki MMR2 na początku grudnia, nie spał w
    łóżeczku!
    Jak się obudzi to czasem wystarczy, że się napije i zasypia, ale
    zazwyczaj kładzie się na mnie, ja go przytulam i tak zasypia.
    Oczywiście przeszkoda zawsze jest drapanie, to chyba go wybudza,
    albo flegma, kt go dusi. Jak się obudzi i się drapie to smaruję mu
    rączki i buzie Emolium, zakładam skarpety na ręce i trzymam rece,
    zeby sie nie drapał i zasypia.
  • valentino75 24.03.08, 19:00
    Musze więc podjąć decyzję: czy odstawić zioła, potencjalną przyczynę
    uczulenia?
    czy brac dalej zakładając, że to typowe pogorszenie?
    Jesli odstawię zioła to, czy dac od razu leki na lamblie?
    czy tez leczyć dalej obłe ale teraz od początku konwencjonalnymi?
    Kurcze, bardzo mi jest ciężko, bo nie mam lekarza, którego mogłabym
    się poradzićsad(((((( mam Was i licze na pomocsmile
  • brises73 24.03.08, 19:36
    U nas też tak było. Nawet jak już skóra była czysta, to niestety sen wcale się
    nie poprawił. Myślę, że "winowajcą" będzie tu zmęczona jednak wątroba. Dałabym
    coś na tę wątrobę, podczas kuracji furazolidonem [najlepiej homeopatycznego ale
    mało sie na tym znam, spróbuj popytać dziewczyn na forum
    homeo:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760], bo lamblie lubią
    przeczekiwać leczenie właśnie w wątrobie, a tak wzmocnisz przemianę i raczej się
    im to nie uda. wtedy też sen stopniowo powinien sie poprawiać. Moze budzić
    małego świąd ale mogą to być też nocne skurcze brzuszka - bardzo częste przy
    lambliozie, a on Ci tego nie opowie niestety.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • setia 24.03.08, 20:31
    ja tez obstawiam wymęczoną toksynami watrobę (zresztą podobnie jest u nas - mamy
    przerwę z vernicadisem, dziecko wygląda tragicznie).
    czytam, że bardzo pomaga wątrobie wyciąg z karczocha i ostropestu plamistego,
    nie wiem jak ze stosowaniem tego u dzieci, ale zapytam jutro w sklepie
    zielarskim kobiety do której mam zaufanie.
    ja podaję na razie herbatkę z bratka i wywar z korzenia lukrecji (tylko takie
    zioła oczyszczające z toksyn miałam w domu).
  • brises73 24.03.08, 21:01
    Rewelacyjna jest pokrzywa, wzmaga przemianę materii, a dodatkowo ma całe mnóstwo
    mikroelementów. Można ją popijać ale też równie dobrze jest ją dosypywać np. do
    zupek.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • babsee 24.03.08, 22:21
    kto wam zapisal lukrecje?lekarz-zielarz?czy wiesz ze ma ona b.silne
    dzialanie?Moja zielarka absolutnie nie pozwolila mi tego podwac 3-
    letniej coreczce.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • setia 24.03.08, 23:24
    ale silne działanie jakie? dlaczego zielarka nie pozwoliła Ci podawać dziecku?
    od dawna pijemy herbatkę wg diety pięciu przemian: tyminek, anyż, lukrecja, a
    teraz robię z samej lukrecji (0,5 łyżeczki na szkl wrzatku).
  • setia 26.03.08, 11:40
    Babsee, przyznaj, że cos Ci się pomieszało z tą lukrecją. rozmawiałam wczoraj z
    zielarką i twierdzi, że nie ma zadnych przeciwskazan do podawania tego zioła
    dzieciom.
  • brises73 26.03.08, 12:09
    Tu się raczej nie zgodzę. Owszem, lukrecja jest wartościowym ziołem ale, jak już
    pisałam w wątku o stewii, należy stosować ją w umiarze, gdyż jej długotrwałe
    spożywanie w dużych ilościach powoduje raczej niekorzystne objawy [hamowanie
    wydalania wody z organizmu, nadmierne wydalanie jonów potasu]. Małe dzieci
    chłoną jak gąbka, więc niebezpieczeństwo przedawkowania czegokolwiek jest większe.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • babsee 28.03.08, 21:24
    Nie pomieszało mi sie.Podczas wizyty z corcia, zapisywala ziola
    dzialajające wykrztusnie i wspomniala ,ze lukrecja bylaby dobra ale
    cora jest za mała.Zapytalam wiec dlaczego jest za mala a ona
    powiedziala,ze lukrecja ma silne dzialanie zatrzymujące wode w
    organiżmie,ze obciąża nerki,i dodatkowo zatrzymuje jony potasu.To
    nmoze prowadzic do zatrucia.Powiedzla po prostu,ze z lukrecją trzeba
    ostrożnie i ona tego mojej corce nie zapisze.Zapamietalam to sobie
    bo ja sama wczesniej juz lukrecje wlasnie parzylam męzowi na kaszel.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • mami7 28.03.08, 21:57
    z lukrecją trezba ostrożnie, ale z innymi ziołami u dzieci również.

    moja koleżanka leczy dzieci u pani doktor stosującej tylko zioła. na jej
    zlecenie podaje córce (aktualnie 3 latce) lukrecję. ale nie w tonach, tylko w
    ograniczonych ilościach i w określonym czasie, chyba do 10 dni.

  • brises73 24.03.08, 19:28
    Wiesz co? Jak tak czytam o miejscach zmian, to pasuje mi to jednak tylko pod
    lamblie. Candida też tylko z 1 plusem świadczy raczej o pojedynczym towarzystwie
    w jelitach. Jak pisałam, lekarzem nie jestem ale mam hopla na punkcie
    naturoterapii [pewnie po babci]. Linie zmian to miejsca charakterystyczne dla
    przebiegu meridianów jelita cienkiego oraz dróg żółciowych, a tam siedzą jednak
    lamblie. W jelicie cienkim bytuje również glista ale Ty nic nie piszesz o
    kaszlu, a ten przy "ruszeniu" glisty pojawiłby się.
    Ja bym zioła odstawiła ale to moje zdanie - decyzja należy do Ciebie. Aby
    zmniejszyć skutki uboczne szczepień, zachęcam do nabycia w aptece [niestety
    drogą kupna sad] leku homeopatycznego firmy Boiron o nazwie Thuya ocidentalis w
    potencji 9CH. Dawaj maluchowi 5 granulek rano 15 minut przed jedzeniem [lub
    jakąś godzinę po] i 5 granulek wieczorem [jakiś kwadrans przed snem]. Można
    rozpuścić w łyżce letniej wody. Podawaj tak aby płyn rozlał się po śluzówkach
    [ja rozpuszczam w strzykawce]. Możesz podawać nawet 2-3 miesiące, będziesz
    widziała zmiany. Thuya też powinna go troszkę wyciszyć wieczorem. Furazolidon
    dałabym jak dziecko troszkę wydobrzeje.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • kerstink 24.03.08, 21:12
    A czy bralas pod uwage zeby zrobienie wlewki z woda i czosnkiem
    (musialabys o tym poszukac na forum), takie wlewki sa dobre na
    robaki, a toksyny nie dostaja sie tak mocno do organizmu poprzez
    zniszczone jelita (kto wie, czy zniszczone nie wlasnie po
    szczepieniu ...). Rowniez bys ew. widziala, co tam wyjdzie.
    Sigvaris opowiadala mi, a rowniez dziewczyny na forum pisaly o
    efektach.

    O tej Thuji, o ktorej Brises pisze, mozna tez czytac na forum
    Janusa. Podalabym. Chyba Zosiad tez pisala o podaniu Tranu wlasnie
    po szczepieniu. Z lamblia walczylabym, jak juz dziecko dojdzie
    troche do siebie. Dobrze, ze bierzecie malego do siebie - poczuje
    sie bezpiecznej w tej walce.
  • valentino75 24.03.08, 21:58
    Czytałam o wlewkach tu na forum, raz zrobiłam wg przepisu o.
    Grzegorza z jego ziól i mały bardzo ostro zareagowałsad((było to dla
    niego bardzo nieprzyjemne...mam problem nawet z wymyciem mu odbytu
    przy przewijaniu, chyba go tam boli, to strasznie dla niego
    nieprzyjemne i dlatego zrezygnowałam z wlewek, nie da się tego mu
    fizycznie zrobic. Może jeszce spróbuje, ale to dla niego trauma, ma
    jej już tyle, że mi go szkodasad Po tej jednej wlewce nic nie wyszło,
    od razu "wycisnął" spowrotem to, co wlałam. Zawsze oglądam dokładnie
    jego kupki i nigdy nic nie wyszło. Próbuje wyśledzić owsiki, bo mały
    się pręży często jakby je miał, no i ma często zaczerwieniony odbyt.
    W badaniach owsiki nie wyszły.

    Glista też nie wyszła.
    Jeśli chodzi o kaszel, to był ale już minął- lekarz stwiedził że to
    grypa. Kaszel rozpoczął się równocześnie z pogorszeniem skóry dwa
    dni po rozpoczęciu 2 serii, wraz z ogromnym zaśluzowaniem. Śluz jest
    nadal, kaszel już kilka razy na dobę parę kaszlnięć. Na początku
    łączyłam to właśnie z pogorszeniem, bo był temp. 38 przez 3 dni,
    śluz, kaszel. Jednocześnie jednak wiele osób z naszego otoczenia
    przechodziło podobne objawy, ja też. Wezwaliśmy lekarza i własnie
    stwierdził grypę, w ogóle w naszej wsi i w okolicy połowa ludzi
    choruje i ma takie same objawy, ja też. Więc juz zgłupiałam i nie
    wiem, czy mam to łączyć z pogorszeniem przy leczeniu?

    Tran podaję cały czas, ale też się zastanawiam, czy słusznie? czy
    nie za dużo dobrego?

    Podać Furazolidon jak dojdzie do siebie, tzn. zrobić przerwę między
    ziołami o. Grzegorza a tym lekiem? Można tak? nie trzeba podac go od
    razu?

    Myślę, że najlepiej w tej sytuacji będzie jak odstawię narazie
    Zioła. Przeszliśmy już jedną turę 3 tyg, a teraz dziś minęły 2 tyg
    drugiej tury, myślę, że to wystarczy.

    Zapytam w aptece o tą homeopatyczną odtrutkę na szczepionki, choć
    nie leczyłam się nigdy homeopatią i nie wierzyłam w nią dotąd...może
    uwierzesmilemam nadzieję, że to nie zaszkodzi?

    Też mi się wydaję, że to watroba sobie nie radzi...

    Oprócz świądu budzi go ból brzuszka Brises, masz rację! Te bóle
    towarzysza mu chyba od urodzen ia, czasem pomaga na to Espumisan,
    dajemy mu codziennie przed snem, a czasem musimy podać Paracetamol,
    bo ma taki silny napad bólu. Strasznie napina brzuszek, budzi się z
    krzykiem jak ma oddać gazy, często ma wzdęciasad Pewnie to lamblie.
  • valentino75 24.03.08, 22:04
    Brises piszesz, że u Was był podobny problem. A potem skóra była
    czysta a sen się nie poprawił bo zawiniła wątroba. Mogłabyś mi
    napisac jak Ty sobie poradziłaś z tym problemem? Co dałas na
    regenerację tej wątroby? Jak długo trwało dochodzenie do
    normalności? Jak jest teraz? Udało się, wygrałas? Ma nadzieję, ze
    Wam się udało
  • brises73 24.03.08, 22:45
    My zaczęliśmy popijać Miksturę Oczyszczającą pana Słoneckiego i Miłosz zaczął w
    wersji 2 tzn. z olejem kukurydzianym właśnie ze względu na zmarnowaną wątrobę. O
    tym, ze wątroba "cierpi" świadczy niespokojny sen pomiędzy 23 a 3 rano i u nas
    dokładnie tak było. Dzięki MO unormowały się wypróżnienia. Poza tym staram się
    gotować mu według diety rozdzielnej i myślę, że to również daje dobre rezultaty
    - pozbyliśmy się wzdęć i gazów u synka [i u mniesmile]. Spektakularna poprawa snu
    nastąpiła właśnie gdy zaczęłam podawać Thuyę [wybieraliśmy się na szczepienie].
    Ona jest tzw. homeopatycznym oczyszczaczem, więc warto ją podać maluchowi. Do
    normalności dochodzimy cały czas [przygotuj się na długą drogę ale uwierz mi, że
    warto], bo w przypadku mojego synka lamblia panoszyła się prawie rok nie
    zdiagnozowana i narobiła dużo szkód. Ale tygodnia po leczeniu furazolidonem nie
    zapomnę długo, bo było tak, jakby ktoś podmienił mi dziecko - z sennego anemika
    stało się przebojowym roczniakiem i tak już zostało czego i Tobie życzę. Jak by
    co, to pisz śmiało, jak dam radę, to pomogę.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • setia 24.03.08, 23:30
    dlaczego olej kukrydziany jest lepszy na zmarnowaną wątrobę? i czy tylko taki
    jest zalecany?
  • kerstink 25.03.08, 07:26
    Slonecki pisze o tym w swojej ksiazce. Z tego co ja zrozumialam (ale jestem w
    trakcie czytania), to bardziej chodzi o gestosc oleju, ktora decyduje o tym,
    dokad ten olej dociera. A dzieci podobno czesto nie potrzebuja pierwszego etapu.
    Ja ze swoimi dziecmi zaczelam normalnie od oleju z oliwek, razem z nami. Bo olej
    z oliwek ma dzialanie w jelicie cienkim (wdlg. ksiazki), a to jest dokladnie to
    miejsce gdzie lamblia lubi byc.
  • brises73 25.03.08, 13:02
    "Olej nie łączy się z wodą, dzięki czemu, łącząc się z śluzem wyściełającym
    błonę śluzową, na jakiś czas blokuje wchłanianie pozostałych składników w
    początkowym odcinku przewodu pokarmowego i umożliwia ich transport przez cały
    przewód pokarmowy, aż do jelita grubego. Jeśli w śluzówce przewodu pokarmowego
    istnieją wodniste nadżerki, to olej ich nie pokrywa, lecz odsłania na gojące
    działanie alocitu.
    Olej z oliwek (oliwę) w pierwszym 3-miesięcznym etapie stosują osoby cierpiące
    na schorzenia żołądka i/lub dwunastnicy, nadkwaśność lub kamicę żółciową.
    Olej z kukurydzy w drugim 3-miesięcznym etapie stosują osoby, które skończyły
    bądź pominęły etap pierwszy i cierpią na choroby trzustki i/lub wątroby, albo
    mają podwyższony cholesterol.
    Olej z pestek winogron jest dla tych, którzy skończyli bądź pominęli poprzednie
    dwa etapy i chcą o zdrowie dbać - najlepiej póki jest!" Pozwoliłam sobie
    zacytować, bo jednak pan Słonecki najlepiej to opisuje. Olej jest jedynie
    nośnikiem gojącego alocitu, każdy z tych olei ma inną gęstość, więc dociera w
    różne miejsca.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • kerstink 25.03.08, 07:22
    > się pręży często jakby je miał, no i ma często zaczerwieniony odbyt.

    Zaczerwieniony odbyt kojarzy mi sie bardziej z grzybica, tak bylo u mojej corki
    (lamblia, candida; owsiki dopiero po roku wyszly w badaniu ale byly leczone
    czesto - wiec widzisz, jak to z tymi badaniami).

    Jesli chcesz, napisz, co dokladnie dajesz dziecku do jedzenia. Bo jak piszesz,
    ze od urodzenia jest klopot, to bym tez patrzyla na diete. Kazda matka inaczej
    mysli o diecie przeciwgrzybiczej, a moze byc jakis jeden sklad, ktory o
    wszystkim decyduje. Pytanie, czy dziecko grzybice nie ma po Tobie, i jak
    Janus/Slonecki pisza, droga do zdrowia nie jest znowu taka krotka.

    Oczywiscie mozesz zrobic przerwe pomiedzy ziolami O. Grzegorza i lamblia. U
    mojej corki tez byly (konwencjonalne) odrobaczenia i ziola chinskie z
    odpowiednimi odstepami. Jesli za bardzo wykonczysz organizm, to nawet podajac
    leki na lamblie nie wiesz, czy z powodu slabego organizmu za chwile dziecko nie
    zlapie cos innego.

    Musisz sie zdac na swoja intuicje - jesli doszlasz do wniosku, ze przestajesz
    dziecku dac te ziola, to napewno jest w tym racja. To ty widzisz, jak dziecko
    sie meczy.

    Dajac te rozne syntetyczne leki obciazasz watrobe, tez !
  • edzia771 25.03.08, 18:07
    Jest taka rzecz która wyciąga wszystkie "syfy" ze skóry, popytaj
    kogoś może to znajdziesz i zechcesz zastosować, zero chemii czysta
    moc natury, to żywica.(rozcieńczona na spirytusie).Pozdrawiam Cię
    serdecznie i Twoje dzieciątko (uwierz mi wiem jak to jest).
  • kropka262 25.03.08, 21:56
    Wracajac do diety - rozumiem ze macie sprawdzone ze zoltko nie
    uczula twojego dziecka? Moj maly(22 mies) ma straszna alergie na
    jajka. Co do szczepionki, to nie wiem ktora to MMR2 ale u nas na
    pewno nastapilo pogorszenie po szczepionce na odre, swinke, rozyczke
    i jej zawdzieczamy zmiany na twarzy, szyji i pod wlosami. Jezeli
    chodzi o pogorszenie to ja walczylam z pogorszeniem u mojego dziecka
    7 miesiecy, wszystko zaczelo sie po powrocie znad morza, ktory mial
    calkiem z azsu go wyleczyc(Teraz podejrzewam ze mogl czyms zakazic
    tam skore - sama nie wiem). Udalo nam sie opanowac sytuacje dopiero
    teraz a dokladnie od 1,5 miesiaca jest nareszcie duuuzo lepiej. Co
    nam pomoglo? Leczenie przeciwgrzybicze (byc moze - antybiotyk piec
    tygodni w grudniu), herbatki ziolowe(moze - daje mu na zmiane"
    melise, ziele skrzypu, dzika roze i krwawnik - w dawkach oczywscie
    mniejszych), ale mysle ze glownie pomogla dieta. I to nie ta
    zalecona przez lekarza - najpierw trzy skladniki a potem moze dodal
    piec innych ale dieta tzw. zrownowazona. Pewnie czytalas juz o
    diecie pieciu przemian, ja tak bo zafascynowal mnie pzypadek mamy
    Kaspiana. Sprobowalam choc musze sie przyznac ze kolejnosci
    wrzucania skladnikow do garnka nie przestrzegam. Przestrzegam
    natomiast zeby w kazdej zupce byly przyprawy(kurkuma, tymianek,
    kminek, imbir) i wszelkie warzywa(cebula, czosnek, kalarepa, koper,
    pietruszka, marchewka, por, kalafior, brokul, cukinia itd). Oprocz
    warzyw moj maly je jeszcze kasze jaglana, ryz i w miare mozliwosci
    owoce, ale najczesiej sa to jablka pieczone w piekarniku z dodatkiem
    cynamonu i gozdzikow(podobno maja pektyny ktore pozeraja ewentualne
    zanieczyszczenia dostajace sie do krwi a wynikajace np z procesu
    oczyszczania). Z mies: jagniecine i indyka. I BOGU DZIEKI JEST
    LEPIEJ smile DUZO LEPIEJ smile W nocy wybudza sie tylko raz na drapanie,
    ale nawet rzadko przy tym placze a do niedawno nie spal cale noce i
    budzil sie z placzem a jeszcze w listopadzie alergolog i dermatolog
    wysylaly nas z nim do szpitala, bo bylo tak zle. Wystarczylo ze
    czegos dotknal a skora puchla i dostawal swiadu. Diete zaczelismy
    zmieniac w styczniu a efekt wystapil po okolo miesiacu, najpierw nie
    kojarzylam tych dwu wydarzen, dopiero tesciowa powiedziala ze lepiej
    mu gotuje i to moze od tego. Lada moment sprobuje mu takze podawac
    sok z pokrzywy, tak jak polecaly dziewczyny - podobno korzystnie
    jest go podawac dzieciom na wiosne.
    Mam nadzieje ze moje rady sie przydadza, choc specjalista nie jestem
    i moze nie kazdy sie z nimi zgodzi - u nas na szczescie LEPIEJ!
    Glowa do gory trzeba probowac, wreszcie sie poprawi. Ja jeszcze nie
    dawno byla cholernie nerwowa, rozdarta, zestresowana bo dziecko tak
    zle wygladalo i sie meczylo - teraz dziekuje Bogu i ciesze sie! Wam
    tez sie uda!
  • valentino75 25.03.08, 21:59
    kerstin, pare postów wyżej wypisałam wszystko, co daję do jedzenia.
    Tez mam wątpliwości, czy dobry jest ten jadłospis?

    Grzybice może mieć ode mnie bo to glabrata, ale tylko jeden+, więc
    myślę, że może się sprawa leczy dzięki diecie, bo mały miał diete od
    urodzenia(najpierw karmiłam go piersią 8 mcy i byłam na diecie
    eliminacyjnej). Tylko, że ja juz od dawna nie mam żadnych
    dolegliwości.

    Miksturę Słoneckiego sama juz sobie aplikowałam ale doczytałam, że
    najpierw trzeba wyleczyć robale i przerwałam ale do niej wróce.

    Moje dziecko nie śpi dokładnie w tych godzinach między 23 a 3-4
    rano. Zasypia spokojniej dopiero koło 4 i śpi nawet czasem do 10.
    Czyli wątroba...

    Byłam dziś u dermatologa
    i tak, jak myslałam, cóż on mógł mi powiedzieć? że to nasilenie
    AZS...zakazał sterydów, chwała mu za to. Przepisał Protopic, no nie
    wiem, czy to się powinno stosowac na takie zaognione rany, ale
    spróbuję. Zapisał jeszcze maść robioną z dziegciem i Exomega Adermy.
    Dał też Nystatyne na ta candide. Oczywiście dieta niepotrzebna...Ja
    wolę stosowaćsmile Gronka ponoc nie ma, zreszta w wymazie był tylko z
    jednym +, więc to może być flora fizjologiczna i chyba niepotrzebnie
    było to leczone, bo wywołały te antybiotyki tylko pogorszenie. Skóra
    wygląda jak poparzona, więc może to z nadmiaru różnych substancji-
    to moja teoria. Lamblie kazał przeleczyć dopiero za tydzien. I kazał
    kąpac 2 razy dziennie, to chyba jest niewykonalne, bo musiałabym
    dziecka na dwór nie wyprowadzac...

    edzia, a ta zywice stosowałaś u małego dziecka? W mojej sytuacji
    chwytam się każdej "brzytwy". Ale musze wiedziec, że to nie
    zaszkodzi.
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuje
  • valentino75 25.03.08, 22:07
    kropka
    MMR2 to własnie ta szczepionka, czyli odra, swinka, różyczka,
    chodowana na białku kurzymsad my tez mamy te zmiany w tych samych
    miejscach- głowa jest tragiczna...
    Mam nadzieję, że ta Thuya pomoże tutaj

  • valentino75 25.03.08, 22:10
    jeszcze mam jedno pytanie
    napisałas: Co
    nam pomoglo? Leczenie przeciwgrzybicze (byc moze - antybiotyk piec
    tygodni w grudniu)
    leczyliście grzybice antybiotykiem? jakim? chodzi tu o grzybicę
    jelit, tak? nie o skórę?
    Zastanawiam się czy podać ta Nystatynę, kt dzis dostałam od lekarza.
    wcześniej pediatra dał na to samo Fluconazole i nie podałam, bo się
    boję.
  • brises73 25.03.08, 22:14
    Oj, valentino75 uważaj na tą maść z dziegciem! Dla takiego maluszka? Nie
    użyłabym. Dlatego, ze najprawdopodobniej jest to dziegieć węglowy [tego
    najczęściej używają aptekarze, jest najtańszy i najłatwiej dostępny], a on jest
    wchłaniany przez skórę do krwiobiegu, działając przez to i na ukł. nerwowy i na
    żółciowo-wątrobowy. Myślę, że to za małe dziecko na takie mazidło, no chyba, że
    to dziegieć nie węglowy, to wtedy ewentualnie ale i tak broń Boże na duże
    powierzchnie skóry. Maści z dziegciem dorośli używają tylko raz, nie powinno się
    jej używać więcej, bo niszczy skórę.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • kropka262 25.03.08, 22:51
    U nas wyszla grzybica po badaniu kalu - ja tez balam sie leczenia
    ale nie bylo wyjscia, wygladal fatalnie a nie mam zadnego lekarza
    medycyny naturalnej zeby nas prowadzil. Stad zaufalam alergologowi.
    Mielismy leczenie okolo 2 tygodni Flumyconem(o ile dobrze pisze i
    pamietam) a potem 3 tygodnie nystatyna. Poprawy zadnej nie bylo w
    trakcie ani do dwoch miesiecy po zakonczeniu leczenia. Ciezko mi
    powiedziec czy to pomoglo, ale najwyrazniej nie zaszkodzilo bo teraz
    w koncu jest lepiej. Mysle ze mogla pomoc cebula, czosnek i inne
    przyprawy dodawane do jedzenia bardziej niz te antybiotyki. A za te
    szczepionke to bym ta lekarke "zamordowala" - jechalismy specjalnie
    na konsultacje do szpitala w spraiwe tego szczepienia i pani dr
    Badacz(Krakow) ogladajac cale bordowe dziecko i z wynikiem alergii
    na jaja w rece, stwierdzila ze przeciwaskazan do szczepienia nie
    widzi!! Ja tylko teraz mysle, ze bylam glupia i dalam go zaszczepic!
    Co do grzybicy, maly mial wlasnie zapalenie ucha i 10 dni
    antybiotyk, nasza internistka slyszac ze niedawno walczylismy z
    grzybica dodala mu jeszcze na 5 dni nystatyne i mu ja znowu podaje.
    Ale caly czas jest na diecie przeciwgrzybiczej tylko jeszcze musze
    stewie zorganizowac do slodzenia herbatek bo bez cukru pic nie chce
    (dawalam mu do tej pory brazowy cukier). Na razie probujemy z cukrem
    brzozowym ale juz po pol lyzeczki dostal biegunki wiec nie wiem czy
    sie uda(ten cukier ogranicza rozwoj grzyba). A zaraz po skonczeniu
    nystatyny zaczynamy sok z pokrzywy.
    Ja tez ciagle mam watpliwosci odnosnie antybiotykow, zyrtecu itd. Do
    czego narazie doszlam: wole jednak dawac Zyrtec i poczekac na
    naprawde ustapienie calkowite skory niz borykac sie z zapaleniem
    gardla czy ucha czego nabawil sie ostatnio Wojciu bo mu odstawilam z
    radosci ze poprawa Zyrtec. I tak wyladowal na antybiotyku. Jest maly
    i nie wszystko co na sobie i mezu moge zostosowac na nim. Poniewaz
    nie mamy poki co lekarza medycyny naturalnej, zdecydowalam ze
    polegamy na interniscie i alergologu(na tyle ile nam zaufania
    starczy) a dodatkowo probuje w minimalnych ilosciach ziolka i inne
    specyfiki na wzmocnienie odpornosci. A w miedzy czasie szukam
    dobrego lekarza w Krakowie.
    Oj, chyba odbieglam od tematu i rozpisalam sie co mi w glowie sie
    plata... Ale tak chyba mamy my - mamy atopikow ze masa pomyslow jak
    pomoc dziecku klebi sie w glowie smile
  • valentino75 26.03.08, 11:00
    Kropka, ja Cie doskonale rozumiem, tez nie mam pod ręką żadnego
    lekarza któremu mogłabym zaufać. Najbardziej opieram sie na tym, co
    poczytam na tym forumsmile
    Ja tez nie wiedziałam o szkodliwości tej szczepionki, a mój pediatra
    wiedział o problemach zdrowotnych synka...teraz już nie bede
    szczepić.Zazdroszczę Ci, ze możesz zaufać swoim lekarzom, bo ja jak
    widać ciągle źle trafiam. Myslałam, że znalazłam dobrego
    dermatologa, a tu ta maść z dziegciem i co ja mam o nim myśleć?
    Czasem to myslę, że lepiej nie wiedzieć tego wszystkiego, zaufać
    slepo lekarzowi i mieć spokojną głowę...ale ja tak nie potrafię,
    dźwigam cały ciężar odpowiedzialnośći za nieudane leczenie mojego
    dziecka i jest mi baaardzo ciężko, czasem za bardzosad(((
    Jak widzisz też odeszłam od tematu.
    Zastosuję tą Nystatyne, bo kilka tygodni diety przeciwgrzybicznej
    nie dało narazie żadnych polepszeń, więc spróbuję, bo ten lek się
    podobno nie wchłania i nie zaszkodzić.
    pozdrawiam i życze dużo wytrwałości
  • edzia771 26.03.08, 09:16
    Ja smaruje 3latka, to jest strasznie klejąca substancja i
    każdy "punkt" smaruje, przykładam kwadracikiem z papieru(dokładnie
    ligniną) i to przykleja się na amen (chyba że mały mi go rozetrze w
    dzień lub w nocy)jak już wyschnie odchodzi bez problemu razem z tym
    co wyciągnęło ze skóry. Żywica musi być z sosny. To czysta żywica i
    uważam że napewno nic złego się nie stanie a być może pomoże Twojemu
    dziecku , ja najpierw posmarowałam w jednym miejscu i czekałam.
    Zagoiło się. Teraz smaruję wszędzie tam gdzie trzeba , nawet na buzi
    i modlę się żeby to świństwo zniknęło na zawsze.Spróbuj ja też byłam
    bezradna teraz mam światełko w tunelu.
  • valentino75 26.03.08, 10:51
    brises, tak mnie cos tknęło przy tym dziegciu, bo się pan profesor
    dermatolog 2 razy upewniał ile syn ma miesięcy i powiedział, że juz
    można, tylko ostrożnie...zapytałam, czy to w takim razie może
    zaszkodzić? odpowiedział, że nie. Na wizycie był jeszcze jeden
    lekarz, jego uczeń i mówił to samo. Nosz kurde, o co tu chodzi?
    Widziałam, że się waha, czy to dac, ale skoro dał, to chyba
    wiedział, co robi? i jak tu ufać lekarzom? Już zamowiłam tą maść w
    aptece, więc ją wykupię, ale nie wiem czy zastosuję...Poczytam na
    pewno w necie na ten temat

    edzia, a gdzie nabyłaś tą żywicę?
    Widzę, że dziewczyny nic nie piszą o jej szkodliwości to może
    faktycznie nie ma skutków ubocznych, w przeciwieństwie do dziegciusad

  • brises73 26.03.08, 12:16
    Wiesz co? Ja to sobie pomyślałam, że lekarz może w desperacji był i nie wiedział
    co jeszcze noże dać. Tak jak pisałam, ważny jest rodzaj dziegciu. A próbowałaś
    tego dermapuru?
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • valentino75 26.03.08, 13:14
    Dermapuru nie mieli w aptece, zamówiłam, bedzie jutro.

    Odstawiłam zioła o. Grzegorza, jest troszkę lepiej
    W desperacji w pon. posmarowałam dziecko Elocomem, może to pomogło
    Sytuacja się nie pogarsza, a to już duzo. Bardzo brzydka i boląca
    skóra oczywiście jest nadal, ale nie zastosuję narazie Protopicu ani
    dziegciu, nie podam tez Hydroxyzyny, kt dermatolog też przepisałsad
    Może był w desperacji, ale mówił, że widział gorsze przypadki i że
    daje tej chorobie jeszcze tylko pół roku i że jak Mały skończy 2
    lata to będzie zdrowy. To mnie bardzo podniosło na duchu. Zalecił
    tez zmianę klimatu i żadnych negatywnych emocji przy dziecku.
    Widział jacy jesteśmy załamani...
    Będę go smarowała Exomegą na całym ciele. Na główkę dał Cerkosol 10
    z mocznikiem.
    Odstawiłam tez wszystkie witaminy, tran i probiotyki oraz inne
    smarowidła.
    Dieta pozostaje przeciwgrzybiczna i podam tą Nystatynę.
    Dziś w nocy drapał się , ale brzuszek go nie bolał,mimo że nie
    dostał Espumisanu.

    Nurtuje mnie jeszcze jedno. W badaniach wyszła candida+ i lamblie
    nieliczne. Nie wyszło nic poza tym i dochodzę do wniosku, że raczej
    nic więcej tam nie ma, więc po czym mogło być to pogorszenie w
    trakcie dawania ziół na robaki obłe? Czy to lamblie i candida już
    sie podtruwały? czy może faktycznie uczulenie na zioła?

    Mam jeszcze pytanie o Nystatynę- ile tego podawać? Na opakowaniu
    jest 4x po 1ml. A lekarz zlecił 2 łyżeczki dziennie pewnie w dawkach
    podzielonych ale nie powiedział jakich a to będzie dużo więcej. Jak
    podawałyście?
  • kropka262 26.03.08, 19:12
    Ja teraz daje malemu, 2 razy dziennie po 5 ml ale tylko dwa
    opakowania, czyli starczy na 5 dni( zgodnie z zaleceiem lekarki).
    Co do wody o ktorej pisalas w watku. My od kilku miesiecy wozimy
    malemu wode do kapieli ze zrodelka (mieszkamy w Krakowie). W kranie
    woda jest ochydna i nawet nas podraznia po kapieli. Wydawalo nam sie
    ze zmiana wody malemu nic nie dala(no moze zmiany nie robily sie az
    tak mocno czerwone jak po tej wodzie z kranu), ale jednak dala.
    Poniewaz... ostatnio stwierdzilismy ze moze wrocimy do kapieli w
    wodzie z kranu i okazalo sie ze nasze dziecko ktore uwielbia kapiel,
    wlozone do wody zaczelo strasznie plakac i chyba nie byl to zbieg
    okolicznosci bo za drugim razem sytuacja sie powtorzyla. I tak nadal
    maz wozi wode ze zrodelka smile
  • kerstink 27.03.08, 07:33
    > Nurtuje mnie jeszcze jedno. W badaniach wyszła candida+ i lamblie
    > nieliczne. Nie wyszło nic poza tym i dochodzę do wniosku, że raczej
    > nic więcej tam nie ma, więc po czym mogło być to pogorszenie w
    > trakcie dawania ziół na robaki obłe? Czy to lamblie i candida już
    > sie podtruwały? czy może faktycznie uczulenie na zioła?

    Naprawde w badaniu wyjdzie stosunkowo rzadko. Ja tam zakladam, ze moje dzieci od
    czasu do czasu sobie lapia robaki i sie z tym jakos pogodzilam. Pracuje nad
    srodowiskiem wewnetrznym dzieci, zeby moze tak szybko nie lapaly.

    Co do pogorszenia - jesli przewod pokarmowy jest zniszczony, to rozne resztki
    pokarmowe, plyny przedostaja sie do krwiobiegu i daja objawy. Mogly to tez byc
    toksyny po wybiciu pasozytow. Jednak nie ustalisz tego na razie. Zobacz, jak
    sytuacja sie dalej rozwinie.
  • valentino75 27.03.08, 10:41
    mam go juz w domu i niestety nie nadaje sie dla nassad bo nie można
    go uzywać na otwarte rany i na skóre bez naskórka. Takie niestety
    mamy całe dłoniesad jak mu posmarowałam te lepsze miejsca to sie
    zwijał z bólu i krzyczałsad
    Dzis w nocy tak sie rozdrapał, że miał całą pidżamkę we krwi, nie
    pomogło ze spimy razem i trzymamy go za rece, zakładamy
    rekawiczki...teraz musze wyleczyc rany
    Najgorsze jest to, że te rączki nie maja naskórka, wystarczy, że sie
    podrapie i od razu leci krew. Co na to poradzić? PO czym skóra
    odrośnie? Narazie przyłożyłam waciki z Rivanolem i zawinęłam bandażem
  • inna.basia 27.03.08, 11:47
    My na rozdrapania i sączące zmiany atopowe cienko smarowaliśmy tormentiolem
    (owszem, zdania są podzielone ze wzgl. na kwas borny, ale to pozwalało nam
    uniknąć sterydów i antybiotyków, poza tym do minimum skracało czas gojenia skóry).

    Z naturalnych środków spróbowałabym zwykłej maści nagietkowej, która przyspiesza
    naskórkowanie, odkaża, łagodzi podrażnienia, bardzo ją cenię (szczególnie taką
    gęstą, firmy elissa)

    świeży sok z żyworódki, ale na to raczej nie masz czasu - na przyszłość poszukaj
    znajomych, którzy mają tę roślinę na parapecie, niech się z Tobą podzielą.
  • inna.basia 27.03.08, 12:13
    Jest jeszcze jedna maść warta spróbowania - Scaldex. Wynalazł ją lekarz z moich
    rodzinnych stron (z Brzozowa w podkarpackim). Znalazłam ją szukając maści
    brzozowej, szczęśliwy zbieg okoliczności smile
    Jest niesamowicie skuteczna przy oparzeniach i trudno gojących się ranach, wiem
    o niej od dawna, nie wiedziałam tylko, że została opatentowana i dopuszczona do
    produkcji.
    Możesz skontaktować z dr Owocem lub jego synem, może coś poradzą na zmiany jakie
    ma dziecko.
  • brises73 27.03.08, 18:56
    wyślij mi na maila [brises@wp.pl] nr telefonu i podaj godziny, o których możesz
    pogadać. Zadzwonię i spróbujemy coś zaradzić, bo przez internet trudno mi jest
    cośkolwiek sugerować, a miałabym jeszcze kilka pytań.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • brises73 27.03.08, 12:14
    Wiesz co, nie myślałam, że jest aż tak źle u Was. Próbowałam napisać do Ciebie
    na priv ale coś mi się nie udaje. Może masz jakiś adres mailowy nie z gazety, to
    napiszę.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • kerstink 27.03.08, 17:25
    Ja u siebie na fatalne rany stosowalam:
    - masc graphites - homeopatyczna, ulzylo od swiadu
    - oliwa ozonowana - dobra na takie rany, odkaza

    Pozniej:
    - masc niebieska
  • edzia771 27.03.08, 14:33
    Witam to znowu ja, wiesz czytam i czytam o tych różnych masciach i
    trochę się boję o te eksperymenty na tej malutkiej skórze, mój synek
    ma też bandażowane nogi(łydki) bo się zdażało że jak się rano
    obudziłam to po jakimś horrorze nocnym ...krew na piżamce!Na
    policzku mu nawet kleiłam bo w nocy pilnowaliśmy na zmiane i tak
    czasem się nie udało. Po maściach nawet na najlżejszych sterydach
    wszystko wracało z podwójną siłą.Dopiero teraz mogę powiedzieć że
    czekam na poprawę bo ją widać po tej żywicy.Piszę do Ciebie bo ja
    sama wiem jak to jest jeżeli tylko będziesz chciała poszukaj jej w
    swoim otoczeniu, popytaj.Życzyłabym Tobie i sobie aby wszystko
    dobrze się skończyło.
  • halszka111 27.03.08, 15:48
    A próbowałaś linomag (ten zielony, najprostszy?) Jeśli nie uczula (a niestety
    może bo ma lanolinę), to działa rewelacyjnie.
  • valentino75 27.03.08, 21:29
    Nie chce zapeszac, ale jest troche lepiejsmile
    Nie wiem, co zadziałało? ale może kilka rzeczy naraz

    Dziś miał cały dzień ręce zawinięte w bandaże, zmieniałam opatrunki
    z Rywanolu.

    Po kąpieli się odważyłam i posmarowałam tym Dermapurem, bo już się
    nie sączyły ranki. I znów zamotałam całe dłonie po łokcie bandażem,
    mam nadzieję, że można?
    jak to nie pomoże to dopiero zacznę stosować kolejne podane przez
    Was metody. Musi mi się już tym razem udać.
    Z tymi rączkami jest naprawde zle, bo już mija właśnie ROK jak się
    nie goją i systematycznie roznoszą te rany.

    Linomag próbowałam,ne pamiętam, żeby była poprawa, ale ja tyle
    rzeczy próbowałam naraz i jedno po drugim, że chyba było tego za
    dużo i za krótko. Musze teraz cierpliwie próbowac po kolei i chyba
    minimum kilka dni, żeby miec pewność, że działa albo nie.
  • valentino75 27.03.08, 21:33
    A co to jest ta maść niebieska? nie słyszałam o tym. Czy można to
    stosować na rany i ubytki naskórka? jakie ma działanie?
    pozdr
  • valentino75 27.03.08, 21:35
    Kochana jesteśsmile zaraz do Ciebie napiszę
    pozdr
  • valentino75 27.03.08, 22:17
    Wysłałam Ci maila
  • valentino75 28.03.08, 11:17
    dziękuję i na pewno wypróbujęsmile
    pozdr
  • valentino75 28.03.08, 11:20
    mam tylko pytanie czy można go kupić w aptece?
  • kerstink 28.03.08, 19:57
    Nie mam pojecia.
  • mami7 28.03.08, 20:43
    naturalnym forum jest często dosć ... ortodoksyjnie.
    mnie się wydaje, ze skład tego kremu nie jest tragiczny, a parafina zawarta jest
    alantanach, linomagach, itd rownież.
    w przypadku skóry z problemami spróbowałabym.

  • halszka111 28.03.08, 21:03
    Byłam dziś VM u doktor M. Powiedziała mi, że przy leczeniu lamblii, jeśli
    występuje pogorszenie, to moze oznaczać, że obłe nie zostały wytłuczone. Czy wy
    tępiliście obłe? Z tego co pamiętam, to chyba nie, więc może to jest jednak
    przyczyną tego pogorszenia?
  • valentino75 28.03.08, 22:07
    My narazie nie zaczęliśmy jeszcze leczenia lamblii, cały czas
    tępiliśmy obłe- balsam i zioła o. Grzegorza
  • halszka111 28.03.08, 23:57
    A, no to opatrznie zrozumiałam, rozumiem ze ziolami tepicie obłe. W każdym razie
    mi dr M powiedziała (tez mamy kuracje na obłe (owsiki wyszły) i potem na
    lamblie, które też wyszły w biorezonansie), ze jak przy tępieniu lamblii jest
    pogorszenie, to oznacza, że obli obcy jeszcze nie zostali wybici.
  • valentino75 29.03.08, 12:32
    A wy czym tępicie swoje gady?
  • halszka111 29.03.08, 15:11
    Na razie nie tepimy ale mamy caly plik recept na Pyrantelum, Vermox, Zentel,
    Vernicadis (którego się trochę boję u małego bo ziołowy do picia pomiedzy
    seriami na robale) Furazolidon i Macmiror . Do tego dostaliśmy jeszcze ziołowe
    kapsułki oregano na grzyba. Zaczniemy tępić jak się nasza sytuacja wyjazdowa
    troche ustabilizuję (bo całą rodziną bedziemy walczyć).
    A jak teraz u Was sytuacja? Jest lepiej?
  • valentino75 29.03.08, 22:18
    Tak, u nas juz lepiej
    Odstawiłam zioła,
    nie wiem, co było przyczyną pogorszenia, może nie zawiniły zioła,
    może to gady zdychały, może to dlatego, że był akurat przeziębiony
    i osłabiony organizm tak zareagował, nie wiem, ale jest lepiej, więc
    się cieszę
    Powodzenia w leczeniusmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka