Dodaj do ulubionych

Od wtorku pijemy MO....

25.05.08, 23:31

Może któraś z Was sie przyłączy? Cała nasza rodzinka (wraz z roczna
córcią) pije...Zobaczymy...mam nadzieję, że wzmocni to odporność moich
dzieciaczków. Marysia-starsza (3 latka) ciągle pokaszluje...nie
często...sporadycznie...I najgorzej jest chyba rano, gdy
wstanie...wtedy musi odkaszlnąć (mokrym kaszlem). W ciągu dnia czasami
odkaszlnie, raz suchym raz troszkę mokrym kaszlem...no i gdy kładzie
sie spać też odkaszluje. Nie wiem co to jest...noce są spokojne, bez
kaszlu...No chyba, ze dzisiejsza "akcja" coś zmieni...Mała zaczęła
kaszleć (przez sen), ale podałam jej herbatki i teraz jest ok...więc
może to nic takiego. Teraz śpi...

Ale się rozpisałam, a miałam pisać o miksturze...Wiem, ze niektóre z
Was dziewczyny już ją stosują...jakie efekty? No i po jakim czasie
nastąpiło pogorszenie?
A na forum biosłone niestety nie udało mi się dostać...podczytuję je
troszkę smile

pozdrawiam Monika T
Edytor zaawansowany
  • 26.05.08, 21:05
    Ja zaczełam pić dzisiaj. Córeczce (9 miesięcy)na razie nie zaczynam
    kuracji - dr K z VM kazała się wstrzymać.
  • 26.05.08, 22:53
    sorka ale jestem tu nowa na tym forum czy możecie mi wytłumaczyć co to jest MO
    to jakiś lek na uodpornienie czy co?
  • 27.05.08, 09:06
    poczytaj tu www.bioslone.pl

    to jest cos, co ma przywracac rownowage w organizmie "lecząc" układ pokarmowy
  • 27.05.08, 09:58
    tzn u dziewczyn...Majka (młodsza) ma katar od niedzieli...już jej
    przechodzi-czasami odkaszlnie...Miała też lekko podwyższoną
    temperaturę, ale tylko 1 dzień...i nic nie dawałam.
    Starsza, Marysia...katar zaczął się w nocy...doszedł kaszel,
    podwyższona temperatura...I teraz nie wiem, czy pójść dzisiaj z
    Marysią do dr, żeby ją osłuchała...czy się wstrzymać. Po Marysi widać,
    ze coś ją "łapie" albo to właśnie wynik oczyszczania....to ogólne
    zmęczenie, rozregulowanie...Może to też nieprzespana nocka, bo źle
    spała dzisiaj...Ehhh pójdę do dr...niech osłucha...

    pozdrawiam Monika T
  • 27.05.08, 13:57
    a więc tak: osłuchowo Marysia ok...ma lekko czerwone gardło i nic poza
    tym. pani dr przepisała małej Eurespal, Sinecod, Deflagmine....I mam
    pytanko...podać jej to? Czy może przeczekać? Jak to było/jest u Was?

    Kurcze szkoda, ze nie moge wejść na forum biosłone...sad

    pozdrawiam Monika T
  • 27.05.08, 14:02
    Z mojego doswiadczenia wynika, ze te leki nic nie daja. Znowu tylko wpakujesz w
    dziecko chemie, ktorej chcesz sie pozbyc.

    Pomoz dziecku sie pozbyc flegmy: wywar z lusek z cebuli bardzo dobrze dziala na
    kaszel. Mozesz dac homeopatie: Husteel.
  • 27.05.08, 17:19
    Pamiętam, ze rady pana Słoneckiego przy infekcjach były takie, żeby pozwolić sie
    dziecku wychorować, bez zbijania gorączki nawet, bo tylko tak można podnieść
    odporność dziecka. Bez podawania chemii, zwyczajnie pozwolić dziecku własnymi
    siłami zwalczyć infekcję.
  • 27.05.08, 17:39
    dzięki dziewczyny...Na razie nic małej nie podałam...od 15 ma lekką
    gorączkę (38)...Zrobiłam zimne okłady i czekam na rozwój sytuacji. Co
    do kaszlu...to Marysia ma raczej suchy kaszel...czasami jej się
    odrywa, ale raczej jest to suchy kaszel...a jakie są sposoby na suchy
    kaszel? Podaję macerat z korzenia prawoślazu...

    pozdrawiam Monika T
  • 28.05.08, 08:12
    Nie znam ten macerat. Zazwyczaj kazdy suchy kaszel przejdzie w koncu w kaszel
    mokry - taki w tym cel, zeby sie odrywalo to co nie powinno tam byc. U nas
    zawsze ten wywar z lusek pomagal.

    Wklejam ci jeszcze to:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=79494139&a=79494139
    Moze sie przydac. I pozwol dziecku chorowac.
  • 28.05.08, 19:46
    dzięki....na Tobie zawsze można polegać. No więc streszczę co u
    nas...
    Chyba lepiej...Marysia kaszle ale już mokro...katar znacznie
    mniejszy, wręcz niewidoczny. Po 1 dniu prawie 0 kataru...no ale tak
    może być, według Słoneckiego...tak może organizm reagować na Mo...
    Kurcze ja mam nadzieję, ze ta mikstura pomoże małej...wzmocni
    ją...Mam jakąś "lambliową obsesję"...cały czas mi się wydaje, ze w
    małej coś siedzi, choć duuużżżo już brała specyfików.

    pozdrawiam Monika T
  • 28.05.08, 19:54
    Mnie drugiego dnia picia mikstury rozłożyło zupełnie. Gorączka
    dochodząca do 39,5 torsje, biegunka i bóle mięśni. Próbowałam zbijać
    temperaturę zimnymi okładami, ale się nie dało i po prawie 12
    godzinach wziełam lek na obniżenie gorączki. Niestety nie pomógł a
    do tego jeszcze nasilił dolegliwości brzuszne.
    Robię teraz kilka dni przerwy i zamierzam zacząć od mniejszej dawki
    niż piłam
  • 28.05.08, 20:45
    a od jakiej dawki zaczęłaś? Ja z mężem od 4 ml (przez
    tydzień)...teraz pijemy po 8 ml...a od przyszłego poniedziałku
    zaczniemy pić pełną dawkę 10ml.
    Dziewczynką dałam takie dawki: starszej (3 latka) po 2 ml, a
    młodszej po 1ml...i na razie tak zostawię...może od poniedziałku
    zwiększę im o 1 ml...ale powooolutku będę im zwiększać dawki....

    pozdrawiam Monika T
  • 29.05.08, 14:51
    Przyznam się, że nie do końca wierzyłam w działanie MO, więc
    zaczełam od razu od 10 ml. Teraz już wierzę...
    Niestety musiałam odchorować swoją głupotęsmile
  • 30.05.08, 21:36
    podpowiedzcie mi jak tą miksture przygotować czy te proporcje które tam są
    napisane czyli po 10 ml.aloesu, 10 ml. oliwy z oliwek no i ta cytryna to jak
    mieszamy i wypijamy wszystko od razu rano bo niestety nie posiadam tych książek
    ale aloes tak i chciałabym spróbować, aha a jak jest z tą MO do stosowania u
    małych dzieci z góry dziękuje
  • 30.05.08, 22:27
    ja robie taksadobecnie-bo zaczęliśmy od mniejszych dawek-ale teraz jest
    tak) 8 ml oliwy z oliwek, 8 ml alocitu i sok z cytryny...Nie
    mieszkam...przygotowuję zawsze wieczorem, przed pójściem spać...i
    wypijamy rano, zaraz po przebudzeniu.
    Dzieciaczki też u nas piją...są małe (prawie 3 latka i 14
    miesięcy)...Starsza zaczęła od 2 ml każdego składnika- i tak jest do
    teraz...młodsza pije po 1 ml i na razie tez tak zostawię. Może od
    wtorku troszkę im zwiększę...Zobaczę...

    pozdrawiam Monika T
  • 30.05.08, 22:42
    monton77 bardzo dziękuję za odpowiedź i jak byś mogła to mnie troche
    dokształć,czyli tą jedną porcje po 8ml. dzielicie między sobą czy to jest dla
    jednej osoby, przepraszam że tak wypytuje ale jak narazie to jestem troche
    ciemna w tym temacie aha i nie jestem pewna czy dobrze kojarze ale ten alocit(to
    jest oczywiście aloes na połowe z wodą wymieszany tak)aha a ja mam dwóch
    chłopców jeden ma 3,5 roku a drugi 13 lat to już sporawy w sumie dawke by mógł
    wypić jak my i jeszcze raz dzieki

  • 31.05.08, 07:07
    dla każdej osoby szykuje się w innym naczyniu, 8ml, to dla jednej osoby ,
    dzieciom do 20kg 1/4 dawki dorosłego, powyżej 20kg 1/2 dawki, przy czym
    zaczynasz tak jak u dorosłych od 1/4 dawki koncowej i co tydzien zwiekkszasz o 1/4;
    tu www.bioslone.pl/mikstura
    oraz mikstura.kei.pl/forum/forum35.htm?sid=816b4197dafedd53f3840907dbc35350
    -na forum jest sporo wiedzy, warto przejrzec, szczególnie ze moga byc efekty
    oczyszczania, które są uciązliwe- w ksiązce sa omówione
  • 31.05.08, 13:53
    My pijemy MO od listopada ubiegłego roku, z kilkoma przerwami pogorszeniowymi.
    Kuracja uczy pokory, cierpliwości i zachęca do wsłuchania się we własne ciało
    oraz jego bolączki smile Zachęcam jednak do przeczytania książki Słoneckiego,
    chociaż 1 części, bo pogorszenia mogą być najróżniejsze i trzeba wtedy jako
    tako "panować" nad sytuacją, co niestety łatwe nie bywa. Pozdrawiam
    współtowarzyszących.
    Montom77, nie rozumiem w jakim sensie nie udało Ci się dostać na forum Biosłone?
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
    Jesteśmy razem już...
  • 31.05.08, 18:05
    Witam,
    My pijemy od mniej więcej miesiąca. U mnie i u męża nie bardzo widać
    jakiekolwiek objawy pogorszenia, ale u 5-letniego synka tak.
    Pojawiły mu się dziwne wysypki skórne, które wyskakuą w różnych
    miejscach i znikają, miał całkowicie zatkany nos, co powoli
    przechodzi, powiększyły mu się węzły chłonne, jak na razie jest
    jakby trochę lepiej ale nie tak całkiem. Zapisałam się do doktora
    Janusa, ale bardzo długo czeka się na wizytę, przyjmie nas dopiero
    pod koniec lipca.
    Bardzo jestem ciekawa jak u Was wyglądały te pogorszenia. Pozdrawiam,
    Ewa
  • 31.05.08, 21:45
    U mnie na przykład zaczęły ropieć oczy, bolały mnie dziąsła - miałam wrażenie,
    że zaraz wypadną mi zęby, nie mogłam gryźć - koszmar. Synuś najpierw miał mega
    katar, potem kilka dni kichania, kilka dni czkawek non stop wreszcie okropny
    flegmiasty kaszel, który bardzo mnie zdziwił, bo synuś nigdy nie miał problemów
    z drogami oddechowymi - okazuje się, że grzyb może usadowić się dosłownie
    wszędzie. Przy zmianie oleju pojawiły się plamiste zmiany na skórze, które
    powiększały się z dnia na dzień, za radą Janusa wróciliśmy do poprzedniego oleju
    i w ciągu jednego dnia zmiany ustąpiły, to tyle - czekam co będzie dalej smile
    --
    < href="suwaczki.maluchy.pl/li-15580.png""
    target="_blank">suwaczki.maluchy.pl/li-15580.png"</a> border="0">
    </a>Miłoszek ma już...</a>
    ...a tak wygląda
  • 31.05.08, 23:12
    dzięki, że się pojawiłaś w tym wątku...smile
    To, że nie potrafię się zalogować na forum bisłone, oznacza tylko to,
    że wprowadzono hasło...dot ostatniej książki Janusa...ja mam dwie (ale
    nie mam ostatniej)...tak więc nie znam odpowiedzi...Podczytuję forum,
    ale pytań nie mogę zadawać. Trochę mnie to dziwi.....ale mają takie
    prawo...


    U nas troszkę lepiej...Starsza córka od czasu do czasu
    odkaszlnie..młodsza ma trochę kataru...ale nie jest już źle...

    pozdrawiam Moniak T

    ps.Brises mam nadzieje, ze będziesz zaglądać do tego wątku i nas
    wspierać...No i Krestnik...Twoje rady są nieocenione...Dzięki
    dziewczyny
  • 01.06.08, 00:18
    Ja i mąż pijemy teraz po 10ml, synek 3 latka i córeczka 1 rok - po
    2,5ml.
    Pijemy od 2 miesięcy, zaleciła nam dr.M wraz z powtórną kuracją
    odrobaczającą. Różnica jest taka, że dajemy olej lniany (bo
    przeciwgrzybiczy) zamiast tych polecanych do MO.
    I niestety efektów brak. Jedyny widoczny efekt działania MO, to były
    częste kupki u synka (6-8 dziennie), ale chyba za duża dawka była na
    początek, bo zmniejszyliśmy wtedy nieco i było ok.
    Najbardziej liczyliśmy na efekty u córeczki, która ma mega-alergię
    na wszystko chyba, no i niestety też nic. Synek też ma zmiany na
    skórze i również nic się nie zmienia.
    Dajemy sobie jeszcze miesiąc i chyba zakończymy podawanie MO, jak
    tak dalej pójdzie. Miała któraś z Was tak?
  • 01.06.08, 12:45
    Już o tym pisałam, bo pamiętam była dyskusja na temat olejów - więc powtórzę:
    myślę, że brak efektów jest z powodu innego oleju. Słonecki jakoś to sobie
    obmyślił, że używa się takich a nie innych olejów - więc po co to zmieniać? MO
    traci wtedy sens - tak myślę. Olej w MO nie ma zadania działać przeciwgrzybiczo
    czy leczniczo - on jest jedynie nośnikiem dla środków gojących czyli aloesu i
    citroseptu. Tyle na ten temat.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 02.06.08, 09:34
    Ogolnie sie zgadzam z Brises, ze SLonecki wymyslil kolejnosc olejow jako
    odpowiedniego nosnika (gestsza oliwa z oliwek dociera do gornych czesci przewodu
    pokarmowego, olej kukurydziany do 'srodkowego', olej z pestek winogron
    najdalej). Wdlg. jego teorii objawy alergii powinne sie wyciszyc gdy
    uszczelnianie jelit postepuje.
    Ja jednak musialam zrezygnowac z oleju kukurydzianego (moja rodzina nie). Po
    dwoch tygodniach nie wytrzymalam juz swiadu rak, a nie chce stosowac 'ostrych'
    masci. Nie mam pomyslu, jak sprawdzic, ktory olej ma te same wlasciwosci jako
    nosnika - no bo Slonecki nie 'zabrania' stosowac innego oleju - on po prostu
    tego nie zbadal. Zaczelam stosowac olej lniany, bo jest 'gestszy' od oleju z
    pestek winogron, ale stojac w lodowce nie gestnieje tak jak oliwa z oliwek. Poza
    tym mam taki olej dobrej jakosci.
    Do konca nie jestem pewna, czy nie zachodzi u mnie jakas inna reakcja
    alergiczna, inna od tej, ktora wynika z nieszczelnosci jelit. Nie wydaje mi sie,
    zeby to byl efekt oczyszczania. Efekty oczyszczania, ktore mialy miejsce u
    dzieci, skonczyly sie szybciej.
  • 02.06.08, 13:20
    A mi się wydaje Kerstink, że w Twoim przypadku za szybko przeszłaś na o.
    kukurydziany. Oliwa zajmuje się jednak początkiem dwunastnicy i wejściem do
    wątroby, a obie wiemy, że to przecież ulubione miejsca pasożytów i bakterii.
    Słonecki pisze o tym, że nie trzeba się tak sztywno trzymać okresów podawania
    tylko bardziej na czuja, obserwując organizm. Podobnie było u mojego synka przy
    zmianie na olej z pestek winogron - w ciągu paru dni straszne plamy i świąd nie
    do zniesienia. Po "naradzie" z Janusem wróciłam do oleju z kukurydzy na ok.
    miesiąc. Zmiany znikły w ciągu jednego dnia [dosłownie], świąd też. Po 3
    tygodniach zmieniłam olej i odbyło się to już bez takich silnych ekscesów. Moim
    zdaniem, jak coś nie do końca "przepracowane" to objawy oczyszczania będą dużo
    silniejsze no i trudniejsze do zniesienia. Trzeba czasu na tę kurację i należy
    się z tym pogodzić smile
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 02.06.08, 18:22
    Moze tak jest.

    Mimo to - jak oceniasz olej lniany ?
  • 02.06.08, 23:00
    Nazywają go "cudem natury" i z tym trudno się nie zgodzić. Myślę, że jeśli
    chodzi o MO, to jednak na równi z olejem z pestek z winogron.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 04.06.08, 08:26
    Moze faktycznie wroce do oliwy. A juz pomyslalam, ze polacze dwa cuda. Dzieki.
  • 04.06.08, 09:13
    dotyczące właśnie olei...My wszyscy zaczęliśmy od oliwy z oliwek...W
    książkach jest napisane, ze kuracja każdym olejem powinna trwać 3
    miesiące. Więc oliwę z oliwek mam podawać przez 3 miesiące tak?
    I jeszcze jedno...Brises...co to oznacza, ze u Was dopiero po pół roku
    zaczęły "wychodzić" toksyny....A wcześniejszy kaszel i katar to nie
    skutek oczyszczania? I jak to rozróżnić: toksyny od oczyszczania...Nie
    wiem czy tak czasem nie mieszam dwóch pojęć, albo nie "nazywam" tego
    samego w różny sposób...

    pozdrawiam Monika T
  • 04.06.08, 13:54
    Jak zwał to jeden pies - toksyny wydala organizm w najróżniejszy sposób i przez
    kaszel, katar, nawet ślinę, no i przez skórę. Mój synuś miał przez długi czas
    nie zdiagnozowaną lambliozę, dlatego u nas to wszystko było inaczej. Skórą u
    niego wychodziło później pewnie dlatego, że i kolejny olej sięgał głębiej. No i
    co ważne to to, by jednak pilnować zmiany środka gojącego [aloes, citrosept}.
    Sztywnych okresów czasu na poszczególny olej się nie trzymałam - pilnowałam
    jedynie, by "nie przedobrzyć" tzn., by organizm synka podołał z wydalaniem.
    Podobnie jak większość z nas ja również boję się wszelkich pogorszeń stanu skóry
    synka, bo pamiętam co to wyszarpywanie skóry do żywego mięcha. Ważna jest
    obserwacja. Np. równie istotnym organem filtrującym są nerki - co jakiś czas
    robię młodemu i nam takie 1-2 tygodniowe dodatkowe ziołowe napitki - napar z
    liści pietruszki, herbatka z ziela owsa itp. - działają lekko moczopędnie i
    wspomagają układ moczowy oraz nerki. Wtedy też kąpiele ziołowe odkażające
    siusiaka, pory skórne - parzę ziele ostrożenia, ziele krwiściągu [rewelacyjne na
    przerośniętego gronkowca], szałwii albo skrzypu. Ja to już chyba po babci mam tę
    skłonność do naturoterapiismile
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 04.06.08, 19:34
    Jak odmierzacie porcje po 1-2 ml?

    Brises - gdzie kupujesz te zioła?
  • 04.06.08, 20:41
    no to mam jeszcze jedno pytanko smile Teraz pijemy alocit (aloes)...a
    kiedy mam przejść na citrosept? Przy zmianie na następny olej? Po 3
    miesiącach? W książce napisane jest, ze dopiero po 6 miesiącach
    zmienić aloes na citrosept....U nas wiązałoby to się ze zmianą na olej
    winogronowy (planuje podawać każdy olej po 3 miesiące)...
    A jak Ty zmieniałaś i kiedy aloes na citrosept?

    pozdrawiam Monika T
  • 04.06.08, 22:25
    Po 6 miesiącach, tak jak Słonecki zaleca.Po prostu przez pierwszy tydzień
    podawałam citrosept [w dawce mini] z olejem bieżącym [w dawkach bieżących], po
    tygodniu zmieniałam też olej [w dawce mini]. Rzeczywiście reakcja alergiczna się
    wycisza. U mojego synka jedyną alergią okazało się uczulenie na orzechy ziemne -
    kiedyś po podaniu vigantolu wyglądał strasznie, teraz jedynie pod kolankami go
    swędziało.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 05.06.08, 10:50
    Jaki aloes dla 2,5 latka? Jakiej firmy? Bardzo proszę o odpowiedź
  • 05.06.08, 13:31
    W książce pan Słonecki poleca aloes od 2 producentów: Natura-Styl z Częstochowy
    oraz Laboratoria Natury z Lublina.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 05.06.08, 14:27
    Znalazłam w ekosklepie sok z aloesu bez konserwantów z firmy
    Proactiv. Zastanawiam się zad zakupem, ponieważ chciałabym podawac
    Miksturę niespełna 5-latkowi.
    Z drugiej strony nie jest to firma polecana w książce P. Słoneckiego.
    Czy może ktoś go stosował i może wyrazić swoją opinię.
    Dziękuję.
    www.ekosklep.com.pl/aloesu-konserwantow-p-63.html
  • 05.06.08, 14:50
    Szybciej znajdziesz na stronie Bioslone !
  • 05.06.08, 22:34
    A jaki ma termin ważności ten aloes bez konserwantów? Sorry ale jak czytam, że
    coś jest bez konserwantów i ma w składzie cukier - to dla mnie nie jest bez
    konserwantów. Stabilizowany jest tym samym co inne - tylko zawoalowane to dość
    mocno.
    P/S smile
    Mój mąż chemik - spytał co to jest naturalny kwas benzoesowy?
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 06.06.08, 10:20
    Do brises-73. Nie wiem, jaki ma termin ważności, nie znam tego
    produktu, dlatego pytam na forum, czy ktoś go stosował i może się
    podzielić opinią. Nie jestem chemikiem, ale wyczytałam, że kwas
    benzoesowy w stanie naturalnym występuje w niektórych owocach
    jagodowych.
  • 06.06.08, 10:50
    w wielu sklepach eko jest sok z aloesu konserwowany tylko i wyłącznie kwasem
    cytrynowym.
  • 06.06.08, 13:39
    dzisiaj w nocy starsza córka dostała gorączki...39..niczego nie
    podawałam,kładłam tylko zimne okłady...ale nic nie pomagały. O 5
    rano podałam Nurofen sad....Musiałam trochę się zdrzemnąć, a i mała
    była ledwo co żywa sad
    Rano poszłam do pediatry (myślałam, ze to kolejna faza oczyszczania)
    ale pani dr stwierdziła ropną anginę i przepisała antybiotyk
    Augmentin.
    I co teraz? Mam podawać dalej Mo z antybiotykiem? Kurcze nie wiem co
    robić? Mam tylko nadzieję, ze młodsza córka się nie rozłoży sad
    Ehhh jak nie urok to sr....

    pozdrawiam Monika T

    ps...moze ktoś zna jakieś sposoby na ból gardła?
    Brises są jakieś ziółka dla 3 latka na ból gardła?
    Kurcze nie chce podawać tego antybiotyku ale chyba będę musiała?
  • 06.06.08, 14:14
    Wklejam z biosłonego, głównie o leczeniu homeopatykami, może coś wyszukasz:
    mikstura.kei.pl/forum/3910.htm
    mikstura.kei.pl/forum/3752.htm
    mikstura.kei.pl/forum/3282.htm
    mikstura.kei.pl/forum/1225.htm#6856
    Jeśli chodzi o zioła, hm... Możesz jej dawać napar z lipy: 1 łyżeczkę zalać
    szklanka gorącej wody, naparzać przez 10-15 minut - podawać 1/2 szklanki rano i
    wieczorem, można wymieszać z sokiem. Trochę wypoci choróbsko, i trochę maluszka
    wyciszy. Czy mała śpi jeszcze w dzień? Jeśli da radę zasnąć w kompresie to
    wymocz we wrzątku liście kapusty, tak aby sie ogrzały, roztłucz grubsze żyły,
    obłóż szyje i zawiń szalikiem, to powinno trochę ropę "rozluźnić", żeby się mała
    odflegmiła. Taka angina w środku lata wcale nie pachnie mi choróbskiem, a
    oczyszczaniem właśnie, ale nie jestem lekarzem więc 100% nie dam. A młodsza ile
    ma i ile waży? Napisz, to rozpiszę Ci jak dawkować parzony tymianek profilaktycznie.
    W ogóle napisz coś więcej jak sie ma starsza - czy tylko gorączkuje?
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 06.06.08, 14:21
    dzięki...Starsza właśnie teraz zasnęła. Ogólnie w dzień już nie śpi,
    ale po takiej nocce, to wcale sie nie dziwię, ze zasnęła sad
    Ogólnie, oprócz słabszego apetytu...to nie wygląda na chorą. Teraz nie
    ma gorączki (ostatni raz Nurofen podałam o 10-więc może jeszcze
    działać)...Ma zatkany nos (ale to trwa już jakiś czas) no wydaje mi
    się, ze gardełko jednak trochę ją boli, bo niewyraźnie mówi...tak
    jakby miała nadmiar śliny (kłopot z przełykaniem), choć jak ją zapytam
    czy boli ją gardełko, to mówi, ze nie...Sama już nie wiem...

    Młodsza waży 10,5kg...na razie nic jej nie dolega...Mo pije po 2,5
    ml...

    pozdrawiam i dziękuję Monika T
  • 06.06.08, 21:46
    Napar z tymianku: 2 łyżki ziela zalać 1-2 szkl. wrzącej wody,odstawić na 20
    minut; przecedzić. Dzieciom ważącym ważącym 9-10 kg podawać - 14 ml, 4-6 razy
    dz. Myślę, ze spokojnie możesz dawać nawet przez tydzień.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 06.06.08, 14:19
    To też podzieliłam sie opinią, o konserwantach. No nie da się zabutelkować i
    wrzucić na sklepową półkę bez niczego, bo by sie zepsuło szybciuśko sad Może
    rzeczywiście taki jak proponują, tylko z kwasem cytrynowym? Tylko nie wiem gdzie
    taki nabyć. Słonecki wymyślał MO dość dawno, więc pewnie i w sokach wybór był
    mniejszy [zresztą na samym początku w składzie MO była galaretka aloesowa, nie
    sok]. Trzeba szukać.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 06.06.08, 17:12
    nooo chyba podam ten antybiotyk sad Strasznie źle mała
    wygląda...Jeszcze w południe było w miarę, w miarę, ale teraz...nic
    nie je (dobrze, ze chce pić)...jest rozpalona...a gardło ma
    straszne...czerwono-białe. Migdały strasznie powiększone...sad((
    Muszę pomyśleć i o niej i o młodszej córci...oby tylko młodszej nie
    dopadło sad

    pozdrawiam Monika T
  • 06.06.08, 20:20
    Wyżej opisywałam swoją gwałtowną reakcją na MO w dawce po 10 ml.
    Odczekałam tydzień i zaczełam pić bardzo ostrożnie - wczoraj i
    dzisiaj po 2 ml oleju i alocitu bez cytryny.
    Niestety znowu mam gorączkę - teraz już 38,7 ale czuję że rośnie.
    Nie wiem co robić. Nie mogę się położyć do łóżka i wyleżeć, bo mam 9-
    miesiecznego raczkującego szkraba w domu. Przy poprzednim "ataku"
    ledwie sobie załatwiłam pomoc do córki na jeden dzień.
    Metody naturalne zbijania temperatury na mnie nie działają.
    Większość leków również nie (poprzednio po nich wymiotowałam)
    Znowu odstawię MO, ale w tym tempie to nie wiem kiedy zacznę
    normalnie pić miksturę...
    Powoli łapię doła...
  • 06.06.08, 21:28
    A miałaś wcześnie jakieś problemy z układem oddechowym? Jakieś niedoleczone
    choróbska itp.? Pytam, bo mój początek z MO zakończył się potwornym napadem
    kaszlu i ropnej anginy [ja dość często miewałam infekcje dróg oddechowych].
    Byłam tak zaflegmiona, z temperaturą i też z maluchem, o którego bardzo sie
    bałam. Jak już doszłam do siebie, to zaczęłam jeszcze raz ale od kropelki
    dosłownie. Piłam trzy krople przez tydzień, jak nic się nie działo, to w
    następnym tygodniu piłam już 6 kropli. Przy 3 mililitrze, zaczęła mnie boleć
    krtań - odstawiłam MO ale jak tylko poczułam sie dobrze, to wróciłam ale do
    dawki mniejszej o połowę [wtedy 1,5 ml]. I tak dość długo. My mamy gorzej, bo
    więcej zadawnionych problemów niż nasze maluszki, dlatego to wygląda tak, a nie
    inaczej - trzeba czasu i nie ma co się spieszyćsmile.

    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 06.06.08, 21:50
    Kurcze, no szkoda. To, że nie je w niczym nie przeszkodzi, ważne żeby piła.
    Gorączka świadczy o tym, ze organizm walczy z wirusem.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 06.06.08, 22:16
    kurcze, szkoda...Długo sie zastanawialismy z mężem czy podawać ten
    antybiotyk czy nie...i nawet już skłaniałam się, żeby nie
    podawać...ale u nas w aptece nie było niczego z homeopatii czym
    mogłabym wspomóc leczenie...A szkoda bo chciałam spróbować bez
    antybiotyku. Teraz za to siedzę na forum bioslone i spisuję specyfiki,
    metody...na kaszle, katar, bóle gardła...Następnym razem choć trochę
    będę przygotowana smile

    A i wiem, ze gdzieś tutaj też był wątek o domowych sposobach na
    infekcje...też go muszę odnaleźć smile

    Brises dzięki Ci kobitko...smile))

    pozdrawiam Monika T
  • 07.06.08, 23:09
    dzięki brises...Naprawdę chcę się "doszkolić" w domowych, naturalnych
    sposobach na różnego rodzaju infekcje...
    Jakbyś miała chwilkę czasu...i chęci to proszę podszepnij mi jakieś
    podstawowe sposoby na kaszel, ból gardła...Jakie ziółka,
    okłady...byłabym Ci ogromnie wdzięczna...

    pozdrawiam Monika T
  • 06.08.08, 12:37
    A ja z całą pewnością poleam czysty miąższ aloesowy Forever Living,
    bez żadnych domieszek tak jak np. ten z Laboratoriów Natury zawiera
    jaiś bezoensan czy cos... 1 litr kosztuje ok 100zł, ale jest
    rewelacyjny. Ja kupuje u dystrybutorki znajomej, bo to sie sprzedaje
    na zasadzie avonu czy oriflame, nie kupuje sie tego normalnie w
    sklepie. Pijemy całą rodziną. Mąż i mała lecza sie przy okazji z
    candida, bo to ma też właściwości przeciwgrzybiczne. My po 1 łyzke
    stołową 2x dziennie, a mała 1 rok po pol lyzeczki tez 2x dziennie. W
    razie pytan zapraszam na mojego gazetowego
  • 08.06.08, 12:16
    Przymierzam sie do MO, ale mam problem, bo zaczyna sie od oliwy z oliwek, a mój
    synek przy każdym jej podaniu reaguje zaczerwienieniem na buzi (tak było jakiś
    czas temu co prawda, ale ponieważ inne oleje przeszły, to dawno oliwy nie
    próbowałam). No i teraz nie wiem czy zacząć od razu z olejem kukurydzianym, czy
    najpierw spróbować wprowadzić oliwę z oliwek do diety i jak przejdzie, zacząć z
    nią. Ewentualnie czym ją można zastąpić? Możecie coś poradzić?
  • 08.06.08, 20:42
    Trudno mi cokolwiek Tobie poradzić, bo specjalistką nie jestem - może spróbuj
    się zalogować na forum biosłone i zadać to pytanie panu Słoneckiemu?W końcu to
    on wymyślił miksturkę.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 08.06.08, 22:05
    od soboty pije MO, zaczęłam od 2ml każdego ze składników. musze
    najpierw sama poeksperymentować na sobie zanim zaczne podawać MO
    małej. na razie nic mi nie ma....

    brises powiedz mi jak odmierzałaś "kropelki", te niewielkie ilośći
    każdego z składników?? bo jakoś nie moge sobie tego praktycznie
    wyobrazić. czy podawałaś to wobec tego prosto do ust, no bo jak
    wlejesz kropelki do kubka, to hmmm dużo tego nie będzieuncertain

    czy można przechowywać MO w normalnym kubku??


    --
    Zuzia ma już...
    Jesteśmy małżeństwem już...
  • 08.06.08, 23:22
    ja ...nie wiem czy dobrze...ale robie tak...Dziewczynką odmierzam 2ml
    miarką (taką jaka jest np w Nurofenie)...wlewam składniki do kubka...
    (zwykłego, ale przykrywam czymś na noc...miksturkę robię zawsze na
    noc, żeby z rana na czczo wypić)...Rano, my z mężem pijemy normalnie,
    Marysia tez już piła normalnie -sama-(teraz ze względu na anginę
    odstawiłam miksturkę małej)...Majce podaję Mo łyżeczką (porcelanową)...

    Pacia...trzymam kciuki za Was...u nas na razie pod górkę ale nie
    poddam się, nie poddam się...smile

    pozdrawiam Monika T
  • 09.06.08, 07:27
    witajcie, bardzo sie zastanawiam, dlaczego zaczynacie z dziećmi od
    oliwy z oliwek, kiedy to Słonecki w kazdej ze swojej publikacji
    podkresla, ze dzieic mają krótszy od dorosłych układ pokarmowy, do
    tego z reguły są mniej obciązone , w porównaniu z nami, i zaleca od
    razu etap z olejem z pestek winogron???
    Co wami kieruje, że zaczynaći od oliwy z oliwek????
    wravcając do autorki wątku i antybiotyku- jeśli widzisz, ze organizm
    nie zwalczy sam, kiedy już twoim zdaneim wypróbowałaś wiele rzeczy,
    nie męcz dziecka i daj ten antybiotyk. Słonecki nei jest przeciwny
    lekom, także anybiotykom, zwłąszcza na początku drogi z
    oczyszczaniem, wielokrotnie podkresla, ze tylko silny , wmocniony,
    odporny, organizm jest w stanei uporac się sam z chorobą... a tutaj
    tak nie jest... wiele osób ma takie doświadczenia,że pierwsze efekty
    oczyszczanai kończą sie klasycznymi lekami...
    nie miej wyrzutów.... nie o to chodzi...
    ..jeśli zaś mała tak reaguje, musisz albo zmniejszyć dawkę mikstury,
    albo na kilka dni zrezygnowac... i potem zpróbować od nowa- włąśnei
    z mniejsza dawką...
  • 09.06.08, 09:06
    dlaczego oliwa z oliwek? sama nie wiem...może dlatego, ze
    postanowiłam, ze razem z mężem będziemy też pić MO i w łaśnie
    zaczęliśmy od oliwy z oliwek...i chyba poszłąm na łatwiznę i
    dziewczynkom też zaczęłam od tej oliwy. Ale chyba nie zaszkodzi? Bo
    jeżeli są jakieś przeciwskazania do oliwy z oliwek to przestnę dawać
    i zacznę od początku...

    Co do antybiotyku...no niestety podałam go małej...i podaję do
    środy...sad
    Mam jeszcze jedno zmartwienie...otóż w klubie malucha, gdzie
    zaprowadzam małą...panuje ospa. Wydaje mi się, ze małą też powoli
    wysypuje...ale pewna nie jestem...BYłam u dr ale ona stwierdziła, ze
    to nie ospa...(mała ma uczulenie od truskawek)...i teraz trudno coś
    powiedzieć konkretnego...Ehhh wszystko na raz się
    zwaliło....angina,uczulenie no i prawdopodobnie ospa???? Poczekam do
    środy (wtedy odstawiam antybioty) może wtedy ją obsypie?

    pozdrawiam Monika T
  • 09.06.08, 13:51
    No właśnie, "z reguły są mniej obciążone". Mój synuś [prawie dwulatek obecnie]
    zaczął MO od oleju z kukurydzy, ze względu na długo nie zdiagnozowaną lambliozę
    wywołującą alergie różnej maści oraz grzybicę jelit. Kiedy próbowałam przejść na
    olej winogronowy za każdym razem stan skóry robił się fatalny [i nie było to
    alergiczne, wiem], więc postanowiłam dać mu MO z oliwą z oliwek i to było to -
    od razu tak powinnam była zacząć - resztki alergii odchodzą w niepamięć, skóra
    jest piękna, zęby rosną smile Pewnie gdyby jedynie łapał przeziębienia - podałabym
    od razu olej winogronowy, a tak wyszło inaczej - i się cieszę.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 09.06.08, 14:00
    rozumie, że wieczorem naciągasz wszystko do jednej strzykawki, i
    rano to podajesz?? "bo to musi razem postać" tak pisze Słonecki, czy
    dajesz każdy składnik osobno??

    przepraszam, że tak wypytuje ale musze zacząć u Zuzi od naprawde
    minimalnych ilości, naprawde od kropelek!! a nie bardzo mam pomysł
    jakuncertain
    --
    Zuzia ma już...
    Jesteśmy małżeństwem już...
  • 09.06.08, 14:07
    Tak, najpierw naciągam olej, potem do tego "dociągam" alocit i następnie
    cytrynkę - nie mieszam - robią sie takie warstwy - odstawiam do kubeczka na
    nocsmile. Jeśli chodzi o kropelki - to pan Słonecki sugerował by zacząć właśnie od
    kropelki każdego ze składników [można wtedy kroplomierzem] i podawać je na
    łyżeczce soku np. - to wtedy jakby więcej wyjdzie i dziecię z łyżeczki dziobem
    zgarnie, bo kropelki to różnie bywa. Robiłabym po kropelce na łyżeczce i
    odstawiała na noc. Ja zaczynałam od mililitra ale Ty musisz być ostrożniejsza teraz.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 09.06.08, 20:14
    to jeszcze jedno pytanie...

    czy stosujesz u siebie jakąś specjalną diete. bo zastanawiam się czy
    jest sens stosowania MO bez jakiejś specjalnej zdrowej diety. ja nie
    odżywiam się jakoś super zdrowo, ale nie jeste też tragicznie.
    główne przywinienie to cukier(bardzo dużo słodze kawy i herbaty),
    białe pieczywo, rzadko zjem jakiś gotowy słoiczkowy sos... ale za to
    jem dużo warzywsmile

    słonecki twierdzi, że to powinno iść w parze, i MO i prawidłowe
    żywienie. ale nie wiem czy jest to możliwe??
    --
    Zuzia ma już...
    Jesteśmy małżeństwem już...
  • 09.06.08, 21:27
    No to ja podobnie wink. Słonecki pisze, że MO działa pomimo diety, tyle, że
    dłużej. He, he - jakieś trzy lata trzeba nam do naprawy Paciu wink
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 09.06.08, 09:28
    Sluchajcie, ja tez sie rozlozylam, choc pije od dawna MO. Przeszlam jedynie z
    oleju kukurydzianego z powrotem do oliwy. Nie sadze, zeby to bylo powod do
    chorob - w moim otoczeniu duzo osob zachorowalo, a ja pewnie sie zarazilam od
    corki, ktora troche kaszle. Ona to jednak na tyle dobrze sie czuje, ze i tak
    chodzi do przedszkola, kaszel zaczal sie od razu odrywac.

  • 12.06.08, 20:17
    Ja na razie zrezygnowałam z MO - nawet porcja po 1 ml powodowała u
    mnie gorączke ponad 39 stC i straszne biegunki.
    Po wizycie z córką w VM dostaliśmy profilaktycznie z mężem Zentel i
    Metronidazol. Przeleczę się chemicznie i zacznę MO od początku - tak
    jak radziłyście po kropelce.
    Co do mojej córeczki to jej zacznę podawać MO po powrocie z wakcji.
  • 14.06.08, 13:10
    Od dzisiaj znowu mała dostaje MO...zobaczymy co teraz nas spotka...
    Musze zaopatrzyć się w leki homeo...i do dzieła...tym razem się nie
    poddamy łatwo smile

    pozdrawiam Monika T
  • 17.06.08, 09:49
    witam,
    zaopatrzyłam się ostatnio w kśiażki Sloneckiego, poczytalam i
    wyglada to niezle, tez zamierzam podawac MO swojej rodzince. Tylko
    mam takie pytanie: jestesmy w przerwie miedzy pierwsza a druga turą
    ziół o. Grzegorza. Czy MO mozna zaczac podawac jeszcze w trakcie
    odrobaczania (zaaplikowanego bardziej profilaktycznie i po
    objawach, bo w kale nikomu nic nie wychodzi) czy raczej skonczyc
    zioła i dopiero pozniej wejsc z MO?
    pozdr
  • 17.06.08, 10:11
    Ja bym najpierw skonczyla ziola. Jak cos sie dzieje, bedziesz wiedziala od czego.
  • 17.06.08, 10:49
    fakt, nie pomyslalam o tym (pierwsza seria ziol przeszla u nas bez
    zadnych spektakularnych efektow).
    A swoja droga - czy koszmarne zmeczenie moze byc reakcją na te
    ziola? Moglabym spac na stojaco sad tylko o dziwo to zmeczenie
    przyszlo po zakonczeniu picia ziolek...
    pozdr
  • 18.06.08, 23:46
    I ja zamierzam podać MO mojemu 13 miesięcznemu synkowi, któremu w
    badaniach u Karmirskiej wysza candida ++. Nie zamierzam dodawac
    narazie soku z cytryny (Słonecki dopuszcza taką mozliwośc). Boje się
    tych reakcji ubocznych. Od jakiej ilości zacząc u takiego malucha?
  • 21.06.08, 21:46
    wiesz co, ja zaczynałam podawać mojej młodszej córce MO od 1,5ml(każdego ze
    składników)...a wtedy miała 14 miesięcy. Zaczynać można (a nawet trzeba u takich
    małych dzieciaczków) od minimalnych ilości...I ja podawałam sok z cytryny...u
    nas nic się nie działo.

    pozdrawiam Monika T
  • 22.06.08, 15:07
    Wspominasz, ze Twoj maly mial lamblioze i ze to mialo wplyw na jego
    reakcje na MO.

    Czy MO pomoglo mu wyleczyc sie z lambliozy ?
    A tak w ogole to jestem troche zla bo pilam MO z cala rodzina 4
    miesiace ale na oleju lnianym i efektu zabradzo nie bylo ....
    Wyglada na to ze stracilam sporo czasu ....
    No coz ruszam do boju .... po raz kolejny ....
  • 07.08.08, 14:59
    podciagne watek, teraz dopiero na niego wpadlam...
    my z mezem pijemy od 19 lipca ale z uwagi na fakt, iz glownie MO
    skierowane do corci, zaczelismy od skladu takiego jaki i ona miala
    dostawac...czyli oliwa z pestek winogron + alocit z aloesu z woda
    bez dodawania cytryny (alergia i b.silny AZS)
    zreszta opisalam to w watku:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=82747080&v=2&s=0
    z mezem zacezlismy od 1/4 dawki czyli po 2,5 ml (obawialam sie
    reakcji Hx...), po 4 dniach zwiekszylismy do 1/2 czyli kazdego
    skladnika po 5 ml, i po kolejnych 3-4 dniach doszlismy do pelnej
    dawki po 10 ml...
    poniewaz nic sie nie dzialo (doslownie nic), zaczelam podawac MO
    swojej 3-latce
    i szczerze tez nie widze zadnej reakcji...(jak miala czerwone
    okropne plamy to moze tylko ciut sie pogorszyly-ale mielismy w
    miedzyczasie te upaly...)

    zastanawiam sie czy od razu nie przejsc na oliwe z oliwek i kolejno
    kukurydzy i potem z winogron...moze bedzie lepszy efekt?

    a z drugiej strony nasuwa mi sie pytanie - moze to etap I i II
    wywoluje takie reakcje organizmu...a te winogrona juz nie...a jesli
    tak i mialabym przejsc teraz w trakcie na oliwe z oliwek to czy juz
    dawac pelna dawke (my po 10ml, mala 2,5ml) czy znów ostroznosciowo
    zaczac od 1/4 czy 1/2..

    aha, moja mala ma 3 latka - ile ml dajecie Waszym dzieciom, bo ja
    chyba w ksiazce widzialam,ze docelowo wlasnie dawka po 2,5 ml
    kazdego skladnika,nie wiecej, u nas bez cytryny u córci, wiec pije w
    sumie 2x2,5 ml (bo 2 skladniki MO)
    czy prawidlowo mysle?
    dziekuje Wam bardzo, jaka to ulga wiedziec, ze ktos tam tez to pije
    i tez ma podobne cele...
  • 07.08.08, 21:56
    Sorki,że dopiero teraz ale wcześniej nie zauważyłam Twojego postu. Z lambliozy
    leczyliśmy synka chemicznie - furazolidonem ale po jakimś miesiącu weszliśmy z
    piciem MO i dziś myślę,że właśnie to zadziałało na korzyść tzn. na razie
    nawrotów brak.
    --
    Miłoszek ma już...
    ...a tak wygląda
  • 08.08.08, 08:01
    u nas znowu pogorszenie i odstawiłam małej MO...Mała miała wirusowe zapalenie
    migdałków...ale i tak jestem zadowolona, bo tym razem nie podałam
    antybiotyku...i jakoś sobie poradziłyśmy z tym wirusem smile
    Mam zamiar zacząć podawać małej MO od poniedziałku....


    pozdrawiam Monika T
  • 08.08.08, 08:43
    Witam.Poradzcie mi proszę dziewczyny. Mój
    synek(2 latka)od ok 3 m-cy ma nast.kłopoty -bardzo
    zaczerwienionego siusiaka -zajady
    -czasami krosty na
    policzkach -na słodkie wręcz "się
    rzuca" -czasami bardzo niespokojne
    noce(choć to już z mniejszą częstotliwością)
    Lekarz siusiaka oglądał kilkakrotnie,po czym odesłał nas do
    chirurga ,uważam że problem raczej tkwi gdzie indziej.Czy waszym zdaniem MO
    wystarczy,czy jednocześnie zastosować jakiś specyfik?Jak się do tego zabrac?No i
    co z tym siusiakiem-było już stosowane tantum rosa,rumianek,riwanol,sudocream,i
    teraz hascofungin ,a problem jest nadal...Słodycze odstawiłam.
    Z góry dziękuję za jakieś sugestie

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.