Dodaj do ulubionych

Pasożyty dające objawy alergii i astmy

24.10.08, 13:34
Chciałabym podzielić się z wami moją historią. Mój synek (teraz 5
lat) jest silnym alergikiem, dwa lata temu (mniej więcej, kiedy
synek zaczął chodzić do przedszkola) do objawów skórnych dołączyły
ataki duszności, zwłaszcza nocą. Pediatra, po konsultacji z
alergologiem, stwierdziły początki astmy. Zapisały leki
przeciwhistaminowe, wziewy z pulmicortu, atroventu, singulair,
flixotide, najpierw przez nebulizator, potem przez tubę. Początkowo
je stosowaliśmy, zmienialismy tylko rodzaj leku i dawkę, tak jak
zaleciła lekarka. Jednak kaszel był coraz silniejszy, ataki coraz
częstsze. Byłam przerażona. Na szczęście miałam wsparcie rodziny i
to ona pomogła mi "przejrzeć" na oczy. Czy to przypadkiem nie
pasożyty? Rzeczywiście syn miał wiele objawów: cienie pod oczami,
chudość, pobudzenie, zgrzytanie zębami, właśnie kaszel (napady
kaszlu nasilające się w okolicy pełni i nowiu) - tak na prawdę
wachlarz symptomów chorób pasozytniczych jest szeroki sad Lekarka
mnie wyśmiała - powiedziała, że to zabobony, nie ma co sobie tym
głowy zawracać. Miałam dalej podawać dziecku wziewy, mimo że nie
było poprawy! Jak czytałam ulotki tych leków, to mi się włos jezył
na głowie - ile skutków ubocznych! Przecież to sterydy! Mimo iż mąż
nie był przekonany i oboje baliśmy się kolejnego ataku,
postanowiliśmy odstawić wziewy. W zamian za to zaopatrzylismy się we
wspaniały kompleksowy lek homeopatyczny SANTA HERBA (firmy Lehning)
oraz sól jodobromową iwonicką do inhalacji/kapieli i nastepnym ataku
z duszą na ramieniu podalismy dziecku. Kaszel szybko ustąpił po
dwukrotnym podaniu homeopatii (w 15-min. odstępie). Zdecydowaliśmy
się też zrobić badania w kierunku pasożytów. Wiedzieliśmy, że nie ma
co robić badań kału, gdyż rzadko wychodzą, ponieważ każdy pasożyt ma
inny cykl rozwojowy i w związku z inną częstotliwością
jajeczkuje/cystuje. Ponadto laboranci nie są odpowiednio
przeszkoleni w tym zakresie - często mylnie biorą pasożyty za
leukocyty! Lepiej już takie badania robić w laboratorium
weterynaryjnym, gdzie laboranci są bardziej obeznani z tematem.
Najlepiej jednak badania takie wychodza na aparacie MORA
(biorezonans). I tak zrobilismy naszemu synkowi test tym aparatem i
wyszła ... glista ludzka (to głównie ona daje objawy astmy),
lamblia, owsik, tęgoryjec, węgorek jelitowy, rzęsistek i candida
(grzybica spowodowana lub przynajmniej nasilona przez wziewy
sterydów!) Byliśmy przerażeni i nie mogliśmy z początku w to
uwierzyć. Takie małe dziecko i tyle paskudztwa? Skąd? Przecież nie
żyjemy w slumsach, dbamy o czystość. Taka jest obiegowa opinia -
jeśli masz robaki, to jesteś biedny, brudny ... Nic bardziej
mylnego! Zmieniliśmy pediatrę na takiego, który już nas nie
wyśmiewał, gdy wspominalismy o pasożytach. Przeszliśmy kurację
zentelem, pilismy i nadal profilaktycznie pijemy olej z pestek dyni
(robale strasznie tego nie lubią), piliśmy nalewkę z orzecha
czarnego i specjalnych ziół (vernicadis), popijalismy glistnik ... i
ataki kaszlu przeszły zupełnie, synek zaczął przybierac na wadze,
wrócił mu apetyt, zniknęły cienie spod oczu, stał się spokojniejszy,
przestał w nocy zgrzytać zębami smile)) Wiemy, że będziemy musieli
ponawiać kurację, bo robaki lubią wracać, zwłaszcza jak dziecko
chodzi do przedszkola. Ale teraz przynajmniej wiemy, z czym mamy do
czynienia i nie trujemy bez sensu naszego dziecka tymi sterydami,
które tylko osłabiałyby jego organizm. Gdybym wcześniej o tym
wiedziała, na pewno nie dałabym mu ani razu tego paskudztwa. Dlatego
chciałam wam o tym napisać - może z waszymi dziećmi jest podobnie.
Sprawdźcie, a nie ładujcie w nie chemię, bo od niej nie będą
zdrowsze!
Ponieważ na tym forum też był już kiedyś ten temat, ale został
przeniesiony do archiwum, podaje do niego linki:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=20341&w=58403471&a=58403471 ,
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=20341&w=52278733&a=52278733 .
Zainteresowanym mogę podać namiary na inne źródła.
Edytor zaawansowany
  • kaktusik77 24.10.08, 17:09
    zgadzam się, to prawda,. Mamy to samo, ale leczymy się u lek. med. chińskiej.
    zioła i kąpiele w soli jodowanej z jodyną. Pomaga ale w bardzo spowolnionym tempie.
  • enigmatic2 24.10.08, 20:24
    o kurczę, wiedziałam, że pasożyty lubią chodzić parami, ale żeby całą gromadą...
    życzymy zdrowia!
  • lidiam1 24.10.08, 21:09
    witaj, to bardzo ciekawe co mówisz, my też podejrzewamy jakieś
    pasozyty u mojego synka. Chciałąm zapytać o dwie rzeczy: to badanie
    gdzie robiliście? I drugie ważniejsze: ten olej z pestek dyni i te
    inny mikstury (jesli mozesz podaj dokladnie nazwy), gdzie mozna je
    kupić i jakie dawkowanie stosujecie? My wlasnie przechodizmy kuracje
    zentelem, choc w kale nic nie wyszlo (ale ja widzialam w faldach
    dziecka prawdopodobnie owsika, i biale nitki) pozatym cos jeszcze w
    kale......pozdrawiam Lidka
  • marybelle 05.11.08, 13:29
    Dziewczyny, olej z pestek dyni można na pewno kupić w delikatesach Alma.
  • gonia5 08.12.08, 23:02
    Witam wszystkich.Jestem w szoku po przeczytaniu historii o robalach, bo mój
    niespełna 6 letni syn ma objawy alergii i astmy. Bardzo fajnie, że napisałaś ten
    artykuł.Myślę, że lekarze go powinni przeczytać i co więcej nie wyśmiewać się z
    mądrych i dociekliwych rodziców. Mój syn ma testy skórne ujemne ale IgE
    całkowite 106!! Jestem z Torunia. Poproszę Matinka o wskazówki. Czekam z
    niecierpliwością.Dziękuję za ten artykuł.Serce mi się kraja jak mój syn po
    zaśnięciu kaszle po 2 godziny.Pomóż.
  • zuzannap3 27.10.08, 09:49
    Witam!
    Ja tez jestem zainteresowana jak i w jakiej ilosci podaje sie ten olej z pestek
    dyni. Napisz cos wiecej.
  • martinka_pl 27.10.08, 23:16
    Chodzi o olej z pestek dyni tłoczony na zimno - powinien byc jak
    najświeższy, w ciemnej butelce, przechowywany w lodówce, bo szybko
    się utlenia - Siemionowa (spec pd robali) poleca 1 łyżeczkę przed
    każdym posiłkiem (robaki uciekają z jelit i to my korzystamy z
    pożywienia a nie one). Ponieważ ciężko dostać taki olej, można
    kupować PROSTOGAL (kapsułki firmy GAL) - lek na prostatę smile) - jest
    bezpieczny, bo zawiera tylko ten olej zamknięty w kapsułkach -
    należy brać 3 kaps. przed jedzeniem.

    Przyjmowaliśmy też VERNICADIS - wg ulotki:
    Nalewka z ziół niszcząca wszelkie zarobaczenia u dzieci, młodzieży i
    starszych - owsiki, lamblie, glisty. Ponieważ zawiera trochę
    alkoholu nie jest polecana dla dzieci poniżej 6 lat. My
    stosowaliśmy, mimo iz syn miał 4,5 (także leki homeopatyczne często
    zawierają alkohol) - rozpuszczaliśmy w odrobinie wody i chwilę
    odparowywaliśmy. Sposób użycia: od 6-9 lat 1/2łyżeczki na czczo i
    pół (1/2) łyżeczki przed spaniem przez 7-8 dni, przerwa na tydzień i
    kurację powtórzyc. Od 10-14 lat - 1 łyżeczka na czczo i 1 łyżeczka
    przed spaniem przez 7-8 dni, tydzień przerwy i kurację powtórzyc.
    Powyżej 14 lat 1,5 łyżeczki na czczo i 1,5 łyżeczki przed spaniem
    przez 7-8 dni, tydzień przerwy i kurację powtórzyc. Leczenie
    powtarzac co 3-4 miesi?ce.

    Pilismy GLISTNIK (jaskółcze ziele)przed spaniem - dawka dla
    dorosłych: Należy wsypać czubat? łyżeczkę do herbaty glistnika do
    szklanki, zalać wrz?tkiem i parzyć pod przykryciem przez 30 minut.
    Napar odcedzić i wypić przed za?nięciem. Kurację stosować przez 3
    miesi?ce.Dla dzieci o wadze do 20 kg stosujemy ¼, a do 40 kg połowę
    dawki zalecanej dorosłym.

    Przyjmowaliśmy ekstrakt z łupin CZARNEGO ORZECHA (tego też nie lubią
    robale) - od kilku kropel na wodę aż do 20 w przypadku osoby
    dorosłej.

    Przyjmoewaliśmy też krzem jako podstawowy minerał, którego brakuje,
    gdy są robale i którego brak uniemożliwia wchłanianie innych
    minerałów (wg Siemionowej i nie tylko). Można pić glinkę (trudno o
    nie zanieczyszczoną a nie ma unas polecanego preparatu kao gsil) lub
    przyjmować minerały schindelesa (niestety zawierają też aluminium,
    ale i tak mniej niż glinka).

    Warto jeszcze rozważyć:
    KURACJA WG MAŁACHOWA NA GLISTY (nie stosowałam):
    pełnia księżyca o godz. 1.30 w nocy podaje się 2 łyżki herbaty mocno
    osłodzonej i 2 łyżki koniaku należy to wypić , następnie o godz 2.00
    należy podać 2 łyżki stołowe oleju rycynowego . Rano powinno być
    przeczyszczenie . jeżeli nie będzie wykonać lewatywe z 1/2 litra
    wody z dodatkiem 10 gram soku z czosnku .

    Dodatkowo warto zrobić kąpiel w ziołach (dla zainteresowanych moge
    podać przepis - następnym razem)

    Przy owsikach należy dziecku smarować pupe (odbyt) wazeliną i
    zakładać majteczki do spania.

    Można też korzystać z zappera (napiszę o tym następnym razem w
    przypadku zainteresowania) - my mamy już to urządzenie

    Przed, w trakcie i po kuracji trzeba wzmocnić nerki i wątrobę, które
    mają wielkie zadanie - usunąć martwe ciała robaków i ich toksyny -
    można to robić akupresurą i ziołami (podam nastepnym razem, jeśli
    będziecie zainteresowane)

    Poczytajcie też te strony:
    kocia-stronka.republika.pl/alergia.html
    erodzina.pl/viewtopic.php?t=5391
    www.igya.pl/ciekawostki_parazytologiczne/pasozyty_wewnatrz_nas.html
    www.e-pasozyty.pl/
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=32948235&v=2&s=0

    Tyle na razie smile
  • oli.nek 28.10.08, 08:48
    martinka, powiedz mi jeszcze, jakie masz doświadczenia z balsamem kapucyńskim,
    czy próbowałaś paraprotex i co daje wazelinowanie krocza a'propos owsików?
    dzięki! za odp.
  • martinka_pl 28.10.08, 21:36
    Nie próbowalismy balsamu kapucyńskiego, paraprotexu nie uzywalismy,
    choć dużo dobrego o nim słyszeliśmy (synek za mały). Co do
    smarowania, to ma zapobiegać swędzeniu. Samica owsika składa jaja na
    skórze okolicy odbytu (przeważnie nocą). Jaja są „sklejane” ze sobą
    i podłożem lepką wydzieliną, która działa drażniąco na skórę i
    powoduje świąd. Drapiąc okolicę odbytu przenosimy jaja pasożyta na
    ręce i dalej, na przedmioty znajdujące się w naszym otoczeniu, a
    nierzadko bezpośrednio do ust.
  • oli.nek 29.10.08, 08:35
    dziękuję za odpowiedź~!
  • jolanda35 31.10.08, 17:32
    Witam.mam pytanie gdzie robiłaś badania aparatem mora .Ja mieszkam w
    Warszawie i dzwoniłam do kilku placówek medycznych ale nikt o tym
    nie słyszał.Bardzo Cię proszę o odpowiedż.
  • martinka_pl 04.11.08, 15:17
    jolando, przeczytaj sobie moje posty na forum alergia-astma w
    temacie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=34071&w=86360186&v=2&s=0 - tam znajdziesz namiary
  • agapan78 16.11.08, 22:57
    Witam,
    Gdzie robiłaś badanie aparatem mora?
  • agapan78 16.11.08, 23:05
    Martinka jestem bardzo zaintersowana tematem. Chyba już 3 dzień
    wertuję internet na ten temat i przyznam że jeszcze chwila i
    oszaleję. Już sama nie wiem co stosować, żeby było skutecznie.
    Napisz proszę więcej o zapperze, czy jest sens wydawać 150 zł, sama
    na pewno nie zmajstruję wink , jakie zioła stosować na oczyszczenie
    organizmu z toksyn, czy można je nabyć w aptece. Syn kaszle w nocy
    jesienią i wiosną, podejrzenie o astmę. Ale ja stawiam na robaki, bo
    problem zaczął się po pójściu do przedszkola.
    Pozdrawiam i dziękuję że oświecasz m.in. i mnie.
  • martinka_pl 17.11.08, 11:53
    Agapan, proszę przeczytaj sobie cały wątek "Pasożyty dające objawy
    alergii i astmy" zarówno na tym forum, jak i na
    forum "Astma_Alergia" oraz "Alergie"- znajdziesz tam odpowiedzi na
    swoje pytania smile Jakby coś, to pisz?
    A tak a propos, oprócz pasożytów winne też mogą być candida (grzyb)
    i szczepienia ochronne (a mianowicie toksyny, metale ciężkie).
    Co do ziół oczyszczających z toksyn, to chyba tego jeszcze nie
    pisałam - ja w trakcie odrobaczania, tj. na kilka dni przed, w
    trakcie i kilka dni po, podaję Silimarol na wzmocnienie wątroby oraz
    Urogran (dla dzieci) / Urosept (dla dorosłych) na wzmocnienie nerek.
    DObrze jest pić herbatę z pokrzywy (działa oczyszczająco z toksyn),
    są też mieszanki ziół firmy Dary Natury o działaniu stricte
    odtruwającym/oczyszczającym oraz zioła Ojca Grzegorza Sroki dla
    niemowląt i dzieci pomocne w leczeniu robaczyc. Jedna z forumowiczek
    poleciła mi też enzymy papaja z calvity, ale tego jeszcze nie
    próbowałam. W trakcie kuracji należy pić dużo wody (koniecznie przed
    zabiegiem MORA trzeba wypić 1 szklanke wody, żeby nawodnić komórki -
    wtedy lepiej przewodzą prąd - oraz najlepiej zaraz po, by
    wypłukać "trupy") i unikać produków mlecznych, słodyczy, a jak się
    da to i mięsa - wtedy proces oczyszczania przebiega szybciej,
    łagodniej a umierające pasożyty nie mają pożywki i nie mogą "ożyć".
    Niestety większość kuracji działa tylko na dorosłe osobniki, więc
    trzeba je powtarzać 2-3 razy rocznie, nawet bez powtórek badań,
    zwłaszza gdy dziecko chodzi do przedszkola. Kuracją trzeba też objąć
    całą rodzinę (oprócz matek karmiących i niemowląt), a po zakończeniu
    najlepiej zrobić gruntowne porządki w domu (zmywanie pod bieżącą
    wodą, pranie w wysokiej temp. ubrań i pościeli), zwłaszcza w
    przypadku owsików (na szczęście nie są one tak groxne i nie dają
    takich przykrych objawów oraz komplikacji). Trzeba uczulić dziecko
    na częste mycie rąk, nie branie niczego do buzi, właszcza na dworze
    i omijać nieogrodzone pisakownice szerokim łukiem.
    Nie zawsze same zioła wystarczą - jeśli dziecko ma glisty (o to
    łatwo w przedszkolu, a kaszel w nocy na to wskazuje),
    najprawdopodobniej będzie trzeba łyknąć trochę chemii, a więc np.
    zentel (trzeba zawsze przeczytać w ulotce, na jakie pasożyty działa
    dany lek, bo nie wszystkie działaja tak samo). Niestety tak jak
    mówiłam, zadziała on tylko na dorosłe osobniki, dlatego trzeba
    zrobić kolejną turę za 2-3 tygodnie. Poza tym zarówno zioła, jak i
    chemia działa na robaki tylko w przewodzie pokarmowym. Jeśli są one
    gdzie indziej (np. w mózgu), to nie pomoże. Wtedy pomocne mogą
    okazać się zabiegi na aparacie MORA albo zapperem. Ja za krótko
    używam zappera (3 tygodnie na częstotliwości 408 kHZ na glisty - dla
    5 latka 3 razy po 3 minuty z 4-minutowymi przerwami), aby się na ten
    temat wypowiedzieć. Na razie jest ok - kaszel prawie zniknął, ale my
    mamy też problem z candidą i obciążeniami poszczepiennymi.
  • martinka_pl 17.11.08, 12:00
    Prawie zapomniałam ... warto do codziennego jadłospisu (nawet poza
    samym doraźnym odrobaczaniem) włączyć czosnek, przed jedzeniem olej
    z pestek dyni (np. prostogal - robaki uciekają z jelit i nie zjadaja
    naszego posiłku), oregano, goździki, herbatę pokrzywową oraz napar z
    glistnika przed snem (dla dzieci 1/2 łyżeczki zalać wrzątkiem i
    zostawić do naciągnięcia pod przykryciem przez 10 min, wypic przed
    snem). Konieczna jest suplementacja (ale nie w trakcie odrobaczania,
    bo wtedy tylko posiliłaby robale) i KRZEM ( np. minerały
    schindelesa, wrzos, glinka). To tyle na razie.
  • agapan78 17.11.08, 15:09
    Martinka dziękuję za tyle informacji. Zadziwiająca jest Twoja wiedza
    na ten temat. Umówię się na biorezonans, do Torunia mamy niedaleko.
    Możesz mi powiedzieć jaki jest koszt takiego badania. Muszę się
    przygotować, bo przebadałabym również siebie. Mam jeszcze jedno
    pytanie, czy stosujesz zalecenia w żywnieniu wg książki "Zdrowe
    odżywianie i jego sekrety" (tak sobie skojarzyałm skoro używasz
    zappera).
    A i jeszcze jedno, może nawet trochę głupawe wink - czytałam gdzieś,
    że etanol zabija robaki - nie wiem czy to na poważnie ktoś napisał
    czy robił sobie żarty - masz jakieś zdanie na ten temat?
  • agapan78 17.11.08, 15:34
    Jeszcze mi się przypomniało. Czy za pomocą aparatu mora można tylko
    zdiagnozować pasożyty czy też wyleczyć? Czy wiadomo gdzie pasożyt
    się znajduje w ciele? No właśnie, co gdy glista siedzi sobie w
    płucach na przykład? Wtedy tylko zapper??
  • martinka_pl 18.11.08, 22:13
    Zobacz sobie jeszcze kapiel na robaki
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=86963239&v=2&s=0. Co
    do etanolu to poczytaj sobie chemia.waw.pl/etanol.htm . Wg
    Siemionowej, pasożyty "kochają" wszelkiego rodzaju używki, ja bym
    więc sobie darowała. Jeśli chodzi o MORA, to można na nim
    przygotować krople (homeopatia elektroniczna) do przyjmowania,
    oprócz tego robić zabiegi, jednak, jak pisałam nie do końca polecam
    Toruń, ponieważ facet nie ma przystawki, która mogłaby stwierdzić,
    ile dokładnie jest robaków (czy to już stan krytyczny czy tylko
    lekko przekroczona norma) i gdzie one są (a to jest kluczowe). Jak
    mówiłam, chemia zabija w przewodzie pokarmowym, natomiast zapper
    poza nim.
  • martinka_pl 18.11.08, 22:30
    agapan78 napisała:

    > Mam jeszcze jedno
    > pytanie, czy stosujesz zalecenia w żywnieniu wg książki "Zdrowe
    > odżywianie i jego sekrety" (tak sobie skojarzyałm skoro używasz
    > zappera).

    Nie wiem, jakie to zalecenia, bo tej książki nie czytałam. Czytałam
    książkę Siemionowej o pasożytach, książki Słoneckiego (stosuję jego
    miksturę oczyszcającą), Janusa (głównie o candida)oraz Ciesielskiej
    i Temelie (odżywianie wg 5 przemian) i moje odżywianie jest
    wypadkową zaleceń w nich zawartych:
    - od 5 lat staram się gotować wg 5P - stosuję dużo przypraw, jak
    gotuję to dodaję pokarmy w określonej kolejności, staram się unikać
    wszystkiego, co ma charakter ściągający i zakwaszający (zimnego,
    kwaśnego, surowego i słodkiego - z 3 ostatnimi jest kiepsko, choć
    lubię ciepłe)
    - stosuję dietę prawie bezmleczną (prawie, bo od czasu do czasu
    spożywam produkty kozie) i unikam pszenicy (jem chleb tylko razowy
    żytni na zakwasie, ewentualnie orkiszowy, dużo kasz) oraz słodyczy
    (z tym bywa różnie - tzn. uwielbiam czekoladę i ciasta). Chcę
    zupełnie zrezygnować z glutenu i cukru (praktycznie słodze tylko
    kawę i to cukrem trzcinowym, ale gubią mnie słodkości podrzucane
    przez męża), ale na razie brakuje mi silnej woli sad
    - myślę też o diecie przeciwgrzybiczej, tj. z niskim indeksem
    glikemicznym i rozdzielnej - czasem rzeczywiście uda mi się nie
    łączyć białka z węglowodanami
    - uwielbiam dodawać do jedzenia czosnek, imbir, kurkumę, oregano,
    cynamon, goździki i inne przyprawy, kórych nie cierpią robale.
    To chyba tyle ...
  • halszka111 26.11.08, 13:34
    Jeśli chodzi o KRZEM, to sporo krzemu jest w kaszy jaglanej, marchwii. Można pić
    ziele skrzypu (żeby nie podtruwac sie aluminium smile). 
  • agapan78 19.11.08, 10:51
    Martinka dziękuję za odpowiedzi. Proszę tylko jeszcze o koszt
    badania aparatem mora? Czy masz zapper taki jak na allegro można
    kupić?
  • martinka_pl 19.11.08, 12:41
    Oj, zapomniałam. Ja płaciłam 200 zł. Zapper mam typu R-10B, polecany
    przez dr Janusa - na allegro
    www.allegro.pl/item478703970_zapper_generator_ze_skala_cyfrowa
    _1_1000khz.html Ważne jest, a nie piszą tego w instrukcji, by przed
    zappingiem wypić szklankę wody (i w ogóle w trakcie kuracji dużo
    pić), a po kilku godzinach wziąć probiotyk (zapper wyjaławia trochę
    organizm) oraz owinąć elektrody mokrymi szmatkami, by zwiekszyć
    przewodnictwo (skóra jest izolatorem). Można też, jak zasugerowała
    mi pewna forumowiczka, odciąć elektrody, a do przewodów zamontować
    metalowe żabki, które z kolei można przypiąć do kwadratowej blaszki
    (najlepiej z miedzi), na którą nakłada się mokrą szmatkę - podobnoż
    wtedy efekt jest jeszcze lepszy - w to akurat wątpię, bo dziecko
    łatwiej będzie trzymało elektrody przez te kilka minut niż
    nieruchomo dłonie na blaszce.
  • mihau_78 20.11.08, 09:45
    Cześć Martinka. Jestem tu nowy. Dziękuję, że opisałaś swój
    przypadek !.
    Znalazłem Twój wpis i pomyślałem kto napisał o moim dziecku?
    (przeczytałem też inne linki, wątki i wpisy)
    Przez pierwsze 3 lata życia syn nie dostał żadnego antybiotyku.
    Zawsze udawało wyleczyć się go innymi sposobami a i nie chorował
    zbyt często i poważnie..
    U nas różnica jest taka, że syn (prawie 4 lata) jak poszedł do
    przedszkola (miał 2lata i 8 miesięcy) zaczął notorycznie chorować na
    zapalenie oskrzeli. NOTORYCZNIE. Chodziłem do kilku lekarzy
    pediatrów, wszyscy mówili, że to normalne. Przy czwartym zapaleniu
    oskrzeli prosiłem o badania krwi i usłyszałem, że jak zachoruje
    jeszcze dwa razy to zrobimy. Zmieniłem lekarza. Ogólnie u innych
    lekarzy podobnie. Szukałem ratunku gdzie mogłem. Byłem u dobrej
    homeopatki ale leki jakoś nie pomagały a stan szybko się pogarszał
    więc się skończyło kolejny raz na antybiotyku. Przez 1 rok i 3
    miesiące dostał sporo antybiotyków i sterydów. Nie ma w ogóle
    odporności. W lutym tego roku skończyło się w szpitalu ciężkim
    zapaleniem płuc. Mały miał straszną duszność ledwo oddychał a na
    oddziale ratunkowym zażądano ode mnie skierowania o 12 w nocy!!!
    Leczenie antybiotyk + wziewy, sterydy itp. Po wyleczeniu ponad
    miesiąc karencji w domu potem na 5 dni do przedszkola i znowu
    zapalenie płuc! Infekcja zawsze zaczyna się od kataru, potem
    zapalenie gardła i wszystko spływa na oskrzela. Znaleźliśmy lekarkę,
    która zajęła się synem kompleksowo. Pierwsza diagnoza alergia i
    początki astmy. Bardzo, bardzo ścisła dieta + inhalacje, wziewy,
    sterydy itp. Pomaga w trakcie choroby ale nie chroni przed następnym
    atakiem na oskrzela, który następuje średnio co 3 tygodnie. Co
    ciekawe przez wakacje nie rozchorował się ani razu mimo kąpieli w
    lodowatym Bałtyku (pogoda była naprawdę paskudna) i objadaniu się
    lodami. Niestety nie mamy możliwości rezygnacji z przedszkola. Od
    jakiegoś czasu myślałem o odrobaczeniu ale nie miałem pojęcia, że
    sprawa może być aż tak poważna. Myślę, że nie ma sensu wykonywać
    badań na pasożyty tradycyjnymi metodami bo wiadomo że ciężko
    znaleźć. Jestem z Warszawy chciałem zapisać nas na biorezonans na
    ul. Szymczaka ale termin dopiero na luty L Czy wiesz gdzie indziej
    jeszcze robią coś takiego?. Nasz syn ma sińce pod oczami, strasznie
    zgrzyta zębami w nocy, notorycznie choruje na zapalenie oskrzeli,
    kaszle jak się zmieni temperatura powietrza lub jest bardziej
    wilgotno, potrafi być mocno pobudzony (może to głupie ale jeśli
    bardzo chce coś słodkiego potrafi być wręcz agresywny), ma biały
    nalot na języku z nieprzyjemnym zapachem mimo dbania o higienę ust.
    Ja osobiście zresztą też mam cześć z tych objawów. Wiem, że leczy
    się cała rodzina ale małżonka jest teraz w ciąży (więc żona odpada)
    Chce chociaż przeleczyć się razem z synem + dziadki + pies.
    Podałem małemu zentel (ja jeszcze nie wziąłem). Nie wiem ile razy
    podać ten zentel żeby dobrze wytrzebiło to dziadostwo (czytałem
    gdzieś że warto powtórzyć 5 razy wtedy można wybić kolejne pokolenia
    robali). Chcę zakupić Vernicadis i tak jak pisałaś dodać silimarol
    + urogran dla syna (a dla mnie urosept). Włączę prostogal (ale nie
    wiem ile dla syna ile dla mnie?). Wiem o sprzątaniu i higienie pod
    koniec leczenia. Jaki dać probiotyk? Czy włączyć coś jeszcze żeby
    zrobić to porządnie? Czy zajmujesz się tym zupełnie sama czy masz
    jakiegoś lekarza, który poważnie podchodzi do tematu? Czy oprócz
    diety i odpowiednich nawyków odrobaczacie się cyklicznie np. co 3
    miesiące ?. Czy masz jakiś harmonogram leczenia ? Podpowiedz coś
    jeszcze proszę.... pozdrawiam mihau.
  • martinka_pl 20.11.08, 23:13
    mihau_78 napisał:
    > Po wyleczeniu ponad miesiąc karencji w domu potem na 5 dni do
    przedszkola i znowu zapalenie płuc!
    > Pomaga w trakcie choroby ale nie chroni przed następnym
    atakiem na oskrzela, który następuje średnio co 3 tygodnie

    To co piszesz wskazuje na glisty - ataki duszności średnio co
    miesiąc. A czy zwróciłeś uwagę, czy następują przeważnie w okolicy
    pełni lub nowiu?

    > Czy wiesz gdzie indziej jeszcze robią coś takiego?.
    Tak jak pisałam - Toruń, ale bez oznaczenia ilości i miejsca
    występowania sad oraz u dr Andrzeja Janusa w Zduńskiej Woli
    www.drjanus.pl/ (tu polecam!!!), gdzie jeszcze nie wiem. Jak
    będziesz się umawiał na MORA, pytaj czy mają przystawkę do tego
    urządzenia pozwalającą wykryć ILE jest tych robaków i GDZIE są. To
    ważne! Lepiej też na ten czas zrezygnować z mleka, mięsa i cukru
    oraz nie podawać suplementów - aby nie wzmacniać umierających
    pasozytów oraz zmniejszyć dolegliwości związane z toksynami i
    trupami robali.

    > kaszle jak się zmieni temperatura powietrza lub jest bardziej
    > wilgotno, potrafi być mocno pobudzony (może to głupie ale jeśli
    > bardzo chce coś słodkiego potrafi być wręcz agresywny), ma biały
    > nalot na języku z nieprzyjemnym zapachem mimo dbania o higienę
    ust.
    To wskazuje niestety na candidę (grzyb), którą można usunąć stosując
    ścisłą dietę - unikając mleka, cukru i przede wszystkim glutenu, a
    przynajmniej pszenicy, która ma działanie drażniące na jelito (nie
    trzeba być na gluten uczulonym, wsytarczy nadwrażliwość). Trzeba się
    liczyć z tym, że po wytruciu robali candida może się rozrosnąć w ich
    miejsce. Dlatego odtruwanie z robaków trzeba przeprowadzić
    równocześnie z oczyszczaniem organizmu z grzyba. Koniecznie
    wyeliminuj cukier (i wszystko co go zawiera) z diety, jeśli coś
    słodzisz stosuj stewię lub ksylitol majace działanie grzybobójcze.
    Poczytak na ten temat na podanej przeze mnie stronie dr Janusa -
    znajdziesz tam wiele artykułów nt candidy. Zastanów się nad
    wprowadzeniem mikstury oczyszczającej Słoneckiego, oczyszczającej
    przewód pokarmowy i jelita (70% odporności znajduje się w jelicie!) -
    www.bioslone.pl/ i mikstura.kei.pl/forum/index.php

    > Podałem małemu zentel (ja jeszcze nie wziąłem).
    Bez osłony wątroby i jelit? To niebezpieczne!!! A czy jakąś godzinę
    po podaniu podałeś mu coś na przeczyszczenie? - np.sól gorzką? lub
    zrobiłeś lewatywę? To bardzo ważne!
    > Nie wiem ile razy
    > podać ten zentel żeby dobrze wytrzebiło to dziadostwo (czytałem
    > gdzieś że warto powtórzyć 5 razy wtedy można wybić kolejne
    pokolenia
    > robali).
    Zentel: "Wskazania:
    Leczenie owsicy, glistnicy, trichurozy, tasiemczycy oraz zarażenia
    węgorkiem jelitowym (strongyloidoza), tęgoryjcem dwunastnicy
    (ankylostomatoza) i tęgoryjcem amerykańskim."
    Jeśli mały ma lamblie, niestety ich nie wytłucze, a lamblioza często
    dotyka przedszkolaków.
    "Dawkowanie:
    Doustnie. Dorośli i dzieci powyżej 2 r.ż. w owsicy, glistnicy,
    trichurozie i zarażeniu tęgoryjcami: 400 mg jednorazowo; w
    tasiemczycy oraz podejrzewanej lub rozpoznanej strongyloidozie: 400
    mg raz na dobę przez kolejne 3 dni (w razie potrzeby leczenie można
    powtórzyć po 3 tygodniach)."
    5 razy to moim zdaniem za duże obciążenie - nie tyle dla robali co
    dla dziecka! I tak kurację trzeba powtarzać 2-3 razy w roku sad

    Chcę zakupić Vernicadis i tak jak pisałaś dodać silimarol
    > + urogran dla syna (a dla mnie urosept). Włączę prostogal (ale nie
    > wiem ile dla syna ile dla mnie?).
    Najlepiej przed każdym posiłkiem 2-3 kapsułki. Prostogal może
    również przyjmować Twoja żona, bo to tylko olej z pestek dyni,
    bezpieczny dla nas, a niebezpieczny dla robali.

    > Jaki dać probiotyk?
    DObry jest Baktimax lub ProBakti. Warto też dać błonnik+prebiotyk
    Colon C i włączyć go na dłużej, aby polepszyć pracę jelit i ich
    oczyszczanie ze złogów.

    > Czy zajmujesz się tym zupełnie sama czy masz
    > jakiegoś lekarza, który poważnie podchodzi do tematu?
    Sama sad bo jak mówiłam o robakach i candidzie, to byłam wyśmiewana sad
  • puz2 21.11.08, 09:04
    Dla dorosłych Sylimarol a dla dzieci jaki lek na wątrobe przed
    lekami na psaożyty?????????????????/
  • martinka_pl 21.11.08, 13:28
    też silimarol, tylko nie forte
  • puz2 14.01.09, 08:07
    W ulotce z Sylimarolem jest napisane.- Ze względu na brak danych
    potwierdzających bezpieczeństwo stosowania, nie zaleca się
    stosowania leku u dzieci poniżej 12 roku życia.
    Moja córka ma 7 lat-więc co mam jej dac osłonowego podczas podawania
    Vernicadis???
    Mam jeszcze jeden problem ponieważ biore lek Controloc 40(na
    zmniejszenie kwasów żołądkowych)to co mam brać podczas brania
    Vernicadis skoro Sylimarol zwieszka wydzielanie żółci.
  • martinka_pl 15.01.09, 00:06
    wiem, że na ulotce silimarolu jest napisane o ograniczeniach wieku,
    jednak tak samo na ulotce nie zalecają balsamu kapucyńskiego dla
    dzieci, a mimo to zawsze był u dzieci stosowany i polecany przez
    mnichów - decyzja należy do rodzica. Ja mogę tylko powiedzieć, że ja
    swojemu 4-latkowi podawałam silimarol. O lek dla siebie powinnaś
    zapytać lekarza - może on Ci coś doradzi.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • puz2 15.01.09, 08:18
    Napisz prosze jakie dawki podawałaś swojemu dziecku Sylimarolu i
    Urogranu.
  • martinka_pl 21.11.08, 22:50
    mihau, byłabym zapomniała o czymś doraźnym. Jeśli dziecku
    przytrafiłby się taki atak ( a propos czy jesteś w stanie powiedzieć
    kiedy przychodziły lub nasilały się duszności - w dzień czy w nocy i
    o której mniej więcej godzinie ?), to spróbuj mu podać:
    1. Santa Herba - lek homeo firmy Lehning - tyle kropli ile synek ma
    lat + 1-2 krople dodatkowo na mały kieliszek wody (krople są na
    alkoholu i mają krótko odparować) i powtórz za 15 minut (czyli razem
    2 dawki) - u nas i nie tylko przy atakach sprawdził się rewelacyjnie
    2. Sticta Pulmonaria 5 ch - pojedynczy lek homeo, około 5 granulek
    pod język na min. 15 min przed i min. 1/2 godz. po jedzeniu - możesz
    powtarzać początkowo co 15-30 min, potem rzadziej w miare poprawy
    3. Inhalacje z soli jodobromowej iwonickiej, najlepiej nad miską z
    bardzo ciepłą wodą pod kocem (brom działa obkurczająco na oskrzela i
    często sterydy lub inne chemiczne wziewy go zawierają, a tu masz w
    postaci naturalnej), możesz też zrobić z nią kapiel
    To chyba tyle smile
  • mihau_78 26.11.08, 13:02
    martinka dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi !!! dziś zakupiłem
    vernicadis mam nadzieję że pomoże. Santa Herba dostaje codziennie
    rano i wieczorem po 6 kropli a ma 4 lata więc chyba dobrze. Nie wiem
    jeszcze jak skutecznie pozbyć się candidy (nie tylko dietą)...
    dzięki
  • tol.ka 21.11.08, 13:51
    jakbym czytała o swoim dziecku
    notoryczne wysypki na policzkach czole i główce, ostatnio jeszcze suche plamy na
    nóżkach i dziś brzuszek i klatka
    moja dieta eliminacyjna raz pomaga innym razem nie
    mały się drapie w nocy budzi się z płaczem i ciągle kopie nóżkami
    kremy, maści wszystko tylko chwilowo przynosi ulgę
    czy profilaktycznie mogę podać coś małemu? i czy musi byc recepta?
  • martinka_pl 21.11.08, 22:56
    a ile ma lat/miesięcy? czy chodzi do żłobka/przedszkola? czy był
    szczepiony? rozumiem, że nadal jest na piersi? jaką diete
    eliminacyjna stosujesz? czy zjadłaś lub dziecko coś nowego?
    zastosowaliście nowy proszek? napisz coś więcej, bo trudno tu radzić
    przy tak niewielkij ilosci informacji? póki co nawilżaj i
    natłuszczaj skórę maluszka - olej lniany, mocznik, olej z wiesiołka,
    kąp w emolientach, podaj wapno, ubieraj w przewiewne ubranka
  • tol.ka 22.11.08, 00:14
    mały ma 7miesięcy, jesteśmy w domu
    od 4mies ma wysypki, z tym, że teraz przybierają na sile, malutki się drapie, i
    kopie nóżkami, nawet przez sen.
    nie jem nabiału, wołowiny, słodyczy, napojów gazowanych, czekolady, orzechów,
    ryb, cytrusów, wędlin;
    jem marchew, ziemniaki, żurek, dżemy, benecol, paluszki, wafle ryżowe, drób,
    synka mam na piersi, poza tym je kaszkę ryżową z jabłkiem, sinlac, żurek,
    marchewkę, marchew z jabłkiem (martwię się, że może to za ubogie żywienie dla
    niego?)
    kąpię w balneum, pharmacerisie, smaruję emolium specjalnym-pomaga dopóki mały
    się nie podrapie
  • martinka_pl 22.11.08, 00:30
    tol.ka, napisłaś, że maluszek od 4 m-cy ma wysypkę, czyli pojawiła
    mu się około trzeciego miesiaca życia - czy wtedy nie był
    przypadkiem szczepiony, bo nie napisałaś - jeśli tak to na co?
    Piszesz, że je żurek, czyli wprowadziłas mu gluten, tak? Gluten,
    nawet jesli nie jest na niego uczulony, podrażnia jelita, a jelita
    tak małego dziecka są jeszcze nieszczelne - może byc na niego
    wrażliwy. Sama sie dziwię, że zmieniono schemat żywienia niemowląt i
    przesunieto termin wprowadzania glutenu do przodu - ja, mimo że mam
    synka 3 m-ce starszego jeszcze nie wprowadzałam mu glutenu z
    powyższych przyczyn. ponieważ interesuję się też zywieniem wg pięciu
    przemian i stosuję je od kilku lat, ale nie na 100%, myslę sobie, że
    może to co podajesz maluszkowi jest zbyt zakwaszające i
    wychładzające (owoce, ryż), surowe - może warto dodawać więcej
    przypraw rozgrzewajacych. To tak na marginesie.
  • tol.ka 22.11.08, 00:53
    kupiłam książki A.Ciesielskiej, czytam piję kilerkę i imbirówkę, podaję ją też
    małemu troszkę
    z gotowaniem gorzej, bo jestem chwilowo na garnuszku u teściowej, a ona
    drwiąco patrzy na same ziółka, gotuje ona, a na moje gadanie o alergii kiwa
    głową i potajemnie karmi małego Bóg wie czym, 2tyg. w tył dały mu z bratową
    skórkę z pomarańcza a w niedzielę chyba ciasta, a twierdzą, że nic mu nie dają,
    a moje wkur...nie, jeśli się kapnę, że coś znów mu dały, kwitują "szokiem
    poporodowym" winkmądre nie?
    a jak
  • tol.ka 22.11.08, 00:18
    dzięki, że napisałaś i proszę jeszcze o pomoc
    lekarz ostatnio przepisał pudroderm i fenistil, ale nic nie pomaga
    najgorzej jest z czółkiem i główką(okropna ciemieniucha, nawet podchodzi ropką)
  • martinka_pl 22.11.08, 00:32
    u nas na ciemieniuchę zadziałały 2 rzeczy: smarowanie olejem lnianym
    i srebrem koloidalnym (działa jak naturalny antybiotyk). Spóbój też
    kremu emolium, mocznika, oleju z wiesiołka.
  • tol.ka 22.11.08, 00:37
    dzięki
    a to srebro można kupić w aptece?
    zapowiada się ciężka kolejna noc, synek budzi się co godz. z krzykiem, kopie i
    non stop się odkrywa, padam na pyskwink
  • martinka_pl 22.11.08, 12:39
    z tego co wiem, to nie sad - poszukaj w necie
  • tol.ka 22.11.08, 19:05
    martinka,
    zakupiłam dziś to srebro. z czym to się jewink pije czy smaruje?
    pisze, że pije ale tylko dla dorosłych
    wiesiołka kupiłam ale w kapsułkach, można to wycisnąć i posmarować?
    dziś już nie daję rady, mały wygląda jak po wojnie
    dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam
    po niedzieli wybiorę się do alergologa może coś zaradzi
  • agapan78 22.11.08, 20:32
    Czytam książkę Ciesielskiej "Filozofia zdrowia" i zastanawiam się
    jak proponowana przez nią dieta/filozofia/żywienie ma się do
    pasożytów. Tzn. czy proponowane przez nią przyprawy odstraszją
    skutecznie robale? Czy przed rozpoczęciem stosowania w/w żywienia
    trzeba przprowadzić kurację oczyszczającą np. wg Siemionowej czy
    wystarczy może dieta Ciesielskiej?
  • tol.ka 22.11.08, 22:10
    zastanawiam się też nad tym,
    ale odkąd zaczęłam pić kilerkę i imbirówkę, małego bardzo obsypuje
  • martinka_pl 23.11.08, 00:21
    tol.ka napisała:

    > zastanawiam się też nad tym,
    > ale odkąd zaczęłam pić kilerkę i imbirówkę, małego bardzo obsypuje
    mam to samo, dlatego trzeba obserwować reakcje dziecka i wybrać to
    co mu służy - nie należy popadać w pszesadę i ortodoksyjnie trzymać
    się jednego nurtu, lecz szukać, szukać i jeszcze raz szukać ...
  • martinka_pl 23.11.08, 00:19
    część zaleceń Ciesielskiej pokrywa się z zaleceniami Siemionowej i
    innych dietetyków lekarzy, np. dr Janusa przy diecie
    przeciwgrzybicznej - unikanie nabiału (a zwłaszcza mleka)i cukru -
    są to produkty zakwaszające organizm z fizjologicznego i
    energetycznego punktu widzenia, śluzotwórcze. Siemionowa i Janus
    zalecaja również rezygnację z glutenu, majacego drażniące działanie
    na jelita, będącego pożywką dla candidy i pasożytów, zwłaszcza w
    przypadku oczyszczonych mąk, jak pszenica, natomiast dieta 5
    przemian obfituje w kasze, głównie te glutenowe, jak owsiana.
    Ponadto pierwsza dwójka proponuje żywienie rozdzielne - nie łączenie
    białek z węglowodanami, natomiast Ciesielska łączy wszystko, tyle że
    w ścisłej kolejności i z zachowaniem równowagi energetycznej
    poszczególnych produktów. Pirwsza dwójka zaleca surowizny,
    Ciesielska mówi im zdecydowane nie. Wszyscy ww rekomedują uzywanie
    przypraw, z zwłaszcza czosnku, goździków, imbiru, cynamonu, które
    działają przeciwgrzybicznie, przeciwpasozytniczo oraz w sensie
    energetycznym rozgrzewająco i rozpraszająco. To chyba tyle. Ja
    staram się stosować kombinacje tych 3 diet - nie piję mleka ani jego
    przetworów (rzadko sięgam jedynie po produkty kozie), unikam
    pszenicy (z glutenu w całości na razie nie zrezygnowałam) i cukru,
    jem sporo kasz, staram się nie łączyć nabiału z węglowodanami (z
    róznym skutkiem), używam duzo przypraw, gotuję w kolejności 5
    przemian.
  • martinka_pl 23.11.08, 00:06
    tolka, srebrem smaruj, picie jest dosyć niebezpieczne - można
    przecholować i wyjałowic organizm lub w najgorszym razie nabawic się
    srebrzycy (to ostatnie przy dłuższym stosowaniu), czyli wyglądać jak
    smerf wink co do wiesiołka, to dokładnie tak jak piszesz. u alergologa
    nie daj sobie wcisnąć żadnego sterydu - da krótkotrwałą poprawę,
    zaleczy a nie wyleczy.
  • tol.ka 23.11.08, 13:26
    dzięki
    pozdrawiam
    napiszę po wizycie
  • blackedyta 03.12.08, 22:12
    Witam.Piszecie naprawdę wspaniałe porady,ja tylko skromnie chciałam
    podpowiedzieć co na tą ciemieniuchę.Miałam to samo z 2 swoich
    dzieci,kąpałam je w OILATUM(czy jakoś tak) i wiecznie zmagałam się z
    okropną ciemieniuchą.Córka(6lat)już wyrosła,ale synek(8m-cy)miał z
    tym nielada kłopot.Wreszcie trafiłam na mądrą panią farmaceutkę
    która poradziła mi abym głowę dziecku myła szamponem
    np.johnson,płukała czystą wodą i dopiero potem do wody dolewała
    oilatum i wówczas myła resztę.Teraz już nie wiem co to ciemieniucha.
  • mobu 25.11.08, 15:31
    Martinka, piszesz,że dziecko jest silnym alergikiem (objawy skórne),
    do tego doszły duszności. Czy robiłaś jakieś testy- z krwi np w
    kierunku alergii. Rozumiem, że w waszym przypadku pasożyty
    wykluczyły alergie wziewne dające objawy astmy. Czy możliwe jest, że
    pasożyty dają też objawy skórne? Gdzieś czytałam, że candida może
    być odpowiedzialna za alergie pokarmową, bo uszkadza układ
    immunologiczny. Alergia pokarmowa może dawać zarówno objawy skórne
    jak i oddechowe. Czy w waszym przypadku po wyleczeniu pasożytów
    poprawiła się także sytuacja jeśli chodzi o alergię pokarmową, czy
    tylko ustały duszności. Czy masz informacje taką, że jeśli z testów
    krwi wychodzą alergie na dane produkty to jest to dowód na to, że to
    alergia, czy też może to być działanie np grzyba.

    Będę wdzięczna za wszystkie informacje.
    Mama alergika
  • martinka_pl 25.11.08, 22:31
    Oczywiście testy robilismy, zarówno te skórne jak i za pomocą
    biorezonansu - wyszły: mleko krowie, wołowina, pomarańcza, pszenica,
    migdały, kurz, pies, dwa konserwanty. Po rozprawieniu sie z robalami
    ustały ataki duszności, mały nie zapada też na infekcje - w zeszłym
    roku byłby już kilka razy chory, a tu już 3 miesiące przedszkola i
    tylko jedno przeziębienie. My mieliśmy glistę, która jest bardzo
    niebezpieczna i odpowiedzialna za tzw. "zapalenia oskrzeli"
    i "płuc", więc po wybiciu jest super. Nie ma też odczynów
    alergicznych, ale trzymamy dietę eliminacyjną. Jak raz zjadł coś z
    mlekiem krowim, dostał wysypki. Przy kontakcie z psem, raz reaguje
    czerwonymi plamami na buzi (przeważnie jak "wyciera" dywanik, na
    którym piesek lubi przesiadywać) a raz nie. U niego stwierdzono też
    candidę i ja te uczulenia łączę też z nią i ze szczepieniami (ma
    stwierdzone obciążenia poszczepienne). Na razie nie stosujemy diety
    przeciwgrzybiczej - u dzieci łatwiej jest wytępić to paskudztwo,
    jeśli zadba się o jelita, a my na tym na razie sie skupiamy. Pijemy
    miksturę oczyszcającą Słoneckiego, syn nie je pszenicy, której
    gluten najbardziej podrażnia jelita. Stosujemy to czego nie lubi
    candida - czosnek, goździki, stewię. Przymierzamy sie do detoxu, ale
    to na wiosnę. Po rozprawieniu się z glistą zapperem, zabieramy się
    za candidę. Polecam artykuły dr Janusa na stronie
    www.drjanus.pl - tam znajdziesz mnóstwo info o związku
    candidy m.in z alergiami.
  • mobu 26.11.08, 08:38
    Dziekuję ci bardzo za obszerne wyjaśnienia.
    Pozdrawiam, życze zdrówka i wytrwałości w walce z robalami smile
  • fiora81 26.11.08, 10:33
    Ja mam pytanie do martinka_pl i pozostalych osob: Co Wasze dziecko
    jadalo podczas kuracji odrobaczajacej swosowanej przez Was?
    Bo ja zamierzeam odrobaczyc dziecko w/w specyfikami tylko ze moj syn
    lat 4 jest starsznym niejadkiem on tylko pare rzeczy zje a pozostale
    nie chce do usc wziasc ma odruch wymiotny jak np chce mu dac zupe,
    kanapke z wedlina. On je bulki zwykle, kotlety smarzone, chleb
    zmoczony w jajku i usmazony na patelni, jogort gratka, mleko z
    platkami owsianymi tyle. Za to uwielbia rozne slodkosci ciasta
    cukierki chrupki ale tego nie kupuje. Ostatnio wypadl z siatki
    centylowej z waga i wzrostem, chodzimy do gastrologa ma wykluczona
    mukowistydoze, celakie a dalej nie przybiera nie rosnie i nie chce
    nic jesc, on potrafi caly dzien nic nie jesc. Gastolog uwaza ze to
    napewno nie pasozyty, choc ja wiem ze cos napewno ma. Badania w kaly
    mial juz robione parenascie razy w roznych odstepach i nic nie
    wychodzi.
  • martinka_pl 26.11.08, 22:45
    Nie będę się powtarzała, jeśli chodzi o wiarygodność badań na
    pasożyty z kału. Z tego co napisałaś Twój synek pała miłością do
    wszystkich tych pokarmów, które lubią zarówno robaki jak i candida -
    cukier, produkty mleczne, pszenica, resztę uważa za "be". Podobnie
    było w moim przypadku. Dlatego ja bym w ciemno odrobaczyła, chociaż
    profilaktycznie i sprawdziła candidę, najlepiej w badaniu z kropli
    krwi w ciemnym polu widzenia lub aparatem MORA, bo jak już pisałam
    testy z kału lub badanie przeciwciał nie daje wiarygodnych wyników.

    Co do diety w trakcie odrobaczania, to na prawdę lepiej w tym czasie
    z tych produktów (mleka, cukru, mięsa) zrezygnować, nawet jesli
    synek nie chciał by niczego innego tknąć w tym czasie - po prostu
    szybciej pozbedzie się robali, nie dostarczy im pozywienia a sam
    przecież nie umrze wink. Pilnuj, by dużo pił wody, herbatki
    pokrzywowej, żeby dużo sisiał, aby szybciej usunął toksyny, daj mu
    coś na przeczyszczenie (sól gorzką), zrób lewatywę. Zobaczysz, po
    kuracji zacznie lepiej jeść i przybierać na wadze - to już
    sprawdzone.

    Nie spocznij jednak wtedy na laurach, bo robaki lubią wracać,
    zwłaszcza do zanieczyszczonego organizmu, a jak nie robaki to
    candida, która z ochotą zajmie miejsce zwolnione przez pasozyty w
    myśl zasady, że nic w przyrodzi nie ginie. Dlatego zastanów sie nad
    dietą dla dziecka - nie dawaj mu jasnego pieczywa, wprowadź razowe
    pieczywo żytnie na zakwasie lub w ogóle zrezygnuj na kilka miesięcy
    z glutenu, zastąp makaron pszenny makaronem kukurydzianym,
    wyeliminuj mleko krowie i jego przetwory (ewentualnie wprowadź mleko
    kozie), z cukru i słodyczy zupełnie zrezygnuj - nie są dziecku
    potrzebne, jeśli musisz coś dziecku posłodzić, to stosuj stewię (mój
    synek ją lubi a ma działanie przeciwgrzybicze), eksperymentuj z
    nowymi potrawami (dawaj im fikusne nazwy, odwołuj się do
    zainteresowan dziecka, dawaj dużo przypraw, zwłaszcza tych o
    działaniu przeciwpasożytniczym i przeciwgrzybicznym - oregano,
    goździki, imbir, cynamon, czosnek ...).
  • marzenak35 26.11.08, 20:12
    Lekarze stwierdziliastmę i u mego rocznego syna , przez 2 lata
    dawalam sterydy. Dziecko mialo ataki kaszlu i duszności. Trafilam
    na tekst lekarki Ireny Wartołowskiej Alergia a pasożyty w
    internecie i przeleczylam dziecko pyrantelum, vermoxem i innymi
    lekami odrobaczającymi. Od roku dziecko nie ma duszności , kaszel
    wracał , ale gdy podawalam pyrantelum objawy mijały.doszlam do
    wniosku, że Leki odrobaczające trzeba podawać co 3 miesiące -
    dziecko jest w przedszkolu . alergolodzy nabijają sobie kabzę
    tlumacząc młodym matkom ,że ich dzieci mają astmę.Jest to
    karygodne.
  • martinka_pl 26.11.08, 23:02
    Tak, kuracje odrobaczające trzeba powtarzać ... albo doprowadzić
    organizm z powrotem do homeostazy - robaki i candida nie lubią
    czystego organizmu. Jest to trudne, ale wykonalne. Zadbajmy o nasze
    jelita (stąd bierze się 70% naszej odporności) - oczyścmy kosmki je
    wyścielające (odpowiadające za wchłanianie pokarmu) z zalegającego
    patologicznego śluzu, wyleczmy jego nadżerki (takie dziurawe jelita
    to niestety ostatnio coraz częściej domena także naszych dzieci -
    poświadczyła to nawet sceptycznie do całego tego tematu
    ustosunkowana moja bratowa-anestezjolog). Dlatego patrzmy na to co
    jemy i co dajemy naszym dzieciom. Uczmy je, co im służy, a co nie,
    uczmy je odmawiać. Chwalmy za silną wolę, bo wbrew pozorom to my
    jesteśmy niekonsekwentni i kusimy nasze dzieci. Jak patrzę na mojego
    synka, kiedy mówi "nie jem takich rzeczy, bo mi nie służą", "nie,
    dziekuję, jestem na to uczulony" i mówi to bez żalu w głosie, a
    kiedy wchodzimy do sklepu, gdzie roi się od słodkości i
    mlecznych "smakołyków", bułeczek itp, nie ciągnie mnie w ich stronę
    z krzykiem "mamo, kup", to na prawdę jestem z niego dumna. A
    wczesniej bywało z tym różnie. Teraz już tego nie potrzebuje,
    czerpie słodycz z innych produktów - kasz, pestek dyni i
    słonecznika, bakalii, owoców, warzyw. I jak słyszę to "mniaaam" z
    jego ust i widzę zdziwienie u innych dzieci, to wiem, że jesteśmy na
    właściwej drodze smile Czego i Wam życzę!
  • mimecka 30.11.08, 10:07
    martinka_pl jestes źródłem nieocenionej wiedzy, z której niestety
    jestem zmuszona korzystaćsad. Niestety , bo u mojej córci wykryto
    glistę.
    Historia jej leczenia (zanim wpadlismy na to ze jest to ten robal)
    jest naprawdę długa, poprzez sterydy, wziewy przeciw astmie, kolejne
    antybiotyki,które nic nie dały, kolejne badania, a teraz jeszcze
    leczenie zatoksad
    Przenalizowalam kilka Twoich postów, zrobilam sobie plan
    odrobaczania, czy moglabys go przeanalizowac i dodac ewentualne
    uwagi, jestem nowicjuszem w tej dziedzinie.

    MOJ PLAN:
    z chemii przeciw robalowi mam zentel
    2-3 dni przed ZENTELEM osłona watroby, jelit i nerek (tak?)
    silimarol, urogran, prostogal ew. olej z pestek dyni
    odstawic: mleko i jego przetwory, mieso i cukier
    1 dzień zentel 20 ml
    - osłona
    - probiotyk
    - cos na przeczyszczenie
    - colon c
    - herbatka z pokrzywy
    - herbatka z glistnika
    2 dzien zenetel 10 ml i powtórka tego co w 1 dzien
    3 dzien jak wyzej
    Po zentelu :
    - hernbatki ziołowe
    - osłona
    - probiotyki
    - prebiotyki
    - krzem i suplementacja
    za 3 tygodnie znów zentel 20 ml i powtórka z rozrywki.

    Jak myslicie bedzie ok?

    --
    Maja (8.02.2005)
  • anita53 30.11.08, 18:59
    w stolicy ... proszę o pomoc.
  • martinka_pl 01.12.08, 00:22
    Moje uwagi:
    - moim zdaniem w przypadku małego dziecka (nie wiem, ile Twa córcia
    ma lat) wystarczy 1 dawka 20 ml, potem po 2 tygodniach powtórka 1
    dawki, a w przypadku dorosłych 2 dni z rzędu normalna dawka 2 tabl.
    i powtórka po 2 tygodniach - znów 2 dni po 1 dawce.
    - Suplementację i krzem wprowadziłabym po całkowitym cyklu (po
    powtórce za 2 tyg) odrobaczenia, aby nie wzmacniać umierajacych
    robali
    - prostogal przed każdym posiłkiem w trakcie odrobaczania i po (na
    dłużej), glistnik na noc (przez dłuższy czas), colon C na 1/2 h
    przed posiłkiem (też przez dłuższy czas, by wymieść trupy i toksyny,
    złogi)
    - po cyklu odrobaczania vernicadis (na czczo i przed spaniem) i
    nalewka z orzecha (na noc)
    - z herbatek ziołowych po zentelu polecam pokrzywę, zioła ojca
    Grzegorza Sroki przeciw robaczycom, herbatka z czosnku
    niedźwiedziego firmy Dary Natury i inne herbatki tej firmy
    wzmacnijące wątrobę i nerki oraz odtruwanie
  • martynka_poz 01.12.08, 14:52
    odczulaam synka w lutym na aparacie Bicom 2000 i wyszło, ze ma
    alergie na ryż, ziemniaka, jabłko, laktoze i marchewkę i niy go
    odczuliliśmy. Ostatnio ma coraz większe mziany skorne (krostki) nei
    tylko na ramionkach, ale na całej rece i zaczynaja się na nózkach.

    Od zawsze xle spał, budzi się kilka/kilkanaście razy w nocy z
    płaczem, ma podkrązone oczy, zgrzyta zębami, chociaż wagę i wzrost
    ma ponad 97 centylu.

    Szukałam w necie namiary na firme, tkóra ma aparat MORA i w Suchym
    Lesie jest jedyne w Polsce przedstawicielstwo, ale tel nie odbierają
    i nei odpisują na maila sad Nie wiem, gdzie w Poznaniu mogłabym
    zrobić takie testy dziecku sad NIby na tym Bicom 2000 można, ale nie
    pokaze gdzie są te pasozyty i ile ich jest sad

    dziękuje za odpowiedź.

    pozdrawiam
  • kk1-1 21.10.15, 12:26
    Ja polecam Gabinet Biorezonansu Magnetycznego Alergo Clinic na ul. Sosnowej 10 w Jelonku gmina Suchy Las pod Poznaniem. Doświadczenie, wiedza, sukcesy w diagnozie alergii i odczulaniu. tel. 668 697 386
  • mimecka 01.12.08, 17:02
    Bardzo dziękuję martinka_pl za odpowiedz, teraz juz mam wszystko
    jasne. Moja mała ma 3 latka i 10 mcy.
    --
    Maja (8.02.2005)
  • iska1702 01.12.08, 22:36
    witam smile
    Jestem tu nowa ale wpisy czytam z zaciekawieniem :0
    Mam córcię (6 lat) i badania które zrobiliśmy jej w październiku tego roku w Rabce u prof.Kurzawy wykazały że ma alergię pokarmową, wczesne dzrzewa ,trawy oraz kurz i roztocze w dodatku jest atopowcem.
    Na stałe do leczenia Serewent 2x,Alvesco 2x i Singular jedna tabletka dziennie.
    Nie chodziła do przedszkola-po prostu się nie przyjęła,jednak odkąd chodzi do zerówki jest tragedia!!!!!!!!! Nie ma miesiąca żeby nie chorowała.Zaczyna się katarkiem a kończy dwutygodniowym pobytem w dom u i leczeniu antybiotykiem.Ataki kszlu kończę się podaniem Metypredu lub Hydrocortizolu. W trakcie choroby podczas snu strasznie zgrzyta zębami!!!!!
    Ma podkrążone oczy i jest czasami nerwowasad
    Podawany miała Zentel ale najwyraźniej pomaga na krótko.
    proszę o pomoc- może powinnam jej jeszcze zrobić badania na pasożyty??? Oczywiście lekarz nie zwrócił mi na to uwagi!!!
  • martinka_pl 02.12.08, 22:42
    Iska, zrób badania na pasożyty i jeszcze grzyby - KONIECZNIE! Jakoś
    mnie nie dziwi, że lakarz nie zwrócił Ci na to uwagi sad ŁAtwiej od
    razu ładować w dziecko sterydy i antybiotyki. A tak a propos, czemu
    na katar dawałaś jej antybiotyk - przecież w większości przypadków
    to infekcje wirusowe a nie bakteryjne, więc antybiotyki nie maja tu
    nic do robienia ... oprócz niszczenia pozytecznej mikroflory
    bakteryjnej i odpornosci organizmu sad Widzę, że ładujesz w małą
    mnóstwo chemii! Nie dziw się, że jej odporność jest bliska zeru. To
    tylko leczenie objawowe, a na dodatek, jak sama piszesz,
    nieskuteczne. Oczywiście, to że córa nie chodziła do przedszkola, a
    od razu poszła do zerówki, też ma znaczenie - w końcu przebywa wśród
    dzieci i styka się z różnymi zarazkami, z którymi do tej pory nie
    miała do czynienia, a przynajmniej nie w takim natężeniu. Jej system
    odpornościowy musi się do tego przyzwyczaić, oswoic się z nimi, a to
    wymaga czasu, dlatego dzieci, które zaczynaja chodzic do przedszkola
    chorują przez ... rok lub dwa bardzo często - u Ciebie ten moment
    przyszedł teraz. Dlatego tym bardziej trzeba wzmacniac jej
    odporność, a nie zgłuszac sygnałów, które jej ciało wysyła - może Ci
    być coraz trudniej obserwować swoje dziecko, gdyż jej reakcje nie
    będą wyraziste, zafałszowane lekami lub wogóle stłumione (a proces
    chorobowy będzie się toczył wewnątrz).
    A jak miała podawany zentel? czy przeleczyła się nim cała rodzina
    czy tylko córa?
  • badzinka 09.12.08, 01:33
    Witam serdecznie,
    Jestem tu nowa, ale bardzo złakniona wiedzysmile
    Przeczytałam już chyba wszystkie fora i linki, które tu dziewczyny
    wrzucacie, ale wciąż mam pytania i wątpliwości. A widzę, że martinka
    jest nieocenionym źródłem wiedzy, więc pytam, może mi w mordę nie
    dawink bo się dziewczyna dzieli swoją wiedzą i mam nadzieję, że nie ma
    dość...
    Oto moja historia:
    Mój synek obecnie skończył 8 miesięcy. Po porodzie, jeszcze w
    szpitalu znaleziono u niego bakterię w moczu (enterococcus fecalis).
    Zostaliśmy w szpitalu na leczeniu antybiotykiem. Po powrocie do domu
    na policzkach wystąpił wg
    oceny pediatry trądzik niemowlęcy.Potem ok 3 m-ca całkiem samoistnie
    ustąpiło. Synek rozwijał się
    normalnie, prawidłowo, przybierał na wadze jak szalony, był karmiony
    piersią. Waga urodzeniowa 4720, w wieku 2 m-cy ważył 7050g. Od
    urodzenia bardzo się odparzał (było lato a on grubiutki z fałdami),
    tworzyły się nadżerki, bardzo dlugo z tym walczyłam, ostatecznie
    pomógł tormentiol. Kontrolowaliśmy mocz, kolejna bakteria e.coli,
    pediatra kieruje do nefrologa i leczy furaginem, kolejne badania
    posiew, ogólne, usg brzucha wszystko ok. Pierwsza wysypka na ciele(4
    m-c) pojawiła się po spożyciu przeze mnie actimela truskawkowego -
    całe nóżki chropowate, taka gęsia skórka w kolorze ciała. Długo nie
    ustępowało. Nie było leczone. Syn rósł, czas podawania nowych
    pokarmów, delikatne wysypki na brzuszku. Stwierdzam, że pojawiają
    się po jagodach. Przy okazji wizyt szczepionkowych pediatra mruczy
    pod nosem, że skóra z atopowa tendencją. Zaleca stosowanie
    emolientów. Faktycznie Maks ma bardzo delikatną skórę, czasem płacz
    powoduje czerwone plamy na buzi, zetknięcie z innym ciałem,
    przedmiotem też zostawia często czerwone ślady. Nie wiem czy inne
    dzieciaczki tak mają. (Dodam, że synek nie miał ciemieniuchy i że od
    urodzenia kąpany jest w oilatum i czasem w kremowym płynie do
    kąpieli nivea. Nie miał też kolek). Około 1,5 miesiąca temu na lewym
    ramieniu pojawiła się czerwona kropka, taki maleńki kalafior, nie
    jest sucha. Pojawienie się jej nie wiążę z rzadnym pokarmem. Jestem
    jednak ostrożna i nie podaję nowych rzeczy a podejrzane usuwam z
    jadłospisu. Z czasem plama się rozrasta i obejmuje całe ramię i
    przenosi sie na drugie ramię. Wygląda jak skóra z azs. Wypisz,
    wymaluj. Coraz bardziej się nie pokoję, smaruję kremem oilatum soft
    i nie wprowadzam nic nowego. Dostaje jednak dwie nowe rzeczy, kaszę
    do picia nestle mleczno-pszenna z herbatnikami i deser z owoców
    leśnych w bliskim odstępie czasowym. Po kilku dniach do zmian na
    ramionach dochodzi wysypana calusieńka szyjka i kark, ale o bardziej
    intensywnym nasileniu. W tempie z godziny na godzinę rozsiewa się na
    policzki. Skóra AZS jak się patrzy. Pędzimy do pediatry, akurat
    szczepienie wzw B, pomimo takiego stanu skóry zaleca szczepić i
    przepisuje ketotifen, a jak nie zadziała to krem elidel. Mały wypił
    cały ketotifen, skóra wygląda lepiej, ale nie wydobrzała, nie
    smaruję elidelem, bo w ulotce przeczytałam, że nie stosować u dzieci
    poniżej 2 lat. I właśnie teraz jestem w tym miejscu. Dodam, że
    oczywiście po wysypaniu szyjki nie dostał do jedzenia nic
    niesprawdzonego, a pomimo to, w trakcie leczenia ketotifenem
    pojawiły się nowe plamy na brzuszku, klatce piersiowej i na nóżce
    zaczyna się coś dziać. Ketotifen się skonczył, a ja i tak nie
    wierzę, że wyprysk jest od jedzenia, bo pojawienie się pierwszych
    zmian na skórze absolutnie nie wiażę z jedzeniem, deser i kasza
    ewentualnie wzmożyły wysypkę. I tak zaczęłam szukać internetowej
    pomocy i trafiłam tu. Dziś pediatra chora, więc stoję w miejscu.
    Boję się, że sugerowanie jej istnienia robaków spali na panewce. Nie
    wiem co robić. Dodam, że mały ma od 2 tygodni zmęczone oczy,
    poduszki pod oczkami. Od jakiegoś czasu budzi się z płaczem w nocy i
    w dzień. Miewa podwyższoną temp., co do tej pory zrzucałam na
    ząbkowanie (7 zębów). Na apetyt ogólnie się nie skarżę, choć
    ostatnio potrafi przez 5-6 godzin nie marudzić o jedzenie. Je
    wszystko co mu damsmile
    Z kolei ja w dzieciństwie miałam glistę ludzką, mama zbagatelizowała
    problem. Chyba dlatego, że uznała, że już glisty nie mam skoro
    przyniosłam ją w ręce pokazać co znalazłamuncertain Od wielu lat mam
    podkrążone oczy, brązowe cienie- ponoć taka moja uroda. No i od
    wielu lat zgrzytam okrutnie zębami (mąż się skarży), a także mam
    nawracające zapalenia pochwy, drożdżyce.
    Nie wiem od czego zacząc w sprawdzeniu siebie i dziecka pod kątem
    istnienia tego badziewa. Proszę o podpowiedź.
    Pozdrawiam.
  • diet_24 09.12.08, 11:46
    to ja sie podczepie do tego pytania bo u nas w zasadzie wyglada to
    tak samo, z taka roznica ze corka ma 14 m-cy, bierze zyrtec,
    ostatnio z morfologii wyszla lekka niedokrwistosc. kal badalam, nic
    nie wyszlo, ale chetnie przeleczylabym robale w ciemno, moze nie
    chemia, tylko czyms pochodzenia naturalnego smileaha, testy z krwi nie
    wykazaly alergii, chociaz to jeszcze nic nie znaczy niestety sad
  • seuss 10.12.08, 05:19
    Moja corka jest po leczeniu glisty. Druga (i zarazem ostatnia)
    dawke leku dostala 26 listopada. Tak jak już pisalam w innym watku,
    zmiany po odrobaczaniu były spektakularne. Ale chyba zaczyna się
    sprawa wyłażenia toksyn, albo może nastapil nawrot? Poradzcie
    proszę.. Jak wyglada sprawa z toksynami po obrobaczaniu? Wyczytalam
    gdzies ze mogą się one utrzymywac w organizmie nawet przez pol roku
    po podaniu lekow. Czy to prawda? Poza tym na ciele corki pojawila
    się szorstka skora, takie kropeczki, nawet niezbyt widoczne golym
    okiem, bardziej wyczuwalne w dotyku. Nie jest ich duzo. Najpierw
    były na ramionkach, potem po bocznych stronach brzuszka. Tak jakby
    schodza na dol. Sa tylko na pupie. Poza tym wyskoczyla jej czerwona
    plamka na jezyku. Nie plesniawka, nie bialy nalot. Taki
    jakby „wygolony” jezyk. Pojawia się i znika, żyjąc swoim zyciem. No
    i w dalszym ciagu lekko powiekszony trzeci migdal, ale bez
    skłonności do zapadania na choroby, na tyle jednak duzy ze corka spi
    z otwarta buzia (podaje Lymphomyosot ale wiem ze migdal raczej się
    nie zmniejszy po tygodniu podawania leku smile . W każdym bądź razie
    migdal na razie nie nadaje się do wycięcia. No i ostatnio zrobila
    kupke po ktorej miala lekkie odparzenie i były niestawione skorki
    od mandarynki. Kiedys tego nie miala. Czasem w nocy kaszle, czasem
    nie. Jeśli już, to z reguly po godzinie drugiej, wilgotny,
    odrywajacy ,kaszel , rzadziej suchy (czytalam tu ze jak o drugiej to
    robaki???) . I ostatnio bardzo gwałtownie zareagowala na poduszke
    lateksowa która jest w domu od zawsze i nigdy cyrkow nie było a
    teraz straszny suchy kaszel.
    Poza tym w dalszym ciagu jest radosna, ladnie je, nie ma sińców pod
    oczami, placzu w nocy..
    Jak myslicie czy to nawrot choroby czy toksyny? Dziecko w ostatnim
    czasie dostalo duza ilość lekow, dwa antybiotyki, jeden
    antywirusowy, antyhistaminy itp… Ta glista niezle szalala a dopiero
    niedawno znalazłam tu gdzie mieszkam dobrego lekarza (homeopate) i
    za dwa tygodnie (dopiero  mamy wizyte. Wczesniej niestety leczylam
    Ige chemia choc bardzo się tego balam ale nie mialalam za bardzo
    innej opcji do wyboru.
    Bardzo proszę o pomoc i Wasze sugestie. Sama zupełnie się z tym
    zmagam w tej dziwnej Korei. Duze nadzieje pokladam w wizycie u tego
    homeopaty. Choc jeszcze nie mialalm lekarza któremu w 100 procentach
    mogłam zaufac…. Poza tym jest tu troche klopot z jedzeniem, o wielu
    rzeczach (ciemny chleb, kasze, makarony kukurydzane itp..) moge
    tylko pomarzyc i na dobra sprawe z dieta bedzie straszny problem a
    wiem ze to podstawa. Pomiedzy jedna a druga infekcja oskrzelowa
    zdazylam dziecku podac serie Mucosa Compositum (ampulki),
    przywieziona z Polski, mam nadzieje ze to troche wzmocnilo jelita i
    w ogole cala sluzowke...
  • martinka_pl 11.12.08, 00:20
    Seuss, jak dla mnie, to moga być toskyny. Jak kiedyś gdzieś
    czytałam, to te zmiany rzeczywiście mogą najpierw iść w dół, a potem
    z powrotem do góry. Co do kaszlu, to dobrze, że jest wilgotny -
    antybiotyk, kutóry dziecko dostało z pewnością je zaśzluzował i
    teraz próbuje suę tego ślu
  • martinka_pl 11.12.08, 00:25
    nie wiem, co sie mi dzieje z kompem sad
    teraz próbuje sie tego sluzu pozbyc, takze tego z robakow, a troche
    tego jest, dlatego dawaj jej duzo wody, herbaty z pokrzywy, jakis
    innych mieszanek ziolowych oczyszczajacych z toksyn i wzmacniajacych
    nerki i watrobe
    poza tym odrobaczenie wzmaga rekacje organizmu - jego odpowiedz
    immunologiczna, dlatego teraz moze byc wieksza reakcja na cos co
    wczesniej nie powodowalo sensacji - to dobrze, bo teraz cialo wysyla
    jasny komunikat
    powodzenia - to moze troche potrwac
  • martinka_pl 11.12.08, 00:11
    Badzinka, a czy nadal karmisz piersią, bo z Twojego postu
    zrozumiałam, że chyba nie. Może powinnaś zmienić mleko na Nutramigen
    i na nim lub tylko na wodzie przyrządzać kaszki, ale bezglutenowe -
    zmiel sobie ryż, quinoa, amarantus (szarłat), proso (kaszę jaglaną).
    Nie wiem, czemu teraz tak szybko chcą wprowadzać gluten dzieciom,
    mimo iż wiadomo, że nawet jeśli nie uczuli, to i tak podrażnia
    jelita, które u dziecka są nieszczelne, co sprzyja przenikaniu
    toksyn, robaków , grzybów i alergenów - niby ma to przeciwdziałać
    celiaklii, ale jakoś nie wydaje się logiczne.
    Ja Twoich cieniów pod oczami nie zwalałabym na karb "urody" ale
    robaków, zwłaszcza, że już je miałaś. Dziecku sprawdziłabym też
    oprócz robaków candidę - lubią chadzać razem.
    Diet, możesz spróbować vernicadisu, balsamu kapucyńskiego (sama nie
    stosowałam, ale jest tu obszerny wątek na forum - można poczytać),
    prostogalu lub oleju z pestek dyni świeżo tłoczonego. Niedokrwistość
    (od tego też te cienie pod oczami i zasinione błony śluzowe) wiąże
    się z pasożytami, które pożerają żelazo i inne mikroelementy.
    Dlatego bardzo ważna jest suplementacja krzemem (skrzyp, wrzos,
    minerały schindeles'a, glinka).
    I co, w mordę nie dałam wink Jak mogę (mam jeszcze 10 miesięczniaka),
    to odpisuję.
    Pozdrawiam smile
  • seuss 11.12.08, 05:16
    Masz dziewczyno sto razy lepsza wiedze niz stu lekarzy razem
    wzietych. Choc lekarzami to raczej nie warto ich nazywac (konowaly?)

    Szkoda tylko ze wszystkie tutaj uczymy sie na chorobach naszych
    dzieci sad

    Dziekuje za pomoc
  • jadzia.orbitrek 11.12.08, 10:02
    witam,
    szukam co może byc z moim 16 miesięcznym dzieckiem. objawy:
    cienie pod oczkami
    blada,szczupła-brak apetytu kompletny
    wysypka na policzku-raz jaśniejsza raz zaczerwieniona
    często kupki ze śluzem-właściwie raz na jakiś czas, jakby cyklicznie
    katar, który lekarz zdiagnozowała jako alergiczny,
    niespokojny sen-budzi się z płaczem,ale nie co noc,
    i jeszcze taki mój objaw-otóż mnie, matkę rodzicielkę, czasem swędzi
    wokół odbytu(wstyd).

    badałam już na pasozyty kał 3 razy i raz dodatkowo na lamblie test
    elisa. jak badać w takim razie, jeśli nie kał to co?
    jestem z wrocławia, gdzie się udać do lekarza, który mnie nie
    wyśmieje i poradzi?
    bardzo prosze o pomoc, bo wykończy mi się dziecko. i ja
    jadzia
  • martinka_pl 13.12.08, 16:14
    To mogą być owsiki (swędzenie przy odbycie, wysypka, cienie pod
    oczami) i candida (śluz w kupie, wodnisty katar), choć oczywiście
    nie musi. Jednak często same owsiki nie dają od razu takich objawów,
    dopiero w momencie ich namnożenia i dodatkowego towarzystwa innych
    pasożytów sytuacja się pogarsza. Po prostu następuje "przeciążenie
    systemu"wink Owsiki można wykryć poprzez przyklejenie specjalnego
    plasterka, najlepiej podczas pełni, gdy robale są najbardziej
    aktywne. Co nie oznacza, że zawsze wyjdą. Ja jestem zwolenniczką
    badania pasożytów aparatem MORA lub z krwi, ale chodzi mi o badanie
    żywej kropli krwi w ciemnym polu widzenia (często robią je
    homeopaci).
  • badzinka 11.12.08, 22:11
    Ślicznie dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź.
    Już nie karmię piersiąsad mały dostaje NAN. Wprowadziłam gluten
    właśnie ze względu na celiaklię, nie wiedziałam o skutkach
    jelitowychsad za co serdeczne dziękismile
    Skontaktowałam się z naszą pediatrą i kazała zrobić natychmiast
    ogólne badanie moczu ze względu na ciągłe nawroty zapalenia dróg
    moczowych. Zrobiłam. Mocz infekcyjny. Ciekawe jakie może mieć to
    powiązanie ze stanem zapalnym skóry? Jutro będę wiedzieć więcej.
    Wiem już, że będzie znowu leczony furaginem. Powiedziałam pediatrze
    o wszystkich objawach i zasugerowałam pasożyty. Twierdzi, że u
    kilkumiesięcznego dziecka to raczej niemożliwe, ale jeśli chcę to
    może skierować na morfologię krwi i sprawdzić IgE oraz te
    granulocyty czy jak im tam. Powiedziała też, że leczenie robali,
    itp. jest obciążające dla takiego małego organizmu. Cieszę się, że
    chociaż zna temat i mnie nie wyśmiała. W ogóle boją się mnie i męża
    w tej przychodnismile ale to inna historia.
    Jeśli chodzi o Nutramigen to chyba jest na receptę?
    A te składniki na kasze to wszystkie razem zmieszać i gdzie to kupić
    i w ogole jak przyrządzać, bo ja ciemna masa jestem w tym temacie.
    Może macie jakieś linki?
    Jeszcze raz serdeczne dzięki. Być może ja panikuję i jestem
    przewrażliwiona, ale nie chcę przejść drogi przez antybiotyki,
    sterydy, wziewy... żeby się dowiedzieć, że to wina robaków.
    Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie biorezonansu, mianowicie z tego
    co liznęłam wiedzy, badanie to wskazuje alergeny uczulające. Jak u
    Twojego synka wyszły te wszystkie robaki? Bezpośrednio z tego
    badania?
    Pozdrawiam serdecznie, super, ze obeszło się bez mordysmile
    Aha, jestem z Wrocławia, jakby cosmile
  • martinka_pl 13.12.08, 16:34
    Badzinka, co do biorezonansu, to są różne aparaty (Bicom, mora,
    silva) i stąd wynika rozbieżność w badanych rzeczach. Na aparcie
    mora plus możesz sprawdzić zarówno alergeny jak i pasożyty,
    obciążenia poszczepienne, metale ciężkie, grzyby itp.
    Jeśli chodzi o kasze/zboża bezglutenowe typu jaglana, quinoa,
    amarantus, gryka, ryż, kukurydziana, tapioka (mąka z manioku) itp.
    to możesz je kupić w sklepach lub działach ze zdrową żywnością.
    Możesz je gotować tak jak ryż lub zmielić w młynku na konsystencję
    kaszy. Pamiętaj by je wcześniej wypłukać, bo lubią się w nich
    namnażać pleśnie. Można je też później przyprażyć na patelni -
    dostają dodatkowego orzeszkowego aromatu i energii (to już wg pięciu
    przemian, które stosuję). Przepisów nie mam, bo wolę
    eksperymentować - przeważnie wsypuje do zupki małego raz jedną, raz
    drugą, a raz ich kombinację.
    Nutramigen rzeczywiście jest na receptę i jeśli masz wpisane jako
    przewlekłe to masz 50% refundacji. Może warto byłoby się przestawić
    na preparat mlekozastępczy. Niestety dla lepszego smaku do
    nutramigenu dodano fruktozę, a nie wszyscy ją dobrze tolerują sad
    2 latka to rzeczywiście mało na chemiczne odrobaczanie, ale nie za
    mało na robale sad Ja na Twoim miejscu podałabym dziecku olej z
    pestek dyni (rozkłuj 2-3 kaps. prostogalu i podaj kilka-kilkanaście
    min. przed jedzeniem) oraz zioła ojca Grzegorza, które można podawać
    już niemowletom. Co więcej nie wiem - sama mam młodsze dziecko.
    Poradziłąbym się dr Janusa na jego forum - link znajdziej na stronie
    www.drjanus.pl - może odpowie.
    Ja jestem z Gdańska
  • martinka_pl 13.12.08, 16:39
    aha, przypomniałam sobie jeszcze jedno - może spróbujesz homeopatii.
    Jest taki lek na pasożyty jak cina i podobnoż również
    shomeopatyzowany Zentel (tego nie widziałam, ale czytałam na forum)
    oraz candida albicans(lub monilla albicans) na grzyby. Najlepiej
    podawać je codzienne w potencji 9 ch oraz dodatkowo silicea 30ch na
    oczyszczenie z toskyn.
  • jaro-polska 14.12.08, 10:32
    Witam cię serdecznie martinka_pl!! Mamy synka który w tej chwili ma 4,5roku od pewnego czasu borykamy się z podobnym problemem.Dziecko ma bardzo podobne obiawy jak opisujesz chcielibyśmy z żoną zagłębić się w ten temat i w związku z tym chcemy cię prosić o kontakt albo po przez GG(JEŚLI POSIADASZ)lub też przez skypa będziemy tobie bardzo wdzięczni jeśli zechcesz się podzielić swoimi wiadomościami.! Podaje nr.gg10108484 skype jarek-polska15 Serdzecznie pozdrawiam!!! Czekamy na odpowidz
  • martinka_pl 14.12.08, 22:12
    jaro, niestety nie korzystam ani z gg ani ze skype sad wchodzę tu
    tylko na chwilkę i to przeważnie tylko wieczorami, bo nie mam wiele
    czasu ze względu na dwójkę dzieciaczków,w tym jedno jeszcze karmione
    piersią smile
  • jolanda35 14.12.08, 23:43
    Witam martinko.Cały czas śledzę ten wątek jak i inne z tego forum,
    jesteś nieocenioną kopalnią wiedzy ,chwała ci za to.Mam kilka pytań
    może mogła byś mi pomóc.Właśnie wróciliśmy od naszej pani
    alergolog ,która naprawdę jest mądrym człowiekiem i o pasożytach
    wie dużo.Przepisała nam następującą kurację dla moich dzieci 2latka
    1raz dziennie przez 3dni vermox starszej 4,5roku to samo tylko 2razy
    dziennie.7dni przerwy powtórka.Potem kilka dni przerwy i zacząć
    furazolidon starsza 7,5 dwa razy dziennie młodsza 5ml przez 10 dni
    potem 10 dni przerwy powtórzyć.Oprócz tego vernicadis przez 7 dnii
    miksturę mo słoneckiego.Dla nas 4 tabletki tiridazolum przerwa 4
    tygodnie i powtórzyć oraz nalewka z czarnego orzecha.Mam też w domu
    macmiror co byś wzieła na moim miejscu?bo moje wątpliwości właśnie
    dotyczą tego jeśli te tabletki są tylko na lamblie to co u nas z
    innymi robalami typu włosogłówka ,glista a mam takie podejrzenia co
    do moich dzieci.Zaznaczę że przeleczamy w ciemno tylko po objawach
    bo w kilkakrotnych badaniach, nic nam nie wyszło ale ta pani doktór
    wie w czym rzecz więc wszystko nam przepisała bez potwierdzenia w
    badaniach.Powiedziałam jej otym aparacie mora i zapperze też
    wiedziała o co chodzi ale odpowiedziała że ona jest lekarzem a to
    jest medycyna niekonwencjonalna jej tak na dobrą sprawę, o tym nie
    można rozmawiać ale jakoś specjalnie nie negowała.Według mnie jej
    wiedza balansuje na pograniczu.Chciałabym przed leczeniem tak jak ty
    podać coś na wzmocnienie nerek i wątroby.Proszę napisz co o tym
    wszystkim myślisz bo nie chciałabym niczego zaniedbać z góry
    dziękuję.Przepraszam za tak długi post i ewentualne błędy.
  • justa_justa3 18.12.08, 21:32
    9 grudnia dałam synkowi 10ml Zentelu. Kupiłam 20ml opakowanie bo
    mniejszego nie mieli i sprzedali mi ten. Lekarka kazała dać 10 ml to
    dałam i resztę trzymam w lodówce. Jest 9 dni od podania Zentelu i od
    wczoraj synka boli brzuszek. Oczka jakby znów bardziej podkrązone.
    Od pierwszej dawki Zentelu czyli od 9 grudnia swędzi go skóra na
    buzi i sie drapie(nie wiem też od czego). ale pytanie moje jest
    takie: Czy mogę dać te 10ml Zentelu co trzymam w lodówce czy nie
    wolno? Wydaje mi się, że glista odżyła i nie wiem już co robić. Boję
    się, że po tylu dniach lek może mu zaszkodzić.
  • martinka_pl 24.12.08, 14:19
    a dawałaś mu przed odrobaczeniem i w trakcie coś na wątrobę i nerki,
    aby je wspomóc w wydalaniu robaków i ich toksyn? czy dałaś coś na
    przeczyszczenie lub robiłaś mu lewatywę?
  • justa_justa3 26.12.08, 16:59
    Wiesz co, że pytałam się pediatry co na to własnie dac to
    powiedziała, że nic nie potrzeba a jak pytałam o lewatywę w aptece
    to pani mi powiedziała, że nia mają i że to zabronione dla dzieci.
    Więc sama kupiłam silimarol35 i urogan i już podaję od jakiegos
    czasu.
  • martinka_pl 26.12.08, 22:35
    Niestety lekarze o tym "zapominają" a odrobaczanie to kawał ciężkiej
    roboty do wykonania przez organizm, zwłaszcza maluszka sad Wart w tym
    czasie zrezygnować też z mięsa, cukru i mleka.
  • aljoszka 27.12.08, 20:38
    No, właśnie my bedziemy się odrobaczać po raz pierwszy. Syn dwuletni dostał
    Pyranetlum, a starszy syn 6 - letni i my dostaliśmy Zentel. Proszę o poradę jak
    się jeszcze dodatkowo wspomóc ?
  • kbebel 30.12.08, 13:16
    witam,
    w dniu kuracji musicie wyprać wszystką beliznę , pościel oraz
    reczniki, wymienic szczoteczki do zębów, no i bardzo dokładne
    posprzątać toaletę. wyprać w tem. 60 st.celsjusza. ja osobisie
    proponuję zaopatrzyć się w te nalewkę vernicadis. w waw do dostania
    w Vega Medica. cos około 15 pln koszt nie duzy ale podobno bardzo
    skuteczne i pokurować się w/g przepisu na etykiecie.
    pzdr
  • justa_justa3 28.12.08, 10:29
    Zrezygnowaliśmy z nabiału, z cukru też prawie i z mięsa też prawie.
    Synek uwielbia kotleciki więc cięzko mu odmówic, i tak je niewiele.
    O ile lekarka wypisywała i chętnie wypisuje leki na odrobaczenie o
    tyle o lamblii i candidzie to nawet słyszeć nie chce. Nie ma pojęcia
    nawet o objawach z tego co zauważyłam i nie chce dać kolejno na
    wyleczenie z tego leków. Pozostaje dieta i specyfiki typu
    vernicadis.

    Martinko_pl kochana, a nie wiesz co oznacza z morfologii-inna troche
    niz wyżej przytoczona bo powtórzona, tam była hemofolia- że jest
    zbyt dużo białych krwinek? Dodam, że ma niskie żelazo i dostał w
    syropie.

    Pozdrawiam
  • kbebel 30.12.08, 13:25
    witam,
    mój mały został wyleczony chomeopatia z candidy. a doszłam do tego
    sama po dokonaniu posiewu kału pod kontem candidy u mojego 2
    letneigo syna. biedne jelita i brzuszek mordował się od 9 m-ca zycia
    gdyz wtedy wyjałowili mi jego florę jelitową lekarze ze szpitala po
    leczniu zapalenia płuc.koszmar. teram ma już prawie cztery lata i
    nowa zabawa chyba robaki i to glista ludzka?
    jeżeli jesteś zainteresowana jak leczyć candide to prześlij mi info
    lub odp to przeslę w pliku artykuł. napisła go lekarka która
    wyleczyła mi syna.
    pzdr i zycze zdrowia
  • julia310 02.01.09, 17:26
    witam u mojej dwu latki tez stwierdzono candide ,a co najgorsza jak
    poszła ta starsza do przedszkola to młodsza od wrzesnia jest na 4
    antybiotyku ,proszę o info jak leczyc tą grzybice .prosze o odp kbebe
  • justa_justa3 23.12.08, 11:02
    Bardzo proszę, podpowidzcie bo juz zgłupiałam, sprawdziłam z
    tabelami norm i wygląda na stan zapalny czy grzybicę, pierwotniaki i
    zaburzenia wodno-elektrolityczne. Piszę co nie jest w normie albo
    podejrzanie wysoko lub nisko:

    MCH-25,9l/pg norma 27-31
    MCHC-32,6g/dL norma 33-37
    PLT-408 norma u dzieci 150-300
    WBC-9,8 norma 4,0-10,8
    NEU-0,93L-norma 1,8-7,7 PODKREŚLONE
    LYM-7,92H-norma 1,0-4,5 PODKRESLONE
    MON-0,77-norma 0-0,8
    EOS-0,20-niby w normie bo norma 0-0,4

    Ret-131 norma u dziecka 10-130%

    OB-9

    Moja pediatra mówi, że wszystko jest OK. Tylko nie pasują jej MCH i
    MCHC. Ponawiamy badanie dlatego po 2 tygodniach!

    Pomóżcie proszę bo jak czytam to jednak nie jest w normie przecież.
    Dodam, że mielismy glistę i owsiki, po odrobaczeniu dalej chyba jest
    bo dziecko znów kaszle. Po objawach podejrzewam też grzybicę
    przewodu pokarmowego ale pediatra nie chce o tym słyszec w ogóle.
  • cclaudia4 26.12.08, 21:13
    przepraszam,ze tutaj ale czy jest jakas mozliwosc skontaktowania sie z Toba na
    priv?Jezeli tak to prosze napisz na moj gazetowy.Dzieki
  • kbebel 30.12.08, 13:11
    martinko,
    weszłam dziś i dopiero dziś się zalogowałam. mam proble z moim
    synkiem od listopada tego roku. po anginie na początku listopada ,
    syn był zdrowy tylko przez dwa tygodnie. potem non stop strsznie
    przeziębiny jest a dziś to jest juz po prostu targedia. na początku
    grudnia zrobiłam mu kurację zentelem gdyż podejrzewałam u niego
    owsiki które z reszta przywlókł z przedszkola. objawy były takie iż
    w nocy podczas snu zgrzytał zębami, dość często łapał się za pupę no
    i oczywiście te sińce pod oczami które dla mnie są wyznacznikiem iż
    coś jest na rzeczy i albo bedzie chory albo coś..... tylko co.
    objawy są takie iż jak tylko go wykuruję lub inaczej podkuruję to
    zaraz łapie nową infekcję. ma takiego gluta który spływa po
    ściankach gardła , ma kaszel podobny do astmy i pojawia się on w
    nocy przed północą lub po północy. jestem już u krseu wytrzmalości
    nerwowej. ciągle chory, nie goraczkuje , tylko ten potworny katar,
    kaszel taki astmatyczny. mam w planach zrobienie posiewu z gardła
    ale bardzo mnie zintrygowały te robaki. a konkretnie glista ludzka.
    mam bardzo dobry gabinet weterynaryjny gdzie zrobię na pewno badanie
    napisz prosze ile czasu tzreba by tego cholertswa sie pozbyć i czy w
    wraz z mężem również przechodzilicie ta kurację.
    dziekuje
  • martinka_pl 01.01.09, 14:28
    Mąż przechodził również kurację, ja nie, bo nadal karmię piersią
    młodszego synka.

    Glista jest niestety trudna do wytępienia sad Glista rzeczywiście
    odpowiada za kaszel - przeważnie nasilający sie podczas pełni i/lub
    nowiu, przeważnie nocą. Leki czy też zioła (na wszystkie pasożyty i
    candidę) działają w obrębie przewodu pokarmowego, jesli glista jest
    poza nim (np. w płucach) nic jej nie zrobią sad Wtedy można próbować
    zapperem i/lub aparatem mora. Jeśli dziecko mocno męczy się kaszląc,
    możesz doraźnie podać mu homeopatyczną Santaherbę firmy Lehning -
    zazwyczaj pomaga. Katar i ciągłe infekcje mogą być też spowodowane
    pasożytami i/lub candidą.

    Czytaj forum i edukuj się wink - przygotuj się na wielogodzinną
    lekturę - jest sporo wątków o pasożytach, stosowanych lekach
    (zentel, vermox, pyrantelum), ziołach (vernicadis, zioła ojca
    Grzegorza, balsam kapucyński, kąpiele w ziołach i sodzie
    oczyszczonej) i diecie (bezglutenowej, bezmlecznej, bezcukowej, z
    przeważającą ilością produktów zasadotwórczych).

    Korzystaj z wyszukiwarki, gdyż nie zawsze mamy czas i siłe
    odpowiadać na pytania, które już wielokrotnie padały - dlatego
    proszę szanuj nasz czas. Oczywiście jest to apel nie tylko do
    Ciebie, ale też do innych mam smile
  • zosik73 02.01.09, 13:39
    Bardzo się ucieszyłam gdy przeczytałam Twoją historię. Mój synek ma
    9 lat i sporą niedowagę i wszystkie opisane przez ciebie objawy.Miał
    już glistę i lamblie. Leczyłam ale uważam, że ma je nadal. Robię
    badania ale jak wiesz trudno uchwycić te robale. W tej chwili ma
    suchy męczący kaszel w nocy. Leczyłam go vermoxem. Lekarze nie chcą
    dać leków jak nie ma wyników stwierdzających robale a mój synek
    ginie w oczach. Chciałabym dowiedzieć się coś bliżej o aparacie
    MORA, gdzie mozna zrobić takie badanie i czy wykaze on też lamblie ?
    Bardzo dziękuję Ci za te informacje i pozdrawiam.
  • maritka79 03.01.09, 00:36
    chcialabym mimo wszystko zrobić najpierw badanie kału na pasożyty, ponieważ jest
    to metoda najmniej inwazyjna. Wjakich odstępach czasu najlepiej oddawać kał, by
    badanie było miarodajne? Bardzo proszę o odpowiedz i z góry dziękuję
  • marzenak35 04.01.09, 18:47
    Moj syn mial podobne objawy jak opisuje martinka kaszel ,dusznośći,
    katary, zapalenie oskrzeli , podobnie byl leczony:berodual,
    pulmicort ,ventolin.robilam panel wziewny , wyszla alergia
    wziewna . Alergolog uznal ze to astma. TRafilam na artykul lekarki
    Ireny Wartołowskiej Astma a pasożyty- uważam że każda matka powinna
    go przeczytać, kolejki do alergologów bylyby krotsze. dodam że
    badanie kalu robione trzykrotnie w rożnych laboratoriach Warszawy
    nic nie wykazywalo. Po Przeleczeniu na robaki pyrantelum , vermoxem
    i zentelem objawy astmatyczne zniknęły. Mały nie choruje ,
    inhalator odszedł do lamusa . Ale leki na robaki podawalam w ciągu
    roku ze 4 razy . Mały chodzi do przedszkola i widocznie zaraza się
    robakami , bo pojawial się kaszel , który po podaniu pyrantelum
    znikal.Od grudnia stosuję sok po kiszonych ogorkach z dużą ilością
    czosnku - kilka łyżek w ciągu dnia, marchewke na sniadanie lub sok
    z marchwi- moze to uchroni go przed częstą chemią. Ale leki
    chemiczne należy dawać w ciemno nie czekając na wyniki - bo to jest
    walka z czymś niewidocznym .Jeśli dziecko ma katary , kaszel w
    nocy , niespokojnie śpi , krzyczy w nocy to znak robaków Warto
    prowadzić kalendarz , notować objawy , sprawdzić ćzy są cykliczne ,
    robaki rozmnażają się w czasie pelni i wtedy nasilają się objawy ,
    pojawia się kaszel , katar, zgrzytanie zebami. Moje dziecko miało
    nawet podwyższoną temperaturę - niczym nie różni się to od ifekcji.
    Ale prawdziwej infekcji nie likwiduje pyrantelum.Nie bójmy się
    leczyć w ciemno robaków -
  • martinka_pl 04.01.09, 22:12
    Zgadzam się z Tobą, marzenko, jednak ostrożna byłabym z tak częstymi
    powtórkami leków chemicznych przeciw pasożytom. Owszem, na poczatku
    warto walnąć je z grubej rury, jednak potem lepiej działać
    naturalnie - ziołami, przyprawami, dietą. Dobrze, że ostatnio
    skłoniłaś się do tej drugiej metody, gdyż chemia, nawet ta przeciw
    robalom, nie jest nam obojetna. Niedawno rozmawiałam z lekarzem nt.
    leczenia długofalowego zentelem (tak samo jest z innymi lekami tego
    typu), który stosowany często, np. kilka razy do roku przez kilka
    lat może mieć skutki uboczne takie jak chemioterapia
    przeciwrakowa !!! A przecież lek ten podajemy naszym dzieciom.
    Dlatego zalecam daleko idącą ostrozność, nawet w walce z robalami.
    Pamiętajmy, że jeśli nie zadbamy o to, jak i czym się odżywiamy, nie
    wyleczymy jelit, nie usuniemy złogów i toksyn (także tych
    poszczepionkowych), robale będą do nas wracać jak bumerang - będzie
    to walka z wiatrakami - LEKI CHEMICZNE DZIAŁAJĄ TYLKO W OBRĘBIE
    PRZEWODU POKARMOWEGO (często robaki są też poza nim, np. w płucach,
    mózgu) I TEŻ ZAKWASZAJĄ ORGANIZM, a pasożyty uwielbiaja środowisko
    kwaśne. Dlatego z uporem maniaka podkreślam - dieta, dieta i jeszcze
    raz dieta, zdrowe nawyki zywieniowe wpajane dzieciom juz od
    kołyski wink i preparaty naturalne o działaniu przeciwpasozytniczym i
    przeciwgrzybiczym.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • justa_justa3 05.01.09, 08:17
    U mnie jest identycznie, tzn jak pojawia się katar, kaszel i
    zgrzytanie zębami, a ostatnio stany podgorączkowe dołączyły po
    podaniu pyrantelum czy zentela przechodziło jak ręka odjął. Z tym,
    że w przeciągu 4 miesięcy ja podałam dwie kuracje pyrantelum i dwie
    zentelem. A teraz daję vernicadis. Po dwóch dniach podawania
    zniknęło zgrzytanie żebami i kaszel nocny. Póki co, mam nadzieję, że
    te ziołowe preparaty pomoga na dłuższą metę i zminimalizuję chemię
    powiedzmy do raz na rok. Czytam "Kurację życia metodą dr Clark". Jak
    doczytam to kupię zapper ale muszę najpierw wszystko wiedziec jak go
    stosować itd. My najbardziej nie możemy wytępić glisty. Najgorsze
    jest to, że z czasem, większą wiedzą na ten temat dochodzę do
    wniosku, że to ja jestem głównym "problemem". Zakażona jestem
    pasozytami od dzieciństwa na pewno i zaraziłam własne dziecko.
    Wygląda na to, że od urodzenia przejął ode mnie te świństwa.
    Dziękuję codziennie Bogu za to forum i za Was dziewczyny. Gdby nie
    wy to pewnie nadal antybiotyki, wziewy itp historie by były naszą
    codziennością.
  • agi88w 21.01.09, 20:21
    witam.ja mam tez duzy problem gdzyz moja 6,5roczna corka ma juz od
    ok 2lat gliste -miala tez i lamblie,leczenie zentelem i pyrantelum
    daje krotkotrwały efekt a dziecko raz na pol roku ma okropne bole
    brzucha i juz 3razy byla w szpitalu,niestety tylko raz wykryli
    glisty i lamblie a miesiac temu podali antybiotyk na kaszel. czy
    mozecie mi podpowiedziec czy wartoprobowac leczenie aparatem mora?bo
    czytalam ze zdania sa podzielone n aten temat?
  • justa_justa3 21.01.09, 20:45
    A ja sie zatanawiam czy vernicadis, nalewka z orzecha czarnego i
    inne zioła w ogóle działają. Dzisiaj pediatra mnie skrzyczała, żebym
    dziecko wypisała z przedszkola bo ma słaba odporność i będzie co
    rusz łapał pasozyty, bakterie, wirusy itp.
  • mircia.1 02.02.09, 19:09
    Zapomniałam zapytać czy 8-miesięcznej dzidzi moge podawać olej z
    pestek dyni, jesli tak to mniej więcej w jakiej ilości.Serdeczności!
  • minio34 30.01.09, 15:30
    Drogie mamy, czytam i jestem przerażona. Może gdzieś popełniłam
    błąd. Jestem maą 2 dzieci. U córki pierwszy raz znalazła owsika ,
    gdy ta miała 8 mcy-teraz ma 3 latka. Leczyliśmy się wszyscy, o
    higienię dbałam aż do przesady po każdej kupie mycie pod prysznicem
    bielizna zmieniana codziennie, a mimo to co chwila nawroty owsików.
    I znowu pyrantelum i dla nas Vermox. I tak do dziś i nic. 8 mcy temu
    urodziłam drugie dziecko- chłopca. Od 6stego tyg życia mały zaczą
    borykać się z problemami z odbijaniem Po każdym jedzeniu mały płakał
    prężył się i bekał po kilkanaście razy. Lekarze mówili- kolka. No to
    leczyłam czym można- mlekiem na kolkę sab simpleksem, esputkikonem i
    espumisanem . I nic. Mały dalej płacze pręży się bez względu na to
    czy karmię go butlą czy łyżeczką. Lekarz kazał zrobić bad na alergię
    no i wyszł- IGE całkowite- 163 F2- 0,71, Fna soję- 0,5. Kazali
    przejść na NUTRAMIGEN no to przeszłam ale dalej to samo. Muszę go
    nosić godzinami, mała się drze że jej nie poświęcam czasu a ja już
    na nic nie mam siły. Boli mnie serce, że źle zajmuję się córką plecy
    i kolana od noszenia dziecka. Badaliśmy małemu kupki ale nic nie
    wyszło. Więc może i moje dzieci mają robale a ja nic nie robię.
    Maluch na nic nie chorowały do czasu. Tydzień temu najpierw mała
    zaczęła szczekać i potem syn. Ale wszędzie trąbili o epidemii grypy
    wię przyjęłam to jako konsekwencje tego co na zewnątrz. Pomóźcie mi
    proszę może coś powinnam zrobić żeby poznać organizmy moich
    dzieci!!!!
  • mir91ek111 09.02.11, 11:47
    witam pani dzieci sa zararzone helmintami [ to pasorzyty ludzkie] jestem tego pewny ze maja i nietylko owsiki z tad sie biora alergie , wszelkiego rodzaju alergie biora sie od pasorzytow bym to pani wytumaczyl ale spieszy mi sie troszke pozdrawiam.
  • night_irbis 09.07.10, 15:29
    Zaintrygowana tym wątkiem zaczęłam szukać informacje na temat biorezonansu - jak
    to działa i z czym to się je.
    Wytrwałym polecam obszerną dyskusję:
    www.elektroda.pl/rtvforum/topic751569.html
    Niewytrwałym streszczam - że jest to "cudo na kiju" oparte na metodzie placebo
    wiary pacjenta w dobroczynne działanie medycyny "alternatywnej". O ile
    homeopatię i zioła jak najbardziej uważam za skuteczne i sprawdzone latami
    metody leczenia, to taki rezonans to jakaś bzdura kompletna.
    Pozwolę sobie przytoczyć cytat pewnego inżyniera z podanego wyżej linka do dyskusji:

    "Źródłem podstawowym tych wszystkich "biorezonansów" są uniwersalne urządzenia
    lecznicze zastępujące:

    - laboratoria mikrobiologiczne
    - aparaty Roentgena
    - rezonans magnetyczny
    - EKG
    - EEG
    - tomografię
    - rozmaz stolca
    - przemysł farmaceutyczny
    - itd

    opisane tu:
    www.drloyd.com/cure.pdf
    Na stronie 46 urządzenie leczące wszystko.

    Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak to jest 555 big_grin

    Na stronie 482, urządzenie wykrywające wszystko:

    Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak to jest generator Hartleya na transformatorze o
    przekładni 10.6 big_grin

    urządzenia te zostały twórczo dopracowane z wykorzystaniem najnowszych metod
    psychologii i BDPN (Biorezonanowego Drenowania Portfela Naiwnych) do postaci
    obecnych prezentowanych w linkach ...

    że też tyle firm traci miliony na syntezę i badanie leków, produkowanie jakichś
    tomografów czy rezonansów magnetycznych kiedy wystarczy zwykły 555 za
    kilkadziesiąt groszy, ot głupcy wink"

    Koniec cytatu
  • edyta_ita 09.02.15, 23:04
    Witam serdecznie Maritka, mam ogromny problem z pasożytami u moich dzieci. Przeszliśmy odrobaczanie chemiczne, po którym mi wysiadło nerki i wątroba. W tej chwili dzieci są na etapie sterydów, a z kaszle walczę od kilku miesięcy. Czy znasz jakiegoś może lekarza, który mógłby pokierować nas metodą naturalną. Podaję namiary na mojego prywatnego maila edyta.lyszkowska@gmail.com
  • martinka_pl 03.01.09, 13:35
    aparat mora potrafi wykryć wszystkie pasożyty, pierwotniaki i grzyby
    oraz takie rzeczy jak ewentualne obciążenia szczepionkami czy
    metalami ciężkimi a także alergie. Najlepiej szukać aparatu w google
    lub np. w wątku www.ener-med.pl/node/65 lub na stronie
    www.biorezonans.pl/gabinety.html i pytać o aparat mora plus.
    Ja polecam wizytę u dr Janusa w enermedzie - tu masz link do cennika
    www.ener-med.pl/cennik
  • agi88w 22.01.09, 11:16
    witam ,mam pytanie czy aparatem mora mozna pozbyc sie glisty?czy
    jest to skuteczne-lekarz odradz mi badania tego typu,moja 6,5 letnia
    coreczka ma od 2lat gliste i zapisalam ja na badania aparatem
    mora,do tej pory stosowalam tylko zentel i pyrantelum ale niestety
    leki dziala na krotki czas,czy wyniki aparatem mora sa pewne?
  • olinka733 03.01.09, 11:54
    5 lat temu jam moja córka chodziła do przedszkola to dyrektorka na jakimś
    zebraniu zwróciła nam rodzicom uwagę że kaszel, alergie i różne infekcje mogą
    być przyczyna bytowania pasożytów. Podała adres zakładu gdzie mozna zrobić takie
    badania. Rodzice wyszli z zebrania oburzeni. Że co, że niby są brudasami, nie
    dbają o dzieci o higienę i takie tam... Spisałam adres bo zawsze mnie ciągnie w
    stronę nietypowych rozwiązań. Badań nigdy nie zrobiłam. Teraz zastanawiałam sie
    nad odrobaczaniem bo dwójka moich dzieci ciągle kaszle. Jestem zdecydowana nawet
    bez badań. Poczekam tylko aż mały przestanie brać chemie bo nałożyło mu się zap
    płuc i ucha i chyba różyczka chociaż ja myśle że to leki mu wylazły na skórze.
    Ale w święta przeglądałam z córką pudełko z pamiątkami z jej dzieciństwa i
    znalazłam małą poszarpaną karteczkę z adresem Zakład Mikrobiologii ul.Hutnicza 8
    37-450 Stalowa Wola.
    --
    Różne drogi dla różnych ludzi
  • suzi-06 06.01.09, 15:00
    Napisze w skrucie bardzo interesuje mnie ten temat bo podejrzewam
    robale u córki ma 2latka może to owsiki a może inne
    dziadostwo.Objawy się nasilają nocą tzn.nie spi kręci się wierci i
    sprawia wrażenie jakby ją wszystko swędziało.Mamy kłopoty ze
    wzrostem i jedzeniem niejadek okropny tak myślałam do póki nie
    trafiłam na to forum.Może brak apetytu to jednak te gadziny w
    organizmie....Ciągle drapie się po nosku i oczkach ale nie ma żadnej
    wysypki itp.Miała skazę ale ten problem został zarzegnany i jest
    ok.więc myśle że alergia na pokarmy raczej odpada.Moje pytanie:jak
    dulatka przeleczyć na robale czm w jakich dawkach odstępach czasu?
    jak to zrobić używając małą ilość środków chemicznych a skupiając
    się bardziej na ziółkach itp.co dozwolone a co zabronione dla
    takiego maluch.Liczę na pomoc bo nie mam doświadczenia a tu widzę że
    wasza wiedza jest wieksza niż lekarza.pozdrawiam i dziękuję
    --
    Karolka
  • martinka_pl 08.01.09, 23:30
    Wklejam ciekawy link nt. odtruwania
    mikstura.kei.pl/forum/index.php?topic=5414.new#new
    Suzi, było na ten temat wiele razy pisane. Wrzuć w wyszukiwarkę lub
    przeczytaj moje posty, posty singvaris itd.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • aguska25 09.01.09, 14:39
    martinka napisz prosze jakie objawy mialo twoje dziecko po lekach?
    czy wymioty temperatura fatalne samopoczucie mega obsypana skore w
    stosunku do tego co bylo kaszel ...czy to rzeczywiscie norma?
  • martinka_pl 10.01.09, 16:57
    Dominik przeszedł odrobaczanie bardzo dobrze, bez temperatury,
    wymiotów, boleści, ale trzymałam mu w tym czasie scisłą dietę - 0
    mleka i jego przetworów, 0 słodyczy i cukru, 0 pszenicy (i tak jest
    na nią uczulony), 0 mięsa. Ponadto dostawał na wzmocnienie nerek
    urogran i wątroby silimarol oraz lek na przeczyszczenie, pił dużo
    wody i herbaty z pokrzywy.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • martinka_pl 10.01.09, 17:02
    zapomniałam napisać jedną wazna rzecz - za sugesta dr Janusa Dominik
    (wtedy 4 lata) dostał tylko jednego 1/2 dawki zentelu, po czym po 2
    tygodniach znów 1/2 dawki zentelu, a potem od razy nalewkę z orzecha
    (od 1 kropelki az do 20) i vernicadis zgodnie z ulotką.
    Po jakimś czasie zaczelismy zapping
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • aguska25 10.01.09, 18:14
    dziekuje ,a kiedy bkterie? kiedy tym sie zajac? nasz prawie 4 latek
    tez na scislej diecie jest, bral vermox, ale po diagnozie mora
    zlecono mu zentel i po 2 tyg znowu zentel , do tego zabiegi
    wyniszczajace wszystko i mega pogorszenie o ktorym pisalam...nie
    wiedzialam ze naraz sie nie usuwa wszystkiego , liczylam ze osoby
    ktore robia mojemu dziecku zabiegi wiedza co i jak ...ale
    najwyraźniej niesad
    mam jeszcze pytanie...leki na watrobe nerki kiedy podawac ? i
    ziolowe preparaty? dzis druga dawka zentela poszla co teraz moge
    zrobic zeby pomoc dziecku?? Kiedy mozna zaczac podawac? odczekac
    jakis czas? czy od razu mozna?
    jest na scislej diecie wody pije duzo , herbatke z pokrzyw mam ale
    pisze ze od 12 roku zycia podawac
    odnosnie diety masz moze jakies linki do poczytania - brakuje
    pomyslow mi juz , monotonia straaszna , mamy jeszcze 19
    miesieczniaka u ktorego mam obawy czy taka dieta mu nie
    zaszkodzi...o mleko najbardziej sie boje( sojowe mozna?)- wapn itp
    przeciez to potrzebne takim maluszkom
  • martinka_pl 11.01.09, 13:17
    To mega pogorszenie, o którym piszesz najprawdopodobniej wynikło z
    mega toksemii organizmu,która wystąpiło w wyniku ruszenia wszystkich
    pasożytów naraz - dorosłemu, a co dopiero takiemu maluchowi
    usunięcie tak dużej ilości "trupów" robali i ich toksyn musi zająć
    trochę czasu, dlatego powinno się cały ten proces przeprowadzać
    stopniowo, by nie wykończyć pacjenta. Z całym tym świństwem musi
    sobie poradzić obciążona i tak wątroba i nerki. Dlatego trzeba je
    wzmacniać - lekami ziołowymi, akupunkturą, robiąc lewatywę, biorąc
    środek na przeczyszczenie (np. sól gorzką).

    Ja bym nie czekała tylko od razu dała przez 2-3 tygodnie silimarol
    (ale nie forte) 2 razy po tabletce i urogran 1/2 łyżeczki popijając
    szklanką wody i na codzień włączyła herbatę z pokrzywy - nie masz
    się czego obawiać - mały tylko zacznie więcej sikać. Jeśli mały brał
    juz kiedyś homeopatię i leki homeo złozone, to podałabym mu Nux
    Vomica Hommacord firmy Heel - licza kropli dla niego to tyle ile ma
    lat + dodatkowo 1-2 krople 2-3 razy dziennie. Dobrze by było, gdyby
    udało Ci sie namówic go do wypicia soli gorzkiej lub przynajmniej
    popytała w aptece o jakis syrop przeczyszczający dla dzieci, a
    najlepiej właczyła do diety picie soku z aloesu (też ma działanie
    lekko przeczyszczające i gojące nadżerki). A robiłaś mu lewatywę?

    Mleko sojowe na dłuższą metę nie jest dobre dla chłopców, więc
    pomyslałabym o czymś innym - mleko ryżowe, migdałowe, kokosowe?
    Pamiętaj by kupować wodę o ph > 7 , czyli np. cisowiankę, primaverę,
    nestle jodła.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • martinka_pl 11.01.09, 13:39
    Jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniała. Czy robiąc zabiegi na
    aparacie mora, braliście przed nim coś na wzmocnienie jego
    działania - np. czosnek, piołun, olej z pestek dyni, paraprotex? czy
    bezpośrednio przed zabiegiem i po nim piliście wodę (przynajmniej 1
    szkl), aby nawodnic organizm i pomóc mu wypłukać toksyny? Czy kilka
    godzin po zabiegu btraliście probiotyki, by odnowić florę bakteryjną?
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • aguska25 09.01.09, 15:13
    martino jeszcze ja odnosnie artykulu podanego wyzej...czyli jaka
    jest kolejnosc wybijania? a jakiej kolejnosci wlaczymy z calym tym
    swinstwem?
  • martinka_pl 10.01.09, 16:53
    Kolejność odtruwania: robaki obłe (np. glisty), pierwotniaki
    (lamblie), grzyby (candida), odtruwanie ze szczepionek lekami homeo
    (jeśli ktoś oczywiście chce)
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • mamgabi 10.01.09, 23:38
    Przez cały okres odtruwania (2- 3 tygodnie ?) Twój synek miał
    podawany sylimarol. W jakiej dawce codziennie? A środki na
    przeczyszczenie kiedy mu podawałaś? Dorośli chyba kilka godzin po
    podaniu zentelu? I jakie ? Ziołowe, chemia?
  • mama-fifika 11.01.09, 09:18
    jestem kolejna osoba,ktora jak czyta te posty ,to tak jakby czytala
    o swoim dziecku..no ale poki co skonczylo sie na wizytach u
    alergologa i testach..no i wyszlo uczulenie na mąkę żytnia
    bardziej ,ale na pszenna tez troszke..co prawda lekarz stwierdzil,ze
    to uczulenie nie jest jakies tragiczne,ale zalecil diete
    eliminacyjna..oczywiscie na mleko synowi tez wyszlo,ale jak
    mowie,podobno bez jakis wiekszych tragedii..w kazdym razie staram
    sie mu ograniczac przetwory mleczne,ale np mleka nie powinien,a
    jogurty moze..no ale piszesz,ze mąką pszenna gorsza,to co zrobic
    skoro zytniej teoretycznie nie powinien ?
    i jeszcze inne pytanka..czy jak dziecko przechodzi taką kuracje na
    robale to moze w tym czasie chodzic do przedszkola ??
    czy "z tego sie wyrasta"?? tzn wszyscy oczywiscie mowia,ze tak to
    jest,jak dziecko zaczyna chodzic do przedszkla i trzeba przez to
    przejsc..czy faktycznie jezeli to robale i trzeba sie ich pozbyc,to
    juz przez wiele lat bedzie musial byc na roznych dietach? nei
    wyobrazam sobie tego..czy ta dieta i to wszystko to tylko
    narazie,poki objawy są takie widoczne,a z czasem wszystko bedzie
    moglo wrocic do normy ??
    moj syn strasznie duzo pije..oczywiscie slodkie soczki
    najchetniej..czy to tez moze byc objaw zarobaczenia,czy ma taka
    potrzeba i koniec ?dodam,ze u nas w rodzinie inne dzieci tez tak
    maja,dziadkowie w sumie tez..moze po prostu potrzebuje ?
    bylabym wdzieczna za odpowiedz..pozdrawiam
    --
    http://m3.lilypie.com/wFD3p2/.png


    http://md.lilypie.com/Lh1tp2/.png
  • martinka_pl 11.01.09, 13:33
    Ja od razu odstawiłabym mu soczki (chocby stropniowo coraz bardziej
    rozcienczając je wodą), a zwłaszcza te słodzone cukrem, fruktozą,
    glukozą czy co gorsza aspartamem i konserwowane benzoesanem sodu.
    Może na początku przerzuć się na soki tłoczone bez dodatku cukru lub
    jednodniowe marwit. Jak masz sokowirówkę, to zachęć syna do picia
    świeżo wycisniętych soków, najlepiej z marchewki (robale bardzo go
    nie lubią) i innych warzyw, podanych jak najszybciej po
    przygotowaniu - nie tracą wtedy cennych wartości i enzymów.

    Zachęć syna do picia herbatek ziołowych (ale nie z torebek
    ekspresowych tylko sypanych) - bogaty wybór ziół pojedynczych
    (przeciwrobacze: czosnek niedźwiedzi, pokrzywa) i złożonych (owocowo-
    ziołowych i ziołowych) posiada firma Dary Natury z ekologicznego
    Podlasia - polecam! Oprócz tego zioła ojca Grzegorza Sroki.

    Może udekoruj plasterkami cytryny, pomarańczy czy czym sobie
    wymyslisz szklankę i zaserwuj w niej synowi ... wodę, najlepiej
    letnią a nie zimną o ph > 7 (zasadowa).

    Mój syn chodzi do przedszkola i muszę się liczyc z tym, że robale
    mogą wracać, ale na pewno bedzie to rzadziej - już to obserwuję.
    Jeśli zadbasz o jelita dziecka (np. pijąc miksturę oczyszczającą
    Słoneckiego, dbając o dietę przeciwgrzybiczą), jego dietę teraz, to
    potem możesz mieć spokój. Najważniejsze, by dziecko widziało, że Ty
    też stosujesz się do diety - wtedy będzie mu łatwiej. Ucz go
    zdrowego sposobu odżywiania - to zaprocentuje! Poczytaj artykuły na
    www.bioslone.pl i www.drjanus.pl - zachęcam do kupna książek dr
    Janusa i Słoneckiego.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • martinka_pl 11.01.09, 13:20
    Zaczęłam podawać kilka dni przed i przez całą turę odrobaczania i
    jeszcze przez kilka dni podawałam - dawkowanie opisałam w poprzednim
    poscie. Środki na przeczyszczenie (mąż - sól gorzka, syn - syrop
    lactulosan chyba) dzień przed odrobaczaniem i wieczorem po
    odrobaczaniu (zentel brał rano).
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • mama-fifika 11.01.09, 10:19
    tak mnie wlasnie naszlo..czy skoro często w badaniach kału nic nie
    wychodzi,to warto odrazu isc na MORA?? znalazlam u nas w P-niu ze
    robia takie badania..czy jednak najpierw kał a potem ta druga
    metoda ?
    i drugie pytanko.,czy jak dziecko jest na antybiotyku to te badania
    moze miec przeprowadzone ??tzn czy jedno drugiemu nie wadzi ?czy
    poczekac do skonczenia antybiotyku ?
    --
    http://m3.lilypie.com/wFD3p2/.png


    http://md.lilypie.com/Lh1tp2/.png
  • martinka_pl 11.01.09, 13:35
    Co do antybiotyku to nie wiem. Jesli dziecko często brało
    antybiotyki, sprawdziłabym mu tez grzyby.
    To czy zrobisz tradycyjne badania kału zalezy od Ciebie - często nie
    wychodzą, co nie oznacza, że dziecko nie ma robali lub grzybów.
    Poczytaj wypowiedzi innych mam na forum.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • aguska25 11.01.09, 14:28
    dziekuje za odpowiedzi . Syn przed mora nic nie dostawalam - nikt
    nas nie poinformowal a ja tyle rzeczy czytalam na necie ze mi
    umknelosad Jak pojechalismy na mora to celem sprawdzenia i terapia
    byla od razu przez lekarza zalecona , zufalam mu , a teraz zalujesad
    zwrocili uwage na picie duzej ilosci wody i na zazywanie
    probiotykow - o to dbam - duzo pije i probiotyki dostaje. Zakupie
    dzis sylimarol i urogran i bede podawac...a herbatke z pokrzyw jak
    podawac mniejsza ilosc? mniej zaparzac?
    mam jeszcze pytanie odnosnie lambli....na mora sprawdzana byla cala
    nasza rodzina...i lamblie wyszly u mnie i meza ( dzieci sprawdzano
    dwukrotnie zeby sie upewnic )i teraz pytanie- leki na lamblie (
    jakie , to raz , kiedy dwa ) podac tylko nam ? czy dzieci tez?
    i jeszcze pytanie dotyczace sprzatania...tu mam wielki
    problem...teraz pod koniec kuracji wysprzatane , a potem lamblie
    przeleczymy i znowu by trzeba sprzatac...dobrze rozumuje?
    przy sprzataniu na co zwrocic najwieksza uwage?
    1. przy owsikach bielizna pizamy posciel lozko itp pranie prasowanie
    kurze
    2. reszta pasozytow...myc przelewac wycierac prac prasowac a dywany
    tapicerki sof? zabaki - pluszaki( mroz czy pralka?)
    3.firanki okna?
    4, wnetrza szaf? ubrania wszystkie? - mam wielki kociol w glowie i
    nie wiem co robic( moja mama szydzi i sie smieje ze zwariowalam)

    poradzcie prosze -my po lekach dziadkowie tez , ale jeszcze jedna
    sprawa....przyjezdza do nas pradziadzius ( byl u nas miesiac temu 2
    tygodnie ) na operacje do naszego pisztala i potem bedzie u
    nas....coz nim? za duzo lekow bierze zeby do faszerowac chemia
    zentelem itp maz sie zastanawia - ja sprzatam kurze itp , a jezeli
    pradziadzio bedzie u nas ok 2 tygodni to jaki sens mam sprzatac
    jesli on nie leczony na robale sad.......same wielkie niewiadomo-
    licze na was bardzo - blagam poradzcie , rozwiejcie moje watpliwosci
  • nina_74 13.01.09, 01:07
    Martinka, rzuc fachowym okiem na nasze leczenie lamblii

    causticum boiron 30ch1x w tyg, 5tyg
    lamblie 15ch z Sycowa2x w tyg 3gr, 4tyg
    orzech czarny dla dziecka i dla nas3x 6kropli, 3 tyg, my po 20kropli (plus
    ekstrakt z pioluna i gozdzikow)

    po ilus miesiacach szukania przyczyny i leczenia roznymi metodami u KAmirskiej
    wyszly lamblie+ i candida++ (sprawdzalam kupki tylko malutkiej).
    Ręce mi sie trzesly jak odbieralam wynik, a jednoczesne cieszylam sie, że mamy
    jakis trop.
    MAla ma 15miesiecy i stan coraz gorszy, przestalam juz karmic, bo ludziska
    wmawiali mi, ze to moje mleko chyba toksyczne, a ja z dnia na dzien wyrzucalam
    pokarmy w menu i jechalam ostakiem sił.
    CZytam na Twoim watku, ze glownie lamblie F... zwalczacie, a ja takie liche
    leczonko dostalam. Boje sie, ze znow nie bedzie efektu i kolejne nieprzespane
    noce z drapaniem w tle i zero wprowadzania nowych skladnikow.

    Co o tym myslisz, bede wdzieczna.
  • silwet 13.01.09, 21:37
    Witam mam pytanie jak stosować nalewkę z czarnego orzecha ? Wg dr
    Clark zaczynamy od 1 kropli co dzień dodajemy jedną a po 5 dniach
    pijemy po dwie łyżeczki oprócz tego piołun i goździk )w odpowiednich
    proporcjach). Wy tu piszecie o 20 kroplach, Proszę mi to wytłumaczyć
    bo być może ja robię coś źle. Korzystam z książek Małachowa.
    Pozdrawiam Aga.
  • nina_74 14.01.09, 17:18
    dla malutkiej i dla nas zlecila orzech w kropelkach
    Mala 3x6kropli przez 3 tyg
    dorosli 20 kropli 3xdz tez przez 3 tyg

    ekstrakt z orzecha kupowalam u pani Kosinskiej (Saska Kepa, 508-494-692)
    www.medi-flowery.com/sklep.php
    a to stronka pani Kosinskiej
    www.gajanea.pl/
    tylko, ze pani Kosinska powiedzila, ze ona zleca dla doroslych bardziej
    zaawansowana terapie przeciwpasożytnicza, wiec zakupilam jeszcze do tego
    ekstrakt z goździków i z piołunu.

    NAsza homeo dala malej jeszcze
    Relaxonis firma Josef Jonas
    Neurodren firma Joalis
    Eksemis Josef Jonas

  • martinka_pl 14.01.09, 23:57
    Dokładnie tak jak piszesz - zaczynamy od 1 kropli i dodajemy każdego
    dnia po jednej -dwóch aż dojdziemy do około 20 kropli
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • martinka_pl 15.01.09, 00:02
    causticum nie znam sad więc Ci nie poradzę. Zawsze dobrze zacząć od
    homeo u takiego maluszka - a nuż zadziała i obejdzie się bez chemii.
    Nie jestem przekonana czy natomiast zadziała u Was, ale może warto
    przetestować - nic nie tracicie. Koniecznie napisz o efektach.

    Orzech czarny moim zdaniem warto zacząć od kropelki i stopniowo
    zwiekszać podawaną ilość - po 1-2 krople tak jak pisze siwet.
    Zamiast ekstraktu z piołunu i goździków możesz po prostu popijać
    piołun i mielić goździki lub je rozgryzać - działaja też jak
    naturalny antybiotyk i super odświeżają oddech (to tak na
    marginesie) smile
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • silwet 15.01.09, 10:45
    Dzięki za odpowiedź, juz myślałam że robię coś źle z tą nalewką. My
    jemy proszek piołunu i proszek z goździka (mielony w młynku od kawy)
    w proporcjach wg dr Clark. Okropność. Znaleźliśmy sposób i na to,
    wysypujemy probiotyki z kapsułki (np. do jedzenia) a potem nabijamy
    je proszkiem goździka i piołunu i połykamy - nic nie szczypie i nie
    wykręca gęby. Takie większe kapsuły (z czegoś jak opłatek)dała nam
    za darmo pani w aptece, bo innych nie miała. Tak więc połykanie tego
    paskudztwa staje sie możliwe. Pozdrawiam, Aga.
  • aguska25 15.01.09, 12:40
    konsultowalam z dr janusem czy brac u 4 latka sylimarol urogran lub
    inne leki na watrobe itp przy walce z robalami i fatalnym
    pogorszeniu....ale On odradzil zalecil tylko miksture oczyszczajaca
    podczas leczenia.
  • martinka_pl 15.01.09, 22:13
    no popatrz - a mi w zeszłym roku zalecił uncertain
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • martinka_pl 15.01.09, 22:11
    Takie kapsułki można kupić w aptece - często funkcjonują pod
    nazwą "opłatki". Są ich 2 rodzaje - żelatynowe lub skrobiowe.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • annaka1979 15.01.09, 14:02
    Witam, Chciałabym sie dowiedzieć czy z badania krwi można rozpoznac
    już jakieś pasożyty. Jeśli tak to jakie dokładnie. Nigdzie w tym
    temacie nie znalazłam jak można to paskudztwo wykryć oprócz badania
    kału i biorezonansu. Bardzo proszę o odpowiedz. Najprawdopodobniej
    bedę musiała zrobić badanie prywatnie gdzyż lekarz nie za bardzo
    składnia się ku pasożytom u mojej córki (3 lata).Dziękuję i
    pozdraweiam wszystkie mamusie.
    Annaka.
  • aguska25 15.01.09, 18:10
    ja sprawdzalam kal wielokrotnie, do tego robilam badania z krwi na
    gliste ludzka i wyszlo ujemnie. Leki podano w ciemno i wyszlo mega
    pogorszenie wiec dla lekarzy dowod na pasozyty w organizmie....nam
    wyszly pasozyty jedynie w badaniach na aparacie mora...kal i krew
    nic nie wykazalysad
  • martinka_pl 15.01.09, 22:16
    Można jeszcze wykonać badania z krwi na lamblie i chlamydie - coś w
    rodzaju przeciwciał. Oprócz tego - badania żywej kropli krwi w
    ciemnym polu widzenia - u nas potwierdziły diagnozę postawioną na
    aparacie mora.
    --
    *****************************************
    Mądry jest ten, kto potrafi uczyć się od każdego napotkanego
    człowieka.
  • aguska25 15.01.09, 22:55
    gdzie mozna zrobic badania zywej kropli krwi? podpowiedz ....wyniki
    na mora mnie zdumiewaja...ciekawa jestem czy w innym gabinecie
    wyszloby to samo?
  • puz2 27.01.09, 09:38
    Sama juz nie wiem czy podawać dziecku Sylimarol i Urogran podczas
    stosowania vernicadis(tzn.przed,w trakcie i po)to są leki
    zawierajece zioła a przeciez Vernicadis tez jest ziołowy słyszałam
    ze niktórych ziół nie powinno sie łączyć-ile w tym prawdy?????
    napiszcie prosze czy podajecie te leki podczas kuracji
    Vernicadis?????
  • mamaszkin 10.03.09, 10:29
    Mam podobny przypadek jak u Ciebie. Robiłam badania z kału na
    obecność lamblii i pasożytów 2 razy nic nie wyszło. Badanie krwi ImE
    też w normie. Objawy u dziecka niepokojące więc drążyłam dalej.
    Zrobiłam test na aparacie Morra i wyszła obecność grzybów, wirusów i
    glizda. Lekarka odmówiła nam leczenia, bo nie uznaje za wiarygodne
    wyniki z biorezonansu. Dla niej jest to chochsztaplerka i
    naciąganie. Jak rozwiązała się sprawa u Ciebie. Czy są jeszcze
    jakieś inne badania z krwi żeby potwierdzić obecność tych paskudztw.
    Pozdrawiam
  • minio34 30.01.09, 18:17
    Drogie mamy prosze o radę może wy okażcie się skarbnicą wiedzy.
    Jestem mamą 2 maluchów. U córki kiedy miała 8 mcy- teraz ma 3 latka-
    znalazłam owsika, nie wiem skąd się wziął ale miała. Leczyliśmy się
    wszyscy i pyrantelum i zentelem. Ale po jakimś czasie były nawroty u
    córki. Zawsze dbałam o higienę swoją i rodziny. Małą myłam po każdej
    kupie no i oczywiscie podmywałam rano i wieczorem, bieliznę prałam w
    wysokiej temperaturze i prasowałam ale niestey bez skutku. Co jakiś
    czas te robale wracały. Kolejne leki nic nie dawały. 8 miesięcy temu
    urodziłam drugie dziecko. Mały od samego początku był niespokojny
    ale od 6stego tygodnia zaczęły się krzyki prężenie i kłopoty z
    odbijaniem . Lekarze mówili- KOLKA więc podawałam mleko antykolkowe
    no i leki ESputkon espumisan itp, ściągałam nawet Sab Simplex z
    Niemiec i nic. Miesiąc temu zrobiłam dziecku badania pod kątem
    alergi IGE całkowite wyszło 163 a Fast na mleko krowie grupa
    II.Przeszłam więc na Nutramigen- okropność-ale nie ma poprawy. Po
    przeczytaniu waszych maili zaczynam się zastanawiać czy aby to
    alergia a może to efekt robalowy. Dzieci nie chorują - dopiero
    tydzień temu dopadła i jedno i drugie pierwsza w ich życiu infekcja
    ale może to skutek szalejącej grypy? Proszę o Waszą opinię. Co mogę
    zrobić żeby się przekonać czy to robale czy nie. Jakie leki lub
    zioła mogę podać maluchowi który ma 8 mcy by walczyć lub chronić
    organizm przed robakami?
  • nina_74 01.02.09, 00:21
    Minio, na poczatek to moze zbieraj kupy i zbadaj. Najlepiej w labolatorium Felix
    u Kamirskiej.

    Martinka,
    konczymy teraz picie ekstraktu z orzecha, u malej pogorszenie, pelno malych
    szorstkich plackow, skora mam wrazenie lekko żółtawa. Obsypane plecki, a byly ladne.
    Mamy jeszcze kulki homeo lamblie15ch z Sycowa, ale przyszly dopiero po2 tyg od
    zamowienia i wszytsko sie wydluza.

    Alergolog klasyczna dala malej Zentel, nam nic. ma brac przez 2dni potem po 2tyg
    powtorka. no i jeszcze zaditen na 3 mies "zeby chronic przed astma". Strasznie
    sie tego boje, ona ma dopiero 15mies.
    Lamblie wyszly tylko u dziecka. Co o tym wszystkim myslisz?

    dawac zentel? a my co?
  • mircia.1 01.02.09, 00:29
    Mam córcię z podobnym obrazem choroby, z tym że towarzyszy jej
    częsty ból brzuszka itd. Pediatra niestety nie zasugerował badań na
    pasożyty. dlatego tez zrobię to jak najszybciej sama. Pozdrawiam i
    dziękuję
  • nina_74 02.02.09, 00:46
    Martinka, jeszcze jedno... kupilam polski olej z pestek dyni. W jakiej ilosci
    dawac malej? doradz specu, dziekuje
  • mircia.1 02.02.09, 18:52
    Martinka, mam pytanie. Moja 8-miesięczna córcia ma silną alergię
    pokarmową. Chciałabym jej spróbowac podać kaszkę jaglaną. czy
    mmogłabyś sie podzielić wiedzą czego jeszcze mało uczulajacego i
    jednoczesnie zdrowego mogłabym próbować jej podawać. Dodam, że moja
    starsza córcia z astmą ma objawy podobne do opisanych przez ciebie.
    Od jutra "przygotowujemy się" do przyjęcia Zentelu.
    Pozdrawiam












  • nina_74 03.02.09, 01:42
    mircia, jaglana ok. Gryczna niepalona tez wg mnie bardzo zdrowa. Moja
    mala ja lubi.
    Jaglana gotuje i miksuje potem, jest w konsystencji budyniu. Smakuje
    calkiem niezle.
    Amarantus tez bardzo bogaty w witaminy, ale ma nieco gorzkawy smak.
    Kupilam ziarenka, a dzis ekspandowany - bede testowac.
    Powodzenia
  • flora_palmieri 03.02.09, 09:37
    Dziewczyny, proszę o pomoc.

    Po podaniu Pyrantelum (3 dni), okazało się, że solidarnie całą
    rodziną jesteśmy mega zarobaczeni. Deprecha, ale też i nadzieja, że
    może uda nam się nasze problemy diagnozowane u dziecka jako azs i
    alergia wyleczyć. Dostaliśmy teraz na powtórkę znowu Pyrantelum, wy
    piszecie, żeby wziąć w drugim rzucie coś innego, ale co i jak??

    I druga sprawa: jestem pewna, że synek ma też lamblie, próbujemy je
    wykryć, ale chcę je przeleczyć w ciemno. To, co nam wyszło po
    odrobaczeniu, w życiu nie wychodziło w kale, więc już wiem, że
    wykrycie lamblii to byłby cud. Zatem co na lamblie?? Jak zlikwidować
    to cholerstwo?

    Pomóżcie, poddajcie jakiś kierunek, powiem tylko, że to właśnie
    dzięki Wam i forum Alergia doszłam do tego co nam jest. Liczę na
    Wasze doświadczenie w kuracji.

    Pozdrowienia

    Florka.
  • mircia.1 03.02.09, 22:05
    Nino,dzięki serdeczne. Jesli znalazłabyś chwilkę czasu, by podzielić
    się przepisami n w/w kaszki byłabym wdzięczna. mała zrobiła się
    ostatnio niejadkiem i muszę poszukać "jej" smaków. W jakim wieku
    jest Twoja dzidzia? Pozdrawiam
  • perpetua07 09.02.09, 17:41
    Martinka, jak możesz napisz dlaczego tak ważne jest podanie środka przeczyszczającego po podaniu leków na odrobaczenie? Czy nie powoduje to niedostatecznego działania leku na robaki?
  • agapan78 09.02.09, 23:24
    Martinka nie gniewaj się, że Cię wyręczę. Trzeba stosować lewatywę
    lub coś na przeczyszczenie, aby jak najszybciej wydalić ubitego
    pasożyta. Inaczej zalega on w naszych jelitach i organizm go strawi,
    a wraz z nim jego toksyny. Tym samym zaleganie tego paskudztwa w
    organizmie powoduje większą toksemię, złe samopoczucie i inne
    niepożądane objawy.
    Martinka specu popraw mnie jeśli się mylę.
  • flora_palmieri 11.02.09, 19:40
    Sorry, ale nie przeczyścisz przecież jelit lewatywą.. To jest
    niewykonalne.
  • olinka733 27.07.09, 17:19
    podnoszę bo mam nadzieje ze się komuś przyda
    --
    Różne drogi dla różnych ludzi
  • madzialenan 31.08.09, 15:10
    Olinko dobrze że podnosisz ten temat.
    Niedawno jakie trzy miesiące temu doszliśmy dzięki własnemu uporowi co dolega naszemu 1,5 rocznemu synkowisad
    Opiszę wszystko od początku.
    Jak nasz synek miał 3 miesiące nabawił się pleśniawek których nie mogliśmy wyleczyć przez trzy miesiące, w trakcie snu mocno pociła się mu główka choć po badaniach poziom żelaza we krwi był ok, ortopeda też nie widział objawów krzywicy, pojawiły mu się na policzkach małe ktostki przypominające kaszaki okresowo zmniejszała się ich ilość to pojawiało się więcej- nie przeszło z wiekiem tylko zaczeło się pogłębiać chrostki przeniosły się na uszka , ramionka i plecki, pojawił się katar którego nie było widać a było go słychać.
    Najgorsze były noce, syn nie mógł oddychać specyficznie chrypił. Wszystko zaczeło się pogłębiać aż zaczął łapać bezdechy, płakał w nocy i zgrzytał zębami.
    Do tego kupaski nigdy nie były normalne, albo luźnawe albo zielonkawe, z niestrawioną treścią pokarmową.
    robiliśmy różne badania aż trafiliśmy do laryngologa ten dał nam skierowanie na wymaz z gardła i noska, wymaz wyszedł ok po za tym że w gardle wykazało grzyby candidia.
    Jak laryngolog obejrzał wynik powiedział że on na zbyt wiele się nie przyda że musimy iść do pediatry i że trzeba zrobić badanie kału pod kątem lambli.
    MIAŁ RACJĘ - okazało się że synek od maleńkiego choruje na tego pasorzyta.
    Jesteśmy w trakcie leczenia.
    Ja też zrobiłam sobie wyniki i mój wynik jest dodatni.
    Laborantka która robiła mój wynik powiedziała że najprawdopodobniej mam go przynajmniej od 5 lat i że to ja zaraziłam dziecko.
    dlatego uważam że ważne jest profilaktyczne badanie kału pod kątem pasorzytów przynajmniej raz w roku!!
    Żeby ktoś nie przechodził podobnego scenariusza co ja!!!
  • kasia.mamusia.kubusia 29.04.10, 11:11
    boże drogi
    mam taką długą historię do opisania a mój synek ma 5 miesięcy dopiero. uncertain nie, nie - będzie w skrócie.
    1. na początku wyszła alergia na białko mleka. podawaliśmy bebilon peti.
    2. kupy ciągle półpłynne z bólami brzucha i wiecznymi kolkami
    3. ok 3go mies życia zmiana na nutramigen i praktycznie całkowite odstawienie piersi. zmiany z buźki zniknęły, praktycznie jelitowe też. na krótko.
    4. znowu zmiany jelitowe i ciągłe powtarzanie przez lekarza, że dziecko ma wzdęcia i kolki. oprócz tego mały był mocno marudny i mówiąc kolokwialnie - upierdliwy. Płakał rzadko - przede wszystkim stękał i notorycznie marudził czym czasami doprowadzał mnie do szału.
    nikt nie wiedział o co chodzi. w sumie też od ok 2go miesiąca życia mały cierpi na refluks. odstawiłam debridat i zaczęłam jedynie zagęszczać mleko nutritionem. przestał ulewac.
    5. jakiś miesiąc temu włączono mu "przy okzaji" debridat. i znowu się zaczęło ulewanie. potem rzadkie kupy, nad którymi lekarz nie umiał zapanować. po ok 2ch tyg rzadkich kup włączył calcium carbonicum i bioprazol a że wdała się infekcja górnych dróg oddechowych - bactrim
    5. po 2ch dniach trafiliśmy do szpitala z zapaleniem płuc i obturacyjnum zapaleniem oskrzeli. dusznosci i inne cuda leczono 2 tygodnie. w miedzyczasie w szpitalu napatoczył się rotawirus. dziecko dostawało tyle lekow, ze nawet ja nie brałam nigdy tyle. w szpitalu zaczal mi wymiotowac przy karmieniu w pozycji poziomej (wczesniej w ogole niegdy nie wymiotowal, jedynie ulewal) krzyczano na mnie ze od karmienia poziomo ma zapalenie pluc i oskrzeli. maly zaczal sie strasznie pocic. glowka, plecki, poduszka, ubranko - wszystko cale mokre. podobno ze chory to dlatego.
    6. w piatek bylismy w domu a w poniedzialek znow u lekarza z pogorszeniem. berodual i mucosolvan do inhalacji. znowu luzne stolce sie zaczely (w szpitalu po rotawirusie unormowaly sie) i znowu armata lekow. we wtorek pasma krwi i sluzu w kale spocone dziecko caly czas. (a sluz w kupie maly mial "od zawsze przy nutramigenie" - niby niormalne)
    7. kolejna diagnoza - podejrzenie zespołu złego wchłaniania - wcześniejsza przed szpitalem - podejrzenie celiakii.
    8. środa - wizyta u kardiologa - z echa wyszedł otwierający się przetrwały przewód botalla - z ekg coś z niedomykającą się przegrodą (??); wciąż we środę podczas zasypiania na ręku w pozycji do odbicia i po odbiciu wielkie wymioty, po przebraniu kolejne - mniejsze; od kilku dni budzenie sie w nocy z placzem - ból (??) brzuch (??) od przepocenia (??) przebierałam w nocy zawsze
    9. dziś w nocy znalazłam ten temat na forum. potwierdzają się moje przypuszczenia dotyczące lamblii u małego. dziwne tylko że KADA osoba ze sluzby zdrowia mowi mi, ze to niemozliwe ze taki maly szkrab moze miec pasozyty NO BO SKĄD??!! teraz juz jestem na 100% pewna. potrzebuje tylko potwierdzenia, jakiegoś badania wiarygodnego na 100% - może białko swoiste? przeciwciała we krwi??
    10. ach. odstawiłam wszystkie leki. nie podałam dziś NIC. inhalacji też nie robiłam. Mały śpi. już bite 1,5 godziny - w dzien u niego takie spanie graniczy z cudem.

    pomóżcie, poradźcie, dodajcie otuchy.

    a biorezonans?
  • justa_justa3 04.05.10, 14:17
    biorezonans polecam, i jakiegoś dobrego homeopatę. Życzę powodzenia,
    mieliśmy podobnie.
  • 4krokidozdrowia 30.10.13, 11:19
    Dzień Dobry
    Jeśli ktoś z Państwa ma problemy z pasożytami,grzybami candida,wirusami i wszelkimi problemami zdrowotnymi służymy pomocą,wiedzą i ziołami najlepszej jakości robionych w nanotechnologii.
    Posiadamy wiele produktów skutecznie usuwające pasożyty i wszystkie patologie w organizmie-wystarczy tylko chcieć się oczyścić.
    Udzielimy informacji i skutecznie pomożemy.
    Osoby zainteresowane profesjonalnym podejściem do leczenia tego typu patologii zdrowotnych proszę o kontakt na email 4krokidozdrowia@gmail.com
  • gardeng 05.04.14, 21:59
    Dzień dobry,
    Patrząc na czas napisani przez Pania postu, nie liczę na odpowiedz.Jednakże zaryzykuję , gdyż znajduję się w fatalnej sytuacji. Od 3 lat walcze u syna z owsikami. Stosował pyrantellum i vermox. W objawach była przerwa przez rok i wtedy nawet myślałam , że jestemy uleczeni, jdnakże dzisiejszej nocy znów to cholerstwo powrociło. NIe mam już sił.
    Nie wiem , czy przegapiłam jakieś działania i na chwile spuściłam wroga z oka?
    Myśle, że wpływ na to może mieć krótkotrwała dieta antysłodyczowa i rzadkie wypróżnianie.
    Jestem ciekawa jak u Państwa po takim czasie i czy jest poprawa?
    Pozdrawiam.
  • ewellana84 06.04.14, 09:44
    Martinko jeżeli jeszcze tu zaglądasz... Synkowi na bicomie wyszedł tasiemiec.
    Ty po otrzymaniu wyników odczulałaś synka na tym aparacie? Czy tylko leki? Jak zabrać się za tego tasiemca?
    Dodam ,że z kału nic nie wychodzi, a synka męczą nawracające wysypki.
    pozdrawiam
  • chalsia 06.04.14, 13:49
    podać leki przeciw tasiemcom np. Zentel
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • minuszka 07.05.15, 17:49
    Może i z tymi robakami jest trochę prawdy, natomiast jeśli chodzi o aparat MOR'A i odczulanie na tym aparacie, to tylko wydane pieniądze bez sensu,Testowalam to już na moim synku gdyż ,,lapalam się wszystkiego,,. Taka kuracja odczulająca kosztowala mnie razem z wizytami u lekarza przeszlo 1000 zl i wszystko poszlo na marne,bo dziecko jak było tak jest alergikiem.Wiec te wpisy na forumdla mnie sa albo ,,podsycane,, albo nieprawdziwe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.