ja bylam u 5 alergologow, dermatologa i pediatrów - kazdy mowi co innego
sama zrobilam wymaz ze skóry- jesli to mozna nazwac wymazem, no te krostki nie
sa ropne, po prostu umyłam skórke i potarłam taka szpatulka specjalna do
wymazu...no i niby gronek im wyszedł..
na razie nie leczyłąm celowo bo na niego sa jakies antybiotyki kilerowate...a w
sumie powoli zaczeło schodzi
u nas najpierw byla szyjka - potowki
potemo rozniosło sie na dekold, brzuszek, uda, łydki i plecki
to wyglada tak ze robia sie krosteczki takie drobniutkie, ajk przyjrzec sie z
bliska to jakby mokre byly i one tworza takie skupiska - plame/liszaj, potem jak
kilka takich bylo srednicy 1cm pozlewały sie w wielke placki
niestey na pleckach jeszcze ma
w najgorszym okrese wygladało to strasznie - szorstkie, wypukłe, czerwone - jak
poparzone...dzisiaj z przodu skórka jest gładziutka, na szyjce co kilka dni cos
wyskakuje, plecki kiepskie, kilka skupisk jest...aha wtedy jak to tak strasznie
wygladało to mała spała niespokojnie i sie strasznie drapała
planuje jeszze raz zrobic wymaz-potrzec skore - bo jesli to gronek to bedzie
nawracał i trzeba bedzie jednak leczyc celowo na niego
na buzi nic nie ma - chwała Bogu!