• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

zdjęcia zmian skórnych - spójrzcie proszę

  • 22.02.09, 15:37
    Witam,
    mój prawie dwulatek ma takie oto zmiany skórne .
    po kuracjach dermatologicznych nic sie nie zmienia. diagnoz wiele (azs, łzs,
    alergia, grzybica, wirus). czy któraś z drogich forowiczek miala u swojego
    dziecka cos takiego? zyrtec nie łagodzi, sterydy jeszcze pogorszaja sparwę. te
    zmiany są po dkolanami i na nadgasrtkach. plus za uchem. poza tym wystepuja
    też w zgieciach łokci , po pachami i na tylej stronie ramion. swędzą.
    zaostrzaja sie i bledną bez zależnosci żadnych - prowadzimy dziennik, je
    ciągle tylko bezpieczne produkty, proszek ten sam od urodzenia, kąpiemy też w
    tym samym (po dermatologu zmiana na dermed). dziecko jest na diecie
    bezmlecznej i bezjajecznej, nie je ryb, jabłka bo uczulaja na pewno, pije
    bebilon pepti 2. bierze lacidofil od ponad 2 miesięcy. jest nadal na piersi
    (rzadko, ja też na diecie). dawno temu w feliksie stwierdzono lamblie + i
    candide ++. po leczeniu sie poprawiło. teraz zlecone badania nie wykazały
    zmian (ale posiewu na grzyby nie zlecono). ige całkowite 12,3.

    ma ktoś pomysł co to może byc i co mam robić? bo lekarze mnie zupełnie zawiedli.

    liczę na podpowiedzi.

    pozdrawiam,
    fleurette, mama Julka
    --
    syneczek
    Edytor zaawansowany
    • 22.02.09, 15:49
      skoro wszystko zawodzi proponuję odrobaczyć, bo pewnie już wiesz, że pasożyty
      dają objawy łudząco podobne do alergii. moja 4-latka ma azs jednak po kilku
      odrobaczaniach jej skóra jest tylko sucha, a wcześniej liszaje jak u was i w
      tych samych miejscach. a jak już przeczytałam o tylnej stronie ramion to już
      widziałam córę jak wyła bo ją tam szczypie. u nas odrobaczania dały cuda. ale
      nie jedno...
      --
      http://tinyurl.com/dfp7gg
      • 22.02.09, 16:45
        mam pytanie ..
        mój syn ma 4 laty i o wiele gorsze zmiany skórne niż u poprzedniczki.
        Masakra
        Próbowałam wszystkiego, nawet chińską medycynę naturalną.
        miał robione badania z krwi i w rezultacie nic nie wykazały, testy na soje ,
        nabiał, rybę, orzechy, wyszły negatywne. Więc może je niby spożywać,
        maście chłodzące, i inne kosmetyki nie pomagają.
        W jaki sposób odbywa się to odrobaczanie??
        Co ja mogę jeszcze zrobić by ulżyć mu..
    • 22.02.09, 17:42
      Ja radzę jeszcze poszukać dobrego dermatologa oraz alergologa, a w
      miedzyczasie zrobić na własny koszt posiew na grzyby. Nie ma na co
      czekać, sterydy przyspieszają rozrost grzybów.
      Jeśli to alergia, to można zacząć robić testy alergiczne z krwi,
      mogą coś wyjaśnić, choć trzeba jeszcze samemu potwierdzić przez
      ekspozycję na alergen. Takie testy są drogie, ale uważam, że warto,
      szczególnie jak nie ma innego pomysłu.
      Napisz skąd jesteś, może ktoś zna w Twojej okolicy dobrych
      specjalistów.
      Pozdrawiam
      • 22.02.09, 17:51
        Jestem z trójmiasta.
        Byłam kilka razy już w akademii Gdańskiej u alergologa oraz dermatologa patrzyli
        na mojego syna jak na jakiś przypadek do oceny, nic konkretnego nie mówili, a
        żeby zrobić testy z krwi to musiałam zrobić dziką awanturę..
        Praktycznie już brał wszystkie leki , ostatnio Xyzal, ale muszę zrobić przerwę.
        Jak wyglądają te testy z krwi , bo jak mój syn widzi igłę to robi się cały blady
        i nie ma mowy o żadnym kłuciu
        I jak to w końcu jest z tym odrobaczeniem , czy może pomóc mojemu synowi????
      • 22.02.09, 20:03
        w maju mamy wizytę "na testy" skórne akurat. z krwi nic nie wykazały. jestem z Łodzi
        --
        syneczek
    • 22.02.09, 18:51
      Co to znaczy, że je tylko bezpieczne produkty? Dla alergika
      bezpieczne jest tylko to, co go nie uczula, a skoro skóra wygląda
      fatalnie, to znaczy, że je coś, co nie jest dla niego dobre. Napisz
      dokładnie, co dajesz mu do jedzenia. Skoro prowadzisz dziennik, to
      nie będzie to problemem. Napisz też, czy podajesz dziecku jakieś
      witaminy i jakie, lub inne preparaty.
      • 22.02.09, 19:08
        jeżeli chodzi o produkty , które może jeść to jest ich spora część, nawet te ,
        które wydawały by się szkodliwe ( tak wykazał test z krwi robiony 2 lata temu).
        Mój mały chodzi do przedszkola. Uważam , na to co dostaje. np. dziś Jajko. na
        śniadanie, z pieczywem, obiad mięsko wieprz. i kolacja pieczywo z pastą z
        królika, między posiłkami sok 100% z jabłek tartych. Wydawało by się, żę ten
        jadłospis jest w 100% uczulający, jednakże dziś jest wysypany strasznie ( nawet
        na twarzy, i pod okiem) gdzie kiedy indziej po takim jedzonku nic nie ma..Jestem
        pewna bo obserwacje robię praktycznie od początku jego choroby.
      • 22.02.09, 19:11
        jeżeli chodzi o witaminy to podawałam mu ostatnio to fakt, Multi vitamol gdzie
        wcześniej go nie dostawał, a i odstawiłam Xyzal jakieś dwa tygodnie temu.
        Proszku używam takiego samego od początku i płyn też ten sam, Vizir sensitive, i
        lenor sensitive.????
      • 22.02.09, 20:07
        nie je zadnych witamin ani leków. tylko lacidofil. wprowadzane produkty były po
        kolei jak dla alergika i kolejno dodawane. nie dawały reakcji alergiocznej te
        które do dziś je. nie je żadnych sztuyczności typu kostki rosołowe czy inne
        dorsłe dodatki. powidła własne, nie je czekolady np. pomidory je, ale sprawdzone
        ze nie uczulają. zabawa cała z takim stanem skóry zaczeła sie po zinnacie
        (dostał przy tym nastatynę i probiotyku duze dawki), gdy leczyliśmy patogenna
        e.coli przywleczona ze szpitala. mnie niestety pachnie to robalami i lambliami
        (pl;us candida). na badanie zeskrobin umawiam sie jutro do jenekj pani
        mikrobiolog bardzo dobrej. oby pomogło. no i chyba ziółka ojca grzegorza też sie
        przydadzą.
        --
        syneczek
        • 23.02.09, 01:36
          W lacidofilu jest serwatka i laktoza - czyli mleko! Może to od tego
          tak wysypało!
          • 23.02.09, 07:46
            zmień proszek na jelpa dla niemowląt( spróbować zawsze można) , nie
            dawaj lacidofilu tylko dicoflor 30.
            Moje dziecię miało uczulenie na krem oilatum - smarowałam go zwykle
            po południu i dziwiłam się strasznie dlaczego Jaś ma czerwoną buzię
            w krostach. Odkryłam - po kremie, a nie jedzeniu.
            • 23.02.09, 09:41
              jelp nas uczula akurat, lovela chyba też (mamy niemiecki persil sensitive).
              kosmetyki właściwie wszystkie odstawione. używamy sudocrem, kąpiemy dermedem,
              smarujemy ozonellą ostatnio - tylko zmiany. już sama nie wiem.
              --
              syneczek
            • 24.02.09, 21:04
              teraz przeszłam na wazelinę czystą, i jest lepiej, a i chińska medycyna
              naturalna..odtruwa krew, i leczy
          • 23.02.09, 09:27
            po lacidofilu jest akurat lepiej. nie jest bezmleczny? naprawde? nam go dała
            alergolog jako bezmleczny.
            --
            syneczek
            • 27.02.09, 22:27
              Lacidofil NIE zawiera ani serwatki ani laktozy.
    • 23.02.09, 08:40
      Moja córka też miała takie zmiany skórne, dokładnie w tych samych
      miejscach, ale w końcu udało nam się z nich wyjść.
      Musiałm z jej diety wyelimnowiać wiele produktów - w wielku 2 lat
      jadła tylko parę rzeczy (dosłownie). Uczulało ją prawie wszytsko
      nowe co zjadała. Przeszliśmy na mleko Bebilon Neocate (na okres
      około 3 miesiecy). Zmiany skórne smarowałam różnymi maściami
      (sterydy, przeciwgrzybiczne i przeciwbakteryjne). Zrobiam posiew ze
      skóry - wyszedł gronkowiec - ale nawet antybiotyk nie pomgół. Gdy
      już żadna masć nie pomagała kupiłam sudocren i te sączące się zmiany
      zaczełam nim smarować. Samrowałam nim nawet suche zmiany na
      łokaciach i na ramionach. W połączeniu z bardzo umogą dietą odniosło
      to w końcu skutek, zmiany zaczeły schodzić. Gdy widziałam poprawę, a
      skóra była bardzo sucha wtedy natłuszczałam dermosanem. Jak na razie
      skórka się mocno poprawiła, ale gdy corka zje coś co uczula, to
      zmiany wychodzą w tych samych miejscach, ale nie są już tak bardzo
      nasilone i nie swędzą.
      Myslę, że powinnaś przeanalizować dietę dziecka, odstaw lacidofil,
      nie dawaj mu żadnych bułeczeczek, pieczywek typu Wasa, paluszków,
      itp. Moja córka też jadła rzeczy które wydawało mi się, że nie
      uczulają, a jednak uczulały. No i w naszym przypadku Sudocrem bardzo
      pomógł.
      • 23.02.09, 09:26
        z sudocremem moge spróbować. paluszków, bułeczek, wasy itd nie je. sama piekę
        chleb.. na własnym zakwasie. mnie prawde mówiac nie wygląda na diete - po
        jabłkach go wysypywało i owszem ale zupelnie inaczej, to samo z rybą. no niby
        może inaczej... a i nic jeśli chodzi o dolegliwości z ukladu pokarmowego. jak je
        mniej (automatycznie odrzuca obiady, a najchętniej piers owocki i kaszkęsad) to
        jest pogorszenie.
        --
        syneczek
    • 23.02.09, 09:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=86912856 Przeczytaj to co
      jest w tym linku. Mi się wydaje że twoje dziecko ma łupież pstry czyli grzybice
      skóry nieowłosionej.
      • 23.02.09, 10:01
        dzieki, przeczytam.
        --
        http://my.lilypie.com/FgPZp1/.png
      • 23.02.09, 10:02
        doczytałam przed chwilą że to wyskoczyło po antybiotykach to na sto procent to
        grzybica zastosuj ta kuracje z nizoralem to na pewno pomoże. kuracja sprawdzona
        przez całą moja rodzinę bo po antybiotykach zawsze grzyb wyłazi, a dodatkowo
        córka ma AZS i tez było tak że po sterydach ( jak raz posmarowałam) to się
        pogorszyło.
    • 27.02.09, 14:36
      liszajowate zmiany niemal zniknęły natomiast na prawie całym tułowiu (głownie
      plecy jednak) pojawiło się coś takiego:
      tinyurl.com/bjybtl
      takie grudkowate krostki, żywoczerwone zaczęły się rozprzestrzeniać od tych
      liszajowatych miejsc. stosowaliśmy kurację nizoralowo-octową na skórę i
      smarowaliśmy zmiany ozonellą. dzis zrobimy wymaz, ale kurcze martwie sie czy to
      nie cos wewnetrznego... aha dziecko nie chce nic jesc poza słodkim - odkąd
      próbujemy mu slodkiego nie dawac praktycznie nic nie chce jeśc - pije sok
      marchwiowy, moje mleko i po 2-3 łyżeczki jedzenia typu obiad jak jest bardzo
      głodny. dziś ma kaszel jakiś nieładny - moze to zbieg okolicznoiści, ale mi sie
      nie podoba. jest sens powtarzać badanie w feliksie?

      --
      syneczek
      • 27.02.09, 15:37
        Fajnie że liszaje zaczęły ginąć.Zdjęcia są mało wyraźne i niewidze dokładnie jak
        te krosty wyglądają. Jak je dużo słodkiego to mogą być jeszcze pasożyty. Jak są
        lambie to mogą być zmiany na skórze wyglądające jak trądzik. A jaki jest skład
        tej ozonelli.
        • 27.02.09, 18:58
          Witam smile
          Skład ozonelli: oliwa z oliwek nasycona trwale ozonem. Środek naturalny.
          Pozdrawiam!!!
        • 27.02.09, 19:45
          ozon plus oliwa z oliwek.Ozon uwalnia sie systematycznie z chwila
          podwyzszenia temp ciała.

          Ja ze swojej strony oprócz ozonelli, nizoralu i octu- mogę polecic
          produkt VITELLA ICTAMO.Wszystko razem dało u mnie naprawdę super
          efekty.Cały czas w trakcie kuracji ale wierzyc mi sie nie chce jak
          patrzę na skóre małej.

          Wewnetrznie - lacidofil oraz od kiklu dni beneflora.



          --
          Olguśsmile 26.06.2008
          • 27.02.09, 20:00
            Rzeczywiście ozon ma właściwości odkażające, ale pisałam że nie można niczym
            natłuszczać po prostu grzyb się rozniósł na pozostałą część skóry, to takie
            czerwone grudki , które później będą pewnie rosły i wyjdą takie placki jak
            poprzednio. Grzyby lubią środowisko nawilżone, spocone i tłuste.Już to pisałam w
            tym wątku wklejonym,że zauważyłam zależność .Jak córkę zsypie (możemy powoli
            próbować nabiał)i zaczynam jej dawać zyrtek i zapomnę o occie do wanny to zaraz
            grzyb powraca i póki zyrtek daje to ten grzyb za bardzo nie chce zejść. Po
            prostu zyrtek tak działa że osłabia odporność naszej skóry ,a grzyb pomimo tego
            że jest niegroźny dla zdrowych osób atakuje osoby mające AZS i ŁZS, alergie
            przyjmujące leki przeciwhistaminowe.
            • 27.02.09, 20:55
              pchelka dzięki Twojemu postowi, a co idzie nizoralowiwink nastapiła u
              nas znaczna poprawasmile
              Cały czas mówiłam lekarzom, że po tłustych się pogarsza, nie
              docierało..
              Dolewasz ten ocet cały czas?
              --
              Olguśsmile 26.06.2008
            • 27.02.09, 21:25
              Zaczeliśmy stosować tydzień temu nizoral i wydaje mi się że jest gorzej. Na około liszaja pojawiły się drobne krostkisad
              Nizoralem smarowałam jedną zmianę na początek i kąpałam w occie. Tam gdzie posmarowałam Nizoralem jest gorzej może to nie grzybek? Albo reakcja alergiczna na jakiś składnik nizoralu? Zobaczymy, odstawię nizoral kąpać będę dalej w occie. Nie nawilżałam i nie natłuszczałam i synek ma bardzo przesuszoną skórę zaczyna się łuszczyć chyba wrócę do smarowania???hmm. No i jeszcze jesteśmy w trakcie kuracji homeopatycznej to nie mogę za bardzo szaleć z ilością specyfików. Powodzenia innym mamą w walcesmile
              • 27.02.09, 21:51
                u nas też takie drobne krostki. posiew pobrany wyniki w czwartek wieczorem
                najprawdopodobniej u bardzo dobrej dr mikrobiolog. zrobi na grzyby i bakterie
                tlenowe.
                a propos ozonelli - ozon jest ponoć dość silnie grzybobójczy i bakterio- oraz
                wirusobójczy (gadałam z moją babcią - dr farmacji). nie wiem czy aloesem nie
                posmaruje.
                --
                syneczek
                • 27.02.09, 22:19
                  Wiecie co już się boje pisać, bo jak zaszkodzę to dopiero będzie. Ale napisze
                  jak to było u mojej córy. Tez to było brzydkie po posmarowaniu nizoralem taka
                  czerwona plama się zrobiła i grudki naokoło taki jakby wał z tych krostek , a
                  cała skóra była przesuszona, i ja mądra zaczęłam smarować emolium bo wcześniej
                  na typowe zmiany alergiczne i przesuszoną skórę nam pomagało, no i dzięki mojemu
                  pomysłowi zamiast w 2 miesiące się tego pozbyć to córka męczyła się prawie pół
                  roku, były małe sukcesy czyli placek się zmniejszał i łokcie przestawały być
                  szorstkie i pomarańczowe ale wystarczyło że raz się zapomniało posmarować i już
                  było troszkę gorzej i im dłużej sa te zmiany tym dłużej sie to leczy i zawsze
                  trzeba pamiętać że trzeba miejsce zmian po ich zginieciu smarować jeszcze ze dwa
                  tygodnie a później profilaktycznie raz na miesiąc nizoral i ocet raz w tygodniu.
                  W tej chwili muszę zastosować u córki profilaktykę, ponieważ dziadek po
                  antybiotyku został całkowicie zsypany i jak na razie u niego tez plamy sa
                  czerwone ale
                  mój tata to taki niecierpliwy strasznie. Pryska undofenem ,ale to straszny
                  smród i dla dzieci sie nie nadaje. Po
                  2 dniach narzeka, że to na pewno nie grzyb bo sie czerwone zrobiło i nie ogasa a
                  swędzi jak diabli a na ulotce pisze że leczenie minimum 2 tygodnie, a czerwone
                  bo drapie się ciągle.
                  • 27.02.09, 23:20
                    a powiedz mi jak wygladają fazy leczenia? u nas jest na razie tak, ze z
                    żywoczerwonych plam zrobiła się mocno przesuszona skóra (czasem aż pęka!). jest
                    jakby zgrubiona i zażółcona. taka tarka trochę. nie wiem czy tak być powinno
                    przy leczeniu?
                    --
                    syneczek
                    • 28.02.09, 08:29
                      z mojej to porostu zlazło, ale nizoral stosowałam już na bardzo
                      podleczoną skórę po ozonelli.To taka kropka na iwinkDużo lepeij jest
                      jak zaczęłam stosowac vitelle ictamo.
                      w Twoim przypadku bym odstawiła nizoral i zaczęła mocno nawilżac
                      skórę - np a-derma.


                      --
                      Olguśsmile 26.06.2008
                      • 28.02.09, 08:32
                        co do kąpieli to odstawiłam emolienty ( oliatum, emolium), używam
                        płynu do kąpieli pharmaceris at i dodaję czystej parafiny ( bardzo
                        niewielką ilośc, tłusta woda jak cholera po niej.

                        Ogólnie skórę amaruje kilka razy dziennie, w sumie przy kazdej
                        zmainie pieluchy.
                        --
                        Olguśsmile 26.06.2008
                        • 28.02.09, 09:48
                          no a nie dokarmię cholerstwa? tego się boję.
                          --
                          syneczek
                        • 28.02.09, 09:53
                          Cześć. Przejrzałam zdjęcia , wieczorem je obrobię, bo prawie wszystkie z kąpieli
                          i nie nadają się ,żeby pokazywać w całości i wstawię to zobaczycie same.
                          Sprawdzę jeszcze dziennik,który wtedy prowadziłam i napiszę wszystko jak było
                          poklei .Tylko napisze że nie radzę odstawiać nizoralu bez całkowitego
                          wyleczenia, bo wróci na pewno. Jak skóra była mocno przesuszona to robiłam
                          kąpiel krochmalową, a w dzień smarowałam zmiany ,a później miejsca po zmianach
                          clotrimazolem to maść więc trochę natłuszcza, a działa na grzyby. W tej chwili
                          po kolejnej próbie z nabiałem mamy przesuszoną skórę i smaruje emolium , a żeby
                          grzyb nie wlazł leje ocet do kapania. Napisze jeszcze że u dziadka ogasło i
                          mniej swędzi, zmienił undofen na nizoral i jak się nie drapie to już nie jest
                          żywo czerwone. Życzę powodzenia w walce z paskudztwem.
      • 28.02.09, 15:24
        jest. i jest sens odrobaczyc w ciemno. po objawach.
        --
        http://tinyurl.com/dfp7gg
    • 27.02.09, 22:22
      na tym forum tez było duzo o odrobaczaniu, polecam posty sigvaris.
    • 28.02.09, 11:55
      Przede wszystki koniecznie oznacz poziom cynku w organizmie albo
      lepiej (bo czasem wychodzi w normie ale dla danego organizmu jest to
      z jakiegos powodu za malo) pogadaj z lekarzem o probnej
      suplementacji cynku przez kilka tygodni.

      Nie masz wrazenia ze zmiany pojawily sie albo wyraznie pogorszyly
      gdy ograniczylas kamienie piersia?

      Jest przypadlosc w ktorej organizm dziecka nie jest w stanie sam
      wlasciwie przyswajac cynku, poki dziecko jest karmione wylacznie
      piersia dostaje wraz z mlekiem substancje ktore mu to umozliwiaja
      (calkowicie lub choc czesciowo), ale po odstawieniu lub ograniczeniu
      ilosci mleka matki zaczyna sie jazda.
      I te zmiany wlasnie tak wygladaja. A cecha ich jest to ze sa bardzo
      malo podatne na sterydoterapie - co wiecej - ona czesto bardzo
      pogarsza ich stan.

      --
      Pozdrawiam serdecznie
      Agnieszka Mockałło
      www.kocia-stronka.republika.pl/
      • 28.02.09, 12:43
        hmmm..u nas tak właśnie było, jak zaczęłąm wprowadzac
        modyfikowane.Diagnoza- skaza. Można takie badania przeprowadzic na
        własną rękę?Bez skierowania?
        --
        Olguśsmile 26.06.2008
      • 28.02.09, 12:44
        na to bym nie wpadła. dzięki spróbuje.
        --
        syneczek
    • 06.03.09, 11:24
      z badań u pani mikrobiolog wyszedł staphylococcus aureus k(+). dziś idę do
      pediatry. ktoś wie co z czymś takim robić? tą bakterię przy niedrożnym kanaliku
      miał ciągle mały w oku (ropiało), po zabiegu w szpitalu miał dokładnie taką
      wysypkę jak teraz. leczyć go znów doustnie antybiotykiem wg antybiogramu? nie
      uśmiecha mi się... jakiś st. aureus miał też w kale...

      aha dzięki za polecenie vitelli ictamo - w wielu miejscach wysypka prawie cała
      zeszła.
      --
      syneczek
      • 06.03.09, 19:12
        więc dostaliśmy maść z gentamycyną. tydzień smarowania 2x dziennie. jak nie
        przejdzie to do dermatologa.
        --
        syneczek
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.