Dodaj do ulubionych

19 miesięczny niejadek

17.09.09, 17:48
Witam. Mam problem z moją córeczką, obecnie ma 19 miesięcy i od
kilku miesięcy jest problem z jedzeniem. Potrafi zjeśc mleko o 8.00
a nastepny posiłek potrafi zjeśc dopiero po 15 czy to normalne u
dziecka? Dodam że ma 86cm i ok 11kg, jest szczupła, nawet bardzo i
oststnio zauwazyłam że nic nie przybiera na wadze tylko rośnie.
Niestety duzo rzeczy niechce jeśc tj warzyw, przetworów mlecznych,
twarozków, kasz.Nawet zupki (sama gotuje jej) zjada zaledwie po
kilka łyżek. Na przykład dziś niemal wogóle nie jadła, rano tylko
mleko i dopiero ok 13 kilka łyżek kapusniaku. II dania też dwa, trzy
kęsy i to wszystko. Na domiar złego mąz zamiast pomóc podstawia jej
słodkie jogurciki, lizaki, biszkopty. A przeciez tłumacze mu że nie
tędy droga.
Przedczoraj np ugotowałam pyszna potrawke z kurczaka z pomidorami i
cukinią i podałam z ryżem a że mi została to następnego dnia podałam
córci z makaronem który zawsze lubiła. Skutek: i z ryżem i z
makaronem zjadła 2,3 może 4 kęsy to wszystko.
Czy faktycznie dziecku tyle wystarczy? dodam że jest
pogodna,wszędzie jej pełno, ciekawa świata jednak najmniej
jedzeniem. Ja rozumiem że może to taki okres w zyciu dziecka, ale on
już trwa kilka miesięcy. Juz nie mam sił jak ja przekonac do
jedzenia.
Może drogie mamy podsuniecie mi jakieś pomysły co robić? A może jak
wzmocnic kalorycznośc posiłków żeby choc te kilka kęsów jej
wystarczały? Między sniadaniea a obiadem podsuwam jej to jajecznice
na masełku ze szczypiorkiem, to z szynka,lub paróweczkę cielęcą, lub
kanapkę z chudą wędliną. Efekt jest rózny, np wczoraj zjadła na II
sniadanie 1,5 parówki cielęcej i kawałek kanapki pokrojonej w
kostkę. Jednak zazwyczaj niechce zjeśc nic dopiero zupe ok 13.
Dodam jeszcze że od kilku dni mała dostała lekkiej infekcji tzn ma
uciązliwy katarek. Dzis juz jest lepiej jednak z jedzeniem sie nie
poprawiło.
Czy u Was tez tak dzieci jedzą? Chyba potrzebuję jakis słów otuchy
bo niedługo sfiksuję w dodatku mnie też łapie choróbsko. Dziekuję za
wszelkie rady.
Pozdrawaiam
Obserwuj wątek
    • anettchen2306 Re: 19 miesięczny niejadek 17.09.09, 19:44
      No, to praktycznie jak moja. Z tym, ze moja za miesiac skonczy 2
      lata i tez wazy 11 kg z groszami (ja to podwojnie to przezywalam, bo
      jej brat 11 kg wazyl jak mial niespelna rok smile) Moja tez ma okresy
      gdzie je bardzo ladnie i takie dni, ze wydaje mi sie iz "powietrzem"
      zyje. Nie choruje, rozwija sie super, zaczyna gadac jak najeta,
      spiewac... Wszystko, oprocz ladnego jedzenia smile Tak ma do tej pory.
      Moja budzi sie ok 6-7 rano i domaga butli z mlekiem. Wypija jakies
      200 ml, przewraca sie na drugi bok i spi dalej. Wstaje ok 9.30,
      wypija jaks herbatke, zjada czasme pare lyzek muesli z mlekiem,
      czasem samego pomidora z sucha bulka - kanapek niecierpi - wszystko
      musi byc osobno. No i przewaznie to "sniadanie" konczy sie na
      polowie suchej bulki, rogalu. Potem ok. 12 zjada jakis owoc. Ok 13-
      14 (w zaleznosci jak do pracy jade) zjada zupe, bo zupy (geste, ze
      lyzka staje) podchodza jej najbardziej. Zjada jakies 150-200ml. Jako
      niemowlak nigdy nie zjadala "przepisowych" ilosci. Czasem posilek
      tez konczy sie na paru lyzkach. Nawet, jezeli podam go pozniej niz o
      14, z nadzieja ze zglodnieje. Nie lubi ciepowatych konsystencji w
      stylu ziemniaki z sosem, makaron z sosem - wszystko musi byc osobno!
      jakie mleko pije twoja mala i jaka ilosc rano wypija? Mleko
      modyfikowane ok 200 g to jakies 250 kcal! Malemu dziecku wystarcza
      to na jakies 4-5 godzin. Moja miedzy posilkami nie dostaje raczej
      zadnych innych "przegryzaczy" - mimo to i tak zjada niewiele. do
      tego spi jeszcze 2 godziny popoludniami, wiec wstaje ok.17, czasem
      18. Wtedy zjada jakis jogurt, albo znowu owoc albo kawalek ciacha.
      Ok 19 robie kolacje: znowu wszystko osobno. Przewaznie chleb, bulka,
      do tego ser zolty, camembert, pomidory (uwielbia ponad wszystko),
      czasem jajecznica (tez lubi), kielbaska na cieplo, zapiekany chleb
      tostowy z szynka i serem (musi byc jednak polany ketchupem i
      posypany natka - inaczej nie ruszy). Czasem zje pizze z bratem
      (pizze robie sama na ciescie drozdzowym), czasem platki. Ale tez nie
      sa to oszalamiajace ilosci. Raczej jest to probowanie jak co smakuje
      niz jedzenie. Tez mialam watpliwoscie, ale nasz lekarz uwaza, ze
      skoro mala dobrze sie rozwija, rosnie, nie ma objawow zadnej alergii
      to nie nalezy zmuszac do jedzenia. Proponowac i czekac. Moja zaczela
      nieco lepiej tyc po zupach. No i po serowych dodatkach. Twarogow
      nigdy nie lubila, wiec tylko zolte, topione i plesniowe. Aha, przed
      zasnieciem znowu domaga sie cieplego mlecza i wypija tez jakies 150-
      200 g.
      • izawrcl Re: 19 miesięczny niejadek 18.09.09, 10:33
        No to u mnie podobnie. Moja młoda zjada rano około 200-220 w
        porywach do 240 ml zagęszczonego mleczka ale to raczej rzadko,
        wieczorem to samo. Jednak gdy zobaczy że ja jem śniadanie to
        oczywiście troszkę poskubie ale to raczej w ramach ciekawości niz
        samego jedzenia.O 8.00 czasem po dostaje mleczko, następnieo 11-
        11.30 cos na II sniadanie a jak niechce to ok. 13 dostaje zupke, zje
        kilka łyżek, o16-16.30 II danie- zdarza się że i pół godziny je, o
        18-18.30 dostaje jogurcik +owoc (nigdy nie zjada całego owoca), no i
        21.00 mleczko jw. Staram się nie dawac zbyt często przekąsek, od
        czasu do czasu dostaje biszkopty, chrupki ziemniaczane, no i
        niestety mąż lubi dac jej coś słodkiego typu Lubiś, lizak czy
        Danonek.
        Lekarz też nam powiedział że dziecko wygląda ok i widocznie tyle jej
        starcza jednak zapisał syrop na apetyt gdyz mała nie przybiera na
        wadze od kilku miesięcy wszystko spala. niestety syrop nie pomaga.
        Jedzenie jakiegokolwiek posiłku córci uzaleznione jest jest od jej
        humoru.To znaczy że powinnam to przeczekac? Czy z czasem dziecko
        samo wyreguluje sobie ilości zjadanego posiłku?
    • emigrantka34 Re: 19 miesięczny niejadek 17.09.09, 23:33
      U mnie jest to samo. Gotowalam i gotuje w domu urozmaicone
      pelnowartosciowe posilki. Corka (tez ma 19 miesiecy) jadla swietnie -
      do pewnego momentu. Najpierw zrezygnowala z bialka pochodzenia
      zwierzecego, potem z warzyw. Zaczela miec humory, przezuwac, albo
      wybierac widelcem to, co jej najbardziej odpowiada czyli makaron,
      ziemniaki (choc nawet ziemniaki ostatnio znielubila, tak samo jak i
      kasze).
      Bylismy dwa razy u lekarza - wazy 11,5 kg przy 87 cm wzrostu. Wyglada
      dobrze i swietnie sie rozwija. Tryska humorem, dobrze spi.
      Dzisiaj zrobilam jej penne razowe z grioszkiem i parmezanem. Penne
      zjadla, parmezan tez, a groszek zostawila....
      chyba przeczekac trzeba po prostu...na razie przestalam sie bawic w
      bardziej skomplikowane dania, ktorych corka i tak nie je (alboi
      wyjada sam makaron).

    • babcia47 Re: 19 miesięczny niejadek 18.09.09, 12:22
      no to chyba nie macie się co tak bardzo martwić..mój wnuk własnie
      skonczył 20 m-cy ma ok 86 cm i niecałe 12 kg..Je co prawda więcej
      produktów, ale od 10-tego miesiaca miał bardzo urozmaicona dietę,
      tak, ze w tym momencie druga babcia nie gotuje mu juz osobnych
      posiłków tylko wybiera delikatniejsze kąski z tego co przygotowuje
      dla całej rodziny. Z tego co mówi synowa, nie rzuca sie juz tak na
      jedzenie jak do 13-tego m-ca, nie marudzi gdy widzi dno w miseczce,
      a i bywa, że gdymasi i nie wszystko zje lub wrecz odmówi posiłku.
      Wodac w tym wieku ten typ tak to ma..Dziecko do ok. roku bardzo
      szybko i gwałtownie się rozwija, potraja wage urodzeniową, w drugim
      roku wystarczaja mu takie porcje jak jadł pod koniec pierwszego.
      Wnuk tez jest b. ruchliwy, radosny, dobrze się rozwija pod kazdym
      wzgledem i jego pediatra nie widzi powodów do niepokoju. W przypadku
      Izy sadzę, ze trzeba poczekać i konsekwentnie proponowac inne dania,
      produkty, pozwalać na próbowanie ze swojego talerza..i broń boze nie
      zmuszać, nie namawiać, a przede wszystkim zapanowac nad emocjami, bo
      inaczej moze się utrwalić niechęć do jedzenia. Tak było ze mną..moja
      mama doszła do tego, ze mnie wręcz karał za to, ze np. nie zjadłam
      całego posiłku w przedszkolu..nie pomagały srodki na apetyt, nie
      jadłam i już, a widocznie po prostu taka miałam przemianę materii..i
      na dobre mi to wyszło! Nigdy nie była pulchna ani otyła, niewiele
      chorowałam poza zwykłymi chorobami "przedszkolnymi", z drugiej
      strony jestem niską osobą, więc wszelkie nadmiary od razu by
      wygladały jak tusza..moi rodzice też nie byli wysocy, wiec mój
      wzrost nie ma nic wspólnego z niejadkostwem w dzieciństwie, od 2 kl.
      podstawówki uprawiałam sport wyczynowo..i wtedy "rozjadłam sie" tak,
      że zjadałam dziennie dwa razy tyle co moi rodzice razem!! Starszy
      syn tez był niejadkiem straszliwym i popełniłam błąd "nadgorliwości"
      z wydatną pomocą babć, podkarmiających go co chwila, czymkolwiek
      byle cos "skubnął".. tak, ze później musiałam go wręcz przegłodzic
      by zaczał jeść "normalnie" tzn. w odpowiedniej ilosci, normalne
      posiłki o okreslonej porze, gdy jadła cała rodzina..wyrósł na
      zdrowego, silnego męzczyzne a w okresie szkolnym nie mogłam
      nastarczyć z jedzeniem. Przy młodszym juz tego błędu nie
      popełniłam..podawałam posiłki i dawałam wybór..je albo nie..Były
      momenty "gorszego" jedzenia, co jak widac jest naturalne w pewnych
      okresach, ale z nim juz nie było żadnych problemów..tzn. po jakims
      czasie "niejedzenia" nadrabiał to wręcz z nawiązką, gdy organizm
      upomniał się o zwiększoną porcję kalorii lub jakiś potrzebnych
      składników
      --
      Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
      ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
      • babcia47 Re: 19 miesięczny niejadek 18.09.09, 12:34
        ..a pozatym ciągle zapominamy, ze dwulatek jest duuuuzo mniejszy niż
        dorosły człowiek..dla mnie 250 ml gęstej zupy , bułka lub 2 kromki
        chleba z dodatkami jest wystarczajacym posiłkiem..a jestem
        kilkakrotnie większa, fakt, ze dziecko musi z dostarczonych
        składników zbudowac swoje ciało ale takie porcje dla niego są zbyt
        duże o czym wiele mam zapomina..pozatym żoładek człowieka jest
        wielkości dwóch złozonych zaciśnietych pięści, niezaleznie od
        wieku..ile w takim małym żoładeczku moze się zmieścić?..dzieci co
        prawda bardzo duzo sie ruszaja..ale lepiej od dorosłych wykorzystuja
        swoja energię..co chwila angażuja inne grupy mięsni i części
        ciała..sa jak bardzo sprawny silnik, na tej samej ilosci kalorii
        mogą "pojechać" znacznie dalej niz dorosły smile)
        --
        Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
        ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
        • izawrcl Re: 19 miesięczny niejadek 20.09.09, 15:59
          Pewnie ma Pani rację, a ja juz chyba jestem przewrazliwiona na tym
          punkcie. Wszyscy mówia że córcia się zmienia , rosnie jednak dla
          mnie jest taka jaka jest, szczuplutka ale wysoka, pewnie będzie taka
          po męzu. ciagle mi sie wydaje że się nienajada tym bardziej że
          przekąski typu, biszkopty, chrupki je tak łapczywie jakby była
          głodna.dodam że nie zmuszam jej do jedzenia, ale też od pewnego
          czasu niechce za nic z nami siedziec przy stole tylko zjada w ruchu
          podczas zabawy gdy jej podsunę do buźki. Muszę nabrac dystansu
          inaczej faktycznie dziecko nie będzie chciało jeśc wogóle.
          Dziekuje za słowa otuchy smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka