• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

13 miesiecy I nie potrafi gryzc? Dodaj do ulubionych

  • 05.01.10, 17:29
    Witam serdecznie!
    Moja 13 miesieczna dziewczynka nie potrafi gryzc jedzonka.jesli podam
    jej jabluszko,marchewke-takze ugotowana,makaron,nawet chrupki
    kukurydziane itd od razu sie dlawi!!!
    Jej dzienny jadlospis to kaszki,jogurty,soki I to z niechecia
    pije,oczywiscie obiadki ze sloiczkow,owoce zmielone.
    Jak czytam przepisy dla dzieci w jej wieku :kromki z
    ogorkiem,makarony,ryby,kurczaki??????itd to niewiem co robic.
    Czasem poprostu wole przeczekac zeby sie nie zadlawila ale czy dostaje
    tyle witamin ile powinna???
    Co radzicie doswiadczone mamy?
    Edytor zaawansowany
    • 05.01.10, 21:37
      Radzę wizytę u neurologopedy, jestem mama wczesniaka, u wczesniakow to
      częsta przypadłość, nazywa się przeczulica przełyku. Dobry logopeda po
      prostu karmi dziecko i oswaja jego buzię z grudkami.
      --
      Symiś, 23.12.2008, 31 hbd, 1720

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929931,2,1.html
      • 06.01.10, 07:01
        Mam podobny problem - synek ma 18 miesięcy i dopiero teraz mogę wprowadzać
        bardziej grudkowe jedzenie - wcześniej - dławienie się i wymioty. Dodaję mu do
        zupek kluski lane, kasze jaglaną, i robię je coraz gęstsze. Poczatko dodawałm
        1-2 łyżeczki i rozdrabniałam jeszcze widelcem, potem stopniowo coraz więcej.
        Jeśli miksujesz np. banany to zacznij od rozdrabniania widelcem 2-3 plasterków i
        stopniowo zwiększaj ilość. Rada poprzedniczki jest dobra, często właśnie dzieci
        z przeczulicą przełyku mają taki problem.
        --
        Moje prace
        Blog rionowy
    • 06.01.10, 09:56
      Jeżeli dziecko jest zdrowe, to raczej dałaś ciała na którymś etapie. Mój syn jak
      miał 6-7 m-cy to dostawał bananka, skórkę od chleba i inne. Tu ma 5,5 m-ca
      spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1238145284906_f.jpg , tu 7 m-cy
      spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1243075859464_f.jpg
      8 m-cy (je ogórki w paskach)
      spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1245307188497_f.jpg
      11 m-cy jajecznica i cheeriosy
      spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1252848418942_f.jpg
      Teraz ma 15 i je tak jak my od 5 3 m-cy co najmniej..

      --
      butelkowy.blox.pl/
      • 06.01.10, 10:33
        Popieram: jezeli w tym wieku dziecko jest zdrowe, nie jest
        wczesniakiem, wklada z luboscia rozne przedmioty do buzi (zabawki) a
        jedzeniem sie dlawi, nie znosi grudkowatych konsystencji itp. to
        moze byc to zaniedbanie wczesniejsze. Pytanie jest: czy probowalas
        juz wczesniej z grudkowata konsystencja (rozciapane widelcem
        prodkukty, namoczone w mleku/wodzie ciasteczka, sucharki,
        chrupki...) tak ok 10 mca zycia, czy czekalas az dziecko skonczy rok
        i dopiero teraz zaczelas? Teraz moze byc trudniej sad Mamy bojac sie
        (nieslusznie!) zaksztuszenia opozniaja jak moga podawanie bardziej
        stalych posilkow, kupuja jakies "wysysacze do owocow" z siatka
        cieszac sie, ze maluch w ten "sposob zjada" (jak to kiedys
        skrytykowalam, to dostalam niezly objazd na forum niemowle sad, ze
        nieodpowiedzialna jestem ...). Gryzienie to nie tylko mozliwosc
        wiekszego urozmaicenia posilkow - to takze bardzo wazny proces w
        nauce mowienia! Moja miala swojego czasu opory przed jedzeniem
        chleba, ciastek, chrupek. Jadla za to je na spacerach smile W domu -
        nigdy nie chciala, wypluwala, ksztusila sie. Gdy odwrocona byla jej
        uwaga, to ciamkala praktycznie wszystko - nawet suchara. Wczesnie
        tez dostawala gotowane owoce i warzywa, tak na poczatek, od ok 8 mca
        zycia. Trudno sie nimi zadlawic, gdyz rozpadaja sie w ustach. No i
        trzeba byc konsekwentnym. Codziennie probowac - nie zrazac sie
        porazkami. Moja majac rok bez problemu jadla makaron, frytke,
        wiekszosc owocow, w chlebie jakos nie gustowala i tak jest do tej
        pory: nie przepada za chlebem i ziemniakami, obojetnie z czym one by
        nie byly. Lubi makarony, ryz.
        Nie poddawac sie - probowac nadal! Czasem wystarczy polozyc male
        kawaleczki jedzenie przed dzieckiem i z ukrycia je obserwowac -
        wtedy zdarza sie, ze nastepuje cud i dzieciaki zjadaja wszystko bez
        najmniejszych objawow ksztuszenia sie smile Ja na poczatku kazdy
        makaron (kolanka, swiderki, muszelki) kroilam na 2-3 czesci lub
        kupowalam specjalny makaron "dzieciowy", takie i malych ksztaltach.
        • 06.01.10, 14:33
          kupuja jakies "wysysacze do owocow" z siatka
          > cieszac sie, ze maluch w ten "sposob zjada" (jak to kiedys
          > skrytykowalam, to dostalam niezly objazd na forum niemowle sad, ze
          > nieodpowiedzialna jestem ...).
          ten wynalazek nie jest taki głupi, gdy uzywa się go z rozsądkiem.
          Mój wnuk z gryzaka z siateczką ciamkał od piatego miesiaca miękkie
          owoce, gdy nie mozna było miec go nieustannie "na oku", np. siedział
          ze mną w kuchni, gdzie gotowałam i czesto odwracałam się by cos tam
          zamieszać..ale równoczesnie, gdy opiekun mógł mu poswiecic całkowitą
          uwagę, dostawał te same owoce i uparowane warzywka w kawałkach a
          potem twarde obwazanki i biszkopty bezposrednio do łapki. Nie ma co
          rzucać gromów na samo "ustrojstwo", tylko na mamy, które sobie w ten
          sposób ułatwiają zycie, używają w nadmiarze bez zastanowienia, ze za
          jakiś czas dziecko będzie miało problem z połykaniem pokarmów
          grudkowatych nie mówiąc juz o stałych i gryzieniu.
          Pozatym ze wszystkim sie zgadzam..z tym, ze na takim etapie lepiej
          dziecku podawac pokarm do rączki, by samo w buzi
          sobie "rozgrudkowało" jeżeli teraz ma problem z pokarmami podawanymi
          łyzeczką..gdy smaczne "conieco" zrobi sie w buzi "grudkowate" jakos
          mniej przeszkadza i łatwiej jest tolerowane, niz gdy dostanie
          łyżeczką to samo tylko juz rozdrobnione..Mój wnuk mając 10 m-cy jadł
          już "normalne posiłki"..tylko niektóre kaszki i deserki miały postac
          papki..ale dlatego, ze tak się je jadają nawet
          dorośli..potrafił "schrupać", a raczej wymemłać, podany do
          spróbowania słupek surowej marchewki, kalarepki czy selera naciowego
          mimo, ze miał tylko kilka przednich zębów, zupełnie nieprzydatnych
          do żucia..z jabłkami, nawet twardymi radził sobie bez problemu
          --
          Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
          ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
          • 06.01.10, 20:35
            Ja tez rozumiem takie wynalazek jako alternatywe dla sloiczkowych
            papek miedzy 4 a 6/7 mcem zycia dziecka, bo wtedy faktycznie trudno
            maluchowi gryzc, miesnie zuchwy nie sa na tyle rozwiniete. W tej
            dyskusji i zachwycie nad tym wynalazkiem przodowaly mamy starszych
            duzo dzieciaczkow, takich okolo pierwszego roku zycia, ktore baly
            podac sie, bo sie zaksztusi smile Wazne bylo jedynie to, ze
            dziecko "zjada" ze smakiem. A jak mowilam, ze potem pojawia sie
            posty w stylu: Ratunku, moj dwulatek nie chce/nie umie gryzc to
            zostalam wysmiana smile)) Moja tez pare razy sie zaksztusila, bo to
            normalny proces w uczeniu sie - tak jak z jazda na nartach "jak sie
            nie przewroci, to sie nie nauczy". U nas na poczatku tez szlo
            opornie. Tylko ze tutaj w Niemczech produkty od 7 mca zycia
            zawieraja wylacznie juz grudki: kaszki i zupki, rozne desery owocowe
            z kawalkami owocow, muesli owocowe, jogurt z rozciapcianymi
            owocami... A najlepiej smakuje, gdy faktycznie dziecko samo sobie
            siega po jedzonko, straty w jedzeniu i bajzel do posprzatania trzeba
            wkalkulowac w cene nauki smile) A zanim trafi czasem do dzioba to juz
            zostanie "przetrawione" i uciapkane przez paluszki dzieciaczka.
            Nasze dzieciaki tez od ok 10 mca zycia dostawaly mniej wiecej takie
            same posilki jak my (za wyjatkami tlustych sosow, pikatnych lub
            ciezkostrawnych potraw. Mloda w wieku roku miala dopiero 6 zebow: 4
            na dole i dwa do gory smile Brak zebow jak piszesz babciu zupelnie
            maludom nie przeszkadza. Ino mamy nie chca w to uwierzyc...
            • 07.01.10, 07:50
              spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1238658232412_f.jpg mieliśmy.
              porażka! Moje dziecko tylko nerwicy dostawało, że nic nie da się zjeść tongue_out
              Poza tym czyszczenie tego ustrojstwa jest po prostu niemożliwe. I ręcznie
              szorowałam i szczoteczką i wyparzałam i tak było obrzydliwe. Po 5-ciu razach
              poszło do śmieci a małemu dawałam owoce w kawałkach . Na początku miękkie typu
              banan, gruszka, winogrona.
              --
              butelkowy.blox.pl/
              • 14.01.10, 00:51
                mój wnuk miał taki sam..z tym, ze do siateczki wkładało sie tyle
                owoców, by wypełniły siateczkę..podwieczorek, składający sie z
                samych załatwiał samodzielnie (5,5-7 m-cy), gdy dorosły musiał zająć
                się czyms innym, radził sobie bez problemy..siateczka była dokładnie
                myta po przewinieciu na druga stronę (najpierw zimną wodą pod duzym
                cisnieniem, potem goracą z dodatkiem płynu) z mała pomocą
                szczoteczki do butelek i czasem wyparzana. wnuk jadł z niej jabłko,
                banana i brzoskwinię..czasem po kawałeczku wszystkiego na raz
                --
                Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
                wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
                które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
    • 06.01.10, 11:16
      Witamsmile
      Mam taki sam problem z moim Kurczakiem... nie ma mowy by sam pogryzł mięso...
      wafle ryżowe je,chrupki tez,ale banany w plasterkach to opornie... Dziwi mnie to
      bardzo,bo czasem zdarza mu się ugryźć-wg mnie jest bardzo silny i na pewno bez
      trudu poradziłby sobie ze wszystkim... Mimo to podczas jedzenia coś go blokujesad
      Macie racje Mamy-skonsultujemy się z neurologopedą....
      • 12.01.10, 13:16
        a ja bym się nie martwiła, mojej Zuzi pierwszy ząbek wyszedł jak
        miała 18,5 miesiąca i długo nie chciała gryźć, widocznie bolały ją
        dziąsła wcześniej, stwierdzilam ze nic na siłe, w towarzystwie
        innych dzieci podsuwałam jej smakołyki w kawałkach. Dzisiaj ma 2,5
        roku i gryzie pięknie, trzeba powoli próbować ale nic na siłe, do
        tej pory woli kaszki, czy zupki co nie zmienia faktu że normalne
        jedzenie też zje, a długo pluła kawałkami. Na każdego dzieciaczka
        przyjdzie czas smile
        • 13.01.10, 22:41
          Nie no, proszę Cie nie pisz, że na każde dziecko przyjdzie czas(tak to można
          odnosić się do chodzenia), bo to największa bzdura. Rodzic ma obowiązek nauczyć
          dziecko gryźć w odpowiednim momencie. Jak to przegapi, to później ma właśnie
          takie problemy.Gryzienie jest bardzo ważne dla rozwoju szczęki i narządów
          artykulacyjnych, odpowiedzialnych za prawidłowe mówienie (od strony
          logopedycznej). Zacznij dziecku zamiast miksować, dziabać widelcem, a potem
          ubijakiem do ziemniaków. A niech się zakrztusi kilaka razy, a nawet zwymiotuje.
          Tylko w ten sposób nauczy się, że to coś co dają mu do buzi trzeba dziamać, bo
          inaczej nie jest miło. dzięki takiej metodzie moja córka w wieku 12 miesięcy
          jadła nasze, dorosłe zupy i wcinała kanapki(co prawda teraz ich nienawidzi).
          powodzenia.P.S. swoją droga warto odwiedzić specjalistę
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.