w matczynej lub ojcowskiej głowie powstaje myśl, że dziecko
zjadło za mało. Trudno właściwie powiedzieć w stosunku do czego "za
mało" i jaka jest ta odpowiednia ilość, którą należałoby zjeść, ale
komunikat "za mało" drąży już rodzicielskie umysły.
Są schematy żywienia dziecki, które zakładają orientacyjne
przynajmniej ilości, jakie dziecko powinno zjadać. Więc wiadomo w
stosunku do czego za mało i jaka jest odpowiednia ilość. Poza tym
miarą odpowiedniego żywienia dziecka jest jego waga, która też winna
mieścić się w jakichś normach. Jeśli dziecko je zdecydowanie mniej
niż w schemacie i ma zbyt niską wagę, to jest problem, a nie wymysł
rodziców. Więc niech szanowna autorka artykułu nie robi z rodziców
idiotów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.