pulpety, kotlety itp-co za...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam.
    Poratujcie pomysłem. Mój maluch prawia 17 miesięcy, jest uczulony na
    jajka, zółtko też. Jak zrobić np pulpety czy placuszki, żeby się nie
    rozpadały, bez jajek? Macie jakieś pomysły?
    Będę wdzięczna
    Pzdrawiam
    • 07.06.10, 15:15 Odpowiedz
      niektóre rodzje mięsa jak np. cielecina sa wystarczajaco "kleiste"
      by trzymac sie bez dodatku jajka. Mozna tez część innego mięsa
      zmielić na miazgę w melakserze..taia miazga sklei dokładniej
      zmielone grubiej mieso. Innym sposobem moze być dodanie zamiast
      częsci bułki trochę maki ziemniaczanej, tyle, że wtedy trzeba
      mocniej mieso doprawić (czosnek, zioła), najlepiej dodac ją
      wczesniej by nasiąkneła wydzielajacymi sie z mięsa "sokami" lub po
      prostu dodać łyzke zimnej wody i dokładnie wyrobić..a pozatym w
      przypadku robienia kotletów smażonych nie jest konieczne dodawanie
      jajka wogóle (jest wiele takich przepisów nawet w polskiej kuchni,
      czesto nie dodaje sie go do mielonych kotletów w kuchni arabskiej),
      moze nie będą tak "zbite" ale wcale nie znaczy, że się rozlecą przy
      smazeniu na patelni..dla pewnosci mozna ostroznie obsmazyć ale
      niezbyt długo, byle "chwyciły kolor" a potem podgrzac je w duzej
      mocy w mokrofali lub wrzucic je na troche do nagrzanego
      piekarnika..co ja zreszta zawsze robie w przypadku kotletów
      mielonych, bo nie lubię (i boje się) niedosmażonych
      --
      Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
      wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
      które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
      • 07.06.10, 20:49 Odpowiedz
        Bardzo dziękuję za pomoc. A jak będę robiła np naleśniki albo placki
        z jabłkami to bez jajka sie zlepią? Dopiero zaczynam małego
        przestawiać na 'nasze' jedzenie, smażonych rzeczy w zasadzie jeszcze
        nie jadł. A ja jak robie naleśniki dla nas to zawsze dodaję jajko
        więc nie wiem czy da się je ominąć. Będe wdzieczna za dalsze
        wskazówki.
        • 09.06.10, 14:05 Odpowiedz
          Naleśniki spokojnie się "zlepią" dodaj wodę, lub wodę z mlekiem w proporcji 1:1.
          A mięso mielone zazwyczaj jest wystarczająco kleiste by zlepić się bez jajka -
          nie dodawaj jednak do niego bułki czy kaszy mannej. Natomiast kotlety panieruj w
          mleku. panierka powinna się trzymać.
          • 10.06.10, 00:12 Odpowiedz
            Do mielonego mięsa na kotlety lub pulpety można dodać namoczoną w wodzie i
            odciśniętą bułkę, ugotowany ryż(zmielić razem z mięsem), suchą kaszę manną, albo
            wszystkie trzy rzeczy naraz. Kotlety najlepiej panierować w suchej tartej
            bułce(można też w mące), pulpety obtoczyć w mące pszennej i obsmażyć przed
            zalaniem wodą, czy wrzuceniem do zupy.
            Naleśniki smażę z samej mąki i wody, podobnie różne placki np. banany w cieście.
            Ryby do smażenia najlepiej panierować grubo w mące kukurydzianej, podobnie mięso
            z indyka, czy schabu jeśli chce się mieć coś, co przypomina kotlet schabowy.
            Niektóre ryby mrożone, szczególnie te w kostkach(kupowane na wagę, tanie) nie
            dają się usmażyć bez jajka, bo są zbyt rzadkie i się rozłażą.
    • 10.06.10, 21:06 Odpowiedz
      Dziękuję bardzo za pomoc. Ryby mam z głowy bo na nie też jest
      uczulony.Jeszcze raz dzięki, pozdrawiam.
      • 18.06.10, 22:12 Odpowiedz
        do panierowania wielu produktów (choć głównie uzywa sie do ryb)
        mozna wykorzystać łyzke maki pszennnej rozmieszanej z mała iloscią
        zimnej wody i pozostawionej na jakis czas by maka, a własciwnie
        gkuten w niej zawary, się
        rozkleiła..musi miec konsystencje b.gestej smietany..rybę, pasztecik
        z ciasta nalesnikowego nadzianego róznosciami, mieso, warzywa
        uparowane itp. macza sie w mące (lepiej panierka przylega),
        otrzepuje z jej nadmiaru, potem w gestym cieście i w ostatecznej
        panierce..tu może być bułka tarta, sezam, dobrze rozgniecione płatki
        kukurydziane (np. płatki w woreczku strunowym "przeleciane"
        dokładnie wałkiem do ciata), uprazone i drobno rozgniecione orzechy,
        miektóre "trwałe" zioła, np majeranek itd., albo znów w samej mące..
        produkt
        kładzie się na rozgrzany tłuszcz na patelni lub smazy w głębokim
        tłuszczu..wbrew pozorom smazenie w dobrze rozgrzanym głębokim
        tłuszczu niekoniecznie musi znaczyć wieksza jego ilośc w usmazonym
        produkcie, bo smazenie w nizszej temperaturze powoduje wieksze jego
        wchłanianie przez produkt i panierke..po usmazeniu wykłada się na
        recznik papierowy, który wchłania dodatkowo jego nadmiar. jezeli
        chce sie uzyskać panierke b.chrupiącą warto do ostatniej warstwy
        dodac troche mąki ziemniaczanej..nie zmięknie (przynajmniej znacznie
        mniej) nawet, gdy produkt wystygnie..pozostanie chrupiąca..w takiej
        osłonce tj. maczane w ciescie z maki (bez jajka, mozna doprawić solą
        i co tam się lubi), a potem w panierce i smażone krótko w mocno
        rozgrzanym głebokim tłuszczu smazyłam młodym tzw. "niespodzianki"
        np. kawałki surowych(papryka, pomidor) lub ugotowanych (korzeniowe,
        fasolka szparagowa, kalafior, brokuł) warzyw, kawałki miesa, wedlin,
        sera żółtego, pieczarki w plastrach, cebulę w krążkach, niektóre
        zioła (kawałki dymki, gałazki kopru, selera naciowego, natki
        karbowanej), nawet kostki białego twarogu lub sera plesniowego (dla
        starszych maluchów) ..to taki rodzaj mojej tempury (mozna rozmieszać
        pół na pół mąke pszenną z ziemniaczana i małą ilościa b.zimnej wody,
        nie mieszac zbyt dokładnie, moga zostać grudki, a nawet powinny)
        dawałam do popicia kefir aromatyzowany ziołami (i czosnkiem) lub sok
        pomidorowy tez z ziołami (czosnek, natka, koperek, bazylia, odrobina
        soli i pieprzu albo papryki), jeżeli b.geste, to moga "robić" za
        rodzaj zimnego sosu (dipu) do maczania w nim
        --
        Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
        ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.