Dodaj do ulubionych

czy tylko jedzenie słoiczkowe?

25.03.04, 19:27
powiedzcie co sadzicie o podawaniu dziecku jako glownego posilku obiadkow ze
sloiczkow ( gerber badz bobovita)? Moja ( 9 miesiecy)mala je ( oprocz
oczywiscie mleka ) zupki tylko sloiczkowe. Probowalam jej dac zrobiona przeze
mnie zupke, ale troche krecila noskiemsmileMoja znajoma podaje synkowi tylko
gotowane przez siebie dania, zas sloiczki tylko gdy gdzies wyjezdza lub jak
jej sie nie chce po prostu gotowac. Czy ufacie na tyle tym "sloiczkom", ze
ciagle dajecie je dzieciom. sama nie wiem. Ja daje ciagle, a moja mama
twierdzi, ze powinnam dawac jej gotowane przeze mnie warzywa, bo nie wiadomo
co jest w tych sloiczkach. Jak to jest u Was?
Ania
Olunia
Obserwuj wątek
    • asior7 Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 25.03.04, 20:59
      Anulko, tak naprawde, to chyba bardziej nie wiadomo, skad pochodzi marchewka,
      ktora gotujesz... W sloiczkach zywnosc jest przebadana i odpowiednia dla
      dzieci, tak nas przynajmniej zapewniajasmile
      A czy bedziesz sama gotowac czy nie zalezy tak naprawde tylko od Ciebie, no i
      od gustow Oli smile
    • edorka1 Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 28.03.04, 14:05
      Jeśli ktoś wierzy, że słoiczek w supermarkecie z datą ważności 2 lata jest
      super swieży...i że bez niczego co konserwuje...A konserwanty to nie tylko
      chemia, sposobami konserwacji jest tez np. napromieniowywanie. A w swoim czasie
      dużo mówiło sie o tym, że niektórzy producenci wykorzystuja warzywa i owoce
      modyfikowane genetycznie...No i jeszcze nalezy pamietać, że reklama jest
      dźwignią handlu, a te gotowe obiadki są reklamowane bardzo mocno, i już czasem
      nie wiadomo w co wierzyć.No bo jak może stac jogurt z owocami w słoiczku (a są
      takie deserki) i bez lodówki i bez konserwantów???Dwa lata w dodatku. Jogurt to
      jogurt i zawsze normalny jogurt stał w chłodnym miejscu. Więc do mnie akurat to
      nie trafia.Myslę że najlepszy jest złoty środek . Ja swoim dzieciom daję
      słoiczki w koniecznosci ( wyjazd, totalna niemozność itp). Córce gotowałam na
      ekologicznych warzywkach z atestem ekolandu.Bo na bazarowych jednak bym sie nie
      odwazyła. Dziś mała je wszystko to co my. Naprawdę zrobienie zupki dziecku nie
      zajmuje wiele czasu.Myslę, że nasze mamy maja wiele racji w tym co mówią. Ja
      osobiście wole zrobić sama, dodać oliwy czy masełka.Pycha! No i nie bez
      znaczenia jest aspekt ekonomiczny - kilo ekologicznych warzywek które starcza
      na wiele zupek kosztuje tyle co słoiczek...Wierzę, ze najzdrowsza jest żywność
      najmniej przetworzona. My bylismy żywieni tym co gotowały nasze mamy.A jak to
      jest ze słoiczkami dowiemy sie gdy słoiczkowe pokolenia podrosną.
      --
      Dorota mama Asi(02.2002)i Tomka (12.2003)
      • anula_mamoli Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 29.03.04, 10:28
        Chyba masz racje z tymi sloiczkami.
        A powiedz gdzie kupujesz takie ekologiczne warzywa?( ja mieszkam we
        Wroclawiu). Mam najblizej targ i choc tez nie wiem, skad pochodzi tamtejsza
        marchew czy ziemniaki jednak kupuje, bo nie spotkalam nigdzie ekologicznej
        zywnosci, choc jak tylko znajde, na pewno sie przezuce wlasnie na nia.
        Dzieki
        Ania
        • edorka1 Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 29.03.04, 13:50
          Wiesz, ja mieszkam w Krakowie i w dodatku w okolicach Nowej Huty.U nas okolice
          nie sa zbyt czyste i stąd te ekologiczne warzywka - uzywałam ich w pierwszym
          roku mojego gotowania dla córki i podobnie bedzie z synkiem, natomiast od
          jakiegoś czasu córka - ma dwa latka- jest juz na bazarowym jedzonku. Myślę ze
          pytanie o eko-warzywka najlepiej zadać na forum regionalnym, napewno znajdzie
          sie jakaś osoba, która cos bedzie wiedziała na ten temat. A czasem jest tak, że
          na bazarze są "baby" które sprzedają niewielkie ilosci czegoś co samę hodują
          dla siebie - warto popytać, ja przekonałam się że one od razu wiedza o co
          chodzi, teraz czasem same mnie zaczepiają i mówia ze maja np "swoje" owoce,
          choć one nie wygladaja zbyt ładnie...a jeszcze: rozmawiałam z pediatrą ostatnio
          i powiedziala mi, że np jabłka bazarowe sa ok, bo i tak pryskane są kwiaty,
          natomiast sam owoc wystarczy dokładnie umyć i grubo obrać.
          --
          Dorota mama Asi(02.2002)i Tomka (12.2003)
    • weronikarb Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 29.03.04, 13:37
      Witam
      Ja jeszcze mojemu moluchowi nie dalam nic ze sloiczka. Gotuje zupki, deserki w
      niedziele, zamrazam i w ciagu tygodnia mam tylko musze odmrozic. Fakt kupuje
      warzywa na bazarze, od jednego i tego same gospodarza, a maluch musi sie
      pomalutku przyzwyczaic, bo co bedzie jak bedzie starszy?
      Mialam kuzynke ktora dzieki wlasnie duzej ilosci witamin z warzyw i owocow oraz
      odpornosci organizmu na warzywa i owoce kupowane na bazarze wygrala ze
      smiercia. Po zjedzeniu pomidorow - nieznanego pochodzenia caly organizm sie
      zatrzymal, zyly za nia maszyny i wtedy dzieki temu co napisalam wyzej Karolinka
      jeszcze zyje i po 3 m-cach wyszla ze szpitala przez rok byla bezglutenowcem,
      obecnie ma 15 lat i swietnie sie rozwij jest zdrowa mloda panna smile
      Renata
      • jolach73 Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 30.03.04, 13:58
        U mnie córcia chowana na słoiczkach teraz totalny z niej niejadek. Synuś już
        prawie rok zero słoiczków gotuję sama i mały zajada się wszytskim co mu wpadnie
        w łapkę nie ważne czy to skórka z ziemniaka wytragana z kosza czy nitka
        znaleziona na podłodze czy coś z talerza siostry. To taki mały odkurzacz.
        Od samego początku gotowałam bo to niby ekologiczne warzywa w tych słoiczkach ,
        masa konserwantów, barwników itd. a i tak nasze dziecko wkrótce będzie zajadać
        wszytsko co dorośli.
        Wydaje mi się że przy drugim dziecku zwraca się poprostu na to mniejszą uwagę.


        Pozdrawiam
        Jola
    • asior7 Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 30.03.04, 21:14
      NO tak, wszystko to prawda, co mowiciesmile Ja gotuje Franciszkowi, czasem sloik,
      jak juz musze, ale mysle sobie, ze tak jak tym sloiczkom, nie mozna tez do
      konca wierzyc w zywnosc "eko", bo tak naprawde, czy w naszym kraju ktos to
      kontroluje, ze to jest "eko"? To, ze nie wygladaja owoce tak sztucznie pieknie
      jeszcze nie znaczy, ze byly uprawiane ekologicznie. Wiec w naszym dzikim kraju
      nigdy nie ma pewnosci, fakt, ze lekarze z reguly zalecaja sloiczki, ale... Same
      juz wiecie. Wiec tak czy siak nalezy sie chyba w temacie wyluzowac, bo i tak
      nic nie zdzialamysad
      No i prawda chyba jak zwykle lezy gdzies po srodku
      No i mamy kolejny stres- po smierci lozeczkowej, smoczkach, chodzikach itd.
      Ech, mama byc... smile
      Pozdrwiam niezmiennie cieplo, jak komus potrzebna ksiazka kucharska w wersji
      elektronicznej dla niemowlaczkow, zapraszam na watek-"komu przeslac ksiazke
      kucharska"
      Asia+Frankenstein wink)
    • yennaxoxo Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 30.03.04, 22:31
      wszystko w granicach rozsadku,ja podaje swojemu synkowi prawie 14 to
      miesiecznemu od poczatku jako glownie danie obiadowe sloiczek,na poczatku male
      ilosci teraz caly sloik,a jako poprawka czyli drugie danie to co sama
      gotuje,moj maly ma swietny apetyt i jest zdrowy. zime przetrwalismy z jednym
      katarkiem .je swieze owoce, a takze ze sloiczkow deserki owocowe.
      wszystkie jako mamy chcemy jak najlepiej dla swoich dzieciaczkow ,ale nie
      wszystkie mamy takie same mozliwosci, jesli ktos ma dostep do ekologicznych
      produktow to pozazdroscic,ja nie mam ,i wierze ze firmy produkujace zywnosc
      sliczkowa nie oklamuja nas.
      pozdrawiam serdecznie
    • flurcia Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 31.03.04, 10:16
      Na początek myślę, że dobre są słoiczki. Trudno ugotować tak małe ilości, a
      poza tym dzięki ogromnemu wyborowi można się zorientować na przyszłość co
      naszemu maluchowi smakuje najlepiej. Pzecież ciężko by było jedego dnia gotować
      zupkę z np. z królika a drugiego dnia z idyka.Na razie podaję mojej Oli
      słoiczki (7 m-cy). Jak podrośnie i pozna w miarę już różne smaki, to będę jej
      dawała to co my do jedzenia oczywiście biorąc pod uwagę jej możliwości. Myślę,
      że nastąpi to gdzieś za jakieś 3 miesiące.
    • wroc.aga Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 02.04.04, 15:52
      Ja zraziłam się do słoiczków- przez przypadek:
      1. Kiedyś idąc na spacer zapomniałam deserku dla Jasia- wróciłam do domu,
      wracam do wózka i chcę włożyć słoiczek do torby przy wózku- słoiczek wyślizgnął
      mi się i stukł- nie sprzątnęłam od razu bo mi się spieszyło. Po kilku godzinach
      wróciłam, sprzątnęłam i zdziwiłam się- pozostała jasna plama na lastriko na
      klatce. Nawet sprzątaczka tak nie doczyściła! To co, może producent mi powie,
      że to morela i jabłuszko tak czyszczą? Dodają tą wit. C do wszystkiego co jest
      dla dzieci (prawie). A jaki to ma wpływ na zęby dzieci?
      po 2. Też mnie zastanawia skąd tak długa trwałość tych dań? Nie zaleca się
      podgrzewać w mikrofali dzieciom bo może ulec zmianie struktura cząsteczkowa
      składników. A jak producenci to robią to nie wiem...
      po 3. Nie mam siły i czasu, by za każdym razem sprawdzać skład dania a nie ufam
      producentom, że go nie zmienią. Moje dziecko to alergik, więc wszystko z
      glutenem, mlekiem odpada. Nie podoba mi się też, że często jest dodatek cukru.
      Mąż nie chce iść do sklepu ze mną po "słoiczki", bo stoję przy półce pół godz.-
      dla niego to strata czasu- może macie na to jakis sposób?
      po 4. Producenci reklamują się w mediach za nasze pieniądze- a to jedzenie jest
      naprawdę drogie...jak dla mnie.

      Ale zdarza mi się korzystać z "gotowców"- podróż, nagła potrzeba, czy choćby
      słodkie lenistwo...

      ponawiam prośbę ANULI_MAMY OLI:
      gdzie we WROCŁAWIU można kupić eko-warzywa i ...mięsko?
    • sgosia5 Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 09.04.04, 00:02
      Moja dwulatka je głównie obiadki ze słoiczków (i to cztery na krzyż), bo prawie
      każda ugotowana przeze mnie najprostsza zupa ją uczula. Niestety nie kupuję
      warzyw ekologicznych a chyba byłoby to dobrym wyjściem, bo Hania nie trawi
      chociażby najzwyklejszej marchwi z bazaru.
      Ale przez to też czasem nawet nie chce spróbować nic innego co nie wygląda jak
      zupa słoikowa...Że juz nie wspomnę o finansach...
      --
      HANIA
      moje Słonko
      • wroc.aga Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 09.04.04, 12:32
        to Ty i Hania bidule jesteście!wink
        Jak sobie radzisz- pytam, bo też mam alergika. Ma 14 miesięcy i wszystko co my
        jemy chce próbować. "Zapycham" go chlebkami ryżowymi i popkornowymi, ale Jaś
        twierdzi, że to nie to samo!
        A z tymi eko warzywami to problem straszny- nie wiem gdzie można je dostać?
        • anatemka Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 11.04.04, 04:02
          jedzenie w słoiczkach jest poprostu pasteryzowane. ot, cała tajemnica. Wy jak
          robicie w domu przetwory, to tez pasteryzujecie i co najmniej rok wytrzymują.
          Nic dziwnego że technologia w fabryce pasteryzuje je na dwa lata. Ważywa sa
          badane i wolne od pestycydów.W sklepie nigdy nie wiem czy rolnik nie miał
          kaprysu i wczoraj warzyw nie spryskał. A że kuchenka mikrofalowa zmienia
          strukturę? Zmienia, nie tylko dań w słoiczku, ale wszystkich innych. Pozdrawiam
          i juz nic nie mówię bo na jakąś reklamę mi to zaczyna wyglądaćsmile)
          --
          zamienię poczucie humoru na powód do śmiechu
          • bubab Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe? 12.04.04, 21:29
            witam,
            co do zmiany struktury to jest to do dyskusji - gotowanie tez ja zmienia (np.
            dzieki gotowaniu mozemy strawic skrobiesmile. natomiast napewno podgrzewanie w
            mikrofali "niszczy" niektore witaminy np wit C (oczywiscie normalne gotowanie
            tez ja niszczy). jesli chodzi o zywnosc dla niemowlat to nie zaleca sie
            podgrzewnania mleka w mikrofali natomiast sloiczki moga byc w ten sposob
            podgrzewane - same firmy proponuja ten sposob. nalezy zwrocic tylko uwage aby
            sprawdzic temperature przed podaniem dziecku bo mikrofala podgrzewa
            nierownomiernie - bardziej w srodku i latwo poparzyc dziecko.
            pzdr,
            aska
        • sgosia5 Re: czy tylko jedzenie słoiczkowe?-do wroc.aga 22.04.04, 17:56
          Hanka je na szczęście w miarę normalne śniadania i kolacje (jakieś kanapki, np.
          ale tylko z domowym mięskiem albo ze sprawdzoną szynką, żadnych parówek! ani
          jajek), kaszki, danonki, jog. bakusie (tylko morelowe) no i normalny ryż,
          kluski albo ziemniaki z mięskiem (kurczak, schab posiekany, bez przypraw.
          I tak nie jest najgorzej, bo do ukończenia ok. 1,5 roku była na diecie
          bezglutenowej, bezmlecznej i bezjajecznej ; to dopiero była sztuka - nakarmić
          ją tak , aby nie zwinęła nam nic z talerzy!
          My "zapychaliśmy" ją chrupkami kukurydzianymi i chlebkiem bezglutenowym wink
          Pozdrowienia!
          --
          HANIA
          moje Słonko
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka