Dodaj do ulubionych

Szyneczka i chlebek - od kiedy???

05.09.10, 21:00
Tak jak w temacie, chciałam się dowiedzieć, od którego miesiąca dawałyście
swoim dzieciom szynkę i chleb.
A tak przy okazji czy znacie może przepis na zupę z rybą dla
dziewięciomiesięcznego dziecka.
Edytor zaawansowany
  • emila.dudek 05.09.10, 21:36
    Po skończonym 10 miesiącu.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bdf9h2ofdexda.png
  • amarulla 05.09.10, 21:37
    zupa rybna, którą gotuję Tymkowi (który generalnie ryby uwielbia smile to po prostu
    zmiksowana jarzynowa z odrobiną oliwy + rozgnieciona widelcem ryba ugotowana
    uprzednio na parze - TYmek ma 7msc, je taką potrawę od 6msca. 9miesięcznemu
    chyba bym ugotowała rybę z drobno pokrojoną marchewką, porem, pietruszką,
    ziemniakiem, może groszek jeśli lubi? co do ryby - u nas króluje dorsz, czasem
    się łosoś trafi wink

    z szyneczką i chlebusiem nie pomogę ;p
  • gosiaczek265 05.09.10, 22:15
    Jak byłam z Tośkiem u gastrologa to powiedział, że dzieci powinny jeść do skończenia roku "dzieciowe"
    jedzenie a dopiero po kończonym roku należy wprowadzać dietę lekko strawna doroslych.
    --
    http://lmtm.lilypie.com/JUJkp1.png
  • kj-78 05.09.10, 22:42
    Ja chleb z maslem w malych ilosciach zaczelam wprowadzac, jak corka skonczyla chyba 8 miesiecy,
    wedline ze sklepu tak blizej roku
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhgahv45ve.png
    Jestem w ciazy - czekamy na styczniowe malenstwo smile
  • joshima 05.09.10, 22:44
    taliona napisała:

    > Tak jak w temacie, chciałam się dowiedzieć, od którego miesiąca dawałyście
    > swoim dzieciom szynkę i chleb.

    Chleb od mniej więcej 8 miesiąca. Szynki sklepowej jeszcze nie jadła (a ma 17
    miesięcy) bo ja sama jej unikam. Domową jadła jakoś tak od 11-12 miesiąca.
    Wcześniej średnio była zainteresowana mięsem.


    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • gkozlow 06.09.10, 20:58
    a jaka to jest domowa szynka? z własnego świniobicia czy sama robisz? jeśli robisz to jak?
  • joshima 06.09.10, 21:44
    Z własnego świniobicia to nie. bo moja rodzina już dawno chowem świń się nie zajmuje. Tak więc mięsa nie mogę uznać za ECO. Kupuję u rzeźnika mięso z nocnego uboju, a więc takie, które nigdy nie było mrożone ani trzymane w żadnych dziwnych zalewach.

    Następnie w zależności od fantazji mięso jest peklowane tradycyjnymi metodami i wędzone. Trochę rzadziej przyrządzam szynki prasowane w szynkowarze lub pieczenie przeznaczone do jedzenia na zimno.

    Przeróżne ciekawe receptury można znaleźć w serwisie wedlinydomowe.pl. Uwaga, bo można wsiąknąć

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • 18_lipcowa1 05.09.10, 23:00
    szyneczkę i chlebek daję od ok miesiączka
    wcześniej dawałam sam chlebek, albo z paróweczką albo jajeczniczką
    teraz je chlebek z sereczkiem, pomidoreczkiem i jajeczkiem
    buziaczki
    papatki
    pozdrówki

    --
    ''A Lipcowo sie nie mart w koncu nie mozna spodziewac sie zrozumienia po kobiecie, kora do
    porodu bierze znieczulenie?
    W koncu co ona moze wiedziec o maciezynstwie?'' by buszynska, pisownia oryginalna
  • semi-dolce 06.09.10, 00:37
    Ale komu, komu to dajesz Lipcowo? Chyba zapomniałas dodac, że dzidzi?
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • joshima 06.09.10, 00:41
    18_lipcowa1 napisała:

    > wcześniej dawałam sam chlebek, albo z paróweczką albo jajeczniczką
    Z paróweczką i jajeczniczką to powinnaś dawać chlebeczek.



    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • easy_martolina84 06.09.10, 07:38
    Nie pamietam.Moze ok 10 m-ca dostała do sprobowania.Teraz ma rok i bierze takie
    gryzy kanapki,ze predzej jej sie to jedzenie nudzi niz ją zje całą uncertain
    --
    http://s8.rimg.info/e1fb61734e820587d8497304d5e70b21.gif
  • ponponka1 06.09.10, 22:25
    joshima napisała:

    > 18_lipcowa1 napisała:
    >
    > > wcześniej dawałam sam chlebek, albo z paróweczką albo jajeczniczką
    > Z paróweczką i jajeczniczką to powinnaś dawać chlebeczek.

    i maseleczko wink
    --
    Jestem moherem
    Liczymy spelnione obietnice prezydenta
    www.kppis.pl/500dni/
  • twitti 06.09.10, 07:39
    Chleb od 8 miesiaca, a szynki w ogole nie daje bo zwykla to sama chemia. Ekologicznej na razie nie
    znalazlam. Pieczone mieso czasem podaje na kanaplkach tak od 9-10 miesiaca.
    --
    http://lb1f.lilypie.com/TikiPic.php/wmfX.jpghttp://lb1f.lilypie.com/wmfXp2.png
  • julek_i_ja 06.09.10, 10:36
    Chleb mniej więcej po skończeniu 8 miesiąca. Szynkę (sklepowej nie kupuję, sama piekę) mam zamiar podać jak teraz zrobię.

    http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnk6nl6rsz21e1.png
  • paul_ina 06.09.10, 11:14
    chleb, bułki, razowe i zwykłe - podaję tak od 7mż w formie do łapki
    szynkę sklepową to dam dziecku najchetniej nigdy, sama też nie jem
    wędlinę domową planuję ok. roku, może po 10 mż

    też spotkałam się z teorią, że do roku dziecko trzeba oszczędzać - ale nauczyć gryzienia i trochę przyuczać do dorosłego jedzenia, a po roku ostrożnie podawać dorosłe jedzenie

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-39469.png
  • easy_martolina84 06.09.10, 11:31
    No niezle.A w ogole zamierzacie kiedys dawac dziecku jedzenie z normalnego sklepu?
    Takie chowane na "ekologicznej szynce" dostanie sraczki po pierwszym dniu np w przedszkolu jak mu dadza zwykła,a nie ekologiczna marchewke.
    --
    http://s14.rimg.info/152477ff90dc072987433776e1400aeb.gif
  • 18_lipcowa1 06.09.10, 11:52
    chyba nowy temat z serii ''leje sie krew'' bedzie
    zaraz po KP,KB i czapkach,jak myslisz?

    trza założyc nowy wątek o eko dziecku chyba?
    --
    ''A Lipcowo sie nie mart w koncu nie mozna spodziewac sie zrozumienia po kobiecie, kora do porodu bierze znieczulenie?
    W koncu co ona moze wiedziec o maciezynstwie?'' by buszynska, pisownia oryginalna
  • easy_martolina84 06.09.10, 12:12
    Tez tak sądzetongue_out To kto zakłada????Ciagniemy zapałki na kogo posypią sie gromy??? big_grin

    --
    http://s8.rimg.info/e1fb61734e820587d8497304d5e70b21.gif
  • joshima 06.09.10, 13:57
    easy_martolina84 napisała:

    > No niezle.A w ogole zamierzacie kiedys dawac dziecku jedzenie z normalnego skle
    > pu?
    > Takie chowane na "ekologicznej szynce"

    Dobrze, że napisałaś to w cudzysłowie. Nie chodzi o ekologiczność, tylko o zmniejszenie ilości syfu jaki się podaje dziecku (sole konserwanty i różnej maści wypełniacze począwszu od skrobi modyfikowanej, poprzez kazeinę a na mom oraz gotowanym selerze kończąc). Własną dietę też warto pod tym względem zweryfikować. Człowiek powinien się odżywiać a nie tylko napełniać żołądek.



    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • paul_ina 06.09.10, 14:18
    ...i dokładnie o to chodzi

    jesteś tym, co jesz

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-39469.png
  • julek_i_ja 06.09.10, 15:31
    joshima napisała:
    > Dobrze, że napisałaś to w cudzysłowie. Nie chodzi o ekologiczność, tylko o zmni
    > ejszenie ilości syfu jaki się podaje dziecku (sole konserwanty i różnej maści w
    > ypełniacze począwszu od skrobi modyfikowanej, poprzez kazeinę a na mom oraz got
    > owanym selerze kończąc).

    To dokładnie o to chodzi. Nie dam dziecku wędliny sklepowej, bo to przeważnie z mięsem ma niewiele wspólnego. Tak samo nie jadam zupek w proszku, veget, kostek rosołowych, glutaminianu sodu i produktów, których skład przypomina tablicę Mendelejewa. Nie musi być eko ale nie karmy dzieci śmieciami. A jaja wybieram z wolnego wybiegu ze względów etycznych.
    Z drugiej strony próbując układać dziecku jadłospis z samych ekologicznych produktów można nabawić się nerwicy - przesada bywa niezdrowa.

    http://www.suwaczki.com/tickers/kjmnk6nl6rsz21e1.png
  • marlusia82 06.09.10, 16:30
    Mój mały chleb i bułki je od 7. miesiąca. Szyneczkę, od zaufanej pani z rynku (bez konserwantów) daję już - pokrojona w małą kosteczkę. Kanapki z masłem też je. Jada też biszkopty (dorosłe), herbatniki i drożdżówki i naprawdę ma się świetnie. Czy kiedyś ktoś słyszał, że gluten od X mieś., a jajko od Y mieś. Wszyscy żyjemy, pokolenia przed nami też. Nie ma co przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b73sbrqq404rh.png
  • paul_ina 06.09.10, 17:10
    Też daję i dawałam od razu dorosłe biszkopty - LU bodajże - po przestudiowaniu ich składu i porównaniu z Miśkoptami.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-39469.png
  • nika1310 06.09.10, 17:30
    wieprzowinę bym sobie darowała. To strasznie tłuste mięso. nic w niej zdrowego. Sama nie jem i dziecku nie daję. Chleb już od 10 miesiąca
  • joshima 06.09.10, 21:49
    To jakie mięso polecasz? drób może i chudszy, ale zasyfiony. Na wołowinę i cielęcinę wiele dzieciaków w tym wieku ma uczulenie. Królik i jagnięcina jest niemal nie do zdobycia. Więc co?

    Powiem Ci, że wolę dobrej jakości wieprzowinę nić drób, który poza tym, że chudy nie ma w sobie prawie nic wartościowego.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • semi-dolce 06.09.10, 22:03
    Drób jak najbardziej - ja dawałam chude wycinki z kaczki. Natomiast drób popularny - indyk, kurczak - bardzo rzadko gości na naszym stole, bo to swiństwo.

    Wieprzowina - jasne, polędwiczka wieprzowa jest bardzo ok, także dla dziecka, bo chudziutka.

    Wolowina i cielak - podstawa mięs, które jadamy, na szczęście mlody nie ma alergii.

    Krolik i jagniecina - jak najbardziej do kupienia w dobrych sklepach, i swieze i mrozone. Tylko drogie, a ja nie lubię, więc młody jadał na poczatku, potem odpuściłam.

    Btw - strona z szynkami świetna. Chyba jutro popróbuję wink
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • joshima 06.09.10, 22:38
    semi-dolce napisała:

    > Drób jak najbardziej - ja dawałam chude wycinki z kaczki.
    No tak, Tylko dostępność kaczki na polskim rynku jest na poziomie królika i jagnięcinu. No i kaczka też tłusta. Tak samo jak z kaczki możesz wyciąć chude mięso z prosiaka. Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać tongue_out


    > Wolowina i cielak - podstawa mięs, które jadamy, na szczęście mlody nie ma aler
    > gii.
    Zazdraszczam.


    > Krolik i jagniecina - jak najbardziej do kupienia w dobrych sklepach, i swieze
    > i mrozone.
    Wiesz. Nie wszyscy mieszkają w Stolicy tongue_out Ja osobiście niei narzekam, bo mam swoje sposoby na zdobycie tego czy owego, ale takie wybrzydzanie na wieprzowinę, jak sama z resztą zauważyłaś jest bez sensu.



    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • nika1310 07.09.10, 13:03
    ja akurat mieszkam w duzym mieście i nawet w biedronce można kupic królika. Kaczkę berberyjską również, polędwicę wołową i przede wszystkim ryby. Wieprzowiny ja sama nie jadłam już 10 lat- nie lubię, śmierdzi mi to mięso, jest tłuste i niezdrowe, podobnie jak wędliny w stylu szynki, boczku, bekonu itp.Ja lubie kuchnię śródziemnomorską, moje dzieci uwielbiają owoce morza- nie mają na szczęście uczulenia, ryby, jagnięcinę, cielęcinę. Bez świni można zyć i to całkiem nieźle. Ja po prostu raz się przeszlam popatrzeć na wsi jak świnie siedzą w grajdołkach błota i zjadają własne G...no żeby mi się odechciało jeść to mięso na całe zycie. Wolę mięso roślinożerców
  • magda84k 07.09.10, 10:34
    Moja córka je chleb z szynką i masłem na drugie śniadanie od 7 miesiąca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka