Dodaj do ulubionych

swieze swiateczne jedzenie

10.12.10, 10:21
doszlam do wniosku ze najbardziej w swietach nie lubie pelnej lodowki zarcia robionego wczesniej
na codzien jadam raczej swiezo, bo nie gotuje na zapas
odsmazane, odgrzewane to raczej sytuacja awaryjna, jak czasu nie mam
a w swieta dojadanie 'smakolykow' robionych najpozniej w wigilijne poludnie mnie wpienia i nie smakuje
i dzieciom nie dam bo sie boje ze im zaszkodzi
szukam inspiracji na dania szybkie, smaczne i swiateczne ktore moge zrobic w swieta i prosto z pieca podac
jakies mieso zamarynowane to wiem
a cos jeszcze?
--
Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
Edytor zaawansowany
  • graue_zone 10.12.10, 10:28
    Jeśli jedzenie jest robione w Wigilię i właściwie przechowywane, to 25 i 26 nie ma prawa nikomu zaszkodzić. Chyba, że źle przechowujesz lub robisz z nieświeżych produktów.
  • moofka 10.12.10, 10:33
    robie ze swiezych i dobrze przechowuje
    bo prostu nie lubie dwu-trzydniowego jedzenia
    z wyjatkiem sledzi powiedzmy, nawet rybe po grecku wole swieża

    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • graue_zone 10.12.10, 10:41
    każdy ma inny gust. smile Ja wolę taką "na drugi dzień", bo się smaki lepiej przegryzają i nie są "oddzielnie". Tak samo bigos czy kapusta, nie mówiąc już o sałatkach. Te jednak staram się przechowywać bez majonezu, dodaję na koniec.
  • moofka 10.12.10, 10:47
    rozumiem
    a ja musze miec w swieta tez cos innego niz bigos i trzydniowa salatka z majonezem
    mam male dzieci ktore tego nie zjedza, a i sama wole cos lzejszego
    dlatego pytam niezawodnych ematek o pomysly, bo wiem ze maja swietne

    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • graue_zone 10.12.10, 11:28
    Rozumiem, sałatka czy bigos to były tylko przykłady, ja obiady dzieciom też gotuję w Święta świeże.
  • estelka1 10.12.10, 18:40
    To ja Ci proponuję sałatkę dla dzieci: puszka kukurydzy, puszka orzeszków słonych ziemnych i rodzynki. ILość zależna od gustu, ale mniej więcej rodzynek tyle, co orzeszków i kukurydzy łącznie. 1-2 łyżki majonezu i to wszystko. Operacja 5 minut smile Podana na świeżo jest bardziej chrupiąca, najlepsza po paru godzinach, jak wszystko się lekko przegryzie. Oczywiście uważać na alergików. Ja niestety często zaczynam kichać i się dusić po orzeszkach.
    A co do tradycyjnej sałatki, możesz pokroić i przyprawić, a majonez i cebulę (ja często używam szczypiorku i tnę go szybko nożyczkami) dodać 2-3 godz. przed planowanym podaniem.
  • lili-2008 10.12.10, 10:46
    To, że nie lubisz takiego jedzenia to Twoja sprawa, ale nie pisz bzdur, że może ono komuś zaszkodzić.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/3i49k6nlujw4q7cm.png
  • moofka 10.12.10, 10:48
    no wiesz
    mnie z zasadzie nigdy nie zaszkodzilo, bo uwazam
    ale historie swiateczne znam rozne big_grinbig_grin
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • madzioreck 10.12.10, 11:04
    Historie świąteczne? Słyszałam, że ludzie z przejedzenia lądują na pogotowiu, a nie od zatruć wink
    --
    szerlok.pl/nakarm_psa/
  • myga 10.12.10, 11:13
    Osobiscie bardzo odchorowalam wigilijna salatke sledziowa, ktora mnie uraczono podczas wizyty rodzinnej na drugi dzien swiat. Tzw "sledzika pod pierzynka" nie tkne do konca zycia. Na szczescie nieutracony instynkt zwierzecy mojej corki uchronil ja od choroby.
  • lili-2008 10.12.10, 12:05
    Może ta sałatka leżała znacznie dłużej, niż jeden dzień, a o takim jedzeniu tu mowa.
    Może zawierała zepsute składniki? Może po prostu Twój żołądek postanowił się zbuntować i urządził małą rewolucję. Wyjątki zdarzają się zawsze, ale zakładanie a priori, że takie jedzenie jest wręcz trujące to czyta głupota.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/3i49k6nlujw4q7cm.png
  • lili-2008 10.12.10, 12:05
    *czysta - oczywiście

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/3i49k6nlujw4q7cm.png
  • myga 10.12.10, 11:04
    > To, że nie lubisz takiego jedzenia to Twoja sprawa, ale nie pisz bzdur, że może
    > ono komuś zaszkodzić.
    _______
    Dzieciom napewno zaszkodza trzydniowe ciezkostrawne wigilijne potrawy. Poza tym argument, ze nie lubi odgrzewanych jest juz sam w sobie na tyle wazki, ze watek powinien sie rozwinac merytorycznie, a nie w dosc chamski sposob. Zawsze mnie zastanawia, po co osoby, nie majace nic do powiedzenia na temat udzielaja sie w takich watkach, gdzie sie prosi o konkretne rady.
    Moofka, mozna zrobic np pierogi, chwile je obgotowac i zamrozic, a w swieta ugotowac swieze.
    Ryba po grecku rzeczywiscie lepsza jak sie przegryzie. Mieso mozna zamarynowac w wigilie, a w swieta do piekarnika razem z ziem niaka mi. Lub pieczony kurczak. Robi sie sam.
  • lola211 10.12.10, 11:16
    Kaczka z jablkami, mniam.

    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • moofka 10.12.10, 11:19
    hm Twoja kaczka brzmi intrygująco smile
    a co do niej podajesz?
    pieczone ziemniaki?

    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • lola211 10.12.10, 12:04
    Tak, tak -pieczone ziemniaczki.Albo slaskie kluseczki okraszone sosem z kaczuszki.Plus sałatka z selera z rodzynkami np.W wersji lux mozna sie pokusic dodatkowo o przyrzadzenie szybkiego sosu z czarnych porzeczek, w linku przepis(bez imbiru tez pysznie).

    kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-4695_piers-kaczki-na-sosie-z-czarnej-porzeczki-z-imbirem-na-kluskach-slaskich.html

    Moja niejadkowa córka sie zajada.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • moofka 10.12.10, 12:27
    kluseczki slaskie mniam
    na okolicznosc kluseczke stare ziemniaki zniose big_grin
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • thegimel 10.12.10, 11:42
    Oj mniamsmile Moja mama zawsze robi w drugi dzień świątsmile
  • lilly_about 10.12.10, 11:17
    Cóż za wyrafinowany gust. Chce ci się w święta stać przy garach i codziennie gotować?
  • myga 10.12.10, 11:20
    A coz to za stanie, wrzucic do piekarnika wczesn iej zamarynowane mieso? Przecie i tak stoisz przy grach, zeby odgrzac stare potrawy, chyba, ze zjadasz zimne.
  • lilly_about 10.12.10, 11:31
    Tak i zrobić świeżą sałatkę, ulepić pierogi i upiec ciasto, bo od dwudniowego można dostać rozstroju żołądka.
  • lola211 10.12.10, 12:10
    Ja tam tez odgrzewanego sprzed 2 dni nie lubie.A juz zadnych zlezalych salatek-brzydze sie.

    Na wigilie postnie- kapusta, grzyby, uszka plus slodkie z makiem.
    1 dzien swiat wlasnie kaczka z jablkami(zrobic trzeba i tak wczesniej, odstawic na balkon do skruszenia) , a o 11.00 wrzucic do piekarnika i robi sie samo.Surowka to 15 minut roboty.
    Swiateczny swiezy obiad to jest to.Jak ktos woli bigos- jego sprawa.

    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • joasiek.1 10.12.10, 12:21
    A kto mówi o lepieniu pierogów i pieczeniu ciasta? Chodzi chyba o szybki, ale świąteczny obiad. Ja też nie lubię odgrzewanego jedzenia i sałatki z poprzedniego dnia.
  • lilly_about 10.12.10, 12:54
    No to też każdy robi i je, co lubi. Na szybko to ja mogę co najwyżej makaron do spagetti ugotować, a nie przygotować dzień świąteczny.
  • lola211 10.12.10, 16:46
    Nie rozumiesz czy udajesz?Chodzi o obiad, ktory podlega obróbce termicznej w dniu, gdy bedzie spozywany, a ktorego najwazniejsze skladniki mozna porzygotowac przed swietami.Czyli marynowane miesa, drób.
    Ty co jadasz w 1 i 2 dzien swiat? karpia z wigili, bigos?
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • iwles 10.12.10, 17:35

    Lola, a co jesz na obiad w drugi dzień świąt ?

    a co jesz na świąteczne sniadanie ? codziennie rano robisz nową sałatkę i nową salaterke ryby po grecku i nowe śledzie ?
    a pieczywo ? tez pieczesz świeże ? a wędlina ?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziało smile
  • moofka 10.12.10, 19:53
    iwles napisała:

    >
    > Lola, a co jesz na obiad w drugi dzień świąt ?
    >
    > a co jesz na świąteczne sniadanie ? codziennie rano robisz nową sałatkę i nową
    > salaterke ryby po grecku i nowe śledzie ?
    > a pieczywo ? tez pieczesz świeże ? a wędlina ?
    >

    rybe po grecku i sledzie mam te wigilijne
    ale dzieci mi tego nie zjedza tym bardziej dwa dni po zrobieniu
    wiec i tak musze im wymyslac
    ale chleb na przyklad tez mi doskwiera
    ze w zwykly wtorek mam chrupkie buleczki prosto z piekarni smile
    w dzien swiety musze stary chleb dojadac
    i chociaz na ogol sama chleba nie pieke
    to na takie okazje trzymam kilo mieszanki i sobie rano wrzucam do pieca tez smile



    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • nanuk24 11.12.10, 00:50
    Chleb, kochana, prosto ze sklepu juz nie cieply, ale bardzo swiezy, pokrojony w kromki wkladam do woreczka typu ziplock i wkladam do zamrazalnika. Nie wyciagam calego bochenka, a tyle kromek ile potrzebuje. Po rozmrozeniu(wkladam kromke na kilkanascie ok 14 sekund do mikrofalowki lub zostawiam na telerzyku i czekam okolo 5 minutwink, wiec po rozmrozeniu kromki sa swieze i chrupkie, takie jakie wlozylam. Nie tkne chleba na drugi dzien, jezeli nie jest to zytni.

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...
  • moofka 11.12.10, 07:19
    mi chleba mrozenie nie wychodzi jakos sad
    tak kladziesz po prostu bez cieplosci i czekasz?

    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • gryzelda71 11.12.10, 07:49
    Ja tak robię.Mrożę,wyjmuję i czekam.Rozmrożony w mikrofali staje się gumowy,nie polecam.
    Pieczywo jest takie jak włożyłam(wiadomo nie gorące i nie przesadzałabym z chrupkością).
  • moofka 11.12.10, 07:59
    to sobie dyzurnie zmroze pol chleba w kromkach
    moze zostanie miedzy miedzy pierogami wink
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • gryzelda71 11.12.10, 08:10
    Bułeczki tez są ok.Tylko nie rozmrażaj w mikrofali.
  • moofka 11.12.10, 08:12
    noo, ze w mikrofali nie wyjdzie to juz testowalam wink
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • 18_lipcowa1 11.12.10, 08:26
    moofka napisała:

    > mi chleba mrozenie nie wychodzi jakos sad
    > tak kladziesz po prostu bez cieplosci i czekasz?
    >

    ja też mrożę bardzo świezy chleb
    właśnie po kilka kromek, bo u nas kazdy je inny i po prostu by sie polowa każdego marnowała
    no więc mroże i jak wyciągam to sam sie rozmraża
    i jest świezy tak jak był przed zamrożeniem
  • lola211 10.12.10, 23:05
    Na sniadanie to ja do kawy jem swiateczny keks pelen bakalii.Tylko i wylacznie.
    Wedliny, sery,pieczywo- wiadomo ze to moze polezec kilka dni.Ale dania na cieplo- pieczone, gotowane-swieze.Odgrzewany moze byc bigos, bo lepszy.
    Poza tym nie lubie jesc tego samego pod rzad przez dni kilka.Rybe po grecku zjem na wigilie i finito.



    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • madzioreck 11.12.10, 01:19
    >Odgrzewany moze byc bigos, bo lepszy.

    Ale za to "stary", "nieświeży". A co robisz z tymi "resztkami" z Wigilii, wyrzucasz, bez względu na to, ile zostanie?
    --
    szerlok.pl/nakarm_psa/
  • lola211 11.12.10, 12:46
    Nieswieza to jest salatka z majonezem, a nie bigos kilkudniowy, to sa dwie rozne potrawy i roznie sie z czasem zachowuja.
    Nic nie wyrzucam, robi sie tyle, by niewiele zostało, a jak ktos lubi rybe z poprzedniego dnia, niech je.Ja nie lubie i nie jadam.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • lilly_about 10.12.10, 19:19
    A gdzie jest napisane, że chodzi o obiad? Chodzi podobno o jedzenie z poprzedniego dnia/dni. Obiad, czytaj pieczeń na przykład to akurat pikuś. Sadzisz, że moofka prosi o przepisy na pieczone mięso???
  • lola211 10.12.10, 23:00
    Jak z pieca, to raczej na cieplo czyli obiad raczej.Chyba nie pyta, z czym przygotowac kanapki na sniadanie?
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • chicarica 10.12.10, 11:19
    Piersi z kaczki. Można kupić wcześniej i zamrozić, dobrze im robi przemrożenie. Potem marynujesz w lodówce w marynacie z soku z cytryny, czosnku, soli, majeranku, a przed podaniem obsmażasz skórką w kierunku patelni i pieczesz 20 min w piekarniku tą obsmażoną skórką do góry, obłożone jabłkami. To moje ulubione świąteczne jedzenie.
    Tylko nie wiem czy dzieci zjedzą coś takiego, bo trochę tłuste jest. Ale przynajmniej świeże.
    --
    ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ

    Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia.
  • kropkacom 10.12.10, 11:26
    Hmmm... Kurczak, indyk, pieczeń bardzo szybko się robią big_grin Ale taki bigos najlepszy po kilku ogrzaniach.
    --
    Niedawno pojawiły się pierwsze na świecie mówiące pralki automatyczne. Oto jak działają: - Włóż proszę białe pranie... Dziękuję. Uwaga, dozuję proszek i nalewam wodę. (Po chwili) ... Halinaaa!! Na koszuli Stefana są ślady szminki!!!
  • joasiek.1 10.12.10, 12:15
    Możesz zrobić np. schab gotowany na obiad. Na noc wrzuca się go w marynatę staropolską, a na drugi dzień gotuje z przyprawami ok. 40 min. i kolejnego dnia tak samo. Schabik jest pyszny i mięciutki. Jedzenie tak naprawdę samo się robi, tyle że trzeba zacząć dwa dni przed planowanym obiadem. Do tego jakiś sosik, ziemniaczki, surówka i pyszny obiad gotowy. W dniu podania masz świeże jedzenie, a nie tracisz czasu na stanie przy kuchni.
  • pade 10.12.10, 12:18
    możesz podać dokładny przepis? zainteresował mniesmile
  • joasiek.1 10.12.10, 12:32
    Wsadzasz schab na noc w marynatę staropolską, taką ze sklepu. Schabu taką porcję ok. kg, może być trochę więcej. Na drugi dzień do garnka wlewasz: 2 l wody, 2 łyżki soli, 2 łyżki vegety, 2 łyżki oleju, 1 łyżka majeranku, 1 łyżka pieprzu ziołowego (lub trochę mniej prawdziwego), 2-3 ząbki pokrojonego drobno czosnku, ziele angielskie, liść laurowy. Wkładasz do tego schab i od momentu, kiedy woda się zagotuje gotujesz ok. 30-40 min. na małym ogniu. Odstawiasz do wystygnięcia i na drugi dzień gotujesz tak samo. drugiego dnia czas gotowania musisz sobie już sama dopilnować, żeby mięso nie było za twarde, albo za suche. Po ugotowaniu wyciągasz na półmisek, żeby odrobinę przestygło i podajesz. Kroi się w plastry. Łatwe i smaczne, tylko z tym czasem gotowania trzeba wycelować.
  • pade 10.12.10, 12:36
    super, dziękujęsmile
    a sos? zabielasz po prostu wywar mąką ze smietaną czy robisz osobny?
    i jeszcze jedno: filety z indyka, znasz jakiś przepis?smile
  • joasiek.1 10.12.10, 13:02
    Sos oddzielnie robię, bo ten wywar to chyba się nie nadaje. Nie próbowałam z niego robić sosu. Filety z indyka rzadko robię. Możesz poszukać na stronach "gotowaniowych", może coś ciekawego znajdziesz. Podaję ci link do fajnej strony z przepisami, możesz tam też wpisać składniki jakie masz, a komputer zasugeruje ci co możesz z tego ugotować i co musisz dokupić. Nie trzeba się logować żeby z tej strony korzystać.

    ksiazka-kucharska.pl/
  • pade 10.12.10, 13:18
    dziękuję raz jeszczesmile
  • e_r_i_n 10.12.10, 16:56
    Indyk przyprawiony ziołami, solą i pieprzem, pieczony w rodzynkach i jabłkach.
    --
    Posiadanie dziecka jest jak tatuaż na twarzy. Trzeba być całkowicie pewnym, nim się podejmie ostateczną decyzję.
    MAZURY CUD NATURY - GŁOSUJ!
  • pade 10.12.10, 17:25
    moja dziatwa w zyciu nie ruszy tego, co leżało obok rodzyneksmile
    pieczecie indyka, a konkretnie filety w folii czy luzem? i jakimi ziołami przyprawiacie?
    ozłocę za przepis na sos do indykasmile
  • nanuk24 11.12.10, 01:15
    sos z czerwonej borowki moze byc?

    Okolo 3 - 4 kubki czerwonej borowki swiezej lub mrozonej
    1 kubek cukru
    1 kubek soku pomaranczowego lub wody

    Do garczka wlac sok/wode z cukrem, wrzucic borowki i gotowac na malym ogniu okolo 10 minut(moze troche wiecej, borowki musza sie rozgotowac) od czasu do czasu mieszajac. Mozesz do sosu opcjonalnie dodac porzeczki, jagody, szczypte zmielonego cynamonu, galki muszkatulowej, jakbys dodala troche jablka nie byloby zle.

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...
  • nanuk24 11.12.10, 03:04
    "czerwona borowka' to oczywiscie zurawinasmile

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...
  • moofka 10.12.10, 13:37
    schabik tez fajny smile
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • beverly1985 10.12.10, 13:23
    Jak jedzenie stoi 2 dni w lodówce to nic mu nie będzie, nie pisz bzdur. Ja akurat zdecydowanie wole podgrzewać/rozmrażać, aby nie gotować w święta. W ogóle nie gotuję w 1 i 2 dzień świąt (zresztą 1 dnia i tak nie jemy obiadu, to 2 zjemy to,c o zostało z Wigilii).
  • moofka 10.12.10, 13:36
    beverly1985 napisała:

    > Jak jedzenie stoi 2 dni w lodówce to nic mu nie będzie, nie pisz bzdur. Ja akur
    > at zdecydowanie wole podgrzewać/rozmrażać, aby nie gotować w święta. W ogóle ni
    > e gotuję w 1 i 2 dzień świąt (zresztą 1 dnia i tak nie jemy obiadu, to 2 zjemy
    > to,c o zostało z Wigilii).

    to po co sie udzielasz w tym watku?
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • beverly1985 10.12.10, 19:35
    Aby wyrazić, iż mnie twój wątek ubódł.
  • moofka 10.12.10, 19:47
    ciebie ubodlo, ze ja nie chce starej salatki??
    dziwne
    watek jest proszebny i jak zawsze dziewczyny mają fajne pomysly
    naprawde jestem szczerze zaskoczona, nie majac nic ciekawego w temacie do napisania
    przyszlo tu dac upust swojemu ubóściu surprised
    ze ktos tam woli sobie indyczke do pieca na swiezo wrzucic
    albo w swiezej salatce zamieszac

    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • ewag12 10.12.10, 13:44
    Ani mi się śni stać przy garach w święta. Zreszta ile jest tych świąt? Sobota i niedziela. Ja w poniedziałek musze juz być w pracy np. Nie zamierzam tez przygotowywac za wiele, lepiej rzeczywiście mniej a świeżo. Zreszta ja chyba nie jestem zbyt zorganizowana bo pierniki bedziemy robili dopiero jutro lub w niedziele. Trudno. Za to u forumek już leżakują pewnie smile
  • moofka 10.12.10, 13:49
    nie, ja tez dopiero sie szykuje do piernikow smile
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • joasiek.1 10.12.10, 13:50
    Coś ty! Wczoraj dopiero pierniczyłam z dzieciakami! Za sprzątanie jeszcze się też nie wzięłam. Powoli, bez stresu, małymi dawkami. Święta są by się nimi cieszyć, a nie padać ze zmęczenia, to fakt.
  • imasumak 10.12.10, 13:56
    U mnie już leżakują od końca października, ale ja to dziwna jestem wink.
    Za to piec będę dopiero jutro smile
  • lola211 10.12.10, 16:52
    Ja w ogole mam super, bo jestem zapraszana i z pewnoscia nie czestuja mnie resztkami z wigilijnego stolu..
    Za to przez 3 dni dojadam cos slodkiego z makiem(kutia np) i kompot z suszu.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • tacomabelle 10.12.10, 17:42
    Resztki wigilijne w I dzień świąt smakują lepiej niż wigilia wink Odsmażane pierogi, kapustka, gołąbki, ryba, do tego filiżanka gorącego barszczu. Pycha smile

    Kto stoi przy garach dzień po wigilii?
  • nadrugiemiania 10.12.10, 21:51
    w zamrażarce na święta mam już: mielone, karkówke pieczoną, schabowe, roladki z indyka, roladę boczkową nadziewaną mięsem i warzywami, krokiet, bigos i pierogi z kapustą i grzybami.Pierniki od tygodnia leżą w puszce blaszanej, a dziś zrobiłam śledzie po poznańsku oraz matijasy w zalewie octowej. W dzień Wigilii usmaże ryby na świeżo, dla siebie zrobię pieczone i z parowara z koperkiem, do tego sałatka z sałaty lodowej, selera, ogórka surowego, selera i orzechów włoskich. 2-3 dni wcześniej zrobię rybę po grecku, a dzień wcześniej śledzie w smietanie.Sos do ryb smażonych w cieście naleśnikowym zrobię w dzień Wigilii.Ha nawet makowiec , sernik i babke upięke za kilka dni i zamroże. Kicham stać przy garach i przy stole wyglądać jak zmokła uparowana kura, a zresztą powszechnie wiadomo ,że mrożojne jedzenie nie traci nic ze swej świeżości i jak dla mnie i mojej rodziny nawet na smaku.Ale to kwestia gustu. My taki mamy i......cudownie mi z tym.
  • lola211 10.12.10, 23:10
    W mojej rodzinie- kazda pani domu.Potrawy wigilijne jemy w wigilie, na drugi dzien - barszcz z uszkami, susz jako przekaski.Na obiad - cos ekstra swiatecznego.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • tacomabelle 10.12.10, 23:25
    Barszcz z uszkami to przecież resztka powigilijna.
  • lola211 11.12.10, 12:50
    Resztka to jest to, co zostalo na stole , co sie potem wklada do lodowki i na nowo wyjmuje.Sałatki,sledzie, itp.
    A uszka sie wyciaga porcjami z zamrazarki, barszcz zas jako zupa 2 dni spokojnie nadaje sie do zjedzenia.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • spacey1 10.12.10, 23:06
    Obiady też przygotowuje świeże każdego dnia świąt. Moje ulubione typy to: pierś z kurczaka w sosie marsala, żeberka marynowane w sosie sojowym i ciemnym cukrze (pieczone oczywiście), Sznycle z kurczaka z ananasem i żurawinami, a w ramach jarzynki genialne po prostu brokuły z serem feta, migdałami i sosem musztardowo-czosnkowym. A zupa czosnkowo-cukiniowa. jesli któres z dań kogoś zainteresowało, podam przepis.
  • nadrugiemiania 10.12.10, 23:58
    Napisałam na pocztę gazetową.Odbierz proszę.
  • nanuk24 11.12.10, 01:26
    Chce przepis na zupe czosnkowo - cukiniowasmile

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...
  • moofka 11.12.10, 07:17
    space - ja chce bardzo na te zeberka i sznycle z kurczaka
    i brokuly z feta
    ja robie czasem w zasadzie, ale nie powalają, więc na pewno da sie lepiej smile

    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • spacey1 11.12.10, 10:56
    Aha, jeszcze sznyckle z kurczaka. Bardzo proste.
    Biorę pierś z kurczaka, kroję na plastry (wielkość wg upodobania), panieruje z jajku i bułce i smażę na oleju. Potem wkłądam to naczynia żaroodpornego, na wierzch kładę plaster mozzarelli albo żółtego sera, na to plaster ananasa. Zapiekam. Podaję w towarzystwie żurawin (albo własnoręcznie robionych albo Łwicza, bardzo dobre). Żurawiny w miseczce, każdy sobie nakłada na swoją porcję. Może to mało wykwintne, ale lubimy
  • spacey1 11.12.10, 10:30
    proszę, oto moje przepisy:

    Brokuły z fetą i migdałami
    Brokuly ugotowac na parze, podzielic na mniejsze czesci i ulozyc na
    talerzu. Pokroic fete i posypac nia brokuly.
    Sos: (proporcje w zaleznosci od ilosci potrawy) 2 lyzki oleju, lyzka
    musztardy, lyzka cieplej wody, lyzka miodu, czosnek (w zaleznosci od
    upodoban 1 lub wiecej zabkow) Wymieszac, polac na brokuly tak, zeby
    na kazdym kawalku byla odrobina sosu. Na wierzch prazymy listki
    migdalowe i posypujemy calosc.

    a to link do przepisu na zupę czosnkowo-cukiniową podany przez niejakiego Giezika na forum Kuchnia. Wklejam link, bo opowieść o tej zupie jest tak samo smakowity, jak ona sama smile
    forum.gazeta.pl/forum/w,77,13540506,13540506,zupa_z_czosnku_i_cukinii.html
    Trochę później wkleję przepis na żeberka. I od razu w bonusie na kurczaka w sosie marsala, nikt co prawda o niego nie prosił, ale zachęcam, bo wrażenia niezapomniane smile
  • moofka 11.12.10, 10:33
    wielkie dzieki smile
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • spacey1 11.12.10, 11:01
    Przypomniałam sobie jeszcze świetną solę.
    Solę obtaczam delikatnie w jajku i bułce (naprawdę malutko), smażę na petelni. Na talerzu kłade porcję soli, na to słodko-pikantny sos chilli firmy Tao Tao na przykład, na to kiełki albo taką mieszanke posiekanej papryki czerwonej ze szczypiorkiem. Ten soso wyśmienicie pasuje do soli, podpatrzyłam to w mojej pracowej stołówce, gdzie podają naprawdę dobre rzeczy.

    Druga przepyszna rzecz z mojej stołówki (choć może mało świąteczna, ale od biedy można podać) to placki ziemniaczane z łososiem.
    Smażę tradycyjne placki ziemniaczane, na talerzu kłade powiedzmy 3 placki, na każdym kawałek wędzonego łososia, na to po kleksie śmietany (gęstej) i gałązkę koperku. Po prostu niebo w gębie! Tylko w tej postaci trawie wędzonego łososia
  • sniyg 11.12.10, 00:25
    moofka napisała:

    > i dzieciom nie dam bo sie boje ze im zaszkodzi

    Prędzej im zaszkodzą chrupiące bułeczki prosto z piekarni,
    które preferujesz.
  • nanuk24 11.12.10, 01:19
    Moge sie z Toba podzielic przepisem na kurczaka/nogi z mango. Pychotka. Im dluzej w sosie z mango marynujesz tym kurczaczek lepszy.

    --
    This boat that we just built is just fine
    And don't try to tell us it's not
    The sides and the back are divine -
    It's the bottom I guess we forgot...
  • moofka 11.12.10, 07:18
    chce kurczaka z manngo, nanuk, koniecznie smile
    lubie bardzo polaczenie miesa z owocami
    --
    Kiciu z Cheshire – zagadnęła go. Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść? To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – odpowiedział kot.
  • maggi9 11.12.10, 09:20
    Wow a myślałam, że tylko ja tak mamwink
    Też nie znoszę przygotowanych wcześniej potraw."Przegryzione" sałatki są dla mnie niejadalne, wędlinę i chleb lubię świeże.I o dziwo bigos też lubię zaraz po przyrządzeniu a nie kilkudniowy.Cała rodzina zawsze mi usiłowała wmówić, że jestem dziwadłem i że wybrzydzam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.