Dodaj do ulubionych

Gotowanie i prośba o pomoc.

15.01.11, 15:50
Nie potrafie gotować....... zero umiejętności i doświadczenia. Nie ugotowałam NIGDY nicsad Mój małżonek z zamiłowania kucharz codziennie gotował dla nas (plus dzicko 14 miesięcy)
Teraz sytuacja sie zmieni i ja powinnam nauczyc sie gotować przynajmniej dla dziecka...... Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, codziennie obiad i kolacja to dla mnie pewnie pół dnia przy garach a z dzieciakiem w tym wieku to nie bardzo mam czas.... I jeszcze planowanie co c czym, co kupić i co dziś a co jutro.......
Są takie c....y jak ja którym sie udało? Macie jakieś rady? Jakaś konkretna książka kucharska dla debili? Portal internetowy z przepisami i jakimś planem kulinarnym na np tydzien?
Zakupy codziennie małe czy raz na jakis czas duże?................................. Jakieś sprawdzone przepisy dla dzieciaka takiego małego, fana mięsa i makaronów? Zupki nie wchodzą w grę........
HELP!
Wiem, wiem, jestem żałosna. Na swoją obronę mam tylko to że są dziedziny w których jestem mistrzem.
Obserwuj wątek
    • imasumak Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 16:09
      Przede wszystkim na początku nie sil się na skomplikowane przepisy. Póki co, rób małe porcje, żeby w razie czego nie było szkoda zmarnowanych składników.
      Jeśli chcesz coś konkretnego ugotować, wrzucaj nazwę potrawy w google i wybieraj propozycje najmniej skomplikowaną.
      Skoro masz gotować przede wszystkim dla dziecka, zacznij od zup - ja najłatwiej przygotować nowicjuszowi.
      • imasumak Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 16:15
        Do smażenia wybieraj olej o wysokiej temperaturze dymienia, np ryżowy, zmniejszasz prawdopodobieństwo przypalenia potrawy.
        Korzystaj z gotowych mrożonek warzywnych, oszczędzi Ci to czas i ułatwi początki.
        Ja uczyłam się gotować pod koniec lat 80', nie było wtedy takich możliwości jak teraz, moja mam nie miała czasu, bo wiecznie pracowała, tata też, więc wszystkiego uczyłam się sama, metodą prób i błędów smile. Ty będziesz miała zdecydowanie łatwiej smile
    • lola211 Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 17:26
      Na poczatek zrób liste prostych potraw, które lubicie i poszukaj w necie przepisów.Makarony sa banalnie proste, a sosów multum.
      W miedzyczasie jesli masz mozliwosc to ogladaj kanal kuchnia.tv , wiele przepisow jest prostych, mozna zobaczyc jak potrawe wykonac krok po kroku, poznasz zelazne zasady których trzeba sie trzymac, by nie zepsuc dania.Jest m.in. program 4 skladniki- wykonasz danie z zaledwie czterech produktów.
      --
      Koci kalendarz- uratuj kocie życie
    • kali_pso Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 17:32
      zero umiejętności i doświadczenia. Nie ugotowałam N
      > IGDY nic:

      Po pierwsze to skąd wiesz, że nie masz umiejętności jesli nigdy nic nie ugotowałaś?smile
      Po drugie- zacznij od najprostszych - np. makaron + warzywa duszone, smażone itp.
      Planowanie zacznij od zrobienia listy zakupów na kilka dni, rób małe porcje no i te zupy- czemu odpadają? Zupa właściwie robi się sama, jej przygotowanie zajmuje mało czasu a kolacja to przecież zazwyczaj nie jest niewiadomo jakie wyszukane danie- na początrk kanapki wystarczą.
      --
      "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

      Andreas Corelli
    • kosmitka06 Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 18:52
      U nas 3 osobowa rodzina i zakupy robimy raz na 2 tyg., najczęściej. Jakieś pieczywo i drobne co drugi dzień. Zwykle gdy śmigam do piekarni biorę np. 3 chleby zwykłe (innego typu zaopatruję się w sklepie) i np. 12 kajzerek. Robię tak że zamrażam prawie wszystko a pożniej tylko wyjmuję, max pół godz czy w mikrofali i masz świeże pieczywo.
      Zakupy: zwykle mięso mielone jakieś 2-tacki, jak dla mnie najlepsze z łopatki bądz drobiowe. Schab- raczej kupuję taki na tacce tam masz 5-6 kotletów. Wyjmujesz dzień przed bądz odmrażasz w mikrofali- ubijasz tłuczkiem, solisz a pozniej rozbijasz 2 jajka troszke przypraw sól, pieprz, jakiś kucharek- wedle uznania (na początek zwykle syp po troszku) moczysz w roztrzepanym jajku, pozniej w bułce tartej i na dobrze rozgrzaną patelnię kładziesz mięsko, smażysz na mniejszym ogniu co by się usmażyło a nie spiekło od razu.
      Podobnie robię z sosami, podsmażam na patelni, posypuje przyprawami, pozniej podsmażam cebulkę i do saganka. Wrzucam kostkę (np. do sosu- wedle uznania) i podlewam wodą. Zależy od mięsa ale zwykle duszę 1-2h. Do tego sałata, mizeria, bądz jakieś proste surówki.
      Nie wiem, ja osobiście nie lubię mieć mięsa na styk i nie lubię tak że np mam chęć na piersi z kurczaka a ich nie mam. Zresztą jeżeli Twój mąż zna sie na kuchni powinien Ci podpowiedzieć.
      Taki plan na tydzień to cięzko ale może powiem Ci na swoim przykładzie.
      W poniedziałek zwykle mam obiad z niedzieli... wtorek np., jakaś zupa i do tego placki ziemniaczane. Wtorek np. kotlety mielone z ziemniakami i buraczki do tego. Środa moga być jeszcze kotlety z mizerią dla odmiany. Czwartek np. robię sos i do tego makaron, ziemniaki co kto chce. Piątek zwykle rybka więc do tego surówka z porów czy np z kwaszonej kapusty.
      Mam sos np z czwartku wiec zostaje mi na sobote, jak mam jeszcze placki ziemniaczane robię coś na styl placka po węgiersku a jeżeli nie np. gotuję do tego kaszę. Niedziela np,. jakiś rosół + drugie danie a czasami np. kotlety schabowe, z pierski badz kurczaka i wtedy mam na poniedziałek. Jeżeli mi czegoś wiecej sie zrobiło i zostało a wiem że mogę to zamrozić to tak robię, wtedy tylko wyciągam i mam prawie gotowy obiad.
      Co do kolacji to kanapki (szynka, ser zółty czy biały, kanapki z jajkiem, majonezem i szczypiorkiem). Czasami jakaś pizza czy frytki ale to bardzo rzadko, jak dla mnie niezdrowe na noc i w ogóle.
      Poczytaj w necie, jest naprawdę sporo fajnych i prostych przepisów. One tylko wyglądają tak strasznie wink
      Pozdrawiam
      • claudel6 Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 16.01.11, 19:45
        kotlety w panierce, kotlety mielone oraz placki ziemniaczane to nie są najprostsze potrawy. popularne w polskich domach nie równa sie proste.
        tzw. polska domowa kuchnia opiera sie na dosc czasochłonnych i wymagających niezłej wprawy przepisach. więc nie doradzałabym autorce na zasadzie - "to co ja gotuję w moim domu", tylko to co obiektywnie jest proste i przygotowanie tego np. zajmuje 15 min.
    • gryzelda71 Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 19:20
      Na pewno umiesz ugotować wodę,czyli z makaronem tez sobie poradzisz.
      Do tego na początek możesz stosować sosy z puszki.Potem sama mięso udusić z warzywami z gotowych mieszanek.
      Ziemniak tez nie problem ugotować,do tego panierowany schab,czy pierś kurczaka lub indyka.
      Naleśniki tez proste na początek mogą być z serem lub dżemem.
    • hellulah Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 19:27
      Polecam mięsa i ryby z piekarnika, pieczone w folii lub w naczyniu żaroodpornym, albo w specjalnym garnku silikonowym. Świetna rzecz, bierzesz co tam masz (np. sztukę mięsa wieprzowego, albo polędwicę z łososia, albo polędwiczki wieprzowe, czy coś wołowego), robisz marynatę (np. do mięsa łyżka musztardy, łyżka oliwy, kilka łyżek wody, zioła, miód, trochę soli, rozbity czosnek), nacierasz lub zalewasz, do lodówki (w silikonowym garnku można do lodówki i prostu z lodówki do piekarnika), po dwóch-trzech godzinach do piekarnika, najpierw wyższa temp. na krótko (np. przy mięsie ok. 200 stopni na kwadrans), potem niższa (np. 160) na dłużej (godzinę) i masz. Ja np. uwielbiam łososia po prostu skropionego cytryną. Niczego nie musisz pilnować. Mąż podpowie, jakie marynaty i jak długo piec. Mięso możesz dziecku zmiksować (nie pamiętam, czy jeszcze trzeba) albo cienko pokroić. Do tego ryż w woreczkach i np. starta marchewka, starty seler czy coś. Cudna sprawa, nie trzeba stać przy garach, samo się robi.

      Kolejna rzecz, gotowanie na parze, w zwykłym garnku podwójnym (garnek z nakładką stawiany na gazie czy płycie). Uwielbiam zwykłe piersi kurczaka, krojone w paski, z "pary". Układasz te paski w garnku, gotujesz ok. 15-20 minut, potem dodajesz pokrojone w ćwiartki jabłka, posypujesz majerankiem i gotujesz jeszcze 5 minut. I gotowe. Do tego np. sos z jogurtu greckiego (jogurt grecki albo lżejszy naturalny, ewentualnie odrobina, pół łyżki, majonezu, przyprawy wedle upodobania). Albo zamiast jabłek plastry pomarańczy i trochę miodu. Albo zamiast jabłek por.

      Co do eintopfów polecam potrawkę z kurczaka. Por, papryka czerwona i zielona - krojone w kostkę i paski. Oliwki czarne, odsączone. Pomidory pokrojone w dużą kostkę, ewentualnie z puszki. Oliwa. Czosnek i zioła, trochę soli. Pierś kurczaka krojona w kostkę. Układasz warstwami w garnku żaroodpornym lub silikonowym, podlewasz (pół szklanki wody z sokiem z cytryny i łyżką oliwy), zapiekasz w piekarniku (pod przykryciem) w temp. 180 stopni jakieś 40 minut. Mniam, mniam, mniama smile Znowu - dość szybko się przygotowuje i nie wymaga stania przy garach.

      Szybka fajna potrawa do stania przy garach (ale krótko) - camembert (krążki, pokrojone na trzy lub dwa plastry), panierowane (najpierw mąka, potem jajo, potem bułka tarta), krótko przesmażone na oliwie. Do tego żurawinka, może być garść suszonej, zalanej wodę i zagotowanej, z małym dodatkiem skrobi (mąki ziemniaczanej) i szczyptą cukru.

      Makarony to osobny wielki rozdział. Szybko się robią, tysiące smaków. Dnia by nie starczyło na opis rozmaitych wariantów.
    • lykaena Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 19:31
      Ja byłam taką kuchenną "nogą"
      Wywodzę się z domu gdzie kuchnia była traktowana po macoszemu, nie gotowało się, nie degustowało, nie rozkoszowało kuchnią - zaspokajało się jeno głód czymkolwiek jadalnym.
      Gdy poszłam na tzw "swoje" to umiałam zrobić kanapki, tosty w tosterze, zagotować wodę w garnku.
      Nauczyłam się jednak wszystkiego sama - zastosowałam metodę prób i błędów, zawsze podchodziłam do gotowania z myślą, że jak nie wyjdzie to wyrzucę i zamówię coś na szybko.
      I nigdy nic nie musiałam wyrzucać wink
      Zaczęłam od najprostszych potraw, stopniowo dodając sobie animuszu, były eksperymenty, zdawałam się na intuicję, smakowałam dania u innych, wspominałam smaki z restauracji - czasem wychodziło co zupełnie innego -ale jakie pyszne,moje.
      Teraz plan mi zawsze przyświeca:

      1. raz w tygodniu robię spis (w myślach) produktów ,które mam i robię tygodniowe menu na tej bazie dodając ewentualnie jakies warzywo, pieczywo czy coś do czego wiem, że będzie łatwy i szybki dostęp.
      2.wkorzystuję wolniejszy dzień- gotuję wtedy tzw. bazy do zup, sosy i mrożę.
      3.Pomrożone mam też w kostkach świeże niegdyś zioła
      4.Wolniejszy wieczór przed cięższym dniem wykorzystuję na podgotowanie obiadu na następny dzień - np. podpieczenie czy podduszenie mięsa, pokrojenie warzyw na surówkę i np. skropienie cytryną, żeby nie ciemniały , przygotowanie sosu.
      5.W perspektywie wyjątkowego braku czasu mrożę tez kilka całych dań np. fasolka po bretońsku, jkaiś gulasz, potrawka.
      6.Daję na luz i zamawiam żeby się nie spinać gdy spinać sę nie nalezy i nie warto


      --
      "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
    • kingaolsz Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 19:41
      polecam blogi o gotowaniu ( jest ich maaasa)
      a skoro makarony to wczesniej wypowiadajaca sie juz Marghe
      miszmasz-marghe.blogspot.com/
      plus Galeria Potraw :
      fotoforum.gazeta.pl/71,1,777.html
      masz zdjecia, masz porady, jesli czegos nie wiesz mozesz zapytac w danym watku

      No i nie zaczynaj od polgotowcow, ktore smakowo sa kiepskie i wcale nie skracaja czasu pracy ani nie ulatwiaja.

      Na poczatek sproboj moze jakiegos makaronu z sosem ala bolognese (skoro dziecko mieso lubi), mozesz zrobic tego duzo, poporcjowac i zamrozic.
      Najprosciej:
      -podsmazyc na oliwie ( nie extra virgin, ale na zwyklej) cebulke pokrojona w kostke drobna, pozniej dorzucic czosnek ( ja wyciskam praska), po minucie wrzucasz mieso mielone wolowe, jak sie obsmazy to podlewasz woda ( jak masz to bulion/rosol) , dodajesz troche pieprzu, slodkiej papryki, soli, dusisz z pol godzinki, pozniej zalewasz jakims przecierem pomidorowym ( passata, zmiksowane pomidory z puszki), zmniejszasz gaz do minimum i dusisz nastepne 2h pod przykryciem. Mozna dla urozmaicenia dodac utarte na duzych oczkach marchewke czy seler naciowy. Na sam koniec dodac oregano i bazylie ( swieze badz suszone). Nieduzo robty, zepsuc niewiele mozna. Na porcje dla 4 osob, 500g miesa, jedna cebula, 1-2 zabki czosnku, a przyprawy niestety daje na oko, jedna puszka pomidorow ( badz kartonik passaty).
    • baltycki Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 20:11
      Najlepszy doradca..
      kuchnia.now.pl/
      Jak wikipedia, tworzona przez osoby ktore juz to ugotowaly
      A tak w ogole, uszy do gory.
      Gdy odwiedzilem moja ex x lat po rozwodzie.. zrobila lane kluski z maki i wody.. No skad mogla wiedziec skoro dzieciom ja gotowalem takowewink))
    • mamati3 Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 15.01.11, 20:46
      czytając Twojego posta, przypomniałam sobie jak to było u mnie. Kiedy wyprowadzaliśmy się od moich rodziców (tylko mama gotowała) mój ojciec! pełen niepokoju powiedział mojemu m że on naprawdę mu współczuje bo przecież ja nie umiem gotować! (zdrajca smile )Jednak metodą prób i błędów doszłam do takiej wprawy że dzisiaj mój m uważa że lepiej gotuję niż moja i jego matka smile A i mój ojciec zmienił zdanie odnośnie moich zdolności kulinarnych smile To naprawdę nic trudnego, uwierz w siebie i zacznij od najprostszych: kotlet z piersi kurczaka, mielonego, spagetti, ryż z kurczakiem i warzywami itp. Zobaczysz że z czasem będziesz lepsza od Twojego męża smile powodzenia
    • beverly1985 Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 16.01.11, 19:52
      Ja początkowo wszystkie zupy robiłam w ten sam sposób: podsmazalam na oliwie cebul ę aby sie zeszkliła, lałam trochę wody gorącej z czajnika, wrzucałam kostkę rosołową i do tego dowolnie
      -ziemniaki i cukinie pokrojone w kostkę
      -ziemniaki, pieczarki i marchewkę
      -cukinie i brokuły
      -puszkę pomidorów
      -kukurydzę

      i jeszcze trochę wersji pewnie by sie znalazło. Potem albo dowalam smietany, albo miksowałam, dodawałam pieprzu i bazylii (soli nie, bo kostka zawierała sól) i bylo wink
        • marghe_72 Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 17.01.11, 12:34
          claudel6 napisała:

          > o, dokładnie. to jest najłatwiejsza wersja zupy, a nie jakies wywary na mięsie,
          > które wymagają kilku godzin gotowania

          Żeby zrobić zupę nie trza gotować rosołu* ani tym bardziej używac kostek
          Wystarczy wywar . Może być warzywny, może być na skrzydełkach (najlepiej na indyczym). A takiego nie trzeba gotować godzinami. Dla ułatwienia sobie życia można sięgnąć po mrożoną włoszczyznę
          Do niektórych zup spokojnie wystarczy woda, masło i/lub oliwa.


          *rosół = porządne mieso (kura, wołowina..), długie gotowanie itp

          --
          miszmasz-marghe.blogspot.com/
          i
          malutki-kuchcik.blogspot.com/
            • marghe_72 Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 17.01.11, 12:48
              imasumak napisała:

              > No właśnie, zadziwia mnie, że ktoś uważa za rosół wywar ze skrzydełek :0
              >

              Mnie takoż.
              Ze skrzydełek nijak nie wyjdzie rosół.
              Do dobrego rosołu trza prawdziwej, wiejskiej kury, kawałka dobrej wołowiny (no może niekoniecznie polędwicy wink, wnóstwa warzyw, przypraw.. i czasu
              --
              miszmasz-marghe.blogspot.com/
              i
              malutki-kuchcik.blogspot.com/
    • tomelanka Re: Gotowanie i prośba o pomoc. 17.01.11, 16:02
      nie czytalam calego watku, tylko kilka pierwszych wpisow i o ile mowienie ze cos jest proste a cos nie, w koncu potrawy roznia sie stopniem trudnosci, mnie nie dziwi, dziwi mnie ze rzucacie hasła jakies duszenie, smażenie, ze wystarczy makaron ugotowac itp. to co dla Was jest oczywiste, nie zawsze oczywiste jest dla kogos, kto nie umie gotowac. Moze nie bedzie tak zle jak autorka przypuszcza, ale rownie dobrze moze rzucic ten makaron na zimna wode zamiast na wrzatek (wiem, wiem, instrukcja na opakowaniu). Chodzi mi o to, że jak ktos czegos nie umie to potrzebuje naprawde instrukcji jak dla debila, nawet wyjasniania rzeczy najprostszych (makaron byl tylko przykładem). Wiem to po sobie, bo choc gotowac umiem, łatwo przychodzi mi wymyslanie, laczenie skladnikow itp. to w pieczeniu jestem mniej niz zero, a na dowod mozna poszukac sobie moj stary watek na emaglu jak to magielki pomagaly mi piec ciasto i moje pytania byly pewnie na poziomie przedszkola wink a ciasto i tak sie przypalilo wink

      takze naprawde dokladne instrukcje smile a zczasem sie temperaturka nauczy smile
      --
      Małżeństwo jest to związek, w którym jedna osoba ma zawsze rację, a druga to mąż.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka