Pomocy

Chcę zdopingować siebie i swojego faceta, żebyśmy zaczęli jeść więcej warzyw. No więc wiadomo - sałatki. Problem w tym, że ja po pierwsze się odchudzam, więc kombinacje w stylu: "wymieszaj wędzonego kurczaka, ryż, żółty ser i majonez" odpadają, a po drugie nie wolno mi jeść kapusty, kalafiora i brokuła (z przyczyn zdrowotnych, nie fanaberycznych). Wujek google szczodrze proponuje oczywiście setki sałatek, ale 99% jest z majonezem, ziemniakami, żółtym serem, kapustą itd. Nie mówię, że ma być w ogóle bez żadnego tuczącego składnika, ale marzy mi się, że jeśli już majonez, to bez tego nieszczęsnego ryżu czy tam żółtego sera...
Znacie jakieś przepisy na sałatki, w miarę nietuczące, zawierające sporo warzyw, ale bez kapusty, brokuła i kalafiora?