Dodaj do ulubionych

Małolaty wiecznie siedzące przed komputerem...

14.05.17, 21:00
...i bynajmniej nie zgłębiające wiedzy o wszechświecie.
Siedzi toto całe dnie i gra, i krótko mówiąc głupieje. Bo jak inaczej traktować fakt że gra w strzelanki typu call of duty i nie rejestruje co sie dookoła dzieje. Kiedyś człowiek chociaż siedział i podsłuchiwał o czym dorośli rozmawiają to się troche dowiedział o stosunkach międzyludzkich(tak jak ja hehe) Albo sie socjalizował pod trzepakiem z innymi dziećmi. A teraz? W rodzinie co najmniej jeden przypadek gdzie małolat lat 16 siedzi całe dnie przed kompem. Wychodzi na chwilę jak przyjdą goście albo coś zjeść. Rodzice mówią że to nałóg ale nie podejmują żadnych działań. Mój własny brat w czasach neostrady zawalił szkołe przez komputer. Jednak wyszedł z nałogu. Mój własny syn 14 l żeby go nie pilnować, toby siedział cały dzień.
A wasze małolaty??? Kontrolujecie czy pozwalacie siedzieć ile wejdzie???


--
*Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
Edytor zaawansowany
  • 14.05.17, 21:07
    Kontroluje. W tygodniu jest umowa, że nie grają za to w weekend mogą. Grają w jakieś strzelanki spolecznosciowe i cały czas że sobą nawijają więc jakoś nie alienują się za bardzo. Ale IQ im od tego nie rośnie moim zdaniem. Większy chyba problem widzę w komórce. Nalogowo oglądają YT.
  • 14.05.17, 21:21
    Praktycznie pozwalałam siedzieć ile wlezie, ale dziecko nie przesiadywało długo - może dlatego, że do dyspozycji miał tylko wspólny komputer w duzym pokoju, mniej więcej do 14 roku życia. Trochę grał, ale nigdy go to nie wciagnęło (w sumie w zyciu pewnie pograł z 50-80 godzin?) . Potem zaczął spędzac więcej czasu przed kompem, ale nie były to gry.
  • 14.05.17, 21:24
    A co???

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 14.05.17, 21:39
    Z "poważnych" to materiały źródłowe do jego hobby. "Niepoważnie" to muzyka, miał też fazę na memy. W liceum założył sobie FB , ale też umiarkowanie korzystał. Nie miał problemów z wakacjami bez netu, nawet w telefonie.
  • 15.05.17, 21:34
    joa66 napisała:

    > Nie miał problemów z wakacjami bez netu, nawet w telefonie.

    kiedy to było? to sie tak zmienia że szok, teraz każdy małolat ma praktycznie komputer w kieszeni i wszędzie wf smile
  • 15.05.17, 22:49
    Zawsze tak było (i jest). Nie wszędzie jest wf albo jest tak wolne, że wolisz wysłać gołębia z pytaniem "do przyjaciela" niż z tym walczyć.
  • 14.05.17, 21:35
    Mogłabym siedzieć ciągle na necie, grać mi się juz nie chce ale przeglądać youtuba, fejsa czy strony internetowe uwielbiam.
  • 14.05.17, 21:43
    I co i nie masz wrażenia że życie ci ucieka????
    Ja bym oszalała, gdy jest ładna pogoda i akurat czas, to nie ma bata: szybki plan i już mnie nie ma w domu smile
    Nie ma mowy by siedzieć na necie

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 14.05.17, 21:48
    Ucieka, ale net to taki podstępny pożeracz czasu, że często się tego nie zauważa. Ja np. widzę, że marnuję wieczory na przeglądanie dupereli. Chociaż tyle dobrego, że oglądam parę seriali po angielsku, glównie Marvela, więc wmawiam sobie, że się rozwijam językowo wink.

    --
    Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
    (by taki-sobie-nick)
  • 14.05.17, 22:47
    O to chyba jedyna zaleta gier. Mój małolat nieźle mówi dzięki temu po angielsku, bo gada z innymi graczami.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 09:53
    znowu.to.samo napisała:

    > Mój małolat nieźle mówi dzięki temu po angielsku
    > , bo gada z innymi graczami.
    >


    i socjalizuje się przy okazji, zamiast pod trzepakiem, to z ludźmi z całego świata wink



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 15.05.17, 12:05
    A potem nie będzie potrafił do dziewczyny zagadać, jeśli ta nie będzie miała profilu na fb.
  • 15.05.17, 12:05
    a jakaś nie będzie miała? wink

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 15.05.17, 12:07

    e tam fejsbuk, znajdzie taką, która będzie podzielała pasję grania i stworzą klan big_grin


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 15.05.17, 12:58
    Biedaczek, przecież misją każdego polskiego mężczyzny, jest zawarcie monogamicznego i heteroseksualnego związku małżeńskiego i spłodzenie dzieci z podobnie zaprojektowaną polską kobietą. LOL

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 15.05.17, 13:56
    Będą siedząc w jednym pomieszczeniu gadać ze sobą publicznie na fb, jak moi sąsiedzi 😁

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 09:18
    No kto normalny jak jest ładna pogada sieci na kompie, np. w niedziele, ładnie się opaliłam, bo gruz z okolic tarasu ładowałam do worków celem jego wywiezienia. 5h pracy, pot po dupie i 1/3 kupki gruzu już nie ma wink
  • 15.05.17, 19:13
    A jak ktoś siedzi i nic nie robie tylko książki czyta? To ucieka mu życie czy nie?

    --
    "Odkad zaczelam pracowac, staram sie odkladac polowe pensji. (...)Zaczelam to robic gdy bylam samotna matka i zarabialam 800pln miesiecznie, wiec nie kupuje opowiesci, ze sie nie da. " by tully.makker
  • 15.05.17, 23:24
    Zycie ucieka tak czy siak. Codziennie jeden dzien mniej zostaje... sad

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • 16.05.17, 10:20
    Tylko że zmarnowanie tego czasu na siedzenie przy kompie boli podwójnie, zwłaszcza gdy sie gra w odmóżdzające gry.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 14.05.17, 21:46
    Gry są tak skonstruowane, że wciągają, co się dziwisz.

    --
    Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
    (by taki-sobie-nick)
  • 14.05.17, 23:51
    Kontroluję o ograniczam dostęp do migajacego ekranu w ogóle czyli do telewizji, komputera i tel.
    Młody może bez ograniczeń korzystać z czytnika. Na resztę są jakieś limity ale nie drastyczne, bo młody jak tylko jest pogoda to siedzi na podwórku.
  • 15.05.17, 00:19
    Mam 8 latka i kontroluję. Za bardzo kocham moje dziecko, żeby pozwolić mu się zmarnować i ogłupić.
  • 15.05.17, 14:15
    Mam takie samo podejście i dziecko w tym samym wieku. "Ekrany" tylko w weekend 1,5 h rano (jak my śpimy wink ) i ewentualnie 1,5 wieczorem - czy obejrzy film, czy gra, jej wybór, ale więcej nie ma opcji. Nauczyła się programować, czasem szuka informacji, szczęśliwie póki co nie wkręciła się w takie typowe gry.
  • 15.05.17, 17:20
    Nauczyła się programować? Czy to literówka w twoim poście?
    A ile córa ma lat?
  • 15.05.17, 17:52
    Kupilam sobie podrecznik do programowania sla dzieci od lat 8 i moge spokojnie napisac, ze pierwsza polowa cwiczen nadaje sie dla czterolatkow (ja z moimi robilam na papierze)
  • 16.05.17, 15:39
    Możesz podać tytuł? Lub link? Tak z ciekawości bym sobie zerknela
  • 16.05.17, 16:01
    Kiedyś jak jeszcze byłam młoda to na commodore był podręcznik Basic dla dzieci, był dla dzieciaków lat 6-7. Też się uczyłam. Programowanie bardzo rozwija smile polecam każdemu, szczególnie w młodym wieku bo wtedy umysł chłonie jak gąbka

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • 15.05.17, 18:48
    Teraz 8. programuje mniej więcej od roku. Mąż ją uczy z wykorzystaniem właśnie materiałów dla dzieci. A ja się na tym kompletnie nie znam, więc nie pytaj o szczegóły smile
  • 16.05.17, 15:38
    Nie, o szczegóły nie pytam, bo też się nie znam. Tylko zaimponowalo mi to. Pogratulować córkismile
  • 15.05.17, 08:28
    11- kontroluję. też jakby pozwolić to by siedział 24/7.

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • 15.05.17, 08:33
    Kontrolujemy i czas i w co grają i co oglądają.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 15.05.17, 09:25
    Młode nie włączyło kompa chyba od trzech lat. Stoi i się kurzy. Całe dnie spędza na boisku, wieczorami rozgrywa mecze na xbox one.
    Starsze siedzi dużo, bywa że cały wolny dzień. Ale nie gra- tworzy nowe gry, postacie do nich, pracuje na serwerach, tworzy strony internetowe. Tego zabraniać nie zamierzam, ma przyszłość przed sobą.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • 15.05.17, 17:49
    Moj mlodszy brat zaczynal tak jak Twoj starszy syn. Bardzo utalentowany czlowiek, moim zdaniem. Tak tez zyje, ma dobŕa prace (dla niego ciekawa), bardzo dobrze zarabia. Jego partnerka jest "druga polowka", wiec razem im sie swietnie zyje. Praca, potem dom i komputer znowu (w komputerze filmy, gry, programowanie jako hobby, zagadki hakerskie jako hobby itp) W ogole nie wychodza z domu, nie podrozuja, nie spaceruja, nie robia niczego poza domem. Wygladaja na szczesliwych (kiedy, bardzo rzadko, widzimy sie na uroczystosciach rodzinnych) zatem rozumiem, ze wybrali sobie taki styl zycia i bede to akceptowac. Martwie sie o ich zdrowie troche (brak ruchu, swiezego powietrza, takich "higienicznych" zmian klimatu) sa juz sporo po 30, dzieci nie planuja wiec raczej trybu zycia nie beda musieli zmieniac nigdy. Ja jestem dzieckiem dzikiej natury i mnie meczy samo myslenie o tym, jak zyja. Ale mysle, ze takich osob jak oni jest wiecej.
  • 15.05.17, 09:42
    Samo się kontroluje. Ustawienia rodzicielskie pozwalają na używanie laptopa przez godzinę dziennie.
  • 15.05.17, 10:38
    Moje dzieciaki średnio mają na to czas, więc naprawdę szczątkowo korzystają z kompa/tableta. Zawsze mnie zastanawia skąd tyle czasu mają te dzieci przesiadujące nonstop.
  • 15.05.17, 11:06
    U mnie najgorzej jest w przerwy świąteczne, długie weekendy albo kiedy jest chory (a niestety choruje nierzadko), a ja wtedy muszę pracować (w domu).
  • 15.05.17, 12:07
    robią to zamiast innych rzeczy-po prostu

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 15.05.17, 12:11

    >mnie zastanawia skąd tyle czasu mają

    masz odp. w poście startowym: siedzą na komputerze zamiast na trzepaku. A skąd w naszych czasach mieliśmy czas, żeby siedzieć na trzepaku ?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 15.05.17, 17:37
    iwles napisała:

    >
    > >mnie zastanawia skąd tyle czasu mają
    >
    > masz odp. w poście startowym: siedzą na komputerze zamiast na trzepaku. A skąd
    > w naszych czasach mieliśmy czas, żeby siedzieć na trzepaku ?
    >
    A siedzenie na trzepaku to mega rozwijające zajęcieuncertain



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 15.05.17, 18:11
    No to tylko przykład, bo robiło sie wiele innych rzeczy, np grało w "podchody". Zajmowało to pare godzin i to była super zabawa big_grin

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 23:19
    B ekscytujaca, znalam takich, ktorzy jej nie przezyli... Nie idealizuj przeszlosci az tak.
  • 15.05.17, 23:20
    Ostro zabrzmialo, ale wciaz po tylu latach trudno mi uwierzyc, jak glupio i szybko mozna zycie stracic. Wybacz ton, zaciskalam zeby.
  • 16.05.17, 10:07
    A co takiego zrobili że nie przeżyli??? 😯 kiedyś mase dzieciaków w to sie bawiło i pierwsze słysze żeby ktoś zginął z powodu tej zabawy.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 10:58
    Tak, moje dziecko też lubi spędzać czas przed monitorem. Nie twierdzę, że komputer to samo zło, ale martwię się, że za dużo, za długo... Staram się ograniczać, odciągać, ale z różnym skutkiem. Niestety jego tatuś też uwielbia gry komputerowe i nie jest sportowym typem, a przykład idzie z górysad Czasem mnie to dołuje...
  • 15.05.17, 12:03
    Znajomy pojechał z 16 letnim synem na rejs życia na Karaiby. Nurkowanie, pływanie z rybami, żeglowanie.. Co robił chłopak przez większość czasu?...tak tak... siedział w kajucie z komputerem albo smartfonem.
  • 15.05.17, 12:08

    widocznie to był rejs życia tatusia a nie dziecka.

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 15.05.17, 12:15
    niewątpliwie, wszak jedyne "życiowe" potrzeby dzieciaka są w komputerze/smartfonie
  • 15.05.17, 13:53
    Znam kolesia co swojego brata 14l wypycha na zawody np biegi na 10 km by ten sie ruszył, bo poza tym cały wolny czas siedzi na kompie

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 13:55
    Jakby cały wolny czas siedział przed kompem to raczej nie byłby w stanie przebiec 10 km...
  • 15.05.17, 14:00
    Dobiegł dlatego że ten brat biegł razem z nim. I nie dał mu niedobiec, i poganiał siarczystymi przrkleństwami big_grin

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 14:59
    Totalnie nieodpowiedzialne zeby niewytrenowanego dzieciaka zmuszać do biegu na takim dystansie.
  • 15.05.17, 16:10
    Przecież nie umrze. Co najwyżej nabierze całkowitej awersji do sportu

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 13:47
    10 latek - ograniczam, bo też by siedział cały dzień lub gadał o tym cały dzień
    młodszym córkom ograniczam jeszcze bardziej, bo nawet godzina przy komputerze powoduje amok, tzn jak nie grają to jest względny spokój, jak pograją godzinę to chcą więcej i więcej
    córkom daje smartfona do grania jak czekamy w kolejce u lekarza wink
  • 15.05.17, 17:04
    Nigdy nie podsłuchiwałam dorosłych, na podwórko nie znosiłam wychodzić. Siedziałam z nosem w książkach, namiętnie słuchałam muzyki i grałam na pegasusie. Jak dostałam komputer to robiłam to samo co wcześniej tylko na kompie. Teraz jestem dorosła, zsocjalizowana, mam dziecko, męża i... Dalej grywam, słucham muzyki i czytam. Sportu nienawidzę, chyba że joge.

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • 15.05.17, 17:28
    Ucięło mi wypowiedź... Córka moja natomiast najchętniej by biegała z przerwami na czytanie, komputer i tablet ma w odwłoku, chociaż może korzystać ile wlezie.

    --
    Ja zdałem sobie sprawę ostatnio, że społeczności się tworzą wokoło wszystkiego. Też chciałem coś mało istotnego kupić, szalik czy inne majtki. Wszedłem na net, żeby zobaczyć cenę mniej więcej i okazało się, że jest zbudowana społeczność naokoło tego. I mają fora, gdzie się wyzywają. To samo dotyczy lampki nocnej. - by Szuwar
  • 15.05.17, 17:29
    Moje małolaty nie siedzą przed komputerem, bo grają na ps4, ale zarówno komputer, jak i ps4 podłączone są do telewizora, który służy jako monitor. W związku z tym zarówno tv, jak i granie czy oglądanie YouTube odbywa się w dużym pokoju pod naszą całkowitą kontrolą (oprócz ustawień w komputerze). Kontroluję czas, bo starszy ma zadatki na takiego małolata, który by każdą wolną chwilę przed ekranem spędził. Na szczęście ma też inne zainteresowania, więc nie jest źle. Dziś np. pojechał już na trening piłki ręcznej i wróci po 19. Poza tym o nim nie można powiedzieć, że siedzi przy grach, bo on podczas grania rozładowuje emocje skacząc. Normalnie gra i skacze. Nie mam pojęcia, jak on to robi, w każdym razie trzeba mieć niezłą kondycje, żeby tak godzinę skakać praktycznie non stop.

    Młodszy póki co sam się w miarę kontroluje, bo jego granie najczęściej dość szybko nudzi i rzadko kiedy gra dłużej niż pół godziny ciurkiem. W taką pogodę jak dziś, czyli słońce i 20 stopni, to tylko rzuca tornister i leci na dwór. Trudno go zwołać na odrabianie lekcji i kolację, a na granie już nie starcza mu czasu.
  • 15.05.17, 18:51
    Moje dziecko mało komputerowe. Woli latać po poluwink
    Przychodzi ze szkoły, szybko zje obiad, odrobi lekcje i już jej nie masmile
  • 15.05.17, 20:16
    Może dlatego że dziewczynka. Dziewczynki chyba mniej sie interesują grami, bardziej mediami społecznościowymi.

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 20:19
    znowu.to.samo napisała:

    > Może dlatego że dziewczynka. Dziewczynki chyba mniej sie interesują grami, bard
    > ziej mediami społecznościowymi.
    >
    Lubi pograć. 3 razy w miesiącuwink
    Bardziej lubi pooglądać pet shopy.
    Ale najbardziej lubi się bawić na dworze.
  • 16.05.17, 10:17
    To samo moja. Czasem pogra w koniki ale potem zapomina. Jak już jej sie totalnie nudzi wtedy wyciąga tableta...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 18:57
    Szczerze mówiąc wymknelo mi się to już spod kontroli odkąd młody ma swojego smartfona. Bo co z tego że ograniczę mu laptop i ps jak odpali sobie neta na smartfonie i tam ogląda youtuba. Grać nie gra dużo ale w necie siedzi sporo i czuje że jest to nieuniknione, znak naszych czasów , zaczynam się z tym godzić ze to inne pokolenie, nie dla niego zabawy na trzepaku,zabawa w podchody czy łapanie żab na łące . Ma 13 lat.
  • 15.05.17, 19:07
    drosetka napisał(a):
    > fonie i tam ogląda youtuba. Grać nie gra dużo ale w necie siedzi sporo i czuje
    > że jest to nieuniknione, znak naszych czasów , zaczynam się z tym godzić ze to
    > inne pokolenie, nie dla niego zabawy na trzepaku,zabawa w podchody czy łapanie
    > żab na łące . Ma 13 lat.

    Dlaczego nieuniknione? Odcinasz neta i po sprawie. Ja mam młodsze dzieci
    i teściowa inteligentnie mi je uszczęśliwiła smartfonami, po parunastu dniach
    się zorientowałem że tam jest internet i poblokowałem. Komórki na abonamencie
    żeby było śmieszniej, coś jakby małpie brzytwę dać. Nie wiem jak z smsami premium
    i innymi tego typu naciągactwami, muszę to sprawdzić w wolnej chwili...
  • 15.05.17, 20:13
    Ta, jak będzie starszy to pójdzie do kolegi i tam sobie idbije, albo znajdzie inny sposób, np wifi sąsiada big_grin

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 20:26
    znowu.to.samo napisała:
    > Ta, jak będzie starszy to pójdzie do kolegi i tam sobie idbije, albo znajdzie i
    > nny sposób, np wifi sąsiada big_grin

    Zawsze jest jakiś inny sposób, ale to nie znaczy że ma mieć pod ręką całodobowy net
    skoro nie umie z niego racjonalnie korzystać. Drzwi też od chałupy nie zamykasz,
    bo złodziej i tak wejdzie oknem? suspicious
  • 15.05.17, 20:16
    U mnie to samo. Ja się nie mogę z tym pogodzić. Na razie obserwuję korelacje z wynikami w szkole i już zapowiedzialam zamianę smartfona na zwykły w razie wtopy. Wygląda, że jeden z synów będzie musiał nauczyć się żyć bez smartfona.
  • 15.05.17, 20:41
    Mój swego czasu żył bez smartfona 3 miesiące i nawet przeżył. Miał bana za to że wyciąga go na lekcji, co w klasie zabronione. Przeczytał w tym czasie ze 20 książek, bo akurat lubi czytać. Aż nie chciało mi sie oddawać tego telefonu, ale biedaczysko wypadł z życia intetnetowego klasy

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 15.05.17, 21:18
    znowu.to.samo napisała:
    > Mój swego czasu żył bez smartfona 3 miesiące i nawet przeżył. Miał bana za to ż
    > e wyciąga go na lekcji, co w klasie zabronione. Przeczytał w tym czasie ze 20 k
    > siążek, bo akurat lubi czytać. Aż nie chciało mi sie oddawać tego telefonu, ale
    > biedaczysko wypadł z życia intetnetowego klasy

    Dobry pomysł hehe suspicious Ale dlaczego odcięty od życia? Wpuścić go na pół godziny dziennie
    na komputer, tam też można facebóka oglądać i już kontakt ma. Smarkfon do tego
    niepotrzebny. Ja póki co nie widzę kompletnie możliwości, żeby moja trzódka miała
    jakikolwiek internet w telefonie. Ale najstarsze ma dopiero 9 lat, więc może za parę lat
    zmądrzeją wink
  • 15.05.17, 21:57
    Też już to ćwiczyliśmy krótkookresowo. I też od razu czytelnictwo podskoczyło.
    Teraz zapowiedzialam że oddam dopiero za kolejny semestr więc będzie musiał sobie radzić. Był uprzedzony wcześniej więc zaskoczony nie może się czuć. I będzie komp w weekendy więc nie odetnę go od świata.
    Liściasty., naprawdę z młodszymi łatwiej. Moi niecałe 14 lat i net w komórce mają max 2 lata.
  • 15.05.17, 22:08
    dorek3 napisała:
    > Liściasty., naprawdę z młodszymi łatwiej. Moi niecałe 14 lat i net w komórce ma
    > ją max 2 lata.

    Wierzę uncertain I martwię się już na myśl o przyszłości i użeraniu się z moimi.
    W moim przypadku też teściowa i rodzice kuzynów mają kompletnie w dupie
    co dzieci robią na kompach i komórkach, więc muszę walczyć też ze starymi głąbami,
    jakbym nie miał dosyć zachodu z dziećmi...
  • 16.05.17, 10:13
    Dorek a stosował twój syn wybiegi typu: ide do kolegi i nie mam telefonu, a co będzie jak mnie po drodze ktoś napadnie???? To nie będe miał jak zadzwonić i ci o tym powiedzieć😁 tel na guziki nie wchodzi w gre bo to szczyt obciachu 😁

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 16.05.17, 18:22
    Nie stosował. Jeszcze. Ale mój telefon dalej będzie miał, tyle że bez neta. Dzwonienie dalej będzie możliwe.
    Dziś mnie zirytował, bo sobie dał nagrodę za dobrą kartkowkę z polskiego i właśnie gra pomimo że nie weekend. Jak tak dalej pójdzie to skończy się kontrolą rodzicielską.
  • 15.05.17, 19:20
    Przestałam kontrolować godziny spędzone przy kompie, gdyż teraz przy kompie robią wszystko w szkole. Każdy jeden przedmiot w szkole omawia się nie nad książkami i zeszytami, a przy komputerze, każda praca domowa robiona jest elektronicznie, każdy test, egzamin także. Książki, artykuły, polecenia nauczycieli, etc - elektronicznie.
    Takie czasy.

    --
    "Odkad zaczelam pracowac, staram sie odkladac polowe pensji. (...)Zaczelam to robic gdy bylam samotna matka i zarabialam 800pln miesiecznie, wiec nie kupuje opowiesci, ze sie nie da. " by tully.makker
  • 15.05.17, 22:41
    Jeszcze gorzej, jeśli zamiast rozmawiać, siedzą ze smartfonami. A potem celują nimi, gdzie się da big_grin rozkminytiny.pl/nie-celuj-smartfonem-w-papieza/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.