Dodaj do ulubionych

Gotujecie czy dajecie słoiczki ?

15.02.06, 12:10
No właśnie - ja mojej córce podaję słoiczki. Po trosze z lenistwa (ale ze
mnie wyrodna matkasmile), a po trosze dlatego, że nie bardzo wiem jak się do
tego zabrać, żeby były odpowiednie proporcje. Obawiam się też o jakość
dostępnych w sklepie warzywek. Wiem, że w końcu będę się musiała do tego
zabrać, ale jakoś tak odwlekam ten moment. Może jak przyjdzie wiosna ?
Jak to wygląda u Was ?

Aga.
Obserwuj wątek
    • amularska Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 12:29
      najlepiej gotować z mrozonych warzyw nigdy nie gotój dziecku z pierwszych
      wiosennych warzyw nie nadają się dla dzieci. ja kupowałam mrozone a później na
      rynku ale zawsze w tym samym miejscu. marchewką najlepiej kupawać bie nawożoną
      łatwo ją poznać jesy brudna od ziemi a nie umyta. Kupawałam w mięsnym pierś z
      kurczaka indyka i kawałeczek cielęciny. kroiłam na małe kawałeczki oj 10 -15
      dkg. i zamrazałam. kiedy chciałam coś ugotować to dawałam 1 karałek miesa
      troszką marchewki ziemnieczek koperek pietruszkę i albo brokuł albo kalafior
      albo słoiczek dyni czy szpinaku gerbera. zamiast ziemnieka możesz dać kaszę
      kukurydzianą (kaszę nie kaszke) mannę lub ryż. to nie zajmuje dużo czasu a jest
      zdrowsze.
    • karolina_w_gazecie Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 12:37
      ja dawałam słoiczki - li i jedynie, ale od jakichś 2 tygodni musiałam
      wyeliminować małemu marchwekę (bo był cały pomarańczowy wink) w związku z tym
      gotuję sama - bo marchewka jest niestety niemal WE WSZYSTKICH słoikowych zupkach
      (oprócz wyselekcjonowanych Hippow które kosztują 2x tyle co inne). Używam
      normalnych warzyw (niewiadomego pochodzenia, z tym że nie z hipermarketu tylko
      warzywniaka osiedlowego) plus elementy z mrożonek - np. brokuły.
    • kamea78 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 13:46
      Ja gotuję - moja wchłania na jeden posiłek zawartość 2 słoików, więc finansowo
      nie wyrabialiśmy. A warzywka mamy ze sprawdzonego źródła.
      A tak na marginesie - dlaczego uwazacie się za wyrodne matki? Bo podajecie
      słoiczki? Kto Wam to powiedział? Ortodoxyjne Matki Polki z Wielkim Cycem i
      Niskim Poziomem Tolerancji????
      • mmala6 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 13:50
        kamea78 napisała:

        Ortodoxyjne Matki Polki z Wielkim Cycem i
        > Niskim Poziomem Tolerancji????

        hehehesmile

        ja bym sama podawala sloiki gdybym miala kase a nie miala czasu gotowacsmile
        Poza tym moje dziecko jest juz duze i je normalne obiady, nie musze sie trzasc
        nad kazda marchewka.Dzisiaj mamy kurczaczka gotowanego z przyprawami i kasze
        jaglana z jablkiem i maselkiem.Mniamsmile zaden sloik tego nie ma!wink

        --
        Nasze Szczęście-Mateusz Aleksander ur.30.01.2005,godz.14.00
        Fotki Matusia
      • dootchka Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 13:55
        nie rozumiem dlaczego poprzedniczka - kamea78 - tak ostro zareagowała?? nikt nie
        mówi nic o wyrodnych matkach - tym bardziej ortodoksyjnych, nikt również nie
        mówi o niskim poziomie tolerancji, wiec nie rozumiem ostrej reakcji. kobiety
        się zwyczajnie poglądami wymieniają - i tyle. a może kamea78 ma jakieś kompleksy???
        ja mam córeczkę 7,5 mies. i karmię wyłącznie słoiczkami - bo nie mam skąd wziąć
        warzyw ani mięsa z ekologicznego i pewnego źródła, a poza tym nie miałabym czasu
        na gotowanie. pozdrawiam - i życzę niektórym więcej dystansu i pozytywnego
        nastawienia do innych. wink
    • ysssa Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 13:51
      ja gotuję od jakiś 3 miesięcy (wcześniej leciałyśmy na słoikach). Ania ma teraz
      skończone 10 miesięcy i wsuwa domowe jedzonko. Deserki też sama robię
      (kisielek, jabłko z bananem itp).
      Też nie mogłam sie zebrać wcześniej ale teraz nie sprawia mi gotowanie żadnego
      kłopotu. Czasochłonne tez nie jest (gotowanie obiadku to jakies 30 minut). A i
      plus - zaoszczędziłam sporo pieniążków.
    • bomba001 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 14:06
      my zaczniemy jedzenie zajakis czas. ale po moich doswiadczeniach z moja
      poprzednia pociechą (totalny niejadek) i spróbowaniem chyba wszystkich
      słoiczków (są naprawde ohydne...) na razie jestem przy wersji mieszanej, tj
      gotowanie na warzywach ze sklepu ze zdrową żywnościa (mają bardziej dla mnie
      wiarygodne certyfikaty niz gerber etc- akurat znam hodowce iwiem jak sypie i
      jakie są kryteria tej firmy) i słoiczki, jak mi sie nie bedzie chciało etc. a
      gotowanie- zajmuje tyle mniej wiecej czsu co zajał by mi wybór w
      hiprermarkecie. ugotowanie zupki na 3 dni 9do zamrożenia) to mojej pracy max 10
      min- reszta to gotowanie, kiedy ja czytam gazete. nie przesadzajmy z ta
      pracochłonnościa. nie chciało by mi sie przygotowywac kilkuskladnikowych
      deserków i nie mam z czego
      • tuptus001 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 14:48
        Daję słoiczki. Pomimo, iz mamy dostęp do warzyw z własnej hodowli nie gotuję
        obiadków córce, bo nie potrafię uzyskać tego smaku co jest w słoiczkach, mam na
        myśli te smaki, które toleruje. Próbowałam ugotować - kompletna porażka.
        Ostatnio obiadkowy słoiczek wzbogaciłam kaszą jaglaną i brokułem to była bardzo
        brzydka kupa. Nie wychodzi mi po prostu dobre gotowanie dla malej(:
    • gaba36 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 14:54
      Ja też daję słoiczki, tylko te owoce, które są dostępne teraz i które Mała może
      jeść robię w domu. I podobnie jak poprzedniczki i z lenistwa, i dlatego, że nie
      wyobrażam sobie gotowania tak małych ilości. Poczekam jak Mała zacznie jeść jak
      człowiek.
      Pozdrawiam.
      • monikar26 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 15:24
        mieszanie - daję deserki ze słoiczka (Gabi nie chche jeść tartego jabłka, zresztą z niepewnego źródła) oraz robione zupki (warzywa i kurczaka mam z pewnego źródła). Gotuję raz na tydzień lub rzadziej, miksuję i mrożę w małych pojemnikach. W odróżnieniu od deserków, zupy bardziej jej smakują ugotowane przez mnie (musze tylko bradzo mocno zmiksować). Czasem dla smaku dodaję do zupy soku marchew+dynia, ale to już zależy od gustu maluszka.
    • kinga_nl Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 15:49
      Ja jednak gotuje. Okazalo sie to znacznie bardziej praktyczne niz sloiki. Po pierwsze dobieram sklad i proporcje jak mi sie podoba, zamrazam przetarte warzywa i owoce w roznych ilosciach a potem tylko rozmrazam czego akurat potrzebuje.
    • california89 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 17:32
      Czlowiek nie jest wyrodna matka przez to ze daje sloiki. Kazdy robi tak jak
      jemu naj wygodniej. Ale pare rzeczy trzeba przemyslec jak sie daje dziecku te
      sloiczki. Natomiast tak naprawde to nikt nie wie z jakich warzyw, owocow czy
      miesa sloiczki sa robione. Wielkie korporacje nie sa zpradzane tak mocno zeby
      im mozna zupelnie wierzyc. Nie chodzi tu o straszenie ludzi ale sa fakty ktore
      daje dowody to tego ze niestety kontrole tego typu jedzenia nie sa takie jak
      powinny byc. Po drugie jedzenie dla dzieci jak i dla doroslych w wiekszosci ma
      za duzo soli przez to aby moglo byc przechowywane dlugo. Nawet jak pisze ze
      jest mniej w jakiejs gotowej potrawie to i tak zazwyczaj jest sporo. Mozna to
      szczegolnie zauwazyc w potrawach dla doroslych takich jak naprzyklad gotowe
      zupy, makarony itp. Zawsze po takim jedzeniu chce sie bardzo pic. No i
      oczywiscie to co gotowane w domu to wychodzi taniej. Jak sie dokladnie
      przeczyta na sloiczku to naprawde widac jak drogo.......a to dlatego ze sloicki
      dla maluszkow w wiekszosci maja wode i troche przecieru tam czego (marchwi,
      miesa itp. Wygladaje ze nie sa wodniste bo sa 1000 razy mixowane.
      ALe jak wiadomo nie zawsze sie chce robic czy sie nie ma czasu i w tym nic
      zlego bo jednak ogolnie wygodniej karmic sloiczkami. Ja osobiscie uwazam ze
      jesli mozna w jakis sposob (dzieci i dorosli) jesc to co gotowane w domu, nawet
      czesciowo (zupa ze swiezych warzyw ale bulion z kostki naprzyklad) to lepiej
      niz to co w sklepie. Kazdy robi jak chce i wiadomo ze dzieci ktore jedza
      sloiczki nie sa krzywdzone smile wiec niech zyje wolny wybor kazdej matki i jej
      rodziny. Zupelnie obejsc sie nie mozemy jako dorosli bez jakis przetworzonych,
      kuipnych s sklepie potraw (sosy, zupy czy soki) ale gdzie mozna to naj lepiej
      prosto z natury. Smacznego wink
      • franula Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 20:27
        Jak dla mnie sa to opcje równorzędne, tylko odnosnie tego co napisała
        California:

        jakbym miała do wyboru słoiczek i bulion z kostki to bym jednak wybrała
        słoiczeksmile

        w kostce: glutaminian sodu inozynian sodu guanylam sodu. to jest dopiero słone
        i konserwowane! a w słoczkach dzicinnych alurat sól nie zawsze jest
        --
        Kasia
    • jakw Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 17:55
      Owoce czasem ze słoiczków, czasem zrobię sama (mrożonki + jabłka,banany), ale
      zupki gotuję sama - ostatnio dużo korzystam z mrożonek. Biorę trochę mrożonej
      włoszczyzny, dodaję kartofla, jakieś warzywka z mrożonki ( np. brokuły,
      kalafiory, groszek, fasolka szparagowa), pod koniec trochę mięsa (gotuję więcej
      na raz, potem mielę/siekam i zamrazam w porcjach). Czasem dodam ryżu , kaszy
      czy trochę jabłka. A jak się ugotuje to rozgniatam widelcem. Więcej pisania niż
      z tym roboty.
    • magdek2 słoiczki 15.02.06, 19:29
      zgodnie z zaleceniem pediatry do roku słoiczki, nie ukrywam że i tak nie
      wyobrażam sobie gotowania dla małej przy jednoczesnym chodzeniu do pracy


      nawiazując do pomarańczowego zabarwienia.... to jakaś wada że po marchewce jest
      pomarańczowe dziecko ? no chyba zawsze marchew zabarwiała skórę...
      --
      moja Joasia
      • ancik44 Re: słoiczki 15.02.06, 20:39
        z tym pomarańczowym zabarwieniem to jest tak (przynajmniej u mnie): moja
        lekarka jak zobaczyła córke w "pomarańczowym" kolorze kazała odstawić marchewkę
        i dynię (jedzoną przez miesiąc nie na okrągło)na ok 1/2 roku ponieważ nadmiar
        karotenu może spowodować powiększenie wątroby. O tym też gdzieś czytałam.Z
        kolei alergolog (coreczka jest alergikiem) stwierdziła, że to karotenoza -
        zabarwienie typowe dla alergików z alergia pokarmową. W efekcie marchewki ani
        dyni nie jemy mimi, że tak córeczce smakowała smile. Z tym jest chyba jak ze
        wszystkim zasadą jest umiar. smile))
    • moni_011 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 21:52
      ja gotuje zupki ale czasami podaje sloiczki jak mi sie nie chce gotowac,
      zazwyczaj hippa bo maja chyba najwiekszy wybor smakow a nie tak jak gerber
      czyli marchew (98%) i jakies tam doddatki, poza tym zupke gotuje sie na pare
      dni, nigdy bym nie wpadla na pomysl zeby gotowac ja codziennie, do kaszki
      dodaje deserki ze sloikow,teraz raczej jest maly wybor owocow, a warzywa kupuje
      do zupek w normalnym supermarkecie, ja wiem ze mozna znalezc milion rzeczy, ze
      marchew jest ble ble ale przez reszte zycia nasze dzieci wlasnie beda jadly
      takie rzeczy ble ble wiec nie ma co popadac w paranoje...........
    • kiniasek Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 22:10
      hej,
      ja podaje tylko słoiczki...z dwóch powodów
      1.z czystego lenistwa..zamiast stać przy garach godzinę podgrzewam w 2 minuty i
      po sprawie...i mogą o mnie mówić wyrodna matka...mam dla siebie tą godzinkę
      2.Julka lubi tylko jedzenie ze słoiczków, na początku próbowałam sama gotować
      ale nie chciała tego jeść...więc punkt 2 całkowicie rozgrzesza punkt 1 smile))))
      Pozdrowionka,
      kinga smile) i mimo "wyrodnej matki" SZCZĘŚLIWA julka smile))
      --
      Julka moje szczęście (02.06.2005, godz.20:15)
      • mmala6 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 22:18
        Kiniasek, a z ciekawosci- co gotujesz dziecku przez GODZINE? bo to nawet
        zrobienie schabowych, obranie kg ziemniakow i zrobienie surowki scierajac
        recznie trzy rodzaje warzyw zajmuje mniej czasuwink

        nikt nie mowi, ze matki dajace sloiki sa wyrodne, powariowalyscie czy co?Tak
        samo te, ktore gotuja moga byc wyrodne, bo daja warzywa z niewiadomego pochodzenia.
        --
        Nasze Szczęście-Mateusz Aleksander ur.30.01.2005,godz.14.00
        Fotki Matusia
          • mika_p Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 16.02.06, 00:47
            I co, stoisz godzine nad tym królikiem i sie na niego gapisz ?

            Ja gotuję. Na poczatku dawałam słoiczkową marchewkę, potem dodawałam cos tam do
            niej, a potem Mała wypięła sie na marchewke i zostaly zupki bezmarchewkowe
            głównie. Bazuje na mrozonkach, mieso mam z normalnego sklepu. Albo daję mieso z
            naszego rosołu, a dla baby gotuje groszek i kartofla. Albo wyjmuje z
            zamrazalnika zupke gotowana jakis czas temu.
            Słoiczków moja córka nie chce jeśc, wiec juz nawet nie kupuję.

            --
            To jest losowo wybrana sygnaturka.
    • wielkanocnababa Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 22:25
      Na początku dawałam tylko słoiki. Potem za namową koleżanki odważyłam się na
      pierwszą zupkę. Ale włożyłam w nią serca no i rozmaitych warzywek - a Mały jak
      spróbował to miał odruchy wymiotne. Załamałam się... Zupka poszła do kosza.
      Potem tutaj na forum znalazłam przepisy małejladypank i zadziałało. Rewelacja
      Misiek wcina aż mu się uszy trzęsą. Kupiłam sobie malutki garnek (bo w naszych
      garnkach ciągle wydawało sę tego malutko) i gotuję. Nie codziennie, bo jak
      ugotuję to zamrażam a potem daję różne w ciągu tygodnia. Tak naprawdę to wcale
      nie ma z tym wielkiej roboty (jak mi się na początku wydawało). Obieram, myję
      kroję warzywka i wrzucam do garnka, jak się ugotuje to miksuje i gotowe. Gdyby
      policzyć to tracisz troszkę czasu na krojenie a potem na miksowanie, ale w
      sumie to może góra 10minut roboty. Słoików masz na kilka dni, a portfel
      odpoczywa smile) Martwiłam się na początku o proporcję, ale robię to intuicyjnie i
      na oko, póki co nie otrułam go i Maluszek świetnie wcina (ma 6,5 m-ca i karmię
      go piersią).
    • asia06 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 15.02.06, 23:32
      Gotuję sama, zajmuje mi to kilka minut raz na dwa dni, bo jak gotuję, to
      właśnie na dwa dni. Mięsko mam pokrojone i pomrożone tak po 15 g. Część
      warzywek też zamrażam, więc zwykle obieram tylko marchewkę i ziemniaczka.
      Reszta z zamrażarnika smile Więc choć jestem leniwa, gotuję, bo więcejj niż 15
      minut nad gotowaniem dla dziecka nie spędzam.
    • annairam Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 16.02.06, 08:19
      Kupuję warzywa i jabłka w sklepie z żywnością ekologiczną i sama gotuję. Potem w
      słoiczki, zagotowuję albo zamrażam i mam na 2 tygodnie. Jesli chodzi o proporcje
      to zależy co maluch lubi. Osobiście tak wolę bo chce żeby dziecko szybko uczyło
      się jeść to co my. Po za tym po słoiczkach hipp (niby takich eko) córka miała
      wysypki i pluła przy jedzeniu strasznie.
      • agnieszkas72 Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 16.02.06, 09:05
        Jak miałam obiad nadający się dla niemowlęcia to miksowałam lub
        rozdrabniałam.Jak nie-podawałam słoiczki.Ś wietnie sprawdzały się podczas
        wakacji i podróży.Nie wyobrażam sobie jednak karmienia dziecka do roku tylko
        słoiczkami-no chyba,że ktoś w ogóle nie gotuje w domu.
        • mama_kotula Re: Gotujecie czy dajecie słoiczki ? 16.02.06, 23:49
          agnieszkas72 napisała:

          > Nie wyobrażam sobie jednak karmienia dziecka do roku tylko
          > słoiczkami-no chyba,że ktoś w ogóle nie gotuje w domu.

          A więc sobie to wyobraź: mój syn do 13 miesięcy jadł wyłącznie słoiczkowe
          jedzenie, przepraszam, czasem coś zjadł z mojego talerza (w weekend, bo w
          tygodniu jadłam na uczelni). Potem z dnia na dzień przestawił się na jedzenie
          gotowane w domu, ewentualnie - o zgrozo! - przynosiłam mu zupę ze stołówki
          uczelnianej. Żyje i ma się dobrze.
          Cały wic polega na tym, że często gotuję z dużą ilością przypraw, dania kuchni
          meksykańskiej, włoskiej, chińskiej, a dla niego nie chciało mi się specjalnie
          osobno gotować.
          Aha, możesz już mdleć: niedawno nakarmiłam go zupą ze słoiczka Bobovita kuchnie
          świata (ma 2 lata i 8 miesięcy). Poza tym nadal daję mu kaszki ryżowe dla
          niemowląt na mleku modyfikowanym - uwaga: z butelki ze smoczkiem smile

          --
          ...jestem słodka, miła i brzydzę się seksem.
          Nas Troje
          KMW - nie dla idiotów
    • maretina sloiczki, bo: 16.02.06, 09:45
      1) syn na razie zjada male ilosci i nie bede gotowala pol marchewki, cwierc
      pietruszki i centymetr cielencinkismile
      2) bedac z nim w domu sam na sam, nie mialabym sans na gotowanie.
      3) mam lenia i jest mi z tym dobrze.
      4) zaczne gotowac, jak dziecko zacznie jesc wieksze ilosci.
      --
      Mój Kajtuś
      --
      Kajtuś ma dwa miesiącesmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka