Dodaj do ulubionych

obiadki dla niemowlaka jak je zrobic

06.07.06, 12:46
Mam małego Marcela ma 4.5 miesiaca i chce mu zaczac gotowac jakies obiadki
(zupki) ale nie wiem jak sie do tego zabrac co tam włozyc a czego nie
wolno,nie chce cały czas mu dawac tych zupek ze sklepu
Moze ktos mi cos poradzi
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • babajaga50 Re: obiadki dla niemowlaka jak je zrobic 06.07.06, 12:57
      ja też mam synka 4,5 miesiąca, lekarka kazała dawać zupki, przeciery, musy
      owocwe ze słoiczków np. gerber. Są zrobione ze specjalnych upraw warzyw, nie są
      pryskane. Teraz jak kupisz włoszczyznę starą - to nic już nie warta, jak młodą -
      to wiadomo, że mocno była nawożona. Jak już koniecznie chcesz małemu podać
      własnej roboty zupkę z marchwią to kupuj taką bardziej robaczywą (znak, że nie
      pryskana). Jabłaka które trzeba teraz wprowadzić do dziety małego, są tylko
      stare - nic nie warte. Lepiej trzymać się słoiczków.Warzywa i owoce najlepiej
      kupować ze sprawdzonego źródła. (np.działki znajonych )pozdrawiam.
        • monisia98 Re: obiadki dla niemowlaka jak je zrobic 06.07.06, 13:34
          znam mamy straszne przeciwniczki gerberow itp , ja swoje dzieci wychowalam
          przez pierwsze mies. na gerberach, bobo vitach itp, przy pierwszysm dziecku nie
          mialam dobrego sprzetu tak aby jedzenie zmiazdzyc na miazge wiec kupowalam
          sloiki mniej wiecej do ok. 8 mies. potem gotwalam wlasne zupki mlody mial zeby
          wcinal jak tralala ale z mloda mialam problem ona do 11 mies. nie miala zebow ,
          na pocztaku tez kupowalam ale potem zaczelam wlsne robic mimo iz mialam dobre
          sprzety do mizdzenia i tak nie udawalo mi sie zrobic kompletnej papki a mloda
          przy jakiejkolwiek grudce sie dlawial i wymiotowala wiec karmilam dalej
          sloikami.
          Jesli chcesz gotowac wlasne radze chyba kupwac ze sklepu ekologicznego tam maz
          wieksza szanse ze nie kupisz marchewke spod autostrady - natopiast kupujac
          gdziekolwiek pewnosci nie masz i karmienie dziecka pestycydami lub innym
          swinstwami moze doprowadzic do alergii.
          Radze zaopatrzys sie w dobr sprzet do mielenia i miazdzenia - typu mulinex.
          Pozdrawiam
          Wiesz nrmalnie jak robilam - jedzonko bralam jedna marcheke , jedna pitruszke ,
          ziemniaczek gotowalam w lekko osolonej wodzie - szczypta , miesko- chute,
          cielecinka, piers kurczka - gotujesz - potem wszystko kroisz na matutkie
          kawalki i dopiero miazdzysz na koniec.
          Duzo roboty. Pozdrawiam
          • koala500 Re: obiadki dla niemowlaka jak je zrobic 06.07.06, 15:58
            Ja robiłam tak: w małym garnku gotowałam kawałek mięsa - cieleciny , królika
            lub piersi z kurczaka. W drugim garnku gotowałam ze dwie marchewki, ze dwa
            ziemniaki, kawałeczek pietruszki, pod koniec dodawałam z pół jabłka żeby dodać
            troche smaku, jak mięso i warzywa były już ugotowane to je razem miksowałam.
            Dodam, że mięso miałam albo z jednego sklepu do którego mam zaufanie albo od
            rodziny ze wsi, warzywa też ze wsi-bez nawozu.
            Pomyśl, czy masz kogoś na wsi, kto nie nawozi warzyw i kogo mogłabyś poprosić o
            trochę takich warzyw dla dziecka.
            --
            moje dwie gwiazdki:
            src="<a href="b4.lilypie.com/HgXsp1.png""
            target="_blank">b4.lilypie.com/HgXsp1.png"</a> src="<a
            href="b2.lilypie.com/ESbjp1.png""
            target="_blank">b2.lilypie.com/ESbjp1.png"</a>
          • stypkaa Re: obiadki dla niemowlaka jak je zrobic 07.07.06, 14:04
            >mimo iz mialam dobre
            > sprzety do mizdzenia i tak nie udawalo mi sie zrobic kompletnej papki
            Do zrobienia całkowitej papki najlepsze jest zwykłe sitko, przez które
            przelewasz najpierw zmiksowaną zupkę. I na pewno żadna grudka sie nie
            przeciśnie.
            I takim maluchom na początku powinno się gotować osobno mięsko i dopiero po
            ugotwaniu wrzucać do wywaru z warzywek i razem miksować.
          • kitka20061 Re: obiadki dla niemowlaka jak je zrobic 07.07.06, 23:20
            Takiemu maleńkiemu dziecku nie daje się cielęcinki, tylko piers z indyka lub
            mięsko z królika. Piersi z kurczaka nie polecam, bo naszpikowana hormonami.
            Zupek takim maluszkom nie solimy. A jedzonko możesz na papke rozdrobnić
            blenderem - 30 sekund i gotowe. Nie ma dużo roboty, tylko nie kazdemu chce się
            zrobić coś wiecej niż odkręcic słoik.
          • gusia18 Re: obiadki dla niemowlaka jak je zrobic 18.07.06, 13:24
            Zyjemy w Polsce i nie wierze że nawet w gospodarstwach ekologicznych nie robia
            przekrętów.
            Osttanio w telewizji był program o sloiczkach i mowili ze nie sa nawet
            sprawdzane przez nikogo, tak jak to obiecuja, ze maja atesty itp.
            Zgoda jest tylko na papierze.
    • szymanka Re: obiadki dla niemowlaka jak je zrobic 06.07.06, 19:02
      Wy naprawdę wierzycie, że te warzywa u Gerbera to są specjalnie hodowane i
      selekcjonowane? I naprwdę wierzycie, że jedzenie ze słoika jest bardziej
      wartościowe od tego które przygotujecie same?
      Nie jestem przeciwna słoikom. Fajnie, że są, można się czasem nimi wyręczyć w
      przypadku braku czasu, wyjazdu, jakiejś sytuacji awaryjnej... ale za szczyt
      głupoty i lenistwa uważam podawanie dziecku na codzień słoikowych warzyw i
      owoców zwłaszcza latem, gdy dookoła pełno świeżych i pełnowartościowych.
      Wystarczy pójść na rynek.
      I jeszcze jedno, najbardziej nawożone są warzywa przeznaczone do masowej
      sprzedaży (markety, firmy produkcyjne) na osiedlowym ryneczku spokojnie mozna
      znaleźć zdrowe, naturalnie nawożone warzywa i owoce.

      Sylwinko, poczytaj tu:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=579


      --
      sygnaturka gdzieś się zgubiła, podobnie jak ja
      • madzioreczek Re: zgadzam się 07.07.06, 16:08
        Mały ma 7 m-cy (prawiesmile od 1,5 m-ca daję mu coś więcej niż moje mleko i na
        początku były to słoiczki, jak sobie ich zgromadziłam to teraz sama gotuję i
        zamrażam i kupuję na osiedlowym ryneczku a małemu nic nie jest. Kochane nie
        dajmy się zwariować z tą żywnością ekologiczną
        --
        nasz Staś 11.12.2005
    • kacha55 Re: obiadki dla niemowlaka jak je zrobic 07.07.06, 14:53
      Witam, chciałam wtracić się do "robaczywj marchwi" bo niby lepsza i nie
      pryskana. Coś prawdy w tym jest, ale taką marchew możemy wybrać dla siebie.
      Jeżeli warzywo się zaczyna psuć to zaczynają zachodzić w całej marchwi lub innym
      warzywku procesy rozpadu, psucia. Rózne niezdrowe związki dyfundują i rozchodzą
      po całej marchewce. Dlatego dziewczyny nie kupujmy nadpsutych warzyw bo
      maleństwo zdrowsze przez to nie będzie. pozdrawiam smile
      • lacido na jaki świecie Wy żyjecie 09.07.06, 22:04
        Oczywiście, że warzywa na ryneczku, w sklepach są nawożone i nik za skarby
        świata się do tego nie przyzna.Znam panią, która hoduje pomisory w szklarni i
        sprzedaje je nie mówiąc żę trzeba odczekać np 2-3 dni żeby nie zaszkodziły bo
        jak raz tak zrobiła to nikt nie chciał od niej kupować.Inna pani kupuje warzywa
        na giełdzie a na targu opowiada że są z własnego ogródka i jak znajoma chciała
        u niej kupić ogórki na przetwory to zaprowadziła ją do babki która rzeczywiście
        miała dobre warzywka.Moi rodzice mają działkę i jak nie spryskają gruszy to w
        owocach jest tyle robactwa żę nie nadają się do jedzenia.Wiadomo, że dla siebie
        nikt sztucznie nie będzie przyspieszał dojrzewania dlatego jestem zdania, że
        bezpiecznie jeść tylko to co wyrosło w przydomowym ogródku.
        • donerkasia Re: na jaki świecie Wy żyjecie 10.07.06, 10:38
          mieszkalam wiele lat na wsi. napatrzylam sie, oj napatrzylam, co wyczyniaja
          ludzie z warzywami i owocami przed sprzedarza na tzw. ryneczku...i szczerze
          mowiac nawet najgorszego wroga bym tym nie nakarmila. dodam, ze sasiedzi nie
          hoduja warzyw i owocow masowo, tylko wlasnie na ryneczek, zeby sobie dorobic.
          --
          20.11.2005
          "dokonujemy wyborów, które wydają nam się dobre i rozważne, tymczasem bogowie
          mają dla nas inne plany"
        • madzioreczek Re: no i co z tego? 10.07.06, 12:16
          To co mam sobie kawał ziemi kupić i rozpocząć uprawę? Kupuję na ryneczku, mały
          je i jakoś nie wykazuje objawów alergii, w końcu my też jemy warzywa z rynku a
          nie sklepu ekologicznego gdzie szczerze mówiąc też zastanawiałabym się czy te
          warzywa faktycznie takie ekologiczne. Wniosek jest jeden jak się samemu nie
          wyhoduje to pewności nigdy mieć nie można, a z drugiej strony nie dajmy się
          zwariować i nie hodujmy naszych dzieci pod kloszem.
          --
          nasz Staś 11.12.2005
          • lacido Re: no i co z tego? 10.07.06, 21:34
            No jasne, że prędzej czy później i tak będą jadły to co my, tylko chodzi o to,
            żeby to było jednak później.Dla malutkich dzieci będzie lepiej jesli z
            substancjami typu nawozy sztuczne, konserwanty i polepszacze zetkną się póżniej.
            • aniaszew Re: no i co z tego? 13.07.06, 19:48
              Oczywiście, popieram.Dlaczego niektóre mamy uparcie uważają że z bazarku jest
              dobre bo nic dziecku nie było.Ale mimo wszystko te nawozy ,pestycydy tam są.I
              dziecko nim skończy rok jest tym faszerowane.Ja kupuję w sklepie ekolog ,
              trochę drożej ale nie do przesady.
              --
              Ania, mama Patryka(02.05.99), Kai(17.12.01) i Adasia(26.09.05)
              • jagoodka79 Re: no i co z tego? 25.07.06, 17:15
                biorąc pod uwagę ze w poprzednim miesiacu w Niemczech byla afera ze
                ta "wspaniała zywnośc ekologiczna" okazała sie gorszym syfem niż ta normalna w
                sklepach nie wiem czy ufac ze polska jest rzeczywiscie bezpieczniejsza od tej
                zwykłej jarmarczanej czy bazarowej. Zyjemy w tak zanieczyszczonym srodowisku ze
                jedynie wysoko w gorach jest szansa na naprawde eko-zywnosc, Nalepke eko jest
                łatwo zdobyc, szczególnie w Polsce, wystarczy tylko odpowiednio "posmarowac".
                zgadzam sie z produkcja na własne potrzeby w przydomowym ogródku, tylko co
                zrobic jak sie go nie posiada...

                pozdrowienia,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka