Jak ugotowac smaczny ryz? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam Lubie ryz, ale nie wiem jak go smacznie zrobic.Ten ktory gotuje jest zupelnie bez smaku, i jesli nie jest polany sosem, to nie jest zbyt dobry. To chyba kwestia dodania jakichs przypraw przy gotowaniu, ale jakich? A moze sa po prostu dobre firmy, ktorych ryz jest zawsze smaczny i sypki? Bardzo prosze o jakies przepisy jak zrobic smaczny ryz do obiadu.Z gory dziekuje. Pozdrawiam, Agnieszka
  • Gość edziecko: jl101 IP: *.* 23.11.02, 21:30
    uncle ben"s zawsze wychodzi, poza tym mozesz dodac jakis rosolek albo wegete, kurkume (wtedy bedzie zolciutki) albo po prostu wymieszaj go z jakims sosikiem pozdrawiam
  • Gość edziecko: gonya IP: *.* 23.11.02, 23:03
    Bez smaku jest dla mnie wszelki BIALY RYZ. Oczyszczony z lupinki i zarazem ze smaku. Sprobuj ugotowac pelny ryz tzw. brazowy - kolor tez przyjemny (naturalny) a smak... niedorownuje mu zaden z bialasow. Mozna abyz w kazdym sklepie ze zdrowa zywnoscia. I przepis na ugotowanie ryzu na sypko bez smaku obrzydliwych plastkiowych torebek: Wsypac ryz do garnka (najlepiej nie emaliowanego bo sie moze przypalic, ale np. stalowego), zalac woda tyle, by byla ok 1.5 cm ponad ryzem, przykryc pokrywka i wstawic na malusienki ogien. Naprawde maly. I gotowac bez mieszania - spokojnie, nie przypali sie. Mozna posypac jeszcze ziarnem slonecznika. W momencie gdy juz wchlonie wode (jakies 10-15 min), odkryc, sprawdzic, czy jest miekki - jesli nie, to zrobic dziurke wglab np. nozem, patyczkiem i sprawdzic czy jest na dnie woda - jesli jest sucho - dolac troszenke, jesli jeszcze jest - przykryc i gotowac dalej. Gdy ryz jest juz miekki - spozywac od razu lub jesli na pozniej - schowac pod kolderke. Wydaje sie to troche skmplikowane, ale mi to zajmuje 15-20 minut i po jakims czasie robi sie to automatycznie. Poza tym jaki zdrowiutki taki ryz! smacznego! Moja corcia go uwielbia! Pozdrawiam serdecznie. gonya
  • Gość edziecko: Gosia1 IP: *.* 24.11.02, 11:16
    Na pewno zdrowszy jest ryż ciemny. Ale ja go nie lubię. Lubię natomiast ryż ugotowany na sypko, no i chciałam aby zachował w miarę sporo wartości odżywczych. I dzięki Wiesi, która mnie uświadomiła co i jak, w sprawie "ryżowej", wreszcie wiem. Kupuję ryż paraboliczny. Nie sposób go przegotować, on zawsze będzie sypki. Czy będziesz go gotować 20 min czy (zapomniwszy o nim, jak mnie często się to zdarza ;) ) godzinę - zawsze jest sypki. Reszta to kwestia smaku i wyobraźni. Można do niego dodawać różne zioła, aby uzyskać odpowiedni aromat. No i dzięki kurkumie cudny kolor. :-) Pozdrówka Gosia
  • Gość edziecko: brytnej IP: *.* 24.11.02, 12:33
    Witaj.Oto moj przepis:Na dwie osoby bierzesz szklanke ryzu i wrzucasz do 2 szklanek gorujacej sie wody.Dodajesz sol,majeranek i plaska lyzeczke kurkumy(ryz bedzie zolty).Gotujesz 20 minut pod przykryciem na bardzo malutki ogniu.Potem wylaczasz gaz i nie odkrywasz garnka-niech sobie postoi jakies 20 minut.I zapomnialam-do gototwania trzeba dodac lyzke masla lub 2 lyzki oliwy.Ja osobiscie dodoaje do takiego ryzu pokrojenego w malutkie kawaleczki ananasa.Pyszniutki jest.Pozdrawiam-Basia
  • Gość edziecko: kozunia IP: *.* 24.11.02, 23:24
    Ostatnio używam wyłącznie ryżu basmati (oprócz pełnego, o którym pisała Gonya) - inne białe wydają mi się niezjadliwe i bez smaku. Po prostu biały ryż sprzedawany w Polsce jest przeważnie bardzo złej jakości. BAsmati jest pyszny i aromatyczny. Ryż zalewam wodą w proporcjach 1:2 czyli np. szlankę ryżu zalewam dwiema szklankami wody, doprowadzam do wrzenia, zmniejszam gaz, gotuję dalej i jak już będzie cała woda wchłonięta to wyłączam gaz i ok.5-10 minut trzymam ryż w garnku pod pokrywką żeby doszedł. W czasie gotowania ryżu nie trzeba mieszać. Ryżu nie solę, bo tylko gdy jest bez soli to można sę delektować jego smakiem. Ryż basmati ma niestety jedną wadę - jest dość drogi. Acha, dobrze ugotowany ryż nie powinien być sypki (nie wiem skąd ta idea sypkiego ryżu, bo w krajach gdzie ryż jest podstawą pożywienia, np. w Chinach, nigdy nie jest on ugotowany "na sypko" tylko ziarna sie kleją, tak żeby to można jakoś zjeść przy pomocy pałeczek), tylko ziarenka powinny się ze sobą lekko sklejać, ale muszą zachowywać formę ziaren, tzn. nie mogą się rozmazywć, czy jak to nazwać. Po prostu nie mogą być rozgotowane. Pozdrawiam Hala
  • Gość edziecko: wiesia IP: *.* 25.11.02, 12:25
    Co prawda Gosia 1 już napisała, ale dla wzmocnienia efektu jeszcze raz podkreślę, że jeśli ryż to tylko paraboliczny ( parboiled). Nazwa myląca, bo nie o kształt ziarna chodzi , ale o proces obróbki termicznej jakiemu owo ziarno jest poddawane. Od kiedy ryże parabilczne pojawiły się w polskich sklepach NIGDY nie kupiłam innego i byłem przekonana , że wszyscy tak robią. A potem doznałam szoku, kiedy dowiedziałam się od Gosi1 , że ona kupuje ryż długoziarnisty. Do tego, że istnieje jeszcze sporo takich osób przekonałam się, gdy mojej siostrze opowiadałam o takiej Gosi, która w ogóle nie wiedziała o istnieniu ryżu parabolicznego, a siostra odparła " a co to takiego?" Szczęka mi opadła :eek: Ryż paraboliczny jest zdrowy - czyli ma te zalety co brązowy , ale od brązowego jest zdecydowanie lepszy. Nigdy się nie klei i to nie zależnie jakiej firmy . Nie trzeba kupować drogiego "Uncle Ben"s" , bo paraboliczny dowolnej firmy za mniej niż 2 zł tak samo spełni swoją funkcję. Jeśli ktoś chce mieć ryż bardziej wykwintny, to polecam ryż firmy Sarad będący mieszanką parabolicznego i czarnego, w cenie około 4,5zł za pudełko. Nadmieniam, że inne firmy produkujące takie mieszanki mają ceny zdecydowanie wyższe, np. mieszanka paraboliczny- czarny formy Kresto kosztuje około 10zł za paczkę.
  • Gość edziecko: EdytaK IP: *.* 26.11.02, 21:51
    A jak już ugotujesz ryż, to możesz go jeszcze "pokolorować". Marchew i liście pora - ważne żeby były zielone czyli góra pora ;-) kroisz w drobniutką kostkę u mnie to jest 2x2 mm, potem podsmażazsz je na oliwie/oleju, dodajesz ryż i zaciągasz jajkiem(chociaż niekoniecznie musisz) troszkę curry i gotowe. Jak nie mam curry-dla kolorku, to daję Vegetę.
  • Gość edziecko: Magdzi IP: *.* 28.11.02, 21:40
    Nie do końca się zgodzę, że "jeśli ryż ro tylko paraboliczny". Dla mnie jest on zupełnie niezjadliwy! Być może "nigdy się nie klei" i nawet jest zdrowy ale... okropny! Jakiś taki "plastikowy" w smaku. Bez porównania z aromatycznym, dobrym białym ryżem... Ale wszystko to kwestia smaku i zupełnie nie przeszkadza mi, że inni go lubią :) Magdzi
  • Gość edziecko: Magdzi IP: *.* 28.11.02, 22:21
    Ja do tej pory odkryłam w naszych sklepach 2 naprawdę dobre ryże białe: Ryż Gallo (włoski), w kartonikach, w trzech rodzajach, uwaga: okrągły jest mocno klejący. Ja go najczęściej gotuję na sposób "a"la pilaw": najpierw prażę go na masełku, na baaardzo malutkim ogniu, tak żeby ziarenka z przezroczystych zrobiły się białe, dorzucam drobno posiekaną cebulkę (troszkę) i prażę dalej, aż cebulka się zeszkli, wtedy przerzucam wszystko do garnka, zalewam wrzątkiem (powinien to być bulion) - w ilości trochę więcej niż było ryżu, przykrywam szczelnie pokrywką i gotuję na minimalnym gazie dopóki ryż nie wchłonie całej wody. Idealnie powinien wtedy być w sam raz lub odrobinkę twardawy, wtedy sobie jeszcze dojdzie po wyłączeniu. Jesli jest za twardy, trzeba dolać odrobinę wody i gotować dalej. Na etapie prażenia ryżu z cebulką można dodać np. pomidora - to jest moja ulubiona wersja. Oczywiście można też go gotować bez cebulki, co kto lubi :). Niestety ryż Gallo jest stosunkowo drogi, ok. 4,50 za 0,5 kg. Drugi pyszny ryż, jaki udało mi się znaleźć, to ryż jaśminowy z Tajlandii. Dość często bywa w hipermarketach, jest pakowany w foliowe woreczki 1 kg. Pakowany w Tajlandii, nie u nas. Ten ryż gotuję tylko "na biało", bez żadnych dodatków i bez soli, w taki sam sposób, jak opisała Gonya. Jest super do dań chińskich i tym podobnych. Aha, no i jest znacznie tańszy niż Gallo :). Smacznego i pozdrawiam, Magdzi
  • Gość edziecko: adadozet IP: *.* 29.11.02, 23:26
    Podzielę się z wami moim sposobem gotowania ryżu (obojetnie jakiego). Podejrzałam go kiedyś z serialu japońskim i sprawdza się b.dobrze. Proporcje są obojętne. W jednym garnku zagotowuję lekko osoloną wodę, a w drugim płuczę kilkakrotnie potrzebną ilość ryżu (np. 1,5 szklanki) aż woda przestanie być mętna i odstawiam aż zagotuje się woda. Wrzucam go do gotującej sie wody i po paru minutach mam ugotowany na sypko lub lekko klejący sie ryż. Żadnego przykrywania kołdrami, czy dłuższego odczekiwania. Pozdrawiam i polecam. Pa :grin:
  • Gość edziecko: wiesia IP: *.* 08.12.02, 21:28
    Muszę się nieco zreformować. Kupiłam ryż basmati, aby sprawdzić, jak się z nim rzeczy mają. I faktycznie mają się bardzo dobrze. W tej chwili po podniebieniu snuje mi się jeszcze posmak zjedzonego przed godziną basmati. Od dziś wchodzi on na stałe do mojego repertuaru. Nie oznacza to jednak porzucenia przeze mnie ryżu parabolicznego- nadal uważam , że jest to bardzo dobre rozwiązanie dla osób, które chcą ryż pewny, niesklejony, dla tych, którym w kuchni ciężko wszystko zaplanować co do minuty, bo niezależnie od tego jak źle staramy się go ugotować, to zawsze wyjdzie. Zarzut o braku aromatu ryżu parabolicznego odrzucam, bo można go uzyskać przy pomocy przeróżnych przypraw, a i bez nich jest dla mnie lepszy niż zwykłe długoziarniste. Jeśli jednak ma się dobrze zorganizowany czas i ochotę na nieco zabawy z gotowaniem ryżu o naprawdę wykwintnym smaku, to faktycznie, basmati jest doskonały, a do tego znacznie tańszy niż mieszanki paraboliczny- dziki.
  • Gość edziecko: Magdzi IP: *.* 08.12.02, 22:12
    Wiesiu, Z całym szacunkiem, dla mnie argument aromatu jest nie do odrzucenia, jeśli mamy na myśli aromat RYŻU a nie przypraw :). Ale może to moje szczególne wymagania :). Zgadzam się z Tobą w 100% że Basmati jest super. Polecam też wypróbowanie ryżu jaśminowego (wbrew pozorom nie jest to ryż o zapachu jaśminowej herbaty :) ) Pozdrawiam, Magdzi
  • parabolic - paraboliczny paraboiled/parboiled - obgotowany, tak jakby gotowany, niby gotowany ale w zasadzie tak nie do końca :) oby nazwa już nigdy nie myliła :jap: :jap: :jap: a z metod na smaczny ryż popieram całkowicie tę z prażeniem ryżu na patelni i zalewaniem bulionem :D najlepszy do tego krótkoziarnisty, okrągły ryż, który w takim sosie przepięknie się rozkleja :D Aluc :D kucharz teoretyk :hello:

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.