Dodaj do ulubionych

quinoa, kasza jaglana...

18.11.07, 22:22
Moja córeczka jadła do tej pory kleik kukurydziany, kaszkę ryżowo-
kukurydzianą bifidus. Unikamy samego ryżu i wszystkiego co może
zapierać.Niestety ona nie chce nic pić, czasem wypija 50ml w ciągu
całego dnia. Kupiłam więc quinoę i ugotowałam razem z suszonymi
śliwkami i morelami, podałam z odrobiną jogurtu naturalnego. I
niestety wywołało to zatwardzenie sad Czy quinoa może zapierać? Czy
może dodałam za mało wody? Gotowałam wg przepisu - 2 razy więcej
wody niż kaszy, ziarenka najpierw długo płukałam.
Mam jeszcze jedno pytanie - jak długo gotuje się płatki jaglane?
Chyba szybciej niż kaszę?
--
♥HANIA NASZE SŁONKO MA JUŻ...♥
Edytor zaawansowany
  • 18.11.07, 23:02
    Choć moja starsza córka ma skłonność do zaparć to ani po quinoa ani
    po kaszy jaglanej takich efektów nie obserwowałam. Ale każdy
    człowiek jest inny.

    Płatki gotują się krócej niż kasza. Najlepiej w trakcie gotowania
    trochę spróbuj. Ja jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na zegarek.

    --
    Szczęście nie jest dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to
    coś, co każdy z nas musi wypracować dla siebie samego.
    Erich Fromm
  • 18.11.07, 23:40
    A nie próbowałaś suszonych śliwek, surowego startego jabłka, na moje
    dziecię to działało lekko przeczyszczająco.
  • 19.11.07, 11:33
    Aggie ja właśnie quinoę ugotowałam z suszonymi śliwkami i
    morelami.Dodałam jeszcze jogurt, wyszedł pyszny deser i ...
    zaparcie sad Moja niunia potrafi zjeść całe surowe jabłko z całą
    gruszka na deser i nic. Zupki gotuje sama i już tylko na
    dyni,squashu, buraczkach, pietruszce; wyeliminowałam ziemniaki,
    marchewkę. Zapiera ją też mango, soczewica i teraz quinoa. Zostaje
    nam tylko kleik kukurydziany?Już sama nie wiem co robić. Powoli
    wprowadzam herbatkę, sukcesem jest 50 ml dziennie. Co jeszcze mogę
    zrobić?
    A może poczekać i brzuszek sam się przestawi?
    --

    ♥HANIA NASZE SŁONKO MA JUŻ...♥
  • 19.11.07, 20:07
    czy to 50 ml to jedyna forma picia? czy dziecko może jest karmione piersią, bo
    wtedy to inaczej wygląda. a może podajesz mieszankę mleczną?
    nie wprowadzaj herbatek, naucz dziecko pić wodę.

    ugotowany burak bardzo dobrze reguluje wypróżnienia.
  • 19.11.07, 20:17
    Hania karmiona jest mieszanką. Początkowo miała zaparcia,
    próbowałam dopajania ale wogóle nie działało. Dopiero zmiana mleka
    na te z dodatkiem prebiotyków poskutkowała. Do picia podaję rumianek
    (za radą pediatry).Ale on chyba też nie działa sad
    Zupkę buraczkową już gotowałam i było nawet ok. Tylko przecież nie
    mogę małej karmić wyłącznie kleikiem kukurydzianym, zupkami z dyni,
    buraczka i pietruszki. Myślałam że jak w zupce będzie coś co działa
    zapierająco, a na deser dam coś rozluźniającego to będzie ok, ale
    tak nie jest. Czy odczekać jeszcze trochę, aż brzuszek będzie gotów,
    czy próbować nadal tych warzyw?
    --
    ♥HANIA NASZE SŁONKO MA JUŻ...♥
  • 19.11.07, 20:29
    Mojej córce na zaparcia pomagało regularne dodawanie do mleka na noc
    lacidofilu (można też stosować inne preparaty oczywiście).
    Ograniczyłam słodycze i cukier w diecie do minimum (właściwie to po
    prostu nie jadła nic słodzonego cukrem), a do picia dostawała
    głównie przegotowaną letnią wodę. Zaparcia minęły jej dopiero po
    ukończeniu 3 roku życia. Teraz czasem się zdaża, ale to z mojej
    winy, gdy zje coś niodpowiedniego

    --
    Szczęście nie jest dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to
    coś, co każdy z nas musi wypracować dla siebie samego.
    Erich Fromm
  • 22.11.07, 15:55
    A ja wybrałabym raczej kaszę jaglana, a nie płatki. Kasza bedzie miała więcej błonnika, który przeciwdziała zaparciom, dobrze ją rozgotuj w dużej ilości wody. Kaszę razem z tą pozostałą woda możesz zmiksować, dodac mleko i masz gotowa kaszkę dla dziecka. Odstawiłabym tez owoce i zdecydowanie wiecej podawała gotowanych warzyw, nawet 3 razy dziennie. Wprowadź cukinię brokuła, kalafiora, fasolkę szparagową, kalarepę...
    A jak dziecko było na samym mleku to tez miało takie problemy ?

    --
    Radość jest tu i teraz.
    Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...
  • 22.11.07, 21:19
    Surowe owoce i warzywa dzięki dużej zawartości błonnika i pektyn
    pobudzają perystaltykę jelit i ułatwiają wydalanie, co jest istotne
    przy skłonności do zaparć. Po ugotowaniu warzywa i owoce tracą część
    tych związków i jednocześnie zmniejsza się ich przeciwdziałanie
    zaparciom. Najlepszym przykładem na to zjawisko jest marchewka:
    surowa ułatwia zrobienie kupki, ugotowana zapiera. Rada z
    odstawieniem owoców jest nienajlepsza.

    --
    Szczęście nie jest dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to
    coś, co każdy z nas musi wypracować dla siebie samego.
    Erich Fromm
  • 23.11.07, 10:02
    Nie wiem czy zauważyłas ale dziecko ma raptem 7 miesiecy. W tym wieku trzeba jeszcze wziąć pod uwagę i niedojrzałośc układu pokarmowego, i mozliwość nietolerancji pokarmowej i zaburzenia flory bakteryjnej jelit np na tle tej nietolerancji (a wówczas owoce będą tylko pogarszały sprawę). Trudno na podstawie kilku zdań autorki postu ocenic sytuację. Moim zdaniem bezpieczniej jest rozszerzac diete w takim przypadku o warzywa i to gotowane, bo to zmniejsza znacznie prawdopodobieństwo wystapienia nietolerancji pokarmowej

    --
    Radość jest tu i teraz.
    Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.