Dodaj do ulubionych

czym karmic 2 letnie dziecko??

30.11.07, 12:47
hej moj synek za 3 tyg skonczy 2 latka a my mamy z nim ogromny
problem jesli chodzi o jedzenie. Najchętniej jadłby jogurty typu
monte,danio, danonki, frytki, paczki i ogolnie slodkie(ale nie
wyglada na takiego co to je takie rzeczy wazy 11,50 kg i jest chudy
jak patyk). w wyjatkowy dzien zje kanapke z ogorkiem (chociaz to sie
przewaznie konczy tym ze zjada samego ogorka)no i jajecznice,czasami
jakas zupke. ale nie ma dnia zeby on zjadl sniadanie,obiad i
kolacje, probowalam juz nawet nic mu nie dawac miedzy posilkami
zadnych jogurtow czy nawet owocow, to nic nie daje. Mowi nie i nie
chce jesc tego co zrobie. Gdy jestesmy na miescie i przechodzimy
obok jakis fast foodow to krzyczy "tam" a gdy powiem nie to jest
wielka histeria.Jakie potrawy robic takiemu dziecku by jadlo? Czy
dla niego zjedzenie jabłka to jak jeden posilek? Starmy sie w
weekendy jadac wspolne posilki z mezem i Olim przy stole ale to go
jakos specjalnie nie motywuje do jedzenia,czy ja mam go porzadnie
wygldzic i dopiero pozniej dac cos do jedzenia?Jestem w 8 miesiacu
ciazy i az sie boje ze drugie dziecko tez mogloby byc takim
niejadkiem. a co do mleka to pije "Łaciate". Po odstawieniu go od
piersi po 9miesiacach robilam mu kaszki na mleku modyfikowanym to
jadl je z poł roku i na tym sie skonczylo. i jedzenie kaszek i
jednoczesnie mleko modyfikowane, mieszkam w anglii i pojscie tutaj
do lekarza i rozmawianie z nim na temat jadlospisu dziecka nie jest
dobrym pomyslem a w polsce bede dopiero w marcu.moze ktoras z mam ma
podobne problemy i jakos sobie z tym radzi? bylabym wdzieczna za
kazda rade.
Mama Oliwiera
Edytor zaawansowany
  • 30.11.07, 13:16
    Na początek smutne przypomnienie - gdybyś nie dawała słodyczy czy na
    mieście nie prowadzała do fastfoodów nie miałabyś teraz problemów.
    Po prostu dziecko nie znałoby tych rzeczy.
    A co teraz? Trudno, niech będzie histeria. Ustal zasady, że do
    fastfoodu się nie chodzi, nie dawaj słodyczy...... no, okazjonalnie,
    reaz czy dwa w miesiącu jakieś ciacho. Chodzi o to, żeby się
    oduczył.
    A co powinien jeść? Założenie jest takie, że dwulatek je to, co
    rodzice. No, pod warunkiem, że rodzice nie jedzą non stop
    fastfoodów.
    W domu przygotuj rano talerzyk z kanapkami i nie dawaj nic więcej.
    Będzie głodny, to zje. Przez dzień czy dwa dni postu nic się dziecku
    nie stanie, a prędzej się nauczy że je się to, co mama daje.
    --
    Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • 30.11.07, 13:27
    > Najchętniej jadłby jogurty typu
    > monte,danio, danonki, frytki, paczki i ogolnie slodkie

    Trochę śmiech mnie ogarnia. Wybacz. Jak to najchętniej jadłby
    frytki? Mój synek jest starszy, właśnie kończy 2 lata i 7 m-cy
    i w życiu frytki na oczy nie widział. Nie zna w ogóle takiego słowa.
    Cóż, Twój synek je, co mu dajesz, ot i cała prawda.

    No dobra, wiem, wiem, teksty w stylu "sama jesteś sobie winna" na
    niewiele Ci się przydadzą. Ale co mam Ci powiedzieć? Banały?
    Zresztą, banały to jest coś, o czym wszyscy wiedzą, a Ty nie wiesz,
    więc to chyba nie są dla Ciebie banały. A więc:

    1) Powinnaś była przygotować dziecku jadłospis jak jeszcze był
    bardzo malutki. Teraz to trochę późno, mały już mam swoje ulubione
    smaki, a na siłę mu nic do buzi nie włożysz.

    2) Lepiej żeby dziecko nic nie zjadło, niż zjadło byle co (np.
    frytki). Jak się przegłodzi, chętniej zje rosołek z makaronem.

    3) Bardzo ciężko wyplenić przyzwyczajenia żywieniowe, które ktoś ma.
    Dwulatek cierpi, jak musi zmienić swoje przyzwyczajenia żywieniowe.

    4) Choćbyś nie wiem jak się starała karmić z poradnikiem w ręku, to
    i tak na nic - dziecko będzie miało dokładnie takie same nawyki
    zywieniowe, jakie ma Twoja rodzina. Chodzicie do fast foodów -
    dziecko też będzie chodziło. Jadacie słodycze między posiłkami -
    dziecko też będzie jadało. Jadacie przed telewizorem - dziecko też
    będzie. Kijem Tamizy nie zawrócisz smile

    **************

    Na obiady proponuję: rosół, makaron, ryż, kopytka, gotowane
    ziemniaki, pierożki - to rzeczy lubiane przez moje dziecko. Wiele
    dzieci uwielbia makaron.

    Na śniadanie/kolację proponuję: chleb z masłem, szynkę, gotowane
    jajka, ser, twarożek.
    --
    Pozdrawia-M smile
  • 30.11.07, 13:29
    takie dziecko może jeść już praktycznie wszystko
    obbciąć słodycze i jedzenie typu fast food
    niech sobie pokrzyczy -pójdziecie dalej to zapomni
    w tym wieku dzieci są już na tyle kumate,że wiedzą na co rodzic
    pozwala a na co nie
    miej zawsze przy sobie herbatniki,biszkopty,kawałek jabłka,banana -
    jak będzie krzyczał możesz zaproponować małą przegryzkę
    ale musi wiedzieć,że nie dostanie i już

    posiłków nie zmuszaj -eksperymentuj
    nie chce,niech nie je -nie zagłodzi sie smile
    może zamiast drugiego dania zjadłby zupy?
    może woli bardziej mocne smaki (więcej przypraw/nie soli)

    mój prawie dwulatek wcina co popadnie -
    pulpety,rybę,ziemniaki,kalafior,brokuły,gotowana
    marchew/buraki,kotlety drobiowe,placki,pyzy,kopytka itp itd (frytek
    nie lubi-próbowałam wink )
    zjada wszystkie zupy łącznie z fasolową i grochową
    nawet fasolkę po bretońsku wetnie wink
    kanapki kroję na kwadraciki żeby sam mógł jeść
    grzanki/tosty
    naleśniki (podsuszone należniki zwijam,kroję i robię
    smażone "makaroniki")

    wprowadziłam jedyną zasadę -przegryzki PO głównym jedzeniu
    nie dostaje nic dopóki nie zje śniadania/obiadu
    nie chodzę,nie namawiam,czekam aż sam przyjedzie i poprosi o jedzenie
  • 30.11.07, 13:59
    Wiec tak,nie zgadzam sie absolutnie z moimi przedmowczyniami,ja mam podobna
    cytuacje do Twojej,a mieszkam w Polsce,nie chodze do fasfoodow i mam drugiego
    starszego synka,ktory juz gdy skonczyl rok zaczał jesc to co jego rodzice i tak
    jest do dzisiaj.Natomaist moj młodszy synek ma 2 latka i 3 miesiace i tez
    podobnie jak u Twojego dziecka jego podstawowym jedzeniem w ciagu dnia jest
    serek,jogurt,czasem budyn,cacao.Je głównie przetwory mleczne i powiem szczerze
    ze juz rozmawialam o tym z wieloma lekarzami i nic konkretnego mi nie
    doradzili.A wrecz przeciwnie,kazali przeczekac itp.Najgorsze jest to ze on
    zawsze jadal obiadki i bardzo lubil zupke,albo np.ziemniaczki z sosem i
    mieskiem,ale ja mu to wszystko miksowalam,problem zaczal sie wtedy gdy
    przestalam podawac mu papke,a zaczelam dawac posilki pogniecione widelcem,gdzie
    byly juz wieksze kawalki do pogryzienia.Martwie sie tez tym podobnie jak Ty,bo
    maly jest bardzo chudy,chociaz musze przyznac ze krew ma dobra,moze to tez przez
    to ze pije sporo sokow.Ale i tak czytam wszelkie informacje na ten
    temat.Wybieram sie tez do allergologa,bardzo chetnie napisze Ci jak czegos sie
    dowiem,wiec prosze podaj maila,a ja skontaktuje sie z Toba.pozdrawiam Iza.
  • 10.12.07, 11:23
    hej moj mail cukiereczek4444@interia.pl
    a co do opinii innych mam to jeszcze wszystkich nie przeczytalam ale
    to nie jest tak ze ja nic innego mu nie daje tylko slodkie i fast
    foody, zawsze gdy wychodze z malym na miasto mam przy sobie jakies
    owoce, picie ewentualnie jakies kanapki gdy idziemy na dluzej,ale
    zdarzylo sie tak ze
    kilka razy maly widzial ze my jemy cos innego i on tez chcial
    sprobowac.a teraz to po 3 razach w mcdonaldzie on juz z daleka widzi
    jego szyld.gotuje na obiad kopytka, ziemniaki sosem i mizeria,
    zupki pomidorowa kalafiorowa itp.z tym ze jak jeszcze 3 miesiace
    temu jadla to chetnie, a za zupe pomidorowa by "zabil" tak teraz nie
    chce tego zbyt chetnie jesc.z zupy zje gotowana marchewke i to jest
    jego obiad gdy prosze by zjadl jeszcze troche makaronu krzyczy nie.
    a za 10 minut przynosi mi monte.mam nadzieje ze to z czasem
    minie.nie zabieram go juz do mcdonal.ani tego typu podobnych a
    slodkie ograniczam tylko z tym jest juz gorzej, bo gdy zauwazy ze ja
    cos jem slodkiego ( od czego ciezko jest mi teraz stronic w koncowce
    ciazy) to on takze chce a nie zawsze uda mi sie przed nim
    schowac.zawsze myslalam ze jak nie zje obiadu to bedzie glodny i cos
    mu sie stanie wiec gdy poprosil o monte dawalam a teraz staram sie
    czekac, nie zje obiadku nie dostanie nic do kolacji,o ktora sam sie
    powoli dopomina. dzieki za wszystkie opinie i przykladowe jadlospisy
    bede probowac, mam nadzieje ze drugi synek ktory ma sie urodzic za
    miesiac bedzie wiekszym milosnikiem jedzenia.
    pozdrawiam
    mama Oliwiera
  • 11.12.07, 20:31
    poprostu Ty jesz za dużo słodyczy, bo skąd dziecko "niesie monte", otworzył
    sobie lodówkę, kupił w sklepie? Ktoś musiał mu przed oczy wystawić.Jeśli Ty nie
    stronisz od słodyczy to jedz je jak np. śpi, czy jest u Ciebie mama a Ty na
    chwilkę zniknij i zjedz daną slodycz. Jeśli nadal będzie synek zajadał się
    słodyczami to tym bardziej nowo narodzona dzidzia. Powodzenia !!!
    --
    Agata
  • 30.11.07, 14:02
    Wiec tak,nie zgadzam sie absolutnie z moimi przedmowczyniami,ja mam podobna
    cytuacje do Twojej,a mieszkam w Polsce,nie chodze do fasfoodow i mam drugiego
    starszego synka,ktory juz gdy skonczyl rok zaczał jesc to co jego rodzice i tak
    jest do dzisiaj.Natomaist moj młodszy synek ma 2 latka i 3 miesiace i tez
    podobnie jak u Twojego dziecka jego podstawowym jedzeniem w ciagu dnia jest
    serek,jogurt,czasem budyn,cacao.Je głównie przetwory mleczne i powiem szczerze
    ze juz rozmawialam o tym z wieloma lekarzami i nic konkretnego mi nie
    doradzili.A wrecz przeciwnie,kazali przeczekac itp.Najgorsze jest to ze on
    zawsze jadal obiadki i bardzo lubil zupke,albo np.ziemniaczki z sosem i
    mieskiem,ale ja mu to wszystko miksowalam,problem zaczal sie wtedy gdy
    przestalam podawac mu papke,a zaczelam dawac posilki pogniecione widelcem,gdzie
    byly juz wieksze kawalki do pogryzienia.Martwie sie tez tym podobnie jak Ty,bo
    maly jest bardzo chudy,chociaz musze przyznac ze krew ma dobra,moze to tez przez
    to ze pije sporo sokow.Ale i tak czytam wszelkie informacje na ten
    temat.Wybieram sie tez do allergologa,bardzo chetnie napisze Ci jak czegos sie
    dowiem,wiec prosze podaj maila,a ja skontaktuje sie z Toba.pozdrawiam Iza.




  • 01.12.07, 11:42
    Iza, ale cukiereczek ma nieco inny problem. Twoje dziecko nie
    chce/nie umie gryźć. Dziecko cukiereczka umie - w końcu frytki czy
    inne fastfoody też trzeba gryźć, prawda?
    Szczerze mówiąc, trochę mnie przeraziło, kiedy matka dwulatka pyta,
    czym własne dziecko karmić.
    --
    Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • 10.12.07, 14:05
    a może nie chodzi tu o smak, a o wygląd potraw, które mu serwujesz?
    spróbuj "oszukiwać' swoje dzieckowink jak lubi fast-foody-rób mu w
    domu-np. bułeczka z zielona sałatką, pomidorem, w środek kotlet,
    filet...jak lubu mcnuggetsy-pokrój fileta w kostkę, opanieruj w
    jakjku i np. ziarnach sezamu i upiecz....jak chce frytki-piecz je w
    piekarniku z masłem zamiast smażyć....Pizze zdrową-domowej roboty- z
    ięsem i warzywami też mu mozesz zaserwować....Bo przeciez dwulatek
    to już może jeść to co dorosły-pod warunkiem że ten dorosły też się
    zdrowo odżywia...
  • 01.12.07, 13:46
    Mam w domu 2,5 latka i z jego jedzeniem jest różnie...raz jadł,raz nie.Odkąd
    poszedł do przedszkola je wszystko i w podwójnych porcjach smileNigdy nie
    zmuszałam go do jedzenia czegokolwiek,nie chciał jeść do obiadu surówki nie
    jadł,ale po paru minutach,kiedy widział,jak my z mężem wcianamy,zabierał się sam
    do jedzenia.Uwielbia suszone śliwki,rodzynki,wszelkie owoce,pije wode
    mineralną,lubi oliwki.Bywały dni,kiedy zamiast obiadu najadł się np.orzeszków
    arachidowych-ok.Jak raz nie zje obiadu nic się nie stanie.Lubi fast
    foody-frytki,hamburgery,ale jemy tam rzadko i nigdy nie zastępuje to normalnego
    obiadu.Musisz być stanowcza!Jak chce ryczeć,że nie poszliście na frytki,niech
    ryczy!poryczy,poryczy i przestanie.Tak,jak pisała inna dziewczyna przyszykuj mu
    śniadanie i nie daj nic innego,jak zgłodnieje,to zje nawet sucharkiwinkTrzymam
    kciuki!
  • 04.12.07, 13:02
    Witam, ja tez mam niejadka.Widzę,że bardzo łatwo jest wam tak
    doradzać i krytykować, ale jesli któraś nie miała doczynienia z
    niejadkiem to niech się nie wypowiada. Nie wyobrażacie sobie jak to
    jest jak dziecko niechce wogóle nic jeść, nie je śniadania, obiadu,
    kolacji, wypije tylko kasze na noc i może coś drobnego w dzień. Ja
    się cieszę jak zje nawet gdyby są to frytki, rogalik paczkowany,
    pączek lub cokolwiek innego - ale cokolwiek. Owczem próbuję,
    podtykam mu, codziennie robnie śniadanie, obiad , kolację, które
    lądują najczęściej w "koszu".Robię obiad ze świadomością że może
    wogóle nietknie i czekam - aż przejdzie ten okres.
    Lekarz powiedział mi(pocieszając mnie),że dziecko, które ma normalny
    dostęp do jedzenia nie umrze z głodu.
    Pozdrawiam
  • 06.12.07, 00:20
    może okaże się że jestem wybredną matką ale moja córka ma skończone 2 latka i
    śniadanie zje ładnie potem przekąski w południe idzie spać a po obudzeniu często
    marudzi i nie chce jeść zupki czy 2 dania i mój sposób jest taki że ja jej
    stanowczo mówię: Natalko!-chodź zjeść bo mama ci zabierze klocki! np klocki ale
    to zależy co dziecko najbardziej lubi! córka nie słucha i nadal nie je idę do
    pokoju i zaczynam brać powoli te klocki tak by widziała i mówię "no to mama
    zabiera klocki jak nie będziesz jadła" (jeszcze nigdy jej nie zabrałam i nie mam
    takiej ochoty to takie podpuszczenie to nie chodzi o to by dziecko rozgniewać że
    mama klocki zabrała) i córka zawsze prędko biegiem do swojego stoliczka i
    wszystko ładnie mi zjada ale muszę mieć pewność że na pewno jest głodna jak np
    po przebudzeniu się

    czasem jej mówię że pójdzie do kąta jak nie zje
    albo dam miseczkę z misiem na spodzie i mówię że jak zje to na spodzie zobaczy
    misia! wtedy też to czasem działa ale już nie tak skutecznie jak ostrzeżenie! że
    coś się zabierze!!!!



    a co do jedzenia to daję jej wszystko już od roku je razem z nami
    na śniadanie przeważnie jeszcze mleko z kleikiem ryżowym i z kakao! bez kakao
    nie wypije
    potem jajecznicę z cebulką lub z pomidorem
    lub jajko na miękko
    omlety ( dania jajeczne co 2-3 dzień)
    parówkę z ketchupem i pieczywem
    no nie starczy wszystkiego wymienić bo wszystko do końca dnia je co my na obiad
    czy to prażone czy łazanki czy zupa musi jeść i je! chociaż są dania których nie
    zje nawet pod przymusem to są zupy takie jak kapuśniak czy ogórkowa tak samo
    bigos więc czasem muszę gotować osobno bardziej delikatne zupki z ryżem czy
    krupniki czy tam z makaronem
    pozdrawiam i życzę powodzenia


    ps. i nie widzę nic złego że dziecko spróbuje frytka moja córka już jadła i
    nawet jej smakują a najbardziej z ketchupem
  • 11.12.07, 23:31
    basik798 napisała:

    > może okaże się że jestem wybredną matką ale moja córka ma
    skończone 2 latka i
    > śniadanie zje ładnie potem przekąski w południe idzie spać a po
    obudzeniu częst
    > o
    > marudzi i nie chce jeść zupki czy 2 dania i mój sposób jest taki
    że ja jej
    > stanowczo mówię: Natalko!-chodź zjeść bo mama ci zabierze klocki!
    np klocki ale
    > to zależy co dziecko najbardziej lubi! córka nie słucha i nadal
    nie je idę do
    > pokoju i zaczynam brać powoli te klocki tak by widziała i
    mówię "no to mama
    > zabiera klocki jak nie będziesz jadła" (jeszcze nigdy jej nie
    zabrałam i nie ma
    > m
    > takiej ochoty to takie podpuszczenie to nie chodzi o to by dziecko
    rozgniewać ż
    > e
    > mama klocki zabrała) i córka zawsze prędko biegiem do swojego
    stoliczka i
    > wszystko ładnie mi zjada ale muszę mieć pewność że na pewno jest
    głodna jak np
    > po przebudzeniu się
    >
    > czasem jej mówię że pójdzie do kąta jak nie zje
    > albo dam miseczkę z misiem na spodzie i mówię że jak zje to na
    spodzie zobaczy
    > misia! wtedy też to czasem działa ale już nie tak skutecznie jak
    ostrzeżenie! ż
    > e
    > coś się zabierze!!!!

    > ps. i nie widzę nic złego że dziecko spróbuje frytka moja córka
    już jadła i
    > nawet jej smakują a najbardziej z ketchupem

    Powiedz, że to żart
    Proszę

    --
    Homo sapiens non urinat in ventum
  • 11.12.07, 23:28
    Jeśli Ci zalezy na tym, zeby Twoje dziecko zaczeło mądrze jeść
    to po prostu przestań kupować owe danio, monte itp ( one są dla
    starszych dzieci, jeśli już..), nie chodź do fast foodów.
    Sam do sklepu nie pójdzie..

    A co Wy (dorośli) jadacie?
    --
    Homo sapiens non urinat in ventum

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.