czym karmic 2 letnie dziecko?? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • hej moj synek za 3 tyg skonczy 2 latka a my mamy z nim ogromny
    problem jesli chodzi o jedzenie. Najchętniej jadłby jogurty typu
    monte,danio, danonki, frytki, paczki i ogolnie slodkie(ale nie
    wyglada na takiego co to je takie rzeczy wazy 11,50 kg i jest chudy
    jak patyk). w wyjatkowy dzien zje kanapke z ogorkiem (chociaz to sie
    przewaznie konczy tym ze zjada samego ogorka)no i jajecznice,czasami
    jakas zupke. ale nie ma dnia zeby on zjadl sniadanie,obiad i
    kolacje, probowalam juz nawet nic mu nie dawac miedzy posilkami
    zadnych jogurtow czy nawet owocow, to nic nie daje. Mowi nie i nie
    chce jesc tego co zrobie. Gdy jestesmy na miescie i przechodzimy
    obok jakis fast foodow to krzyczy "tam" a gdy powiem nie to jest
    wielka histeria.Jakie potrawy robic takiemu dziecku by jadlo? Czy
    dla niego zjedzenie jabłka to jak jeden posilek? Starmy sie w
    weekendy jadac wspolne posilki z mezem i Olim przy stole ale to go
    jakos specjalnie nie motywuje do jedzenia,czy ja mam go porzadnie
    wygldzic i dopiero pozniej dac cos do jedzenia?Jestem w 8 miesiacu
    ciazy i az sie boje ze drugie dziecko tez mogloby byc takim
    niejadkiem. a co do mleka to pije "Łaciate". Po odstawieniu go od
    piersi po 9miesiacach robilam mu kaszki na mleku modyfikowanym to
    jadl je z poł roku i na tym sie skonczylo. i jedzenie kaszek i
    jednoczesnie mleko modyfikowane, mieszkam w anglii i pojscie tutaj
    do lekarza i rozmawianie z nim na temat jadlospisu dziecka nie jest
    dobrym pomyslem a w polsce bede dopiero w marcu.moze ktoras z mam ma
    podobne problemy i jakos sobie z tym radzi? bylabym wdzieczna za
    kazda rade.
    Mama Oliwiera
    • Na początek smutne przypomnienie - gdybyś nie dawała słodyczy czy na
      mieście nie prowadzała do fastfoodów nie miałabyś teraz problemów.
      Po prostu dziecko nie znałoby tych rzeczy.
      A co teraz? Trudno, niech będzie histeria. Ustal zasady, że do
      fastfoodu się nie chodzi, nie dawaj słodyczy...... no, okazjonalnie,
      reaz czy dwa w miesiącu jakieś ciacho. Chodzi o to, żeby się
      oduczył.
      A co powinien jeść? Założenie jest takie, że dwulatek je to, co
      rodzice. No, pod warunkiem, że rodzice nie jedzą non stop
      fastfoodów.
      W domu przygotuj rano talerzyk z kanapkami i nie dawaj nic więcej.
      Będzie głodny, to zje. Przez dzień czy dwa dni postu nic się dziecku
      nie stanie, a prędzej się nauczy że je się to, co mama daje.
      --
      Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
    • > Najchętniej jadłby jogurty typu
      > monte,danio, danonki, frytki, paczki i ogolnie slodkie

      Trochę śmiech mnie ogarnia. Wybacz. Jak to najchętniej jadłby
      frytki? Mój synek jest starszy, właśnie kończy 2 lata i 7 m-cy
      i w życiu frytki na oczy nie widział. Nie zna w ogóle takiego słowa.
      Cóż, Twój synek je, co mu dajesz, ot i cała prawda.

      No dobra, wiem, wiem, teksty w stylu "sama jesteś sobie winna" na
      niewiele Ci się przydadzą. Ale co mam Ci powiedzieć? Banały?
      Zresztą, banały to jest coś, o czym wszyscy wiedzą, a Ty nie wiesz,
      więc to chyba nie są dla Ciebie banały. A więc:

      1) Powinnaś była przygotować dziecku jadłospis jak jeszcze był
      bardzo malutki. Teraz to trochę późno, mały już mam swoje ulubione
      smaki, a na siłę mu nic do buzi nie włożysz.

      2) Lepiej żeby dziecko nic nie zjadło, niż zjadło byle co (np.
      frytki). Jak się przegłodzi, chętniej zje rosołek z makaronem.

      3) Bardzo ciężko wyplenić przyzwyczajenia żywieniowe, które ktoś ma.
      Dwulatek cierpi, jak musi zmienić swoje przyzwyczajenia żywieniowe.

      4) Choćbyś nie wiem jak się starała karmić z poradnikiem w ręku, to
      i tak na nic - dziecko będzie miało dokładnie takie same nawyki
      zywieniowe, jakie ma Twoja rodzina. Chodzicie do fast foodów -
      dziecko też będzie chodziło. Jadacie słodycze między posiłkami -
      dziecko też będzie jadało. Jadacie przed telewizorem - dziecko też
      będzie. Kijem Tamizy nie zawrócisz smile

      **************

      Na obiady proponuję: rosół, makaron, ryż, kopytka, gotowane
      ziemniaki, pierożki - to rzeczy lubiane przez moje dziecko. Wiele
      dzieci uwielbia makaron.

      Na śniadanie/kolację proponuję: chleb z masłem, szynkę, gotowane
      jajka, ser, twarożek.
      --
      Pozdrawia-M smile
    • takie dziecko może jeść już praktycznie wszystko
      obbciąć słodycze i jedzenie typu fast food
      niech sobie pokrzyczy -pójdziecie dalej to zapomni
      w tym wieku dzieci są już na tyle kumate,że wiedzą na co rodzic
      pozwala a na co nie
      miej zawsze przy sobie herbatniki,biszkopty,kawałek jabłka,banana -
      jak będzie krzyczał możesz zaproponować małą przegryzkę
      ale musi wiedzieć,że nie dostanie i już

      posiłków nie zmuszaj -eksperymentuj
      nie chce,niech nie je -nie zagłodzi sie smile
      może zamiast drugiego dania zjadłby zupy?
      może woli bardziej mocne smaki (więcej przypraw/nie soli)

      mój prawie dwulatek wcina co popadnie -
      pulpety,rybę,ziemniaki,kalafior,brokuły,gotowana
      marchew/buraki,kotlety drobiowe,placki,pyzy,kopytka itp itd (frytek
      nie lubi-próbowałam wink )
      zjada wszystkie zupy łącznie z fasolową i grochową
      nawet fasolkę po bretońsku wetnie wink
      kanapki kroję na kwadraciki żeby sam mógł jeść
      grzanki/tosty
      naleśniki (podsuszone należniki zwijam,kroję i robię
      smażone "makaroniki")

      wprowadziłam jedyną zasadę -przegryzki PO głównym jedzeniu
      nie dostaje nic dopóki nie zje śniadania/obiadu
      nie chodzę,nie namawiam,czekam aż sam przyjedzie i poprosi o jedzenie
      • Wiec tak,nie zgadzam sie absolutnie z moimi przedmowczyniami,ja mam podobna
        cytuacje do Twojej,a mieszkam w Polsce,nie chodze do fasfoodow i mam drugiego
        starszego synka,ktory juz gdy skonczyl rok zaczał jesc to co jego rodzice i tak
        jest do dzisiaj.Natomaist moj młodszy synek ma 2 latka i 3 miesiace i tez
        podobnie jak u Twojego dziecka jego podstawowym jedzeniem w ciagu dnia jest
        serek,jogurt,czasem budyn,cacao.Je głównie przetwory mleczne i powiem szczerze
        ze juz rozmawialam o tym z wieloma lekarzami i nic konkretnego mi nie
        doradzili.A wrecz przeciwnie,kazali przeczekac itp.Najgorsze jest to ze on
        zawsze jadal obiadki i bardzo lubil zupke,albo np.ziemniaczki z sosem i
        mieskiem,ale ja mu to wszystko miksowalam,problem zaczal sie wtedy gdy
        przestalam podawac mu papke,a zaczelam dawac posilki pogniecione widelcem,gdzie
        byly juz wieksze kawalki do pogryzienia.Martwie sie tez tym podobnie jak Ty,bo
        maly jest bardzo chudy,chociaz musze przyznac ze krew ma dobra,moze to tez przez
        to ze pije sporo sokow.Ale i tak czytam wszelkie informacje na ten
        temat.Wybieram sie tez do allergologa,bardzo chetnie napisze Ci jak czegos sie
        dowiem,wiec prosze podaj maila,a ja skontaktuje sie z Toba.pozdrawiam Iza.
        • hej moj mail cukiereczek4444@interia.pl
          a co do opinii innych mam to jeszcze wszystkich nie przeczytalam ale
          to nie jest tak ze ja nic innego mu nie daje tylko slodkie i fast
          foody, zawsze gdy wychodze z malym na miasto mam przy sobie jakies
          owoce, picie ewentualnie jakies kanapki gdy idziemy na dluzej,ale
          zdarzylo sie tak ze
          kilka razy maly widzial ze my jemy cos innego i on tez chcial
          sprobowac.a teraz to po 3 razach w mcdonaldzie on juz z daleka widzi
          jego szyld.gotuje na obiad kopytka, ziemniaki sosem i mizeria,
          zupki pomidorowa kalafiorowa itp.z tym ze jak jeszcze 3 miesiace
          temu jadla to chetnie, a za zupe pomidorowa by "zabil" tak teraz nie
          chce tego zbyt chetnie jesc.z zupy zje gotowana marchewke i to jest
          jego obiad gdy prosze by zjadl jeszcze troche makaronu krzyczy nie.
          a za 10 minut przynosi mi monte.mam nadzieje ze to z czasem
          minie.nie zabieram go juz do mcdonal.ani tego typu podobnych a
          slodkie ograniczam tylko z tym jest juz gorzej, bo gdy zauwazy ze ja
          cos jem slodkiego ( od czego ciezko jest mi teraz stronic w koncowce
          ciazy) to on takze chce a nie zawsze uda mi sie przed nim
          schowac.zawsze myslalam ze jak nie zje obiadu to bedzie glodny i cos
          mu sie stanie wiec gdy poprosil o monte dawalam a teraz staram sie
          czekac, nie zje obiadku nie dostanie nic do kolacji,o ktora sam sie
          powoli dopomina. dzieki za wszystkie opinie i przykladowe jadlospisy
          bede probowac, mam nadzieje ze drugi synek ktory ma sie urodzic za
          miesiac bedzie wiekszym milosnikiem jedzenia.
          pozdrawiam
          mama Oliwiera
          • poprostu Ty jesz za dużo słodyczy, bo skąd dziecko "niesie monte", otworzył
            sobie lodówkę, kupił w sklepie? Ktoś musiał mu przed oczy wystawić.Jeśli Ty nie
            stronisz od słodyczy to jedz je jak np. śpi, czy jest u Ciebie mama a Ty na
            chwilkę zniknij i zjedz daną slodycz. Jeśli nadal będzie synek zajadał się
            słodyczami to tym bardziej nowo narodzona dzidzia. Powodzenia !!!
            --
            Agata
    • Wiec tak,nie zgadzam sie absolutnie z moimi przedmowczyniami,ja mam podobna
      cytuacje do Twojej,a mieszkam w Polsce,nie chodze do fasfoodow i mam drugiego
      starszego synka,ktory juz gdy skonczyl rok zaczał jesc to co jego rodzice i tak
      jest do dzisiaj.Natomaist moj młodszy synek ma 2 latka i 3 miesiace i tez
      podobnie jak u Twojego dziecka jego podstawowym jedzeniem w ciagu dnia jest
      serek,jogurt,czasem budyn,cacao.Je głównie przetwory mleczne i powiem szczerze
      ze juz rozmawialam o tym z wieloma lekarzami i nic konkretnego mi nie
      doradzili.A wrecz przeciwnie,kazali przeczekac itp.Najgorsze jest to ze on
      zawsze jadal obiadki i bardzo lubil zupke,albo np.ziemniaczki z sosem i
      mieskiem,ale ja mu to wszystko miksowalam,problem zaczal sie wtedy gdy
      przestalam podawac mu papke,a zaczelam dawac posilki pogniecione widelcem,gdzie
      byly juz wieksze kawalki do pogryzienia.Martwie sie tez tym podobnie jak Ty,bo
      maly jest bardzo chudy,chociaz musze przyznac ze krew ma dobra,moze to tez przez
      to ze pije sporo sokow.Ale i tak czytam wszelkie informacje na ten
      temat.Wybieram sie tez do allergologa,bardzo chetnie napisze Ci jak czegos sie
      dowiem,wiec prosze podaj maila,a ja skontaktuje sie z Toba.pozdrawiam Iza.




      • Iza, ale cukiereczek ma nieco inny problem. Twoje dziecko nie
        chce/nie umie gryźć. Dziecko cukiereczka umie - w końcu frytki czy
        inne fastfoody też trzeba gryźć, prawda?
        Szczerze mówiąc, trochę mnie przeraziło, kiedy matka dwulatka pyta,
        czym własne dziecko karmić.
        --
        Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
      • a może nie chodzi tu o smak, a o wygląd potraw, które mu serwujesz?
        spróbuj "oszukiwać' swoje dzieckowink jak lubi fast-foody-rób mu w
        domu-np. bułeczka z zielona sałatką, pomidorem, w środek kotlet,
        filet...jak lubu mcnuggetsy-pokrój fileta w kostkę, opanieruj w
        jakjku i np. ziarnach sezamu i upiecz....jak chce frytki-piecz je w
        piekarniku z masłem zamiast smażyć....Pizze zdrową-domowej roboty- z
        ięsem i warzywami też mu mozesz zaserwować....Bo przeciez dwulatek
        to już może jeść to co dorosły-pod warunkiem że ten dorosły też się
        zdrowo odżywia...
    • Mam w domu 2,5 latka i z jego jedzeniem jest różnie...raz jadł,raz nie.Odkąd
      poszedł do przedszkola je wszystko i w podwójnych porcjach smileNigdy nie
      zmuszałam go do jedzenia czegokolwiek,nie chciał jeść do obiadu surówki nie
      jadł,ale po paru minutach,kiedy widział,jak my z mężem wcianamy,zabierał się sam
      do jedzenia.Uwielbia suszone śliwki,rodzynki,wszelkie owoce,pije wode
      mineralną,lubi oliwki.Bywały dni,kiedy zamiast obiadu najadł się np.orzeszków
      arachidowych-ok.Jak raz nie zje obiadu nic się nie stanie.Lubi fast
      foody-frytki,hamburgery,ale jemy tam rzadko i nigdy nie zastępuje to normalnego
      obiadu.Musisz być stanowcza!Jak chce ryczeć,że nie poszliście na frytki,niech
      ryczy!poryczy,poryczy i przestanie.Tak,jak pisała inna dziewczyna przyszykuj mu
      śniadanie i nie daj nic innego,jak zgłodnieje,to zje nawet sucharkiwinkTrzymam
      kciuki!
      • Witam, ja tez mam niejadka.Widzę,że bardzo łatwo jest wam tak
        doradzać i krytykować, ale jesli któraś nie miała doczynienia z
        niejadkiem to niech się nie wypowiada. Nie wyobrażacie sobie jak to
        jest jak dziecko niechce wogóle nic jeść, nie je śniadania, obiadu,
        kolacji, wypije tylko kasze na noc i może coś drobnego w dzień. Ja
        się cieszę jak zje nawet gdyby są to frytki, rogalik paczkowany,
        pączek lub cokolwiek innego - ale cokolwiek. Owczem próbuję,
        podtykam mu, codziennie robnie śniadanie, obiad , kolację, które
        lądują najczęściej w "koszu".Robię obiad ze świadomością że może
        wogóle nietknie i czekam - aż przejdzie ten okres.
        Lekarz powiedział mi(pocieszając mnie),że dziecko, które ma normalny
        dostęp do jedzenia nie umrze z głodu.
        Pozdrawiam
        • może okaże się że jestem wybredną matką ale moja córka ma skończone 2 latka i
          śniadanie zje ładnie potem przekąski w południe idzie spać a po obudzeniu często
          marudzi i nie chce jeść zupki czy 2 dania i mój sposób jest taki że ja jej
          stanowczo mówię: Natalko!-chodź zjeść bo mama ci zabierze klocki! np klocki ale
          to zależy co dziecko najbardziej lubi! córka nie słucha i nadal nie je idę do
          pokoju i zaczynam brać powoli te klocki tak by widziała i mówię "no to mama
          zabiera klocki jak nie będziesz jadła" (jeszcze nigdy jej nie zabrałam i nie mam
          takiej ochoty to takie podpuszczenie to nie chodzi o to by dziecko rozgniewać że
          mama klocki zabrała) i córka zawsze prędko biegiem do swojego stoliczka i
          wszystko ładnie mi zjada ale muszę mieć pewność że na pewno jest głodna jak np
          po przebudzeniu się

          czasem jej mówię że pójdzie do kąta jak nie zje
          albo dam miseczkę z misiem na spodzie i mówię że jak zje to na spodzie zobaczy
          misia! wtedy też to czasem działa ale już nie tak skutecznie jak ostrzeżenie! że
          coś się zabierze!!!!



          a co do jedzenia to daję jej wszystko już od roku je razem z nami
          na śniadanie przeważnie jeszcze mleko z kleikiem ryżowym i z kakao! bez kakao
          nie wypije
          potem jajecznicę z cebulką lub z pomidorem
          lub jajko na miękko
          omlety ( dania jajeczne co 2-3 dzień)
          parówkę z ketchupem i pieczywem
          no nie starczy wszystkiego wymienić bo wszystko do końca dnia je co my na obiad
          czy to prażone czy łazanki czy zupa musi jeść i je! chociaż są dania których nie
          zje nawet pod przymusem to są zupy takie jak kapuśniak czy ogórkowa tak samo
          bigos więc czasem muszę gotować osobno bardziej delikatne zupki z ryżem czy
          krupniki czy tam z makaronem
          pozdrawiam i życzę powodzenia


          ps. i nie widzę nic złego że dziecko spróbuje frytka moja córka już jadła i
          nawet jej smakują a najbardziej z ketchupem
          • basik798 napisała:

            > może okaże się że jestem wybredną matką ale moja córka ma
            skończone 2 latka i
            > śniadanie zje ładnie potem przekąski w południe idzie spać a po
            obudzeniu częst
            > o
            > marudzi i nie chce jeść zupki czy 2 dania i mój sposób jest taki
            że ja jej
            > stanowczo mówię: Natalko!-chodź zjeść bo mama ci zabierze klocki!
            np klocki ale
            > to zależy co dziecko najbardziej lubi! córka nie słucha i nadal
            nie je idę do
            > pokoju i zaczynam brać powoli te klocki tak by widziała i
            mówię "no to mama
            > zabiera klocki jak nie będziesz jadła" (jeszcze nigdy jej nie
            zabrałam i nie ma
            > m
            > takiej ochoty to takie podpuszczenie to nie chodzi o to by dziecko
            rozgniewać ż
            > e
            > mama klocki zabrała) i córka zawsze prędko biegiem do swojego
            stoliczka i
            > wszystko ładnie mi zjada ale muszę mieć pewność że na pewno jest
            głodna jak np
            > po przebudzeniu się
            >
            > czasem jej mówię że pójdzie do kąta jak nie zje
            > albo dam miseczkę z misiem na spodzie i mówię że jak zje to na
            spodzie zobaczy
            > misia! wtedy też to czasem działa ale już nie tak skutecznie jak
            ostrzeżenie! ż
            > e
            > coś się zabierze!!!!

            > ps. i nie widzę nic złego że dziecko spróbuje frytka moja córka
            już jadła i
            > nawet jej smakują a najbardziej z ketchupem

            Powiedz, że to żart
            Proszę

            --
            Homo sapiens non urinat in ventum
    • Jeśli Ci zalezy na tym, zeby Twoje dziecko zaczeło mądrze jeść
      to po prostu przestań kupować owe danio, monte itp ( one są dla
      starszych dzieci, jeśli już..), nie chodź do fast foodów.
      Sam do sklepu nie pójdzie..

      A co Wy (dorośli) jadacie?
      --
      Homo sapiens non urinat in ventum

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.