26.08.03, 13:53
Jak przygotować cos dobrego z Bakłażana?Czy znacie jakies przepisy?
Edytor zaawansowany
  • 11ulla 26.08.03, 14:45
    dla dorosłych tak, dla dzieci niestety nie

    nafaszerowac go: kurczaczkiem ugotowanym, ugotowanym ryżem, papryka,
    usmazonymi pieczarkami i piec 20-30 minut w piekarnikusmile

    mozna cos dorzucic do srodka wedle wlasnego smaku,
    smacznego
  • gulcia73 26.08.03, 15:03
    ugotować pokrojonego w plastry i polać bułeczką tartą z masłem albo posypać
    startym serem. Przed ugotowaniem nasolić i odczekać aż puści sok, osuszyć.
    Można też pokrojonego w plastry obtoczyć w jajku i bułce tartej i smażyć jak
    placki.
    Smacznego
    Agnieszka
  • aniaop 26.08.03, 17:37
    Ja dusze pokrojonego baklazana, razem z pokrojona cukinia na oliwie. Podaje
    jako dodatek do mies. Je nawet 1,5 roczna corcia.
    No i jeszcze robie musake- cos w rodzaju greckiej lasagne, tylko zamiast
    makaronu wystepuje podsmazony baklazan
  • b.suleiman 27.08.03, 11:35
    Ja zaproponuję dwa przepisy z bakłażanem w roli głównejsmile:

    Mutabbal (arabska przystawka) czyli inaczej mówiąc pasta z bakłażana z sosem
    tahini:

    Wykonanie jest bardzo proste: 1-2 baklazany upiec w piekarniku (niektorzy
    mowia, ze mozna opiec na patelni, ale ja tak nie probowalam). Czas pieczenia
    ok. 30-40 min. w temp. ok. 180oC. Po upieczeniu delikatnie obrac baklazan ze
    skorki (po lekkim wystudzeniu go). Wlozyc miazsz do miksera, dodac sok z
    cytryny (do smaku, ale musi byc co najmniej 1/2 cytryny, a lepiej wiecej niz
    za malo - potrawy arabskie nie istnieja bez cytryny), dodac 2-3 zabki czosnku,
    1/4 lyzeczki soli (lub do smaku) i troche oliwy z oliwek i teraz istotny
    skladnik, ktory wlewamy stopniowo to - 2-3 lyzki TAHINI (jest to sos na bazie
    sezamu do kupienia w sklepach arabskich lub wegetarianskich, doskonaly dodatek
    do roznych arabskich potraw, jest skladnikiem m.in. chalwy). Do tej potrawy
    powinien to być sos z łuskanych ziaren sezamu czyli jasny a nie ciemny. Jeśli
    nie mamy tahini, to można zmiksować po prostu ziarna sezamu. Smak będzie
    zbliżony tylko konsystencja inna. I to wlasciwie wszystkie skladniki.
    Proponuje nie miksowac zbyt mocno, chodzi raczej o wymieszanie skladnikow.
    Serwujemy polane odrobina oliwy z oliwek.Mnie smakuje na cieplo (od razu po
    przygotowaniu), w temperaturze pokojowej i na zimno (prosto z lodowki). Zycze
    smacznego i chcialabym zaznaczyc, ze proporcje zastosowane do przygotowania
    wynikaja z praktyki a nie kucharskiego przepisu i moga oczywiscie ulec
    modyfikacji (ilosc cytryny, czosnku itd..).

    Drugi przepis na bakłażana:

    Potrzebne sa: 1-2 baklazany, ziemniaki (3-4 szt.), 2 cebule, czosnek (2-3
    zabki) ,sol,pieprz, sos pomidorowy i/lub pomidory, może być przyprawa arabska
    Ducros (zawiera m.in. miete) lub bazylia lub inne. Baklazan myjemy, kroimy w
    kostke, i w zaleznosci od tego czy jest gorzki czy nie solimy i odstawiamy na
    15 min. Te baklazany sprzedawane w Polsce sa wedlug mnie slodkie i dlatego
    przestalam je solic i odstawiac. Ziemniaki obieramy i tez kroimy w kostke.
    Kostki baklazanow smazymy na dosc silnie rozgrzanej patelni teflonowej, do
    momentu zbrazowienia i potem solimy (nie lejemy zbyt duzo oleju, bo
    baklazan "wypije" jego kazda ilosc, a my przeciez nie chcemy jesc tlusto;
    wystarczy lyzka oleju, a baklazan i tak sie nie przypali). Ziemniaki tez
    obsmazamy (nie za duzo oleju, bo ziemniak nie wchlonie tluszczu i wyjdzie
    bardzo tlusto). Oba warzywa wkladamy do naczynia zaroodpornego, a na patelni
    szklimy cebule, dodajemy pomidory pokrojone w duze czastki (teraz pomidory są
    dobre, ale zimą może być bez świeżych pomidorów), wlewamy sos pomidorowy z
    puszki lub kartonu, dodajemy w miare potrzeby sol, pieprz, koniecznie czosnek,
    troche przyprawy arabskiej i zagotowujemy. Sosem z patelni zalewamy warzywa w
    naczyniu zaroodpornym, przykrywamy je i wkladamy do piekarnika (180oC) na 40
    minut. Jest pyszne z ryzem, lub pszennym pieczywem, albo oczywiscie z chlebem
    arabskim. Jak ktoś nie ma piekarnika, to może dusić to danie na patelni.

    Mam nadzieję, że będzie smakowało. Obydwa te dania goszczą w mojej kuchni dość
    często (na dzisiaj zaplanowałam to drugie danie). Życzę smacznego i pozdrawiam,
    Beata
  • agasz3 29.08.03, 08:21
    Beato-wypróbowałam wczoraj Twój przepis na danie z
    pomidorami-pycha-polecam wszystkim. Nie miałam niestety
    przyprawy arabskiej-dodałam trochę ziół, pieprzu i papryki.
    Mąż po spróbowaniu powiedział-pyszne to za słabe
    określenie!!!!zgadzam się z nim- a nigdy mi nie
    wychodziły bakłażany-próbowałam nadziewanych-zawsze były
    twarde.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775574
  • b.suleiman 29.08.03, 15:49
    Bardzo się cieszęsmile Ten przepis dostałam od mojej teściowej - Palestynki. Nam
    też zawsze smakuje. A brakiem przyprawy arabskiej się nie przejmuj. Możesz
    dodawać to, co lubicie. Na wszelki wypadek podam ci skład tej mieszanki tzw.
    arabskiej: kmin (tak piszą, ale chyba chodzi o kminek), papryka słodka,
    czosnek, pieprz, mięta, pietruszka, sól, cebula. Mięta daje taki fajny aromat.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Beata
  • b.suleiman 03.09.03, 22:35
    Bardzo chętniesmile A może rybę? Znajomi twierdzą, że jest pyszna, więc może Wam
    też zasmakuje:

    Potrzebujemy 4-5 mrożonych (mogą być świeże) filetów z ryby (mintaj, sandacz,
    miruna... lub inne delikatne, niezbyt tłuste i BEZ OŚCI). Rozmrażamy, solimy,
    skrapiamy sokiem z cytryny, polewamy oliwą z oliwek (nie za dużo, tylko tak,
    żeby wyglądały jak posmarowane oliwą; cały czas bowiem myślimy o kaloriachsad
    Wkładamy naczynie żaroodporne (bez przykrycia) do piekarnika (150-180oC) na 20
    minut. W tym czasie do miksera wlewamy sos TAHINI - pisałam o nim w poście
    wyżej (ok.3-4 łyżek stołowych), 3/4 szklanki wody, sól, sok z 1/2 cytryny, 2-3
    ząbki czosnku, można dodać troche przyprawy curry (niekoniecznie). Miksujemy
    powstały sos do uzyskania jednolitej konsystencji (na wysokich obrotach
    miksera przez ok. 1 min). Próbujemy czy smak nam odpowiada (jesli zbyt gorzki
    to mozna dodać odrobinkę wody; jeśli zbyt wodnisty to dodajemy trochę tahini;
    można dodać trochę więcej cytryny). Przez ten czas minęło już 20 minut i
    teraz: wysuwamy półkę z naszymi rybami z piekarnika, polewamy ryby sosem
    tahini i wsuwamy do piekarnika na kolejne 10-15 minut. Kiedy zobaczymy, że
    cały sos zagotował się i lekko ściął, to oznacza, że danie jest gotowe.
    Podajemy najlepiej z ryżem (ryż po arabsku to oddzielna historia). Połączenie
    tahini z czosnkiem i rybą daje niepowtarzalny smak. Życzę smacznegosmile

    Pozdrawiam
  • agasz3 04.09.03, 08:23
    Dziękuję Beato-bardzo lubimy rybę-na pewno wypróbuje i
    dam Ci znać-tylko gdzie ja znajdę ten sos Tahini??? czy
    kupujesz go w Polsce bez problemów?
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775574
  • b.suleiman 04.09.03, 11:52
    Tak, kupuję go w Polsce. Kiedyś jeżdziłam do sklepu "Samira" obok Biblioteki
    Narodowej w Al. Niepodległości. A ostatnio kupuję na Wspólnej w takim sklepiku-
    barze arabskim. Jak kupisz jedno opakowanie, to wystarczy Ci do przyrządzenia
    kilku dań - nie musisz ich robić od razu, bo tahini może stac w lodówce przez
    dłuższy czas nawet po otwarciu. Niestety nie znam dokładnie adresu tego sklepu
    na Wspólnej. Mieści się on na odcinku Wspólnej między Emilii Plater a
    Chałubińskiego. Jadąc samochodem najlepiej jechać E. Plater jak do Marriotta,
    ale zamiast skręcać w prawo na parking hotelowy, skręcasz w lewo, a potem
    zaraz za pocztą w prawo i dojeżdżasz do skrzyżowania ze Wspólną czyli musisz
    teraz skręcić w prawo i jechać w kierunku Chałubińskiego. Ten sklepik jest po
    lewej stronie, a po prawe stronie ulicy zwykle są miejsca do parkowania.

    Mam nadzieję, że zamiast pomóc nie namieszałam za bardzo. Jak miałabyś jakieś
    pytania, to napisz, proszę.
    Pozdrawiamsmile
  • agasz3 04.09.03, 12:08
    Tylko, że ja do Warszawy mam 6 godzin pociągiem...haha,
    jestem z południa Polski z Nowego Sącza-pozostaje
    zmiksowac sezam...pozdrawiam Agnieszka
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775574
  • b.suleiman 04.09.03, 13:55
    Agnieszka,
    to rzeczywiście zmienia całą sytuacjęsad Nie wiem czy zamawiasz czasem produkty
    przez internet. Ja swego czasu zamawiałam w takiej firmie ekologiczno-
    wegetariańskiej www.bionica.com.pl. Oni w swojej ofercie mają m.in.tahini.
    Przesyłają za zaliczeniem pocztowym. Ja u nich zamawiałam różne produkty, m.in
    ciemny ryż (pyszny) i mleko ryżowe (byłam na diecie bezmlecznej). A może
    sprawdź w Nowym Sączu. Zwykle sklepy ze zdrową żywnością mają tahini. Właśnie
    sprawa z kuchnią arabską jest troszkę skomplikowana , bo zwykle potrzeba
    jakiegoś składnika, który jest mniej dostępny np. jagnięcina, arabskie warzywa
    czy własnie przyprawy.

    A podam Ci jeszcze jeden przepis. Tym razem na danie z ryżem i soczewicą:

    W jednym garnku gotujemy w wodzie soczewicę. W drugim garnku gotujemy ryż. Ja
    zmieniłam nieco przepis i używam ryżu brązowego, bo bardziej mi smakuje (np.
    Uncle Ben's albo ten z Bioniki). Na patelni smażymy cebulkę na złoto-brązowo.
    Kiedy wszystkie składniki sa ugotowane mieszamy je ze sobą, solimy i podajemy
    z naturalnym jogurtem. Danie zdrowe i pyszne.

    Pozdrawiamsmile
  • kicia_edziecko 04.09.03, 15:24
    Beatko, uwielbiam kuchnię arabską i napewno wypróbuję wszystkie Twoje
    przepisysmile Ten sklepik jest na Wspólnej 65smile
    Pozdrawiam
    --
    Mama Tygryskasmile
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7082785
  • bea-chiara 05.09.03, 06:54
    A czy moge Cie poprosic o przepis tego arabskiego ryzu?Pozdrawiam-BEA
  • b.suleiman 05.09.03, 12:57
    Podam wersję przepisu na ryż po arabsku jaką znam z wizyt u teściowej i robię
    sama w domu:

    Odpowiednią ilość ryżu ( najlepszy jest Basmati - w Polsce używam Basmati
    firmy Kresto, a jeśli go nie ma to zwykły biały ryż firmy Sonko) płuczemy
    obficie na sitku pod bieżącą zimną wodą. Odstawiamy ryż do odsączenia.
    Powinien być raczej suchy. W garnku rozpuszczamy 2 łyżeczki (jeśli gotujemy
    mniej więcej na 4 osoby) samneh (to rodzaj sklarowanego masła - do kupienia w
    puszkach w sklepach arabskich; występuje często pod nazwą ghee; jeśli nie mamy
    tego składnika, to używamy po prostu masło śmietankowe, ale musimy uważać aby
    go nie spalić) i na samneh (lub masło) wrzucamy osuszony ryż. Mieszamy
    energicznie przez 2 minuty doprowadzając do podsmażenia ryżu, ale uważając aby
    go nie przypalić. Cały tłuszcz musi zostac wchłonięty przez ryż. Zalewamy to
    gorącą wodą (nie przestraszcie się odgłosu bulgocącej wody w zetknięciu z
    gorącym ryżem). Moja teściowa okresla ilość wody jako " poziom na wysokość
    palca ponad poziom ryżu czyli ok. 1,5-2 cm". Przykrywamy garnek, zagotowujemy
    i zmniejszamy gaz lub wartość pola grzejnego kuchenki. Gotujemy ok. 20 min na
    małym ogniu. Przed wyłączniem sprawdzamy czy na pewno ryż jest miękki. Jeśłi
    nie, to dolewamy odrobinę wody, a jeśli miękki, to zostawiamy ryz w garnku na
    5-10 minut aby "doszedł"(przy wyłączonej kuchence).

    Taki ryż podajemy z mięsem i sosami, chociaż bez sosu tez smakuje, bo nie jest
    suchy. Dobrze smakuje z kawałkiem mięsa i dodatkiem czystego jogurtu
    naturalnego przyprawionego ewentualnie odrobiną czosnku, soli pieprzu, albo z
    sałatką pomidorowo-ogórkową z jogurtem.

    Smacznegosmile
  • kicia_edziecko 05.09.03, 10:53
    Mam pytanko - jaki mniej więcej termin przydatności ma Tahini? Chcieliśmy
    wczoraj zakupić, było ważne do listopada i pomyśleliśmy, że stare. Jak to jest?
    Pozdrawiam
    --
    Mama Tygryskasmile
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7082785
  • b.suleiman 05.09.03, 12:37
    Szczerze mówiąc, to zawsze jak kupuję tahini to rzeczywiście okres wazności
    jest raczej krótki w porównaniu z innymi produktami. Ja zużywam takie
    opakowanie w ciągu miesiąca, czasem nawet szybciej, to taki termin mi nie
    przeszkada. Ale przy okazji zapytam teściową jak to jest z tym terminem. Wiem,
    że tahini się szybko nie psuje po otwarciu jeśli przechowujemy w lodówce.
    Jeśli termin był do listopada, to myślę, że spokojnie mogliście kupić i zrobić
    np.: mutabbal (pasta z bakłażana), rybę, ewentualnie hommus (przepis podam
    niżej) i już zużyjecie pewnie ok. 1/2 opak.
    Jak tylko porozmawiam z teściową, to dam Wam znaćsmilesmile

    Pozdrawiam
  • agasz3 05.09.03, 13:05
    Beatko-nasz ekspercie od kuchni arabskiej!!!
    Zamęczę Cie pytaniami...ale prosze podpowiedz.
    Dzis na obiad wykorzystam twój przepis na rybę z tahini.
    tahini wykonam własnoręcznie, miksując sezam.
    Pytanie-ile musze go zmiksować. Kupiłam woreczek
    sezamu-75 g. czy to wystarczy? czy na pewno nic poza
    sezamem nie wchodzi w skład tachini?
    Dziekuję za pomoc.Agnieszka z NS
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775574
  • b.suleiman 05.09.03, 13:34
    No, może z tym ekspertem, to trochę przesada..smilesmilesmilesmilesmile Z tego co wiem,to
    tahini robi sie z podpieczonych ziaren sezamu, które nalezy zmielić i dodać
    trochę oleju z orzechów ziemnych.

    Moja siostra wymyśliła patent na własnoręczne robienie tahini, kiedy nie miała
    oryginalnego pod ręką. Po prostu wrzucała sezam do miksera i dodawała odrobinę
    oliwy z oliwek. Czasami go wcześniej podpiekała, a czasami nie. Twierdzi, że z
    podpiekaniem trzeba uważać, aby nie przypalić. A te 75 g.... Ja mam w domu
    paczke 250 g i kiedy tak na nia patrzę, to wydaje mi się, że dla 2-3 osób 75 g
    sezamu do tahini powinna wystarczyć. Jesli masz ochotę, to wrzuć ten sezam na
    blaszkę i na chwile do piekarnika (lub ew. na patelnię, ale z patelnią
    szczególnie trzeba uważać), a potem do miksera, zmiksuj i dodaj odrobinę
    oliwy, zmiksuj, a potem pozostałe składniki sosu: woda, czosnek, cytryna, sól,
    ew. curry. Lepiej, żeby sosu było mniej, niż gdyby miał być zbyt wodnisty.

    Już kończę, bo pora obiadu tuż-tuż i sie nie wyrobisz..smilesmile Szkoda, że
    internetem nie można wysyłać tahini, bo bym ci potrzebną porcję wysłałasmile

    Pozdrawiam. Komputer mam włączony i jak masz jakieś pytanie, to pisz.
  • agasz3 05.09.03, 13:55
    Bardzo Ci dziekuję! To będzie późny obiad-jestem jeszcze
    w pracysmile ale już się nie mogę doczekać kiedy będę robić
    tahini!!! poinformuje o efektach , chciałabym by były tak
    smaczne jak bakłażan z ziemniakami.serdecznie Cię pozdrawiam.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775574
  • b.suleiman 05.09.03, 14:17
    Agnieszka - w związku z tym, że Ty jesteś w pracysad, a ja w domusmile -
    postanowiłam Ci pomóc i zrobić eksperyment. Wrzuciłam 1/3 paczki sezamu czyli
    ok. 80 g(bez podprażania i DOBRZE) do miksera, zmiksowałam na wysokich
    obrotach. Powstała gęsta masa. Dodałam zwykłego oleju słonecznikowego (ok. 2
    łyżek), zmiksowałam ponownie. Potem wlałam ok. 1/3 szkl. wody i WYSZŁO .tzn.
    nie jest może tak gładkie jak gotowy sos tahini (wyczuwalne lekkie grudki
    sezamu), ale to nie przeszkadza. Teraz tylko sól, czosnek i może odrobine wody
    więcej, cytryna itd.. Nie wyjdzie tego sosu bardzo dużo i dlatego nie
    przesadzałabym z ilością ryby. Ale powtarzam - lepiej mniej sosu niz zbyt
    wodnisty, bo wtedy katastrofasad
    Pozdrawiam
  • agasz3 05.09.03, 14:39
    jesteś nieoceniona- ja tu sobie spokojnie siedze w pracy
    prz komputerze i akurat dzis nie przemęczam się zanadto-
    a Ty robisz za mnie tahini-faktycznie szkoda, że go nie
    mogę odebrać internetowo.a.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775574
  • b.suleiman 05.09.03, 14:45
    smile Agnieszka, a ja teraz muszę szybko sprawdzić jakie filety z ryby mi zostały
    w zamrażalniku i też będziemy mieli rybe na obiad (plus reszta wczorajszej
    zapiekanki szpinakowej czyli bardzo czosnkowo i bez mięsa)smilesmilesmile

    A Wam też życzę smacznego.
  • kicia_edziecko 05.09.03, 13:10
    Dzięki, tzn. on pewnie tak ma. Kupimysmile
    Pozdrawiam mniamniuśnie. Bakłażany już czekająsmile)))
    --
    Mama Tygryskasmile
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7082785
  • agasz3 05.09.03, 19:01
    Nasza ryba nie odniosła pełnego sukcesu-niestety sos okazał sie gorzki. Czy on
    taki ma być??? Może to przez to, ze zmiksowany sezam wraz z pozostałymi
    składnikami -cytryna, czosnkiem itd stał ponad godzine zanim zalałam nim rybę-
    po prostu zrobiłam go wcześniej. Może pzez to zgorzkniał?
    Aga
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775574
  • b.suleiman 05.09.03, 21:03
    Agnieszka, własnie wróciłam do domu i od razu zaglądam na forum, bo czułam się
    odpowiedzialna za Twoj dzisiejszy obiadsmile i tym bardziej mi przykro, że nie
    bardzo Wam smakował. Jednak muszę powiedzieć, że tahini czyli sos sezamowy ma
    gorzki posmak tzn. albo się go lubi albo nie. Tahini jest składnikiem m.in.
    chałwy (którą w krajach arabskich jada się z chlebem), a chałwa ma tez
    charakterystyczny smak. Miksując dzisiaj sezam odniosłam wrażenie, że ten sos
    jest bardziej wyrazisty w smaku niż ten zrobiony z gotowego sosu, ale my taki
    smak po prostu lubimy. Co prawda nie wiem jak smakuje kiedy się go odstawi na
    jakiś czas.

    Baaardzo mi przykro, że nie byliście zachwyceni, ale trochę mnie pociesza
    fakt, że ilekroć częstuję moja mamę, to ona tez nie przejawia specjalnego
    entuzjazmu, a większość naszych znajomych specjalnie prosi o przygotowanie
    tego dania. A więc to po prostu kwestia upodobania do smaku.. Mam taką
    nadziejęsmile

    Pozdrawiam Cię serdeczniesmile
  • agasz3 06.09.03, 17:42
    ale ja się wcale nie zrażam- dziś zakupiłam soczewice i w przyszłym tyg.
    będziemy jeść z ryżem wg Twojego przepisu.Dziekuję i czekam na jeszcze.
    Agnieszka
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775574
  • kicia_edziecko 08.09.03, 23:19
    Zrobiłam danie z pomidorami, jest pysznesmile Najlepiej mi smakuje na drugi
    dzień, właśnie wstałam od stołu. Pozdrawiam
    --
    Mama Tygryskasmile
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7082785
  • kicia_edziecko 08.09.03, 23:48
    Na moje liście top 10 to danie jest na miejscu 1, potem długo, długo nic. Ta
    musaka jest warta grzechu.
    Bakłażany (1,2 kg) pokroić w plastry grubości ok. 1 cm i smażyć na oliwie z
    oliwek, na małym ogniu aż zrobią się mięciutkie, na złoto. Do smażenia każdej
    patelni zużywam ok. 2 łyżek oliwy.
    Rozgrzać masło na patelni (1 łyżka) i podgrzewać drobno posiekaną cebulę (2
    szt), aż będzie miękka, ale nie zarumieniona, dorzucić 2, 3 ząbki czosnku
    drobno posiekanego. Dodać 4 łyżki gorącej wody i wrzucić mięso (70 dag
    wołowego, żadne inne) dokładnie rozgniatając je widelcem aby nie tworzyły się
    grudki. Smażyć mieszając. Dodać pomidory bez skórki (4 duże), wsypać duży
    pęczek posiekanej natki pietruszki, rozmieszać, wlać pół szklanki wytrawnego
    wina (białe lub czerwone), oprószyć solą i pieprzem, dodać małą ostrą
    papryczkę. Zmniejszyć gaz do min., przykryć i dusić przez min. godzinę.
    Zestawić z ognia, dodać 3 łyżki bułki tartej, dodać ubitą na sztywno pianę z 4
    białek.
    Duże, dość płaskie żaroodporne naczynie wysmarować masłem i posypać wnętrze
    bułką. Układać warstwę bakłażanów i warstwę mięsa (wyjdą 3,4 warstwy). Zrobić
    sos beszamelowy z 0,75 do 1 l śmietany (ja robię z kremówki..., jest
    najpyszniejszy), z 4 żółtkami, z ok. 15-20 dag żółtego sera lub rozdrobnionego
    twarogu, kilkoma łyżkami wina, sokiem z połówki cytryny, solą. Zalać tym sosem
    zawartość naczynia żaroodpornego, posypać żółtym serem.
    Pracy jest niemało, ale warto, naprawdę wartosmile Najlepiej smakuje na drugi
    dzień.
    --
    Mama Tygryskasmile
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7082785
  • pelik 09.09.03, 10:41
    Bakłażana kroimy w krążki, posypujemy solą i odstawiamy na 30 min. żeby opłukać
    potem gorzkawy sok. Smażymy następnie bakłażana na oleju i układamy na folii w
    piekarniku. Na każdy krążek układamy krążek pomidora i posypujemy tartym serem
    wymieszanym z ziołami (jakie tam lubicie). Zapiekamy aż ser się ładnie
    rozpuści. Po wyjęciu można jeszcze położyć na każdy plaster po listku świeżej
    bazylii. Ładnie wygląda i dobrze smakuje.
  • pelik 09.09.03, 10:43
    Zapomniałam jeszcze o posiekanym CZOSNKU do tego tartego sera. Koniecznie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.