Dodaj do ulubionych

1.5 roku i danonki

23.09.08, 15:17
witajcie kochane Mamy, czy podajecie swoim maluchom danonki lub monte?
Obserwuj wątek
        • kra123snal Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 16:00
          tylko bez danonków i monte człowiek przeżyje, bo nie mają niemal
          żadnych wartości odżywczych. A jak nie mają, to po co dawać??? Z
          takim podejściem jak Twoje ciężko dyskutować, bo ręce opadają.
          Proszek do prania też dajesz do jedzenia, czy za mało słodki?
        • ma_dre Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 23:45
          no i jak tu przestrzegac netykiety???
          selgross, moglabys zaprzestac bluzgania glupota???
          "jak by kazdy tak patrzyl w czym jest duzo chemiii" to moze nareszcie producenci
          zaczeliby produkowac wiecej zdrowej zywnosci... Nie? No ale nie, latwiej i
          taniej jest jesc gowno.
        • otrzewna Re: 1.5 roku i danonki 27.09.08, 11:08
          jak by kazdy tak patrzyl w czym jest duzo chemiii to wszyscy ludzie
          na ziemi by wymarli z glodu

          to po co sie pytasz czy dajemy? dawaj skoro masz takie podejscie do
          sprawy, poza tym tez zrozumialam ze podajesz 5x na DZIEN ...
          ooojeeezu wink
    • melory_nox Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 15:52
      Ja nie daje. Za słodkie. Jogurt naturalny, serek naturalny - mieszam
      z owocami. Od czasu, do czasu daje jakiś serek homogenizowany
      smakowy, ale zwykle dlatego, że nic innego nie mam akurat. Zamiast
      monte - budyń mu gotuje i nie słodzę go przesadnie.
      • magdalas Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 16:35
        Każdy żywi dziecko jak uważa. Moim zdaniem nie ma co popadać w
        skrajności. podaje monte bo moje dziecko uwielbia i się domaga.
        Nauczyła ją tego starsza siostra no i trudno, ja też jadam rzeczy
        które sprawiają mi przyjemnośc a nie koniecznie są zdrowe. Ale jak
        daję 1 dziennie to już się zastanawiam czy to nie za dużo, żeby dać 5
        to by mi do głowy nie przyszło - chyba że na tydzień. Jeśli chodzi o
        danonki to zastępuję jogurtami z owocami lub serkiem homogenizowanym z
        owocami lub warzywami.
        • selgross Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 16:58
          oczywiscie ze 5 na tydzien. a skad takie informacje ze danonki i monte nie maja
          zadnych wartosci odzywczych, a wapn w nich zawarty, a mleko?proszku do prania
          nie daje, co za glupi pomysl no ale coz nad glupota nie ma co dyskutowac.....
          • kra123snal Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 17:34
            Wapnia w nich prawie nie ma. Reklama dźwignią handlu, ale nawet w
            reklamie jest powiedziane, że nie są źródłem wapnia, tylko mogą
            uzupełniać niedobory.
            Nie możesz zamiast tego dać jogurt naturalny?
            • donkaczka Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 18:56
              dziewczyny, rece i cycki do ziemi opadaja..

              watkow o danonkach i innych shitach bylo milion, sa mamy co tego psu by nie daly
              zeby sie nie pochorowal, sa takie co uwazaja, ze wszystko to syf i nie ma co sie
              przejmowac

              nie droga zalozycielko watku, chemii nie ma wszedzie, to Twoj wybor jak sie
              zywisz i jak karmisz dziecko

              owszem, zapewniam ze, mozna jesc zdrowo i bez chemii, bez cukru, glutamianow,
              polepszaczy/poprawiaczy ktore psuja i prace ukladu trawiennego i przemiane
              materii, zagrzybiaja, oslabiaja a efekty wychodza podstepnie czy po latach

              jestes tym co jesz, jesz syf, to i organizm bedzie byle jak funkcjonowal

              cukie rpowoduje nadpobudliowsc u dzieci, uzaleznia, powoduje zla prace trzustki
              i sklonnosc do otylosci

              4 monte dzienne? wybacz, ale to juz skrajna glupota, a ze dziecko sie domaga to
              swiadczy ze mocno mu ten cukier potrzebny..
              --
              "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
              • dzwoneczek21 Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 19:18
                Tak, masz rację, można dziecko żywić bez chemii itd, zero parówek, mięsko to
                tylko cielęcinka i to z pewnego źródła itd. I ok. maluch się nam chowa świetnie,
                my jako mamy mamy czyste sumienie że tak super żywimy dziecko tylko w pewnym
                momencie taki maluch idzie do żłobka albo do przedszkola i tu zaczynają się
                schody. Mały brzuszek nie przyzwyczajony do hmm... nazwijmy to "żywienia
                grupowego" bez cielęcinki i zdrowej żywności przechodzi horror.
                Moim zdaniem wszystko w umiarkowanych ilościach, nie ustrzeżemy dzieci przed
                chemią, lepiej je do tego stopniowo przyzwyczajać
                • donkaczka Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 20:01
                  nie no prosze...
                  tu juz mnie rozmieszylas, ale chyba masz racje wink
                  powinnam tez zaczac palic i dmuchac im w nos profilaktycznie raz dziennie zeby
                  przywykly, prawda? bo sie potem struja jak pojda gdzie gdzie pala?

                  moje dzieci jedza jak my, zdrowo i normalnie, jedza ostre jedzenie, jedna ma
                  rok, druga dwa i jedza szpinak, oliwki, tajskie czy indyjskie jedzenie, sery
                  plesniowe, wcinaja chetnie kanapki, owoce, warzywa, jedyne jedzenie jakie moja
                  starsza corka wyplula to byly zelki haribo, za slodkie dla niej.. gorzka
                  czekolade czy domowe muffiny za to uwielbia

                  ja gotuje niezle, w kuchni szaleje z przyprawami nie kostkami, ziarnkami smaku
                  czy maggi, kupuje mieso czy warzywa ze znanych zrodel, nie cielecinke jak
                  sugerujesz, a moje dzieci maja zoladki zdrowe, nie wydelikacone.. pewnie zniosa
                  wieeej niz sadzisz


                  zreszta w zlobku nie gonia zup glutamianami, bo by je popedzila kontrola, wiec
                  nie wiem skad pomysl, ze dziecko mi cos tam zje i trupem padnie?
                  masz takie doswiadczenia czy taki argument sumienie Ci uspokaja?
                  akurat odzywianie warunkuje zdrowie i kondycje dziecka na lata, warto zadbac by
                  od malego jadly dobrze, by nie nauczyc milosci do slodkiego, nie popsuc na cale
                  zycie nawykow zywieniowych, przemiany materii i smaku po prostu

                  potem matki sie dziwia, ze dzieciom warzywa i owoce nie smakuja
                  a jak moga, jak dziecko dostaje duze dawki cukru, glutamiany mu oslabiaja
                  wrazliwosc kubkow smakowych i wszystko poza slodkim i bardzo slonym mu papierem
                  smakuje?


                  te dyskusje najczesciej do niczego nie prowadza niestety, jesli dorosly sam nie
                  zwraca uwagi na jakosc tego co je, to i dziecka karmic z glowa nie bedzie..
                  to nie jest ani kwestia czasu, ani pieniedzy tak naprawde, to tylko kwestia
                  kuchennej mentalnosci
                  --
                  "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                  • aannaa6 Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 09:52
                    Chyba wszystko zależy od tego co każda z nas uważa za zdrowe jedzenie. Bo jak
                    się zastanowić to co Ty dajesz to takie zdrowe dla dziecka nie jest. Szpinak -
                    szczawiany plus metale ciężkie (szpinak świetnie to absorbuje), sery pleśniowe?
                    - pycha ale nie dla dzieci itd.
                    • donkaczka Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 12:02
                      ekhm, sadzisz ze jedza szpinak i gorgonzole codziennie wiadrami? i ze zrywam
                      szpinak przy autostradzie a gorgonzole sama robie w piwnicy?
                      po pierwsze to sa dodatki smakowe do jedzenia, gorgonzole dodaje do sosow, choc
                      camemberty kozie uwielbiaja obie i dostaja tez czasem
                      grunt, ze jedza, ze akceptuja rozne smaki i nie pluja nimi na odleglosc

                      po drugie sery plesniowe dla dzieci szkodliwe nie sa, kolejny mit chyba na
                      gruncie niejedzenia ich w ciazy..


                      ogolnie strasznie lubie zrownywanie normalnego jedzenia takimi
                      pseudo-argumentami z chemicznie poprawianymi produktami, rozumiem, ze jesli ktos
                      uwaza, ze ser plesniowy jest dla malych dzieci zly, to od razu popada w druga
                      skrajnosc i jedzie na byle czym?

                      moze dlatego zdrowe jedzenie od razu kojarzy sie z kuchnia a'la francuski piesek
                      jak to wyzej wyplynelo - cielecinka i ziemniaczek


                      --
                      "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                      • aannaa6 Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 12:10
                        O jejku, chodziło mi o to że do wszystkiego można się przyczepić. Ale na pewno
                        zgadzamy się zw tym że wszystko zależy od proporcji i częstości podawania. A ser
                        pleśniowy jest bardzo ciężkostrawny, nie chodzi mi o ewentualne zakażenia listeria.
                        • donkaczka Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 12:23
                          5 gram roztopione w sosie smietanowym? ee tam

                          a czepic sie wlasnie mozna, uwielbiam inny argument, ze przeciez mieso
                          naszprycowane, warzywa z olowiem itp
                          taaa
                          jak sie ma takie poglady, to nic dziwnego ze dziewczyny karmia parowakami,
                          danonkami, a potem mcdonaldem..
                          zreszta, to groch o sciane najczesciej jest
                          jedne zdrowo jedza i zdrowo karmia, inne maja oczy jak 5 zlotych ze glutamian
                          dla dziecka zly, bo "nie ma co przesadzac" i "ze i tak nie uniknie chemii i
                          konserwantow"

                          --
                          "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                        • ma_dre Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 23:54
                          moj 6latek je sery plesniowe od... nawet nie wiem jak dawna, uwierz mi, na raz
                          calego krazka nie wcisnie. Nic tak nie niszczy zoladka jak antybiotyki, leki
                          przeciwzapalne, przeciwbolowe, przeciw... Dlaczego czepiasz sie akurat serow
                          plesniowych?
                          • otrzewna Re: 1.5 roku i danonki 27.09.08, 11:13
                            plesniowe fatalnie wpywaja na dzieci z alergia na grzyby wewnetrzne
                            zewnetrze, Candida - ja cos o tym juz wiem niestety... moj maz ma
                            luszczyce, delikatna ale jak zje kanapke z Mnichem to mu sie
                            pogarsza sypie sie za uszami itd nie wspominajac co dzieje sie z
                            lupiezem, nie daje ze wzgledu na nadwrazliwosc, pozdr
                  • dzwoneczek21 Re: 1.5 roku i danonki 25.09.08, 19:44
                    Taaak, w jednym masz rację-takie dyskusje do niczego nie prowadzą. Każda z nas
                    wie swoje. Jednym mnie ubawiłaś
                    "zreszta w zlobku nie gonia zup glutamianami, bo by je popedzila kontrola, wiec
                    nie wiem skad pomysl, ze dziecko mi cos tam zje i trupem padnie?"
                    no to żyj w błogiej nieświadomości że Twoje dziecię je zdrowo w żłobku czy
                    przedszkolu.
                • hanna26 Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 23:15
                  dzwoneczek21 napisała:

                  tylko w pewnym
                  > momencie taki maluch idzie do żłobka albo do przedszkola i tu zaczynają się
                  > schody. Mały brzuszek nie przyzwyczajony do hmm... nazwijmy to "żywienia
                  > grupowego" bez cielęcinki i zdrowej żywności przechodzi horror.

                  No proszę. A moja najstarsza już trzeci rok chodzi do przedszkola i jeszcze nie narzekała na brzuszek. Może dlatego, że nie jadła cielęcinki?



                  --
                  Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych
              • ma_dre Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 23:49
                donkaczka wirtualnie sciskam grabule, albo nieeee, daj, chodz tu, niech cie
                usciskam! Myslalam ze wszystkie normalne kobiety wymarly w 20 wieku (oprocz
                mnie), a tu masz!
    • pafnucja Re: 1.5 roku i danonki 23.09.08, 20:32
      Moja córeczka (aktualnie 2,5 roku) dostaje od 10 miesiaca zycia
      jogurt naturalny, czasami z jabłuszkiem. Jest tak przyzwyczajona do
      smaku normalnego jogurtu, że kiedy dostała raz danonka od mojej
      kumpeli to tylko spróbowała i odstawiła. Od zanjomego dentysty wiem,
      że danonki to pic na wodę jeśli chodzi od wapń i witaminy + kupa
      cukru, a uzależnia jak diabli dzieciaczki od słodkości, co za tym
      idzie wiele ofiar tego paskudztwa trafia do jego gabinetu.
      Oczywiście nie zgadzam się z nim do końca, bo te dzieci na pewno
      jedza po prostu dużo słodkiego i pewnie nie myja zębów. Ale to już
      inna para kaloszy...
      --
      Astrominikleopotopeteczerekiewiczanka
      • at-en-a Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 12:09
        poprawka ,oczywiscie lekarz zwiekszyl witamine d3 ,i oprocz tego kazal jesc
        wszystko w tym rowniez danonki .Zaznaczam ze jest to lekarz z wieloletnia
        praktyka i ordynator szpitala.Nasi pediatrzy nie zauważyli krzywicy a on odrazu
        rozpoznal.
    • ma_dre Re: 1.5 roku i danonki 24.09.08, 23:58
      nie podaje, nie kupuje zadnych jogurtow, nikt u nas tego nie je, nawet jakby mu
      za to placic! Kupuje sery : gruyere, gouda, comté, camembert, brie, swieze
      owcze, kozie, ..., ... chlopaki bardzo lubia, na wspomnienie o jogurcie
      dostajemy dreszczy.
    • bomba001 Re: 1.5 roku i danonki 25.09.08, 08:57
      mala ma 3 lata, dostaje sporadycznie, oo, wczoraj kupilam 4 to beda na jakis
      miesiac, bo dluga date maja.
      to na pewno nie jest zdrowe jedzeniesad(
      monte nie daje, to juz zupelny syf, wystarczy przeczytac sklad i wartosci
      odzywcze, czyli ile jakich skladnikow odzywczych. po prostu malo i juz.
      a tak off the topic, wczoraj myslalam, robiac zakupy, ze kupie dzieciom parowki,
      u nas to tez nieczesty gosc. pisalo "cielece", czytam sklad, a tam informacja,
      ze...3 % cieleciny. podobnie jest z danonkami i monte- niewiele jest w nich w
      pelni przyswajalnych skjladnikow mecznych. zastanawiam sie tylko dlaczego ludzie
      nieczesto czytaja etykiety.
      N.B sera plesniowego- we Francji daje sie niemowletom od 6 msc, i zyja, sa
      szczuplejsi niz polacy. a jaka pychasmile) i uczy fajnego jedzenia, a nie zajadania
      slodkich ulipow bez smaku.
      --
      tak mi sie nie chce....
        • saha_ra Re: 1.5 roku i danonki 25.09.08, 15:06
          smutne jest to, że rodzice zezwalają, aby te badziewiackie deserki
          zastępowały dziecku normalne posiłki. Słodkie przetwory mleczne nie
          są zdrowe, powinny być "dawkowane" z rozsądkiem i w charakterze
          deseru. Deser - jakby ktoś nie wiedział - podaje się PO
          pełnowartościowym posiłku.
          A dlaczego tym deserem jest taki szajs a nie owoc czy jogurt, to
          naprawdę nie wiem. Taniej wychodzi? Nie trzeba obierać i kroić jak
          owoców?
      • magdalas Re: 1.5 roku i danonki 25.09.08, 16:45
        tym zjawiskiem to by się chyba musiał jakiś socjolog zainteresować.
        Wystarczy w temacie napisać słowo danonki a forum aż się grzeje.
        A czy nie należy wyjść z założenia że wszystko jest dla ludzi - w
        rozsądnych ilościach i bez przegięcia oczywiście. Jak dziecko ładnie
        je i raczej wszystko co mu się da (moje tak ma) to nie widzę problemu
        żeby od czasu do czasu zjadło monte. ale jak z jedzeniem są problemy a
        monte czy danonek jest jedynym posiłkiem to może mało rozsąne.
        • donkaczka Re: 1.5 roku i danonki 26.09.08, 00:28
          imo nie da sie od czasu do czasu dac smiecia, bo tym de facto sa monte czy danonki

          nie da sie czasem uzyc kostki rosolowej, albo gotujesz bez nich bo umiesz, albo
          jedziesz na przyprawach z torebek i juz; albo masz odruch ucieczki na widok
          polki z danonkami, albo kupujesz, a jesli tak, to nie jest to jedyny smiec jaki
          dziecku dasz

          danonki sa symbolem takiego podejscia - je i nic mu nie jest czyli dobre jest,
          nie ma co przesadzac, wszystko jest dla ludzi itp dla mnie to symbol byle
          jakiego jedzenia po prostu
          ktokolwiek ma pojecie o zdrowym jedzeniu i dba o to, danonka po prostu nie kupi..


          nie znacie dobrych slodyczy? domowych wypiekow setki rodzajow, kiślu, budyniu z
          sokiem malinowym, galaretki z owocami z kompotu i ubita smietana, czekolady
          dobrego gatunku (gorzkie sa przepyszne i moja corka uwielbia), sezonowe owoce
          podlane jogurtem i posypane suszonymi owocam i orzechami
          pewnie ze to wiecej czasu potrzeba, niz otwarcie pojemnika, ale chyba troska o
          zdrowe dziecko nie konczy sie wraz z okresem ciazy, kiedy to dla dobra fasolki
          ciezarna odmawia sobie wszystkiego??


          ciekawe ile mam ktore danonki daja, daly cos z listy ktora wymienilam.. czy
          ograniczacie sie tylko do tego co latwo kupic i podac..
          --
          "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
            • donkaczka Re: 1.5 roku i danonki 26.09.08, 11:40
              kitka ciesza mnie glosy poparcia, bo czasem mam wrazenie ze to glos wolajacego w
              puszczy
              zdecydowanie przewazaja opinie lekcewazaco-olewajace, choc mam mile
              doswiadczenia z realnego zycia, kilka znajomych mam kuchnie wyprostowalo po
              roznych rozmowach o zywieniu dzieci

              licze tylko, ze wiecej osob te watki czyta i bierze sobie do serca glos
              rozsadku, nawet jesli nic nie pisza...

              pozdrawiam smile
              --
              "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
              • dee.angel Re: 1.5 roku i danonki 26.09.08, 15:54
                No dobra, ja sobie wzielam np. smile
                I teraz mam dylemat. Serio. Chcialabym dawac maluchom jakis deser do przedszkola
                na podwieczorek (musi byc zapakowany, bo inaczej wszystko sie zapacka w torbie),
                wiec najlepiej wlasnie gotowy jogurt owocowy albo jakas galaretke. Co polecasz
                kupnego? jak czytam opakowania jogurtow to wlasciwie wszystko ma zawartosc cukru
                od 13 do 16g na 100... Tak jak danonki.
                --
                "a psychologist is a man who watches everybody else when a beautiful girl enters
                the room"
                • lee_a Re: 1.5 roku i danonki 26.09.08, 16:47
                  ja proponuję serek homogenizowany z jakiejś okręgowej spółdzielni
                  mleczarskiej i do tego banana albo małą paczuszkę herbatkiczków czy
                  ciastek wieloziarnistych. Moja Ania uwielbia zwykłe serki, a cukru
                  tam zdecydowanie mniej niż w Danonku czy innym badziewiu. Co do
                  Danonkow to kiedys teściowa chciała pokazać, że jest lepsza niż mama
                  i dała mojej córci Danonka - pierwszą łyżeczkę przełknęła a drugą
                  opluła babcię... hehe, nie żebym była złośliwa ale miałam
                  satysfakcje. Bo powtarzałam milion razy, że nie ma jej dawac tych
                  g....ien, bo tam sam cukier.
                  --
                  Aga mama Ani (29.07.2007)
                  Czekamy na marcowe dzieciątko
                  • joxanna Re: 1.5 roku i danonki 26.09.08, 17:02
                    A ja myślę, że to nie jest sprawa skrajności. Można być w połowie drogi.

                    Ja nie używam kostek rosołowych, gotowych przypraw, nie daję danonków, ale daję
                    parówki, czasem nawet i 7 dni pod rząd, bo moje dziecko nic innego na kolację
                    nie chce. Ktoś inny ma inny zestaw - daje np. danonki, nie daje parówek.

                    Dla mnie strasznym świństwem są napoje gazowane, ale daję czekoladę, mleko
                    czekoladowe i cukierki - nb. cukierki kinder są pyszne i sama się nimi zajadam.

                    Nie wierzę też w soki owocowe, moje dziecko je owoce i pije wodę, ale w wieku
                    niecałych trzech lat ma za sobą próby surowych ryb, bo wszyscy lubimy sushi
                    (normalnie dostaje z awodako, ale próbowała i od nas z rybami).

                    Bardzo, bardzo chciałabym żeby jadła sery pleśniowe, bo sama uwielbiam, ale moje
                    dziecko w ogóle nie je serów i wędlin (poza rzeczonymi parówkami. I nie daje się
                    namówić, że szynka to taka parówka, tylko płaskasmile.

                    Pewnie nie jest to idealnie, ale nie sądzę, żebym robiła dziecku jakąś straszną
                    krzywdę. W takiej rodzinie się urodziła i już. Mogło być gorzejsmile
                    • donkaczka Re: 1.5 roku i danonki 26.09.08, 20:51
                      joxanna, ja tez nie jestem radykalsem wink
                      bywa ze zamiast obiadu sa frytki na miescie, u tesciowej mloda dostaje parowki i
                      slowem nie pisne, bo bywamy dwa razy w roku i szkoda babci truc za uszami
                      czasem jak czasu brakowalo kupowalam gotowce, ale przynajmniej sklad czytam i
                      mam obcykane firmy, ktore mozna zjesc z przyjemnoscia
                      czekolade znaja, choc glownie gorzka, ale sokow tez nie pija, podobnie
                      gazowanych napojow u nas nie ma, nie jemy chipsow, paluszkow itp tylko roznej
                      masci mieszanki orzechow, suszone owoce

                      co do deserow do przedszkola, moja mala chodzi do zlobka, daje jej owoce, maly
                      kefir w kubeczku do picia i albo muffina albo ciasteczko owsiane, zjada z tego
                      co chce, zazwyczaj polowe
                      jogurtow czy galaretek jej nie daje, bo jeszcze potrafi sie upaprac, a co jest
                      dobre w sklepie to nie pomoge, bo ja nietutejsza smile

                      poczytaj etykiety, wiadomo ze galaretka czy kisiel sa z cukrem, wiec nie ma co
                      histeryzowac, jogurt sprawdz zeby byl bez mleka w proszku, itp
                      mozesz sprobowac sama cos robic jesli masz czas, pojemnik budyniu, kislu z
                      owocami to nie robota na pol wieczoru, mozesz zrobic od razu 2 na dwa dni
                      muffiny sa fajne na przekaski, mozna je robic na slono, moje dziewczyny lubia
                      jest fajna seria ksiazek kucharskich le cordon blue, sa tematyczne i jedna z
                      nich to muffiny - polecam, zrodlo swietnych przepisow



                      wiem ze rozne bio/eko jedzenie dziewczyny w necie kupuja, poszukaj, poprobuj,
                      potem ma sie swoje produkty i jest latwiej sie zorganizowac
                      tu fajny sklep znalazlam:
                      www.ekosfera.pl/pl/product/browse?category=67194
                      --
                      "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
                    • magdalas joxanna 27.09.08, 20:31
                      no i to jest zdrowe podejście. Moje dziecko je wszystko, także
                      produkty gotowetakie jak monte,serki smakowe i owocowe jogurty. Ale np
                      dzisiaj zjadła i jajko i rybę z ziemniakami i surówką z kiszonej
                      kapusty. I jabko i winogrona. To w takim zestawie monte chyba nie jest
                      zbrodnią?
                    • akot80 Re: 1.5 roku i danonki 28.09.08, 11:28
                      joxanna napisała:

                      ale daję
                      > parówki, czasem nawet i 7 dni pod rząd, bo moje dziecko nic innego na kolację
                      > nie chce.
                      No oczywiście, że nie chce nic innego, skoro poznało smak parówek. To jeszcze
                      gorsze świństwo niż Danonki.

                      Mój synek ma 13 miesięcy i jeszcze nigdy nawet nie spróbował parówki. Kilka razy
                      zjadł Danio. Dzięki temu nie mam problemu z karmieniem. Jogurt naturalny
                      uwielbia, nawet bardziej niż świeże owoce, które muszę w nim ukrywać, by je zjadł.
          • tuberosa77 Re: 1.5 roku i danonki 27.09.08, 11:16
            Daję czasem jogurty Danone, bo jakiś nabiał muszę podać a córka ma
            skazę, częsciej przygotowuję jogurt naturalny zmiksowany z owocami,
            bo jednak w jogurtach owocowych jest dużo chemi. Na kostkach
            rosołowych nie gotuję, używam natomiast przypraw z torebek, lubczyku
            zamiast maggi, papryki, pieprzu etc. Dziecko je to co my ale uważam
            ze w żywności jest wystarczająco dużo chemi, zebym jeszcze musiała
            serwować ją dodatkowo do przygotowywania posiłkow. Mięsa z "pewnego
            źródła" nie kupuje, bo cóż to znaczy, że mam kupić nie przebadane
            mięso od chłopa na placu??? W mięso zaopatruje się w sklepie
            osiedlowym, własnej ubojni niestety nie posiadam (tylko to dało by
            mi pewność ze mięso nie jest naszpikowane chemią).
        • katerina1983 Re: 1.5 roku i danonki 26.09.08, 22:54
          Wszystko jest dla ludzi-tak-w odpowiednich ilościach-oczywiście.
          Piszecie że danonki są be, żeby nie dawać, że jest w nich pełno
          chemii...A powiedzcie mi gdzie jej nie ma? Lepsze są jogurty czy
          twarożki? Może i tak-choć są ZROBIONE PRZECIEŻ Z MLEKA, KTÓRE DZIŚ
          NIESTETY NIE JEST JUŻ TAKIE ZDROWE JAK KIEDYŚ. Dlatego też nie
          powinno się podawać takiego mleka dzieciom do 3 roku. Zgadzam się z
          wszystkimi waszymi wypowiedziami-i jedni mają racje i drudzy. Ja
          mojemu synkowi (1,5 roku) daję prawie wszystko-prócz cięzkostrawnych
          rzeczy na przykład. Danonki i inne serki też, ale nie przesadzam, bo
          są słodkie, a nie dlatego że sztuczne! Nawet kaszkę manną Mu robię
          na zwykłym mleku, ale daję też modyfikowane-żeby miał odpowiednie
          witaminy itd. Drogie Mamy-wszystko jest dla ludzi, a dziecko to
          przecież też człowiek! Tylko nie przesadzajcie z ilością, a nic się
          nikomu nie stanie-dziecko które skończyło rok, nie jest już tak
          żywieniowo wymagające jak półroczne! Pamiętajcie! Inaczej niektóre z
          nas oszaleją!pozdrawiam!
          • kra123snal Re: 1.5 roku i danonki 27.09.08, 12:59
            ZROBIONE PRZECIEŻ Z MLEKA, KTÓRE DZIŚ
            > NIESTETY NIE JEST JUŻ TAKIE ZDROWE JAK KIEDYŚ. Dlatego też nie
            > powinno się podawać takiego mleka dzieciom do 3 roku.

            To nie jest kwestia zmiany jakości mleka, chociaż powiedziałabym, że
            dzisiaj mamy nad nim lepszą kontrolę, więcej o nim wiemy, więc i
            chyba jakość jest lepsza, ale o sklad mleka nieprzystosowany dla
            małego dziecka. Nerki sobie nie radzą. Kiedyś była o wiele większa
            śmiertelność dzieci i niestety miało na to również wpływ podawanie
            mleka krowiego. Mleko modyfikowane jest lepiej przystosowane do
            potrzeb ludzkich i dlatego zaleca się je podawać nawet do 3 roku
            życia. Nijak to się ma do zmiany jakości mleka jako takiego.
            • katerina1983 Re: 1.5 roku i danonki 27.09.08, 15:36
              Widzę, że masz duże wiadomości na temat mleka krowiego (nie żeby to
              była jakaś ironia-pisze szczerze), choć ja tam uważam, że dziś
              większość produktów jest sztucznych-nawet te ''zdrowe''. Pola nawozi
              się sztucznym nawozem, zwierzętom podaje się chemiczne dodatki do
              pasz-tak jak np. kurom-żeby jaja były większe, a co za tym idzie i
              krowy nie jedzą już tylko trawy, tylko dodaje im sie odpowiednie
              mieszanki do paszy, co wiąże się z tym, że mleko również je zawiera.
              Dlatego dla mnie-nie ma już dziś nic naprawdę zdrowego, nawet zwykłe
              powietrze jest zanieczyszczone, a będzie coraz gorzej, bo ludzie
              ciągle wymyślają coś nowego. Tak jak już pisałam, ja podaję mojemu
              Małemu prawie wszystko-normalne obiady, je to co my. Słodycze także,
              choć staram się nie zbyt często, serki i inne przetwory. Mały jest
              zdrowy, silny, dobrze się rozwija (nie jest gruby-jak pewnie
              niektórzy pomyśląsmile). Tylko z tymi 4-5 monte dziennie troche mnie
              zatkało, ale potem z tego co pamiętam było wyjaśnienie, więc
              szanowne Mamy-nie dajmy sie zwariować! W każdym produkcie jest coś
              nie tak, ja tylko zwracam uwagę na to, żeby moje dziecko nie
              jadło ''prawdziwej chemii'' typu chińskie zupki lub tym podobne
              dania, chipsy itd. pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka