Dodaj do ulubionych

znalazłam przyczynę nocnych krzyków!kaszkibobovity

25.01.09, 23:56
Dziewczyny piszę to bo może i Wam to pomoże.Jestem mamą 2 letniego
chłopczyka który własciwie od roku nie przespał całej nocy.Wygladało
to w ten sposób że budził się kilka razy ze trasznym krzykiem i nic
nie pomagało. Tydzień temu stwierdziłam, że zamiast kaszki na
kolację dam mu kanapki a potem przed snem mleczko i wiecie co
dziewczyny mały śpi jak zabity.3 dni pod rząd tak robiłam i nie
mogłam uwierzyć.Dzisiaj znowu kanapki o 18 a po kapieli wypija mleko
i co śpi i nic. Dodam że dawałam mu kaszki bobovity i tak się
zastanawiam co może być w nich nie tak.Dzisiaj mi mój mąż
podpowiedział, że może do nich dodają mleko modyfikowane który mały
nie toleruje i najwyraźniej w świeci w nocy go brzuszek boli. I
wiecie co jakby tak cofnąć się w tył to rzeczywiście nasze problemy
zaczeły sie około 11miesiąca, wtedy to mały wypijał kaszkę przed
snem. Strasznie mi i teraz głupio i żal małego,że biedak tak długo
się męczył, ale naprawdę to myślałam że coś mu się śni albo przeżywa
różne sytuacje albo wymusza bo chce z nami spać.Dodam jeszcze że
mały na początku nie tolerował mleka bebilon dla alergików a jak
zmieniłam mu na Nan to spał jak szalony. Dziewczyny może macie ten
sam problem, bo myślę sobie że duzo mam daje na kolacje kaszki
bobovity.Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • beatar9 26.01.09, 00:23
    witam,to chyba nie przez kaszki dziecko nie spało,tylko przez
    niedopatrzenie rodziców skoro nie przecztali podanego składu kaszki-
    gdzie jak byk jest napisany skład oraz dokładnie ile %mleka
    modyfikowanego jest w kaszce...są kaszki bez mleka modyfikowanego do
    przygotowania na mleku dowolnym,odpowiednim dla dziecka i
    bezpieczniej kupić bez mieszanki w składzie i zrobić z podawanym
    obecnie modyfikowanym,pozdrawiam
    p.s.od dawna podaję dziecku kaszki bobovity i nigdy nie było
    problemu z brzuszkiem
  • gosto2 26.01.09, 11:29
    raczej nie czuję żeby mój syn był nie dopatrzony a co do kaszek to
    wczytywałam się usilnie i nie stwierdziłam by na opakowaniu było
    napisane jakie mleko modyfikowane wchodzi w skład tych kaszek
  • deela 26.01.09, 00:36
    kaszki bobovity dla dwulatka?????????????????????????????????????
    chyba sobie zartujesz?
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • mama_kotula 26.01.09, 01:00
    deela napisała:
    > kaszki bobovity dla dwulatka?????????????????????????????????????
    > chyba sobie zartujesz?

    Ochhh. Co za oburzenie. Ile pytajników. Emocje sięgają zenitu tongue_outtongue_out.

    Ja też żrę kaszki bobovity aż miło. Problemów z brzuchem nie odnotowałam suspicious. Dobre są, skubane. Bananowa zwłaszcza, wyjadana paluchem z paczki na sucho.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • batutka 26.01.09, 01:17
    mama_kotula napisała:

    > Ja też żrę kaszki bobovity aż miło. Problemów z brzuchem nie odnotowałam suspicious
    > . Dobre są, skubane. Bananowa zwłaszcza, wyjadana paluchem z paczki na sucho.
    >
    hehe - ja tez tak lubie smile

    a co do kaszek, to nie trzeba kupowac tych z dodatkiem mleka modyfikowanego -
    tylko takie ryzowe smakowe
    ja mojej corci daje bebilon i do bebilonu dodaje kaszki ryzowe (nie mleczne)o
    smaku np. bananowym, malinowym itp
    Ty tez mozesz dawac Nan i do niego dodawac kaszki ryzowe i wtedy dostanie mleko
    wyprobowane

    --
    Ania 08.10.2007
    Maja 16.11.2008
  • deela 26.01.09, 12:57
    ty wyzerasz a ona traktuje to najwyrazniej jako staly wieczorny posilek od ponad
    roku
    jako dziecie porzygalabym sie juz od kaszek
    zreszta dwulatek i kaszka codzien na kolacje
    to chyba lekkie przegiecie?
    do 18 tak bedzie?
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • mama_kotula 26.01.09, 14:42
    Cytat
    zreszta dwulatek i kaszka codzien na kolacje
    to chyba lekkie przegiecie?
    do 18 tak bedzie?


    Deela, ja wiem, że ty madrzejsza jak ładniejsza - uspokoję cię, moja córka mając 3 lata żarła kaszkę na kolację, ja żarłam kaszkę na śniadanie do 8 roku życia.
    Obie żyjemy, mamy się dobrze i kaszkę jemy, jak nam się chce, poza tym jemy milion innych rzeczy.

    Twoje wnioskowanie, że matka upupia dwulatka poprzez dawanie mu kaszki na kolację jest - wybacz - śmieszne.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • deela 26.01.09, 15:07
    szczegolnie jak dzieciak wyje od ponad roku po nocach
    no mniejsza
    wy naprawde wszyscy karmicie dwulatki kaszkami na kolacje?
    jestem normalnie w SZOKU
    ale DLACZEGO????? przeciez takie dziecko moze juz wszystko jesc (no moze jeszcze
    z sosem grzybowym bym sie lekko wstrzymala)
    to jaki jest sens karmic dzieciaka kaszka dla maluchow :o
    ktos tu nizej napisal ze daje kaszki dziecku 2-3 razy dziennie
    :o :o :o
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • mniemanologia 26.01.09, 15:14
    Deela, no proszę Cię smile Z niejednego pieca kaszkę jadłaś i dobrze
    wiesz, że są dzieci (także dwulatki!), którym wcale nie chce się
    jeść kanapek, naleśników, jajecznic, jajek sadzonych, omletów,
    parówek, kiełbasek, sałatek, mielonych, placków z jabłkami i czego
    tam jeszcze, na kolację w ilości, która pozwoliłaby im nie iść na
    głodniaka spać. No i ja mam takie dziecko, które z kanapek zjada
    wyłącznie masło, z jajecznicy robi wzorki na stole, a naleśnikiem
    pluje. Serka Danio troszkę zje, z 1/4 parówki i pół jabłka. I chce
    mleko z kaszką.
    Ja wiem i Ty wiesz, że on MOŻE jeść wszystko. Tylko że nie chce. W
    ogóle jedzenie to najczęściej dla niego przykra konieczność. Szarpać
    się z nim nie mam zamiaru, to do niczego nie prowadzi.

    --
    Kliknięcie nic Cię nie kosztuje, a Młodym bardzo pomaga smile
    http://dragcave.net/image/7OBv.gif http://dragcave.net/image/4ihn.gif http://dragcave.net/image/i5fq.gif
  • deela 26.01.09, 15:18
    nu ale ja wychodze z zalozenia ze ma zryc co na stole a jak nie to znaczy -
    nieglodne
    --
    Gry małżeńskie
  • mniemanologia 26.01.09, 15:23
    A ja - że ma żreć cokolwiek, byle nie ciastka smile
    I byle w takiej ilości, która spowoduje, że nie będe musiała wstawać
    w nocy co chwila do głodnego dzieciaka smile
    I mleko z kaszką mi się tu wpisuje w schmat smile

    --
    Kliknięcie nic Cię nie kosztuje, a Młodym bardzo pomaga smile
    http://dragcave.net/image/7OBv.gif http://dragcave.net/image/4ihn.gif http://dragcave.net/image/i5fq.gif
  • deela 26.01.09, 15:25
    w sumie to ja nie wiem bo moj nie wstawal po nocach na jedzenie chyba nigdy,
    wiec i niedoswiadczona jestem, a jego nocne leki byly rozwojowe a nie jedzeniowe
    > A ja - że ma żreć cokolwiek, byle nie ciastka smile
    a moj moze jesc ciastka byle nie zamiast posilku :o
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • mniemanologia 26.01.09, 15:41
    Zazdraszczam.
    Mojemu zdarza się przespać noc (czyli od 21.00 do 6.00), ale
    częściej bywa tak, że się budzi. Taki typ.

    A ciastka też je, holenderskie najczęściej, ale staram się nie
    dawać, bo wolałabym, żeby jednak jadł zupę, kotlet, ziemniaki,
    kanapki, jajecznicę, kanapki, wędlinę, Danio i Bielucha. Od czasu do
    czasu robię mu "dzień dziecka" i wtedy może żreć te holenderskie na
    kolecję na przykład. Nawet i 10 sztuk smile

    --
    Kliknięcie nic Cię nie kosztuje, a Młodym bardzo pomaga smile
    http://dragcave.net/image/7OBv.gif http://dragcave.net/image/4ihn.gif http://dragcave.net/image/i5fq.gif
  • mama_kotula 26.01.09, 15:24
    A nie, ja takiego podejścia nie trawię - że nic nie je, to niech chociaż zje
    kaszkę - to dobre przez jakiś czas, doraźnie, ale jednak warto się zastanowić,
    dlaczego NIC nie je i czy jednak istnieje coś, co moze jeść OPRÓCZ kaszki.
    Nie zgodzę się też z podejściem Deeli - jakby mi ktoś na stół wstawił np.
    parówki, to choćbym głodowała od dwóch dni, parówek nie ruszę, bo NIE
    LUBIĘ
    , do ust tego nie wezmę, wolę chodzić głodna. Podobnie mam z połową
    dostępnych produktów spożywczych. Niby dlaczego mam jeść coś, czego nie lubię? I
    w czym się różni dziecko ode mnie?

    Reasumując: jeśli dzieciak je wyłącznie kaszki, to zonk. Ale jeśli dziecko je
    wszystko ORAZ kaszki, to ja nie widzę kompletnie żadnego problemu.


    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • deela 26.01.09, 15:29
    > Reasumując: jeśli dzieciak je wyłącznie kaszki, to zonk. Ale jeśli dziecko je
    > wszystko ORAZ kaszki, to ja nie widzę kompletnie żadnego problemu.
    reasumacja odpowiednia
    ale co z urozmaicaniem posilkow w tym wieczornych
    jakby np co drugi dzien ta nieszczesna kaszka a co drugi dzien cos innego ? ale
    codziennie kaszka.....
    --
    Gry małżeńskie
  • mniemanologia 26.01.09, 15:31
    No to mój je niektóre rzeczy w niedużych ilościach i kaszki.
    Rano dostaje 150ml wody plus mleko plus kaszka, w południe (jeśli
    chce) podobnie, wieczorem trochę więcej. Do picia. Nie traktujemy
    tego jako posiłki (no, może gdyby wtrząchał za każdym razem tak ze
    szklankę, czyli 250ml tego, to może; albo gdyby to było na gęsto, do
    jedzenia łyżką, ale tak przygotowaną kaszką pluje). W zasadzie jest
    to mleko z kaszką. Mleko powinien dwulatek dostawać, nie? A że w
    sumie dziennie dostanie do tego z 5 miarek kaszki, to co za dramat?
    Samego mleka nie chce (kaszka jakiś tam smak nadaje).

    Łeee, ja wiem, że Wy jesteście niewyrodne mamy wink

    --
    Moja duchowa adopcja:
    http://dragcave.net/image/7OBv.gif http://dragcave.net/image/4ihn.gif http://dragcave.net/image/i5fq.gif
  • mama_kotula 26.01.09, 15:19
    Deeluś, no własnie - sama piszesz, że dzieciak moze jeść WSZYSTKO. Kaszki wchodzą w kategorię "wszystko", nie?
    wink

    Nie wrzucaj, proszę cię, do jednego worka ludzi którzy dają dwulatkowi kaszki 3 razy dziennie i tych, którzy dają dwulatkowi kaszkę raz dziennie.

    Błędne twoje założenie: zakładasz, że takie dziecko skoro jada kaszki, to nie nauczy się jeść innych rzeczy, że nie je innych rzeczy. Już abstrahuję od wycia po nocach i od tematu wątku - skoro 5-latek lubi tę nieszczęsną kaszkę, to dlaczego mam mu jej nie dawać? Dlatego, że jest na niej napisane "dla dzieci od 5 do 36 miesiąca życia"? No nie bądź śmieszna.

    Wytłumacz mi raz jeszcze: w czym "wszystko" jest lepsze od "kaszki"? W tym, że doroślej brzmi i że można na forum napisać, że "mój dwulatek je jak stary"? tongue_out No to ja piszę: moja dwulatka jadła jak stara, jadła małże, sery pleśniowe oraz makaron z - tadaaam - sosem grzybowym i obgryzała pieczone udka z kurczaka do gołej kości. A do tego jadła na kolację mleczną kaszkę, o zgrozo z butelki tongue_out

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • deela 26.01.09, 15:23
    sera plesniowego to i ja nie przelkne :o
    hmmm nie wiem, ja chyba dziwna jestem o umysle prostackim a mysleniu
    prostolinijnym ale dla mnie: niemowlak - kaszki, sloiczki, mleko modyfikowane itp
    male dziecko - normalne jedzenie
    no bo tak jest
    no jak nie mam w domu niemowlaka to na choler mam kaszki kupowac :o
    wszak jest musli, owsianka, platki, serki homo itd
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • mama_kotula 26.01.09, 15:25
    Cytat
    no jak nie mam w domu niemowlaka to na choler mam kaszki kupowac :o


    Bo twój pięciolatek LUBI kaszki?
    Ranyy, ja nie mam w domu niemowlaka i kupuję słoiczkowe deserki hippa, bo je lubię big_grinbig_grinbig_grin - tak, wiem, mogłabym kupować zamiast deserków surowe owoce i sobie trzeć, ale sorry - ja lubię deserki i nie widzę przyczyny, dla której mam ich nie jeść tongue_out


    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gif
  • deela 26.01.09, 15:30
    > Ranyy, ja nie mam w domu niemowlaka i kupuję słoiczkowe deserki hippa, bo je lu
    > bię big_grinbig_grinbig_grin - tak, wiem, mogłabym kupować zamiast deserków surowe owoce i sobie
    > trzeć, ale sorry - ja lubię deserki i nie widzę przyczyny, dla której mam ich n
    > ie jeść tongue_out
    trzec to dzidzi powinnas z ekologicznej uprawy a sama se mozesz zrec sloiczki
    :o to sie chyba z domu wynosi, bo mysmy jedli kolacje z rodzicami (i dlatego ja
    staram sie o jak najwiecej rodzinnych posilkow) i wcale nie jedlismy z bratem
    zadnych kaszek :o
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • czarna83 27.01.09, 13:02
    deela napisała:

    > szczegolnie jak dzieciak wyje od ponad roku po nocach
    > no mniejsza
    > wy naprawde wszyscy karmicie dwulatki kaszkami na kolacje?
    > jestem normalnie w SZOKU
    > ale DLACZEGO????? przeciez takie dziecko moze juz wszystko jesc (no moze jeszcz
    > e
    > z sosem grzybowym bym sie lekko wstrzymala)
    > to jaki jest sens karmic dzieciaka kaszka dla maluchow :o
    > ktos tu nizej napisal ze daje kaszki dziecku 2-3 razy dziennie
    > :o :o :o
    mój synus ma prawie trzy lata i zjada kaszke na kolację bardzo mu smakują,i
    bedzie je jadł dopóki będzie chciał.Nie widze nic w tym dziwnego,zreszta każdego
    to jest sprawa co daje dziecku do jedzenia .Najważniejsze by nie dawać żarcia z
    mcdonalda a reszta może być.
  • kocio-kocio 26.01.09, 16:31
    Deela, Tobie się trafił egzemplarz jadający. I szczerze Ci tego zazdroszczę.
    Ja mam wybredniaka, który ja, albo nie, zależnie od układu planet chyba, a to co
    je to już wynika wyłącznie z sytuacji na rynku boksytów w Kongo.
    Pozostawiony sam sobie na proponowanej przez Ciebie zasadzie "niech je co na
    stole, a jak nie je, znaczy nie głodny" przez cały dzień zjadł: pół banana, 1,5
    plasterka pomidora, 3 cząstki mandarynki i 2 krążki kiełbasy zwyczajnej.
    Wtedy akurat układ planetarny był kiepski najwyraźniej, bo wczoraj zjadł dorosłą
    porcję kurczaka z ziemniarami (widocznie boksyt zwyżkuje).
    Niestety dieta regulowana przez Stanisława powoduje spadek wagi i zjazd w siatce
    centylowej (wzrostem jest powyżej 97, ale wagą poniżej 50, a to duża
    rozbieżność), a co najgorsze nocne wycia i wrzaski "buła, buła, buła".
    Da się temu łatwo zapobiec: kaszka z torebki, telewizor czy inne zabawki i jedziemy.
    No sorry.

    --
    o Staśku
    Muranów
  • deela 26.01.09, 17:12
    rob jak uwazasz
    bo ja mam takie dziecko ze NIE JE wzrost na 25-50 centylu waga kolo 3go
    widocznie taka jego uroda i juz
    jak je to je jak nie to nie
    ale kaszek mu nie bede wpychac w imie tego zeby zjadl cokolwiek
    moje dziecko (chore) wczoraj zjadlo: dwa plasterki parowki
    odmowil: zupy mlecznej, serka homo, kanapki z maslem, wedlina serem i serkiem
    topionym
    nie chce - to nie ma prawo NIE CHCIEC
    ale zeby latac za nim z lyzka, wmuszac, wymyslac, dogadzac bog wie jak... bez
    przesady - mialam to jak byl malenki, teraz to juz spory chlop ze swoim zdaniem
    --
    Gry małżeńskie
  • kra123snal 26.01.09, 20:46
    > moje dziecko (chore) wczoraj zjadlo: dwa plasterki parowki

    Tego się po Tobie nie spodziewałam! Parówkami trujesz dzieciaka???
    --
    Człowiek uczy się całe życie i głupi umiera.
  • deela 26.01.09, 23:09
    ok ok
    nie parowkami tylko kielbaskami wiedenskimi
    z LIDLa
    :o
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • malgosiek2 26.01.09, 15:29
    No włąsnie cóż za oburzenie deela?
    Mój 3 latek na śniadanie wcina kaszki i to róznych firm,bo lubi.
    A mnie najlepiej zaś mamo kotula smakuje malinowa.
    Swojego czasu zjadał tylko mleko 3,2 pasteryzowane z
    kulkami,płatkami i innymi wynalazkami,a teraz znowu zmiana na kaszki.
    Ważne,że je i smakuje,a i posiłek też sycący.
    --
    Maksio i kury
    Olaf i "Robocamp"
  • mamaneluni 26.01.09, 09:28
    deela napisała:
    .
    > kaszki bobovity dla dwulatka?????????????????????????????????????
    > chyba sobie zartujesz?

    Nie rozumiem Twojego oburzenia. A co w tym złego że podaje dziecku
    kaszkę??? I dużo starsze dzieci jak i dorośli jadają kasze na mleku,
    czy na niadanie czy kolacje i nic w tym dziwnego.

    Moja córeczka również od poczatku nie tolerowała mleka bebiko więc
    nie korzystam wogóle z produktów bobowity.
  • mika_p 26.01.09, 10:57
    deela napisała:

    > kaszki bobovity dla dwulatka?????????????????????????????????????
    > chyba sobie zartujesz?


    O, koleżanka koneserka smile
    Wiadomo, że najlepsza jest nestle malinowa, nawet dla 30-latków.

    --
    mamy siedem dziurek z przodu i jedna z tylusmile (by travka1)
  • habina 26.01.09, 11:21
    deela napisała:

    Cytatkaszki bobovity dla
    dwulatka?????????????????????????????????????
    chyba sobie zartujesz?


    Nie rozumiem oburzenia,
    Sa kaszki na mleku modyfikowanym przeznaczone dla 36-miesieczniakow.
    przyklad Niektore Mamuski tez nimi nie
    gardza smile mniam tongue_out


    --
    Mama Zuzanki (26.04.2002) i Maksa (28.06.2007)
  • gosto2 26.01.09, 11:27
    I co w tym dziwnego i kto tu żartuje???????????????????????????????/
  • mniemanologia 26.01.09, 12:00
    Oj, Deela, pojechałaś, weź to zamień w żart, co? wink
    Mój prawie-dwulatek też żre kaszki Bobovity.

    --
    Moja duchowa adopcja:
    http://dragcave.net/image/7OBv.gif http://dragcave.net/image/4ihn.gif http://dragcave.net/image/i5fq.gif
  • deela 26.01.09, 12:58
    > Oj, Deela, pojechałaś, weź to zamień w żart, co? wink
    ani mysle
    kaszka codzien na kolacje
    od ponad roku
    rzyg jak stad do wrocka
    --
    Gry małżeńskie
  • daga_j 26.01.09, 13:43
    A moja córka też długo jadła kaszki Bobovita na kolację, przecież jest tyle
    smaków i nie tylko mleczno-ryżowe, też pszenne. Czasem robiłam jej "prawdziwą"
    kaszę manną, albo owsiankę, ale cieszyłam się, że zjada posiłek mleczny na
    kolację, dość sycący i łatwy w przygotowaniu. Przez jakiś czas jadła kanapki ale
    kiedyś zachorowała i kaszlała aż zwymiotowała kolację i kilka razy się to
    zdarzało, nie pamiętam jaki był powód (chyba nie tylko ta choroba, może
    niedokładnie gryzła te kanapki?) i stwierdziłam, że na noc lepiej by zjadła coś
    lekkostrawnego, a rano miała kanapki czy tam inne rzeczy.
    A dzieci przyzwyczajają się do swojego menu i lubią powtarzalność. Wręcz bywają
    kłopoty ze zmianą menu.
  • deela 26.01.09, 13:52
    yyy to a jakas dziwna jestem
    moj je kolacje z nami i je to samo co my: jajecznice, parowki, kanapki, musli z
    mlekiem :o
    do glowy by mi nie przyszlo robic takiemu staremu koniu kaszke :o
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • dag_dag 26.01.09, 14:22
    Twoja strata ;O) My sobie robimy i naszej 4,5 latce też, jeśli chce. Za to
    porzygałabym się przy parówkach i jajecznicy, bleee ;O)
  • deela 26.01.09, 14:32
    to masz uboga diete :o
    twoj maz je na kolacje kazke bobovita???
    <skonalam>
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • dag_dag 26.01.09, 14:37
    Mam dietę taką, jaką lubię. Dla mnie Twoja jest obrzydliwa. I konam na myśl o
    flakach i żyłach przemielonych w tłustych parówkach, albo o obsranych jajkach wink
  • krolowanocy 26.01.09, 14:48
    dag_dag napisała:

    > Mam dietę taką, jaką lubię. Dla mnie Twoja jest obrzydliwa. I
    >konam na myśl o flakach i żyłach przemielonych w tłustych
    >parówkach, albo o obsranych jajkach ; )


    nie jadasz jajek? O_o
    --
    Przygody potworów
    Rośnie sobie w lesie... czyli nudne fotki wink
  • dag_dag 26.01.09, 14:58
    Muszę przyznać, że prawie wcale... Jajka jako samo jajko w ogóle nie ruszę, przy
    innym jedzeniu zawierającym jakoś tam to jajko staram się o tym nie myśleć po
    prostu. Do mięsa też mam spore obrzydzenie.
    Generalnie: niech każdy je to, co lubi. I puszczanie rzygów nad czyimś jedzeniem
    jest coś nie ten tego...
  • deela 26.01.09, 15:05
    ja nie puszczam rzygow nad czyims jedzeniem tylko nad jego monotonia
    ale w twoim nierozleglym lebku mieszcza sie tylko dwa istatnie slowa mojej
    wypowiedzi
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • dag_dag 26.01.09, 15:36
    Mój nierozległy łebek nie może pojąć, skoro więc moja wypowiedź nie dotyczyła
    ciebie to po cholerę tu się tłumaczysz?
    Nadto, skąd wiesz, co mieści się w moim nierozległym łebku?
    A przy okazji, dlaczego mnie obrażasz?
  • mniemanologia 26.01.09, 15:06
    No weź, mój syn od ho ho ho żre mleko z flaszki z 2-3 miarkami
    kaszki przynajmniej 2 razy dziennie (na dzień dobry i na dobranoc, a
    czasem też w środku dnia), no dobra, czasem mu zmieniamy smak tej
    kaszki wink i to uwielbia i jest awantura, jeśli tego nie ma.
    Co mam mu powiedzieć, żeby tego nie żarł, bo to nuuuuda? smile
    Gdyby tego nie jadł, to nie wiem, z czego brałby kalorie smile

    --
    Kliknięcie nic Cię nie kosztuje, a Młodym bardzo pomaga smile
    http://dragcave.net/image/7OBv.gif http://dragcave.net/image/4ihn.gif http://dragcave.net/image/i5fq.gif
  • deela 26.01.09, 15:10
    z butli indifferent?
    dwulatek indifferent ?
    --
    Gry małżeńskie
  • mniemanologia 26.01.09, 15:14
    Tak, z butli smile
    Jakiś problem?

    --
    Moja duchowa adopcja:
    http://dragcave.net/image/7OBv.gif http://dragcave.net/image/4ihn.gif http://dragcave.net/image/i5fq.gif
  • deela 26.01.09, 15:20
    problem to w zasadzie nie albo i nie dla mnie
    ale powiedz mi mniemanologia (drazyc bede bo cie lubie a ty sie nie zaplujesz po
    kolana)
    dlaczego? tobie jest wygodniej? czy dzieciakowi? czy ze jak?
    ja butle wywalilam jak mial rok i nie bylo problemu :o
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • mniemanologia 26.01.09, 15:35
    No dlatego też i ja drążę smile
    Bo butlę moge podać na leżąco, mogę go dopoić w nocy bez zapalania
    światła, moge mu dać i wiem, że niczego nie wychlapie, może sobie
    sam sięgnąć w nocy i postawić gdzie bądź, jak już się napije.
    To jest czasem niekapek, czasem kapek, czasem butelka typu "po
    pysiu" czy tam nie wiem, po czym, taka ze sportowym ustnikiem.

    --
    Popapranki 3. Powaleńcy, ale mili.
  • annitka30 26.01.09, 09:08
    a może to była kwestia głodu?
    Taka kanapka jest bardziej treściwa moim zdaniem, a przynajmniej
    dłużej się trawi.
    Ja ze swoim synem zauważyłam, że jak się dobrze naje na kolację, to
    dłużej śpi.
  • jagabaga92 26.01.09, 11:29
    > spał jak szalony.

    ...rewelacyjne porównanie wink

    Bedąc w temacie zacytuję jeszcze to, co mój 4,5-latek powiedział wczoraj:
    "Świeży jak stara śmietana" smile

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • valeria2 26.01.09, 13:12
    moj mały ma 2 latka i dostaje kaszki bobovita 2,3 razy dziennie
    oprócz obiadku,kanapaek,bakusiów i innych.Moze Twoj był głodny,nie
    dojadał,za mało mu dawałas tej kaszki ze sie budził???/
  • an_ni 26.01.09, 13:54
    ja bym stwierdzila ze przyczyna nocnych krzykow syna byla twoja
    ignorancja - nie wiedziec ze w kaszce jest mleko i nie wiedziec
    jakie - nie wykazalas sie bystroscia i tyle
  • mama2chlopakow 26.01.09, 14:07
    gosto2 napisałas ze młode nie toleruje mleka modyfikowanego wogóle
    tzn.rozumiem,ze zadnego nie ważne jakiej firmy????!!!
    przeciez na tych wszystkich kaszkach jest napisane,ze jest z
    mlekiem ,z owocami ,ryzowa czy inne tam jakie wymyslą ;-0
    a co do oburzenia deeli to ja ją rozumiem.Mój starszy jak miał 2
    lata to owszem jadl kaszki różne ale nie codziennie to samo na
    okrąglo jako jeden posilek!!!Ja bym oszalała.jak te małe człowieki
    maja nauczyc się jeść tzw"dorosle żarło"???
    --

    --
    Głupiec uczony jest większym głupcem niż głupiec nieuk.
  • nat10 26.01.09, 14:34
    nie rozumiem czegoś,przeciez mleko Nan tez jest MLEKIEM MODYFIKOWANYM,chyba,ze
    sie mylę?Moj tez jje te kaszki na noc i tez spi kiepsko,dlatego jestem
    zainteresowana.
  • matylda07_2007 26.01.09, 14:55
    No bo każde mleko modyfikowane ma trochę inny skład. Dziecko nie musi tolerować każdego rodzaju mm.
    Moja Młoda np. zaczęła spokojniej spać, jak zaserwowałam Jej grysik, czy owsiankę na mleku 5+. Uwaga! Z kartonu!! tongue_out
  • deela 26.01.09, 15:11
    > Moja Młoda np. zaczęła spokojniej spać, jak zaserwowałam Jej grysik, czy owsian
    > kę na mleku 5+. Uwaga! Z kartonu!! tongue_out
    a co z tym mlekiem z kartonu nie tak suspicious? :o
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • matylda07_2007 26.01.09, 17:50
    Hłe hłe tongue_out Zabija!
  • deela 26.01.09, 17:55
    to dobrze - znaczy bakterie tez wytluczone, sterylne jest w zasadzie
    --
    Tak,wiem,wspułczujesz moim dziecią...
  • coronella 26.01.09, 19:00
    jezu, jaki problem.... 2 latek i kaszki....
    moje mają 3,5 i 6 i też jeszcze kaszki jedzą, czyli co, ja tez nienormalna? Mąz je kanapki, ja jakąs saładke, co nie przeszkadza nam jeść kolacje razem.
    Deela, co wyniosłas z domu? Wymyslanie, wydziwianie i wyciąganie jakiś dziwnych wniosków.


    --
    Witaj przygodo!!
    images26.fotosik.pl/318/730b1bd9d4847ca7.jpg
  • phantomka 26.01.09, 20:55
    Moja dla odmiany nie trawila kaszki w wieku niemowlecym. Obecnie
    prawie od 1,5 roku jada ja codziennie na sniadanie. Jak wstaje, to
    pierwsza prosba "kasze prosze" I doprawdy trza posiadac pewne
    niedostatki w pewnym miejscu, aby reagowac na to w taki sposob. Ja
    podobnie jak ktoras z poprzedniczek, moge zrobic wielki rzyg na te
    parowki, bo chocby mi doplacali to bym tego do ust nie wziela.
    Podobnie jak od ponad 5 lat nie mialam w ustach zadnej wedliny
    (procz schabu pieczonego wlasnorecznie) I bynajmniej moja dieta nie
    jest uboga.
    --
    Maryjka
  • mamaamy 26.01.09, 20:25
    Dawno nie byłam na forum, a widzę, że gorąco się zrobiło. Moja mała ma 15 mies i
    dalej je kaszki na kolację, a ja nie widzę w tym żadnego problemu. Zdrowa, lekka
    i sycąca kolacja nawet dla starszych dzieci. Co w tym złego, że dziecko dostaje
    raz dziennie mleczny, zdrowy posiłek, który na dodatek lubi??! Kiedy miała 9
    mies zaczęły się nocne płacze i krzyki- pomyślałam to samo- kaszka nie pasuje i
    zmieniłam menu kolacyjne. Ciągle jednak czułam, że ten posiłek jest najbardziej
    odpowiedni dla Amy jeżeli chodzi o kolację więc gdy skończyła roczek
    wprowadziłam kaszkę znowu, powolutku... I wcina z apetytem. Pozdrawiam wszystkie
    Mamusie i apeluję- bądźmy dla siebie milsze i służmy radą a nie chamstwem Miłego
    wieczoru*
  • slonko1335 26.01.09, 21:15
    Boże Ty mój, następna nawiedzona, Wy powariowałyście na tych forach. Od kilku
    dni czytam, że Eurespal to trucizna bo czyjeś dziecko go nie tolerowało
    (oczywiście jak poprosiłam o jakieś linki potwierdzające te rewelacje to echo
    odpowiedzi), nos-pa i duphaston są be i nie pomagają w utrzymaniu ciąży a
    lekarze to debile i bez sensu je przepisują, teraz kaszki najlepiej zakazać
    sprzedawać bo jeden dzieciak darł się po nich w nocy. Dziewczyno to, że dałaś
    swojemu dziecku kaszkę z mlekiem którego jeść/pić nie powinno nie znaczy, że
    kaszki bobovity to całe zło tego świata i nikt ich podać nie może...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • mamaamy 26.01.09, 22:34
    "Kiedy miała 9
    mies zaczęły się nocne płacze i krzyki- pomyślałam to samo- kaszka nie pasuje i
    zmieniłam menu kolacyjne. Ciągle jednak czułam, że ten posiłek jest najbardziej
    odpowiedni dla Amy jeżeli chodzi o kolację więc gdy skończyła roczek
    wprowadziłam kaszkę znowu, powolutku... I wcina z apetytem."

    Boże Ty mój, następna wredna, chamska kobieta. Napisałam tylko, że pomyślałam iż
    kaszka jest nieodpowiednia dla mojego dziecka więc zaczęłam podawać coś innego.
    Nikt nie wspominał, że powinno się zakazać sprzedawania kaszek BoboVita.
  • slonko1335 27.01.09, 08:35
    mamaamy napisała:
    > Boże Ty mój, następna wredna, chamska kobieta. Napisałam tylko, że pomyślałam i
    > ż
    > kaszka jest nieodpowiednia dla mojego dziecka więc zaczęłam podawać coś innego.
    > Nikt nie wspominał, że powinno się zakazać sprzedawania kaszek BoboVita.

    Mój wpis nie był odpowiedzią na Twojego posta gwoli ścisłości!
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
    Potrzebna pomoc!
  • kotka.szrotka 27.01.09, 00:16
    Czyli problem dotyczy mleka modyfikowanego i indywidualnej reakcji dziecka na to
    właśnie mleko.
    Nie dotyczy kaszki Bobovity, dotyczy jedynie rodziców, którzy wiedząc, że
    dziecko może nie tolerować dobrze niektórych mieszanek (np. mieli już podobny
    problem, dziecko jest alergikiem) nie zwrócili uwagi na to, że podane w
    składzie, np. kaszki albo w składzie obiadku, mleko modyfikowane również może
    nie być odpowiednie dla ich malucha. Kupują Bobovitę więc padło na Bobovitę.
    Oczywiste jest to, że koncern używa swojej mieszanki we własnych produktach.

    Sama popełniłam przez niedopatrzenie parę podobnych błędów. Uważam jednak, że to
    moja wina a nie tej czy innej firmy. Trzeba czytać skład, zwłaszcza jak się ma
    alergika. Tak czy owak, dobrze, że do tego doszliście.

    Na miejscu producenta Bobovity to bym Ci narobiła trochę kłopotów - bez powodu
    szargasz produkt, markę. Kompletnie bez powodu. Już w innych wątkach pojawiają
    się ostrzeżenia przed kaszką Bobovity.
    Aha, nie jesteśmy tak całkiem anonimowi klikając na forach.


  • donata72 27.01.09, 09:17
    siemy mnie bardzo ta dyskusja o zarciu hahahahah ja jako matka
    blizniakow 2,5 roku dajaca wszystko do zarcia co jedza rodzice tez
    daje kaszke i to z butelki!!!!skandal!!!!ale to moje dzieci tak
    lubia i tak beda pily nawet i do 6 roku zycia hahahahahah pozdrawiam
    --
    s10.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=136524
  • deela 27.01.09, 12:54
    > lubia i tak beda pily nawet i do 6 roku zycia hahahahahah pozdrawiam
    to dopiero bylby widok
    wiecie dzieci dorastaja a butle pija NIEMOWLAKI
    nie wiem czy tylko ja to dostrzegam na calym bozym swiecie?
    aha zrobilam maly research, okazuje sie ze POZA Malym Dzieckiem rodzice
    zazwyczaj nie daja dwulatkom kaszek a juz na pewno nie z butli
    --
    Gry małżeńskie
  • krolowanocy 27.01.09, 13:00
    teraz się dzieciom:
    daje butlę długo, żeby się nie zmęczyło jedzeniem
    przeżuwa jedzenie własną paszczą i wypluwa na łyżeczkę, żeby się nie
    męczyło gryzieniem
    wozi wózeczkiem 3 i 4-latka, żeby się nie zmęczyło chodzeniem
    itd
    dziecku trzeba przeszkody spod nóg usuwać, a nie mnożyć, ty wyrodna
    jakaś jesteś, no!

    (btw, ja ogólnie stanowiska nie zajmuję, bo najzwyczajniej w świecie
    nie pamiętam czy mój syn w wieku 2 lat jadał kaszki czy nie. teraz
    nie jada od dawna, a ma 4,5 lat - co więcej, jak ja próbuję podjadać
    kaszkę jego siostry ruga mnie, ze nie wolno, bo to dla małych dzieci
    wink )
    --
    Przygody potworów
    Rośnie sobie w lesie... czyli nudne fotki wink
  • deela 27.01.09, 13:18
    hmmm ja jednak debil jestem, bo jak bedzie drugiemlode to plan bedzie zrealizowany:
    - czyli starszy 2,5 latek ma nie wiedziec co to butla i nie wie,
    - ma nie jezdzic w wozku - i nie jezdzi - chetnie chodzi, jakby nie chodzil
    kupilabym dostawke do wozka taka do stania a nie tramwaj
    - ma byc odpieluchowany - i tylko to mi zostalo :o
    w domu bedzie niemowle i beda rzeczy niemowlakowe i dla starszakow
    lozko tez juz mu zlozylam i ma wieksze a szczebelkowe jest dla niemowlaka :p
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • amagdacz 27.01.09, 19:19
    deela napisała:

    > hmmm ja jednak debil jestem, bo jak bedzie drugiemlode to plan bedzie zrealizow
    > any:
    > - czyli starszy 2,5 latek ma nie wiedziec co to butla i nie wie,
    > - ma nie jezdzic w wozku - i nie jezdzi - chetnie chodzi, jakby nie chodzil
    > kupilabym dostawke do wozka taka do stania a nie tramwaj
    > - ma byc odpieluchowany - i tylko to mi zostalo :o
    > w domu bedzie niemowle i beda rzeczy niemowlakowe i dla starszakow
    > lozko tez juz mu zlozylam i ma wieksze a szczebelkowe jest dla niemowlaka :p
    Deela jak będzie drugie dziecko to moze sie zdarzyć ze żadnego planu nie
    zrealizujesz.Moze się zdarzyć ze zobaczysz że kazde dziecko jest inne i ze Twój
    dwulatek nie będzie się chciał rozstaćz kaszką i nie dla niego metoda że je to
    co na stole albo nie jest głodny.Bo każde dziecko jest inne a czasem skrajnie
    inne.ja mam narazie jedno ale mojerodzeństwo ma po dwójeczce.I każde dziecko
    inne aż trudno uwierzyć.także wiem że ty mi teraz też nie uwierzysz i będziesz
    się upierać że napewno tak nie będzie.ale to troche tak jak z mamami dzieci o
    małym i dużym temperamencie.Te co maja dziecko z malym temperamentem nigdy nie
    zrozumieją tych co maja dzieci z duzym.(Moje ma akurat też baaardzo duuuzy!!!)to
    taka dygresja pozornie nie na temat ale chodziło mi o to zeby przedstawić
    analogie.Pozdrawiam
    --
    bd.lilypie.com/Ewn1p2.png
  • deela 27.01.09, 20:05
    > inne.ja mam narazie jedno ale mojerodzeństwo ma po dwójeczce.I każde dziecko
    > inne aż trudno uwierzyć.także wiem że ty mi teraz też nie uwierzysz i będziesz
    > się upierać że napewno tak nie będzie.ale to troche tak jak z mamami dzieci o
    > małym i dużym temperamencie.Te co maja dziecko z malym temperamentem nigdy nie
    > zrozumieją tych co maja dzieci z duzym.(Moje ma akurat też baaardzo duuuzy!!!)t
    > o
    moje tez ma duzy ale to ja jestem matka i ja w domu rzadze i to wszystko :o
    --
    Kapłan nie z tej ziemi
  • amagdacz 27.01.09, 22:22
    oj deela deela przeciez pisałam ze to o tych temperamentach to dygresja i nie o
    to chodzi w całej wypowiedzia ty pominełaś setno sprawy i skupiłąs się na tym....
    N
    --
    bd.lilypie.com/Ewn1p2.png
  • deela 27.01.09, 22:34
    ja to wszystko rozumiem, a odnioslam sie tylko do tego z czym sie NIE zgadzam, z
    reszta sie zgadzam to po co komentowac :o
    --
    Gry małżeńskie
  • mama_kotula 27.01.09, 13:03
    Cytat
    > nie wiem czy tylko ja to dostrzegam na calym bozym swiecie?


    Nie. Ty tylko masz - jak to sama stwierdziłaś wyżej w którymś poście - bardzo prostolinijny sposób myślenia i postrzegania. Jak coś jest chociaż trochę nie białe, to na bank jest czarne. A jak coś chociaż trochę nie jest czarne, to musi być białe. I nie dotrze do ciebie, że tak naprawdę chodzi o kolor szary.


    Cytat
    aha zrobilam maly research, okazuje sie ze POZA Malym Dzieckiem rodzice
    zazwyczaj nie daja dwulatkom kaszek a juz na pewno nie z butli


    Jak się robi research na forach, gdzie każda programowo jest "wyluzowana" i "wyrodna" oraz "nie upupia dziecka" - albo nie ma się odwagi przyznać, że jej dwulatek pije z butelki --> to ma się takie a nie inne wyniki.

    Zrób research w zwykłym publicznym żłobku, to się zdziwisz.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gifhttp://dragcave.net/image/vf5T.gifhttp://dragcave.net/image/cqSE.gif
  • deela 27.01.09, 13:18
    research zrobolam wsrod znajomych taki szybki no i okazuje sie ze wiekszosc
    jednak traktuje dwulatka jak doroslego jesli chodzi o zarcie :o
    --
    Gry małżeńskie
  • mama_kotula 27.01.09, 13:20
    deela napisała:

    > research zrobolam wsrod znajomych taki szybki no i okazuje sie ze wiekszosc
    jednak traktuje dwulatka jak doroslego jesli chodzi o zarcie :o

    No właśnie. Czarno-biało, Deeluś.
    Jeszcze raz: jedzenie wszystkiego jak dorosły nie wyklucza DODATKOWEGO picia
    kaszki z butelki (to jest ta szarość, o której pisałam).


    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/FPR6.gifhttp://dragcave.net/image/u2i1.gifhttp://dragcave.net/image/lFr9.gifhttp://dragcave.net/image/TOVD.gifhttp://dragcave.net/image/vf5T.gifhttp://dragcave.net/image/cqSE.gif
  • deela 27.01.09, 13:35
    kotula ja jednak chamstwo jestem
    dwulatek i kasza z butli - lenistwo rodzicow i dziecka, po prostu butelki sa dla
    NIEMOWLAKOW to raz
    kasza codziennie na kolacje dla dziecka - traktowanie dziecka jak malenstwa
    kasza w ogole dla dziecka dwuletniego jako kolacja urozmaicenie czy cos - ok jak
    ktos lubi to spoko
    ja tam nikomu do garow nie zagladam i nie wybieram kolacji, tylko warto zauwazyc
    ze dziecko dorasta bo ta granica sie latwo zaciera bo w koncu dziecko staje sie
    takim 6 latkiem i co nadal kasza z butli? a w ktoym momencie ja odstawic skoro
    dziecko dostaje ja codziennie
    ja po prostu widok dwulatka z butla uwazam za smieszny i tyle
    ja karmie dziecko po swojemu wy po swojemu i tyle
    z drugiej jednak stony to smiac mi sie chce jak czytam posta "jak odzwyczaic 2,5
    latka od butli" dla mnie odpowiedz jest prosta - jakies poltora roku wczesniej
    mam mlodsze rodzenstwo ale nie pamietam, bo jest niewiele mlodsze, zadnych
    malych dzieci w otoczeniu, kuzynow ani kolezanke dzieciatych - jestem jedna z
    pierwszych ktora sie rozmnozyla, w wychowaniu korzystam z netu i w wiekszej
    mierze ze zdrowego rozsadku, aha nie nie mam do tzw "pomocy" babc bo nie
    rozumiem co to znaczy pomoc w wychowaniu wlasnego dziecka
    do czrgo zmierzam
    i tak deelcia dryfujac sobie i myslac na razie traktuje macierzynstwo
    megalajtowo i unieknelam znakomitej wiekszosci problemow opisywanych na tym forum
    szczescie czy sukces?
    nie wiem jak bede miala drugie pewnie troche zewryfikuje poglady ale np nie
    zwyklam utrudniac sobie zycia wyparzajac dwa razy wiecej butelek
    ty kotula matka zlaozycielka wyrodnych matek traktujesz macierzynstwo roznie
    lajtowo jak ja
    tylko ze niektorzy ow lajcik traktuja w ten sposob - nie ebde sobie robic
    problemow chce zryc kasze z butli do 15stki niech zre, byleby jadlo cokolwiek
    ja wole inaczej - wole sie chwile pomeczyc poplanowac i likwidowac problemy w
    zarodku
    to nie znaczy ze ich nie mam -tez sporo przezylam a niekompetencja pediatrow
    moglabym sobiue sciany wytapetowac ale staram sie poidchodzic do nich rozwaznie
    biorac pod uwage potrzeby malego czlowieka i swoje na rowni i tyle :o
    --
    Gry małżeńskie
  • mniemanologia 27.01.09, 13:32
    No to widocznie to ja jestem wyrodna, a Ty całkiem prawidłowa tongue_out

    --
    Kliknięcie nic Cię nie kosztuje, a Młodym bardzo pomaga smile
    http://dragcave.net/image/vygr.gif http://dragcave.net/image/i5fq.gif http://dragcave.net/image/7OBv.gif http://dragcave.net/image/4ihn.gif
  • krolowanocy 27.01.09, 12:28
    ano acja. w całej awanturze o dawanie/niedawanie kaszek 2-latkkom
    umknęło to, że to wcale nie kaszki Bobovity byłby przyczyną tych
    nocnych krzyków dziecka. Gdyby to była kaszka Nestle, to byłaby
    przestroga przed kaszkami Nestle'a... A przecież chodziło o to, że
    autorka nie wie co daje dziecku ("mąż podpowiedział że może...")

    --
    Przygody potworów
    Rośnie sobie w lesie... czyli nudne fotki wink
  • nom.ika 27.01.09, 10:22
    Jedni lubią kaszki inni parówki-obojętnie czy dzieci czy dorośliwink

    Moją małą brzuch boli po marchewce...Może dlatego tak często się
    budzi?
    A jak kupiłam jej kaszkę to starszaki(10 i 6 lat) zażyczyły sobie
    taką samą.Mam nadzieję, że szybko im się znudzi, bo zbankrutujęsad
  • ebenark 27.01.09, 12:21
    Moja też nie moze kaszek bobovity jeść, jak tylko powącha to ma
    odruch wymiotny. Smakuja jej tylko te Rossmanowskie ale też nie je
    ich codziennie poprostu nie może i tyle, dostaje je od czasu do
    czasu jak nie mam casu cos innego zrobic, lub nie mam co jej dac
    www.matylda.corcia.pl
  • magda1237 27.01.09, 13:56
    Przecież dwulatek powinien jeść jeszcze posiłki mleczne, nierozumiem
    więc oburzenia. Nieważne czy to będzię porcja mleka, jogurt czy
    kaszka. Ważne żeby coś tam mlecznego w ciągu dnia zjadł a wiadomo
    dzieci tak jak my mają swoje preferencje dlatego nie je co lubi. Ja
    uwielbiam wszystkie posiłki mleczne (kaszki, zupy mleczne, budynie)
    i jem je mimo swoich 32 lat. Moje dziecko nie tknie nic mlecznego od
    kiedy skończyło mnie więcej rok i naprawdę muszę się natrudzić żeby
    jej coś tam przemycić. Cieszyłabym się gdyby zjadała porcję kaszki w
    ciągu dnia, bo nie musiałabym się martwić niedoborami. I "niestety"
    dla niektórych od jakiegoś czasu sama zaczęłam podawać jej w nocy
    mleko, mimo że już od dawna nie budziła się na jedzenie bo tylko w
    nieświadomości przez sen wypije, inaczej nie ma mowy, a że jest
    bardzo wybredna co do jedzenia uznałam że jest to jedyny sposób na
    posiłek mleczny.
    Myślę że lepiej jakąkolwiek kaszkę raz dziennie niz parówki na
    śniadanie i kolacę
  • donata72 27.01.09, 16:27
    niewiem o co chalo z ta bytla dela chyba jakas mloda mamuska jestes
    z zasadami ktorych sie ostro trzymasz ja jestem juz stara baba i
    nikt niebedzie mnie pouczal czy daje serdelowa czy kasze jestem
    swiadoma matka dodam 37 letnia czekajace na moje dzieci 13 lat i ja
    dodam ja matka wiem co moje dzieci jesc powinni a co nie wiec niech
    kazda z nas robi jak uwarza mamy chyba jakas intuicje dodam ze moje
    2,5 letnie dzieci sa odpieluchowane juz od 2 roku zycia a jest ich 2
    i zrobilam to sama a np nigdy w zyciu niemialy smoka w buzi wiec
    butla z kasza to jedyny ich wybryk koniec kropka wiecej nieczytam
    tych madrosci
    --
    s10.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=136524
  • asientos 27.01.09, 20:13
    moja też się darła po kaszce - przechodziło jej na widok kromki. Po
    prostu dla niej kaszka to dobre na drugie śniadanie a na kolacje ma
    byc buła smile
    --
    Emilia - 24.09.2004
    Julia - 15.08.2007
  • mama.79 27.01.09, 21:35
    deela???????????????????????????????
    a takie pytanie mam herbate lub kawe to Ty pewnie codziennie pijasz?
    i co jeszcze nie rzygasz???????????????????
    masz kochana beznadziejny tok rozumowania nie przeczytałam
    wszystkich Twoich wypowiedzi bo mnie poniosło chyba już po drugiej
    czy trzeciej

    --
    "Jedynym produktem, który człowiek otrzymuje bez instrukcji obsługi,
    jest dziecko."
  • deela 27.01.09, 22:33
    nie, nie lubie kawy
    a kawa to napoj a nie posilek

    --
    Gry małżeńskie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka