Dodaj do ulubionych

od kiedy cos innego niz mleko???

28.01.09, 12:11
mam pytanie, bo sie pogubilam w zaleceniach: WHO zaleca do 6 mcy
karmic tylk opiersia,jak to rozumiem jako zero dodatkow. w
broszurkach od pediatry widze ze dzieci karmione piersia moga dostac
cos innego od 5 mcy, karmione butelka od 6 mcy. a na kaszkach jest
napisane po 4tym miesiacu (czyli od piatego).
jak to w koncu dziala? mam czekac do szostego skonczoneo, jesli maly
wczesniej nie bedzie sie dopominal wiecej jedzenia niz moje mleko,
czy wprowadzic jakies zupki czy cos? dodam ze konczy 4 miesiace jak
bedziemy w podrozy, zaczekac az wrocimy do domu i normalnej rutyny,
czy zaczac mu podawac zupke"na wyjezdzie" ? chyba lepiej nie
wprowadzac za duzo nowosci? wracamy jak bedzie mial ok 4,5 miesiaca.
--
mama Macijanka, ur. 24.11.2008 o 2.15 w snieg i wiatr
Edytor zaawansowany
  • kama_mama_olka 28.01.09, 12:41
    Po skończonym pełnym 4 mcu czyli od piątego możesz spokojnie wprowadzić zupke
    jarzynową.Jeśli nawet będzie to z 2 tyg poślizgiem to nic się nie stanie.
    Kup słoiczek np.Gerber(zobacz sobie na stronie Gerbera) i na początek podaj
    dzidzi parę łyżeczek,leciutko podgrzej w kąpieli wodnej potrzebną ilość,po czym
    słoiczek schowaj do lodówki(do 48godzin).
    Kolejnego dnia troszkę więcej i tak dalej.
    Jeśli na początku nie zasmakuje,spróbuj kolejnego dnia,ale nic na siłęsmileTo
    świetna zabawa ,a dzidzi zwykle bardzo smakuje coś innego.
    Podawaj w pozycji półleżącej np. na takim leżaczku.
    Po skończonym 6 mcu wprowadzaj dalej wg. schematusmile
    powodzenia!
  • bbacha 28.01.09, 12:45
    Taaa, ja też miałam ten problem. Ale u mnie dodatkową motywacją za rozszerzaniem
    diety był powrót do pracy (mały miał wtedy 6 m.). Po konsultacjach z pediatrą
    mój synek dostał pierwsze danie ze słoiczka jak miał 4,5 miesiąca. Od tamtego
    czasu systematycznie rozszerzam mu dietę i oboje jesteśmy zadowoleni. Teraz ma
    10 miesiecy i je wszystko co ma w zasięgu wzroku i ręki smile w podróży to ci
    będzie najwygodniej podawać dzidzi pierś, a potem do dzieła... choc konsultacja
    z pediatrą na pewno wskazana.
  • errmaris 28.01.09, 13:13
    My sie trzymalism zalecen WHO i swojego butelkowo- piersiowego synka
    poznalam z warzywkami dopiero w 5 miesiecy. PRzy czym tak naprawde
    jesc (po calym sloiczku i z przyjemnoscia) zaczal majac 6,5!

    Na pewno nie nalezy wprawadzac nowosci na wyjezdzie! Wroccie do
    domu, do rutyny i dopiero wtedy zacznijcie eksperymenty z jedzeniem.
    Ono nigdzie nie ucieknie wink
  • deodyma 28.01.09, 13:31
    moje kolezanki, ktore karmily piersia, zaczely rozrzerzac diete, gdy
    maluchy mialy po 6 msc. ja swojego karmilam butelka i na poczatek
    zaczelam wprowadzac sloiczki, gdy mial 4 msc. gdy gdzies sie z nim
    wybieralam, bralam ze soba zupki w sloiczku albo deserki( w
    zaleznosci od pory dnia).
    --
    mój suwaczek
  • deodyma 28.01.09, 13:31
  • kaeira 28.01.09, 14:23
    atucapijo napisała:
    > jak to w koncu dziala?

    To działa różnie, w zależności od poglądów.

    Zalecenia specjalistów od laktacji, WHO, Unii Europejskiej, wszelkich
    organizacji lekarskich i służb zdrowia w krajach skandynawskich, anglosaskich i
    innych - są jednoznacznie takie, że idealnie jest karmić tylko piersią do końca 6m.

    W praktyce stosunkowo niewiele mam tak robi, bo do rozszerzania zachęcają
    rodzina, lekarze (którzy często mają poglądy, hmm, przestarzałe"), no i same
    matki mają "parcie na nowości", uważają, że jak dziecko je coś "dorosłego",
    znaczy, że jest "do przodu", że się szybko rozwija. uncertain

    Ja tak nie uważałam (a nasza pediatra też była za samą piersią do pół roku), i
    nowości wprowadziłam 6m2t. Mała ma już 2 lata 4m, jest i była świetnym jadkiem.

    Oczywiście lepiej nie wprowadzać nowości na wyjeździe.

    Jeszcze zobacz, jak u was będą wyglądać oznaki gotowości do rozszerzania.
    Oznaki że dziecko jest gotowe na inne pokarmy, to:
    - przestaje wypychać jedzenie językiem
    - siedzi samodzielnie, albo prawie
    - umie (albo probuje) chwytać małe przedmioty dwoma palcami
    - interesuje się jedzeniem, sięga po nie, otwiera usta
    - wydaje się, że jest "głodne" mimo mleka na żądanie.
    - podwojenie wagi (najmniej ważne)
    (nie znaczy, że muszą być wszystkie oznaki, ale co najmniej kilka)

    Aha, na pewno dziecko, które miało jakiekolwiek problemy z alergią powinno
    poczekać co najmniej do końca 6m.


    Nie zwracaj uwagi na to, co piszą producenci kaszek i innych rzeczy - wiadomo,
    że chcą oni aby mamy kupowały ich prodyktow jak najwięcej, to raz, a poza tym
    dostosowują swoje zalecenia do dzieci mieszankowych.

    PS W niektorych krajach, np, Wielkiej Brytanii, najnowsze wytyczne zalecają
    także dla dzieci mieszankowych czekanie z rozszerzaniem do końca 6m.

    PS2 Wiele mam nie śpieszących się z nowościami znajdziesz na forum Karmienie
    piersią:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570


    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • franczii 28.01.09, 15:02
    Ja zaczelam rozszerzac diete kierujac sie wylacznie wskazowkami lekarki dziecka,
    dostalam od niej kserowke z przepisem na pierwsza zupke i harmonogramem
    wprowadzania poszczegolnych skladnikow. Zaczelam wprowadzac jablko kiedy synek
    mial ponad 5 miesiecy, z bolem serca bo bardzo mi zalezalo na karmieniu
    wylacznie piersia do ukonczenia 6 mcy (sama mam azs i nietolerancje pokarmowa)
    ale nie udalo mi sie dotrwac bo maly zrobil sie bardzo rozdrazniony i wiecznie
    poirytowany najprawdopodobniej z glodu (wprowadzenie obiadku , oczywiscie nie
    natychmiast tylko wg harmonogramu, rozwiazalo problem). U mnie dodatkowa
    przeslanka do rozszerzenia diety byl fakt, ze maly rosl bardzo szybko i w wieku
    4,5miesiaca wazyl juz ponad 8kg ( a startowal od 3,4kg). Pediatra syna
    stwierdzila, ze zachowanie dziecka wynika prawdopodobnie z glodu i ze przy tak
    szybkim wzroscie po przekroczeniu 8kg samo mleko matki juz nie wystarczy.
    Jak sie potem okazalo maly odziedziczyl po mnie azs ale nie ma ono zwiazku z
    jedzeniem.
  • atucapijo 29.01.09, 13:11
    ja nie jestem za nowosciami,ale mam obawy ze maluch rosnacy tak
    szybko i taki duzy jak moj, bedzie chcial "kotleta" dosc wczesnie -
    urodzeniowa 4030/52, teraz ma 2 miesiace i wazy 5700/60cm, w dzien
    je nawet co 2 h, w nocy rzadko wytrzymuje wiecej niz 3,5 h, i je
    nawet 240 ml na raz!zwazylam go z ciekawosci, bo tu we wloszech jest
    wrecz zabronione wazenie przed i po jedzeniu, jako stresujace dla
    matki i wpedzajace w depresje.waze raz na tydzien, przybiera ponad
    200 g.
    ja tez wole zeby nie jadl innych rzeczy zanim nie wrocimy, teraz mam
    zarcie ekologiczne, zawsze podgrzane i gotowe, nie chce mi sie bujac
    po lotniskach ze sloiczkami smile za leniwa jestem na to - WHO powinno
    bebnic w wygode matki, zamiast w dobrobyt dziecka, wiecej by karmilo
    dluzej smile)) dzieki za wskazowki!!!
    --
    mama Macijanka, ur. 24.11.2008 o 2.15 w snieg i wiatr
  • lula_to_ja 30.01.09, 11:44
    w 5 miesiącu zacznij wprowadzać niewielkie ilości glutenu:2-3 gramy
    zbożowego kleiku z glutenem albo kaszki manny na 100ml mleka lub
    przecieru jarzynowego (aktualny schemat żywienia niemowląt
    karmionych piersią art."M jak mama" nr.8)
  • memphis90 30.01.09, 15:19
    Ja mam małą na piersi, ale raz dziennie po mleku dostaje coś "na spróbowanie"- a
    to jabłko, a to marchew, a to zupkę. Nie w ramach posiłku (zamiast piersi), ale
    żeby wykluczyć alergie, nauczyć ją jedzenia łyżeczką. Jak wrócę za m-c do pracy,
    to przejdzie płynnie na zupki czy owoce. Jakoś znów nie idzie mi odciąganie,
    piersi miękkie i laktator nie daje rady- więc ta opcja odpada sad
  • kasiuchna_symphonica 30.01.09, 16:49
    mój synek zajada sie juz "doroślejszym" jedzeniem odkąd skończył 4
    mies (dokładniej 4 mies i 1 tydz) na początek pół słoiczka marchwii
    potem jabłko potem kaszka i tak na dzień dzisiejszy (2 lutego bedzie
    miał 5 mies) je słoiczek zupki i pół słoiczka owoców plus kaszka
  • bamboletta 05.02.09, 23:33
    mnie się wydaje, że to właśnie odwrotnie, dzieci karmione piersią mogą dostać
    coś innego od 6 m-cy, a te na butli od 5 m-ca. Tak czy inaczej najlepiej i
    najkorzystniej dla dziecka jest rzeczywiście karmić wyłącznie piersią przez 6
    miesięcy, po skończeniu 6 m-ca wprowadzać zupki, kaszki, itp.
    a swoją drogą to nie wiem, czy taki maluszek jest w stanie się "dopominać" o coś
    więcej niż mleko, przecież nie zna nic innego, nie wie, że istnieje coś takiego
    jak zupki czy kaszki uncertain
    a znowościami to raczej lepiej poczekać do powrotu do domu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka