Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy można 6 miesięcznemu dziecku podać zamiast indyka, kurczaka,
    jagnięciny itd. odrobine bażanta czy sarny? Albo zająca zamiast
    królika? Mój tatko poluje i to są chyba najzdrowsze mięsa, nie
    tuczone, nie faszerowane antybiotykami, hormonami i innym
    swiństwem... Jak myślicie?
  • moja córka zaczęła jeśc dziczyznę dopiero jak miała 1,5 roku
    (wcześniej nie było takich możliwości). Ale następnemu dziecku na
    pewno będę dawac jak tylko zacznę rozszerzac dietę o mięso. Na
    początek dałabym właśnie bażanta bądź sarnę, dzika nieco później, bo
    córka reagowała brzydkimi kupami. Co do zająca to nie poradzę, bo
    się jeszcze nie trafiłwink Oczywiście niedużo, gotowane i obserwuj
    reakcje. Pozdrawiamsmile
    --
    "Co robimy od stuleci? Dzieci."
  • Z jednej strony wydaje mi sie, ze masz racje - sa to zdrowe miesa, jednakze z
    drugiej strony sarnina czy dzik to czerwone miesa, ktore powinny byc do diety
    niemowlecej wprowadzana w drugiej kolejnosci, m zd sa zbyt ciezkostrawne.
    Pozostaje jeszcze jedna kwestia - a mianowicie ryzyko pasozytow; jezeli Twoj
    ojciec poluje, czy to mieso jest w jakis sposb pozniej badane? Moze zreszta sama
    cos wiesz wiecej na ten temat - jezeli tak, to odpowiedz.
    Pozostalabym przy ptacwie na poczatek. Indyk mniej poddaje sie "hormonoterapii",
    warto tez poszukac wiejskiej kurki (nie jest to niewykonalne), pokroic na porcje
    oraz zamrozic.
  • a mianowicie ryzyko pasozytow; jezeli Twoj
    > ojciec poluje, czy to mieso jest w jakis sposb pozniej badane?
    dokładnie!! pasożyty zwierzęce są bardzo szkodliwe a niektórych nie
    da się pozbyć przez całe życie!! i co gorsza rujnują organizm nawet
    dorosłych.. Pobieżne przebadanie przez weterynarza nie musi
    wykluczyć istnienia jaj i przetrwalników w mięsie zabitego
    zwierzecia. Doswiadczeni mysliwi pozostawiają upolowane mięso min.
    pół roku w głębokim zamrożeniu zanim przeznaczą je do jedzenia dla
    dorosłych..a i to jest swoistym totolotkiem..Czym innym jest
    kupienie dziczyzny w sklepie, bo takie mieso musi zostać poddane
    dokładnemu badaniu zanim trafi na półkę w sklepie
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • Jasne, że mięso jest badane. Nikt by nie ryzykował zdrowiem swoim,a
    co dopiero dziecka. Bażant siedzi w zamrażarce i czeka na pozytywne
    opinie na forum wink Z dzikiem zaczekam jeszcze z pół roku, to w
    końcu dzika świnia, a na sarnę trzeba będzie poczekac do połowy
    maja, wtedy zaczyna się sezon (no i pytanie czy uda się upolować).
    Swojskie kurczaczki i króliki już mam obiecane, więc dzieć może
    sobie już te pół ząbka ostrzyć (na gryzaku). Miejmy tylko nadzieje,
    że nie wda się w mamusię i dziczyzna mu posmakuje... Dzięki za
    opinie.
    Pozdrawiam.
  • co do pasożytów i ew. chorób to takiemu badaniu poddaje się jedynie
    mięso dzika (to też świnia i zeżre wszystko), ptactwo i sarnina
    to "czyste" mięso. A mrozi się nie w celu zabicia pasożytów, ale po
    to by mięso skruszało i było smaczniejsze.
    --
    "Co robimy od stuleci? Dzieci."
  • czy jest pewnosc ze sarnina jest zawsze czysta? I dlaczego?

  • ptactwo i zwierzyna płowa może być również xródłem zakarzeń
    człowieka patogenami i pasożytami..przyjmuje się że po pół roku
    głębokiego zamrożenia przetrwalniki i formy młodociane ulegają
    zabiciu..mam w rodzinie całe stado mysliwych w tym tych, którzy
    zajmują się tym nie tylko jako hobby ale i zawodowo, łowczych,
    dbających o zdrowie i wielkości populacji zwierzyny na danym
    terenie, zwierzyna płowa i ptactwo podlegą zakażeniom takim samym, a
    często i tym samym co zwierzęta hodowlane, szczególnie obecnie przy
    kurczeniu się terenów, na których dzika zwierzyna moze żerowac bez
    kontaktu z cywilizacją i jej chorobami
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • papiki napisała:

    > (...badaniu poddaje się jedynie
    > mięso dzika (..)ptactwo i sarnina
    > to "czyste" mięso.

    Ojojoj.... zanim znowu napiszesz takie bzdury -proszę- sprawdź w książce albo
    zapytaj jakiegoś mądrego weterynarza.
    Albo poczytaj o tasiemcach,włosogłówkach lub innych obłych pasożytach, nie
    wspominając o grzybicach. Jak można pisać takie rzeczy, nie sprawdzając najpierw
    podstawowych wiadomości dotyczących dziczyzny?

    >A mrozi się nie w celu zabicia pasożytów, ale po
    > to by mięso skruszało i było smaczniejsze.

    Mrozi to mi się krew w żyłach jak to czytam.
    Wszystko dobrze - ale odwrotnie Kochana...odwrotnie. Dzięki mrożeniu które
    zabija pasożyty - przy okazji mięso kruszeje.


    --
    --------------------------------------------
    ag.bocznica.org/
    Przeczytaj nim zapytasz.
    מה שלא הורג - מחשל
  • babci47 - dziękuję za post - którego nie zauważyłam wcześniej. Pod wpływem
    impulsu , odpisałam od razu - nie czytając wątku do końca.
    Dziękuję Bogu, że są rozsądni ludzie na tym świecie wink



    --
    --------------------------------------------
    ag.bocznica.org/
    Przeczytaj nim zapytasz.
    מה שלא הורג - מחשל
  • mąż jest myśliwym i on mi to tak wytłumaczył. Dzięki, będę musiała
    rzeczywiście sama doczytac pewne informacje, bo byc może sam mąż
    jest nie do końca uświadomiony w pewnych kwestiach.
    --
    "Co robimy od stuleci? Dzieci."
  • ojciec mojego meza byl mysliwym z zamilowania, a zastrzelil sie przez
    przypadek podczas czyszczenia broni, gduy maz mial trzy lata....
    moze wiec Twoj maz rzeczywiscie powinien doczytac pewne informacje.


  • emigrantka34 napisała:

    > ojciec mojego meza byl mysliwym z zamilowania, a zastrzelil sie
    przez
    > przypadek podczas czyszczenia broni, gduy maz mial trzy lata....
    > moze wiec Twoj maz rzeczywiscie powinien doczytac pewne informacje.

    Eee noo, nie aż tak...
    --
    "Co robimy od stuleci? Dzieci."
  • wiem, wiem....no, to byl nieszczesliwy wypadek, chociaz tesc swietej
    pamieci uwazany byl za wytrawnego mysliwego...
  • ..żeby mięso porządnie przebadać potrzebne jest nie tylko "zgrubne"
    obejrzenie ale i przeprowadzenie badań laboratoryjnych..wątpię czy w
    ten sposób badane są wszystkie zwierzaki, które małzowi pod lufę się
    nawiną..a przetrwalniki lub pośrednie stadia pasożytów umiejscawiają
    się w róznych organach zwierzaka i człowieka
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • Wypytałam męża o te badania i to co mi odpowiedział: w laboratorium
    badane jest tylko mięso dzika, i tylko na włośnicę, bo ta choroba
    jest jedynie groźna dla człowieka. I dalej- u sarny pasożyty bytują
    w przewodzie pokarmowym, nie przechodzą do mięsa, nie są groźne dla
    człowieka. Bo sarna ma choroby typowe dla sarny i żaden inny gatunek
    się nimi nie zarazi. Bażanty nie są ptakami migrującymi, więc
    znikome ryzyko chorób.
    A poza tym nie sądzę, że inni myśliwi poddają badaniom
    laboratoryjnym KAŻDĄ trafioną sztukę. Jak znacie takiego, to się
    pochwalcie.
    --
    "Co robimy od stuleci? Dzieci."
  • nie, nie poddają..ale wiekszośc mi znanych poddaje głebokiemu
    mrozeniu na długi czas i przede wszystkim NIE PODAJE MAŁYM
    DZIECIOM!! ateraz małe wyliczenie chorób, którymi moze byc zakazona
    zwierzyna płowa: wścieklizna, pryszczyca,gruźlica,bruceloza,
    salmoneloza, promienica,wągrzyca, motylica..nie wszystkie przenosza
    sie na człowieka ale mozna zarazić zwierzeta domowe a nawet te kilka
    z wymienionych, którymi człowiek może sie zarazic jak dla mnie
    wystarczy: gruźlica, bruceloza, promienica, wścieklizna, nie do
    konca wiem czy pryszczyca moze się zarazić człowiek, choc pamietam,
    ze wybijano całe stada krów z tego powodu..no i czy pozostałe sa dla
    człowieka zupełnie nieinwazyjne
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • A mrozi się nie w celu zabicia pasożytów, ale po
    > to by mięso skruszało i było smaczniejsze.
    Z tego, co wiem- mrozi się dla wybicia pasożytów. W niektórych krajach ponoć w
    ogóle nie bada się mięsa, tylko właśnie głęboko mrozi. Wiem to od
    wujka-myśliwego. Ja bym niebadanego mięsa nie zjadła, bo nawet zdechłe pasożyty
    mnie brzydzą...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.