Dodaj do ulubionych

Co do jedzenia dla 6msc?

19.04.09, 10:14
Słoiczki mają dosyć ograniczony repertuar, zastanawiałam sie co mozna dawac
dziecku prawie 7 miesiecznemu.Czy mozna dawac np ugotowana i zmiksowana
rybe?Jezeli tak to jaką?
Jakie dawac warzywa i owoce np na surowo?Bo w sloiczkach jest jabłko i
marchewka, dynia...Albo czego nie mozna dawac pod zadnym pozorem(np
cytrusy).Moze któras z Was wie?
--
www.rosniemyrazem.pl/competition_details.php?id=5648&cat=nb
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: Co do jedzenia dla 6msc? 20.04.09, 13:23
      www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/166-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-6-
      miesiac-zycia.html
      www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/167-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-7-
      miesiac-zycia.html
      te produkty mozesz podawać lub powoli mozesz wprowadzać te dla
      dzieci, które skonczyły 7 miesiecy..mozliwości ułozenia meny z takaa
      iloscia produktów masz wiele, zarówno gdy chodzi o zupki-papki jak i
      deserki..na ryby jeszcze troche za wczesnie, bo ryby sa silnie
      alergizujace, przewód pokarmowy musi nieco okrzepnąć przez jedzenie
      innych nowości, musi go zasiedlić wystarczająca ilość bakterii
      wspomagających trawienie by dobrze sobie radził z powazniejszymi
      zadaniami..a przy okazji wprowadzając kazdą nowość, trzeba zachować
      odpowiednią ostrożność i okres wprowadzania..wnuk rybke dostaał
      dopiero gdy skonczył 10 m-cy. Te produkty, które dziecko dostawało
      juz w słoiczkowych daniach mozesz wykorzystać do samodzielnego
      gotowania..nowe, musisz wprowadzac stopniowo, dodając 2-3 łyzeczki
      przez kilka dni i obserwując czy nie ma niekorzystnych reakcji
      (wysypka, zmieniony stolec, bóle brzuszka). Wprowadzac należy
      jedną "nowość" na raz by ewentualnie miec jasność co wywołało
      niepoządana reakcję. Cytrusy wprowadza się w drugim roku życia
      dziecka (a nawet lepiej póżniej), również ze względu na duze
      mozliwosci wywołania uczulenia (wnuk "zareagował" na mandarynki)..u
      nas wyjątkiem był sok z cytryny w małych ilosciach, wprowadzony po
      skonczeniu 10-tego miesiąca, z zachowaniem całej ostrożnosci, ale
      po "przyjeciu się" stanowi przyprawę do niektórych potraw i składnik
      sosów
      --
      Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
      ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
      • babcia47 Re: Co do jedzenia dla 6msc? 20.04.09, 13:29
        na surowo możesz podawać skrobane lub tarte jabłko i banana..z
        pozostałymi (w tym z marchewką) na razie bym się wstrzymała, bo
        przewód pokarmowy jest jeszcze zbyt delikatny by strawić twardy
        korzeń marchewki, nawet jezeli jest starty na miazgę..w słoiczkach
        przetwory sa pasteryzowane i nie są zupełnie surowe..dynia zawsze
        jest ugotowana..możesz za to podawać gotowe soki przecierowe z
        marchewki samej lub z dodatkiem jabłka i/lub innych owoców..tez nie
        są zupełnie surowe..warto z nimi podac coś zawierającego tłuszcz by
        karoten, prowitamina witaminy A mogły się przekształcić w jelitach w
        witaminę, podobnie w przypadku warzyw zawierających wot.E i D3
        --
        Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
        ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
          • cafe_tee Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 00:07
            poczytałam, dodałam do "ulubionych" i zaczęłam się stresować.
            Do tej pory podawałam córce słoiczki bobovity, gerbera, bobofruty hippa, itd.
            Ale pora zacząć "gotować" dla dziecka smile
            Mieszkam w ogromnej aglomeracji gdzie o produkty ekologiczne raczej trudno. Skąd
            mam wziąć brokuła, kalafiora, jabłko itp.? dookoła mam 20 sklepów, ale wszystko
            to "mega,super,hiper-markety". Owszem, mam jeszcze 3 "ekologiczne warzywniaki"
            pod nosem, ale mają tyle wspólnego z ekologią co ja z baletem - świadczy o tym
            chociażby wyłożony na ladzie ...chiński czosnek. Stąd moje pytanie.
            Czy mogę kupić w "warzywniaku" jabłko, brokuł czy kalafior i podać je dziecku?
            Przecież nie wiem skąd właściciele biorą towar. Bo może z tej samej hurtowni co
            pobliski Carrefour - więc co za różnica czy kupię jabłka w Carrefourze albo
            innym Realu - zamiast się oszukiwać, że kupuję "ekologiczne" w warzywniaku który
            ekologicznym nie jest, bo towar bierze z hurtowni.

            Skąd bierzecie owoce i warzywa drogie mamy i babcie? Pomóżcie.




            --
            Kilkadziesiąt lat temu nie było dyslektyków, a przynajmniej nie w takim
            stopniu.To wszystko zasługa Neostrady za 1zl. Niestety - rozrasta się
            społeczność pokemonów w Internecie.

            ≈♀♂
            • babcia47 Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 12:59
              my mamy z własnych działek..ale to Ci nie pomoże..gdy muszę kupic to
              najlepiej na ryneczku..ale wybieram nie te śliczne, równiutkie jak z
              obrazka..ale te, powykrecane, w róznych rozmiarach, które miewają
              nawet ślady żerowania "robalców"..bo to swiadczy o tym, że nie
              były "sypane" smile). Gdy nie mam takiej mozliwości kupuję mrożonki.
              Sprawdzam skład, producenta, datę przydatnosci do spozycia, czy do
              konserwacji nie zostało dodane coś co mi sie nie podoba..Mrożonki są
              przygotowywane w okresie "żniw" gdy warzywa są najlepsze, są badane
              przed dopuszczeniem do sprzedazy..a mrozenie sprawia, że zachowują
              praktychnie wszystkie składniki. Z torebki mozna wybrać taką ilość,
              jaka jest potrzebna do ugotowania posiłku..a reszta sobie zaczeka,
              nie trzeba obierac, czyścić, wystarczy wrzucic na wrzatek lub do
              parowara, gotuja sie tez dużo szybciej niz surowe. Gotując dla wnuka
              zawsze miałam w zamrażalniku torebkę brokułów, kalafiora, brukselki,
              fasolki szparagowej, młodą karotkę i paczkę mieszanki warzyw
              korzeniowych na zupę na wszelki wypadek, gdyby akurat
              działkowe "wyszły"..podobnie mozna się zaopatrzyć w mrozone owoce,
              ostatnio używałam np. śliwek, owoców leśnych, trafiają się maliny. W
              okresie jesiennym dużą dynię, obrałam, pokroiłam w kostkę i
              zamroziłam w woreczkach, łatwo było wyjąć kilka do obiadku dla
              wnuka..dopiero niedawno się skonczyła, podobnie druga babcia zrobiła
              z zielonym groszkiem. Jezeli uda sie zrobić zakupy w
              sklepie "naprawdę" eko lub zdobyć warzywka od zaprzyjaźnionych
              działkowiczów, od rodziny ze wsi (jeżeli uprawiaja bez chemii) w ten
              sposób mozna przygotować zamrozone warzywa lub nawet starte na
              tarce,na duzych oczkach, poporcjowane mieszanki do ugotowania zupki
              lub woreczki z poszczególnymi warzywami, z których bedzie sie
              komponować potrawy..warto wtedy kupić je w większej ilości i
              poświęcić popołudnie na ich oczyszczenie, pokrojenie i zamrozenie.
              jedna uwaga co do kupowania mrozonek..zawartość musi być sypka, tzn
              nie może być zbita w jedną grudę, bo to swiadczy o tym, ze mrozonka
              w czasie przechowywania sie rozmroziła i ponownie zamarzła..i
              najlepiej wybierać ze spodu torebke do kupienia, bo jest lepiej
              zamrozona i bez rozmrazania mozna ją donieść do domu..oczywiscie
              robiąc zakupy mrozonki wkładamy do koszyka na końcu, przed pójściem
              do kasy..i biegusiem do domu by schować je do zamrażalnikasmile)
              --
              Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
              ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
            • andziulindzia Re: Co do jedzenia dla 6msc? 23.04.09, 18:31
              cafe_tee napisała:

              > Mieszkam w ogromnej aglomeracji gdzie o produkty ekologiczne raczej trudno. Skąd
              > mam wziąć brokuła, kalafiora, jabłko itp.? dookoła mam 20 sklepów, ale wszystko
              > to "mega,super,hiper-markety". Owszem, mam jeszcze 3 "ekologiczne warzywniaki"
              > pod nosem, ale mają tyle wspólnego z ekologią co ja z baletem
              >

              Jeśli mieszkasz w dużej aglomeracji to z pewnością znajdziesz w swoim mieście
              sklepy z żywnością ekologiczną. Sklep eko to nie zieleniak z warzywami z
              hurtowni. Żywność ekologiczna posiada specjalne certyfikaty. Takie certyfikaty
              są także przyczepione do warzyw i owoców. Rozejrzyj się po centrum swojego
              miasta lub w jednym z centrów handlowych (w centrach handlowych będzie drożej).

              A tutaj znajdziesz linki do sklepów eko (niektóre dostarczają towar do domu,
              może akurat też i w twoim mieście?):
              www.ekodzieciak.pl/forum/viewtopic.php?t=416


              --
              Moje ulubione ekoforum smile
    • czarodziejka000 Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 07:43
      To ja juz zupelnie zglupialam...w schemacie czytam ze moge podawac miesko a w
      zastepstwie,rybe gotowana 1-2 razy w tygodniu...albo co do bananow to czytalam
      ze nie wczesniej niz po ukonczeniu przez dziecko 1 roku zycia...nieee no trzeba
      sie zdac na swoja intuicje i tyle,inaczej czlowiek zwariuje!
      --
      Dagmara ur 21 listopad 2008 g. 13.30 cc
      • babcia47 Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 12:33
        nieee no trzeba
        > sie zdac na swoja intuicje i tyle,inaczej czlowiek zwariuje!
        w zasadzie dokłądnie tak jak piszesz..ale najlepiej w porozumieniu z
        pediatrą prowadzącym..jeżeli nie będzie miał nic przeciwko
        wprowadzeniu produktów potencjalnie silnie alergizujacych jak rybka,
        bo zna rozwój Twojego dziecka, to wprowadzac..lub jeżeli dziecko
        dotychczas nie miało z nia problemów wprowadzić samej ale z
        zachowaniem całej ostrożnosci, pomalutku, podając małe ilosci i
        dokłądnie obserwując..pozatym schemat swoje..a np. zawartość
        gotowych słoiczków dopuszczonych po badaniach do obrotu od np. 4 m-
        ca..swoje. Banany, mimo, że nie pochodzą z naszego terenu i klimatu,
        a najlepiej takie produkty podawać dziecku, są godnym polecenia
        owocem i dość szybko w odróżnieniu od cytrusów wprowadzanym do diety
        niemowlaków, smakuja maluchom są łatwe w przygotowaniu (wystarczy
        rozgnieść widelcem i podgrzać i mikrofali lub na parze na talerzyku
        z dodatkiem odrobiny mleka lub bez, są dobrym dodatkiem do kaszek i
        czesto są skłądnikiem gotowców dla dzieci juz od 4-tego m-ca. Trzeba
        tylko pamietać by kupowac dojrzałe i nie podawać koncówe a
        szczególnie przedniej, trzeba ją odciąć i wyrzucic, bo moga się w
        niej znajdować pasożyty
        --
        Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
        wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
        które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
        • ewazuza Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 12:47
          Ja banany daję, ale tylko te ze słoika, z jabłkiem czy z czymś tam. Co do
          ekologicznej żywności to paradoksalnie, jezeli mieszkasz w miescie to im większe
          miasto tym o nią łatwiejsmilePoszukaj, w niektorych marketach sa specjalne
          ekologiczne działy albo marki produktów a poza tym jest duzo małych sklepików,
          które maja takze warzywa. Jak ci sie nie uda to dawaj słoiki i koniec. Ja tez
          cały czas daje słoje tylko tak pomyślałam, że może cos urozmaicę
          --

          www.rosniemyrazem.pl/competition_details.php?id=5648&cat=nb
          • cafe_tee Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 15:50
            Dziękuję serdecznie Babciu za porady!!
            Chciałam dać małej brokuła, bo słoiczkowe to praktycznie sama marchew w każdej
            zupie i daniu - a nie wpadłam na pomysł z mrożonkami smile !!
            Biegnę do sklepu po zapasy, i od dzisiaj gotuję i miksuję smile smile
            chciałam też małej naskrobać jabłko , bo od tego ze słoiczka trochę kupę ma
            twardą. Ale popytam w warzywniaku, może coś podpowiedzą.
            a jak sobie przypomnę te dynie na jesieni...które mogłam zamrozić a nie
            pomyślałam....

            Jeszcze zapomniałam zapytać o "kurę" - czy pierś kurczaka, indyka i innego
            ptactwa - mogę podawać taką z marketu? Pediatra poleciła mi zagotować "kurę",
            wylać wodę, opłukać kuraka i jeszcze raz wstawić do gotowania. Niby, że hormony,
            antybiotyki i inny syf wywalę w ten sposób.
            a co z królikiem - widziałam udka królicze mrożone i tak mnie kusi, żeby samej
            zadziałać, pogotować i podać małej.Mogę?



            --
            Kilkadziesiąt lat temu nie było dyslektyków, a przynajmniej nie w takim
            stopniu.To wszystko zasługa Neostrady za 1zl. Niestety - rozrasta się
            społeczność pokemonów w Internecie.

            ≈♀♂
            • babcia47 Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 17:28
              indyka i królika mozesz..z kurczakiem bym nie ryzykowała, bo samo
              obgotowanie nie wystarczy by pozbyć się z mięsa sterydów i hormonów,
              którymi są karmione w czasie intensywnego howu..co innego z kurakiem
              z ekologicznej hodowli lub wiejskim..mozna je poznać po innej,
              grubej i żółtej skórze, tłuszcz jest tez bardziej żółty..takie, po
              oskórowaniu i zdjęciu nadmiaru tłuszczu można wstępnie obgotować (ok
              10 min. i po dokładnym opłukaniu z wydzielonych "fafroszków"
              dogotowac razem z warzywami..opłaca się wybrać na wieś i
              kupić "grzebiącą" kurę..bo starczy maluchowi naprawde na długo,
              poporcjowana i zamrozona..maluchowi wystarczy dziennie ilośc mięsa
              wielkości pudełka zapałek..skóra (za tłusta dla niemowlaka) i
              pozostałe kosci, podroby oraz tłuszcz będą bazą do ugotowania dla
              dorosłych świetnego rosołku lub innej zupy. Z większych, mało
              podzielnych kawałków mieska można ugotowac wieksza ilość zupy i
              zamrozić..można ugotowac taką podstawową z warzywkami i mieskiem a w
              razie potrzeby dodać ugotowane warzywko, które zmieni zupe w
              inna...raz brokuła ugotowanego na parze innym razem kawałek
              kiszonego ogórka startego na miazgę, podduszonego w małej ilosci
              wody lub rozgotowanego pomidorka potem doprawić ziołami, czosnkiem,
              dodac zółtko lub zabielić mlekiem, jogurtem..dodac kaszkę, lane
              kluski lub ryż
              --
              Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
              wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
              które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
              • babcia47 Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 17:39
                ps. co do jabłek to kupuj tylko nasze, polskie odmiany..nawet jak
                są "brzydkie"..śliczne importowane jabłuszka czesto są zabezpieczane
                na czas transportu..pozatym zawsze najlepiej jeść to co wyrosło na
                terenie gdzie się dziecko urodziło i mieszka.. i to nie jest mój
                pomysł, przewód pokarmowy dostosowywuje się, a nawet jest to chyba
                uwarunkowane genetycznie, do bakterii i pasozytów będących na danym
                terenie o czym swiadczy to, ze europejczyk np. w Indiach ciężko
                odchoruje picie nieprzegotowanej wody a "tambylcom" nic się nie
                stanie
                --
                Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
                wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
                które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
                • cafe_tee Re: Co do jedzenia dla 6msc? 21.04.09, 23:38
                  Babciu jesteś wielka!
                  dziękuję serdecznie!! smile))))



                  --
                  Kilkadziesiąt lat temu nie było dyslektyków, a przynajmniej nie w takim
                  stopniu.To wszystko zasługa Neostrady za 1zl. Niestety - rozrasta się
                  społeczność pokemonów w Internecie.

                  ≈♀♂
                  • babcia47 Re: Co do jedzenia dla 6msc? 22.04.09, 14:54
                    na jesieni warto zainteresować się gdzie jest w Twoim mieście
                    centrala nasienna(tak sie nazywa taka firma w moim niedużym mieście)
                    lub podobny punkt, gdzie okoliczni rolnicy dostarczają swoje
                    produkty i z której, jak z hurtowni korzystają potem niektóre małe
                    sklepiki (niestety często te ostatnie zaopatrują się też w
                    marketach smile), w centrali tez produkty sa badane i przechowywane w
                    odpowiednich warunkach, mozna robic w niej zakupy w ciągu zimy gdy
                    zajdzie taka potrzeba. W takim punkcie mozna kupić niestety jedynie
                    wiekszą ilość warzyw w workach jednostkowych ale po pierwsze są duzo
                    tańsze, po drugie z naszego terenu, po trzecie przeważnie z małych
                    gospodarstw gdzie nie używa się nadmiaru środków ochrony roślin. Ja
                    kupuję w takim miejscu zapas cebuli,gdy uprawy działkowe zawiodą,
                    ziemniaki, kapustę, dynię, pietruszkę (na działce się cóś nie
                    udaje). Mozna zrobić zakupy razem z resztą rodziny (rodzicami,
                    rodzeństwem albo z kolezankami)i podzielić zapasy, jeżeli ma sie
                    zimną piwnicę przechować w skrzynce z piaskiem (warzywa korzeniowe)
                    lub przygotowac mrozonki
                    --
                    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
                    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka