Dodaj do ulubionych

PIERNIK ADWENTOWY - już czas!!!

02.12.03, 23:14
Podzielę się z Wami przepisem na wspaniały piernik adwentowy mojej babci.
Trzeba go upiec na dwa - trzy tygodnie przed świętami, bo musi skruszeć.
Wiem, wiem, pieczecie już pierniczki, tez zagniotłam. Ale to całkiem inny
piernik. Do krojenia. I nie budzi moich obaw natury epidemiologicznej - nie
ma jajek w leżakującym cieście.

Jako mała dziewczynka dostawałam ten piernik codziennie do szkoły - ach, jak
smakował! - jeszcze długo po świętach i skojarzyło mi się ,że chyba przez
całą zimę... Mróz, gile, prezenty od Aniołka... i ten piernik.

No to tak:

80 dkg mąki
jeden miód sztuczny (250g)
4 całe jajka
1 łyżeczka sody
1 1/2 szkl. cukru
1/3 kostki margaryny
przyprawa do piernika plus pół łyżeczki stłuczonych goździków i łyżeczka
cynamonu

Zagnieść, podzielić na cztery części i upiec kolejno cztery placki w typowej
prostokątnej blaszce. Piec na złoto jak kruche ciasto w temp. 160 - 175 st
(mój piekarnik pali i ja piekę w 150-160 st ok. 15-20 minut).

Wyjąć z pieca, ułożyć jeden na drugim , owinąć ściereczką i wsadzić w dwie
reklamówki - jedną nałożyć od jednego końca, drugą od drugiego. Wsadzić do
szafki i zapomnieć na dwa tygodnie.

Kilka dni przed świętami wyciągnąć, pierwszy placek posmarować dżemem z
czarnej porzeczki, kwaśnawym, własnej roboty albo marki Łowicz. Przycisnąć
drugim plackiem. Drugi posmarować kanoldem, tak na pół centymetra albo
trochę grubiej (babcia gotowała pół dnia mleko z cukrem, ale nie pamietam,
jak i ja gotuję dwa mleka skondensowane słodzone w zamkniętej puszce, w
wodzie przez dwie godziny, robi sie krówka) i też przycisnąć trzecim
plackiem. Tenże posmarować znowu dżemem porzeczkowym.

Czwartym przycisnąwszy,wszystko razem owinąć ściereczką, pokropić wodą,
znowu w te dwie reklamówki i do szafki przyciśnięte encyklopedią. Za trzy
dni można podejrzeć, jak nie super mieciutkie, pokropić i zawinąć jeszcze na
dwa.

W zeszłym roku upiekłam późno, od razu przełożyłam, pokropiłam i leżakowało
chyba cztery dni i było pyszne. Kroi się paski 1,5 cm, te paski na pięcio-,
sześciocentymetrowe kawałki. U nas się to uwielbia.

Polecam!
Edytor zaawansowany
  • 03.12.03, 08:40
    Pesteczko napisałaś:"I nie budzi moich obaw natury epidemiologicznej - nie
    ma jajek w leżakującym cieście...

    No to tak:

    80 dkg mąki
    jeden miód sztuczny (250g)
    4 całe jajka - a to to co?
    1 łyżeczka sody
    1 1/2 szkl. cukru
    1/3 kostki margaryny
    przyprawa do piernika plus pół łyżeczki stłuczonych goździków i łyżeczka
    cynamonu

    Pomyliło ci się?
    A jaka to jest "typowa" blaszka do piernika? Jezeli mozesz podaj mniej więcej
    wymiary, bo ja nie mam pojęcia. No i ciasto rozwałkowac na jaka grubosc? 5 mm -
    wystarczy? Nigdy piernika nie robiłam, moze bym spróbowała.
    Jesli chodzi o jajka w lezakującym ciescie to sekacz ma ich od 40- 80 szt. a
    moze byc przechowywany przez 3 tyg., także chyba nie ma obawysmile
    aga
  • 05.12.03, 09:36
    > Jesli chodzi o jajka w lezakującym ciescie to sekacz ma ich od 40- 80 szt.
    a
    > moze byc przechowywany przez 3 tyg., także chyba nie ma obawysmile
    > aga

    ciasto na pierniczki lezakuje 4-5 tygodni przed upieczeniem - SUROWE! z
    surowymi jajkami w srodku! jak dla mnie tez niepokojace (chociaz jak
    przypuszczam, dziewczyny zachwycaja sie tymi pierniczkami nie bez powodu)
  • 05.12.03, 09:53
    bez urazy, ale piernik świąteczny piec na miodzie sztucznym to chyba przesada

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • 15.11.04, 23:00
    smile)
    dla mnie ta wersja to świętość, tak robiła moja babcia
    To upieczcie z prawdziwym - upiekłam specjalnie i był pyszny, może pyszniejszy

    Co do jajek, to leżakuje upieczone ciasto, to różnica

    A tak w ogóle, przykro mi trochę.
    To nie pieczcie.
    Sama sobie zjem i sama będę sobie miała taki pyszniutki piernik, mięciutki,
    pachnący, wspaniały. I sama sobie będę jak co roku zbierać och-i-achysmile))

    pozdrawiam
  • 16.11.04, 12:55
    Pesteczka!
    Ty nie pyskuj smile tylko daj nam czas. Ja tam spróbuję!
    Pozdrawiam,
    Katasia
  • 16.11.04, 23:27
    Pesteczko, nigdy nie piekłam piernika i chcę spróbować. Gdybyś mi mogła napisać
    jakie wymiary powinna mieć ta blaszka...
    pozdrawiam
    Ania
    --
    mama Kubusia-przedszkolaczka i Karolci-niemowlaczka
    A to zdjęcia bąbli:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14100544
    JESTEM DYSORTOGRAFIKIEM big_grin

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.