> umowa paradyska podpisana przez polityczne znakomitości.
Wspomniane znakomitości w zdecydowanej większości już nic nie znaczą.
> Ktoś wtedy protestował?
Umowa nie była znowu aż taka zła. Jej owocem była strategia "na dwa płuca" -
przypomnę tekst Krysiaka.
Byliśmy oszukiwani i gnojeni metodą małych kroczków. Też powinnyśmy się bronić
wykonując dużo drobnych posunięć, ale nie ma zbyt wielu chętnych do bronienia
Gorzowa.
Pod tekstem o konferencji prasowej przyjaciół HMW a portalu gorzo24.pl,
apelowałem do Senatora, żeby zamiast pokrzykiwać przy gorzowskich dziennikarzach
wykonywał jakieś małe, aczkolwiek konkretne ruchy w Warszawie, bo w Zielonej
Górze to marne szanse na jakiekolwiek cokolwiek dające posunięcia.
Mam olbrzymią sympatię do byłego prezydenta Gorzowa, ale muszę zauważyć, że od
dłuższego czasu jego działalność nic pozytywnego nie wniosła - niczym się nie
może przed wyborcami pochwalić, poza barwnymi wypowiedziami dla prasy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.