Dodaj do ulubionych

Falubaz jedzie o medale. A my na wakacje... Znowu!

22.08.10, 21:51
Piękny mecz. Żałuję że nie byłem dzisiaj na Śląskiej i mecz oglądałem tylko w TV. Falubaz wygrał, bo miał drużynę. Gorzów to praktycznie Gollob i Pawliki. Reszta to nadaje się do zwolnienia. Szacun dla Golloba. Jest najlepszy na świecie. Między nim i całą resztą jest teraz po prostu przepaść. Po meczu też się super zachował, przyszedł pogratulował Falubazom z Pepe na czele. Szacun Panie Gollob. Na finale IMP w Zielonej powinien w końcu dostać brawa. Zasłużył Panowie i Panie Motomyszy!

Potwierdziły się moje przypuszczenia, że tor w Gorzowie będzie dokładnie taki sam jak w Zielonej. Co prawda tydzień temu tak przygotowana nawierzchnia była wynikiem pomyłki i pewności siebie Żyty (kazał ubijać tor, bo się bał deszczu a był przekonany że i tak rozniesiemy osłabiony Gorzów) ale teraz było wszystko zgodnie z przewidywaniami. Gorzów niczym nas nie zaskoczył.

Mam nadzieję, że Gorzów się nie posypie po tym sezonie. Macie zaczyn niezłej drużyny, Golllob, Nicki z Pawlickim. Do tego dodać własną zdolną młodzież (której w końcu należy dać szansę!) i może być ciekawie. Mam nadzieję, że już więcej nie będzie derbów w których któraś z ekip będzie bez wychowanków. Ja bym się pozbył Ruuda, Gapińskiego, Gustafssona. Można się nad Zagarem zastanowić. Najwięcej frajdy sprawił mi bieg gdy Protas z Dudkiem powieźli na 5-1 parę najemników Władka. Bardzo symboliczne to było :)

Co do Falubazu to wszyscy zrobili to co do nich należało. Co prawda Greg przywiózł mało punktów, ale też pseudosędzia Demski ukradł mu jeden wyścig. Panie Demski, zacytuję panu Marszałka, który kiedyś pięknie określił takich ludzi jak pan: "Trzeba mieć zamiast głowy d..ę a d..ę jak stąd do Władywostoku" żeby widzieć tam jakąkolwiek winę Hancocka. Sprawcą upadku Gapy był Zagar i widział to każdy tylko nie pan. Zastanawia mnie czemu w Gorzowie na meczach z Falubazem zawsze myli się pan na korzyść miejscowych... Ja bym panu nie dał sędziować nawet 1 ligi. Cienki z pana bolek.
Zengota też nie błyszczał. Znowu chłopak nie myśli na torze. Lindgrena wywiózł tak, że spadł na ostatnią pozycję. Całe szczęście Freddy na dystansie objechał Ruuda.

Co do szans Falubazu na majstra to ciągle trudno mi uwierzyć w to, żebyśmy mogli wygrać ligę. Jak trafimy w półfinale na Toruń to wygramy. Jestem o to spokojny. Natomiast gorzej będzie z Lesznem. Trzeba obiektywnie powiedzieć, że Unia zasłużyła na ten tytuł. Ale co tam, jedziemy na maksa, z wicemistrza też będziemy się cieszyć!
Edytor zaawansowany
  • Gość: tomm IP: 77.242.236.* 22.08.10, 22:35
    Oby dzisiejsze wydarzenie było początkiem końca "igrzysk" które mają
    miejsce w Gorzowie. Pora zakończyć egoistyczne podejście władz do
    jednej bezsensownej dyscypliny. Wierze w to, że kibice którzy
    kolejny raz poczuli u siebie gorycz porażki z odwiecznym rywalem,
    pomogą w zakończeniu układu dwóch osób. Sport musi mieć aspekty
    rywalizacji a nie komercji.
  • Gość: ZIBI IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.08.10, 22:43
    W PEŁNI ZGADZAM SIĘ Z OCENĄ , KTÓREJ DOKONAŁ CARLITOS !
    Wielkie brawa dla MOTOMYSZY - to super niespodzianka po
    wiosennych trudach , tak głośno wyśmiewanych przez boskich !----
    ---- stalowcy zbyt wcześnie okrzyknęli się mistrzami DMP 2010
    i zbyt arogancko atakowali kibiców innych klubów - do
    mistrzostwa trzeba dorosnąć !!! Miłych wakacji !
  • Gość: Stal to My IP: 194.54.188.* 23.08.10, 07:21
    Zagar - out
    Rudd - out
    Gustaffson - out
    Falubaz - klasa i serce do walki
    Gollob i Pawlicki - klasa i serce do walki
  • Gość: berni IP: 82.177.57.* 23.08.10, 07:57
    Oni są skutkiem, przyczyna leży w tych którzy kupują zawodników. Żałosne,
    wybudować stadion, wydać kupę kasy żeby regularnie przegrywać z miastem z
    którym się konkuruje w regionie, nie chce mi się o tym gadać.
  • Gość: <<-->> IP: *.rev.inds.pl 23.08.10, 08:03
    gdzie jest Nicki tam nie ma i nie będzie DMP , ta klątwa wisi na nim i wisieć
    będzie...
  • Gość: kolo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.10, 08:14
    słucham komentarzy, czytam .... byłem na tych wspaniałych zawodach, wspaniałych, bo zawodnicy walczyli. Choć szczerze mówiąc jedynym walczącym po naszej - gorzowian stronie, jest Tomasz Gollob. Niezależnie od pozycji po starcie widać było zacięcie i niezwykłe umiejętności tego zawodnika.
    Reszta to kicz i bufonada. Organizacja zawodów - to słychać i czuć - towarzystwo wzajemnej adoracji na koszt zwykłych gorzowian i Bogu ducha winnych, choć bezmiernie naiwnych, kibiców - jak słyszałem STALECZKI. Nie warto w czymś takim uczestniczyć dopóty, dopóki sport żużlowy nie stanie tym czym być powinien - rywalizacją ambicji i umiejętności a nie wydanej kasy na zakupy zawodników i wydatki publicznych pieniędzy na całą tę kiczowatość. Jako podatnik mam dość biernemu przyglądania się temu i swoje zrobię przy okazji najbliższych wyborów na prezydenta miasta.
  • Gość: gad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 09:11
    W pełni popieram
    Dość marnowania publicznych pieniędzy
    Dla czego tyle pieniędzy dostali (280 tys) powinni je zwrócić przecież już im nie będą potrzebne !!!
    Są inne dyscypliny na które warto postawić
    Dość już tego kolesiostwa
    Czas na zmiany w klubie
    Czas na zmiany w mieście - ludzie czy wy tego nie widzicie że oni ciągną nas na dno !!!
    Czas na zmiany !!!
  • Gość: elfabito IP: *.sebn.pl 23.08.10, 09:31
    Szczerze mówiąc jestem bardzo rozczarowany postawą naszej druzyny.
    Juz przed sezonem bylo wiadomo, ze gdy zabraknie jednego z dwóch
    filarów Staleczki, wszelkie marzenia o zdobyciu medalu się posypią.
    Niestety tak też się stało.
    Szanuję prezesa Komarnickiego za to, że wkłada serce w ten klub i
    jako nieliczna drużyna w polskim speedwayu nie mamy problemów z kasą.
    Jednak same pieniądze nie zrobią z nas mistrza. Do dzisiaj nie
    rozumiem po co podrzucił nam kukułcze jajo, którym jest Gapiński!
    Kupno Pedersena ok, jest to wartosciowy zawodnik, ale czy nie lepiej
    rozejrzec się za solidnymi polskimi czy zagranicznymi żużlowcami,
    którzy mogą zdobyc 7-8 punktów na mecz. Nigdy nie zdobędziemy
    mistrza, jezeli w meczu punktuje tylko dwóch zawodników. Jak dla
    mnie należy calkowicie przebudować skład Staleczki. Gapiński out,
    Ruud out, Gustaffson out, Zagar out, nad Pedersenem warto się
    zastanowić. Za wszelką cene trzeba zatrzymac Pawlickiego w Gorzowie
    oraz w koncu zainwestowac w gorzowskich młodzików.

    To chyba tyle. Mam nadzieję, że skład zostanie zbudowany tym razem z
    głową. Za pieniądze przeznaczone na budowę stadionu można
    skompletować porządny, równy skład. Tak na dobrą sprawę to po co nam
    tak duzy stadion? Chcemy byc lepsi od Torunia? W sezonie bedą może
    dwie imprezy gdy bedzie pełny, czyli derby i ewentualnie IMŚ jeżeli
    nam zostaną przyznane. Megalomania Prezydenta Jędrzejczaka i Prezesa
    Komarnickiego nie prowadzi do niczego dobrego w Gorzowskim żużlu.
  • Gość: jess IP: *.gorzow.mm.pl 23.08.10, 11:17
    Czy wiecie jaki teraz będzie scenariusz?Prezes najpierw ogłosi,że rezygnuje,a
    gdy opadnie fala krytyki (dotyczącej: braku
    profesjonalizmu,bufonady,sprzeniewierzania publicznych pieniędzy i tej całej
    farsy służącej robieniu PR-u i biznesu) prezes- na zasadzie znanego klasyka "nie
    chcem,ale muszem" - ogłosi,że łaskawie zgadza się nadal "poprezesować" wszak nie
    może opuszczać "tonącego okrętu",tym bardziej,że przecież "do trzech
    razy(blamaży) sztuka"...Bo i jak okręt opuszczać,gdy w nim tyle skrzyni
    złota(czytaj :pieniędzy podatników)...
  • carlitos 23.08.10, 12:40
    Największym problemem ludzi takich jak Komarnicki jest to, że oni wszystko chcieliby zaraz, już, natychmiast. Medal DMP? Teraz, od razu. Efekt jest taki, że od 3 lat zostaje z niczym. Niech sobie popatrzy ile lat pracował Dowhan na zbudowanie silnego Falubazu. Prezesem jest od 2003 r. a sukcesy przyszły dopiero po 6 latach.

    Dajcie pojeździć w końcu swoim juniorom. Dzieciaki jeżdżą bardzo przyzwoicie w juniorskich zawodach ale jak się porówna ich doświadczenie z ich rówieśnikami - Dudkiem czy Pawlickim to jest po prostu przepaść. Dudek to jest w ogóle ewenement, bo ten chłopak w wieku 18 lat ma takie objeżdżenie jak chyba żaden inny zawodnik na świecie w jego wieku. Prawie codziennie jakiś zawody i to po całej Europie (na razie świadomie z wyłączeniem Anglii, bo na tamtejsze tory są jeszcze za ciężkie dla tak młodego chłopaka).

    Ja Gorzów za rok widzę tak: Gollob + junior wychowanek, Nicki + junior wychowanek, Pawlicki + Zagar, junior wychowanek.

    Wiadomo, że to nie jest skład na majstra ale przynajmniej kibice będą mogli dopingować swoich a za 2-3 lata przy Gollobie macie odchowanych swoich wychowanków, którzy będą znaczyć o sile klubu.
  • Gość: Marlon IP: 93.190.152.* 23.08.10, 12:02
    Panie carlitos.
    Można się zgodzić z następującymi sprawami:

    Sędzia: jasne, że nie miał prawa wywalić Hancocka, jeśli miałbym
    wybierać między wykluczeniem Zagara, a Gapińskiego to wykluczyłbym
    Gapę, bo jednak to on jechał na końcu stawki. Sędzia wiedząc,ze
    Zielona ma awans dał jeszcze szansę Stali, więc faktycznie się nie
    nadaje do tego sportu.

    Gollob: dobrze, że potraficie docenić jego klasę, można go nie
    lubić, ale nie było w Polsce takiego zawodnika

    Znów jednak się nie ze wszystkim zgodzę. Stal to nie tylko Gollob i
    Pawlicki, bo przypomnę ci, że jeszcze 2 dni przed meczem mieliście
    pełne gacie ze strachu i szarpaliście się o godziny meczu. Teraz
    masz dziką satysfakcję, co manifestujesz na dodatku gorzowskim, ale
    nie wiem w jakim celu? Chyba dla podgrzewania antagonizmów między
    waszymi klubami (przypomnę, że ja jestem z Czewy). Moim zdaniem
    właśnie kontuzja Nikosia zawaliła Stali te mecze, bo w pełnych
    składach to Gorzów u siebie wygrałby wyżej, a wy moglibyście teraz
    liczyć tylko na lucky losera.

    Teraz kolejna rzecz: daj Boże takiego wychowanka jak Zengota w
    każdym klubie, gość zrobił 8pkt, to chyba nie jest mało?

    Połfinały.
    Wy macie 4 punkty za dwómecz ze Stalą, Unia ma 2pkt i jeśli dobrze
    pamiętam +12 małych. Na tą chwilę to z czwórki połfinałowej ( piszę
    w trybie dokonanym, bo cudów nie będzie ) tj. wy, Unia, Unibax i
    Sparta to Zielona ma najsłabszy zespół, a że prawdopodobnie traficie
    na Spartę ( Unibax u siebie ich stuknie 20pkt ) to nie cieszyłbym
    się tak bardzo, biorąc pod uwagę, że już 2 razy dostaliście bęcki.
    Jeśli traficie na Unibax ( w przypadku wyniku 50-40 Toruń-Wrocław ),
    to też będzie cieżko, bo Unibax już z Hansem. Jedyna szansa dla
    Zielonej w półfinale ( ale w nią nie wierzę ) to wygrana Sparty w
    Toruniu i wtedy jako lucky loser wchodzi Tarnów, z którym
    powinniscie wygrać. Nie ma natomiast żadnej mozliwości jak
    piszesz,żebyscie jechali półfinał z Lesznem, bo jest na podstawie
    meczów ćwierćfinałowych tworzona oddzielna tabela, gdzie znów 1
    jedzie z 4, a 2 z 3, więc wytłumacz mi szanowny kolego, w jakiej
    konfiguracji możecie trafić na Leszno?

    i na koniec jeszcze: zamiast klucza w 1 rundzie playoff, czyli 1
    jedzie z 6, 2 z 5 oraz 3 z 4, powinno być wybieranie, tzn Unia
    Leszno jako nr 1 po rundzie zasadniczej mogłaby sobie wybrać
    dowolnego przeciwnika w play off, np. Atlas z pozycji 4, Gorzów jako
    drugi zespół wybierający mogłby sobie wybrać np. nr 6 ( Tarnów), a
    Unibaxowi ( 3) zostałaby 5, czyli Falubaz. Taki model funkcjonował
    kiedyś w Anglii i super się sprawdzał i nie byłoby głupich podejrzeń
    o ustawianie meczu Sparta-Unibax w ostatniej kolejce zasadniczej,
    gdzie było 39-51
  • Gość: Marlon IP: 93.190.152.* 23.08.10, 12:26
    małe sprostowanie:
    przy zwyciestwie Wrocka w Toruniu istotnie trafiacie na Leszno, a
    przy remisie Wrocka w Toruniu trafiacie na Tarnów. Tak czy siak oba
    scenariusze są dla Zielonej bardzo mało prawdopodobne.
  • carlitos 23.08.10, 13:05
    Wrocław mógłby wygrać w Toruniu. Stać ich na to, ale najpierw trzeba chcieć...
  • carlitos 23.08.10, 13:03
    Ale za co wykluczać Gapę? Nie był winny upadku. Miał do wyboru staranować
    Hancocka albo zrobić to co zrobił. Zachował się bardzo rozsądnie, bo wypuścił
    motocykl w dmuchaną bandę i uratował kości własne i Grega.

    Co do pisania na dodatku gorzowskim to sorry ale on jest ogólnopolski. Wejdź
    sobie na gazeta.pl/sport/żużel. Tam wisi ten artykuł. Zresztą jesteś z Czewy to
    niby jak wszedłeś na ten wątek. Tak samo jak i ja, przez Gazeta.pl.

    > powinniscie wygrać. Nie ma natomiast żadnej mozliwości jak
    > piszesz,żebyscie jechali półfinał z Lesznem, bo jest na podstawie
    > meczów ćwierćfinałowych tworzona oddzielna tabela, gdzie znów 1
    > jedzie z 4, a 2 z 3, więc wytłumacz mi szanowny kolego, w jakiej
    > konfiguracji możecie trafić na Leszno?

    O godziny meczu szarpaliśmy się wspólnie bo to było w naszym i Gorzowa
    interesie. Teraz Wrocław z Toruniem sobie to odpowiednio ustawią. Ja typuję
    układ w którym Toruń jedzie półfinał z Lesznem a Wrocław trafia na Falubaz. Tak
    im będzie najwygodniej to rozegrać. My wolelibyśmy trafić na Toruń, ale raczej
    nam się nie uda.
    Tak czy inaczej uważam, że poradzimy sobie zarówno z Toruniem jak i Wrockiem.
    Natomiast Leszno jest od nas mocniejsze i dlatego napisałem, że w końcu musimy
    na nie trafić (w finale) i dostaniemy bęcki (ale srebrny medal to też jest coś).
    Prędzej czy później trzeba będzie się z nimi spotkać.

    Co do reformy rozgrywek to ja już swoje napisałem. Zapraszam tutaj:

    www.sportsboard.pl/Forum/viewthread.php?FID=3&TID=38293&pagenumber=4
    Twoja propozycja niewiele zmienia, bo w dalej runda zasadnicza niewiele znaczy.
    Wybór jest tak ograniczony, że w przypadku takiej drużyny jak Gorzów, gdzie nie
    może jechać Nicki to jest kicha niezależnie od tego czy się jedzie z Falubazem
    czy z Wrockiem. Dlatego ja zaproponowałem system handicapu i pełnych play offów,
    gdzie każdy jedzie z każdym w grupie a nie system pucharowy.
  • Gość: Marlon IP: 93.190.152.* 23.08.10, 14:24
    po pierwsze:
    Szczerze mówiąc, to wątpie, że ktokolwiek chce trafić na Unię
    Leszno, nawet Unibax, choć personalnie ma najmocniejszy skład w
    lidze. Cóz więc ma zrobić Unibax nie chcąc się spotkac z Unią? Otóż
    wygrać niżej , niż pregrał we Wrocławiu i wtedy jedzie z wami, a
    Sparta jedzie wtedy z Unią. Pamiętaj jednak, że Sparta też nie chce
    jechać z Unią, coż więc ma zrobić ? Opcja 1: przegrac w przedziale
    bodaj 14-26 punktów i jest wtedy LL i jedzie z wami. Opcja 2: Iść na
    całość i wygrać w Toruniu i wtedy jedzie z Unią Tarnów w półfinale,
    co oznacza w praktyce pewny finał. Cieślak o tym wie, ale ma tylko 3
    pewniaków Crumpa, Bjerre i Janowskiego, reszta za słaba na Unibax w
    Toruniu.

    po drugie:
    ten wypadek to trafnie skomentował Cegielski, to był taki łańcuszek
    nieszczęscia, zauważ, że oni jechali bardzo blisko siebie w 4 na
    prostej. Zagar atakował Zengotę przeszkodził Gregowi, ale przecież
    był z przodu i specjalnie mu nie zajechał. Greg się ratował to
    przeszkodził Gapie. Ja bym nikogo nie wykluczał, ale skoro regulamin
    każe, to skłaniam się ku Gapie, bo jechał ostatni.

    po trzecie: wybór przeciwnika ma sens, bo np, Stal bez Pedersena
    była skazana na przegraną z Falubazem, ale przykładowo, gdyby w
    Sparcie nie mógł jechać Crump, czy Bjerre, to wybierają w play off
    Spartę i mają szansę. A w półfinale wraca Nicki i walczą o złoto
    nawet.

    po czwarte: handicap, czyli np. dodatkowe 4 punkty na starcie
    dwumeczu dla wyżej sklasyfikowanej drużyny, tak? Dla mnie pomysł
    ciekawy, ale zależy od wysokośći handicapu. Moim zdaniem para 1-6,
    handicap +6, para 2-5 +4, para 3-4 +2, ale handicap ma 3 wady: po
    pierwsze, mecze mogą być mniej ciekawe, a po drugie w praktyce
    skazuje play off na klucz 1-6, 2-5, 3-4 zamiast wyboru, po trzecie
    wreszcie: kto spoza żużla to zakuma? Handicap był już przerabiany w
    Anglii, mam mieszane odczucia, oczywiście jest sprawiedliwszy niż
    obecny system.

    po czwarte: pełny play off z udziałem Bydgoszczy i Czewy (przykro to
    pisac, ale to prawda ) przy 8 drużynach, to parodia i dawanie
    szansy ligowym outsiderom. A jesli w czasie dwumeczu Unii z CKM w
    jednym biegu rozbije się Kołodziej z Balińskim i Unia by odpadła z
    cienkim CKM? To byłoby niesprawiedliwe. Jeśli piszesz o innym
    pomysle, to wklej , bo nie moge twojego linka odpalić.
  • carlitos 23.08.10, 14:52
    I. Nikt nie chce trafić na Unię ale ktoś musi :) Wrocław popłynie totalnie w Toruniu. Wydaje mi się, że Unibax ma mimo wszystko największe szanse w starciu z Unią. Falubaz dostanie bęcki, Wrocław tym bardziej. Natomiast dla Wrocławia Falubaz jest bardzo wygodnym rywalem. Dlatego uważam, że Wrocek nie będzie istniał w Toruniu. A Unibax nie może nie jechać u siebie. Kibice nie przepuszczą. Dlatego pary na półfinał: Unia-Unibax, Falubaz-Betard.

    II. Co do wypadku to masz rację, tyle że z tego co wiem, to sędzia musi wykluczyć sprawcę przerwania wyścigu.

    III/IV. Ok wklejam całość:

    Moje propozycje zmian w rozgrywkach ligowych


    Witam,
    Przeczytałem zamieszczone wcześniej propozycje zmiany w rozgrywkach żużlowych. Postanowiłem przygotować swoją propozycję reformy rozgrywek ligowych w Polsce.

    I. Wady istniejącego systemu:

    a) System jest niesprawiedliwy i zachęca do kombinacji.

    Mistrzem kraju nie zostaje drużyna, która przez cały rok wygrała najwięcej meczów i zdobyła najwięcej punktów, ale ta która pojedzie najlepiej w 6 ostatnich meczach sezonu. Wcześniejsze 14 spotkań tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Liczy się tylko zajęcie miejsca w pierwszej 6. Dodatkowo kluby kombinują pod koniec rundy zasadniczej i w pierwszej fazie play off tak aby ustawić rozgrywki w korzystny dla siebie sposób. Niewiele ma to wspólnego z autentyczną sportową rywalizacją.

    b) Mała liczba spotkań.

    Obecny system rozgrywek w przypadku najlepszych 4 ekip gwarantuje zaledwie 20 spotkań w całym roku. Wiadomo, że kluby w znacznym stopniu żyją z kibiców. Niby jak mają się utrzymać, skoro rozgrywają zaledwie 10 imprez ligowych na własnym torze. Policzyłem, że w tym roku od kwietnia do końca października mamy 31 niedziel. Mając na względzie aurę panującą w Polsce, oznacza to że realnie możemy sobie pozwolić na rozegranie 26-28 kolejek ligowych.

    c) Zależność rozgrywek od podrzędnych imprez.

    Mecze wielokrotnie są odwoływane a liga paraliżowana przez idiotyczne ograniczenia spowodowane rozgrywkami, które nikogo nie interesują i nie mają żadnego prestiżu (vide wszelkiego rodzaju Mistrzostwa Europy itp. dziwadła).

    d) System nie sprzyja szkoleniu juniorów.

    Obecne rozgrywki są tak zorganizowane, że w składzie wystarczy jeden klasowy junior natomiast drugi spełnia rolę figuranta, który odjedzie jeden wyścig i może iść pod prysznic, bo mecz jest dla niego skończony. Dodatkowo, kluby wolą inwestować w „gotowe produkty” zamiast szkolić swoich. Co z tego że przepisy nakazują szkolenie własnych juniorów skoro nie wymuszają wystawiania ich w rozgrywkach ligowych.

    e) System jest kosztowny.

    Mała 8 zespołowa ekstraliga wymusza na prezesach wyścig zbrojeń, gdyż bez tego klub czeka niechybna degradacja. Z racji niewielkiej ilości wartościowych zawodników na rynku system, w którym klub musi mieć w meczu praktycznie 5 seniorów sprawia, że ich cena jest bardzo wysoka. Warunki określają nie kluby ale zawodnicy, którzy ustalają zmowy cenowe tak aby zagwarantować sobie odpowiednio wysoki zysk.

    II. Reforma systemu – ślepe uliczki.

    Jest kilka powtarzanych przez kibiców i prezesów klubów pomysłów, które są moim zdaniem złe, a niektóre wręcz niebezpieczne dla rozgrywek ligowych w Polsce.

    a) KSM

    Nie ma skuteczniejszej metody na zniszczenie ligi żużlowej w Polsce jak wprowadzenie KSM. Jak sama nazwa wskazuje, mechanizm ten zmusza kluby i zawodników do nieustannej kalkulacji. Jest wbrew istocie sportu, która wyraża się w tym, że zawodnik chce wypaść jak najlepiej a nagradza się tych którzy są najlepsi. KSM zniekształca te zasady. KSM to pochwała przeciętności, zwalczanie zawodników wybitnych i promowanie nieuczciwych zagrań w celu obniżenia średniej. Przerabialiśmy już KSM w Polsce i wszyscy widzieli do czego to prowadziło. Paradoksalnie zresztą, KSM nie zapobiegło zbudowaniu żużlowych dream teamów, co miało być główną zaletą tego rozwiązania.
    Podsumowując – KSM to patologia.

    b) Utrzymanie ośmiozespołowej ekstraligi z racji tego, że jest mało wartościowych zawodników a mecze w dziesięciozespołowej lidze będą nudne i do jednej bramki.

    To jest zły pomysł z kilku względów. Taka kadłubkowa liga oznacza mało spotkań, ciągle tych samych drużyn. Nie daje szans na rozwój ekstraligi. To są ciągle te same ekipy, spośród których co jakiś czas 3 kiszą się w 1 lidze.
    Jaką możliwość awansu do eligi i pozyskanie wartościowych sponsorów, przyciągnięcie kibiców mają kluby np. z Łodzi, Krosna czy Grudziądza ? Minimalne.
    Nikt im nawet nie da szansy, ponieważ nie są w stanie przebić się, nie mają wartościowych sponsorów, zainteresowania samorządów i inwestycji w infrastrukturę stadionową i szkolenie juniorów. Koło się zamyka.

    Podsumowując: Zielona Góra, Toruń, Wrocław, Częstochowa, Bydgoszcz, Leszno, Toruń, Tarnów, Gdańsk, Rzeszów i Rybnik zmonopolizowały rozgrywki, co na dłuższą metę jest niekorzystne dla całej ligi.

    c) Limit wydatków, salary cup itp.

    Wiara, że tego typu rozwiązania rodem z NBA sprawdzą się w polskich realiach to złudzenie. Mamy już limit wydatków w ekstralidze i jest on fikcją. Znaczną część zarobków topowych zawodników (czołówka GP) stanowią nie biegopunktówki czy ryczałty za mecze tylko dochody z kontraktów sponsorskich, reklamowych itp. zawieranych przez zawodników nie z klubami tylko z osobami trzecimi. Tych przychodów nikt nie jest w stanie zweryfikować i nikt nie uwzględnia ich w limicie budżetowym narzucanym przez władze ligi. Problem polega na tym, że przychody zawodników, są bezpośrednio powiązane z konkretnymi klubami. Zawodnik dostaje gwarancję, że jeśli podpisze kontrakt na takich to a takich zasadach (w ramach limitu wydatków) to klub załatwi mu kontrakt sponsorski od firmy pana X. Ekstraliga żużlowa czy PZMot. to nie jest agencja wywiadu i urząd kontroli skarbowej w jednym. Żaden audytor tego nie zweryfikuje. Nie wspominam już o szarej strefie, w której pieniądze przechodzą z ręki do ręki bez żadnej ewidencji czy odprowadzania podatków.
    Dlatego klub X oraz Y mogą mieć formalnie budżet na takim samym poziomie (w limicie wydatków), ale to klub X będzie miał 2 czołowych jeźdźców z GP podczas gdy drugi co najwyżej 2 przeciętniaków. Y na mistrzów po prostu nie stać. Business as usual.
    Czy z tej kwadratury koła jest jakieś wyjście ? Złotego środka nie ma, ale limit wydatków jest potrzebny, tyle że musi zacząć funkcjonować w zmodyfikowanej formie. Ale o tym później.

    d) Zakazy zatrudniania obcokrajowców.

    Czytam, że należy zakazać startu zagranicznym juniorom oraz zagranicznym seniorom przeciętniakom, którzy wygryzają ze składów wychowanków klubów. Odnośnie juniorów jestem skłonny się zgodzić, tyle że nie należy zapominać, o tym że Polska nie znajduje się w prawnej próżni. Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i tego typu ograniczenia muszą być tak skonstruowane aby nie naruszały zasad traktatowych. Zakaz mogłyby być skuteczny w odniesieniu do Rosjan, Australijczyków i to w zasadzie tyle. Cała reszta juniorów zalewających naszą ligę to obywatele UE. Poza tym przypomnijcie sobie ile do tej ligi wnieśli tacy zawodnicy jak Saifudinow, Jonsson, Holder, Vaculik czy Lindgren którzy przecież zaczynali starty na pozycji juniora.
    Odnośnie średniaków zagranicznych to jestem zdecydowanym przeciwnikiem jakichkolwiek ograniczeń. Ich obecność sprawia, że nasi seniorzy muszą ograniczać swoje żądania finansowe.
    Kluby muszą zrozumieć, że stawianie na wychowanków, jest w ich jak najlepiej pojętym interesie. Tylko w takim wypadku klub może liczyć na identyfikację zawodników z klubem a kibiców z zawodnikami. Kto tego zaniedbuje, to prędzej czy później będzie miał pustki na trybunach. Wieloletnia polityka takich klubów jak Wrocław czy Bydgoszcz jest tutaj najlepszy przykładem.
  • carlitos 23.08.10, 14:53
    III. Proponowane zmiany.

    1. Reforma finansowa. Limit budżetowy klubów.

    Jak już wcześniej pisałem obecnie obowiązujący limit wydatków się nie sprawdza. Jest on fikcją, a poszczególne kluby skutecznie go omijają. Realne wydatki czołowych klubów (i ludzi związanych z tymi klubami) są wyższe o co najmniej 2 miliony (w każdym).
    Teraz jest tak, że ważnym elementem kontraktu pomiędzy zawodnikiem a klubem jest negocjowanie powierzchni reklamowej, którą zawodnik będzie miał wyłącznie do swojej dyspozycji. To jest bardzo wygodna furtka do ukrycia wydatków klubów. Po prostu, oddaje się dużą powierzchnię do dyspozycji zawodnika, który następnie sprzedaje ją sponsorowi, którego przyprowadza prezes danego klubu. Efekt jest taki, że zawodnik dostaje za takie reklamy prawie tyle pieniędzy co zarobi na torze. Ale w budżecie klubu takiego wydatku się nie uwzględnia, bo formalnie rzecz biorąc nie jest to wydatek klubu.
    Dlatego też, pewne efekty mógłby przynieść przepis, który nakazywałby zawodnikom, aby cała powierzchnia reklamowa (a nie część jak jest teraz) na kewlarach, motocyklach oraz strojach w jakich zawodnicy i członkowie ich ekip występują na imprezach ligowych, mogła być sprzedawana tylko i wyłącznie przez klub. Równocześnie musi obowiązywać przepis nakazujący uwzględnianie w narzuconym klubom limicie budżetowym - przychodów ze sprzedaży ww. reklam. Oczywiście, kluby rozliczałyby to potem z zawodnikami w kontraktach, ale wymusiłoby to rzeczywiste obniżenie wydatków z uwagi na odgórny limit.

    2. Reforma systemu rozgrywek ligowych.

    Ekstraliga musi zostać powiększona do 10 drużyn. I liga powinna składać się z 12 drużyn. Zespołom z Miszkolca i Daugavpils należy podziękować. To jest polska liga a nie wschodnioeuropejska. Łotewska drużyna powinna zawiązać ligę razem z rosyjskimi i ukraińskimi ekipami. W każdym razie, to nie jest już nasz problem.

    a) Zmiana organizacji rozgrywek.

    10 zespołowa liga oznacza, że runda zasadnicza będzie liczyła sobie 18 kolejek (zamiast obecnych 14). Zmodyfikowany play off powinien wyglądać następująco:

    Wariant nr 1:
    Pierwsze 6 ekip walczy o DMP natomiast 4 pozostałe o utrzymanie. System każdy z każdym (mecz i rewanż). Po rundzie zasadniczej punktacja ulega skasowaniu. Nagrodą za dobrą jazdę w RZ będzie handicap w dużych punktach przyznawanych drużynom według następującego schematu:
    I miejsce – 7 pkt
    II miejsce – 5 pkt
    III miejsce – 3 pkt
    IV miejsce – 2 pkt
    V miejsce – 1 pkt
    VI miejsce – 0 pkt

    W play offach obowiązywałyby punkty bonusowe podobnie jak w RZ, ale w przypadku remisu w dwumeczu, bonus jest przyznawany ekipie, która po RZ była wyżej w tabeli.
    W takim układzie grupa drużyn walczących o DMP rozgrywa 10 spotkań w play off. Wygrywa ekipa z największą ilością punktów. W przypadku równej ilości punktów decydują małe punkty a nie bilans bezpośrednich spotkań (łącznie 28 meczów w sezonie).

    Natomiast grupa spadkowa rozgrywa mecze systemem każdy z każdym. Czyli mamy dodatkowych 6 spotkań (łącznie 24 mecze w sezonie). Dwie ostatnie ekipy automatycznie spadają do 1 ligi. Żadnych baraży. Dwie najlepsze ekipy z 1 ligi automatycznie awansują do ekstraligi (pod warunkiem, że spełnią wymogi licencyjne).
    1 liga rozgrywa w sezonie 22 kolejki ligowe, które rozstrzygają kto awansuje do ekstraligi. Obowiązuje system punktów bonusowych, ale nie ma play off’s.

    Wariant nr 2:
    Po rundzie zasadniczej liga ulega podziałowi na dwie grupy po 5 zespołów. W takim przypadku mamy w ekstralidze w sumie 26 kolejek. Handicap w play off wygląda następująco:
    I - 6 pkt
    II - 4 pkt
    III – 2 pkt
    IV - 1 pkt
    V - 0 pkt
    Analogicznie w grupie spadkowej. Pozostałe zasady jak w wariancie nr 1. To rozwiązanie nie jest idealne, bo zawsze jakaś ekipa musi pauzować dlatego zdecydowanie wolałbym wariant nr 1.

    Wariant przejściowy:
    wiadomo, że w przejściowym sezonie liga będzie ośmiozespołowa, ale bez spadkowiczów. Dlatego też na ten jeden wyjątkowy sezon proponuję następujący wariant play off:
    po RZ (14 spotkań) rozgrywamy play off w którym biorą udział tylko ekipy od 1 do 6 miejsca. „Karą” dla najsłabszych dwóch będzie to że zakończą sezon w lipcu. Pozostałe rozgrywają play off systemem każdy z każdym. Punkty z RZ ulegają skasowaniu, ale wprowadzamy handicap według następującego schematu:
    I miejsce – 7 pkt
    II miejsce – 5 pkt
    III miejsce – 3 pkt
    IV miejsce – 2 pkt
    V miejsce – 1 pkt
    VI miejsce – 0 pkt

    Podsumowanie:

    zaproponowane warianty mają taką zaletę, że pozycja w tabeli po rundzie zasadniczej w końcu ma jakieś znaczenie. Zdaję sobie sprawę, że system handicapu w play off nie jest idealny. Komplikuje wszystko i trochę zaciemnia obraz, ale sprawia, że rozstrzygnięcie rozgrywek jest dużo bardziej sprawiedliwe i bardziej odzwierciedla dyspozycję ekip przez cały sezon a nie w 6 ostatnich spotkaniach. Skasowanie dużych punktów po rundzie zasadniczej sprawia, że teoretycznie o złoto może w play off walczyć nawet ekipa która zajęła w rozgrywkach 6 miejsce. Taki układ + system bonusów w play off sprawia, że ryzyko pozasportowych układów i ustawiania ligi (tak jak np. w zeszłym roku w play offach czy na koniec obecnej rundy zasadniczej) jest znacznie mniejsze. Nie znaczy to, że „spółdzielnie” nigdy nie powstaną. Tego żaden system rozgrywek nie wykluczy. Przy wariancie sześciozespołowej grupy w play off do zdobycia przez każdą z ekip jest 15 pkt, więc nawet czwarta drużyna po RZ ekipa ma realne szanse wywalczyć DMP.

    b) Wypożyczanie zawodników i ograniczenie z/z.

    Należy wprowadzić możliwość wypożyczania zawodników do 1 ligi z opcją „odwołania z wypożyczenia”. Taki zawodnik będzie mógł wystąpić w meczu ekstraligi jako pełnoprawny zawodnik. To rozwiązanie będzie szczególne pomocne w przypadku wychowanków klubu, którzy po zakończeniu wieku juniora nie znajdą miejsca w podstawowym składzie i są skazani na pełnienie roli rezerwowych (podobnie w przypadku niektórych juniorów). Przy takim wypożyczeniu będą mogli regularnie startować w 1 lidze i podnosić swoje umiejętności. Tacy zawodnicy mogliby wypełniać luki w razie kontuzji kogoś z podstawowego składu w konkretnym meczu ligowym.
    Zastępstwo zawodnika powinno dotyczyć wyłącznie 2 najlepszych zawodników w danej drużynie (wyznaczanych na podstawie średniej biegowej z ostatnich 6 spotkań) i być możliwe tylko w przypadku zwolnienia lekarskiego dla zastępowanego zawodnika na minimum 21 dni. W tym czasie, ten zawodnik nie może wystąpić w żadnym oficjalnym spotkaniu w Polsce jak i zagranicą. Jeśli ten zakaz zostanie złamany, klub który skorzystał z z/z będzie miał weryfikowany wynik spotkań w ten sposób, że zabierze się punkty uzyskane dzięki z/z. Zawodnik za naruszenie zakazu, dostanie automatyczny zakaz startów w lidze polskiej na 2 lata (po to aby nie było groźby szantażowania klubów przez zastępowanych zawodników).

    c) Możliwość wcześniejszego rozwiązania kontraktu.

    Należy wprowadzić do wzoru kontraktu zawodowego obowiązkowy zapis, że roczny kontrakt może ulec rozwiązaniu przez klub po zakończeniu rundy zasadniczej, w przypadku gdyby zawodnik po RZ nie osiągnął średniej meczowej na poziomie średniej obliczanej dla danego zawodnika według jego osiągnięć z poprzedniego sezonu. Oczywiście powyższe nie dotyczy zawodników z wieloletnimi kontraktami (z wyłączeniem ostatniego roku obowiązywania kontraktów) i debiutantów. W przypadku rozwiązania kontraktu, taki zawodnik nie może już w tym roku wystartować w żadnym meczu eligi (co nie wyklucza zatrudnienia przez klub pierwszoligowy).
  • carlitos 23.08.10, 14:54
    d) Zmiany w tabeli biegowej.

    Jestem zwolennikiem tradycyjnego systemu 15biegowych meczów. Natomiast trzeba
    zagwarantować odpowiednią liczbę startów juniorom. Dlatego proponuję
    wprowadzenie przepisu nakazującego, aby w każdym meczu juniorzy musieli zaliczyć
    minimum 8 startów. To zagwarantuje, że nawet wystawienie jednego juniora 6 razy
    w meczu sprawi, że drugi junior będzie musiał pojechać przynajmniej w dwóch
    biegach. Obowiązkowy bieg juniorów należałoby przestawić z 1 na 7 wyścig
    (względy bezpieczeństwa).
    Dwaj juniorzy musieliby występować w składzie podstawowym. Rezerwowy junior jako
    obowiązkowy rezerwowy pod nr 7 i 15. Czyli w drużynie musi być aż trzech
    juniorów. Dodatkowo należy wprowadzić przepis nakazujący, aby przynajmniej dwóch
    juniorów miało polską licencję żużlową. Natomiast należy znieść ograniczenia
    odnośnie minimalnej liczby seniorów z polską licencją (obecnie jest to minimum 2
    seniorów oraz 1 junior). Tym sposobem mamy jednego seniora, który albo zadowoli
    się małą liczbą startów albo zmieni klub lub zgodzi się na wypożyczenie. Tylko
    ten manewr sprawia, że z obecnych klubów ekstraligi (+Gdańsk i Rzeszów) ze
    składów wypadłoby od kilkunastu do nawet 20 seniorów. To oczywiście poprawia
    pozycję negocjacyjną klubów i obniży koszty a przy okazji sprawi, że kluby
    ekstraligi będą miały większy wybór.

    3. Wsparcie dla beniaminków.

    Kluby z 1 ligi, które awansują do eligi powinny mieć możliwość starania się o
    okresy przejściowe w zakresie dostosowywania swojej infrastruktury do wymogów
    licencyjnych. Taki okres mógłby trwać nawet 3 lata, pod warunkiem precyzyjnego
    rozpisania co do kiedy ma być zrobione. Dodatkowo taki klub musiałby się
    zobowiązać, że wszystkie wpływy jakie będzie otrzymywał z eligi od sponsora
    tytularnego oraz za transmisje telewizyjne będzie przeznaczał na dostosowanie
    się do wymogów licencyjnych (a nie np. na pensje dla zawodników).

    4. Uniezależnienie rozgrywek ligowych od innych imprez.

    Trzeba skończyć z idiotycznym odwoływaniem meczu z powodu międzynarodowych
    pseudorozgrywek o tytuły, które nic nie znaczą. Kto komu jest tutaj potrzebny ?
    FIM polskiej lidze czy na odwrót ?
    Nie znam dokładnych uregulowań obowiązujących pomiędzy FIM a polską federacją i
    zobowiązań wynikających z tego tytułu, ale jeśli nie będzie możliwości
    uniezależnienia naszych rozgrywek od tego typu śmiesznych imprez wymyślanych
    przez ludzi, którzy o speedwayu nie mają zielonego pojęcia, to należy
    podziękować panom z FIM/PZMot.
    Należy powołać na bazie istniejącej spółki rozrywki ligowe zrzeszające wszystkie
    22 kluby. Koniec z dyktowaniem warunków przez lobbystów, którzy przeforsowali
    obowiązek stosowania pseudotłumików w rozgrywkach pod egidą FIM itp. kwiatków.
    A to, że tak wyłoniony drużynowy mistrz Polski nie będzie zapisany złotymi
    zgłoskami w rejestrach FIM? I co z tego? Kogo to w ogóle obchodzi ?

    5. Modyfikacja limitu dla zawodników z GP. Promowanie wychowanków.

    Zastanawiałem się długo co zrobić z limitem dla zawodników z GP. Uważam, że nie
    należy go zmniejszać. Naprawdę wartościowych zawodników jest niewielu. Obecnie
    jesteśmy u progu zmiany pokoleniowej. W ciągu najbliższych lat pokolenie
    Hancocka, Crumpa, Golloba zakończy karierę, a następców wielkiego formatu tak
    naprawdę nie widać. Dlatego nie powinniśmy jeszcze dodatkowo ograniczać tym
    nielicznym startów w naszej lidze. W końcu to ma być najsilniejsza liga świata!
    Uważam, że obowiązujący limit 2 zawodników powinien być tylko nieznacznie
    zmodyfikowany. Nie może być tak, że klub karze się za prawidłowe szkolenie
    zawodników. A do tego sprowadza się obecnie obowiązujący limit 2 zawodników,
    niezależnie od tego skąd są. Dlatego proponuję wprowadzenie zasady, że limit
    jeźdźców z GP nie będzie dotyczył wychowanków klubów w których startują. Czyli
    np. gdyby w Zielonej Górze do GP oprócz Lindgrena dostali się Iverssen i
    Protasiewicz to ten trzeci nie byłby brany pod uwagę w limicie i mógłby
    normalnie startować w klubie, bo jest jego wychowankiem ale gdyby np. Leszno w
    GP miało Hampela Adamsa i Kołodzieja, to klub z jednego z nich musiałby
    zrezygnować, bo żaden z ww. nie jest wychowankiem klubu z Leszna. W ten sposób,
    choć trochę wynagrodzimy klubom poleganie na własnych wychowankach a nie
    bazowanie na transferach (a przy okazji będzie promowało polskich zawodników, bo
    wiadomo, że prawie tylko tacy są wychowankami klubów).
  • go_bsh 23.08.10, 22:12
    @carlitos: napisałeś dużo, ale z sensem i twoje propozycje są całkiem
    przekonywujące. Dobrze byłoby, gdyby dotarły one do właściwych osób, które mają
    wpływ na kształt regulaminu ekstraligi. Takimi osobami są np. prezesi klubów.
    Opublikuj swoje propozycje na łamach tygodnika żużlowego albo wyślij do
    prezesów. Może kogoś uda się zainteresować tymi przemyślanymi propozycjami.
  • Gość: robcio IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.10, 20:46
    Przemyślenie jest jedno!:bawcie się Panowie prezio,prezesie i kibice w ten swój
    żużel do woli,ale za swoje,a nie pozostałych podatników pieniądze!Poczytajcie
    sobie sportową prasę krajową.Kpią z Gorzowa i jego mieszkańców pisząc"
    "milionerzy z Gorzowa jadą na wakacje","nie pomogły miliony", "w Gorzowie jak
    trzeba,to na tor wyjadą białą karetą", "klub milionerów dziesięć lat bez tytułu"
    itd.itd.Nieprawdaż świetna promocja Gorzowa?!To wina naszych kochanych
    radnych,że drżąc przed szowinistami żużlowymi potulnie podnoszą rączki
    zaklepując nie kończące się strumienie pieniędzy miejskich na tą pseudo reklamę
    sportu i Gorzowa!
  • Gość: riks IP: 78.8.211.* 25.08.10, 02:31
    Jestem ciekaw, jakie wnioski z kolejnej porażki w pierwszej rundzie p-o
    wyciągnie zarząd SG ??? Pewno te co zwykle, czyli za rok zrobimy jeszcze
    większe zakupy...
    W ostatnich derbach w drużynie reprezentującej Gorzów nie wystartował ANI JEDEN
    GORZOWIANIN !!!
    Ciekawe, jakie wnioski wyciągnie zarząd z tej porażki ...?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.