Mam nadzieję, że ten pomysł nie przejdzie, że to tylko senny majak urzędników, którzy nigdy w klubie Pod Filarami nie byli i łatwo podjęli decyzję o jego likwidacji
Dobrze ,ze sa jeszcze tacy dziennikarze jak Renatka Ochwat.
Gorzów nigdy nie lubił jazzu cos na ten temat wiem bo byłem u zarania powstawania klubu jazzowego . Juz wtedy widziałem(Bogus tez ) jak sie prezes klubu wku...ał idąc do urzedników z propozycją koncertu.
Ostatnio czytałem artykuł jak powstawały konfrontacje jazzowe w latach 60. Zniszczono ,bo jakis urzedas- tego samego urzędu- kulturowo był z muzyką czastuszek . Świat sie zmienia ale nie mentalnośc karguli
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.